Józefa Szczurek-Żelazko krytykuje nadregulację prawa wodnego
Poseł Józefa Szczurek-Żelazko przedstawiła stanowisko Klubu Parlamentarnego PiS wobec projektu nowelizacji prawa wodnego z druku 2866. Podczas debaty zakwestionowała dodatkowe obowiązki i terminy, których jej zdaniem nie wymaga unijna dyrektywa dotycząca jakości wody w kąpieliskach.
Józefa Szczurek-Żelazko wskazała, że Polska wdrożyła dyrektywę dotyczącą jakości wody w kąpieliskach już w 2010 roku, a odpowiednie rozwiązania znalazły się również w prawie wodnym z 2017 roku. Jej zdaniem obecny projekt wykracza poza literalne wymagania prawa europejskiego.
Poseł PiS skrytykowała przewidziane w projekcie terminy przekazywania informacji, w tym termin 31 stycznia, dwa terminy 30-dniowe oraz obowiązek zawiadomienia innego państwa w ciągu maksymalnie dwóch dni. Podkreśliła, że terminy te nie wynikają wprost z dyrektywy.
Wątpliwości Józefy Szczurek-Żelazko dotyczą także projektowanego artykułu 46a. Wskazała, że jego przepisy mogą oznaczać dla samorządów konieczność rozbudowy kanalizacji, modernizacji oczyszczalni i realizacji lokalnych programów ochrony wód, bez wskazania źródeł finansowania.

Klub Parlamentarny PiS złożył poprawkę usuwającą sztywne terminy, które nie wynikają bezpośrednio z dyrektywy. Józefa Szczurek-Żelazko zaapelowała również o wskazanie źródeł finansowania nowych zadań i rzetelną ocenę ich kosztów. Obejrzyj nagranie i poznaj argumenty przedstawione podczas debaty.
Nadregulacja ponad wymogi dyrektywy
Józefa Szczurek-Żelazko wskazała, że Polska wdrożyła dyrektywę dotyczącą jakości wody w kąpieliskach już w 2010 roku, a odpowiednie rozwiązania znalazły się również w prawie wodnym z 2017 roku. Jej zdaniem obecny projekt wykracza poza literalne wymagania prawa europejskiego.
Dodatkowe terminy i obowiązki
Poseł PiS skrytykowała przewidziane w projekcie terminy przekazywania informacji, w tym termin 31 stycznia, dwa terminy 30-dniowe oraz obowiązek zawiadomienia innego państwa w ciągu maksymalnie dwóch dni. Podkreśliła, że terminy te nie wynikają wprost z dyrektywy.
Koszty dla samorządów
Wątpliwości Józefy Szczurek-Żelazko dotyczą także projektowanego artykułu 46a. Wskazała, że jego przepisy mogą oznaczać dla samorządów konieczność rozbudowy kanalizacji, modernizacji oczyszczalni i realizacji lokalnych programów ochrony wód, bez wskazania źródeł finansowania.

Poprawka Klubu PiS
Klub Parlamentarny PiS złożył poprawkę usuwającą sztywne terminy, które nie wynikają bezpośrednio z dyrektywy. Józefa Szczurek-Żelazko zaapelowała również o wskazanie źródeł finansowania nowych zadań i rzetelną ocenę ich kosztów. Obejrzyj nagranie i poznaj argumenty przedstawione podczas debaty.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Józefa Szczurek-Żelazko: projekt ustawy o medycynie laboratoryjnej
Józefa Szczurek-Żelazko składa uroczyste ślubowanie
Józefa Szczurek-Żelazko o świadczeniach i dodatku dla ratowników
Józefa Szczurek-Żelazko: Broni ustawy dla pacjentów
Józefa Szczurek-Żelazko: 10 mln zł dla Gnojnika na szkołę i drogi
Józefa Szczurek Żelazko- ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Fryderyk Kapinos
Fryderyk Kapinos pyta o granice zadłużania Polski
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska o walce z dezinformacją w sieci
Urszula Koszutska
Urszula Koszutska apeluje do prezydenta o ustawę cyfrową
Edward Siarka
Edward Siarka: Uczciwi są ofiarami programu Czyste Powietrze
Alicja Łuczak
Alicja Łuczak: Weta prezydenta kosztują miliardy
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec: PiS zadłużył Polskę najbardziej w historii
Artykuły
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2021: pielęgniarki, wynagrodzenia i nierozwiązany problem personelu
Artykuł
Listopad 2025: finansowanie NFZ i pytanie, kto zapłaci za leczenie
Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko.
Wysoka Izbo, procedujemy dzisiaj projekt kolejnej nowelizacji prawowodne z druku 2866.
Przedstawiany on jest jako konieczne wykonanie dyrektywy dotyczącej jakości wody w kąpieliskach.
Trzeba jasno powiedzieć, nie jest to pierwsze wdrożenie tej dyrektywy.
Polska implementowała ją już w 2010 roku, a odpowiednie rozwiązania znalazły się również w przepisach prawa wodnego z 2017 roku.
Dzisiaj rząd pod pozorem naprawiania wskazanych nieprawidłowości proponuje jednak przepisy wykraczające poza literalne wymagania prawa europejskiego.
Musimy również postawić pytanie, czy pod pozorem harmonizacji prawa Unii Europejskiej nie ogranicza się nadmiernie swobody państw członkowskich w regulowaniu spraw należących do ich kompetencji.
Ochrona zdrowia osób korzystających z kąpielisk oraz zapewnienie właściwej jakości wód są celami, które zasługują oczywiście na pełne poparcie.
Dyrektywa określa cele, natomiast rząd tworzy dodatkową krajową biurokrację.
Nowe procedury, kolejne obowiązki informacyjne oraz sztywne terminy, których dyrektywa wprost nie przewiduje.
A tak obecny rząd miał deregulować wszystkie procesy.
W projekcie wskazano termin 31 stycznia na przekazywanie informacji Głównego Inspektora Sanitarnego.
W dwóch odrębnych przepisach wprowadzono terminy 30 dniowe, a wojewoda ma zawiadamiać władzę innego państwa niezwłocznie, nie później niż w ciągu dwóch dni.
Ani termin 31 stycznia, ani terminy 30 dniowe, ani maksymalny termin dwóch dni nie wynikają wprost z dyrektywy.
Jest to nadregulacja, są to autonomiczne decyzje rządu koalicji 13 grudnia.
Powstaje więc pytanie, dlaczego przy okazji korygowania implementacji prawa europejskiego nakłada się na polskie instytucje dodatkowe obowiązki, których Unia Europejska od nas nie wymaga?
Jeszcze poważniejsze wątpliwości budzi projektowany artykuł 46a.
Nakazuje on właściwym organom podejmowanie praktycznych i proporcjonalnych środków na rzecz poprawy jakości wody.
Brzmi to ogólnie, ale w praktyce może oznaczać dla samorządów konieczność rozbudowy kanalizacji, modernizacji oczyszczalni, uszczelnienia systemów odprowadzania ścieków oraz realizacji lokalnych programów ochrony wód.
A gdzie są środki na wykonywanie tych zadań? Gdzie jest rzetelna ocena tych kosztów?
Dlaczego rząd nakłada potencjalne kosztowne obowiązki, nie wskazując żadnego źródła ich finansowania?
Szczególnie bulwersujące jest to, że w ocenie skutków regulacji rząd twierdzi, iż projekt nie spowoduje obciężeń administracyjnych dla podmiotów.
Jak można pogodzić tę deklarację z nowymi obowiązkami, terminami, raportowaniem i możliwymi inwestycjami po stronie samorządów?
Klub Parlamentarny PiS nie kwestionuje potrzeby ochrony zdrowia osób korzystających z kąpielisk ani poprawy jakości wód.
Sprzeciwiamy się jednak wykorzystywaniu prawa europejskiego jako pretekstu do nadregulacji, rozbudowywania biurokracji oraz przerzucania kosztów na samorządy bez zapewnienia im odpowiednich środków.
Dlatego, szanowny panie marszałku, składam w imieniu Klubu PiS poprawkę usuwającą sztywne terminy nie wynikające wprost z dyrektywy.
Oczekujemy również od rządu wskazania źródeł finansowania nowych zadań.
Prawo europejskie należy wdrażać rzetelnie, ale nie wolno pod jego pozorem ograniczać swobody krajowych organów i obciążać polskich samorządów kosztami, których nikt nawet uczciwie nie oszacował.
Szanowny panie marszałku, na pana ręce składam wspomnianą poprawkę.
Klub PiS w zależności od dalszego przebiegu procesu legislacyjnego zajmie w tej kwestii stanowisko.
Dziękuję bardzo, panie poseł.