Zbigniew Kuźmiuk: Polska nie jest państwem z dykty
Poseł Zbigniew Kuźmiuk 2 września 2026 roku ocenił wpływ obniżki VAT na inflację i finanse publiczne, krytykując krótkoterminowe rozwiązania rządu. Wystąpienie dotyczy także decyzji prezydenta o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Zbigniew Kuźmiuk przekonywał, że czasowe obniżenie stawki VAT nie jest wystarczającą odpowiedzią na wzrost cen ropy i możliwe skutki konfliktu w Zatoce Perskiej. Poseł określił Polskę mianem „państwa z dykty”, odnosząc się do planu obniżki VAT na dwa tygodnie za około pół miliarda złotych.
Poseł PiS przypomniał, że w 2022 roku obniżki VAT i akcyzy obejmowały paliwa, gaz, ciepło systemowe, energię elektryczną, żywność i nawozy sztuczne. Według jego słów rozwiązania te obowiązywały przez 12 miesięcy, a ich koszt dla budżetu wyniósł kilkadziesiąt miliardów złotych.
Zbigniew Kuźmiuk wskazywał również na poziom deficytu budżetowego w 2022 roku oraz relację długu publicznego do PKB po ośmiu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem dane te pokazują, że państwo rządzone przez PiS było przygotowane na sytuacje kryzysowe.

W drugiej części wystąpienia poseł odniósł się do krytyki prezydenta ze strony rządzących, w tym polityków Platformy, dotyczącej skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Kuźmiuk argumentował, że przepisy przewidujące opodatkowanie zysków wstecz mogły doprowadzić do sporów sądowych, odszkodowań i pogorszenia reputacji Polski wśród inwestorów.
Obejrzyj nagranie i poznaj argumenty przedstawione przez posła Zbigniewa Kuźmiuka.
Obniżka VAT i inflacja
Zbigniew Kuźmiuk przekonywał, że czasowe obniżenie stawki VAT nie jest wystarczającą odpowiedzią na wzrost cen ropy i możliwe skutki konfliktu w Zatoce Perskiej. Poseł określił Polskę mianem „państwa z dykty”, odnosząc się do planu obniżki VAT na dwa tygodnie za około pół miliarda złotych.
Porównanie z rządami PiS
Poseł PiS przypomniał, że w 2022 roku obniżki VAT i akcyzy obejmowały paliwa, gaz, ciepło systemowe, energię elektryczną, żywność i nawozy sztuczne. Według jego słów rozwiązania te obowiązywały przez 12 miesięcy, a ich koszt dla budżetu wyniósł kilkadziesiąt miliardów złotych.
Finanse publiczne
Zbigniew Kuźmiuk wskazywał również na poziom deficytu budżetowego w 2022 roku oraz relację długu publicznego do PKB po ośmiu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem dane te pokazują, że państwo rządzone przez PiS było przygotowane na sytuacje kryzysowe.

Spór o ustawę i decyzję prezydenta
W drugiej części wystąpienia poseł odniósł się do krytyki prezydenta ze strony rządzących, w tym polityków Platformy, dotyczącej skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Kuźmiuk argumentował, że przepisy przewidujące opodatkowanie zysków wstecz mogły doprowadzić do sporów sądowych, odszkodowań i pogorszenia reputacji Polski wśród inwestorów.
Obejrzyj nagranie i poznaj argumenty przedstawione przez posła Zbigniewa Kuźmiuka.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Zbigniew Kuźmiuk: Rynek pracy nie istnieje, krytyka projektu
[PiS]: KTO ZAWINIŁ? Prawo odkupu, KOWR, mataczenia władzy
Zbigniew Kuźmiuk o wsparciu budżetu dla Mazowsza i Warszawy
Zbigniew Kuźmiuk o sprzedaży 53% akcji LOTOS-u i wpływie Rosji
Zbigniew Kuźmiuk: Krytyka stanu dróg i apelem o bezpieczeństwo
Zbigniew Kuźmiuk pyta: dlaczego rząd odrzuca wyciągniętą rękę?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek o prawie do osobistej asystencji
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek: Asystencja osobista to prawo do życia
Anna-Maria Żukowska
Anna-Maria Żukowska o wecie Nawrockiego i aferze kryptowalutowej
Michał Kowalski
Michał Kowalski żąda wyjaśnień ws. raportu Ministerstwa Finansów
Sławomir Ćwik
Sławomir Ćwik o spotkaniach PiS z Zonda Krypto
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko pyta o ingerencję ETPC w państwo
Artykuły
Transkrypcja
Pan poseł Zbigniew Kuźniak.
Dziękuję bardzo.
Szanowni Państwo, nie ulega wątpliwości,
że to, co się stało, będzie miało wpływ
na procesy inflacyjne w naszej gospodarce.
Będzie mówił o tym pan poseł Wieczorek.
Ja natomiast chcę zwrócić uwagę
na dwie, moim zdaniem,
niezwykle ważne rzeczy.
Po pierwsze, proszę Państwa,
mamy do czynienia z państwem z dykty.
Otóż 20. gospodarki świata
nie stać na trwałe wprowadzenie
obniżki stawki VAT
do momentu, kiedy zakończy się konflikt
w Zatoce Perskiej
i ceny ropy na rynkach światowych
wyraźnie spadną.
Pan premier zebrzeł
u ministra finansów o pół miliarda złotych,
żeby na dwa tygodnie
obniżyć stawkę podatku VAT.
Przypomnę, proszę Państwa,
że w 2022 roku
zarządów Prawa i Sprawiedliwości
wprowadziliśmy obniżkę podatku VAT i akcyzy
nie tylko na paliwa,
ale także na gaz,
ciepło systemowe,
prąd elektryczny
i dodatkowo także na żywność
i nawozy sztuczne.
Te obniżki obowiązywały przez 12 miesięcy.
To kosztowało ówczesny budżet
kilkadziesiąt miliardów złotych,
a deficyt na koniec 2022 roku
wyniósł tylko 12,5 miliarda złotych.
Co więcej, proszę Państwa,
po ośmiu latach naszych rządów
oddaliśmy finanse publiczne
w lepszym stanie niż je zastaliśmy.
Dług publiczny w relacji do PKB
był o dwa punkty procentowe niższy
niż w 2015 roku.
Wyniósł dokładnie 49,6% PKB.
I my potrafiliśmy to zrobić.
Państwo rządzone przez Prawo i Sprawiedliwość
nie było państwem z dykty.
Byliśmy przygotowani na tzw. czarne łabędzie.
I proszę Państwa, druga rzecz,
jak Państwo wiedzą, w przestrzeni publicznej
trwa atak rządzących,
a przede wszystkim czołowych polityków Platformy
na Pana Prezydenta,
że skierowaniem ustawy do Trybunału Konstytucyjnego
właśnie uniemożliwił zebranie
około 4 miliardów złotych
i w związku z tym sfinansowanie obniżki.
Proszę Państwa, po pierwsze,
Pan Prezydent zapobiegł kompromitacji państwa polskiego.
Jak Państwo doskonale wiedzą,
ta ustawa to opodatkowanie zysków wstecz,
czego zabrania polska konstytucja.
Przypominam, że sektor paliwowy to nie tylko Orlen,
to także firmy zagraniczne.
Zapewne te firmy wniosłyby procesy sądowe
i nie ulega wątpliwości, żeby je wygrały.
A więc nie tylko byśmy zwracali ten podatek,
ale zapłacili gigantyczne odszkodowania.
Co więcej, Polska straciłaby reputację
kraju przyjaznego dla inwestorów.
Jeżeli państwo nagle wprowadza opodatkowanie wstecz,
to jest niebywały skandal.
Więc Pan Prezydent zapobiegł kompromitacji państwa polskiego
i dobrze by było, żeby rządzący to wzięli pod uwagę.
Dziękuję bardzo.