Karol Nawrocki apeluje o reparacje z Westerplatte
Karol Nawrocki 1 września 2026 roku na Westerplatte zaapelował o reparacje i zadośćuczynienie od Niemiec oraz o wsparcie polskiego rządu w tej sprawie. Prezydent podkreślił, że środki powinny służyć nie tylko sprawiedliwości historycznej, ale także bezpieczeństwu Polski i Europy.
Karol Nawrocki wskazał Westerplatte jako symbol walki polskich żołnierzy i przypomniał o 6 milionach polskich obywateli zamordowanych podczas II wojny światowej. Podkreślił, że pamięć o 1 września 1939 roku wymaga prawdy i odpowiedzialności.
W wystąpieniu prezydent mówił o historycznych źródłach antypolonizmu oraz o współpracy Republiki Weimarskiej ze Związkiem Sowieckim. Odniósł te doświadczenia do współczesnych relacji Polski z Niemcami i Federacją Rosyjską.
Karol Nawrocki zwrócił uwagę na brak pomnika poświęconego polskim ofiarom II wojny światowej w Berlinie. Wskazał także na kwestię praw polskiej mniejszości w Niemczech oraz powstania Domu Polskiego.
Prezydent zaapelował do kanclerza Niemiec i narodu niemieckiego o rozwiązanie sprawy reparacji. Jego zdaniem zadośćuczynienie mogłoby zostać przeznaczone na Wojsko Polskie i polski przemysł zbrojeniowy, wzmacniając bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO.

Karol Nawrocki podkreślił, że bohaterstwo polskich żołnierzy nie może zastępować odpowiedzialności władz państwowych. Wezwał polski rząd i wszystkie środowiska parlamentarne do wspólnego działania na rzecz reparacji, silnych sojuszy i bezpieczeństwa Polski.
Pamięć o ofiarach
Karol Nawrocki wskazał Westerplatte jako symbol walki polskich żołnierzy i przypomniał o 6 milionach polskich obywateli zamordowanych podczas II wojny światowej. Podkreślił, że pamięć o 1 września 1939 roku wymaga prawdy i odpowiedzialności.
Historia i relacje z Niemcami
W wystąpieniu prezydent mówił o historycznych źródłach antypolonizmu oraz o współpracy Republiki Weimarskiej ze Związkiem Sowieckim. Odniósł te doświadczenia do współczesnych relacji Polski z Niemcami i Federacją Rosyjską.
Pomnik w Berlinie i prawa Polaków
Karol Nawrocki zwrócił uwagę na brak pomnika poświęconego polskim ofiarom II wojny światowej w Berlinie. Wskazał także na kwestię praw polskiej mniejszości w Niemczech oraz powstania Domu Polskiego.
Reparacje dla bezpieczeństwa
Prezydent zaapelował do kanclerza Niemiec i narodu niemieckiego o rozwiązanie sprawy reparacji. Jego zdaniem zadośćuczynienie mogłoby zostać przeznaczone na Wojsko Polskie i polski przemysł zbrojeniowy, wzmacniając bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO.

Odpowiedzialność władz
Karol Nawrocki podkreślił, że bohaterstwo polskich żołnierzy nie może zastępować odpowiedzialności władz państwowych. Wezwał polski rząd i wszystkie środowiska parlamentarne do wspólnego działania na rzecz reparacji, silnych sojuszy i bezpieczeństwa Polski.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki - Polska: bezpieczeństwo i pamięć
Karol Nawrocki - spotkanie, pytania mieszkańców. Radom
Karol Nawrocki w Stalowej Woli: "Zwyciężymy" i apel o wybory
Karol Nawrocki: Głos za suwerenną Polską w UE
Spotkanie Prezydenta RP i Prezydenta Rumunii z przedstawicielami mediów.
Prezydent: Polska bramą energetyczną Trójmorza
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Pamięć i empatia budują bezpieczną Polskę
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Nigdy więcej Polski z samą odwagą
Stefan Krajewski
Stefan Krajewski o szkołach rolniczych i nowym roku
Barbara Nowacka
Barbara Nowacka: szkoła musi uczyć odporności
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek zapowiada 800 zł na wyprawkę szkolną
Donald Tusk
Donald Tusk: Los Ukrainy to także los Polski
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2024: szpitale, NFZ i polityczny spór o rachunek za leczenie
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Transkrypcja
Drogi narodzie, Polki, Polacy, szanowny panie marszałku, drogi panie premierze, panie ministrze, szanowna pani prezydent Miasta Gdańska, drodzy generałowie, na czele z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, drodzy goście, szanowni państwo,
pamięć o 1 września wymaga od nas prawdy i odpowiedzialności, a prawda ma swoje symbole, ma swoje fakty, prawda ma też swoje znaki.
Z całą pewnością najważniejszym dla Polaków, jednym z najważniejszych dla całej II wojny światowej symboli jest Westerplatte.
Westerplatte, na którym heroiczni bohaterscy żołnierze polscy, ta garstka niewielu ponad 200 żołnierzy polskich nie tylko walczyło z przeważającą siłą niemieckiego wroga, walczyło na lądzie, bronili się przed atakiem z powietrza i z wody,
ale tu na Westerplatte wykuwał się także archetyp polskich postaw w czasie całej II wojny światowej na wszystkich szerokościach geograficznych, gdzie polski żołnierz walczył o wolność innych narodów, ale gdzie umierał zawsze tylko dla Polski.
Szanowni Państwo, znakiem Westerplatte jest cmentarz bohaterów z Westerplatte, cmentarz, który powstawał w Bulan. Przez kolejne dekady żołnierze z Westerplatte i ich szczątki taplały się w błocie i w krzakach Westerplatte, Polska po nich nie sięgnęła.
A gdy szukaliśmy ich w Muzeum II wojny światowej razem z archeologami, wielu krytykowało. Prawda ma swoją cenę także w XXI wieku i ta cena jest zawsze warta płacenia, bo dzisiaj z Panem Premierem wspólnie mieliśmy okazję, wielki zaszczyt i honor oddać cześć naszym żołnierzom.
Tak jak Westerplatte jest symbolem walki, to symbolem niezasłużonego cierpienia jest wielu. Miasto zbombardowane przez Niemców we śnie, ale ten symbol walki i symbol cierpienia mówią tak wiele o II wojnie światowej.
To co jednak najważniejsze to trzeba pamiętać, że 1 września 1939 roku rozpoczęła się hekatomba, pandemonium. 1 września to była brama do hekatomby i pandemonium na narodzie polskim wyrządzona przez Niemców i przez Sowietów.
6 milionów zamordowanych polskich obywateli, 17% obywateli II Rzeczpospolitej, co szósty, wśród nich blisko 90% cywilów. Spójrzcie Państwo obok siebie, co szósty, co szósty Polak zginął w czasie II wojny światowej.
O tym nie możemy zapomnieć. Nie możemy zapomnieć tu na Westerplatte i nie możemy zapomnieć każdego dnia podejmując nasze decyzje. I choć wielu z Państwa powie, że to są fakty dobrze znane na temat II wojny światowej, to prawda i odpowiedzialność wymaga z jednej strony ich powtarzania,
ale z drugiej strony wymaga od dziś rządzących także świadomości, że istnieje prawda o II wojnie światowej, która jest tak słabo słyszalna u naszych zachodnich sąsiadów, u naszych sojuszników w Berlinie, w Niemczech.
Prawda, której nie zna albo nie chce poznać Europa. Prawda, która nie dociera za Atlantyk. Prawda, z którą wielki problem, niestety, wielki problem mają także dzisiaj rządzący. A musimy wszyscy powtarzać i uzmysłowić sobie, choć to boli, ale jest potrzebne,
że Niemcy nie potrzebowały Adolfa Hitlera, żeby gardzić Polską, Polkami, Polakami i polskością. Przykładów na to jest za wiele. Już w XIX wieku liberalni literaci, politycy, wielkie marki liberalnej pruskiej literatury z pogardą pisali o Polsce, Polakach, Polkach,
o polskości, mówiąc o nas nic więcej tylko, że jesteśmy i rokezami ze wschodu. Kontynuatorką tej antypolskiej histerii i antypolonizmu była demokratyczna już Republika Weimarska. Republika Weimarska, w której antypolonizm był centrum kultury politycznej.
Antypolonizm, antypolonizm był tym, co łączył lewicę z prawicą przez niemieckich liberałów w demokratycznej Republice Weimarskiej. Przykładów tego jest wiele. W 1920 roku, gdy Polacy bronili się przed bolszewikami i bronili Europy przed bolszewikami i bronili weimarskie Niemcy przed bolszewikami.
Szef Reichswery, Hans von Sekt, pisał wprost, jeśli diabeł chce zabrać Polskę, to powinniśmy w tym mu pomóc. Takie same słowa wypowiadali niemieccy dyplomaci w okresie międzywojennym, laureaci Nagrody Nobla, kanclerz niemiec, Josef Wirth, który pisał i mówił wprost,
z nieskrywaną do Polaków agresją, że Niemcy znów muszą stać się sąsiadem Rosji, a Polska musi zostać zdruzgotana.
Rosja zresztą w okresie międzywojennym, ta bolszewicka, dojrzewająca do ogromnego, przerażającego sowieckiego totalitaryzmu była głównym partnerem Republiki Weimarskiej.
To zbliżenie trwało długo przedtem, gdy przyszedł Adolf Hitler i gdy podpisano Pakt Ribbentrop-Mołotow. W 1931 roku Republika Weimarska była największym handlowym partnerem Związku Sowieckiego. Ta współpraca trwała na dobre.
Przypominają się, drodzy Państwo, te relacje już z XXI wieku, gdzie tuż przed katastrofą, której świadkiem i współuczestnikiem jesteśmy dzisiaj, historia się powtórzyła.
Gdy polski prezydent śp. Lech Kaczyński, gdy Polska, gdy politycy przestrzegali przed tym, czym są handlowe, finansowe relacje z Federacją Rosyjską, Niemcy i Europa nie słuchali.
Inwestowali kolejne miliony euro w Federację Rosyjską, która wywołała kolejną wojnę. To wszystko, ta histeria i pogarda prusaków i demokratycznej Republiki Weimarskiej doprowadziła do tragedii II wojny światowej.
Wszystko to wydarzyło się zanim podpisano Pakt Ribbentrop-Mołotow, zanim Adolf Hitler w Obersalzbergu krzyczał do oficerów niemieckich bądźcie bezlitośni, bądźcie brutalni, zniszczenie Polski jest waszym głównym zadaniem.
Zanim było Westerplatte, Wieluń i Warszawa i Kępa Oksywska politycy nie zauważyli tego, co się dzieje albo nie reagowali, nie mieli odwagi, nie ponieśli odpowiedzialności.
Dziś, drodzy Państwo, w XXI wieku, w 2026 roku, kiedy jak wierzę, z naszymi zachodnimi sąsiadami mamy tego samego wroga, czyli Federację Rosyjską, która destabilizuje całą sytuację w naszym regionie i morduje znów tak jak przed wiekami i przed dekadami.
Dziś, kiedy wspólnie z naszymi zachodnimi sąsiadami jesteśmy w Unii Europejskiej i w Sojuszu Północnoatlantyckim, potrzebujemy odwagi cywilnej, potrzebujemy odpowiedzialności, potrzebujemy zdecydowania polskich polityków i niemieckich polityków.
I powiem więcej, potrzebujemy też odwagi cywilnej i służenia Rzeczpospolitej Polskiej ze strony niemieckich stronnic w Polsce. Potrzebujemy też zrozumienia tej sytuacji przez wszystkich historyków i polityków wychowanych przez niemieckie fundacje.
Moja odpowiedzialność jest zbyt wielka. My wszyscy musimy być, drodzy Państwo, razem i rozumieć pełnię historii II wojny światowej i drogi do 1 września 1939 roku. Potrzebujemy realizacji naszego układu o dobrym sąsiedztwie sprzed 35 lat.
Potrzebujemy, jeśli Europa ma być razem, jeśli sojusz ma być realny, jeśli dobre sąsiedztwo albo przyjaźń ma być realizowana, potrzebujemy w końcu czynów, a nie tylko pięknych i okrągłych słów.
Bo nie można, szanowny panie premierze, drogi panie ministrze, drodzy Państwo, przejść obojętnie wobec tego, że w 1935 roku paktu o dobrym sąsiedztwie z naszymi dzisiejszymi sąsiadami z zachodu wciąż nie mamy pomnika poświęconego polskim ofiarom II wojny światowej w Berlinie.
A za niego stoi przywięziony przez ciężarówkę kamień.
Dziękuję wszystkim Polakom, dziękuję wszystkim Niemcom, którzy zabiegają o to, aby ten pomnik powstał.
Ale to nie jest realny sojusz i realna przyjaźń, jeśli nie możemy postawić pomnika polskich ofiar II wojny światowej w Berlinie.
Jeśli polska mniejszość w Niemczech nie ma takich samych praw, jak mniejszość niemiecka w Polsce.
Jeśli dom Polski w Bochum nie może powstać, to mamy prawo wierzyć, czy dzisiaj nasi zachodni sąsiedzi poza okrągłymi słowami, pięknymi gestami i wspaniałymi deklaracjami nie traktują nas tak, jak Republika Weimarska.
Czy za moment poza tymi deklaracjami nie zaczną robić biznesu z Federacją Rosyjską tak, jak w XXI wieku.
To jest ta odpowiedzialność i zadanie dla polskiego prezydenta, dla polskiego rządu, o którym tak pięknie mówili harcerze.
Tego dzisiaj potrzebuje Polska i Polacy.
W kwestiach symbolicznych, ale też w kwestiach zasadniczych.
Reparacje i zadośćuczynienie Polsce powinny zostać wypłacone nie tylko dla przeszłości, dla sprawiedliwości historycznej, ale dla przyszłości.
Świat, panie premierze, postawił nas w takiej sytuacji, że prawdziwa, twarda, sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi wypłacili nam za dośćuczynienie,
które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy, żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów, abyśmy dostali to, co nam się należy.
Dlatego, aby przyjaźń i sojusz stał się realny.
Apeluję, apeluję stąd, z Westerplatte, do kanclerza Niemiec, do narodu niemieckiego.
Załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale z myślą o przyszłości.
Dziś Polska jest twierdzą Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschodzie.
Dziś te reparacje mogą służyć bezpieczeństwu europejskiemu, mogą być twardą deklaracją państwa niemieckiego, naszych sąsiadów, że myślimy o wspólnym, kolektywnym bezpieczeństwie w Europie.
Wzywam też z Westerplatte i zwracam się, z serca się zwracam, do pana premiera, do pana ministra, do pana marszałka, do wszystkich stronnic w polskim parlamencie, do narodu polskiego się zwracam.
Bądźmy razem w tym dziele.
Proszę o wsparcie pana premiera i polski rząd w ubieganiu się o reparacje od naszych zachodnich sąsiadów dla sprawiedliwości historycznej i dla naszej wspólnej przyszłości.
Musimy być w tym razem i możemy to zrobić razem i to apel, który płynie z Westerplatte 1 września 2026 roku.
Drodzy Państwo, głośny artykuł Józefa Marii Bocheńskiego z kwietnia 1939 roku miał tytuł Nawet bez szans zwycięstwa.
Nawet bez szans zwycięstwa, jak pisał autor, każdy naród jest zobowiązany do tego, a pisał to z emocją chrześcijańską, katolicką, zobowiązany jest do tego, aby bronić się w obliczu nawet przerażającego wroga.
Że nie może się poddać przed siłą, że to obowiązek, to wielkie zobowiązanie, żeby bić się do końca.
O tym jest Westerplatte, o tym jest 1 września, o tym jest polskość, o tym jest Polska, tacy jesteśmy, o tym wiemy.
Ale dzisiaj w XXI wieku bohaterstwo polskiego żołnierza, to które było, które jest i które zawsze będzie, nie może być alternatywą, nie może być zastępstwem dla odpowiedzialności władz państwowych w mówieniu polskim głosem.
W budowaniu realnych sojuszy, w ubieganiu się o kolejne inwestycje, o rozbudowę Wojska Polskiego. Bohaterstwo polskich żołnierzy już nigdy nie może być alternatywą dla odpowiedzialnych propolskich rządów wolnej i niepodległej Rzeczpospolitej.
A naszym Westerplatte, moim Westerplatte, Westerplatte współczesnej Polski powinno być to, abyśmy byli twierdzą, która nie będzie się bronić, ale której nikt nie odważy się nigdy zaatakować.
Cześć i chwała bohaterom z Westerplatte. Cześć i chwała obrońcom Polski z roku 1939. Przed Niemcami i ich sojusznikami sowietami. Niech żyje Polska.