Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: Los Ukrainy to także los Polski

Donald Tusk: Los Ukrainy to także los Polski

Donald Tusk podczas uroczystości na Westerplatte wezwał wolny świat do solidarności z Ukrainą i twardej odpowiedzi na rosyjską agresję. Premier podkreślił, że lekcja II wojny światowej zobowiązuje Polskę, Europę i Stany Zjednoczone do budowania realnych sojuszy oraz wspólnego bezpieczeństwa.

Lekcja Westerplatte


Donald Tusk przypomniał, że odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej ponoszą hitlerowskie Niemcy i sowiecka Rosja. Zaznaczył, że pamięć o samotności polskich żołnierzy powinna prowadzić do wniosków dotyczących współczesnej polityki bezpieczeństwa.

Siła Polski i sojuszy


Premier wskazał, że Polska musi polegać na własnej sile, odporności państwa i realnych sojuszach, a nie na mitach czy samych deklaracjach. Podkreślił, że NATO nie może być wyłącznie sojuszem na papierze.

Ukraina i bezpieczeństwo Europy


Donald Tusk ocenił, że rosyjska agresja na Ukrainę jest sprawdzianem solidarności całego wolnego świata. Jego zdaniem najbliższe miesiące mogą mieć znaczenie zarówno dla niepodległości Ukrainy, jak i bezpieczeństwa Polski oraz innych państw.

Donald Tusk — migawka z wypowiedzi: Donald Tusk: Los Ukrainy to także los Polski (01.09.2026)

Apel o wspólną odpowiedzialność


Premier zaapelował do przywódców Europy, Stanów Zjednoczonych i pozostałych państw wolnego świata o pomoc Ukrainie oraz niedopuszczenie do powtórzenia błędów z przeszłości. Podkreślił, że państwo napadnięte przez agresora nie może zostać samo.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Każdego roku gdańszczanie i goście stałej Polski spotykają się w tym świętym dla nas wszystkich miejscu, na Westerplatte. To tu rozpętało się piekło II wojny światowej, to w tym miejscu przywracamy co roku pamięć wszystkim, nie tylko w Polsce, nie tylko w Europie, pamięć o kataklizmie II wojny światowej. Pamięć o tym, kto za tę otworną, koszmarną wojnę odpowiadał. Tu z Westerplatte popłynęły tysiące słów. Przez te dziesięciolecia zawsze mówiliśmy my Polacy dokładnie to samo. Nigdy więcej wojny, nigdy więcej faszyzmu. Mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu już nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości. Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcje, wyciągnąć mądre wnioski tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych. Na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników. My dzisiaj musimy polegać na własnej sile, na realnych sojuszach. Nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile i odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę. Ta lekcja z 1939 roku jest prosta, chociaż wciąż tak niewielu ją rozumie. Nie trzeba być historykiem. Obaj z panem prezydentem jesteśmy historykami. Żeby wiedzieć dokładnie, kto ponosi również odpowiedzialność za katastrofę września 1939 roku. Nawet gdyby żołnierzy Westerplatte było 10, 100, 1000 razy więcej. Nie dałoby to nam szansy na zwycięstwo, bo świat, wolny świat pozwolił Hitlerowi, pozwolił faszystowskim Niemcom na rozpętanie wojny, na bezkarną agresję. Pamiętajmy, to właśnie wtedy mówiono, a to tylko Czechy. To właśnie wtedy mówiono, nie będziemy umierać za Gdańsk. To właśnie wtedy mówiono, to Polska, to korytarz. Może uda się uniknąć wielkiej wojny. Nie prowokujmy agresora. Równie ogłuszająca jak salwy ze Szlezwika-Olsztajna była samotność polskich żołnierzy. Nigdy więcej nie możemy dopuścić do takiej sytuacji. Dzisiaj czujemy własną siłę. Dzisiaj czujemy także solidarność wolnego świata, chociaż jakże wielu w tym wolnym świecie, w tym przywódcy niektórych państw wolnego świata wciąż wypiera tę ponurą prawdę, że 87 lat po wybuchu II wojny światowej znowu zło czai się za naszymi granicami. Znowu giną ludzie tysiącami i setkami tysięcy. Znowu giną dzieci pod bombami. I to tuż za miedzą, na Ukrainie. Ta lekcja II wojny światowej dzisiaj musi wpłynąć na decyzję i postawę wszystkich przywódców wolnego świata. My z tej ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, o jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata, Europy i Ameryki, sojuszu północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze. Nie możemy pozwolić też nikomu, ani tu w naszym domu w Polsce, ani w Europie, ani w Stanach Zjednoczonych na dopuszczenie do recydywy brunatnej fali agresji i pogardy. Bohaterstwo naszych żołnierzy tu na Westerplatte, na Helu, Armii Krajowej, tych, którzy szturmowali Monte Cassino, poszłoby na marne, gdybyśmy pozwolili dziś na odrodzenie się faszyzmu, pogardy, nienawiści, agresji. Gdybyśmy wypierali tę bardzo groźną, ale oczywistą prawdę, że agresor, który rozpoczął kolejną okrutną wojnę, to Rosja i że odpowiedzialnością całego Zachodu jest twarda postawa. Odpowiedzialnością całego Zachodu jest powiedzieć, że los Ukrainy to jest także nasz los w najbliższej przyszłości. Tu na Westerplatte, musimy to głośno powiedzieć, najbliższe miesiące, ta jesień, ta zima, które są przed nami, mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale także dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. Niech stąd właśnie z Westerplatte, mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, 6 mln ofiar obywateli polskich, mając w pamięci wymordowanie prawie wszystkich Żydów w Europie przez ogarniętych obłędem nazistów, niemieckich hitlerowców. Mając to wszystko w pamięci, dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata. Bądźcie solidarni. Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu. Żołnierze na Westerplatte i Polska w czasie całej swojej dramatycznej historii. Zawsze świadczyliśmy o tym, że jak zło zagraża nam, naszym dzieciom, to stajemy w obronie wolności, prawdy, uczciwości. Tak musi być też teraz. Jeśli my dzisiaj powiemy, to tylko Ukraina, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu to tylko Polska. Niech słowa z Westerplatte dotrą do wszystkich stolic europejskich, do Waszyngtonu, do Tawy, do Tokio. Wszędzie tam, gdzie są ludzie, którzy rozumieją powagę sytuacji. Że tak naprawdę najważniejszą lekcją z Westerplatte jest to, aby już nigdy ten, który został napadnięty przez agresora, nie był sam. Polska jest ofiarą wielu prowokacji. Mieliśmy najprawdopodobniej znowu akty sabotażu. Kilkadziesiąt godzin temu. Podpalenia. Akcje sabotażu, dywersji i prowokacje spotkały Finlandię, Litwę, Łotwę, Estonię, wielokrotnie Polskę, Rumunię, Danię. A ostatnio Niemcy. Tak, za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku. To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie. Wszyscy, bez wyjątku. Wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam. Wiem, za dużo słów, za mało czynów. Wielokrotnie słyszałem te słowa także od tych, którzy dzisiaj cierpią wskutek agresywnej postawy sąsiadów i wojny. Więc pozwólcie, że zakończę to wystąpienie, które płynie z głębi serca i adresuje do wszystkich tu zgromadzonych, niezależnie od różnicy. Żebyście z tej lekcji Westerplatte wyciągnęli właśnie takie wnioski. Żeby tu w Polsce i w wolnym świecie wszyscy byli silni, odpowiedzialni i solidarni. Żeby nigdy nie ustąpić ani na krok złu, kłamstwu, pogardzie i nienawiści. Tak jak nigdy nie ustępowała Polska. Tak jak nie ustępowali ci bohaterowie z Westerplatte. Dziękuję. Panie premierze, bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, głos zabierze pan...