Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konferencja PiS - pytania dziennikarzy

Konferencja PiS - pytania dziennikarzy

PiS krytykuje kandydaturę Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego i zarzuca rządowi Donalda Tuska łamanie standardów praworządności. Wypowiedź obejmuje także sprawę Zonda Crypto, ochronę obiektów strategicznych, ceny paliw oraz działanie systemów ostrzegania na Lubelszczyźnie.

Trybunał Konstytucyjny


Przedstawiciel PiS ocenia, że nominacja urzędującego ministra Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego jest sytuacją bez precedensu. Wskazuje też na sprzeczność między wcześniejszymi wypowiedziami Berka o Trybunale a jego kandydowaniem do tego organu.

Sprawa Zonda Crypto


PiS domaga się wyjaśnienia, dlaczego służby posiadające informacje o potencjalnej przestępczej działalności pana Krala nie ostrzegły osób, które mogły stracić wielomilionowe oszczędności. Wypowiedź odnosi się również do finansowania reklam w mediach i odpowiedzialności instytucji państwa.

Ceny paliw i Orlen


W ocenie PiS program CPN powinien być stałym rozwiązaniem państwowym, a Orlen powinien wykorzystywać swoją pozycję do obniżania cen paliw dla Polaków. Wskazano, że 900 milionów złotych zysku w detalu powinno pozostać w kieszeniach klientów.

Bezpieczeństwo i systemy ostrzegania


PiS krytykuje odpowiedzialność ministra Marcina Kierwińskiego za działanie systemów ostrzegania oraz wskazuje na niedawne problemy na Lubelszczyźnie. W sprawie pożaru w fabryce produkującej części do dronów zapowiedziano domaganie się szybkich wyjaśnień przez Komisję do spraw Służb Specjalnych.

PiS (konferencje prasowe) — klatka z wypowiedzi: Konferencja PiS - pytania dziennikarzy (31.08.2026)

Komisja śledcza i prezydium Sejmu


PiS deklaruje poparcie dla każdego skutecznego rozwiązania prowadzącego do wyjaśnienia sprawy Zonda Crypto, ale podważa sens komisji śledczej przy obecnej większości sejmowej. Przedstawiciel PiS sprzeciwia się także poszerzaniu prezydium Sejmu o kolejne stanowiska, wskazując, że klub PiS nie ma własnego wicemarszałka.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo proszę pytania. Proszę o przedstawienie się i odpowiedzi na te pytania. Aleksandra Łabuda, TVN24. Ja pana posła chciałam zapytać o temat Trybunału Konstytucyjnego. Jak pan oceni zaostrzenie retoryki premiera Donalda Tuska w tym temacie? I czy pana zdaniem Maciej Berek uzyska poparcie całej koalicji na najbliższym posiedzeniu sejmu? Źle pani adresuje pytanie, pani redaktor, ponieważ nie jestem przedstawicielem koalicji rządzącej. Więc nie mogę udzielić odpowiedzi, czy cała koalicja 13 grudnia poprze kandydaturę pana Macieja Bereka. Natomiast mogę powiedzieć jako konstytucjonalista, że jeszcze nigdy nie zdarzyło się, ażeby urzędujący minister, i to jeden z najważniejszych w rządzie, natychmiast po zakończeniu urzędowania trafiał do Trybunału Konstytucyjnego, który sam negował przez całe lata urzędowania, twierdząc, że go po prostu nie ma. Więc mamy do czynienia ze skandalem i ze zmianami, ze pogwarceniem standardów, które towarzyszą wyborowi sędziów Trybunału Konstytucyjnego. A zaostrzenie retoryki pana Tuska świadczy o tym, że rządzący w ostatnim roku swojego rządzenia i niszczenia państwa polskiego, zdaje się, że widzą coraz mniej szans na to, żeby zostać przy władzy. Jedną z nich to jest przejęcie Trybunału Konstytucyjnego siłą, stworzenie swojego Trybunału Konstytucyjnego i zrobienie wielkiego bałaganu w systemie prawnym Rzeczypospolitej Polskiej, tak żeby nie dopuścić ewentualnie do uczciwych wyborów 27 roku. Dzień dobry, panie prezydentie. Dzień dobry, panie inspektorze. 24 pożar w skarży spółkamiennej w fabryce produkującej części do dronów. Policja nie wyklucza podpalenia, czy pana zdaniem, takie obiekty strategiczne, co wystarczająco dobrze chronią w Polsce? Jak widać, niewystarczająco skoro płoną. Zobaczymy z jakich powodów płoną. Liczymy na to, że służby to wyjaśnią bardzo szybko. Sami będziemy się do tego domagać na Komisji ds. Służb Specjalnych, również na najbliższym posiedzeniu Sejmu i w najbliższych dniach i tygodniach. Dzień dobry, Łukasz Kiszkowski. Panie ministrze, mam pytanie, czy to Donald Tusk kazał Zbigniewowi Ziobrze brać pieniądze od aferzystów przemysłowych rady? Niech pan zapyta Donalda Tuska, dlaczego pan mnie pyta. No bo wy twierdzicie, że to jest afera Donalda Tuska. To jest afera Donalda Tuska, którą... Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, czy to Donald Tusk ukazał brać pieniądze od aferzystów przemysłowych? Proszę zapytać Donalda Tuska, czy kazał, czy nie. Natomiast przede wszystkim proszę zapytać Donalda Tuska, bo telewizja polskojęzyczna powinniście również na to zwracać uwagę, dlaczego mając wiedzę na temat potencjalnej przestępczej działalności pana Krala przez kolejne miesiące jego spokojnego funkcjonowania w Polsce, finansowania kolejnych wydarzeń w Polsce, kupowania reklam w TVN-ie za 7 milionów złotych, w Polsacie, w innych telewizjach, dlaczego nie ostrzegł wszystkich tych, którzy byli wtedy w kontakcie z panem Kralem, dlaczego nie ostrzegł wszystkich tych tysięcy ludzi, którzy dzisiaj potracili swoje majątki wielomilionowe, wiedząc o tym, co się dzieje, mówiąc o tym nawet gdzieś tam na różnych posiedzeniach Sejmu, ale przede wszystkim służby, sami to pokazujecie, były służby podległe Siemoniakowi, a Siemoniak podlega Tuskowi, były w posiadaniu wiedzy na temat przestępczej, potencjalnej przestępczej działalności pana Krala. To są pytania, na które na pewno będziemy szukać odpowiedzi, w odpowiednich warunkach, to trzeba wyjaśnić. Jeżeli mogę dodać, drodzy Państwo, rzuciłbym Państwu uwagę, że tylko gdy wraca general Tusk do władzy, zaczynają się wielkie afery gospodarcze, piramidy finansowe. Pamiętamy wszyscy sprawę Ambergold, próbę likwidacji de facto przejęcia lotu, dziesiątki tysięcy Polaków utraciły swoje oszczędności. Dzisiaj, drodzy Państwo, mamy podobną sprawę. Mamy sytuację, w której firma oszukała dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy Polaków. Wyprowadziła z Polski setki milionów złotych. Skupcie się teraz Państwo na tym, jak to się dzieje, że za rządów Tuska są takie afery. Z drugiej strony widzimy prokuraturę pana prokuratora Żurka, która ściga opozycję, ściga parlamentarzystów po całym świecie. A tutaj w Warszawie, pod nosem ministerstwa, pod nosem prokuratury, firma wyprowadza z Polski oszczędności setek tysięcy Polaków. Skupcie się Państwo na tym, jak to się dzieje, że za czasów Tuska takie afery gospodarcze są możliwe i że Polacy są okradani bez reakcji prokuratury i organów państwa. Mamy, drodzy Państwo, wiele instytucji kontrolnych w naszym kraju. Jak to się dzieje, że można w biały dzień, w świetle reflektorów, na zasadzie tworzenia piramid finansowych, okradać setki tysięcy Polaków z oszczędności życia? To jest, drodzy Państwo, pytanie. Jeszcze chciałem się odnieść, bo pan minister też zapraszał na nasze spotkanie. Panie ministrze, my nie byliśmy dotowani przez Zonda Krypto, sprzedawaliśmy im reklamy, do czego zobowiązują nas zasady biznesowe. Panie redaktorze, jak pan zrobi swoją konferencję pracową na temat tego, że trzeba wyjaśnić, dlaczego TVN brał pieniądze od Zonda Krypto, to wtedy rzeczywiście ja z chęcią panu zadam pytanie. To jest konferencja nasza, a ja panu odpowiedziałem na pytania i powiedziałem panu na pytania, dokładnie na czym to polega. Panie redaktorze, bardzo dziękujemy. Proszę o następne wydania. Na wywiadzie w stacji TVN bardzo dziękujemy. Pani redaktor teraz zadaje pytanie. Prawo i Sprawiedliwość poprze każdy rozwiązanie, które będzie prowadziło do skutecznego wyjaśnienia afery Donalda Tuska i koalicji 13 grudnia, afery służb państwa polskiego, które wiedząc o przestępczej potencjalnej działalności pana Krala, nie informowały przez kolejne miesiące nikogo o tym, że pan Kral rzeczywiście może narazić na utratę wielomilionowych kwot przez polskich obywateli, polskie firmy, polskie podmioty. Pytanie, czy Komisja Śledcza w tych warunkach i przy tej większości sejmowej ma jakikolwiek sens. Ja sam byłem w Komisji Śledczej, w której pan Joński specjalizował się w przyciskaniu guzika po to, żeby nie dopuścić do głosu nikogo, kto chciałby zadać trudne pytanie. Nie wydaje mi się, żeby Komisja Śledcza w tych warunkach przy tej większości sejmowej miała jakikolwiek sens i mogłaby w ogóle cokolwiek wyjaśnić z afery, która obciąża większość dzisiejszą sejmową i rząd przez nią stworzony. Trzeba szukać takich rozwiązań, które będą skuteczne. Dzień dobry. Polskie Wydarzenie. Marcel Demke. Ja bym chciał zacząć od słów w kontekście ministra Berka na syndiego Trybunału Konstytucyjnego, tylko że chciałbym mieć pewność Donald Tusk, że nasi sędziowie wejdą do Trybunału. No co tu komentować. Ja słyszałem komentarze już z samego Trybunału Konstytucyjnego i są komentarze sędziów, nie tylko Trybunału Konstytucyjnego, że tworzenie pewnej kategorii i pojęć nasi sędziowie to jest właśnie pogwałcenie praworządności w czystej postaci. Nic dodać, nic ująć. Jeszcze chciałbym zapytać o... Pan Berek rzeczywiście jest najbliższym współpracownikiem pana Tuska przez trzy lata nadzorował reformy państwa polskiego, był nadministrem. Już powiedziałem w odpowiedzi na pytanie chyba pani redaktor z TVN24, że jeszcze się nie zdarzyło, żeby urzędujący minister jeden z najważniejszych natychmiast po zakończeniu urzędowania szedł do Trybunału Konstytucyjnego. A jak pan ocenia posunięcie się ministra finansów by w budżecie przyszłorocznym nie było finansowania Trybunału Konstytucyjnego? Już taką rzecz mieliśmy zdaje się w poprzednim roku budżetowym, kiedy Trybunał Konstytucyjny był bez pieniędzy, bo wtedy twierdzono po stronie rządowej, że Trybunału Konstytucyjnego nie ma, dlatego też nie potrzeba żadnych pieniędzy dla Trybunału, którego nie ma. Teraz pan Berek, który mówił, że Trybunału nie ma, a jednak kandyduje do Trybunału, który jest, to pytanie dlaczego znów Dumański, skoro Trybunał jest, a ma do niego kandydować Berek, nie chce pieniędzy dla Trybunału. Myślę, że chaos w tym rządzie jest już tak duży, że sami nie wiedzą, jakie jest ich stanowisko w tej sprawie. Bartek Maśląkiewicz, Polsat News. Panie ministrze, dwie sprawy. Jedna to jest CPN, rząd przykończył ten program, rząd odwinia za to prezydenta, który ustawy nie podpisał, dającej dodatkowe pieniądze dla budżetu z nadbiorowych zysków. To jest pierwsza kwestia. Druga to jest... To możemy wyjść, tak? Mamy czas. Proszę państwa, CPN to powinien być stały program państwa polskiego, który ma do tego Orlen przede wszystkim, który powinien stymulować cely na wszystkich stacjach paliw. Od tego jest i od tego powinien działać w ten sposób, jak działał za czasów rządów pana prezesa Daniela Obajtka, kiedy mieliśmy zdecydowanie najniższe ceny w Unii Europejskiej i chyba najniższe zaraz po Turcji w całej Europie. O złoty pięćdziesiąt nawet niższe niż u naszych sąsiadów. Tymczasem dzisiaj Orlen zarobił, jak wiemy, 900 milionów złotych w detalu. Na detalu, czyli w tych litrach paliw, które kupują Polacy na stacjach orlenowskich. 900 milionów złotych. Więc to jest pieniądz, który powinien dawno być w kieszeniach Polaków, a nie w kieszeniach Orlenu. I do tego jest rząd jako główny właściciel Orlenu, żeby zarząd zmuszać do takiego, a nie innego działania. Więc CPN tak naprawdę powinien być stałym programem rządu. Tymczasem nie jest. Na chwilkę zrobili obniżki VAT-u i akcyzy przed Wielkanocą na kilkanaście tygodni. Potem podnieśli to wszystko na prawie całe wakacje, półtora miesiąca wakacji. I żniwa. Nad tym przede wszystkim ubolewają rolnicy, którzy stracili dochodowość w wielu sektorach produkcji rolnej. A dzisiaj spróbują swoją nieudolnością w zarządzaniu Orlenem, a także brakiem reakcji na potrzeby Polaków, próbują zwalić odpowiedzialność na Pana Prezydenta i innych. Rzecz absolutnie niegodna. Druga sprawa może trudniejsza, może łatwiejsza dla Pana. Poproszę Pana krytykę Mateusza Morawieckiego, tak jak robi to minister Kierwiński, który otwierając zarzuty dotyczące tych systemów ostrzegania m.in. na mężczyźnie, gdzie smsy przychodzą albo nie przychodzą, postrzegając przed atakami na Ukrainę, minister Kierwiński mówi, że to jest wina poprzedniego rządu, który zaniedbał tę sprawę. Szanowni Państwo, pan minister Kierwiński jest ministrem w tym rządzie od 13 grudnia 2023 roku z krótką przerwą na pobyt w Brukseli. Później z służbą na rzecz Powodzian, taką oto służbą, że pieniądze zamiast do Powodzian, gdzie byłem w zeszłym tygodniu, w Bodzanowie pod Głuchołazami, trafiły do kolesi z Platformy Obywatelskiej w wysokości 4,5 mln zł, przez co ci ludzie już są dzisiaj w aresztach. A następnie znów wrócił do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i zapomniał, że za chwilkę będą mijały 3 lata od wyborów, w których Polacy powiedzieli, że to jednak przez przynajmniej chwilę to oni mają być odpowiedzialni za to, co się dzieje. Systemy nie zadziałały w tym roku, całkiem niedawno, na Lubelszczyźnie pod rządami Kierwińskiego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, Siemoniaka w nadzorze nad służbami, Tuska jako premiera, więc ile jeszcze będziemy słuchać od Kierwińskiego, że się nic nie da zrobić, bo co? Panie redaktorze, nasza wina jest taka, żeśmy nie wygrali tych wyborów 15 października 2023 roku, bo dzisiaj te systemy działały Panie redaktorze, chciałam zapytać o zapowiedź Podbórowskim Plus, który w zeszłym tygodniu ogłosił, że w tym tygodniu mają otworzyć wniosek do pana marszałka Sejmu o poszerzenie pozycji w Sejmu od dwóch wicemarszałków dla Podbórowskich Plus i dla Centrum. Chciałam się zapytać, czy gdyby taki wniosek był podprocedowany, to PiS jako klub głosowałby za wicemarszałkiem? Szanowni Państwo, sprawa wygląda w sposób następujący. Narzekamy na ogromną ilość ministerstw i ilość wiceministrów w rządzie, największą w historii państwa polskiego. Nie sądzę, że poszerzanie prezydium Sejmu w tym wypadku miało jakikolwiek sens. Zgodnie z zazwyczajem parlamentarnym prawo do wicemarszałka ma przede wszystkim ten klub, czy także to koło, które startowało z osobnej listy wyborczej. Rozwój Plus startował z list Prawa i Sprawiedliwości. Nie widzę potrzeby, ażeby akurat z tego klubu miał być przedstawiciel w prezydium Sejmu. Natomiast PiS rzeczywiście nie ma swojego wicemarszałka, z tego, że koalicja 13 grudnia oponowała przeciwko naszej kandydaturze. Co więcej, teraz słyszę, że pan Gawkowski publicznie mówi, że jednak to Rozwój Plus zdaje się być jakimś dobrym koalicjantem dla Lewicy, który może ponosić odpowiedzialność za państwo razem z Lewicą, negując możliwość wystawiania kandydata przez dziś drugi co do wielkości klub Prawa i Sprawiedliwości.