Donald Tusk o lekcjach ze Stoczni Gdańskiej
Donald Tusk wspomina swoją pierwszą pracę w stoczniach Trójmiasta oraz doświadczenia związane ze strajkiem w Stoczni Gdańskiej. W historycznym miejscu mówi o odwadze, prawdzie i odpowiedzialności władzy, odwołując się do wydarzeń Grudnia 1970 roku i dziedzictwa Solidarności.
Donald Tusk opowiada o pracy w gdyńskiej Komunie Paryskiej i gdańskiej Stoczni im. Lenina, gdzie zarabiał na obrączki. Podkreśla, że Stocznia Gdańska jest dla niego przede wszystkim miejscem o ogromnym znaczeniu historycznym.
Wspomnienia Donalda Tuska obejmują strzały słyszane podczas wydarzeń Grudnia 1970 roku, manifestację zorganizowaną w 1979 roku razem z Lechem Wałęsą i Bogdanem Borusewiczem oraz powstanie pomnika stoczniowców.
Donald Tusk wskazuje, że ze strajku wyniósł przekonanie, iż prawdę trzeba nazywać po imieniu, a władzy należy powiedzieć dość, gdy przekracza granice. W jego wypowiedzi ważne miejsce zajmuje także rozróżnianie dobra od zła oraz kłamstwa od prawdy.

Wspominając pracę w spółdzielni Świetlik podczas stanu wojennego, Donald Tusk mówi o konieczności trzymania się mocno liny, zaufania do współpracowników i odwagi. Podkreśla, że te doświadczenia ukształtowały się właśnie w Gdańskiej Stoczni.
Pierwsza praca w stoczni
Donald Tusk opowiada o pracy w gdyńskiej Komunie Paryskiej i gdańskiej Stoczni im. Lenina, gdzie zarabiał na obrączki. Podkreśla, że Stocznia Gdańska jest dla niego przede wszystkim miejscem o ogromnym znaczeniu historycznym.
Pamięć o strajku i ofiarach Grudnia 1970
Wspomnienia Donalda Tuska obejmują strzały słyszane podczas wydarzeń Grudnia 1970 roku, manifestację zorganizowaną w 1979 roku razem z Lechem Wałęsą i Bogdanem Borusewiczem oraz powstanie pomnika stoczniowców.
Lekcja odpowiedzialności
Donald Tusk wskazuje, że ze strajku wyniósł przekonanie, iż prawdę trzeba nazywać po imieniu, a władzy należy powiedzieć dość, gdy przekracza granice. W jego wypowiedzi ważne miejsce zajmuje także rozróżnianie dobra od zła oraz kłamstwa od prawdy.

Odwaga i zaufanie
Wspominając pracę w spółdzielni Świetlik podczas stanu wojennego, Donald Tusk mówi o konieczności trzymania się mocno liny, zaufania do współpracowników i odwagi. Podkreśla, że te doświadczenia ukształtowały się właśnie w Gdańskiej Stoczni.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: Alarm ekologiczny w Zgierzu i obietnica funduszy
Donald Tusk: Solidarność i obrona granicy jako europejski priorytet
Donald Tusk apeluje o skuteczną ochronę granic po spotkaniu
Donald Tusk zapowiada działania w sprawie cen paliw
Donald Tusk: Polska chce jak najszybszego rozejmu i pokoju
Donald Tusk zapowiada zwycięstwo w wyborach 2027
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Hołd dla bohaterów Solidarności
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek KONTRA TVN
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki dociera do młodych. „Kuma nas w stu procentach”
PiS
PiS żąda reparacji od Niemiec i rozliczenia rządu Tuska
Roman Giertych
Roman Giertych o aferze Zonda Krypto i zarzutach wobec PiS
PiS
Konferencja PiS - pytania dziennikarzy
Artykuły
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Transkrypcja
Panie premierze, jaka była Pana pierwsza praca?
Moja pierwsza poważna praca, musiałem zarobić na obrączki,
to praca w stoczniach Trójmiasta w Gdyni, w Komunie Paryskiej i tu oczywiście w Gdańsku w stoczni im. Lenina.
Ale to miejsce jest ważniejsze przecież z innego powodu, historycznego.
To tutaj zakończył się, trwał i zakończył się wielki strajk 46 lat temu.
Tutaj, gdzie stoi dzisiaj pomnik, zamordowano stoczniowców w czasie wydarzeń grudniowych roku 70.
Jako mały chłopak przedzierałem się ze szkoły do domu, słyszałem te strzały.
Organizowałem później w roku 79 nielegalną manifestację razem z Lechem Wałęsą, Bogdanem Borusewiczem.
Lech Wałęsa powiedział w tym miejscu, zobaczycie, za rok będzie tu wstał pomnik, albo każdy przyniesie kamień i usypiemy wielką piramidę.
Pomnik rok później rzeczywiście stanął.
Tutaj też z grupą moich przyjaciół, studentów, w dniu kiedy zakończył się strajk, dokładnie pod tą bramą usiedliśmy i postanowiliśmy założyć niezależne Zrzeszenie Studentów Polskich.
Wtedy tak to się nazywało.
Ze strajku wyciągnęliśmy jedną prostą lekcję, że prawdę nazywać trzeba po imieniu.
Że kiedy władza kradnie, trzeba jej powiedzieć dość.
I trzeba umieć rozróżnić dobro od zła, tak jak to robili robotnicy w stoczni.
Wszyscy wtedy rozumieliśmy, co jest czarne, co jest białe.
Kiedy nastał stan wojenny, postanowiła założyć słynną spółdzielnię Świetlik.
Malowaliśmy kominy, naprawialiśmy konstrukcje na wysokościach 100-200 metrów nad ziemią.
Tu w Gdańsku, na Śląsku, w Płocku, w Łukowie, w Łosicach, w całej Polsce.
I nauczyliśmy się jednego, trzymać się mocno liny, nie patrzeć nigdy w dół.
Mieć zaufanie do tych, z którymi się pracuje.
I pamiętaliśmy tę lekcję spod bramy, ze strajku średniowego.
Że jeśli człowiek ma dobrą wolę, jeśli człowiek ma otwarte oczy,
jeśli ma serce, to umie rozróżnić kłamstwo od prawdy.
To jest taki moment, kiedy myślę o całym swoim życiu, o tej pracy na linach.
A to trzymanie się mocno liny i odwaga wzięły się właśnie stąd, z Gdańskiej Stoczni.