Roman Giertych o aferze Zonda Krypto i zarzutach wobec PiS
Poseł Roman Giertych komentuje decyzję sądu rejonowego w Katowicach o aresztowaniu Piesiewicza w sprawie afery Zonda Krypto oraz apeluje do osób posiadających informacje o przepływie pieniędzy. Wystąpienie dotyczy także jego pracy obrońcy Przemysława Krala, zarzutów o konflikt etyczny i kolejnych politycznych sporów.
Roman Giertych ocenia, że decyzja sądu oznacza wysokie uprawdopodobnienie popełnienia czynu zabronionego oraz sukces prokuratury, która pozytywnie przeszła test związany z pierwszym aresztowaniem w dużej sprawie. Poseł wskazuje również na znaczenie decyzji dla polskiego sportu.
W materiale Roman Giertych wzywa osoby, które ulokowały w Zonda Krypto legalne lub nielegalne środki, do zgłaszania się do prokuratury, policji albo adwokatów. Mówi o możliwości odzyskania pieniędzy przez pokrzywdzonych oraz o znaczeniu ujawnienia informacji dotyczących ukrywania i prania pieniędzy.
Poseł Koalicji Obywatelskiej odpowiada na krytykę swojej decyzji o reprezentowaniu Przemysława Krala i Raza. Podkreśla, że zasady wykonywania zawodu adwokata są określone w przepisach oraz zasadach etyki, a w sprawie nie widzi konfliktu interesów.

Roman Giertych odnosi się także do wypowiedzi dotyczących posłanki Filiks, ataków na Macieja Berka oraz organizacji spotkania w Juracie. Na zakończenie pyta Karola Nawrockiego o jego spotkanie z Arturem Chodzińskim, który miał pracować dla Zonda Krypto. Obejrzyj nagranie i poznaj pełny kontekst wypowiedzi.
Aresztowanie w sprawie Zonda Krypto
Roman Giertych ocenia, że decyzja sądu oznacza wysokie uprawdopodobnienie popełnienia czynu zabronionego oraz sukces prokuratury, która pozytywnie przeszła test związany z pierwszym aresztowaniem w dużej sprawie. Poseł wskazuje również na znaczenie decyzji dla polskiego sportu.
Apel do osób posiadających informacje
W materiale Roman Giertych wzywa osoby, które ulokowały w Zonda Krypto legalne lub nielegalne środki, do zgłaszania się do prokuratury, policji albo adwokatów. Mówi o możliwości odzyskania pieniędzy przez pokrzywdzonych oraz o znaczeniu ujawnienia informacji dotyczących ukrywania i prania pieniędzy.
Obrona Przemysława Krala
Poseł Koalicji Obywatelskiej odpowiada na krytykę swojej decyzji o reprezentowaniu Przemysława Krala i Raza. Podkreśla, że zasady wykonywania zawodu adwokata są określone w przepisach oraz zasadach etyki, a w sprawie nie widzi konfliktu interesów.

Kolejne polityczne spory
Roman Giertych odnosi się także do wypowiedzi dotyczących posłanki Filiks, ataków na Macieja Berka oraz organizacji spotkania w Juracie. Na zakończenie pyta Karola Nawrockiego o jego spotkanie z Arturem Chodzińskim, który miał pracować dla Zonda Krypto. Obejrzyj nagranie i poznaj pełny kontekst wypowiedzi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
[KO]: R. Giertych - Zbyszku, przyjedź do Sejmu!
Roman Giertych ostrzega: to wygląda na skoordynowaną akcję
Roman Giertych: Aplikacja i odwracanie wyników to fałszerstwo PiS
[KO]: R. Giertych - E-maile poseł Kurowskiej
Roman Giertych: Nawrocki ma trupy w szafie, Trzaskowski przegrał
[KO]: R. Giertych - Pozew przeciwko Ziobrze i CBA.
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk o lekcjach ze Stoczni Gdańskiej
PiS
PiS żąda reparacji od Niemiec i rozliczenia rządu Tuska
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki dociera do młodych. „Kuma nas w stu procentach”
PiS
Konferencja PiS - pytania dziennikarzy
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki odznaczył Krzysztofa Wyszkowskiego
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek KONTRA TVN
Artykuły
Transkrypcja
Witam państwa serdecznie po dłuższej przerwie wywołanej aferą Zonda Krypto.
A właściwie pracą związaną z przygotowywaniem kwestii obrony osoby,
która wczoraj wydaje mi się osiągnęła duży sukces w tym postępowaniu,
albowiem decyzja sądu rejonowego w Katowicach o aresztowaniu pana Piesiewicza
oznacza, że sąd stwierdził, iż dowody tej sprawie uprawdopodobniają
popełnienie czynu zabronionego. To nie jest oczywiście udowodnienie,
ale konstrukcja przepisów jest taka, że to ma być bliskie pewności.
Czyli sąd, krótko mówiąc, stwierdził, że dowody przedstawione przez prokuraturę
są prawdopodobne w stopniu bardzo wysokim, bliskim pewności,
a nie ma wątpliwości najmniejszych, to nawet nie trzeba znać akt sprawy,
żeby dowiedzieć z praktyki, że w tego typu postępowaniach
głównym dowodem jest ta druga osoba, która korzystając z tego przywileju
i nawet nie świadka koronnego, tylko przywileju związanego
z przestępstwami korupcyjnymi, gdzie zgłaszający nie odpowiada,
może uzyskać totalną bezkarność, jeżeli zgłasza informację
o przestępstwie korupcyjnym. A tą osobą oczywiście,
jak wynika z przecieków medialnych, jest Przemysław Kral.
Więc jest to dla niego duży sukces, jest to też sukces obrony,
bo to bardzo uprawdopodobnie przybliża go do statusu małego świadka koronnego.
I jednocześnie, bym powiedział, jest to bardzo dobra wiadomość
dla prokuratury, to jest ogromny sukces prokuratury,
która się zdecydowała na ten krok wniosku aresztowego.
Zawsze ten pierwszy areszt w każdej takiej dużej aferze jest takim znakiem,
czy sądy będą akceptować wnioski prokuratury, czyli krótko mówiąc,
czy dowody są prawidłowo zebrane, czy też nie.
Prokuratura tutaj ten test przeszła wzorowo i uprawdopodobniła
zarówno popełnienie czynu zabrzmianego, jak i okoliczność
tak zwane przesłanki szczególne, czyli w tym przypadku zdaje się,
że chodziło o obawę matactwa ze strony pana Piesiewicza.
To zostało przedstawione, sądowi sąd ocenił, niezawisłe orzeczenie obowiązuje.
Pan Piesiewicz poszedł siedzieć. Myślę, że dla polskiego sportu
jest to moment ulgi i wielka szansa na to, aby te wszystkie różnego rodzaju stowarzyszenia,
te wszystkie układy, układziki sportowe, które od lat duszą polski sport,
żeby się trochę przewietrzyły i mam nadzieję, że polski sport skorzysta z tej oferty
i takiej postaci jak pan Piesiewicz już nigdy na kierowniczym stanowisku tam po prostu nie będzie.
Myślę, że to jest duży wkład prokuratury w polski sport.
W tej sprawie mam pewien apel do tych wszystkich, którzy trzymali czarne pieniądze na zonda krypto,
a także apel do tych, którzy trzymali legalne pieniądze. Najpierw może ten drugi.
Jeżeli nie trzymaliście państwo legalne pieniądze, to zgłaszajcie się do prokuratury.
Jest bowiem duże prawdopodobieństwo, że dostaniecie zwrot naszych pieniędzy.
To jest rzadka sytuacja w procesie karnym, ale tak naprawdę tak powinno być.
Prokuratura powinna odzyskiwać nasze pieniądze, jeżeli ktoś został oszukany.
Więc uczciwe pieniądze, te które dorobni ciułacze często inwestowali w zonda krypto,
będą najprawdopodobniej zwrócone w całości.
Także zachęcam do zwracania się do prokuratury czy na policję.
To wszystko będzie na koniec. Oczywiście potrwa to na pewno jeszcze długo,
ale będzie to na końcu zwracane.
Natomiast ci wszyscy, którzy trzymali tam nielegalne pieniądze,
a wiemy o nim trochę.
Patrzę tutaj z życzliwością.
Już myślę, jestem na posiedzeniu Sejmu, gdzie siedzę naprzeciwko Jarosława Kaczyńskiego.
Patrzę na ciebie, Jarku, z życzliwością, na twoich znamienitych kolegów.
Myślę sobie, bo nie wiem przecież tego,
który z nich lokował czarną kasę na czarną godzinę w zonda krypto.
Mówi Pismo Święte.
Co będą szeptali w ciemnościach, to będą krzyczeli na dachach.
Co będą szeptali w ciemnościach, to będą krzyczeli na dachach.
Tak będzie, Jarku.
I tutaj mój apel jest przede wszystkim może nie do posłów,
którzy trzymali tam pieniądze, ale do może osób, posłów.
Zgłaszajcie się Państwo do prokuratury, do adwokatów, do policji.
Zgłaszajcie się i informujcie o tych sytuacjach.
Wiemy już dzisiaj, przynajmniej mam takie przeświadczenie,
że duża część tych pieniędzy, która była wyprowadzana Polakom
w tym okresie grabieży pisowskiej,
była lokowana właśnie w kryptowalutach, nie zawsze w zlątach kryptowych.
I tam sądzili, że mają tutaj swoje tokeny, że to jest nie do znalezienia.
A jednak myślę tutaj z życzliwością też o jednym wysokim,
wysokostojnym pisowcu, który na pewno już wie,
no bo przecież ma świadomość tego, w jaki sposób
ostatnie różne czynności były wykonywane.
I że z smutkiem patrzyłem na jego oświadczenie majątkowe
niespełniające normalne prawdopodobności.
Wzywam tych wszystkich, którzy byli słupami, aby się zgłaszali,
bo jeżeli ktoś się zgłosi, to jest duża szansa,
że będzie miał status małego świadka koronnego,
jeżeli ujawni okoliczności, które są okolicznościami nieznanymi w prokuraturze
i które mogą świadczyć o przestępstwach, które popełnił on sam lub inne osoby.
Zgłaszajcie się państwo, bo później będzie tak,
że oni uciekną do Naddniestrza czy do Ameryki,
a te słupy będą na ławie oskarżone.
Zgłaszajcie się, możecie też do mnie.
My takie sprawy prowadzimy.
I tutaj przechodzę do drugiej rzeczy.
Szanowni pisowcy, szanowni symetryści i różne inne mądrale,
którymi od czterech dni trujecie głowę,
że nie powinienem być adwokatem Krala, adwokatem Raza,
że nie powinienem ich reprezentować,
albowiem standardy etyczne.
Kochani, standardy etyczne są skodyfikowane w adwokaturze
i również jeżeli chodzi o posłowania.
I po to się je kodyfikuje, aby później innym,
jeden z drugim mądralom nie wychodził i nie mówił,
że coś jest niezgodne bądź zgodne ze standardem etycznym,
nie podając żadnego odniesienia do przepisów.
Jeżeli ktoś postępuje zgodnie z prawem,
jeżeli ktoś postępuje zgodnie z zasadami etyki,
które są skodyfikowane,
to wymyślanie jakichś norm etycznych,
dlatego że jedna paniusia z drugą paniusią
albo jeden pan z drugim panem ma takie przeświadczenie,
że on jest tutaj autorytetem moralnym w tym zakresie,
jest po prostu zwyczajnym pyszczałkowaniem się.
To jest zwykłe pysznienie się.
Jak można coś takiego twierdzić i to publicznie w telewizjach ogłaszać?
Ludzie, którzy mają, tak jak pan Stanowski ledwie maturę zrobił,
a będzie mnie pouczał, że ja nie mogę być czyimś adwokatem.
Ja w sprawie pana krala bardzo uważnie rozważyłem wszystkie okoliczności.
Adwokat może odmówić pomocy prawnej wtedy,
kiedy są poważne powody.
Brak zaufania, niedogadanie się co do umowy.
W tym przypadku, jak państwo wiecie,
tutaj umowy nie było opisane,
bo ja nie wziąłem żadnego wynagrodzenia w tej sprawie.
Może odmówić z jakichś powodów, jak ma konflikt.
W tej sprawie nie ma żadnego konfliktu.
A to, co jest celem postępowania karnego przy małym świadku korony,
czyli żeby mówił prawdę,
oddał maksymalnie pieniądze dla pokrzywdzonych.
I żeby ukarać winnych, którzy z nim współdziałali w przestępstwie
albo o których wierzy działali w przestępstwie,
no to to przecież jest idealnie zgodnie z tym,
co ja obiecywałem, startując do Sejmu.
To jest dokładnie z tym zgodne.
I chciałem wam, mądrany symetyści pisowcy
i inni fałszywi przyjaciele, powiedzieć,
że nie tylko, że będę dalej prowadził tego typu sprawy,
ale zachęcam również innych parlamentarzystów,
jeżeli prowadzą praktykę, żeby coś takiego robili.
To jest, uważam, jeden ze sposobów wykonywania zawodu.
I bardzo skuteczny, jak widać. Bardzo skuteczny.
Dlaczego tak się dzieje?
Dlatego, że ludzie szukając adwokata,
przede wszystkim szukają wsparcia w tym najtrudniejszym,
najczęściej dla siebie czasie, jakim jest sprawa kadna.
I szukają takiego wsparcia, które daje im gwarancję jakąś,
że będą się dobrze z tym adwokatem czuli.
Czyli mają zaufanie.
I jest oczywistą prawdą,
że te osoby, które mają doświadczenie w różnego rodzaju sprawach,
zawsze są preferowane.
Jeżeli ktoś ma 30 lat doświadczenia w jakimś kierunku,
to jest preferowany.
A powiedzcie mi kochani, który adwokat w Polsce
ma większe doświadczenie w aferach niż ja?
Nie chcę się chwalić, bo to czasem...
Kanew.
Wielwierze.
Ostecki.
Fundusz Sprawiedliwości.
Jakby popatrzeć jeszcze wcześniej.
Pocuchowa. Reprezentowałem Radka Sikorskiego.
I tak naprawdę nasza praca doprowadziła Falenty do więzienia.
Czyli Pocuchowa.
Ja byłem po drugiej stronie trochę.
Ambergold byłem po drugiej stronie.
Przecież reprezentowałem Świadka,
więc tutaj nie reprezentowałem w żaden sposób osoby podejrzewane.
Byłem po drugiej stronie Komisji Śledczych,
bo oni sobie zrobili z Ambergold zasadzkę na Tuska.
Taki był cel tej całej komisji.
I jeszcze ileś tam pomniejszych, proszę państwa,
których w tej chwili nie pamiętam.
I oczywiście we większości z nich był ze mną Jacek Bibła,
mój przyjaciel mecenas,
z jeszcze większym doświadczeniem zawodowym niż ja.
To miał.
Kto jest pierwszym wyborem takiego potencjalnego pana Krala?
Ja nie znałem pana Krala wcześniej.
Zgłosił się do mnie przez kogoś ze swojej rodziny.
Ja się zgodziłem.
I gdybym się nie zgodził, to może by tyle tych rzeczy nie wyszło.
Może by nie było tych zwrotów, tych pieniędzy.
Kto wie, jak by to się dalej potoczyło.
Nie mówię, że ja tu byłem niezbędny,
ale może decyzje pana Krala byłyby inne.
Ważne, żeby pamiętać, że ta afera ma tyle wątków,
że ona jeszcze przez pięć lat będzie toczona.
Nie mówię, że się nie będą działy rzeczy w najbliższych tygodniach,
bo to pan minister Żurek zapowiadał.
Ale wykrycie wszystkich sprawców,
szczególnie ukrywania pieniędzy, prania brudnych pieniędzy,
to będzie trwało.
Tych wątków jest bardzo dużo.
Tych spraw będzie od groma.
Katowice muszą tam zaciąg jakiś prokuratorski zrobić.
300 prokuratorów wziąć.
Bo to potężna sprawa.
No i o to, że dotycząca głównie pisowców.
Mówicie o niektórych, że to jest kolizja,
bo jestem w koalicji obywatelskiej.
No to nie trzeba było kraść.
Jeżeli się kradło, jeżeli się brało zegarki
za 40 tysięcy za załatwianie spraw
lub inne rzeczy, inne pieniądze za załatwianie innych spraw,
no to sorry, przyszedł czas zapłaty.
A to, że ja mówiłem, że będę się zajmował rozliczeniami,
to chyba mówiłem o tym głośno, prawda?
Z takim przesłaniem przeszedłem do wyborów.
I dlatego ludzie, 24 tysiące osób na mnie zagłosowało.
Jestem przekonany, że większość moich wyborców na to popiera,
bo dostaje takie sygnały.
I za te sygnały wszystkim państwu serdecznie dziękuję,
bo fala kontrataków ze strony PiSu i Mondrali była naprawdę spora.
Jeszcze chciałem tutaj powiedzieć o kilku takich drobnych sprawach.
Po pierwsze chciałem się odnieść do tego,
co powiedziała pani Anna Żółkowska w sprawie pani posłów Filiks,
gdzie drwiła z jej nieobecności w czasie choroby.
I to powiedziała do kobiety, która, jak państwo pamiętacie,
straciła dziecko w wyniku polityki.
To jest haniebne.
To, co zrobiła przewodnicząca klubu lewicy, to jest haniebne.
I myślę, że to w jakiś sposób lewica powinna coś z tym zrobić,
bo tego typu sformułowania.
Ja się przyjaźnię od tej kadencji, bo wcześniej nie znałem,
z magnomii i tego typu zachowania,
że się drwi z czyjejś nieobecności,
bo ktoś był chory.
To są zachowania naprawdę spódki z piwem.
To naprawdę jest niegodne posłom.
I myślę, że tutaj powinna być jakaś reakcja.
Kolejna sprawa, te ataki na Maćka Berka.
Proszę państwa, to jest nieprawdopodobny praktyk
i człowiek z takim wielkim doświadczeniem,
że Trybunał dzięki niemu będzie miał wspaniałego sędziego.
Już dajcie sobie spokój z tymi waszymi standardami,
którymi sobie sami wymyślacie.
To jest dokładnie to samo, co w tej pierwszej sprawie.
Kto was jakoś natknął tymi standardami,
że akurat wy macie prawo do określenia tego,
co jest standardem ocenienia.
Są przepisy prawa.
Jeżeli ktoś je łamie, to robi źle.
Jeżeli czegoś nie łamie, to robi dobrze.
Taka jest rzeczywistość.
I przestańcie tutaj oszukiwać,
że mamy do czynienia z łamaniem jakichś standardów.
Przepisy prawa pozwalają na to,
aby Maciej Berek był sędziem Trybunału i koniec.
A jego kwalifikacje i moralne i zawodowe są oczywiste.
No to o co chodzi?
O ktoś inny chciał być.
Chodziły nazwiska.
I to jeden z głównych krzykaczy,
którzy pierwsi zaczęli krzyczeć na Berka,
to był jednym z najpoważniejszych kandydatów
ze strony niektórych środowisk.
Nawet mojego klubu.
Chciałem się też odnieść do pana...
Jeszcze zapomniałem jego nazwiska.
Zaraz sprawdzę.
Bo tutaj...
Stanowskim Pirat Drogowy.
To też gratuluję panie Krzysztofie,
że pan tyle się naopowiadał o piratach drogowych
i w końcu sam się pan odsłonił.
Epopirat.
Ciekawe to hipokryzja.
Ktoś o tym nie znał.
O, Rafał Leśkiewicz.
A to jest w ogóle sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta.
Napisał do mnie, panie Romanie Giertych,
bardzo się pan stara, doceniam,
ale zmartwię pana, nikt nie wierzy w te stury, które pan wypisuje.
800 osób gościliśmy i w soboty, i w niedzielę.
Na plaży w Juracie przy takiej pogodzie to może być i więcej.
Mi chodziło o to, że to spotkanie to była totalna klapa.
Proszę nawet swoich czytelników nie robić przybupów,
że nikt nie zobaczy zdjęcia, na którym jest kilkadziesiąt osób,
a to, że się przewinęło 800 w ciągu całego dnia,
to co z tego wynika?
Ta impreza okazała się totalną klapą za nasze pieniądze
i dlatego ja jestem zwolennikiem tego,
żebyśmy na przyszły rok przycięli mocno budżet pana prezydenta,
skoro sobie takie bzdury organizuje i tak nędzny imprez.
Przy okazji, już kończąc to dzisiejsze, trochę długie wystąpienie,
ale to po dłuższej przerwie mam pytanie do pana Karola Nowrockiego.
O czym pan rozmawiał z Arturem Chodzińskim,
który pracował dla Zonda Krypto podczas waszego spotkania?
Powie pan nam, czy nie?