Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki: Konferencja - Pytania o aferę ZONDA-CRYPTO

Karol Nawrocki: Konferencja - Pytania o aferę ZONDA-CRYPTO

Karol Nawrocki podczas wydarzenia przyszłość.pl w Juracie mówił o spotkaniu z 800 młodymi osobami, aferze Zonda Krypto, bezpieczeństwie danych oraz planowanych inicjatywach ustawodawczych. Prezydent odniósł się także do Trybunału Konstytucyjnego, propozycji podatkowych i ustawy o państwowym e-dzienniku.

Spotkanie z młodzieżą


Karol Nawrocki podkreślił, że wydarzenie przyszłość.pl zgromadziło młodzież z całej Polski, reprezentującą różne światopoglądy i doświadczenia. Zapowiedział, że spotkania w tej formule będą kontynuowane, a wydarzenie ma stać się cyklem rozmów o Polsce, jej przyszłości i historii.

Afera Zonda Krypto i odpowiedzialność służb


Prezydent stwierdził, że za bezpieczeństwo obywateli i działanie polskich służb odpowiada premier Donald Tusk. Karol Nawrocki zaprzeczył, by osobiście spotykał się z przedstawicielami Zonda Krypto, oraz ocenił, że proponowana ustawa nie rozwiązałaby problemów związanych z aferą.

Inicjatywy Rady Młodzieży


Karol Nawrocki poinformował, że Rada do Spraw Młodzieży analizowała i opiniowała pięć inicjatyw ustawodawczych. Wśród przygotowywanych propozycji znalazły się bezpłatne lekcje nauki jazdy w szkołach oraz rozwiązania dotyczące funkcjonowania szkół mundurowych.

Trybunał Konstytucyjny i podatki


Prezydent określił nieprzeznaczanie środków na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego jako działanie antypaństwowe. W sprawie propozycji podatkowych rządu przekazał, że po spotkaniu z Radą Biznesu i rozmowach z doradcami słyszał przede wszystkim krytyczne opinie.

Karol Nawrocki — kadr z przemówienia: Karol Nawrocki: Konferencja - Pytania o aferę ZONDA-CRYPTO (29.08.2026)

Weto wobec ustawy o e-dzienniku


Karol Nawrocki zaznaczył, że nie sprzeciwia się cyfryzacji edukacji, ale uznał ustawę o państwowym e-dzienniku za nieprzygotowaną. Podkreślił, że dzieci, rodzice i nauczyciele nie powinni być testerami nowego systemu, a poprawiona ustawa może zostać przez niego podpisana.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy Państwa bardzo serdecznie w rezydencji Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Juracie na wydarzeniu przyszłość.pl. Od razu oddam głos Panu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Bardzo proszę Panie Prezydencie. Drodzy Państwo, przede wszystkim chciałem powiedzieć, że mamy wspaniałą młodzież w naszym wydarzeniu przyszłość.pl. Bierze udział 800 osób z całej Polski. Od 18 do 26 roku życia. Jesteśmy po dwóch godzinach dyskusji z młodzieżą. Padały naprawdę bardzo ambitne i ciekawe pytania. Na wszystkie odpowiadałem. Pytania dotyczące z jednej strony geopolityki, stosunków międzynarodowych, polskiego systemu ustrojowego, ale też tych problemów, które nurtują i ciekawią dzisiaj młodzież. Samo wydarzenie, drodzy Państwo, dla mnie jest być może nowe jako dla Prezydenta Polski, ale nie jest dla mnie nowe jako dla Karola Nawrockiego. Przypominam, że jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej już współpracowałem z młodzieżą. Ówczesny przewodniczący Rady Młodzieży przy Muzeum II Wojny Światowej Mikołaj Sobański-Jóźwiak jest też dzisiaj przewodniczącym Prezydenckiej Rady Młodzieży w Instytucie Pamięci Narodowej. Te spotkania z młodzieżą dawały mi poczucie głębokiego sensu zmiany technologicznej w Instytucie Pamięci Narodowej właśnie. Kongres Pamięci Narodowej na Stadionie Narodowym w Warszawie. Ponad dwa tysiące uczestników, cztery regionalne odsłony Kongresu Pamięci Narodowej, a więc we mnie nie zmieniło się, drodzy Państwo, poza wiekiem nic, w tym sensie, że z młodzieżą jestem zawsze blisko teraz jako prezydent Polski i to pokazuje głęboką wartość tego typu spotkań. Ten czas spędzony, to dzisiejszy dzień najpierw przywitał nasz deszcz, później znakomita pogoda. Mam nadzieję, że jutro będzie taka sama. Wyzwala w młodzieży tą energię, ale też troskę o Polskę i pytania, często pytania z różnych perspektyw. Spotkała się młodzież, tak jak mówię, z całej Polski, ale też o różnym światopoglądzie i przychodząca z różnymi problemami i dyskusjami. To spotkanie dzisiejsze, jak Państwo doskonale wiecie, wypełnione jest też panelami tematycznymi, dyskusyjnymi. Już za moment odbędzie się bardzo ciekawa dyskusja o tym, komu tak właściwie potrzebna jest Polska. Potrzebna jest oczywiście Polakom, ale ta godzinna dyskusja przyniesie z całą pewnością dużo nowych refleksji. Jesteśmy też, jak Państwo wiecie, dzisiaj pomiędzy różnymi wydarzeniami sportowymi, artystycznymi, od muzyki nazwijmy to popularnej, rozgrywkowej do muzyki klasycznej, do interpretacji Chopina nad Morzem Bałtyckim. Jutro nas czeka kolejny dzień. Bardzo się cieszę, że ten czas spędzę z młodzieżą. Będzie to dobry czas z całą pewnością dla Polski. Już przed momentem w czasie naszej otwartej dyskusji ustaliliśmy, że nie będzie to jedynie pierwsze spotkanie z cyklu przyszłość.pl, ale będzie to właśnie cykl rozmów przyszłość.pl i w przyszłym roku odbędzie się podobne wydarzenie w bardzo podobnej formule. Myślę, że to tytułem wstępu tyle. Otwieram się na Państwa pytania. Bardzo dziękuję, Panie Prezydencie. To teraz czas dla Państwa, dla redakcji. Bardzo proszę, zaczynamy. Dzień dobry, Panie Prezydencie. Cyprian Jopek, Polsat. Wydarzenia się kłaniają. Dwa pytania. Pierwsze dotyczy Q&A, bo w sumie to jak... ...pytanie to przerwano transmisję tego, więc pytanie dlaczego? Druga sprawa dotyczy afery związanej z ząda krypto. Będzie kolejna próba obalenia pańskiego VET-a. Jak Pan komentuje to, co się dzieje wokół szefa PKO-lu, to co mówi premier Tusk, że to jest chyba największa afera w trzeciej RP, która obciąża prawica, a niektórzy nawet wskazują, że obciąża kancelarię prezydenta. Zacznę od drugiego pytania, Panie redaktorze. Jeśli Pan premier Donald Tusk uznaje, że jest to największa afera po 1989 roku, ma do tego oczywiście pełne prawo, ale to nie jest dobra informacja dla Pana premiera. Przypominam, że Pan premier odpowiada za polskie służby. Przypominam, że to Pan premier pozował z koszulką ząda krypto. Przypominam, że to polskie służby, za które odpowiada Pan premier i minister koordynator służb specjalnych, odpowiadają za to, aby zabezpieczyć dobrobyt Polaków. Jeśli chodzi o aferę ząda krypto, czy samego podejrzanego, to mówiłem to wielokrotnie, widziałem też nagranie tego Pana, który mówił, że oczywiście się nie znamy, mówił prawdę. Nie znamy się, nigdy się nie widzieliśmy. Wszyscy mają też chyba przekonanie, już nikt nie ma wątpliwości, że ustawa proponowana przez większość parlamentarną nie zmieniłaby tej sytuacji z aferą ząda krypto, za którą jeszcze raz przypomnę, odpowiada premier Rzeczpospolitej Polskiej. Jacy prawicowi politycy byli w tą aferę zaangażowani, dowiaduję się oczywiście z mediów, mam tego świadomość. I trzeba przyznać, że nie mam do tego żadnego stosunku. Nie interesuje mnie to, kto spotykał się i w jakim miejscu, w jakich okolicznościach z Panem Kralem. Ja z Panem Kralem nie spotkałem się nigdy, a każdą ustawę, także tą o rynku kryptowanu lód, analizuję pod względem tego, co przyniesie Polsce. Jeśli to zostanie obalone, no taka będzie, rozumiem, wola Polskiego Sejmu i Polskiego Parlamentu, ale jeśli ktoś w swojej naiwności myśli, że przyjęcie tej ustawy rozwiązuje problemy, to już Panu redaktorowi i Państwu mówię, że nie rozwiązuje tych problemów, bo to jest po prostu zła ustawa, próba odwracania odpowiedzialności przez Pana Premiera. No oczywiście będzie działać na część elektoratu zdecydowanego, ale jeśli to jest największa afera w III Rzeczpospolitej, to odpowiada za nią premier rządu Rzeczpospolitej i podległemu służby. A to Q&A, bo to jest arcyciekawe, że w najważniejszym momencie, czyli wczoraj Olsztyn i pytania do premiera Tuska pokazały, że to jest najciekawszy moment, no transmisja została przerwana. Dlaczego? Ja nie wiem, dlaczego transmisja, Panie redaktorze, została przerwana. Nie wiem, że została przerwana. W pewnym momencie, gdy dyskutowałem, widziałem kamery. To znaczy nie jestem w stanie opowiedzieć Panu o metodyce przerywania. Nie wiem, w jakiej telewizji została przerwana. Nie wiem, jak się do tego odbywa. Nie, to była bardzo dobra rozmowa. Też żałuję, jeśli została przerwana w Polsacie czy we wszystkich telewizjach. Nie, to Państwo transmitowali, Kancelaria Prezydenta transmitowała i akurat było ciach w momencie, kiedy Pan... Chyba zgodzimy się, że dyskusja była bardzo otwarta. Nie było na nie nic kontrowersyjnego. Była bardzo ciekawa, jeśli... Będziemy publikować materiały. Nie widzieliście Państwo tej transmisji, to żałuję. Mam nadzieję, że puścicie Państwo tę dyskusję w swoich telewizjach. My na pewno udostępnimy materiały z tej dyskusji, z rozmowy Q&A i na pewno część materiałów będzie opublikowana. Tu chodziło też o to, że ci młodzi ludzie mieli możliwość swobodnego zadawania pytań Panu Prezydentowi i to było najważniejsze podczas tej dyskusji. Dzień dobry, Panie Prezydencie. Monika Droz, Telewizja w Polsce 24. Panie Prezydencie, chciałabym zapytać, jak Pan odniesie się do tych szczypliwości, które wczoraj płynęły z Kampusu Polska w sprawie m.in. tego wydarzenia, a także m.in. gości, których Pan tutaj zaprosił. Dziękuję. Nie śledziłem, muszę przyznać szczerze, Panie Redaktor, Kampusu Polska. Za dużo polityków na jednej scenie, żebym poświęcał temu czas. Nasze wydarzenie jest oczywiście zupełnie inne. My nie spotykamy się po to, choć Państwa pytania są polityczne. To zrozumiałe, odpowiadam na nie. Natomiast my nie spotykamy się po to, aby troszczyć się o uszczypliwości albo dobry humor partii politycznych, tylko po to, aby rozmawiać o Polsce. Taka jest rola prezydenta Polski, aby dyskutować o Polsce, o naszej wspólnocie, o naszej przyszłości właśnie, ale też z elementami dyskusji o przeszłości, o historii. To jest zupełnie inne wydarzenie dla mnie. Jak mówiłem na samym początku, obecność, współpraca ze środowiskami młodzieżowymi jest zupełnie naturalna. Natomiast myślę sobie, co zostaje tym, Pani Redaktor, drodzy Państwo, którzy nie są w stanie obronić Polski przez kolejnymi aferami szpitalnymi, przed kolejnymi aktami korupcji. Co zostało tym, którzy nie potrafią zadbać o polski budżet, gdy dziura budżetowa jest każdego roku coraz większa. To jest naturalne, to z takiego oglądu sytuacji, z pewnej erudycji wiemy, że tym zostało atakowanie czy uszczypliwości, więc jeśli takie uszczypliwości się pojawiały, to spuśćmy nad nimi zasłonę milczenia i troszczmy się o Rzeczpospolitą podczas spotkania z młodzieżą. Bardzo dziękuję. Bardzo proszę, Panie Redaktorze. Dzień dobry, Radomir Wit, TVN24. Panie Prezydencie, ja chciałem jeszcze wrócić do wątku związanego z ząda krypto. Czy jakikolwiek pański współpracownik, np. na etapie kampanii, a później już na etapie pana prezydentury, jakiś minister, współpracownik z Kancelarii Prezydenta, urzędnik, spotykał się, kontaktował z przedstawicielami branży kryptowalut, w tym zonda krypto, czy dochodziło do takich spotkań, rozmów, konsultacji? I chciałem też zapytać, kto pracował nad pańską propozycją ustawy, jeżeli chodzi o kryptowaluty, z kim ona była konsultowana, kto przygotował te założenia, kto przygotował tę ustawę? Oczywiście zawsze za przygotowanie ustawy, projektu ustawy odpowiada odpowiedni zespół, biura Kancelarii Prezydenta, za to wszystko w sensie prawnym i legislacyjnym odpowiada szef kancelarii, to jest rzecz oczywista przy każdej ustawie. Ustawa o kryptowalutach nie jest tutaj żadnym wyjątkiem w tej kwestii. Natomiast chcę pana redaktora przekonać, że każdą decyzję podejmuję ja osobiście, więc jeśli jest inicjatywa ustawodawcza, to proszę nie szukać winnych wśród tych, którzy to przygotowują, ale patrzeć na decyzję Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ja pytałem swoich ministrów, czy utrzymywali jakikolwiek kontakt z osobami z zonda krypto. Mówię o ministrach, czyli mówię o konkretnej grupie osób. Dostałem potwierdzenie, że nie było takich kontaktów. Ja osobiście także nie miałem takich kontaktów, co jest rzeczą oczywistą i już myślę ustaloną w opinii publicznej. Nie wiem, o kogo pan pyta, pytając o moich współpracowników, czy biorąc pod uwagę członków Rad przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej. Mówimy o 700 osobach, które ze mną współpracują, o ich gronie 50 doradców. Takiego sprawdzenia oczywiście nie prowadziłem, natomiast jestem przekonany, że moja inicjatywa ustawodawcza i moje decyzje w odniesieniu do ustawy o kryptoaktywach nie spotykały się ani do Pałacu Prezydenckiego, do mojego gabinetu. Nie docierały żadne informacje, czy żadne naciski odnoszące się do lobbingu. To jest po prostu zupełna nietrafiona propaganda, żeby ktokolwiek naciskał na mnie w sposób, albo na moich ministrów, w sposób czy to finansowy, czy za sprawą spotkań, czy za sprawą nagranych rozmów. Żyjemy, drodzy państwo, w sytuacji, w której widzimy, że służby, za które odpowiada premier Donald Tusk, nie dociągają w wielu kwestiach. Mam nadzieję, że to też budzi zainteresowanie pana redaktora. Ginące dane 19 milionów pacjentów w Polsce, afera zonda krypto, której nie przypilnowały polskie służby. Premier z koszulką zonda krypto, a więc sam premier jest niepoinformowany o tym, co dzieje się wokół zonda krypto. No to jest rzecz, panie redaktorze, w moim uznaniu zupełnie kuriozalna. To znaczy, na pewnym etapie, gdy zonda krypto okrada, jak rozumiem, Polaków, premier polskiego rządu nie ma informacji, aby nie pokazywać się w takiej koszulce. To jest rzecz niepokojąca. Ja wiem, że wiele informacji niestety ze służb dostaję, z niektórych służb, nie ze wszystkich, to mówię wprost, dostaję wybiórczo. Nie dostaję tych informacji, jeśli ich nie zażądam w sposób zdecydowany, które trafiają do Rady Ministrów. No, ale żyłem w przekonaniu, że pan premier chociaż dostaje takie informacje, zdaje się, nie dostawał. A więc jakby to nie tędy droga, nie tędy droga, aby zastanawiać się, co się stało wokół ustawy o kryptoaktywach, która nic by w tej aferze nie zmieniła, ale droga w pytaniu o to, jak polskie służby mogły doprowadzić do tego typu sytuacji. To jeszcze króciutko tylko dopytam, jeżeli pan pozwoli, panie prezydencie, oczywiście. Czy nie widzi pan też konfliktu interesów w związku z tym rzeszowskim wydarzeniem SIPAK, które de facto było skupione wokół pańskiej osoby, bo tam był pan popierany przez różnych polityków, pana kandydatura była też omawiana i przedstawiana publicznie, a to było wydarzenie sponsorowane przez ZDONDA Krypto. I nie ma pan takiego poczucia, że to tworzy pytania dotyczące tego, jak to później może się na proces legislacyjny po pańskiej stronie przekładać? Nie tylko ja, panie redaktorze, nie mam takiego wrażenia, ale myślę też, że pan redaktor nie ma takiego wrażenia, mówiąc szczerze, wykonując swoje obowiązki. Wziąłem udział w wydarzeniu... Ale też pan redaktor posiada pewne wrażenia, że można zadać tego typu pytania. Nie, po prostu chcę zadać te pytania. Dlatego odpowiadam panu redaktorowi. Jestem w czasie kampanii wyborczej, jest wydarzenie międzynarodowe, na które zostałem zaproszony na Podkarpaciu. Wśród, rozumiem, dowiedziałem się o tym oczywiście po czasie, wśród wielu sponsorów tego wydarzenia czy jakichś zaangażowanych logo na dużej tablicy pojawia się ten symbol, z którym nic nie mam wspólnego, ani nie jestem organizatorem tego wydarzenia, tylko biorę udział w tym wydarzeniu wspólnie z przedstawicielami administracji amerykańskiej. Myślę, że idąc tym tropem, a nawet szukając pewnej skali w kategorii Zonda Krypto, musielibyście państwo zadawać podobne pytania, nie wiem, wielu klubom piłkarskim, które nawet miały nazwy Zonda Krypto w swoich stadionach. Wciąż, jakkolwiek by pan redaktor nie zapytał, jakkolwiek by pan redaktor nie ułożył tego pytania, wraca pan, nawet jeśli wróciłby pan do kwestii Polskiego Komitetu Olimpijskiego i tego wszystkiego, co się dzieje, czego oczywiście w kontekście wielu wątków, które pojawiają się publicznie nie popieram, jakkolwiek by pan zadał to pytanie, to dojdzie pan do źródła, panie redaktorze, drodzy państwo, dlaczego ani kandydat na urząd prezydenta, ani polscy politycy, ani polski premier nie dostał informacji od polskich służb o tym, co się dzieje i dlaczego polski premier pokazywał się w koszulce z Ządą Krypto, gdy afera, jak rozumiem, osiągała swój punkt szczytowy. Nie da się tak zadać pytania na temat Zonda Krypto, aby nie szukać odpowiedzi, czemu polskie służby nie poinformowały premiera Rzeczpospolitej, kandydata na urząd prezydenta, polskich ministrów, polskich klubów sportowych, polskich telewizji, w tym telewizji TVN i innych telewizji, panie redaktorze. Pokazywaliście reklamy Zonda Krypto albo korzystaliście z usług Zonda Krypto w TVN? Wie pan, przypomnę, panie prezydencie, że to TVN24 ujawniało aferę związaną z kryptowalutami z Zonda Krypto i to dziennikarz TVN24, superwizjera, próbowano go przekupić, żeby nie zajmował się tym tematem, więc akurat... No super, gratulacje, panie redaktorze, ale czy ktoś was poinformował o tym, ale czy ktoś was poinformował o tym, że nie powinniście przyjmować jakichkolwiek donacji od Zonda Krypto? No nie, jesteśmy, jest pan redaktor, pan premier, jesteście ofiarami tego samego systemu, za które odpowiadają polskie służby. Tylko, że to pan jest paniem redaktorze, szczęśliwym procesem legislacyjnego i należy do tej sprawy prawa. Dłuższy dialog, a mamy jeszcze kolejnych dziennikarzy, bardzo proszę, panie redaktorze. Dzień dobry, panie prezydencie, dzień dobry, panie ministrze, Mateusz Multan, Mateusz Multan, Portal Fakt. Panie prezydencie, chciałbym na wstępie serdecznie pogratulować zorganizowania tego wydarzenia z młodzieżą. Niestety chyba wszyscy nas, ja i moi koledzy, żałujemy, że nie mogliśmy tej wspaniałej, inspirującej dyskusji, jak pan prezydent mówi, relacjonować. Natomiast grupa młodzież, do której ja się zaliczam, mamy chyba tak, panie prezydencie, że niestety wszystkie te projekty, które są nam obiecywane, giną gdzieś śmiercią naturalną w kampaniach wyborczych. I w związku z tym, panie prezydencie, chciałbym zapytać, czy w głowie po tych dyskusjach zarówno włączałyby młodzież szerzej w politykę? Podczas kampanii, pamiętam, taki postulat obniżenia na przykład wieku czynnego prawa wyborczego do szesnastego roku życia. Czy też, panie prezydencie, właśnie, czy możemy się spodziewać jakichś inicjatyw ustawodawczych? Przerwiemy na moment. Nie wstawaj, nie wstawaj. Przepraszam, przepraszam, proszę zrobić przejście. Trzymajcie się, trzymajcie się. Proszę, żeby nie nagrywać tego, szanowni państwo, bo to jest taka intymna sytuacja. Panie prezydencie, to bardzo proszę. Najważniejsze, że wszystko jest, drodzy państwo, dobrze. Jak mówią mi ratownicy medyczni, wszystko wróciło do normy. Tak jak mówił pan ratownik, to pewna klasyka, nie? Wszystko jest dobrze, z tego się cieszę. Sam byłem ich świadkiem. Często tak się zdarza, że wysoka temperatura, ale też rodzaj pewnie stresu powoduje tego typu sytuacje. Wszystko jest dobrze, z tego się cieszę. Dziękuję za ten raport. Odpowiadając na pytanie redaktora, to nie będzie tym razem tak, że to poczucie młodzieży o braku sprawczości ugrzęśnie w Kancelarii Prezydenta. Już tak nie jest. W czasie tego roku warto chyba podać dane. Rada Młodzieży, która działa przy prezydencie, analizowała i opiniowała pięć inicjatyw ustawodawczych. Jedna skończyła się wetem. To oczywiście nigdy nie jest tak, że podejmując decyzję spoglądam w stronę jednych fachowców albo jednej rady, ale Rada do Spraw Młodzieży przy prezydencie regularnie analizuje i opiniuje polskie ustawy. Oczywiście decyzja należy zawsze do mnie. Poza tym Rada do Spraw Młodzieży przygotowuje już inicjatywę ustawodawczą, która jest częścią mojego planu 21. Odnosi się do bezpłatnych lekcji na naukę jazdy w szkołach. Taka inicjatywa ustawodawcza jest przygotowywana. Więc jest to realna praca środowiska młodzieży i Rady do Spraw Młodzieży nad także systemem legislacyjnym w Polsce, który ma umożliwić młodzieży lepszy rozwój. To co jest ważne, to po pierwszym prezydenckim zjeździe szkół mundurowych już jest przygotowana inicjatywa ustawodawcza przez naszą młodzież, odnoszącą się do pewnego uelastycznienia funkcjonowania szkół mundurowych. Więc uspokajam pana redaktora jako przedstawiciela młodzieży, że to jest realna praca, a nie tylko odwoływanie się do młodzieży i dyskusja na tematy nas interesujące. Jakieś inicjatywy, panie prezydencie? Możemy się spodziewać jakichś inicjatyw ustawodawczych? Tak, będą inicjatywy ustawodawcze. O jednej powiedziałem. To jest po pierwszym prezydenckim kongresie szkół mundurowych jest przygotowana konkretna inicjatywa Rady Młodzieży, która jest teraz w analizie jednego z biur Kancelarii Prezydenta i myślę, że niebawem będziemy mogli ją pokazać. Rada pracuje nad pięcioma bądź trzościoma inicjatywami ustawodawczymi i one będą się oczywiście pokazywać. Więc młodzież za sprawą takich spotkań, ale też za sprawą naszej współpracy w Pałacu Prezydenckim ma realny wpływ na funkcjonowanie czy budowanie ustroju Rzeczypospolitej. Panie prezydencie, jeszcze tak szybko jedno pytanie odnośnie Trybunału Konstytucyjnego. Wczoraj poznaliśmy projekt budżetu na kolejny rok. W tym projekcie nie znalazły się wydatki na Trybunał Konstytucyjny. Argument rządu polegał na tym, że nie udało się zwołać zgromadzenia ogólnego przez prezesa Trybunału, pana Bogdana Święczkowskiego i przez to te wydatki nie zostały uwzględnione. Natomiast moje pytanie, panie prezydencie, jak pan ocenia tę samą sytuację wokół Trybunału i czy powoła pana sędziego, pana ministra, byłego ministra Berka, kiedy ta kandydatura spadnie na biurko pana prezydenta, na sędziego TK? Myślę, że zarówno pan prezydent, jak i pan minister, jak i ja wiemy, jak działa pan premier Donald Tusk i że ta kandydatura zostanie przygłosowana i co z pozostałymi czterema kandydaturami sędziów Trybunału? Pan premier Donald Tusk nie jest w olimpijskiej formie, jaką znamy sprzed lat, więc nie wiem, czy ta kandydatura przejdzie przez polski parlament. Zobaczymy, jak przejdzie to, bo oczywiście zajmę się tą kandydaturą. Mamy do czynienia z czterema sędziami, którzy wzięli udział w pewnym spektaklu, przysięgając przed kolumną w sali kolumnowej. Tych sędziów oczywiście nie mogę powołać na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. A sprawy pana Berka zostawmy. Co do głodzenia Trybunału Konstytucyjnego, to jest to działanie oczywiście antypaństwowe. Trybunał Konstytucyjny odgrywa bardzo ważną funkcję w polskim systemie ustrojowym i nieprzeznaczanie środków finansowych na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, myślę, jest wstydem dla obecnie rządzących. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Bardzo proszę, pani redaktor. Dzień dobry, panie prezydencie. Magdalena Gębka, Dziennik Pucki. Bardzo lokalnie. Bardzo się cieszę. Ogarniamy tematem cały powiat Pucki, a także w związku z tym Półwysep Helski. I stąd nasze takie bardzo przyziemne pytanie. Skąd pomysł na otwarcie drzwi, bram rezydencji prezydenta i właśnie gdzie, w Helu czy w Juracie? Na pewno na Półwyspie Helskim. To będzie odpowiedź kompromisowa. I cieszę się, że otworzyliśmy Bramy Juraty, bo możemy pokazać, jak wyglądają rezydencje prezydenckie. Sam pomysł oczywiście przyszedł z chęci z jednej strony podzielenia się tym, co to narodu właściwie należy, a z drugiej strony też zorganizowania tej dyskusji i tego spotkania, na którą wszyscy się nastawiliśmy i którą realizujemy. Nie ma, myślę, lepszego miejsca niż ponad 100 hektarów rezydencji prezydenckiej, także z plażą i z lasem. Jest tutaj potrzebna infrastruktura. Jest piękny zakątek Polski. Ja całe życie Zatokę oglądałem z drugiej strony, z Gdańska, z Gdyni i z Sopotu. Młodzież może ją obejrzeć od strony Półwyspu Helskiego. Pomysł był zupełnie naturalny. I Jurata, i Wisła, czyli ta zimowa rezydencja prezydentów będą otwarte dla wielu wydarzeń różnej skali, nie tylko dla spotkań głów państwa, ale także do wydarzeń, które będą się odbywać w ciągu kolejnych czterech lat mojej prezydentury. Bardzo dziękujemy. To ja jeszcze tak konkretnie. Hel czy Jurata? Żeby było jasno. Jurata na Półwyspie Helskim, pani redaktor. Dziękuję. I dosłownie dwa ostatnie pytania. Pan redaktor Kolanko, bardzo proszę. Dzień dobry, panie prezydencie. Michał Kolanko, Rzeczpospolita. Ja mam dwa pytania o nowy sezon polityczny. Pytanie numer jeden. Czy w tym nowym sezonie politycznym pan prezydent będzie budował, patronował Paktowi Senackiemu Prawicy? Bo jest taka teza, że pan prezydent się w takie działanie zaangażuje. I jeśli tak, to czy ten pakt będzie obejmował też środowisko, partię polityczną Grzegorza Brauna? Bo to jest to pytanie, które też dziennikarze sobie zadają. A drugie pytanie też o nowy sezon polityczny. Myślę, że tematem będzie wiele tematów, ale jeden z nich dotyczy podatków. Premier Tusk zapowiedział kilka tygodni temu nowe propozycje podatkowe. Ja wiem, że pan prezydent nie lubi mówić o tym, czy ustawę pan zawetuje, czy nie, zanim ona trafi na pana biurko, ale zapytam pana o opinię. Czy ten kierunek, który zaproponował premier i minister Domański, czyli podwyższenie drugiego progu i wprowadzenie takiej pośredniej stawki podatkowej plus zmiany, jeśli chodzi o podatek CIT, to jest kierunek, który by pan zaaprobował? Bardzo dziękuję, panie redaktorze. I także dziękuję za to, że pan redaktor już wie, że nie lubię rozmawiać o ustawach, które nie trafiają. Staram się uważnie przyglądać, co pan mówi, albo czego pan nie mówi. To prawda. Rzeczywiście, większość parlamentarna, panie redaktorze, drodzy państwo, zaskoczyła mnie tyle razy, pytając o jedną ustawę, a potem dopisując drugą, albo proponując jedną ustawę i dając na ostatnim etapie prac legislacyjnych jakieś dopiski, że rzeczywiście nie będę komentował ustawy, która nie przeszła jeszcze przez polski parlament. Natomiast też dając zadość pana redaktora oczekiwaniom i pytaniu, powiem, że po spotkaniu z Radą Biznesu przy prezydencie i wsłuchując się w pierwsze głosy moich doradców z Kancelarii Prezydenta, nie słyszałem dobrych opinii na temat tego kierunku rozwiązań legislacyjnych. Więc taka atmosfera jest rzeczywiście na dzień dzisiejszy. Słyszę raczej głosy krytyczne, ale jeszcze jest czas do tego, aby ostateczny projekt ustawy trafił, jak rozumiem, do Sejmu i później na moje biurko. Jeśli chodzi o sezon polityczny, to ja swojej prezydentury, panie redaktorze, nie dzielę na sezony polityczne. Oczywiście moim zadaniem jest tylko i wyłącznie troska o interes polski. Rzadko staram się wchodzić w rozstrzygnięcia partyjne między środowiskami partyjnymi czy utarczki w ramach jednego środowiska politycznego czy partyjnego. Z całą pewnością jako prezydent Polski będę robił wszystko, aby w Polsce był dobry rząd, który potrafi zadbać o finanse publiczne i potrafi chociaż współpracować przy realizacji programu dobrego dla Polski. Tutaj będę aktywny w zakresie budowania takiej większości parlamentarnej czy większości senackiej, która zrozumie, że ponad 10 milionów obywateli wybrało prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Dopytam, ale taka większość z Grzegorzem Braunem czy bez? Pan redaktor już mnie pytał o jakieś partyjne szczegóły, więc mówię, że to nie jest moja perspektywa. Dziękuję. Dzięki serdeczne. I dosłownie ostatnie pytanie, bo musimy już kończyć tę konferencję. Bardzo proszę, panie redaktorze. Dzień dobry, panie prezydencie. Jan Olecki, Polskie Radio. Ja chciałem zapytać. Zawetował pan ustawę o państwowym e-dzienniku, wskazując m.in. na kwestię bezpieczeństwa danych dzieci. Ministerstwo Edukacji odpowiada, że w efekcie pańskiego WETA te dane dane będą przechowywane przez komercyjne, prywatne firmy, co może się też wiązać z opłatami dla niektórych rodziców. I pytanie, dlaczego uznał pan, że podstawienie obecnego systemu jest lepszym rozwiązaniem niż wprowadzenie właśnie państwowego e-dziennika? Ja tak w ogóle, panie redaktorze, nie uważam. To znaczy, jeśli dokładnie by się pan redaktor, państwo wsłuchali w tą wypowiedź i w moje argumenty, to tam jest jasna deklaracja, że nie jestem przeciwko rozwiązaniom informatycznym i rozwiązaniom w kierunku e-dziennika, także tego, który daje możliwość zarządzania tego państwem, tylko przygotowanie tego e-dziennika, jak wskazywał i Związek Nauczycielstwa Polskiego i Nauczycielska Solidarność, wielu ekspertów, także posłów, którzy zajmują się edukacją, a którzy pewnie nie są z mojego środowiska politycznego, ta ustawa była po prostu źle. Cały ten system jest źle przygotowany. On jest nieprzygotowany. On nie jest gotowy do tego, żeby zacząć być realizowanym od września tego roku. To jest rzecz zupełnie oczywista. Nie jest oczywiście obojętne to, że giną kolejne dane pacjentów, że państwo nie potrafi zadbać, rząd nie potrafi zadbać o dane pacjentów, kumulowanie tak wielkiej ilości danych w sytuacji, gdy my wciąż pozostajemy w trwodze jako obywatele o to, co stało się z danymi choćby pacjentów. To jest dość głośna sprawa sprzed kilku tygodni. Jest tylko jednym z argumentów. Ta ustawa e-dziennik nie został przygotowany. Uczniowie mieli być testerem. To miało być testowane. Te argumenty przekonały mnie do tego, żeby powiedzieć to, co mówiłem jasno w filmie, jaki dla państwa przygotowałem. Nie jestem przeciwko e-dziennikowi, ale jeśli chcecie przygotować w sposób porządny, wsłuchując się w głos, w debatę, w konsultacje, także w Związku Nauczycielstwa Polskiego i przede wszystkim Solidarności, jeśli chcecie zobaczyć pewne zagrożenia, które są w tej formule e-dziennika, to poprawcie te prawo. Przyślijcie i wówczas go podpiszę. To była nieprzygotowana ustawa, której nie chciałem podpisać. Nie zgadzam się na to, żeby dzieci, rodzice, a przede wszystkim nauczyciele byli testowani przez nowy system. Cała ta argumentacja odnosząca się do tego, jaka firma teraz ma te dane, jaka tym zarządza, jest oczywiście zupełnie odległa od jakiegokolwiek faktu. Testowaliśmy to już na wielu ustawach, panie redaktorze, drodzy państwo, wszyscy to wiecie, tyle było krzyku wokół ustawy łańcuchowej. Ostatecznie została poprawiona, została podpisana, tak samo jest z ten dziennikiem. Trochę więcej pracy, trochę więcej rozsądku, trochę mniej pośpiechu. Nie róbmy z dzieci testerów. Przygotujcie dobrą ustawę. Zostanie podpisane. Jeszcze jedno bardzo na luzie pytanie. Jako, że jestem na samym końcu, to chciałem zapytać, bo szliśmy tutaj przez ten piękny teren, pełno jagód, grzybów w tych lasach. Czy ktoś je zbiera, czy one tak po prostu tutaj marnieją? Rzeczywiście na luzie. Jadłem już, panie redaktorze, pierogi z tymi jagodami i można je zbierać. Zebrałem też w czasie spaceru kilka grzybów i ja, i moja żona, i moja córka, można je zbierać. Jeśli pan redaktor ma ochotę zabrać do domu trochę jagód stąd i zrobić żonie, kobiecie swojej, albo komukolwiek pierogi z jagodami, to zachęcam. Bardzo dziękujemy tym kulinarnym akcentem. Szanowni Państwo, dziękuję panie prezydencie, dziękuję młodzieży. Na koniec jedna informacja, oczywiście cały Q&A, o który pytał pan redaktor Jopek, będzie opublikowany na naszych mediach i już za chwilę. Dziękujemy bardzo.