Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o bezpieczeństwie i programie SAFE
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Cezary Tomczyk rozmawiają o bezpieczeństwie Polski, programie SAFE, wydatkach na obronność i odporności społeczeństwa. Podczas spotkania z młodzieżą przedstawiają także znaczenie NATO, Unii Europejskiej, Tarczy Wschód oraz przygotowania obywateli na sytuacje kryzysowe.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśla, że bezpieczeństwo nie zależy wyłącznie od liczebności armii i nowoczesnego uzbrojenia. Wskazuje również na znaczenie odporności społecznej, znajomości sygnałów alarmowych, przygotowania na kryzysy oraz umiejętności rozpoznawania dezinformacji.
Wiceminister obrony narodowej mówi o programie SAFE jako źródle finansowania polskiej armii i krajowego przemysłu zbrojeniowego. Krytycznie ocenia decyzję prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą ustawy oraz wskazuje, że weto zablokowało środki między innymi dla Straży Granicznej, Policji i infrastruktury bezpieczeństwa.
Rozmówcy przedstawiają Tarczę Wschód jako element budowania zdolności obronnych Polski. Podkreślają, że członkostwo w NATO i Unii Europejskiej wzmacnia bezpieczeństwo kraju, a inwestycje w odstraszanie mają służyć temu, by do wojny nie doszło.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wskazuje na potrzebę rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz zwiększania udziału krajowych firm w wydatkach obronnych. Wśród potrzebnych specjalistów wymienia między innymi inżynierów, biotechnologów i informatyków.

Podczas pytań od uczestników poruszono także rolę kobiet w sektorze bezpieczeństwa, rozwój medycyny pola walki, wsparcie dla szpitali we wschodniej Polsce oraz plan budowy rezerwy wysokiej gotowości. Obejrzyj nagranie i poznaj pełną dyskusję.
Bezpieczeństwo i odporność państwa
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśla, że bezpieczeństwo nie zależy wyłącznie od liczebności armii i nowoczesnego uzbrojenia. Wskazuje również na znaczenie odporności społecznej, znajomości sygnałów alarmowych, przygotowania na kryzysy oraz umiejętności rozpoznawania dezinformacji.
Program SAFE i spór o finansowanie obronności
Wiceminister obrony narodowej mówi o programie SAFE jako źródle finansowania polskiej armii i krajowego przemysłu zbrojeniowego. Krytycznie ocenia decyzję prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą ustawy oraz wskazuje, że weto zablokowało środki między innymi dla Straży Granicznej, Policji i infrastruktury bezpieczeństwa.
Tarcza Wschód i współpraca sojusznicza
Rozmówcy przedstawiają Tarczę Wschód jako element budowania zdolności obronnych Polski. Podkreślają, że członkostwo w NATO i Unii Europejskiej wzmacnia bezpieczeństwo kraju, a inwestycje w odstraszanie mają służyć temu, by do wojny nie doszło.
Przemysł zbrojeniowy i nowe kadry
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wskazuje na potrzebę rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz zwiększania udziału krajowych firm w wydatkach obronnych. Wśród potrzebnych specjalistów wymienia między innymi inżynierów, biotechnologów i informatyków.

Rezerwy, medycyna pola walki i przygotowanie obywateli
Podczas pytań od uczestników poruszono także rolę kobiet w sektorze bezpieczeństwa, rozwój medycyny pola walki, wsparcie dla szpitali we wschodniej Polsce oraz plan budowy rezerwy wysokiej gotowości. Obejrzyj nagranie i poznaj pełną dyskusję.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o przełomie dla Marynarki Wojennej
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: SAFE = 120 mld dla polskich firm
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: Polska stawia na własny przemysł zbrojeniowy
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wyjaśnia wpadkę ze zdjęciem AI
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: SAFE daje zamówienia dla Radomia
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: Terytorialsi dostaną Groty A3
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Karol Nawrocki
Prezydent KONTRA TVN [Zonda Crypto]
Andrzej Domański
Briefing prasowy ministrów Wojciecha Balczuna i Andrzeja Domańskiego
Włodzimierz Czarzasty
Czarzasty bez ogródek o Ukrainie, prawicy i przyszłości Lewicy
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Konferencja - Pytania o aferę ZONDA-CRYPTO
Andrzej Domański
Andrzej Domański: Wydatki Trybunału poza projektem budżetu
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty o języku debaty i solidarności z Ukrainą
Artykuły
Transkrypcja
Czarek i Magda oddają.
Dzień dobry, dzień dobry.
Cześć.
Słuchajcie, my mamy łatwo, bo my jesteśmy
znajomymi z pracy.
Pracujemy w tym samym resorcie, pewnie wiecie.
Na Czarka
ostatnio mówią
Cezary Rambo Tomczyk, słyszeliście
jak mówili, jak ambasador Stanów Zjednoczonych
tak mówił. Ale to, co
jeszcze nas łączy, poza tym, że
pracujemy w jednym resorcie, to to, że
obydwoje jesteśmy urodzeni w
osiemdziesiątym czwartym roku, to znaczy
w powszednim wieku. I zawsze
nam się wydawało, że jesteśmy najmłodsi, ale
dzisiaj na tej sali ja już się tak nie czuję, Czarek.
Dzień dobry przede wszystkim.
Witamy Was serdecznie.
Ja mam dokładnie tak samo jak
Magda. Rzeczywiście rocznik ten sam.
Zawsze byliśmy kiedyś najmłodsi.
Czasy się zmieniają.
My mówimy na Magdę z kolei
pani Sejf. Więc wielkie brawa,
bo to wielka sprawa, która
jest za nami, którą dzisiaj realizujemy.
Dziękujemy, że możemy się z Wami
dzisiaj spotkać. Szanowni Państwo,
jest z nami wyjątkowa osoba,
którą chciałbym przedstawić.
Pan Robert Owczarczyk,
kiedyś żołnierz Wojska Polskiego.
Proszę, żeby Pan wstał. Dzisiaj
ochotnik, który walczy na Ukrainie.
Człowiek
wielokrotnie odznaczony.
Nie boję się użyć słowa
bohater, któremu ja
dziękuję z tego miejsca, razem
z Magdą.
To też wielka odwaga
pokazać się tutaj, pokazać
swoją twarz,
spotkać się z młodzieżą, odpowiedzieć
na te pytania. Bardzo,
bardzo Panu dziękujemy.
I zacznę od pewnej historii,
która też wiąże się z Panem.
Pamiętam jak byłem w Gołdapi
na spotkaniu z mieszkańcami, kiedy rozmawialiśmy
o Tarczy Wschód. Podszedł właśnie
do mnie młody człowiek, który walczył
na Ukrainie i powiedział, że
jego ściga żandarmeria wojskowa.
Właśnie za to, że jest ochotnikiem.
I to ten rząd,
nasz resort, przeprowadził przez
Sejm ustawę, dzięki czemu
ochotnicy, którzy walczą na Ukrainie,
dzisiaj podlegają amnestii i abolicji
i żaden ochotnik,
który walczy na Ukrainie, który walczy z Rosją,
nie będzie odpowiadał przed sądem.
Bo to jest jakiś totalny, totalny
absurd. Jeszcze raz wielkie ukłony.
Bardzo dziękuję.
Jedno zdanie tylko, bo
Magda powiedziała o tej naszej
drużynie. Ja w ogóle
nie wiem, czy to są, czy ja powinienem coś takiego
powiedzieć, ale uważam, że w naszym resorcie
ta drużyna jest wyjątkowa.
Też dziękuję Magdzie za całą współpracę.
Z tego miejsca też pozdrawiamy
Władysława Kosiniaka-Kamysza,
który miał to być dzisiaj z nami, ale
mam nadzieję, że go godnie zastąpimy.
Na pewno ogląda, wiesz.
To, o czym mówił Czarny,
kwiarek przed chwilą, to jest miara skuteczności
w polityce. Znajdujesz
problem, znajdujesz rozwiązanie,
ale umiesz też to rozwiązanie
wprowadzić w życie. I myślę, że to jest
definicja działalności obecnego
rządu, ale nie ukrywajmy,
myślę, że jak szliście na spotkanie z nami,
to przede wszystkim do głowy przychodziło
wam hasło, które dzisiaj
myślę, że każdy codziennie ma w sercu,
czyli bezpieczeństwo.
I kiedy mówimy o
bezpieczeństwie, to przede
wszystkim uważam, że warto
skupiać się na faktach.
To, co najczęściej
podważa nasze poczucie
bezpieczeństwa, to dezinformacja.
To ci, którzy próbują
wpłynąć na nas tak,
żebyśmy przestali czuć się pewnie.
I jeśli na te fakty
popatrzymy dotyczące tego,
co robimy ostatnio w sprawie
bezpieczeństwa, to oczywiście
safe. 189
miliardów na
wyposażenie polskiego wojska,
ale też na to, żeby inwestować
w polski przemysł zbrojeniowy.
Prawie 5% PKB
wydajemy na obronność. To jest
jeden z największych budżetów
w Unii Europejskiej. W naszej armii
jest teraz ponad
200 tysięcy żołnierzy,
a marzeniem Władysława Kośniaka-Kamysza,
które pomagamy mu zrealizować,
jest półmilionowa
armia. I zawsze, kiedy
macie wątpliwość, czy możecie czuć
się bezpiecznie, czy po tym wszystkim, co czytacie
w internecie, możecie
mieć spokojną głowę, to warto
zwrócić uwagę na fakty,
a nie na to, że ktoś próbuje
was wzbudzić strach.
Szanowni Państwo,
w oczywisty sposób,
szczególnie kiedy właśnie mówimy o tym pokoleniu,
ale też naszym pokoleniu,
ja mając lat 15,
20, nigdy nie myślałem, że
będziemy w takim miejscu, kiedy
realnie będziemy zastanawiać się, czy
może wybuchnąć wojna,
czy kryzys jest czymś prawdziwym, czy
jest czymś możliwym. I to pytanie,
które bardzo często
jest zadawane, bo
kiedyś zadawano nam pytanie, czy będzie
wojna, w ostatnim czasie ludzie
zadają pytanie, kiedy będzie wojna.
Panie Madnia, żebyśmy nie dostawali tego pytania.
Kiedy będzie wojna?
I to faktycznie jest smutny znak naszych czasów,
bo my, jak byliśmy w waszym
wieku, to raczej pytaliśmy, kiedy przystąpimy
do Unii Europejskiej. Nie musieliśmy myśleć
o tak trudnych rzeczach, jak kiedy
będzie wojna. A ty, Czarek, znasz odpowiedź na to pytanie?
Kiedy będzie wojna?
Chcielibyśmy właśnie wspólnie z wami
powiedzieć bardzo jasno, uważam,
że to jest też bardzo ważne.
Nie ma takiej daty,
nie ma takiej pewności,
nie ma takiej
przyszłości, która już została napisana
i określona. I to jest klucz,
który każdy z was powinien mieć
w głowie, dlatego że na tym etapie,
na którym jesteśmy, naprawdę
wszystko zależy od nas.
Jeżeli będziemy realizowali jako Polska,
jako Unia Europejska, jako NATO takie programy
jak SAVE, będziemy
budować
nasz przemysł zbrojeniowy, budować naszą armię,
to na pewno nigdy nie wydarzy się
nic takiego, bo nikt nigdy nie
zdecyduje się nas zaatakować.
Premier Donald Tusk
tutaj, wczoraj, na spotkaniu
z wami, dzisiaj
też w mediach społecznościowych opublikował
wpis, który myślę, że ma kluczowe
znaczenie. Powiedział, że
te sześć miesięcy, które jest przed nami,
mogą dać odpowiedź,
jaki będzie wynik wojny na Ukrainie, co się wydarzy.
Z czego to wynika?
Wynika to z tego, że Rosja jest dzisiaj
przyparta do muru.
Że Rosja w wielu miejscach po prostu
przegrywa. I wtedy to trochę tak jak
wiecie, trochę jak z
biologią, zwierzę przyparte do muru
może zaatakować w sposób
taki zupełnie nieprzewidywalny.
Wszystkie te sygnały, które dzisiaj płyną,
czy od premiera Tuska, czy od sekretarza generalnego
NATO, czy od naszych przyjaciół ze Stanów Zjednoczonych,
są właśnie po to, żebyśmy
pokazali naszym
nieprzyjaciołom, trzeba sobie jasno to powiedzieć,
że wiemy, jakie są ich plany.
I wiemy też,
że tego typu
komunikacja pozwoli, żeby nigdy
do tego nie doszło. Polska jest
krajem, który jest krajem
przyfrontowym. Tutaj
różne rzeczy mogą się dziać, a my musimy być
odporni i tę odporność
budować każdego dnia.
Dobrze wymieniłeś słowo odporność, bo to
o tym ostatnio bardzo dużo się mówi, a
nie wiem, czy wszyscy zdajecie sobie
sprawę, czym ta odporność jest.
To nie jest tylko siła naszej armii,
to nie jest tylko siła naszego przemysłu zbrojeniowego,
ale to też jest na przykład
wasza świadomość i odporność
na fake newsy. Ostatnio widziałam
takie badanie, w którym jedna piąta
Polaków uważa, że nigdy
nie zetknęła się z fake newsem.
Myślicie, że to jest możliwe?
Absolutnie
jest to niemożliwe. Dzisiaj zawsze,
kiedy odpalasz internet,
zastanów się, czy to, co czytasz
jest prawdą
i po co ktoś to napisał. Czy
właśnie, żeby wzbudzić w tobie strach,
a może, żeby wprowadzić
cię w błąd. I my dzisiaj o kilku faktach
chcemy wam powiedzieć, żeby trochę
naprostować to, co pojawia
się w przestrzeni publicznej, szczególnie
internetowej.
Szanowni Państwo,
chciałbym jednoznacznie
właśnie przekazać wam wszystkim,
że naprawdę przyszłość jest
w waszych rękach, że
przyszłość zależy od nas,
że to wszystko jest taka
historia, którą piszemy tu i teraz.
Piszą też tacy ludzie właśnie jak pan.
Piszą tacy ludzie jak żołnierzy Wojska Polskiego,
którym na co dzień jesteśmy bardzo
wdzięczni. Chcieliśmy też opowiedzieć wam
o paru rzeczach, które się tutaj dzieją,
ale też odsłonić trochę
tej tajemnicy.
Sami jesteście aktywistami.
To nie jest przypadek, że koniec
wakacji spędzacie na kampusie, chcecie
rozmawiać o ważnych tematach,
ale pewnie też zadajecie sobie pytanie,
co wy możecie zrobić?
Bo my możemy wam opowiedzieć, czym zajmują się
politycy, jaki my mamy wpływ,
jak możemy wydawać pieniądze, na co
te pieniądze wydajemy, ale
podstawowym pytaniem jest to,
co każdy z nas może
zrobić. I pewnie zobaczymy to
zaraz na diodzie.
Prosimy o kolejny slajd,
który jest myślę kluczowy,
który dotyczy i dotyka
tak naprawdę fundamentu
naszego funkcjonowania jako Polski.
To co często pewnie czytacie w internecie
to pytania, czy powinniśmy
być dalej w Unii Europejskiej, bo przecież
Unia Europejska to tylko źli Niemcy,
albo narzucanie nam czyjejś
woli, albo warunkowość.
Słuchajcie, bez
sojuszy jesteśmy
dużo słabsi.
W tak trudnej sytuacji
geopolitycznej, w jakiej dzisiaj się znajdujemy,
to, że jesteśmy częścią Unii
Europejskiej, to, że jesteśmy częścią NATO,
to jest gwarancja naszego
bezpieczeństwa. Nie ma dnia, żebyśmy
albo nie obserwowali ćwiczeń
wojskowych, albo nie dostawali raportów o tym,
co dzieje się na granicy. I zawsze
to nie jest tylko nasza
armia, ale to są też wojska
sojusznicze, które pomagają nam
przy każdej okazji.
Proszę o kolejny slajd.
Szanowni Państwo, chcieliśmy Wam
opowiedzieć o nocy z 9 na 10 września
2025 roku,
który myślę, że jest w pamięci nas wszystkich.
Bo dzisiaj takie pytanie też
padło. Ja się widziałem z kampusowiczami tutaj
w trakcie tego dzisiejszego dnia.
Co możemy
zrobić? Po co są też
te ostrzeżenia, które płyną na przykład ze strony
premiera Tuska? Słuchajcie, ta noc
z 9 na 10 września, wtedy, kiedy
był wlot dronów do Polski, to
był tak naprawdę ogromny test
dla nas wszystkich. I też sobie
powiedzmy jasno, że Polska ten test zdała.
To znaczy, czego Rosja
od nas chciała? Rosja chciała sprawdzić
nasze systemy wojskowe. Drony,
które mogły zagrażać Polsce, zostały
zestrzelone. Chciała, żeby prezydent
z premierem się pokłócili.
Prezydent z premierem tej nocy byli razem,
byliśmy razem w dowództwie operacyjnym,
razem z dowódcą operacyjnym,
gdzie dochodziło do prowadzenia tej operacji.
Chciano, żeby
sojusz nie zadziałał. To, co powiedziała przed chwilą Magda.
To jest bardzo ważne. Rosja to, co ostatnio
robi przede wszystkim, to testuje,
czy sojusz północnoatlantycki
będzie razem. Tak jak robiła to w nocy dronowej,
tak samo zrobiła to, kiedy
po raz pierwszy w historii na terytorium NATO
wleciała rosyjska uzbrojona rakieta.
Jakie kraje nam wtedy pomogły?
Mieliśmy Niemców,
mieliśmy Włochów, mieliśmy Holendrów,
mieliśmy oczywiście polskich lotników,
mieliśmy całą operację natowską,
która działa się nad terenem
naszego kraju. Czyli to też się
nie udało. I za każdym
razem musimy sobie właśnie
te pytania zadawać. Tamta noc,
ja jej też nigdy nie zapomnę, jeśli pozwolicie.
Dwa zdania w tej sprawie.
Jest godzina pierwsza w nocy, mniej więcej.
Wtedy minister obrony
Władysław Kosiniak-Kamysz jest na spotkaniu
pięciu ministrów obrony najważniejszych
w Europie,
w Londynie.
Jest noc, ja słyszę domofon.
Szczerze mówiąc, wtedy myślałem, że to jest jakiś
żart, że ktoś się próbuje
w nocy dostać albo
jest jakaś pomyłka.
Potem walenie do drzwi.
No i okazuje się, że są to żołnierze, którzy
przyjechali zabrać mnie
właśnie do takiego miejsca, gdzie
zarządzamy całą tą
operacją, czyli wtedy do dowództwa
operacyjnego. Jakby komunikat,
który usłyszałem w postaci
Panie Ministrze, mamy
kilkadziesiąt obiektów,
które zmierzają w kierunku granicy Rzeczpospolitej.
Prawdopodobnie są to
rosyjskie drony, zawsze zostanie w mojej pamięci.
Ale to są dzisiaj takie
elementy, które nas
w żaden sposób nie powinny wyprowadzać
z równowagi, bo to jest niestety
część naszego życia.
Jak patrzę na to, jak działają
żołnierze Wojska Polskiego właśnie w Centrum Operacji
Powietrznych, w Dowództwie Operacyjnym,
jak pracuje dowódca operacyjny, jak mało
czasu mają na podjęcie decyzji,
co widzą na tych ekranach,
jaka jest informacja od sojuszników,
to wiem, jaka odpowiedzialność dzisiaj
wiąże na polskich żołnierzach.
I tamta
noc pokazała, że kryzys
może zdarzyć się zawsze.
...
Prawda, że tego typu sytuacje
budzą pewien niepokój, prawda?
One przychodzą z zaskoczenia.
One czasami
mogą nas...
mogą sprawić, że musimy
sobie na pewne pytanie odpowiedzieć.
Całość działania państwa teraz,
o tym zaraz będzie mówiła Magda,
jest właśnie po to, żebyśmy przygotowali się.
Bo państwo, mówię jako
Ministerstwo Obrony, czy kraj, rząd,
często z wyprzedzeniem wie o różnych zagrożeniach.
I wszystko możemy powiedzieć.
Natomiast my możemy
przygotowywać, i to robimy,
przygotowywać ludzi i budować w nich odporność,
żeby polscy obywatele wiedzieli,
jak zachować się w trudnej sytuacji.
Żeby nie panikować, żeby móc
zareagować, żeby na pewne pytania
odpowiedzieć sobie wcześniej.
Tak jak wojsko przechodzi swoje ćwiczenia
właśnie po to, żeby w trudnym momencie
zachować zimną krew,
tak ważne jest, żebyśmy my pewne pytania
zadali sobie, zanim dojdzie
do sytuacji kryzysowej.
Bo czasem o tym życiu lub śmierci
decydują ułamki sekund.
I tak jak ostatnio, po tym jak na terytorium
Polski wracała uzbrojona
rosyjska rakieta, przez media
przetoczyła się cała dyskusja.
Każdy był ekspertem od wojska
i mówił o tym, czy generał Nowak podjął
dobrą decyzję. Generał Nowak
podjął najlepszą decyzję. Naszym obowiązkiem
jest za nim stać, bo tak jak Czarek
mówi, my dobrze zdajemy sobie sprawę,
że on ma ułamki sekund
na bardzo trudną decyzję,
która ma wpływ na życie
obywateli.
Co możemy zrobić wcześniej?
Przede wszystkim odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania.
Czy wiem, jak wyglądają
sygnoły alarmowe? Czy wiem,
gdzie ewentualnie szukać pomocy?
Czy mam w domu zapas leków?
Czy wiem, gdzie uciekać?
Tutaj są dwa specjalne QR-kody.
Pierwszy zaprowadzi was do
strony Wojska Polskiego,
bo od dłuższego czasu
prowadzimy ćwiczenia w gotowości.
Już prawie 20 tysięcy Polaków
wzięło w nich udział. To jest tylko jeden
dzień, który spędzasz w jednostce
wojskowej, ale właśnie możesz
dowiedzieć się, jak udzielić pierwszej pomocy,
jak rozpoznać sygnały
alarmowe, jak pomóc innym.
Jeśli nie chcecie wchodzić
przez ten QR-kod, to 8 sekund
w M. Obywatelu zajmie Wam
rejestracja na te ćwiczenia.
Myślę, że to ważne, żeby
kiedy mamy jeszcze tą spokojną głowę,
zapoznać się z tym wszystkim.
Tak samo jak poradnik bezpieczeństwa.
Kto miał kiedyś z Was w ręku poradnik
bezpieczeństwa, który wydało
Monran z MSWiA.
A to było tylko wtedy, jak wyciągaliście
go ze skrzynki pocztowej?
Czy ktoś zajrzał do środka?
Bardzo dobra statystyka.
Dziękujemy Wam, bo to też jakby
świadczy o Waszej świadomości.
Ale jeśli gdzieś zgubiliście nawet tę książeczkę,
to drugi QR-kod zaprowadzi
Was prosto do poradnika
bezpieczeństwa. I myślę, że właśnie wtedy,
kiedy pojawiła się rosyjska rakieta,
część osób dopiero zdała sobie sprawę,
jak ważne jest zajrzeć do tego poradnika.
Że jak słyszysz trzyminutowy,
modulowany sygnał, to znaczy,
że zaczyna się alarm. Jeśli ten sygnał
jest ciągły, to znaczy, że kończy się alarm.
To są podstawowe informacje,
które każdy z nas powinien mieć.
To, co mnie zaskoczyło,
to to, że kiedy na Lubelszczyźnie
zawyły syreny, to wielu Polaków
zastanawiało się, czy to nie są testy.
I to, co chciałabym, żebyście z dzisiejszego
spotkania też zapamiętali,
że my zawsze uprzedzamy, jeżeli są
ćwiczenia, jeżeli testujemy system.
Jeśli nikt was wcześniej o tym
nie poinformował, a słyszycie taką syrenę,
to znaczy, że trzeba
dostosować się do wskazówek.
I w tym miejscu myślę, że warto powiedzieć
coś jeszcze. My dzisiaj
nie jesteśmy na takiej wojnie konwencjonalnej,
ale na pewno jesteśmy już
na wojnie hybrydowej.
I jednym z pierwszych kroków,
który podczas wojny hybrydowej robi
przeciwnik, to próbuje bujać nastrojami
społecznymi, a przede wszystkim
podważyć zaufanie obywatela
do instytucji państwa. I nie chodzi
mi o to, czy popieracie rząd, czy nie,
bo to jest zupełnie co innego, to jest polityka.
Ale chodzi o to, że jeżeli jest sytuacja
kryzysowa i to żołnierz
albo oficjalne strony rządowe
mówią wam, co robić,
to warto, żebyście mieli stuprocentowe
zaufanie. Pamiętajcie, że
wtedy, kiedy trzeba sobie odpowiedzieć
na pytania, kiedy
właśnie człowiek sprawuje też jakąś funkcję,
powinien
zawsze
w przypadku kilku takich kluczowych kwestii
jak to, czy warto wydawać na polską armię
odpowiedzieć tak. I tu
pojawia się temat polskiego safe,
czyli całego projektu, o którym
rozmawialiśmy. Ja nie wiem,
czy w tej chwili ogląda nas prezydent Nawrocki.
Mam nadzieję, że tak, szczerze
mówiąc. Chociaż jak słyszałem, jest
jakaś impreza w Biuracie,
na którą podobno nie można wejść.
Ale to już zostawmy.
W każdym razie to jest taki
grzech pierworodny
prezydenta Nawrockiego. Ja szczerze mówiąc
do samego końca, nie wiem jak ty Magda,
ale ja do samego końca miałem nadzieję,
że prezydent podpisze tą ustawę. Ja też, wierzyłam.
Szczerze mówiąc, naprawdę
prezydent Rzeczypospolitej, który
stoi na czele
sił zbrojnych, jako zwierzchnik sił zbrojnych
i który mówi nie dla polskiej armii,
mówi nie dla pieniędzy europejskich,
na najnowsze systemy, które są produkowane
w Polsce, to to jest w ogóle zdrada
interesów narodowych. I nie miejcie wątpliwości,
że jest inaczej.
Dziękuję.
My od początku nie mieliśmy wątpliwości,
że to jest dobry program.
Zresztą idea tego programu
narodziła się właśnie w Polsce, bo
autorem tego pomysłu był premier Donald Tusk.
Podczas polskiej prezydencji negocjowaliśmy
warunki tego programu.
I jeśli słyszę, że
to jest zbranie pieniędzy od nie wiadomo
kogo, zadłużenie się od nie wiadomo kogo,
to zadaję pytanie, czy ta sama
osoba nie ma z tyłu głowy
wyjścia z Unii Europejskiej?
Jeżeli mówi wprost o tym, że jeżeli
bierzemy udział w programie,
który jest unijny, to to jest samo zło.
Bo program SAFE to jest
program unijny. My nie pożyczamy od nie wiadomo
kogo, tylko od samych siebie.
Po drugie, po prostu
to jest zwykły mechanizm finansowy.
Komisja Europejska ma
lepszy rating niż Warszawa,
dlatego dzięki temu mogliśmy te pieniądze
pożyczać na niższy procent.
Ale SAFE to nie jest tylko inwestycja
w polską armię,
w jej dozbrojenie, ale też inwestycja
w polski przemysł zbrojeniowy.
I jeśli myślicie,
pewnie wiecie, że byłam główną
negocjatorką naszych warunków SAFE,
i jeśli myślicie, że łatwo było przekonać Brukselę,
że nie dosyć, że bierzemy
największą część ze wszystkich krajów europejskich
pieniędzy, to wszystkie
je wydamy w Polsce. Jeśli myślicie,
że wszyscy tam bili brawo, to absolutnie nie.
Brawo.
Ale dla nas było jasne, że w ten sposób
też chcemy budować siłę polskiego przemysłu
zbrojeniowego, bo odporność państwa
to nie jest tylko wyposażenie wojska
i potencjał obronny, ale to jest też
kondycja przemysłu zbrojeniowego. Więcej.
My dzięki SAFE'owi pokazaliśmy,
że nasz przemysł zbrojeniowy
może eksportować, czyli my
możemy na tym zarabiać.
Nie macie takiego wrażenia, że właśnie jak chodzi o zarabianie,
to tu się pojawia ta czołowa
hipokryzja, no bo jak widzę europosłów
PiSu, którzy zarabiają w euro,
to im jakoś te euro wtedy nie śmierdzą,
nie? Nie macie takiego wrażenia, że wtedy jest
wszystko w porządku, że wpładają, że tutaj te
pieniądze, ta kasa, wtedy się wszystko
zgadza. Jak było KPO, jeżeli chodzi
o Morawieckiego, też w porządku. Pożyczki,
dziwne warunki,
tak naprawdę ustalenie z Komisją
Europejską, jakie Polski Sejm
ma głosować ustawy.
Wtedy euro było świetne.
Ale wtedy, kiedy mówimy o polskiej armii,
to im się to nie podoba.
Ja długo się nad tym zastanawiałem.
Wydaje mi się, że to jest po prostu jedna zasada,
którą Nawrocki przyjął, tak jak całe
środowisko PiSu, że tak naprawdę
im gorzej dla Polski, tym lepiej
dla PiSu. Im gorzej dla Polski,
tym lepiej dla Nawrockiego.
Oni chcieli, żeby w tym kluczowym momencie,
też przez te miesiące, które teraz
trwają, żeby polski budżet
się wywrócił na plecy,
żebyśmy nie mogli inwestować w polskich
zakładach zbrojeniowych, żebyśmy
po prostu nie mogli budować polskiej gospodarki,
no bo jeżeli będzie gorzej, to znaczy,
że ludzie będą niezadowoleni
i zagłosują na nich. To jest w ogóle
taki mechanizm, który ja w PiS-ie widzę
od samego początku. To już nie jest
taka zwyczajna hipokryzja, tylko takie
czyste zło.
Ze mną tylko chyba na zawsze
zostanie pytanie, jak możesz
przekreślać
180 miliardów złotych na
polską armię, jeżeli
jesteś w kraju przyfrontowym.
Jeżeli codziennie na twoim biurku, bo
prezydent, tak jak i my, otrzymuje
ostrzeżenia o potencjalnych atakach,
o zagrożeniu i jednego
dnia czytasz raport o tym,
co się może wydarzyć i tego
samego dnia drugą ręką wetujesz ustawę,
która daje dodatkowe pieniądze
na polską armię, ja do dzisiaj
nie rozumiem. Ale dobra, już zostawmy,
bo potem będzie, że my tylko
o prezydencie.
Oby już nie o prezydencie.
Poproszę dalej.
Słuchajcie, sprawy, które dzisiaj
są fundamentalne. Polska
jest naprawdę w wyjątkowym momencie.
Wtedy, kiedy jesteśmy w Stanach
Zjednoczonych albo w Europie, to naprawdę widać,
że dzisiaj ta pozycja polska jest wyjątkowa.
Ale żeby to było możliwe, musimy budować te
kluczowe zdolności. Takie właśnie
jak nuklear sharing, jak
daleki precyzyjny zasięg, jak zdolności
balistyczne, obronę przeciwrakietową,
czy właśnie program
Tarcza Wschód. Pokażę wam coś, myślę,
ciekawego. Poproszę o kolejny slajd.
Nasz program, który jest
Narodowym Programem Odstraszania i Obrony,
Tarcza Wschód. Taki program,
przeciwko któremu PiS głosował
w parlamencie europejskim. To zresztą też
jest znamienite, że oni nie są w stanie wyjść
jakby poza taką konwencję.
Dzisiaj Tarcze Wschód widać z kosmosu.
To jest zdjęcie z polskiego satelity
wojskowego, z firmy
iSight,
który jest dzisiaj naszą dumą.
To dzisiaj pokazuje, w jakim miejscu jesteśmy.
I albo zrobimy tak,
żeby, jak to było
za Błaszczaka, żeby
sprzęt był tylko dla konferencji
prasowych, albo będziemy budować
taką realną zdolność strategiczną
polskiego państwa, żeby nikt nigdy nie ośmielił
się Polski zaatakować.
Tak, może to być brawo.
Myślę, że następne pytanie,
które może się pojawić, to to, czy sama
armia, samo dobrze wyposażone
wojsko nam wystarczy.
Myślę, że to nie tylko dobrze wyposażone
wojsko jest nam potrzebne.
Kondycja polskiego przemysłu zbrojeniowego
myślę, że to jest rzecz fundamentalna.
Bo to, co pokazała wojna
na Ukrainie, a potem sytuacja
na Bliskim Wschodzie, to to, że
pierwsze, co jest zatrzymywane
to są łańcuchy dostaw. Czyli
jesteś uzależniony od tego, że nie ma z czym
walczyć, bo ktoś na drugim
końcu świata już ci sprzętu nie wysyła.
Dlatego uważam, że jak najwięcej
powinniśmy robić w Polsce.
Ale dlatego też