Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Włodzimierz Czarzasty - pytania młodzieży

Włodzimierz Czarzasty - pytania młodzieży

Włodzimierz Czarzasty podczas spotkania na Kampusie Polska odpowiedział na pytania o związki partnerskie, weto marszałkowskie, język debaty publicznej, relacje polsko-ukraińskie i przyszłość Lewicy. Wypowiedź dotyczyła także polityki demograficznej oraz dostępności procedury zamrażania komórek jajowych.
Włodzimierz Czarzasty — klatka z wypowiedzi: Włodzimierz Czarzasty - pytania młodzieży (29.08.2026)

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Głos dostaniecie wy, uczestnicy Kampusu Polska. Staramy się utrzymać tak zwany suwak, czyli że w jednej serii będzie i chłopak, i dziewczyna, tak żeby zachować też ten parytet. Za tym zaczynamy. Bardzo proszę. Panie Marszałku, chciałam zapytać o temat dość mało medialny, natomiast bardzo istotny z perspektywy demografii. W Polsce kobiety coraz później zostają matkami. W 2025 roku średni wiek pierwszego macierzyństwa wyniósł około 1929 roku. Jednocześnie kobiety w Polsce nie mogą profilaktycznie zamrozić swoich jajeczek bez wskazań onkologicznych, medycznych. Więc część kobiet szuka takiej możliwości za granicą. Czy rząd rozważa legalizację takich dostępów medycznych? Czy to nie byłoby właśnie narzędzie polityki demograficznej pozwalający kobietom odłożyć macierzyństwo, ale zachować szansę na biologiczne dziecko w przyszłości? Nie pytam nawet o refundację, natomiast jedynie o możliwość prawną odłożenia płodności kobiet na później. Dziękuję. Dziękujemy. Teraz jeszcze jedno pytanie w tej serii. Z zarządów PiSu krytykował pan Elżbietę Witek i chciał pan nagłaśniać patologię zamrażarki sejmowej. Chciałem się zapytać, czy tak zwane marszałkowskie veto to nie jest w praktyce to samo? Nie chodzi mi tutaj tylko o projekty prezydenta, ale chociażby projekty partii razem, jak na przykład darmowe obiady w szkołach. Chciałem się zapytać, czym różni się pan od Elżbiety Witek? Myślę, że płcią na przykład. Dobra, odpowiem. Proszę pana, no nie ma pan racji. Jest taki problem. Ta ustawa złożona przez pięcioro posłów razem oraz ludzi z PiSu jest procedowana. Jest w komisji sejmowej. Marszałek skierował bezpośrednio po tym, jak ta ustawa została skierowana do komisji sejmowej. Było to jeszcze w tamtym roku, w związku z tym ta ustawa jest niemrożona. Proszę, jeżeli pan zna kogokolwiek z partii razem, rekomenduję aktywność partii razem w komisji do spraw samorządu i do spraw edukacji. Z tego, co pamiętam, partia razem ma chyba tylko w jednej komisji przedstawiciela. Niech się wezmą do roboty i niech pchają dalej tę ustawę. 1-0 dla mnie. Sprawa zabrażarki. Proszę państwa, to znam na pamięć. 23 projekty pana prezydenta Nawrockiego. 23 projekty. Wszystkie są, bądź w komisjach sejmowych, wszystkie są procedowane. Wszystkie po kolei. Nie będę wam opowiadał, bo to kawał czasu by zajęło. Ale trzy zostały zablokowane. Przeze mnie. To jest tak zwane weto marszałkowskie. I powiem panu tak. I powiem państwu tak. Jakbym miał powtórzyć to, to bym to powtórzył. Jakie to są projekty? Po pierwsze sejf. W sprawie sejfu mamy, jest to ustawa, która została złożona, jest niekonstytucyjna oraz Europejski Bank stwierdził, pokazał, gdzie jest niezgodna z prawem również europejskim. Wszystkie dokumenty są. Poza tym była podszyta wiatrem, bo jak wiemy, Bank Narodowy Polski, który ma 130 mld w tej chwili straty ciągnionej, nie wygeneruje jutro 100 mld, jak Nawrocki obiecywał, pieniędzy do podziału. I zrobiłbym tak. A wie pan, dlaczego bym to zrobił drugi raz? Dlatego, że to wygląda tak. To jest to, co mówiłem, że trzeba jak najdalej od prawicy chodzić, bo oni by chcieli tak, wpuścimy to i by chodzili na mównicę i mówili, nasza jest racja, pieniędzy, których nie ma, to one są, te pieniądze leżą tutaj i tu, wy wydajecie pieniądze zagraniczne, będziecie wszystko kupowali w Niemczech albo u Żydów. To jest taka narracja. Z drugiej strony byśmy mówili, nie, to tak nie jest, przecież my jesteśmy delikatni i w ogóle nie zgadzam się na szerzenie głupoty i populizmu w Polsce. To ustawa pierwsza. Ustawa druga. Ustawa druga w sprawie cen energii. Jest taka zasada ustawowa, że każda ustawa musi mieć zabezpieczenie finansowe, czyli wskazuje się źródła finansowania danej ustawy. Ta ustawa prawdopodobnie jest kosztowna na poziomie 15-25 miliardów rocznie. Źródła finansowania wskazał pan prezydent rząd. A skąd ten rząd ma wziąć? Prezydent, jeżeli by był odpowiedzialny, normalny, prawdziwy, to by powiedział tak, 25 miliardów proszę zabrać ze zbrojeń albo z ochrony zdrowia, albo ze świadczeń społecznych. Ale nie miał odwagi. Powiedział, niech rząd znajdzie. Był Tusk tu u was. Widzieliście, bo on zawsze nosi taką walizkę ze sobą. Nie wiem, teraz jak był to go, to nie widziałem tej walizki. To jest walizka do robienia pieniędzy. Nie ma takich walizek, bo nie miał tej walizki. Po prostu to tak nie działa. I trzecia ustawa, to była ustawa, która zabrała podmiotowość wszystkim polskim sędziom. Komisja Wenecka. Najgorsza opinia, jaka mogła być Komisji Weneckiej dla tej ustawy, a dla polskiej praworządności. Dlatego to zrobiłem, dlatego, że się nie zgadzam na populizm, dlatego, że powiedziałem, nie będę dyskutował z ortodoksyjną prawicą tylko po to, żeby mnie opluli, a ja będę im dziękował i będę ich głaskał po głowie. Będzie następna taka ustawa, będzie czwarta zabrożona. Wszystkie pozostałe są w tej chwili w realizacji. Tym się różnię od Elżbiety Witek. Sprawa Pani, bo to jest sprawa poważna. Znaczy, Pana pytania też szanuję, jak byłem jakiś za arogancki, nieprzyjemny, to przepraszam. Sprawa, sprawa, sprawa poważna. Dobrze, ale Pan się nie nazywa Pani. Chyba, że tak jest. Proszę Pani, politycy, którzy mówią, że na wszystkim się znają, zwykle są głupi. Nie jestem głupi. Nie znam tych procedur, nie znam tej rzeczy. Opowiadam się za życiem. Dlatego zawsze z obecną tu Barbarą Nowacką opowiadaliśmy się za in vitro w formie ustawy, którą ten rząd, Donalda Tuska, wprowadził po raz pierwszy w historii. W związku z tym, jeżeli to pomaga w narodzinach, jeżeli to pomaga w tym, żeby ludzie byli szczęśliwi i żeby dobrze żyli, żeby im się żyło lepiej, sprawdzę to jutro, zainteresuję się tą sprawą. W związku z tym, myślę, mówię to uczciwie, tak nawiasem Wiktoria, która jest ze mną kawał czasu, jest moją doradczynią, weźmie do Pani telefon, zadzwonimy do Pani i poinformujemy Panią, gdzie, kto, o czym i co myśli w tej sprawie. Przepraszam za brak wiedzy, ale to chyba uczciwsze niż opowieści bzdurne. Bardzo dziękuję. Będę wdzięczna za zainteresowanie tym tematem. Dobra, dziękujemy. I kolejna, kolejne dwie osoby. Dziękuję bardzo. Dzień dobry, nazywam się Siozanna Kadr i jestem Ukraińką. Chciałabym zadać Panu pytanie. Polska dała wielu Ukraińcom poczucie bezpieczeństwa i możliwości rozpoczęcia nowego etapu życia. Co my, młodzi Ukraińcy, możemy dziś dać Polsce od siebie i co możemy zrobić, aby budować jeszcze lepsze relacje między Polakami a Ukraińcami? Dziękuję. Dziękuję. I jeszcze jedno. Dzień dobry, Panie Marszałku. Z tej strony Kuba Zolsztyna. Ja mam do Pana pytanie dotyczące wolności słowa. Ostatnimi czasy w Polsce bardzo mocno zaostrzył się język debaty publicznej. Niestety, nie tylko politycy, ale również zwykli obywatele zaczęli wypowiadać się w bardzo agresywny sposób, nie przywiązując zbyt wielkiej uwagi do sformułowanych słów. Gdzie jest ta granica między wolnością słowa a zwykłym, ordynarnym kłamstwem? Gdzie jest ta granica, której po prostu nie można przekroczyć? Dziękuję bardzo. Proszę Pana, niestety nie ma tej granicy. Ta granica jest w rozumie. Ta granica jest w sposobie myślenia o świecie. Ale mówię wszystkim w kontekście Ukraińców, w kontekście Niemców, Żydów, społeczności LGBT. Dziś jest złe słowo. Jutro jest kamień. Po jutrze jest wybita szyba. Potem jest nóż. Potem jest śmierć. Potem jest śmierć i trzeba o tym pamiętać. Wszyscy wzywają, żeby ten język łagodzić. Nikt go nie łagodzi, bo język niełagodzący lepiej się klika, bo jest coś takiego ulotnego i nieprawdziwego, że jestem ważniejszy, jak mi ktoś da 100 lajków więcej, więc będę ostrzejszy, będę bardziej podkreślał to, co myślę, będę ordynarniejszy, będę miał 100 lajków więcej. Tymczasem 100 lajków rozumu nie daje więcej. 100 lajków to nie jest 100 przeczytanych książek. 100 lajków to nie są doświadczenia. 100 lajków to nie są doświadczenia życia, bycia, kontaktu z rówieśnikami, bez względu na to, w jakiej jesteś grupie. Więc nie mam dla Pana dobrych informacji. Ja mogę to, co robić, to mogę sam się gryźć w język. Były takie czasy, że sobie pozwalałem za dużo. Nie jestem z tego dumny, ale mam tego świadomość. Mam tego świadomość, bo świadomość tej sprawy wzrasta wraz z odpowiedzialnością za kraj, odpowiedzialnością za innych ludzi, odpowiedzialnością za własną rodzinę. Idą czasy wyborów. Będzie jazda. I to nie taka jazda, jak nam daje Iga Świątek, tylko ordynarna, zła jazda. I wie Pan, to jest coś takiego, co jest wielkim problemem współczesnej polityki. To będzie dyskusja między wartościami a pragmatyzmem. To będzie dyskusja, co jest ważniejsze, skuteczność czy w wielu sprawach wartości, które wynieśliśmy z domu albo się nauczyliśmy od przyjaciół, od znajomych albo sami się nauczyliśmy. Będzie taki problem, bo ten problem już został tu na tej sali nazwany. To jest problem, gdzie z jednej strony ludzie wsiadają do szachów i mają bibliotekę z tyłu. Rafał, pozdrawiam. Bo tak jest. Człowiek świetnie wykształcony, inteligentny, z dużym dystansem do życia, a z drugiej strony jest po prostu kij bejsbolowy. A trzeba wygrać, a trzeba wygrać. Między innymi ja jestem gwarancją tego i ludzie, którzy chcą walczyć. Nie dlatego, że ja jestem, nie wiem, ekstra. Nie jestem ekstra, robię masę błędów, tylko dlatego, że chcę walczyć, że wiem, do czego dążę, że wiem, co chcę załatwić, że wiem, że ten rząd dużo zrobił i że wiem, że ten rząd wygra w przyszłym roku wybory. Jeżeli jakikolwiek lider przyjedzie do Was i powie, że nie wygra, to go wygońcie. Trzeba wierzyć w siebie, wierzyć w ludzi, wierzyć w rozum, wierzyć w rozsądek. Dziewczynie z Ukrainy, proszę Pani, robi Pani cudowne rzeczy. Jest Pani z nami. Kochamy Pana. I nie ma co się tego wstydzić. Jest Pani taka sama jak my. Braun słyszałeś? Czarnek słyszałeś? Nawrocki słyszałeś? Jakie tam są jeszcze tuzy intelektu? Matecki słyszałeś? Szustki, Szustki słyszałeś? Wzywam Cię, Szustki. Popatrz, taka sama osoba jak my. Taka sama osoba jak my, bo każdy ma prawo do życia jak chce. Jest Pani z nami, daje Pani nam serce i my dajemy Pani serce. I na tym to polega. I trzymamy kciuki za to, żebyście wygrali. Pamiętajcie jedną rzecz. Europa Polska daje Ukrainie dwie rzeczy. Pieniądze i sprzęt wojskowy. A Ukraina danie Europie życie. Życie. Życie. Zapytajcie się matek swoich, ojców swoich, co jest ważniejsze. Kasa, spluwa czy życie? I trzeba to mówić, to jest prosta prawda. Tylko nie powtarzamy tego bez przerwy. Tylko nie podkreślamy tego bez przerwy. Trzeba to mówić. Kocham Panią. Super, dziękujemy bardzo. Jeszcze raz wielkie brawa. Ostatnie zapytanie Panie Marszałku? Dobra, to jedziemy. Dzień dobry Panie Marszałku. Ja nazywam się Wiktoria Lenarczyk i mam takie pytanie. Skoro ustawa o statusie osoby najbliższej upadła przez weto, to jaki jest realny plan B dla par jednopłciowych i nieformalnych? Czy Lewica pójdzie w kierunku referendum czy może szuka innej większości w Sejmie? Dziękuję. Dzięki, kolejne? Dzień dobry Panie Marszałku. Ja jestem członkiem koła Nowej Lewicy w Orsonowie. Dlatego może takie pytanie trochę bardziej ideowe, jeśli chodzi o nas socjaldemokratów. Mam takie pytanie, jak w Polsce, ale też w Europie, jak Pan widzi, jak odczarować ten wizerunek socjaldemokratów? Widzimy, że no niestety Europa przechyla się w tym prawicowym, neoliberalnym kierunku i tutaj taka jest jakby trochę amnezja historyczna, no bo nie zapominajmy, to socjaldemokraci walczyli o to, co dotyczy większości społeczeństwa i dalej o to walczymy. W jaki Pan widzi sposób teraz, żeby to odczarować i jeszcze tak króciutko, jeśli chodzi o dawne demoludy, co zrobić, żeby nie słyszeć, no bo sam miałem z tym do czynienia, tak, chodząc na Orsonowie po podpisy, a Wy komuniści, co zrobić, żeby nie kojarzyło, żebyśmy się nie kojarzyli z taką skrajnością, ze stalinizmem czy z jakimś właśnie reżimem? Dziękuję bardzo. Proszę Pana, zacznę od Pana. Po pierwsze mieć dystans. Od historii nikt nie ucieknie. Mówię o sobie. Trzeba się przyznawać do wszystkiego, co się robiło. Bez względu na to, czy to było dobre, czy to było złe. Nikt nie jest idealny. Trzeba o tym uczciwie mówić. Po prostu mówić. Proszę Pana, żeby to odczarować, trzeba czarować. Niech Pan popatrzy na mnie. Po prostu trzeba tak robić. A mówiąc poważnie, a mówiąc poważnie, AFD, Le Pen, Trump. Cały ruch maga. Idzie prawica. Żeby walczyć z prawicą, bez względu na to, czy jest Pan socjaldemokratą, czy są wśród nas liberałowie, czy są moi przyjaciele z koalicji 15 października. Uwaga. Przyjaciele z koalicji 15 października. Nieźli ludzie. Nie opluwać. Przyjaźnić się i razem walczyć o wartości, które człowiek wyznaje. Czyli i z koalicji obywatelskiej, i z PSL-u, i z Polski 2050. Centrum na razie tyle. Na razie. Po prostu taki jest czas. Ale żeby walczyć z tym czasem, trzeba uczciwie mówić, odnosić się do historii, spotykać się z ludźmi i wbrew temu, że czasami pada deszcz w twarz, a czasami ktoś pluje w twarz, po prostu iść do przodu. Proszę Pana, rozpoznawalność. Przecież ja wiem, co robiłem w życiu. Przecież ludzie to wiedzą. W każdej partii, nie nawiązuję do żadnego wieku, ale wiem, że się pytaliście Pana Premiera o te rzeczy. Mądra partia ma ludzi starszych i ma ludzi młodszych. Powiem Wam coś, co Wam się może nie spodobać. Ale jeżeli tylko to, to mi wybaczcie. Młody chłopak biega bardzo sprawnie i bardzo szybko. Jest sprawny fizycznie, jest mądry i bardzo szybko biegnie. A stary chłopak wie dokąd. I te dwie siły trzeba połączyć. Młodzi bez starszych nie dadzą rady. Starsi bez młodszych nie dadzą rady. Jeżeli nie zrozumieją te partie wszystkie, że jest ciągłość rozumu, ciągłość programu powinna być, ciągłość wartości powinna być. Wartości powinna być, to to się rozwali. To to się rozwali. Nie trzeba walczyć. Proszę Pana, walczę długo. Czuję się młody. Ślicznie wyglądam. Głupi nie jestem. Będę walczył. Będę walczył. Proszę Pani, w sprawie tych związków partnerskich. To zacznę, bo zawsze muszę to powiedzieć. Co zawetował Pan Nawrocki? Wspólne rozliczanie się zwolnienia od podatku, od spadków i innych czynności cywilnoprawnych, prawo do zasiłku opiekuńczego, prawo do renty rodzinnej, możliwość objęcia partnera ubezpieczeniem zdrowotnym, prawo do mieszkania, prawo do decyzji o pochówku, prawo o informacji o stanie zdrowia i prawo do dziedziczenia. No to straszne rzeczy on zawetował po prostu. To jest coś takiego, jakby tego nie zawetował, to nie mógłby żyć po prostu. Słuchajcie, to jest absurd. I to trzeba nazywać absurdem. Zabrał ludziom prawa. Kiedyś myślałem, że lepiej jest nie wprowadzać ustaw, które na końcu Nawrocki nie zaakceptuje. Ale myliłem się. Niech wetuje. Niech krzywdzi tych ludzi, których wetuje. Niech krzywdzi tych ludzi z tych społeczności. Niech krzywdzi tych ludzi, którzy mają dzieci, a nie mają ślubu kościelnego. Niech krzywdzi tych ludzi. Kiedyś ci ludzie w głowach te wszystkie krzywdy wbiorą. A wybory przyjdą. A wybory przyjdą. Pyta się pani, co będziemy dalej robili. No, pierwsza rzecz, którą robimy w tej chwili, to robimy... Jak to się nazywa? Wypadło mi słowo. Transkrypcję. Żeby była jasność. Ta transkrypcja ma nazwisko. Bo to nie jest zjawisko, które się wzięło z nieba. Ona się nazywa. Ona się nazywa Gawkowski, wicepremier tego rządu. Ona się nazywa Sebastian Gajewski, wiceminister w polityce rodziny. Ona się nazywa Katarzyna Kotula. To jest nasza robota. My żeśmy to zrobili. I teraz będzie tak. 85 par w pierwszym tygodniu. W następnym tygodniu będzie 100. W następnym będzie 200. W następnym będzie 500. Ci ludzie zaczną walczyć o swoje prawa. Jeżeli są małżeństwem, będą występowali o różne rzeczy, związane np. z systemem opodatkowania ich związków. Nie dostaną dobrej zgody, pójdą do sądu. Sądy będą wydawały decyzje tak, jak wydały decyzje zarówno sądy europejskie w tej sprawie, jak i sądy polskie. Nie można na raz. To trzeba po kawałku. Wierzę w to i wierzę, że to jest robota dla Lewicy i dla ich przyjaciół z koalicji 15 października. Dziękuję Wam bardzo. Wielkie brawa. Marszałek Sejmu. Wielkie, wielkie brawa. Panie Marszałku, dziękujemy.