Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk o uporze, szczęściu i Jarosławie Kaczyńskim

Donald Tusk o uporze, szczęściu i Jarosławie Kaczyńskim

Donald Tusk wyjaśnia, co przez lata napędzało jego aktywność polityczną i dlaczego nie zamierza ustępować w sprawach, które uważa za złe. W rozmowie z młodzieżą premier mówi także o Jarosławie Kaczyńskim, politycznym szczęściu i wykorzystywaniu życiowych okazji.

Polityczna motywacja Donalda Tuska


Donald Tusk podkreśla, że ważną rolę w jego życiu odgrywała motywacja, by nie poddawać się przed tym, co uważa za złe. Premier wskazuje na swoją zawziętość i sportową naturę jako elementy kształtujące jego podejście do polityki.

Jarosław Kaczyński jako polityczny punkt odniesienia


Wypowiedź Donalda Tuska zawiera bezpośrednie odniesienie do Jarosława Kaczyńskiego. Premier stwierdza, że działania prezesa PiS są dla niego jednym z powodów, dla których nadal czuje się potrzebny w polityce, a jego następcy mogą być jeszcze groźniejsi.

Szczęście i wykorzystywanie okazji


Donald Tusk mówi, że szczęście ma duże znaczenie zarówno w życiu, jak i w polityce, ale trzeba mu pomagać własnymi decyzjami. Jego zdaniem nie należy marnować okazji, które mogą pozwolić coś wygrać, zmienić lub wpłynąć na otoczenie.

Donald Tusk — klatka z przemówienia: Donald Tusk o uporze, szczęściu i Jarosławie Kaczyńskim (28.08.2026)

Lekcja dla młodego pokolenia


Premier przestrzega przed rezygnowaniem z ciekawych i wartościowych możliwości z powodu braku czasu, niechęci lub wpływu innych osób. Donald Tusk przekonuje, że kolejne zmarnowane szanse mogą już się nie powtórzyć.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, panie premierze, Oliwia Liczewska. Jest pan w polityce już od naprawdę bardzo wielu lat. Wiem, wiem, za długo. Nie, nie za długo. Natomiast zastanawia mnie taki punkt kulminacyjny w pana życiu, dzięki któremu w tym momencie jest pan premierem i ma tak silną tą polityczną posturę tutaj u nas w kraju. Dziękuję. Jeszcze... Ja nie jestem pewien, czy dobrze usłyszałem. Nie, nie, chodzi mi o to, że punkt kulminacyjny Chodzi mi o punkt kulminacyjny w pana życiu, dzięki czemu w tym momencie jest pan premierem. Może jakieś wydarzenie? Ktoś pana zainspirował na przykład w przyszłości? Oto, tak. Dziękujemy, bardzo proszę. Nie wiem. Ja mam naturę sportowca. Już może nie gram tak w piłkę dobrze jak kiedyś. Nigdy dobrze nie grałem, ale zdecydowanie lepiej kiedyś niż teraz. Ale oczywiście taka motywacja, że nie poddam się i nie skapituluję przed czymś, co uważam za złe, ona odgrywała zawsze bardzo ważną rolę w moim życiu. To znaczy jestem... To na Kaszubach jest dość powszechna cecha. Jestem zawzięty i jak jestem do czegoś przekonany, to choćbyście mnie zabili, nie ustąpię. Więc wiecie, dla mnie inspiracją i motywacją jest to, że ciągle Jarosław Kaczyński coś tam psuje, więc ja jestem potrzebny. Tym bardziej, że ma następców, wydaje mi się, groźniejszych niż on. Przynajmniej w tej chwili. Więc... I trzeba mieć trochę szczęścia. Właśnie, żeby nie było... Ja byłbym gotów połknąć ten komplement, że ja tu jestem jakiś szczególny czy wyjątkowy. Szczęście w życiu i w polityce odgrywa wielką rolę. Wiadomo, banały szczęściu, trzeba pomóc. Ja się nauczyłem jednej rzeczy. Jest okazja, żeby coś wygrać. Jest okazja, żeby na coś wskoczyć, jakoś coś zmienić. To, żeby nie marnować żadnej okazji. Bo Pan Bóg rozdaje tę okazję wcale nie taką szczodrą ręką. I mam wrażenie, że jeśli w życiu, szczególnie w Waszym wieku, będziecie rezygnowali z czegoś, co jest fajne, atrakcyjne, ciekawe, może zmienić świat wokół Was na lepsze. Jeśli zrezygnujecie z tego, bo Wam się nie będzie chciało, nie będziecie mieli czasu, ulegniecie czyimś wpływom, to może opatrzność raz Wam daruje. Ale jeśli to stanie się drugi, trzeci raz, to więcej okazji nie będziecie mieli. I mnie życie nauczyło, żeby chwytać każdą okazję za gardło i wycisnąć, ile się da. Dziękuję.