Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS domaga się wyjaśnień po powodzi. Pada zarzut 4,5 mln zł

PiS domaga się wyjaśnień po powodzi. Pada zarzut 4,5 mln zł

Przemysław Czarnek, Kamil Bortniczuk i Katarzyna Czochara przedstawiają w Bodzanowie oraz Głuchołazach ocenę pomocy po powodzi z 2024 roku i późniejszych podtopieniach. PiS domaga się wyjaśnień w sprawie środków dla powodzian oraz wskazuje na potrzebę budowy kanału ulgi na Białej Głuchołaskiej.

Pomoc dla mieszkańców


W materiale pokazano sytuację mieszkańców, których pola, sady i ogrody pozostają częściowo nieuprawiane po powodzi. Przemysław Czarnek zwraca uwagę, że część poszkodowanych otrzymała jedynie niewielką ulgę w podatku rolnym, podczas gdy według przedstawionych informacji inne osoby miały uzyskać znacznie wyższe kwoty.

Zarzuty dotyczące środków popowodziowych


Politycy PiS odwołują się do zatrzymań dokonanych przez CBA na polecenie Prokuratury Europejskiej i mówią o podejrzeniu wyłudzenia około 4,5 miliona złotych przeznaczonych dla powodzian. Domagają się wyjaśnienia, dlaczego pomoc nie trafiła do mieszkańców Bodzanowa i innych poszkodowanych gospodarstw.

Kanał ulgi dla Głuchołaz


Kamil Bortniczuk wskazuje budowę kanału ulgi na Białej Głuchołaskiej jako kompleksową koncepcję ochrony Głuchołaz, Bodzanowa i okolicznych miejscowości. Inwestycja miałaby kosztować wiele miliardów złotych i wymagać zaangażowania państwa.

PiS (konferencje prasowe) — migawka z wystąpienia: PiS domaga się wyjaśnień po powodzi. Pada zarzut 4,5 mln zł (28.08.2026)

Krytyka działań rządu


Przemysław Czarnek i Kamil Bortniczuk krytykują doraźne działania, takie jak koszenie rowów i udrażnianie przepustów, wskazując, że nie zastępują one dużych inwestycji przeciwpowodziowych. W dalszej części materiału Przemysław Czarnek odnosi się także do sprawy kryptowalut oraz rozbieżnych wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat nuclear sharing.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Państwo, tacy jak pan Kazimierz, którzy dostali pomocy ze strony państwa w wysokości 80 zł. 80 zł. 80 zł to jest ulga w podatku rolnym z powodu zalania sadów, ogrodu, pól uprawnych. Tam za nami dosłownie 200-300 metrów są byłe pola uprawne, jeszcze dwa lata temu uprawiane. Leżą odłogiem od dwóch lat. Zresztą tych pól uprawnych leżących odłogiem tutaj w okolicy jest mnóstwo, dlatego że nie nastąpiła żadna rekultywacja terenu i żadna pomoc w tym względzie. Natomiast stoimy tutaj w miejscu bardzo symbolicznym, ponieważ paręnaście dni temu miały miejsce ponowne obfite opady deszczu. I proszę sobie wyobrazić, że państwo tu mieszkający wyjaśnili nam, że porządki na tej drodze oraz jak można to nazwać porządkami w tym kanale, który wylał również te kilkanaście dni temu i tutaj stały worki, żeby nie przedostawała się woda dalej. Te porządki zrobiono wczoraj i przedwczoraj na wieść o tym, że państwo dziennikarze się tutaj pojawicie i będziecie stąd robić konferencję prasową. W tym samym czasie, dosłownie wczoraj czy przedwczoraj, Centralne Biuro Antykorupcyjne na polecenie Prokuratury Europejskiej zatrzymało pierwszych kilku sprawców wyłudzeń, oszustw na pieniądze, które miały trafić do powodzian, do ludzi, którzy mieli otrzymać środki po to, żeby móc odbudować swoje gospodarstwa, żeby móc oczyścić swoje sady, swoje pola uprawne, żeby móc normalnie dalej funkcjonować w tym pięknym miejscu na ziemi. To są ludzie związani z Platformą Obywatelską, z Koalicją Obywatelską, z Karkonowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. 4,5 miliona złotych wstępnie, jak państwo wiedzą, na tyle szacuje się środki, które zostały wyłudzone ze środków dla powodzian, dla ludzi, którzy tutaj w dalszym ciągu patrzą na to, co wyrządziła im wielka woda i z niepokojem patrzą w przyszłość, a także nie mogą uprawiać swoich ziem, swoich sadów, swoich ogrodów tak, jak to robili do tej pory. Taka jest rzeczywistość koalicji 13 grudnia. Rzeczywistość również w tym szerszym zakresie jest brutalna o tyle, że nie planuje się żadnych wielkich inwestycji dzisiaj, które mogłyby ten piękny region Polski ocalić przed kolejnymi powodziami. Kanał ulgi byłby rozwiązaniem. To jest potężna inwestycja, ale trzeba sobie powiedzieć jedną rzecz. Do tej inwestycji można podejść realnie i ona będzie realnie w przyszłości realizowana, jeśli wróci władza, która dba o tych, którzy cierpią na powodzi, a nie ta, która robi sobie PR, jak pan jeden czy drugi minister, którzy rzeczywiście robili tutaj tylko wielkie show i ludzie, którzy oczywiście zgarniali pieniądze, które były dla powodzian, a nie dla nich. Krótko mówiąc, taki jest obraz dzisiaj tej sytuacji popowodziowej i żądamy wyjaśnień w tych sprawach. Ja mam pytanie do pana. Sekundkę, ja zaraz po konferencji. Mam pytanie do pana. Czy pan mówi o powodzi 2024 roku, czy pan mówi o tych dniach, które teraz... Ja mówię o powodzi 2024 roku oraz o tym, co się stało teraz kilkanaście dni temu w wyniku, no nie powodzi, tylko większych podtopień. To ja mam taką prośbę, że ten ruch był do końca. Taki był szeroki ruch. Jeśli państwo skierowali kamery, to pani by państwu wyjaśniła, na czym polega uszczuplenie teraz tego rowu. Tak, i ja bym prosiła, żeby... Ale to za chwilę... Ja bym mówiła, że w tym ruchu, w tym wieku, w sumieńcu, ta woda się do rowu wejdzie, nie płynie mi na podwórko i nie zaleje mnie. Bo pierwsza woda, która wpływa od X lat, pierwsza wpływała na podwórko, dopiero wtedy zaleje. Ale w pierwszym poziomie... Dlatego, szanowni państwo, tu jesteśmy, żeby pokazać ten fragment chociażby sytuacji, w której woda nie ma gdzie spływać. Te chaszcze z tego rowu były usunięte dopiero kilka dni temu, a ruch jest zwężany i przez to rzeczywiście dochodzi do tego typu tragedii. Proszę bardzo, pani poseł. Dziękuję bardzo, szanowni państwo. Ja tylko chciałam dopowiedzieć, że tu lokalnie w Nysie mamy również panią radną Koalicji Obywatelskiej, asystentka ministra Tomasza Siemoniaka, która za dwa dni przestoju salonu kosmetycznego i zalana piwnica otrzymała ponad 170 tysięcy złotych. Dniówka piękna wychodzi 85 tysięcy. To pokazuje skalę, jaka jest realizowana przez koalicję 13 grudnia. Ludzie, którzy naprawdę ucierpieli, ludzie, którzy naprawdę potrzebują ogromnego wsparcia, tak naprawdę nie dostają nic albo dostają na otarcie łez. Bo cóż to jest, 85 złotych zwolnienia z podatku lokalnego częściowo, bo pan Kazimierz podatek ma wysokości około 300 zł. To zobaczcie, jaka to jest różnica, jaka to jest skala. Jak mają legitymację Koalicji Obywatelskiej, Platformy Obywatelskiej, bo ja będę używać też tego nazywnictwa, to wtedy pieniądze lecą szeroko. Tutaj przed chwileczką usłyszałam z ust pana Kazimierza, że tak naprawdę dla Koalicji Obywatelskiej to najlepiej, żeby powódź była co roku, ale tylko po to, żeby się mogli nachapać, tak żeby mogli ciągnąć na lewo i na prawo kasę. To nie o to chodzi, to chodzi o to, żeby takie miejscowości jak Bodzanów były w odpowiedni sposób zabezpieczone przeciwpowodziowo. Ten rów powinien być co najmniej jeden metr szerzej, a oprócz tego powinien być ogłębiony. Dzisiaj presja ma sens, bo chociażby dzisiaj pokazało się sprzęt, który dokonuje udrożnień przepustów drogowych. Dopiero dzisiaj, dwa lata temu była powódź. To jest jeden wielki skandal i my tej sprawy na pewno tak nie zostawimy. Dziękuję. Szanowni Państwo, przede wszystkim chciałem serdecznie powitać pana Przemysława Czarnka, ministra Andrzeja Kandata na premiera w gminie Guchołazy, w miejscu bardzo bliskim mojemu sercu, ale w miejscu bardzo mocno doświadczonym właśnie powodziami. Czy to w roku 2024, czy podtopieniami, takimi jak kilkanaście dni temu, które tutaj występują regularnie. Takie mamy ukształtowanie terenu. Szanowni Państwo, wykorzystaliśmy tę okazję do tego, żeby przedstawić kandydatowi na premiera, panu ministrowi Przemysławowi Czarnkowi, różnego rodzaju koncepcji ochrony Guchołaz i okolic przed powodziami w przyszłości. To ta najbardziej ambitna, lokalna inicjatywa budowy kanału ulgi. Wielomiliardowa inwestycja. Tak naprawdę wydaje się, że jedyna, która pojawiła się w dyskursie publicznym przez te dwa lata, która gwarantuje realną ochronę przed powodzią Guchołaz i okolicznych miejscowości, w tym Bodzanowa, w którym się znajdujemy. Ale inwestycja, która wymaga ogromnego państwowego wsparcia. I chcieliśmy z tego miejsca powiedzieć, że nasz kandydat na premiera o tej inwestycji wie, a warunkiem koniecznym do realizacji tego typu ambitnych inwestycji jest powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości. W latach 2015-2023 tego typu ambitne programy były realizowane. Były ogromne programy finansujące inwestycje samorządowe i absolutnie koniecznym warunkiem do tego, żeby poważnie myśleć o poważnej ochronie, a nie tylko o koszeniu rowów czy tego typu cieków w Zarządzie Wód Polskich, który jest za nami. A z tym też, jak widzimy, jest problem, bo to nie jest taki stan, który byłby zadowalający, szczególnie w okresie, kiedy tych powodzi i podtopień można się na tych terenach spodziewać. Nawet gdyby to było zadbane, to jest zdecydowanie za mało. Oczekujemy jako mieszkańcy Guchołaz, jako mieszkańcy południowej Opolszczyzny dużych inwestycji. Jeszcze raz powtórzę, warunkiem tego jest powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości, bo wtedy wielkie inwestycje mogą być realizowane, ambitne, wielomiliardowe inwestycje i tylko wtedy Guchołazy mogą doczekać się ochrony przeciwpowodziowej z prawdziwego zdarzenia. Jeszcze raz dziękujemy Panie Ministrze za tę wizytę. Proszę Państwa, reasumując, mamy obraz dwóch rzeczywistości, które się ze sobą ścierają. Z jednej strony 4,5 miliona złotych pieniędzy wyprowadzonych z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego przez Kolesi Koalicji Obywatelskiej dla ludzi, którzy nie potrzebowali, dlatego że nie dotknęła ich powódź albo dotknęła ich w zdecydowanie mniejszych rozmiarach. Mamy 170 tysięcy złotych dla Pani Przewodniczącej Rady Miasta Nysa, Asystentki Społecznej Pana Siemoniaka, która dwa dni miara ten swój salon zamknięty przez zalanie piwnicy. Mamy wojewodę, który wypłaca 500 tysięcy złotych w dalszym ciągu nagród i premii dla urzędników za zwalczanie skutków powodzi sprzed dwóch lat. I mamy pana Kazimierza, którego gospodarstwo ucierpiało i który dostał 85 złotych. Mamy mieszkańców Bodzanowa, których tereny rolne, pola, sady są nieuprawiane albo uprawiane w dużo mniejszym zakresie, ponieważ nie dostali żadnej pomocy na to, żeby odbudować się po powodzi. I mamy mieszkańców Bodzanowa, którzy widzą jakiekolwiek chociażby te roboty, które też są ważne, ale nie mogą być incydentalne. Wykoszenie rowu, który kilkanaście dni temu znów tutaj zalał tą drogę. Mamy mieszkańców Bodzanowa, którzy liczą na to, że będziemy przyjeżdżać częściej, to może częściej cokolwiek będzie tutaj robione. To jest rzeczywistość koalicji 13 grudnia. Dzisiaj cieszymy się, że Prokuratura Europejska robi w tej sprawie, podejmuje czynności i liczymy na to, że ten wierzchołek Góry Lodowej, który dopiero mamy na powierzchni będzie całkowicie obnażony. I cała ta góra wyłudzeń, oszustw, okradania zwykłych Polaków, którzy czekają na pomoc popowodziową będzie ujawniona. Proszę bardzo. Kto z Państwa ma pytania? Dziękuję bardzo. Ale na razie jakby Pani mogła w temacie dzisiejszej konferencji. Bardzo proszę. Od tego może zacznijmy. O aferę popowodziową chciałam dopytać. Jak Pan poseł ocenia działania służb w tej sprawie? Czy one się sprawdziły? Przed momentem właśnie powiedziałem, że cieszymy się, że Prokuratura Europejska podejmuje w tej sprawie czynności. Cieszymy się, że CBA podejmuje czynności. Pytamy tylko co się działo przez dwa lata, bo te służby podlegają temu rządowi, który jest w większości złożony z funkcjonariuszy i prominentów Koalicji Obywatelskiej. I przypomnę, że ludzie, którzy zostali zatrzymani są ściśle powiązani z Koalicją Obywatelską. Więc co się działo przez dwa lata, że pieniądze nie trafiły do choćby Pana Kazimierza czy ludzi z Bodzanowa, a trafiły do tych, którzy ich nie potrzebowali i wyłudzili? Jaki to był proceder? Jaka była skala procederu? I dlaczego rządzący, skoro o tym wiedzieli, a wiedzieli, nic w tej sprawie nie zrobiły? Liczymy na to, że służby będą działały i z jeszcze większą skrupulatnością w tej sprawie, bo jest to niegudziwość nieprawdopodobna. Ale jeszcze zobaczmy Panie Redaktorze, zapytajmy, a może ktoś ma pytania. Adam Wołek, Polskie Radio Opole. Panie Ministrze, ja mam takie pytanie, bo mówicie tutaj o kanale ulgi i to pytanie jest też skierowane do Pana Kamila Bortniczuka. Chodzi o kanał ulgi na Białej Głuchołaskiej, czy też o kanał ulgi na Nysie Kłodzkiej? Bo oba były dyskutowane. My mówimy z perspektywy Głuchołaz. W miejscach, gdzie się znajdujemy i Bodzanowa, o kanale ulgi na Białej Głuchołaskiej to jest inicjatywa lokalna, ale wsparta opracowaniami uznanych profesorów z branży. I rzeczywiście z wszystkich tych pomysłów, które pojawiły się od powodzi 2024 roku, ten zasługuje na zauważenie, zasługuje na docenienie, bo jest jedynym pomysłem kompleksowym, który w sposób kompleksowy rozwiązuje problemy Głuchołaz i okolicznych miejscowości leżących w Dolinie Białej Głuchołaskiej. O kanale ulgi na Nysie Kłodzkiej na dzisiaj niewiele wiemy. Wiemy, że był planowany razem z remontem tamy przy Nyskim Jeziorze. Natomiast wiele wskazuje na to, że chociażby to w kontekście powodzi 2024, mówię, że Nysa jest już przed powodzią stosunkowo dobrze zabezpieczona. Że tam do tej powodzi doprowadziły większości błędy ludzkie, błędy w zarządzaniu zbiornikiem, z urzutami, które były zbyt duże, zbyt późno rozpoczęte. Natomiast jeżeli chodzi o samą infrastrukturę, tam aż tak wielkiego problemu jak w Głuchołazach nie ma. Bo w Głuchołazach mamy najzwyczajniej w świecie górską rzekę leżącą w Dolinie, mury nieco podniesione, wały nie wszędzie jeszcze wyremontowane. A już wielokrotnie historia pokazała, że i te mury, i te wały to zbyt mało, żeby Głuchołazy i określone miejscowości przed powodzią uchronić. Dlatego potrzebne są inwestycje rewolucyjne, radykalne, a taką jest właśnie propozycja budowy kanału. Czy zrobiliście wyliczenia, ile to może kosztować w przyszłości? Społecznicy robili te wyliczenia. To jest rzeczywiście inwestycja wielomiliardowa. Dlatego o tym powiedziałem, że wielomiliardowe inwestycje są domeną rządu ambitnego i rządu sprawczego, a nie rządu, który ma problem z tym, żeby wykosić na bieżąco rowy. Ale efekt w postaci uratowania ludzi, a następnie usuwania skutków w Wielkiej Powodzi jest też wielomiliardowy, a zatem jedna taka inwestycja rzeczywiście na wiele lat mogłaby zabezpieczyć ten teren. No to proszę bardzo, Panie Redaktor z TVN-u. Czy będzie Pan znowu głosował za wedłem prezydenta i ochroną branży? Pani powtórzy pytanie, bo nie słyszymy. Czy będę co? Nie głosuję się za wedłem. Głosuję się ewentualnie za uchwalenie ponownie ustawy, która jest na nic. Ustawa powinna być, tylko zdecydowanie inaczej powinna wyglądać i zabezpieczać wszystkich tych, którzy chcą obrotu na rynku kryptowalut. Ja nigdy kryptowalut nie miałem, nie bardzo dokładnie rozumiem, o co chodzi w kryptowalutach. Stanowisko Prawa i Sprawiedliwości jest proste. Dopóki jest ten rząd, trzeba zakazać obrotu kryptowalut, żeby kilkadziesiąt tysięcy znowu ludzi na wiele milionów nie było oszukanych pod auspicjami, może za dużo powiedziałem, ale pod okiem służb. Zwróćcie Państwo uwagę raz jeszcze na prostą rzecz. Od września, piszecie to w swoich materiałach, mówicie to również w TVN-ach, od września 25 roku służby były w posiadaniu wiedzy, że pan Kral jest potencjalnym oszustem. Od września 25 roku. A postępowanie wstępne zostało chyba w kwietniu tego roku. Pan Kral przez kolejne kilka miesięcy mógł oszukiwać zdaniem służb na rynku. Wiedział o tym rząd, bo wiedziały służby podległe temu rządowi i nie zrobiły nic, żeby ustrzec ludzi, którzy chcą w kryptowaluty inwestować. Więc czyja to jest afera pani redaktor? Przecież nie TVN-u, który wziął 5 milionów złotych, czy zdaje się 7 milionów złotych na reklamy Zonda Krypto, prawda? Chyba nie Polsatu, który też wziął pieniądze z Zonda Krypto na reklamy. Chyba nie Republiki, która wzięła pieniądze na reklamy z Zonda Krypto. To jest afera tych, którzy wiedzieli i podejrzewali pana Krala oszustwa, a mając wszelkie do dyspozycji środki, nie zaradzili temu nieszczęściu kilkudziesięciu tysięcy ludzi. To jest moja wiedza na ten temat, żadnej innej wiedzy nie mam, bo powtarzam, jakby pani mnie chciała wypytać, jako prawnika również, konstytucjonalistę, co to jest kryptowaluta, jak się tym obraca? Pojęcia nie mam, przypomina mi to handel proczkiem z lat dziewięćdziesiątych, ale to jest nie moja sprawa, kto chce czym obracać. A jeśli jesteśmy przy panu Kralu właśnie, no to dochodzą do nas teraz, który by miał pomagać Marcinowi Romanowskiemu, który jest paniem prezydentem Dubaju. Co pan ma tu jako osądzenie? Od strony państwa, z tytułu powodzi, która była dwa lata temu. Ludzie cierpią z powodu kompletnej nieopłacalności rolnictwa już dzisiaj, z cenami płodów na poziomie sprzed trzydziestu, dwudziestu lat i cenami prądu, energii i nawozów na poziomie kosmicznym. A pani mnie pyta, czy pan Romanowski rozmawiał z kimś na temat tego, gdzie może się schronić przed rządem oprocyjnym, który go ściga po całym świecie, nie podając nawet jednego przepisu, który miałby on złamać. Pani naprawdę, to są rzeczy niegodne. Pomóżmy ludziom. Ja mam taki apel do TVN-u, mam taki apel do Gazety Wyborczej, do Tok FM-u, do wszystkich mediów lewicowo-liberalnych. Weźmy się za sprawy ludzkie. To ludzi interesuje. Dlaczego dzisiaj bezrobocie rośnie nieprawdopodobnie najbardziej wśród najmłodszych pracowników? Dlaczego Polska według wskaźników europejskich jest absolutnym liderem niekwestionowanym i daleko w tyle zostawiła wszystkie inne państwa, jeśli chodzi o sposób zadłużania się i tempo zadłużania się? Widziała pani ten wykres. Jesteśmy absolutnie na pierwszym miejscu i daleko z tyłu są wszystkie inne państwa europejskie. A pani się zajmuje tym, czy Romanowski rozmawiał z Kralem i to jeszcze pewnie wtedy, kiedy Kral był normalnym przedsiębiorcą, nie ściganym przez państwo polskie, mimo że państwo polskie już miało wiedzę na temat tego, że jest potencjalnym przestępcem. Niech pani się zajmie aferą tego rządu. Dlaczego dopuścił do tego, że pan Kral, zdaniem rządu, zdaniem pana Żurka, był w stanie oszukać obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, mimo że rząd o tym wiedział? To jest afera dla mnie. Romanowski staje się już dzisiaj zbyt dużym obciążeniem dla partii. Dla której partii? Dla partii TVN, który wziął 5 milionów złotych z reklam? Dla partii Polsat, który wziął następne miliony z reklam? Dla której partii? Dla partii Konfederacja? Dla partii Prawo i Sprawiedliwość? Dla której partii? Kral nigdy nie był członkiem Prawo i Sprawiedliwość, więc nie wiem, dlaczego miał być obciążeniem dla naszej partii. Panie ministrze, Dariusz Nowakowski i Polsat News. Jak pana znamy, to myślę, że jednak chętnie odniesie się pan do słów premiera Donalda Tuska, bo kierowane są państwa kierunku. To są słowa właśnie o aferze Zondar Kryptej w zatrzymaniu pana Piesiewicza. Ten brudny biznes był mocno powiązany z całym środowiskiem PiS-u, a także pokażcie, że macie resztę wstydu i zaapelował do opozycji. Jak pan się do tych słów odniesie? Ja już się odniosłem, panie redaktorze. Nie ja byłem premierem, nie Mateusz Morawiecki, nie Beata Szydło, nie Jarosław Kaczyński. Byliśmy premierami wówczas, kiedy służby weszły w posiadanie informacji, że Kral i cała ta Zonda Krypto to może być wielkie oszustwo na skalę Amber Gold. A więc premierem był Donald Tusk. Jeśli Donald Tusk ma resztki honoru, a wątpię, to natychmiast podałby się do dymisji, że dopuścił do takiego samego oszustwa Polaków jak w aferze Amber Gold. To jest jego specjalność nieprawa i sprawiedliwości. Dziękuję bardzo. Jeszcze pytanie o nuklear sharing. Pojawiły się wypowiedzi ministra Pawła Zalewskiego o tym, że Polska nie jest zainteresowana przetrzymywaniem broni atomowej na terytorium Rzeczypospolitej. Jakiś komentarz w tej sprawie? Wiemy też, że minister Kosiniak-Kamysz zaprzeczył tym słowom, ale jest tutaj taki kutlas. Panie redaktorze, dlatego bardzo proszę Polsat, ale także wszystkie inne stacje o to, żeby zajęły się tym najpoważniejszym dzisiaj tematem bezpieczeństwa. Jeżeli w ciągu jednego dnia, w ciągu 24 godzin słyszymy wiceministra obrony narodowej, który mówi, że Polska nie jest zainteresowana udziałem w nuklear sharing i posiadaniem broni jądrowej, a następnie słyszymy ministra obrony narodowej, tylko z innego ugrupowania nieco, który mówi, że to nieprawda i dalej są w tym samym rządzie tego samego premiera Tuska, to proszę zwrócić uwagę na jakie niebezpieczeństwo narażano jest Polska. Jest wyśmiewana na arenie międzynarodowej, bo w tym samym rządzie, w tym samym rządzie, w ciągu tej samej doby jest dwugłos w sprawie fundamentalnej. Czy trzeba większej kompromitacji rządu niż właśnie ta? I to jeszcze na płaszczyźnie bezpieczeństwa, temacie najważniejszym dzisiaj z punktu widzenia przyszłości Polaków. Bardzo proszę, abyście państwo to też wyjaśnili, bo ja nie jestem w stanie wyjaśnić tego dwugłosu w rządzie. Jestem w stanie tylko stwierdzić, że jest to jedna z największych kompromitacji Ministerstwa Obrony Narodowej w historii III Rzeczpospolitej Polskiej. I jeszcze ostatnie pytanie, jeżeli pan minister pozwoli, dotyczące artysty z Kolima, który ma pojawić się w biuracie u prezydenta. Pojawiają się komentarze, że niektóre treści jego utworów są dość kontrowersyjne. Czy takie osoby powinny pojawiać się na tego tytułu? Wie pan, ja słyszałem utwory śpiewane przez uczestników Campus Polska w 2023 roku, które były niezwykle kontrowersyjne, bo zawierały hasła wulgarne, a jednak pan Trzaskowski zapraszał takich ludzi i jeszcze im tam intonował, co mają śpiewać. Wie pan, o czym mówię, prawda? Więc nie interesuje mnie specjalnie jakaś kontrowersyjność z Kolima, a to, kogo pan prezydent zaprasza do juraty, to jest sprawa pana prezydenta, nie moja. Proszę pytać pana prezydenta. Dziękuję bardzo. Ktoś prowadzi konferencję? Ale nie może się kłócić TVN z TVP Info, bo to jest ta sama, że tak powiem, ściana, ściana, ściana mainstreamu. Dobrze, czy wobec powiązań z Mieczysławem Zbigniew Zioła i Michał Moskal zostaną zawieszeni w prawej sprawie? Pani redaktor przyjechała skąd? Z Opola. Pani redaktor powinna wiedzieć, że dzisiaj problem, którym się zajmujemy, to jest problem tych ludzi, którzy naprawdę niespecjalnie się interesują tym, dlaczego pan Michał Moskal zjadł antrykota wołowego za 160 zł. Wydaje mi się, że nad Bałtykiem mógłby być droższy. Naprawdę są to rzeczy całkowicie drugorzędne i jak one będą wyjaśnione, dlaczego na Bałtyku są droższe antrykoty, wtedy będę odpowiadał na to pytanie. Proszę jeszcze TVN. W nawiązaniu do konferencji chciałam zapytać, jak pan ocenia relacje Piesiewicza z Jackiem Sasinem? Nie znam relacji Piesiewicza z Jackiem Sasinem. Nie jestem w relacjach z panem Piesiewiczem ani z panem Jackiem Sasinem towarzyskich. Nie spotykamy się na uroczystościach rodzinnych. Nie wiem, czy kiedykolwiek pan Piesiewicz z panem Sasinem się spotykali. O co pani mnie pyta? Ja mogę ocenić moje relacje na przykład z moją babcią albo moje relacje z moim bratem. Znam te relacje, natomiast nie mam pojęcia, jakie są relacje między panem Piesiewiczem, panem Sasinem, animkolwiek z panem Piesiewiczem. Naprawdę zajmijcie się poważnymi sprawami. Mogę, nie? Mogę. Proszę pani, ja też pożyczałem pieniądze na schody. Było to co prawda 20 lat temu, ale pożyczałem. W kwocie myślę większej, bo słyszałem, niż 9 tysięcy złotych. Proszę państwa, jeśli są pytania dotyczące wodza nowa, powodzi, działań popowodziowych, z chęcią odpowiem. Na głupoty odpowiadać nie będę. Dziękuję bardzo.