Razem krytykuje raport o marce Polski i reformę podatkową
Partia Razem krytykuje raport dotyczący marki Polska, planowane wydatki publiczne oraz małą skalę zapowiadanej reformy podatkowej. Materiał porusza także kwestię bezpieczeństwa cyfrowego, konfliktu interesów wokół Palantira, bezpieczeństwa ruchu drogowego i lokalnych działań Razem w Polsce.
Partia Razem wskazuje na błędy i kuriozalne sformułowania w raporcie przygotowanym pod redakcją pełnomocniczki do spraw marki Polska. Krytyka dotyczy także planów wydania setek milionów złotych na działania związane między innymi ze sztuczną inteligencją.
Materiał ocenia zapowiadane zmiany podatkowe jako niewystarczające. Razem postuluje automatyczne podnoszenie progów, wyższe obciążenia dla najbogatszych oraz jednolitą daninę obejmującą osoby uzyskujące dochody z różnych źródeł.
Partia Razem stawia pytania o obecność przedstawiciela firmy Palantir w charakterze doradcy sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Wypowiedź podkreśla znaczenie polskiej suwerenności cyfrowej, własnego oprogramowania oraz inwestycji w krajową naukę i rozwój.
W kontekście tragicznego wypadku w Krakowie przedstawione zostały postulaty wprowadzenia przestępstwa zabójstwa drogowego, przywrócenia samorządom kompetencji do ustawiania radarów oraz zastosowania radarów akustycznych.

Materiał przedstawia także aktywność Partii Razem w Warszawie, Mińsku Mazowieckim, na Podbeskidziu, w Szczecinie, Kielcach i Poznaniu, w tym obronę miejsc pracy, kontrolę warunków zatrudnienia, działania solidarnościowe z Ukrainą oraz kampanię wyborczą w Krakowie.
Raport o marce Polska
Partia Razem wskazuje na błędy i kuriozalne sformułowania w raporcie przygotowanym pod redakcją pełnomocniczki do spraw marki Polska. Krytyka dotyczy także planów wydania setek milionów złotych na działania związane między innymi ze sztuczną inteligencją.
Podatki i jednolita danina
Materiał ocenia zapowiadane zmiany podatkowe jako niewystarczające. Razem postuluje automatyczne podnoszenie progów, wyższe obciążenia dla najbogatszych oraz jednolitą daninę obejmującą osoby uzyskujące dochody z różnych źródeł.
Palantir i bezpieczeństwo państwa
Partia Razem stawia pytania o obecność przedstawiciela firmy Palantir w charakterze doradcy sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Wypowiedź podkreśla znaczenie polskiej suwerenności cyfrowej, własnego oprogramowania oraz inwestycji w krajową naukę i rozwój.
Bezpieczeństwo na drogach
W kontekście tragicznego wypadku w Krakowie przedstawione zostały postulaty wprowadzenia przestępstwa zabójstwa drogowego, przywrócenia samorządom kompetencji do ustawiania radarów oraz zastosowania radarów akustycznych.

Działania Razem w regionach
Materiał przedstawia także aktywność Partii Razem w Warszawie, Mińsku Mazowieckim, na Podbeskidziu, w Szczecinie, Kielcach i Poznaniu, w tym obronę miejsc pracy, kontrolę warunków zatrudnienia, działania solidarnościowe z Ukrainą oraz kampanię wyborczą w Krakowie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adrian Zandberg apeluje o inwestycje w transport lokalny
Razem: Zagrożenia dla miejsc pracy i brak Polski przy stole
Adrian Zandberg: Samorządy nie mogą być korytkiem dla układów
[Razem]: A. Zandberg - Platforma Broni Nocnego Picia, Kilometrówki Łysego i Sukces w Krakowie
Razem apeluje o sprawiedliwy pokój i umorzenie długu Ukrainy
Razem – Głos tęczowych rodzin: media vs polityka
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk o aferze Zonda Crypto: „Brudny interes”
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz żegna gen. Mirosława Różańskiego
Małgorzata Kidawa-Błońska
Małgorzata Kidawa-Błońska żegna generała Różańskiego
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek o aferze kryptowalutowej i odpowiedzialności rządu
Małgorzata Kidawa-Błońska
Małgorzata Kidawa-Błońska o kryzysie rozmowy i polityce
Donald Tusk
Donald Tusk o uporze, szczęściu i Jarosławie Kaczyńskim
Artykuły
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2025: finansowanie NFZ i pytanie, kto zapłaci za leczenie
Transkrypcja
Ta historia jest wybitna. Otóż pan premier Tusk powołał pełnomocniczkę do spraw marki Polska.
Pewnie nikt by się nie zorientował, bo w rządzie jest bardzo wielu pełnomocników, pełnomocniczek, którzy generalnie nic nie robią.
No ale premier Tusk tak zachwalał swoją nową pełnomocniczkę.
Proszę się nie zarumienić, najwybitniejsza w Polsce specjalistka od kształtowania marki.
Pani profesor Mrózgorgoń ciężko pracuje i myślę, że już wszyscy będą bardzo zadowoleni z efektów tej pracy.
Aż się ludzie zaciekawili o co chodzi z tą marką Polska. No i wygrzebanie raportów pod redakcją pani pełnomocniczki.
Z raportu można się dowiedzieć m.in. że Katowice i Wrocław leżą na północy kraju.
Wybitni eksperci od marki informują nim także, że mamy w Polsce cztery pory roku, Wisłę, Odrę, Tatry, a także, nie żartuję, ciuchy z Rizerwt.
Ba, Rizerwt to perła w naszej bogatej tradycji kulturalnej.
Ale mamy też inne silne strony, to jest polska tradycyjna chlebowość oraz, to też dokładny cytat,
polimingwalność młodych polskich pracowników, którzy posługują się nie tylko angielskim, ale także mandaryńskim.
Żeby nie było, są też problemy, jest m.in. kolejny cytat, polskie zakorzenienie w kulturze sufferingu.
Oprócz analiz, były też plany. Plany, żeby wydać na te farmazony 670 mln zł.
Tak, z budżetu, w którym nie ma pieniędzy na badania naukowe, z budżetu, w którym nie ma pieniędzy na uniwersytety,
mieliśmy wydać lekką ręką dziesiątki milionów zł na stworzenie persony AI, czyli generowanie tekstów LLM-ami,
no albo organizację briefingów w metawersie.
Generalnie cały ten pomysł wygląda tak, jakby ktoś wziął listę modnych bzdur sprzed kilku lat.
Przemielił ją, dokleił do tego jakieś liczby z kosmosu i liczył, że to przejdzie, bo nikt na to nawet nie spojrzy.
No, ale sprawa się rypła. Pełnomocniczka przyznała się do tego, że raport był generowany w AI,
ale żeby nie było, to jest wszystko wasza wina, źli ludzie z internetu, ponieważ, cytuję raz jeszcze,
przy tej niewyobrażalnej schali hejtu, niemożliwe jest dalsze pełnienie przez panią pełnomocniczkę tak odpowiedzialnej roli.
Mówiłem wam, że powoli dostaję alergii na słowa hejt i hejterzy?
No więc powoli dostaję alergii na słowa hejt i hejterzy.
Jak zostajesz sekretarzem stanu w rządzie, to bierzesz na klatę odpowiedzialność za to, co robisz.
I nie udajesz, że jesteś nastolatkiem prześladowanym przez kolegów z klasy,
wtedy, kiedy ludzie cię krytykują za to, co robisz.
Na przykład za wypisywanie kocopołów, że Katowice są położone na północy kraju,
bo ci się nie chciało sprawdzić, co ci czad dżibki wypluł.
Kiedyś Platforma Obywatelska to była partia elit.
Nie smętne dziady z PZPR-u, nie prawicowe świry, tylko kompetentni profesjonaliści.
Tak się reklamowali. Wiecie, KPI-e, raporty, wszystko policzone w Excelu.
Generalnie ludzie, od których możesz oczekiwać, że wiedzą, gdzie są położone na mapie Katowice.
A jak jest, każdy widzi.
Dobre pozorom nie jest historia o zabawnym raporcie, o sztucznej inteligencji,
czy nawet o tym, że ktoś zapomniał użyć prawdziwej.
To jest dużo poważniejsza sprawa.
Chodzi o dobór ludzi, którzy kierują polskim państwem.
Dlaczego nikt nie sprawdza, co trafia na rządowe, oficjalne strony?
Czy ktoś w ogóle czyta te raporty, które powstają za publiczną kasę?
A jeśli nie, to po co wydajemy te pieniądze?
No i wreszcie, kto sprawdza osoby nominowane na ważne stanowiska państwowe,
zanim te osoby wystąpią na konferencji z premierem Polski?
No bo ktoś je chyba sprawdza, prawda?
Ale żeby nie było, że rząd w tym tygodniu wyhalucynował tylko raport o marce Polska,
jest też ważniejsza sprawa.
A przynajmniej sprawa, która mogła być ważniejsza,
bo zgodnie z zapowiedziami na stole pojawiła się wielka reforma podatkowa.
Chodziły plotki, że będzie rewolucja w progach, że będzie rewolucja w kwocie wolnej.
A skończyło się na małej korekcie.
Ministerstwo Finansów chce odrobinę podnieść próg podatkowy
i wprowadzić odrębną stawkę dla tych, którzy zarabiają od 100.
130 do 150 tysięcy złotych rocznie.
Sfinansują to z CIT-u i z Daniny Solidarnościowej, czyli od milionerów.
Czyli w telegraficznym skrócie.
Zarabiasz 7 tysięcy miesięcznie, nie dostaniesz nic.
Zarabiasz 10 tysięcy miesięcznie, nie dostaniesz nic.
Zarabiasz 15 tysięcy miesięcznie, dostaniesz ulgę jakieś 300 złotych miesięcznie.
Korekta jak korekta, nic wielkiego,
ale już odpalił się męcen, a w ślad za nim odpalili się faceci z Kancelarii Nawrockiego,
czyli właściwie można przewidzieć, czym to się skończy.
Więc tak, próg podatkowy oczywiście należy podnieść.
W ogóle progi podatkowe, dokładnie tak jak progi świadczeń społecznych,
powinny być podnoszone automatycznie.
Co roku, co dwa lata, w miarę jak idzie w górę inflacja.
I oczywiście CIT mamy w Polsce za niski w porównaniu do naszego poziomu rozwoju gospodarczego.
Chociaż nie mówiąc o podatkach dla milionerów,
które w praktyce są w Polsce po prostu śmiesznie niskie.
Ale to niestety jest dosyć pusta zabawa z tymi progami podatkowymi,
dopóki nie wprowadzimy w Polsce jednolitej daniny.
Bo dzisiaj niestety jest tak, że można wyjść z tego systemu
wypełniając jeden świstek papieru przez te wszystkie liniowce,
przez ryczałty i tak robią w tym momencie najbogatsi Polacy.
Żeby płacić mniej, żeby uciec z systemu progresji podatkowej.
Nie dlatego, że tacy są sprytni,
nie dlatego, że nie dałoby się tego zatrzymać.
Po prostu polskie państwo ich do tego zachęca.
Mają wprost zapisane w polskim prawie,
że mogą, że mogą ich płacić progresywnych podatków.
To trzeba zmienić, żeby system był sprawiedliwy,
bez świętych krów.
Dlatego razem opowiada się za jednolitą daniną.
Za tym, żeby ludzie płacili podatki według analogicznych zasad,
niezależnie od tego, że są pracownikami, przedsiębiorcami,
rolnikami, księżmi.
Masz dochód, płacisz od niego podatek, tak jak inni.
Jak skończymy ze świętymi krowami,
to będziemy mogli realnie podnieść w górę
kwotę wolną, realnie pomóc ludziom,
którzy z trudem wiążą koniec z końcem.
Ale do tego potrzebna jest prawdziwa progresja,
a nie progresja udawana.
Chcesz normalnego, sprawiedliwego systemu podatkowego,
który wszystkich traktuje tak samo,
bez świętych krów?
To się samo nie zrobi.
Idziemy po taką korektę systemu
w najbliższych wyborach parlamentarnych.
Chcesz pomóc?
Dołącz.kpartiarazem.pl
Wybory prezydenckie w Krakowie już za miesiąc.
Mamy miesiąc na to, żeby przekonać
jak najwięcej ludzi do oddania głosu
na kandydatkę Partii Razem.
Miesiąc na to, żeby poinformować wszystkich
o tym, że już 27 września
wybierzemy nowego prezydenta
lub nową prezydentkę Krakowa.
Mamy przed sobą miesiąc walki
o Kraków, który naprawdę działa dla ludzi.
Dlatego dzisiaj, na tej ostatniej prostej
proszę Was o pomoc.
Zapytajcie znajomych, czy wiedzą już o wyborach.
Pokażcie im moją stronę
owca2026.pl
moje social media
i przekazujcie dalej materiały kampanijne.
Razem z wolontariuszami rozmawiamy z ludźmi na ulicach.
Prowadzimy kampanię bezpośrednią.
Pukamy do drzwi mieszkanek i mieszkańców Krakowa.
Ale dzięki Wam
możemy dotrzeć do ludzi także w internecie.
Wszystko naprawdę jest w Waszych rękach.
A jeżeli chcecie nam pomóc
kupić kolejne tygodnie słupów na ulicach
albo kolejną partię gazetek
wejdźcie na owca2026.pl
przez Wesprzyj
i pomóżcie w naszej kampanii.
Wyobraźcie sobie, że
wpuszczamy lisa do kurnika, dajemy mu klucze
i mianujemy go kierownikiem do spraw
bezpieczeństwa. Właśnie tak się dzieje.
Tym lisem jest palantir,
a kurczakami jesteśmy my.
Dziennikarze TVN24 dotarli do bardzo niepokojących
informacji. Stałym doradcą
Sejmowej Speckomisji,
tej, która patrzy na ręce ABW,
czy wywiadowi wojskowemu, został Pan
Bolesław Piasecki. Nie, nie ten
Bolesław Piasecki. Co w tym niepokojącego?
A to, że Pan Piasecki pracuje
dla Polskiego Oddziału Megakorporacji
Palantir. Palantir to
nie jest jakaś tam sobie zwykła firma. To nie jest
magiczny artefakt z Władcy Pierścieni,
chociaż skojarzenia są dobre. Palantir
to jeden z najgroźniejszych molochów
i potworów cyfrowych współczesnego świata.
Palantir żyje z budowania systemów
dla służb i dla wojska.
Żyje z masowej inwigilacji
i handlu danymi. Ich oprogramowanie
analizuje miliardy danych na sekundę.
Od billingów telefonicznych, przez dane
medyczne, po każdy wpis
w mediach społecznościowych. Po to,
by profilować ludzi. Ich produkty
testowane są na żywym organizmie.
W Gazie, w Ukrainie,
czy w Stanach Zjednoczonych, pomagając
tropić migrantów. Organizacje
Praw Człowieka na całym świecie alarmują,
że ich oprogramowanie to jest gotowa
recepta na cyfrowy autorytaryzm
i na całkowitą likwidację
prywatności. I dzisiaj ten gigant
inwigilacji, ten akwizytor
okrucieństwa, jakim jest Palantir,
ma swojego człowieka jako doradcę
w Sejmowej Komisji do Spraw
Służb Specjalnych. I co?
I mamy tu konflikt interesów, czy nie mamy?
No sprawdźmy, bo może to jest po prostu
przypadek. Może to jest zrządzenie losu.
Może wcale nie jest tak, że Palantir
już od lat zabiega o wielomiliardowe
kontrakty z polskim wojskiem.
Może wcale nie jest tak, że
Ministerstwo Obrony Narodowej i Palantir
podpisywały już listy intencyjne,
a MON testuje już ich
systemy sztucznej inteligencji. Czyli firma
pana Piaseckiego chce
sprzedać Polsce bardzo
drogie produkty. I on
przychodzi do Sejmowej Speckomisji,
doradza się jej w sprawie jakiej.
No ale słuchajcie spokojnie, pan Piasecki
zupełnie ucina te dywagacje,
zupełnie ucina te domysły
i mówi, że ma wszystkie certyfikaty
bezpieczeństwa, a po drugie
najważniejsze, zupełnie
oddziela pracę dla Palantira od pracy
dla Polski. Ja mówię, że
mi wystarczy, dziękuję, tak na pewno
jest. Na pewno, na pewno,
pewnie, jasne, zobaczymy, czas pokaże,
czas pokaże. Ja zupełnie wierzę w to,
że pan Piasecki będzie nieprzenikniony
i nigdy nie wyjawi
Palantirowi, co się dzieje na
tych spotkaniach i posiedzeniach Komisji
do Spraw Służb. Dzięki temu panu
wszystkie informacje o polskim
bezpieczeństwie na pewno
zostaną w Sejmie. Bezpieczne.
Ja mam wrażenie, że my tracimy instynkt samozachowawczy.
Za naszą wschodnią granicą
trwa wojna. O bezpieczeństwie gadamy
już prawie 5 lat. A po każdym
takim newsie ja mam wrażenie, że my stoimy
w miejscu albo się cofamy. Przecież tutaj chodzi
o naszą suwerenność obronną
i cyfrową. W XXI wieku
nie ma bezpiecznego państwa bez
własnego kodu. No przecież tego się nie da
zasubskrybować jako usługę
u zagranicznej firmy. Jeśli my
chcemy mózg naszego wojska, naszych
służb wysłać gdzieś na amerykańskie serwery,
no to równie dobrze możemy być amerykańską
cyfrową kolonią. Albo
bezpośrednio kolonią Palantira.
Bo to do tego się sprowadza. To jest po prostu
oddawanie naszego bezpieczeństwa na
łaskę lub nie łaskę jakiegoś
pieprzniętego miliardera ze Stanów Zjednoczonych.
Zamiast oddawać miliardy
dolarów amerykańskim korporacjom i
wpuszczać ich doradców do Sejmu,
zainwestujmy w polskich programistów.
Zainwestujmy w polskie badania,
naukę i rozwój. Zainwestujmy
w kod, który polskie państwo
będzie mogło kontrolować.
W ubiegły weekend w Krakowie
miała miejsce tragedia.
Kierowca wjechał rozpędzonym samochodem
w rodzinę spacerującą po chodniku.
Młodzi rodzice zginęli na miejscu.
Ich ośmiomiesięczne dziecko
trafiło do szpitala z zagrożeniem życia.
Postulaty zwiększenia
bezpieczeństwa ruchu drogowego,
wyłapywania i skutecznego karania
piratów drogowych, likwidowania
nielegalnych wyścigów, to nie są
estetyczne fistażki.
To są kroki, które
byli niezbędne do tego, żeby uniknąć
kolejnych takich tragedii, uratować
kolejne rodziny.
Złożyłam w Radzie Miasta Krakowa rezolucję skierowaną
do rządu. Apelujemy w niej
o wprowadzenie do kodeksu karnego
przestępstwa zabójstwa drogowego,
o przywrócenie samorządom największych miast
kompetencji do stawienia radarów
i o wprowadzenie do polskiego porządku
prawnego radarów akustycznych.
Potrzebujemy rozwiązań na poziomie
samorządów i na poziomie krajowym,
zanim wydarzy się następna tragedia.
Powoli kończą się wakacje,
ale my wrazem ani na chwilę
nie zwolniliśmy tempa, nie zwolniliśmy go
także w zeszłym tygodniu. Zapraszam Was
na Co Słychać Wrazem. W Warszawie i
Mińsku Mazowieckim kontynuujemy nasze
letnie spotkania. W Mińsku Mazowieckim
odbyło się Lato z Razem, a w Warszawie
odbyły się pikniki polityczne
na Ochocie i Mokotowie. Na Podbeskidzie
Magdalena Madzia wraz z ekipą i pracownikami
zakładów Elektropoli, Magneti Marelli,
Avivo i Prodrexu protestują
w obronie miejsc ich pracy. DL
Invest, właściciel terenów przemysłowych,
bez porozumienia ze związkami zawodowymi,
bez porozumienia z pracodawcami,
bez porozumienia z pracownikami, planuje
wprowadzenie opłat parkingowych
na całym swoim obszarze. Mówi się o
opłatach abonamentowych sięgających nawet
400 złotych na miesiąc. W zakładach
krążą także informacje o podwyżkach
czynszów dla przedsiębiorców. Teren dawnej
fabryki Fiata wciąż daje Bielsku-Białej
2000 miejsc pracy, których
zniknięcie oznaczałoby katastrofę
dla lokalnej społeczności. Dlatego
nie mogło nas tam zabraknąć. Dlatego
jesteśmy tam razem z pracownikami. A w Szczecinie
Radek Kopkiewicz wnioskuje o
kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy.
O co chodzi? PIP ma sprawdzić, czy
zatrudnianie pomocy pielęgniarskich w oparciu
o umowy śmieciowe zamiast umowy
o pracę jest zgodne z przepisami
prawa pracy. Nie jest, bo te osoby
pracują w określonych godzinach pod nadzorem
pracowników szpitala i w określonym
miejscu. Trzymamy kciuki za Radka
i za pracowników i oczywiście obserwujcie
Radka w jego mediach społecznościowych.
W Kielcach lokalne władze próbują nam
rzucać kłody pod nogi, ale nie poddajemy
się. Najpierw odrzucili nam
petycję o zerwaniu partnerstwa Kielc
z Ramlą i z izraelskim miastem.
Jest tam więzienie, w którym przetrzymywani
i torturowani są Palestynki
i Palestyńczycy. No to złożyliśmy
500 podpisów pod Obywatelską
Inicjatywą Uchwałodawczą. To też odrzucili.
No to teraz przychodzimy z Nową
Inicjatywą Uchwałodawczą i kładziemy na
stół 1150
podpisów. To największa inicjatywa
uchwałodawcza w historii Kielc.
Wszystkim, którzy nas poparli, z serca
dziękujemy. Po więcej szczegółów zapraszam
oczywiście w ich media społecznościowe. Mariusz Sochacki,
Dominik Kosiba, Razem Świętokrzyskie.
A w niedzielę w Poznaniu odbyła się
demonstracja solidarnościowa z
Ukrainą. Partia Razem wspiera wysiłek
obronny Ukrainy i potępia
szczucie na Ukraińców w Polsce.
Anna Pieciul i nasza ekipa byli tam,
aby to wsparcie wyrazić. A już w sobotę
29 sierpnia
podobna demonstracja odbędzie się w Pile.
Zapraszamy. Ja dziękuję Państwu
za uwagę.