Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Waldemar Żurek o odbudowie Trybunału i młodych sędziach

Waldemar Żurek o odbudowie Trybunału i młodych sędziach

Waldemar Żurek podczas spotkania z młodymi prawnikami mówił o odbudowie Trybunału Konstytucyjnego, naborze do Krajowej Szkoły Sądownictwa i problemach asesorów. Minister Sprawiedliwości odniósł się także do wynagrodzeń prawników, rozliczeń afer oraz zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Odbudowa Trybunału Konstytucyjnego


Waldemar Żurek podkreślił, że nominacja ministra Berka nie jest cudownym rozwiązaniem problemów Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem kluczowe będzie odbudowanie większości niezależnych sędziów, którzy wspólnie przywrócą sprawność instytucji.

Zachęta dla młodych prawników


Minister wskazał, że praca w sądach daje stabilne zatrudnienie, dobre wynagrodzenie, rozwój zawodowy oraz możliwość zdobycia uprawnień przydatnych także w innych zawodach prawniczych. Mówił również o satysfakcji związanej z wymierzaniem sprawiedliwości.

Wynagrodzenia i rynek prawniczy


Waldemar Żurek odniósł się do niskich stawek za sprawy z urzędu, dyżurów obrończych oraz sytuacji młodych adwokatów i radców prawnych. Zwrócił uwagę na dużą liczbę prawników i potrzebę zmiany systemu finansowania pomocy prawnej.

Rozliczenia i cyfryzacja sądów


Minister poinformował o działaniach prokuratury, pracach nad rozliczeniem afer oraz uruchomieniu elektronicznego składania zażaleń i apelacji przez adwokatów i radców prawnych. Wspomniał także o ponad 270 tysiącach pism złożonych drogą elektroniczną.

Waldemar Żurek — migawka z wystąpienia: Waldemar Żurek o odbudowie Trybunału i młodych sędziach (27.08.2026)

Asesorzy i zabezpieczenia ustawowe


Waldemar Żurek mówił o problemach młodych asesorów, którzy po zdaniu egzaminu mogli pozostawać bez wynagrodzenia i ubezpieczenia. Zapowiedział prace nad zmianami w przepisach, które mają ograniczyć zależność ich sytuacji od decyzji prezydenta.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Państwa zapraszamy, Was zapraszamy do zadawania pytań, pytań jest dużo. Bardzo dużo. Będziemy zbierali po dwa, trzy w serii, tak żeby było łatwiej i można było więcej zadać pytań. Bardzo proszę. Dzień dobry panie ministrze, poniekąd pan mu odpowiedział na moje pytanie, ale ja mam takie pytanie, jak pan jako minister chciałby zachęcić tych młodych prawników do podejmowania jednak tej aplikacji sędziowskiej, ale chodzi mi tutaj bardziej o ten aspekt, że nadal negatywnie gdzieś odbija się tutaj sytuacja dotycząca Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu, ale także sam fakt, że sędziowie boją się orzekać w zgodzie ze swoim własnym sumeniem właśnie wskutek represji politycznych i gdzieś boją się tego, że pomimo tylu lat ciężkich pracy zmieni się władza, no i spotka ich to, co niektórych sędziów sądów okręgowych za poprzedniej władzy i jaki pan tutaj minister ma na to pomysł? Dziękuję. Mogę odpowiadać czy czekamy na kolejne? Dobra, bo żebym nie zapomniał tego pierwszego. Dzień dobry panie ministrze, ja mam pytanie, mianowicie mówią państwo, że, że powołanie ministra Berka to jest radykalny krok, który ma uzdrowić Trybunał Konstytucyjny. To nie ja powiedziałem, ale okej, proszę zadać to pytanie. Zapewne też pan minister mniej więcej popiera to stanowisko i chciałbym zapytać, jakie narzędzia minister Berek jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego będzie miał, żeby rzeczywiście uzdrowić ten Trybunał, a jakich narzędzi właśnie nie mają obecni sędziowie TK powołani podczas tej kadencji Sejmu? Okej, to ja zacznę. Dobra, panie ministrze. Ale trzecie, to może odpowiem na te dwa słuchajcie, bo zapomnę, bo to są ważne bardzo pytania, a ja jestem już trochę starszym człowiekiem, więc pamięć mam dobrą, ale krótką. Słuchajcie, jak zachęcić młodych? Trochę powiedziałem o tym, ale chcę wam powiedzieć też o jednym. Dla wielu młodych ludzi jest bardzo ważna dzisiaj, nie tylko kariera, bo jesteśmy społeczeństwem, które ma coraz więcej. W moich czasach jak się kończyło studia ważne było, żeby mieć mieszkanie, dom, samochód. Dzisiaj wielu z waszych rodziców to wszystko ma i wy powinni, wielu młodych nie widzę, że dba o taki stabilny rozwój, bo ja na przykład zaniedbywałem wiele rzeczy pracując w weekendy regularnie, od rana do wieczora. To nie jest dobry system, on ryzykuje wypaleniem. W przypadku sądów macie stabilną pracę, macie dzisiaj waloryzowaną, dobrze płatną pracę, nabywacie uprawnienia w innych zawodach prawniczych, macie dobrą krajową szkołę. Tej wiedzy wam nikt nie odbierze, za którą jeszcze państwo wam płaci. I jeszcze możecie później zostać w innych zawodach prawniczych, jak was sąd zmęczy. Największą satysfakcją dla sędziego jest wymierzanie sprawiedliwości. Nie opowiem wam tego, bo to trzeba poczuć. Jak siądziecie i zobaczycie dwie zwaśnione rodziny, które chcą podżynać sobie gardła, kłamią przed sądem jak najęci, jedni z jednej strony, my drudzy z drugiej, a wy rozgryzacie to, badacie dowody, słuchacie ich wszystkich, na końcu wydajecie wyrok i widzicie po ich twarzach, że wstrzeliliście się w to jak było, albo doprowadzacie do zgody tych ludzi. To jest bezcenne, więc ja zachęcam, żeby być sędzią, bo ja gdzieś w duszy noszę to wszystko. I proszę mi wierzyć, że to nie jest tak, że sędziowie się boją. Część rzeczywiście ma Pani rację. Część ludzi dało się zastraszyć, ale ja akurat byłem w takim fajnym środowisku w Krakowie, że tam zdecydowana większość to byli wojownicy i myślę, żebyśmy nie uratowali demokracji, gdyby w tych sędziowskich zawodach nie było tylu wojowników, którzy powiedzieli reżimowi, nie damy się zastraszyć. Zorganizowali się i byli na szpicy, oczywiście poparli nas obywatele. Bez poparcia obywateli nie byłoby tego, ale ktoś zaczął walczyć. Czasem jak patrzyłem jak armia dała się przejąć i stłamsić, to miałem taki dysonans, a mogli się postawić. Także, także to jest moja odpowiedź na pierwsze pytanie. Na drugie pytanie odnośnie ministra Bereka. Ja nigdzie nie powiedziałem, że minister Berek jest game changerem i że Trybunał zostanie uratowany, dlatego że idzie tam minister Berek. Nie znajdziecie ani pół mojej wypowiedzi. Minister Berek nie ma cudownej ruszczki. Chodzi o to, żeby było większość w zgromadzeniu Trybunału niezależnych sędziów, którzy będą wspólnie odbudowywać Trybunał. Minister Berek daje gwarancję ogromnej wiedzy, determinacji oraz tego, że przypuszczam, bo tego nie wiem, będzie się zachowywał tak samo lojalnie jak do tej pory cała ta wybrana siódemka wobec siebie. Albo wszyscy orzekamy, albo nikt. Natomiast tutaj zgodzę się z Panem, bo widziałem to w tym pytaniu, ja nie uważam, że my mamy prezentować tą kandydaturę jako cudowny lek na uzdrowienie Trybunału, to znaczy, że tamci sędziowi, którzy zostali wybrani są gorsi albo gorszej jakości, albo mają mniej determinacji. Natomiast przychodzi do przełomu rzeczywiście, bo jeżeli już będzie to zgromadzenie odbudowane, to mamy szansę odbudować Trybunał. Także tyle odpowiem. To jest po prostu bardzo dobry prawnik. Kolejne dwa pytania, prosimy. Dzień dobry Panie Ministrze. Ja miałbym pytanie odnośnie dyżurów obrończych. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości miałoby w planach bądź myśli nad zrealizowaniem, aby w końcu móc płacić radcom prawnym i adwokatom za samopełnienie tych dyżurów obrończych? Ponieważ też uważam, że nie jest to w pełni sprawiedliwe, patrząc na to, że na przykład lekarze mają w pełni płacone za dyżury, nawet jeśli powiedzmy w danej, w danej chwili nikogo nie leczą. Drugie pytanie jeszcze. Pytanie. Ja mam również pytanie o opłaty adwokackie, ponieważ adwokaci dostają bardzo niskie stawki za sprawy z urzędu. Pod koniec zeszłego roku pan minister stwierdził, że te stawki są nierealne, w stosunku, znaczy nieadekwatne do realiów, które panują. Weszły niewielkie zmiany, ale jednak pomimo prócz naczynnej Rady Adwokackiej ministerstwo stwierdziło, że w budżecie na przyszły rok nie zamierza zwiększyć środków na, na ten cel. I chciałam zapytać, jakie w takim razie ministerstwo zamierza podjąć kroki, aby te stawki były adekwatne do realiów ekonomicznych panujących, tak żeby adwokaci pracowali nie probono, tylko dostawali godne wynagrodzenie za sprawy z urzędu. Dziękuję. Moi drodzy, kwestie wynagrodzeń prawników są bardzo problematyczne, dlatego że wielu prawników mówi, świetnie zarabiamy i jest nam bardzo dobrze, zwłaszcza tych bardziej doświadczonych. Kwestia młodych prawników, młodych radców i młodych adwokatów jest najtrudniejsza, bo wiadomo, że oni muszą utrzymać kancelarię, wypracować zyski i chcą jeszcze normalnie żyć. To był efekt otwierania zawodów prawniczych oraz powstawania bardzo dużej ilości prywatnych uczelni prawniczych. I musicie mieć Państwo świadomość, że jeżeli był deficyt lekarzy, bo zbyt mało ludzi kończyło studia lekarskie, to lekarze z bardzo niskich pensji wywindowali sobie kontrakty na gigantyczne kwoty i teraz mamy z tym problem, bo wiele szpitali doprowadzono do dramatycznej sytuacji finansowej, przez to, że nie było odpowiedniego dopływu kadry medycznej. Tam poszło to w drugą stronę, w świecie prawniczym otwarto całkowicie zawód. Nawet ludzie, którzy tylko skończyli prawo, mogli doradzać, założyć działalność gospodarczą. Wielu prawników, radców i adwokatów mówią, oni psują rynek, a inni mówią, ale jest wolność gospodarcza. Jeżeli ktoś chce iść do kogoś bez tytułu po poradę, to może. Więc do tego doprowadziło takie bardzo szybkie i czasem bezmyślne otwieranie rynku prawniczego, także zalało nas morze prawników. Jakbyście zobaczyli Państwo liczby, ilu prawników było w danej korporacji 15 lat temu, ilu jest teraz, a nie mamy tak, jak w Stanach, że każdy mówi skontaktuj się z moim prawnikiem. Bo gdyby tak było, to wielu prawników miałoby swego rodzaju ryczałty. Zwróćcie uwagę, każdy z nas ma swojego stomatologa, ale czy każdy z nas ma swojego prawnika? Zastanówcie się, ilu Waszych rodziców ma swoich prawników, a ilu dopiero idzie wtedy, gdy jest gorąco. Więc trzeba zmienić być może myślenie, trzeba wprowadzić jakiś rodzaj, taki, nie wiem, ubezpieczenia, tak jak się ubezpieczamy OC, to każdy z nas ma prawnika. Więc ja byłem za tym, żeby te stawki podnosić. Teraz pracujemy nad podniesieniem stawek też notariuszom, bo wyobraźcie sobie, że testament notarialny, gdzie się zapisuje czasem miliony złotych, ile kosztuje? 50 złotych. Obiadu dobrego nie zjecie w dużym mieście za to. Więc ja podniosłem częściowo stawki, tak jak Pani powiedziała, ale w tym roku mój kochany minister finansów ściął mi 2,5 miliarda. 2,5 miliarda, bo musimy domknąć budżet. Co do dyżurów, to jest jakby rozwinięcie tego, o czym powiedziałem. Radcowski czy dyżur czy adwokacki jest swego rodzaju ryzykiem działalności gospodarczej i to, wie Pan, jeżeli są adwokaci i radcy, którzy zarabiają bardzo dobrze, to oni mówią, ja mogę mieć bezpłatny dyżur, ale jeżeli są tacy, tacy, którzy zarabiają słabo, chcieliby mieć jeszcze to dodatkowo płatne, ale to nie jest kontrakt ze szpitalem, gdzie Pan stoi w gotowości, tylko to jest jakby obowiązek, który wykonują wszyscy radcy i adwokaci na danym terenie i oni muszą się dzielić tymi obowiązkami, a powinni zarobić dobrze w normalnym czasie pracy. Więc to jest temat, który jest do dyskusji, ale proszę mi wierzyć, my mamy stan taki, jaki mamy dzisiaj. Mamy bardzo dużą liczbę studentów i bardzo dużą liczbę ludzi, którzy mają uprawnienia radcowsko-adwokackie, a rynek jest jeszcze mały. Jak staniemy się taką potęgą gospodarczą, że obywatele będą tak bogaci, to będzie każdy miał abonament i swojego prawnika i będzie tak, że ja ze swoich wynagrodzeń opłacam rocznie prawnika, który czeka na mnie w gotowości. On ma 20 takich klientów i on ma już na utrzymanie kancelarii. Nie będzie go interesowało wtedy, żeby mu zapłacić za dyżur. Trzeba zmienić system. Teraz, czy możemy dać mikrofon komuś, kto siedzi tak bardziej w środku i ciężko dojść mu do, a tam jest, już są osoby, tak? Dzień dobry, Krzysztof Padzik. Ja mam do Pana Ministra takie pytanie. W Konstytucji prezydent wybiera przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego, tak samo wybiera, nominuje ministrów. Jaką mamy szansę i co zrobimy z tym, zza Trybunału, ani ministrów? Dziękuję. Drugi pytanie. Dzień dobry, Panie Ministrze. Ja mam takie pytanie bardziej polityczne. Rok temu słyszeliśmy, że niezły ten żurek, a będzie jeszcze drugie danie i deser i zastanawiam się, oczywiście cytuję premiera Tuska, zastanawiam się, czy za rok wyborcy, którzy w 2023 roku poszli do urn, licząc na to, że ta władza rozliczy kradzież, rozliczy złodziejstwo, rozliczy przestępstwa, czy ci wyborcy będą mieli właśnie ten deser, który zachęci ich do pójścia do wyborów, a nie do zostania w domu? Zacznę chyba od tego drugiego pytania. Moi drodzy, zrobiłem podsumowanie roku swojej pracy, tam jest też taki fragment dotyczący działań prokuratury w tym czasie. Zastanawiam się, czy ktoś z Was wszedł na stronę Ministerstwa Sprawiedliwości i zobaczył, ilu osobom, w ilu aferach postawiliśmy zarzuty. Oczywiście kwestia przyspieszenia w sądach jest trudna, bo ten system był zabagniony przez lata całe, a minister, który mógł radykalnie to zreformować, nie zrobił tego. Ale to, co się udało przez rok, to jest bardzo dużo, tylko wiecie, jaki jest problem? Mam konferencję prasową podsumowującą rok mojej pracy, opowiadam prawie dwie godziny, pokazuję slajdy. W mediach publicznych w tym dniu zero informacji. Dziennikarze bardzo szanuję, ale często interesują się takimi akcjami jak dzisiaj, że zatrzymano znaną osobę i być może dostanie zarzuty i być może wniosek o areszt, ale o systemowych rozwiązaniach nikt nie mówi. Czy na przykład Pan wie o tym, że od marca tego roku mamy uruchomiony specjalny portal informacyjny dla radców i adwokatów, którzy od tej daty mogą wnosić zażalenia i apelacje drogą elektroniczną. Ponad 270 tysięcy pism zostało złożonych. Wcześniej nikt tego nie robił. Jakby Pan przyszedł na pocztę, zobaczył Pan kolejki w ostatnim dniu terminu radcy i adwokaci, wnoszą pisma, a dzisiaj siedzą sobie i klik, poszło do sądu. Więc takich rzeczy, o których my możemy mówić i także rozliczanie tych afer jest dużo. Oczywiście wszyscy by chcieli widzieć za kratami głównych konstruktorów systemu autorytarnego, tylko musi Pan wiedzieć jedno, wielu z nich to wyjątkowe cwaniaki i posługiwali się swoimi, no zobaczcie, uderz w stół, zonda krypto, Pan Moskal, ja byłem na Ibizie, ja spotykałem się z kralem, ale ja nic nie robiłem, a później zwracałem pieniądze gotówką za ten przejazd. A Pan dzisiaj o kryptonimie Radosław P. mówi, ja dostałem zegarek, ale ja płaciłem gotówką w ratach, woziłem je do Luksemburga cztery razy. Jak znajdą następne zegarki, to powie, że był 16 razy i za każdym razem wiózł taką kwotę, żeby nie trzeba było jej odnotować w dokumentach celno-skarbowych. Kto w te bajki uwierzy, ale myśmy ruszyli to, więc ten, poczekajcie na jesień, będzie jeszcze trochę, mam nadzieję, co możemy się pochwalić, ale my też musimy działać zgodnie z literą prawa, bo ja nie pozwolę, wiecie, jak mówiłem o Ziobrze i rzuciłem takie hasło, ludzie mnie namawiali, żebym go przywiózł w bagażniku, ale nie dam się na to namówić. Co powiedziała druga strona? Żurek straszy Ziobrę, że przywiezie go w bagażniku, więc odwracanie kota ogonem do góry. Tylko jego adwokaci by czekali, żebyśmy o tyle złamali prawo, zaraz by to wykorzystywali i dmuchaliby na, na świecie, że jest to prześladowany politycznie człowiek. A teraz wracam do pytania pierwszego, niezwykle ważnego. Oczywiście jak prezydent nie zaprzysięży ministrów, to myślę, że bunt społeczny będzie tak wielki, że będziemy oglądać różne rzeczy. Nie na pewno na to nie pójdzie. Co do kwestii prezesów Trybunału, to jest podobnie jak z kontrasygnatami ostatnio, że uważa, że nie musi kontrasygnować premier, no on sobie sam podpisze, a później ci młodzi asesorzy składają oryginały, idzie to do premiera, premier kontrasygnuje. To jest walka dobra ze złem. Co do tego, kto będzie szefem Trybunału albo kto może być pełniącym obowiązki, nie chce się wypowiadać. Jest to jeden z elementów planu, więc proszę mi zwolnić odpowiedzi, bo jak odpowiem, będzie torpedowany. To ja w kontekście tego obciętego przez ministra Dumańskiego budżetu. Jestem z Kalisza w Kaliszu, kampus mundurowy ma Akademia Wymiaru Sprawiedliwości, gdzie. My się znamy droga Pani. My się znamy proszę Pana. Otobiście. I w tej akademii. Pani kilka, kilkanaście miesięcy temu przeprowadza ze mną wywiad w Kaliszu. Prawda? Chyba więcej niż kilkanaście, ale tak, nieważne, bo mi kazali dwa zdania mówić. W każdym razie, chodzi mi o to, że w tej akademii, na konkretnie części mundurowej pracują funkcjonariusze służby więziennej, wielonastoletni, w tym moi rodzice. I oczywiście mają rektora, którego narzucił im tam Zbigniew Ziobro i który jest z karaniem boskim. A kto ruszył tego rektora, proszę powiedzieć, żeby sala usłyszała? Pan, Panie Ministrze. Dziękuję. Wydawał się nie do ruszenia, ale wiecie, to jest tak, że od wyroku eksmisyjnego do wyrzucenia dzikiego lokatora z mieszkania zawsze trochę trwa. Więc my jesteśmy na etapie od wyroku do wyrzucenia dzikiego lokatora. Ale ja nie o rektora chciałam. O cóż wie więzienie? Ja chciałam o to zapytać, że już w zeszłym roku, na etapie, kiedy ministerstwo miało chyba trochę inny pomysł, czy nawet dwa lata temu, trochę inny pomysł na to, co zrobić z Akademią Wymiaru Sprawiedliwości, powstał pomysł, żeby obciąć między innymi im finansowanie i to mogło mieć bardzo poważne konsekwencje dla tych funkcjonariuszy, którzy już tam są, bo są też funkcjonariusze w służbie kandydackiej, czyli studenci. Skoro teraz budżet jest znowu obcięty, to ja uprzejmie proszę o gwarancję, że tego problemu nie będziemy mieć w tym roku, bo to jest dużo stresu dla bardzo dużej liczby ludzi, w tym ludzi młodszych dużo ode mnie, którzy poszli tam studiować, bo chcą pracować w SW. No, moi drodzy, to jest tak, że jeżeli mamy instytucje, które działa niepraworządnie, bo na jej czele stoi człowiek, który identyfikuje się z określonym systemem politycznym i robi różne złe rzeczy, nie chcę tutaj, to część polityków mówi, no nie możemy finansować za publiczne pieniądze, natomiast my chcemy doprowadzić do zmiany władz i podjęliśmy już takie działania, jak wiesz, zrobiliśmy duże kroki, które nie, mój, mój poprzednik nie zdecydował się zrobić, znaleźliśmy prawne metody rozwiązania i mam nadzieję, że postawimy to na nogi. Więc dzisiaj Ci nie dam tej gwarancji, bo ja na przykład walczyłem bardzo z Ministerstwem Finansów o obiecaną taką specjalną kwotę dla służby więziennej, kwotę mieszkaniową my to nazywamy, czyli taki dodatek, który dostaje, ja przyszedłem do ministerstwa, była podpisana umowa, od paru miesięcy miały być wypłacane środki, nie było wypłacane środków, nie były zabezpieczone środki. Musiałem doprowadzić do znalezienia ogromnej kwoty pieniędzy i znalazłem. I znalazłem ją także na ten rok, więc tych takich wyzwań finansowych też było bardzo dużo, nie powiedziałem o Funduszu Sprawiedliwości. Przyszedłem do ministerstwa, zero wydanych środków z funduszu, zero podpisanych konkursów. Teraz konkursów już jest wiele rozstrzygniętych, ponad 130 milionów złotych wydane na organizacje pozarządowe, które uczciwie pomagają ofiarom przestępstw. To też jest mój sukces tego roku, bo wiem jak organizacje pozarządowe głośno krzyczały, macie środki na koncie, nic nie zrobiliście. Taki stan zastałem w ministerstwie. Bardzo dziękujemy, krótkie ostatnie pytanie, krótka ostatnia. Jezu, a tylu jeszcze chętnych do zadawania, muszę przyjechać do was na dłużej. Na dwie godziny następnym razem. Tak, ostatnie krótkie pytanie i krótka odpowiedź bardzo prośba. Prosimy o znacznie dłuższą rozmowę w rok. Zrobimy taki challenge do ostatniego pytania, ale to nie dzisiaj. Dzień dobry panie ministrze, ja nazywam się Andrzejem Demokratą, dlatego też tu jestem, ale chciałbym też kontynuować jako świeżo upieczony prawnik swoją drogę w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury i stąd moje pytanie o młodych asesorów, czy jeszcze młodych aplikantów, którzy zostali powoływani. Obecnie znajdujemy się, również w tym roku był z tym problem, że po zdanym egzaminie sędziowskim mamy te cztery miesiące, w którym oni otrzymują jeszcze stypendium i są objęci ubezpieczeniem. Bywały w zeszłych latach sytuacje, że prezydent nie zdążył, czy też nie chciał powołać tych młodych asesorów i zostawali oni na lodzie, zostawali oni zarówno bez wynagrodzenia, zostawali oni również bez ubezpieczenia. Tak. I co możemy z tym zrobić, żeby uchronić tych młodych ludzi przed pozostaniem na lodzie? To już są ludzie około trzydziestki, którzy mają rodzinę na utrzymaniu i dom. Dziękuję bardzo. To jak pan wie, to robię wszystko, żeby tych, tych aplikantów w jakiś sposób podnieść ich status. Chcę wam się jeszcze pochwalić jedną rzecz. Jak zostałem ministrem, nabór do Krajowej Szkoły Sądownictwa wzrósł skokowo. To jest rekordowa liczba, pomimo niżu demograficznego, nagle się okazało, że te wszystkie rzeczy, które zacząłem robić też w XIP-ie, zostały docenione przez młodych ludzi i za to wam bardzo dziękuję, bo widać było, że mamy nagle tam 1380 chętnych, więc wybieramy najlepszy. I teraz to, o czym pan mówi, leżało mi bardzo na sercu, bo rzeczywiście młodzi ludzie w tym roku stali się zakładnikami prezydenta. On wstrzymywał celowo tę nominację i między innymi przy dużym moim zaangażowaniu oraz tej grupy inicjatywnej, która reprezentowała tych asesorów, nagłośniliśmy ten problem. Bardzo docisnęliśmy go medialnie, także na na odbudowanej Krajowej Radzie Sądownictwa powiedzieliśmy przedstawicielowi prezydenta, no drogi panie, musi pan coś zrobić. Gdyby ci ludzie orzekali każdego miesiąca, wiecie ile by załatwili spraw? 10 i pół tysiąca, bo tyle załatwiłaby ta grupa asesorów. Pracujemy nad ustawą, bo rzeczywiście ma pan rację, ci młodzi ludzie rejestrowali się jako bezrobotni, fikcyjnie, żeby mieć ubezpieczenie. Wynajęli sobie mieszkania w Polsce, prezydent nie zaprasza do pałacu, a później chce im dać tylko nominację z jednym podpisem, chociaż wyraźnie konstytucja mówi, co jest prerogatywą prezydenta, kiedy musi być kontrasygnata premiera. Więc myśmy zrobili tak, że te dwa podpisy się znalazły, ci ludzie zaczęli pracę, dostają wynagrodzenia, nawet dzielą się ze mną informacjami, kto pierwszy ma wokandę w tym tygodniu. Pracujemy nad ustawą, jak pan wie, nowelizującą krajową szkołę i tam będą zabezpieczenia, które by skutkowały tym, żeby nie zostawiać na lodzie tych ludzi i żeby od widzimisię prezydenta nie zależało, że oni nagle stają się bezrobotnymi po tak fantastycznej szkole, jaką jest krajowa szkoła. Słuchajcie, bardzo dziękujemy za wszystkie wasze pytania. Mało. Tak, no niestety mało czasu. Pozostałe w drugiej części. Słuchajcie, wielkie, wielkie brawa. Minister Waldemar Żurek, a rozmowę prowadziła Joanna Becker. Bardzo dziękujemy. Moi drodzy, dzięki. Was jest nadzieja. Ważny komunikat. Jeżeli ktoś by chciał ewentualnie selfie z panem ministrem, to można to zrobić, ale przed wejściem do Campus Areny.