Waldemar Żurek o odbudowie państwa i rozliczeniach
Waldemar Żurek mówi o rozliczaniu afer finansowych, odbudowie wymiaru sprawiedliwości i działaniach podejmowanych przed kampanią wyborczą. W rozmowie przedstawia także plany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, prokuratury oraz wsparcia młodych prawników.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konferencja prasowa Ministra Waldemara Żurka
Waldemar Żurek o wniosku o uchylenie immunitetu byłego ministra
[MS]: Konferencja prasowa Ministra Waldemara Żurka.
Waldemar Żurek - Nowelizacja broni praw obywatelskich
Waldemar Żurek o odwołaniach prezesów i reformie sądów
Waldemar Żurek: TSUE wzmacnia przywracanie praworządności
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Paweł Szrot
Paweł Szrot: Gawkowski może być za cienki na Facebooka
Borys Budka
Borys Budka żąda od Jarosława Kaczyńskiego odcięcia od Moskala
VideoParlament
Rafał Trzaskowski: Kampus Polska Przyszłości rusza w Olsztynie
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński o odporności Polski i bezpieczeństwie
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki zaprasza na Narodowe Czytanie 2026
Mariusz Gosek
Mariusz Gosek ostro o Kampusie Polska i segregowaniu mediów
Artykuły
Artykuł
Dworczyk: prokuratura skierowała akt oskarżenia. Co mu zarzuca?
Artykuł
Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego. Krytyka Żurka
Artykuł
Nawrocki wetuje SAFE - Kaczyński chwali, rządzący atakują
Artykuł
Prywatna skrzynka a sprawy państwa - Żurek o akcie oskarżenia wobec Dworczyka
Artykuł
Afera Epsteina: Prokuratura wszczęła śledztwo w polskim wątku
Transkrypcja
Wiecie, co jest najfajniejsze, że pogoda ładna, a wam się chce
przychodzić i tutaj słuchać o czym gadamy, więc jeszcze raz wam za to
dziękuję, że chcecie być aktywni i to jest ważne, bo ja, jak byłem w waszym
wieku, też starałem się być bardzo aktywny.
Troszkę gorzej to wyglądało, bo wtedy jeszcze po ulicach ZOMO
biegało, ale to tym bardziej szacun, że wam się chce po prostu zmieniać
świat. Więc cieszę się bardzo, że mogłem do
was przyjechać. Wracając do dzisiejszego dnia,
rzeczywiście dzisiaj się dzieje, ale pamiętajmy, że to jest początek
rozupływania wielkiej afery, która walnęła wielu Polaków i to tak
konkretnie i do tej pory działo się tak, że te wszystkie afery finansowe
wielkie kończyły się tak, że pieniądze znikały, łapano płotki najczęściej,
a ludzie zostawali z niczym. Tu nam się udaje zrobić trochę więcej
i mam nadzieję, że jak najwięcej tych środków, które pochodzą z
przestępstwa uda się zabezpieczyć, po to, żeby nie tylko złapać
gangsterów, ale także po to, żeby ludzie odzyskali swoje pieniądze.
Wy jesteście młodzi, wielu z was pewnie wie, co to są kryptowaluty,
wie dobrze, jak to jest ryzykowny rynek. Ten rynek miał być ucywilizowany
przez bardzo dobry projekt, który powstał w naszym rządzie, no ale
niestety są blokady i na końcu jak ludzie zostają z niczym, to ci politycy,
którzy blokują, nagle ich nie ma. To nie my, ale jakby każdy potrafi
ocenić, jak to wygląda. Dzisiaj rzeczywiście poszliśmy po jednego
człowieka, to znaczy teraz właśnie, kiedy my tutaj siedzimy, będzie
przesłuchiwany, jeżeli będzie chciał zeznawać, postawione mu zostaną
zarzuty, czy pójdzie wniosek o tymczasowe aresztowanie, to musimy
poczekać, bo ja jestem zwolennikiem działania niezależnej prokuratury
naprawdę i to ci, którzy są na miejscu, którzy znają akta, którzy znają dowody,
ci prokuratorzy muszą sami zdecydować, czy idziemy do sądu po tymczasowe
aresztowanie, czy jest obawa ucieczki, matactwa, zobaczymy.
Dzisiaj dzień się jeszcze nie skończył. Czy Pan ma poczucie, że Pan się ściga
z czasem, dlatego, że Pan dołączył do rządu około 13 miesięcy temu,
w momencie, w którym już było półtora roku rządzenia obecnej koalicji.
Nastroje były średnie, pamiętam zaraz, wkrótce potem przyszedł Pan do nas,
do polityki Insight, mówił Pan o nadziejach, które nie zostały spełnione
w tych, w tym pierwszym okresie rządzenia. 13 miesięcy minęło, a za chwilę jest
kampania wyborcza i zostanie wystawione, wystawiona ocena.
Więc pytanie, czy też, też premier ostatnio mówił o tym, że przepraszam
w zasadzie za to, że te rozliczenia idą nie tak, jak sobie wyobrażał,
że, że będą szły, zresztą powiedział, że Pan ma więcej ochoty niż
możliwości. Zastanawiam się, czy Pan się tak czuje,
no i czy czuje się Pan, że Pan się ściga z tym czasem, bo, bo za chwilę będzie
ta ocena wystawiona. Oczywiście tak się czuje, że rzeczywiście
tego czasu mamy mało i tej roboty jest strasznie dużo.
Wydaje mi się, że najgorsze, co nas demokratów spotkało, to,
że trochę przepaliliśmy zapał wygranych wyborów i była taka wiara w wielu z nas,
która była błędną, okazało się, że zrobimy wszystko po aptekarsku,
powoli, na raty, mamy dużo czasu. Czas uciekał, była też taka nadzieja,
że te wybory prezydenckie skończą się dobrze dla demokratów.
Ja mogę rozumieć, że pewne rzeczy nie szły w takim tempie, więc wypaliła nam
się ta wiara, że coś się uda i jak przyszedłem w tym momencie,
rzeczywiście było bardzo ciężko. Wielu prokuratorów czy sędziów było
zrezygnowanych, no teraz to tak, nie zreformujemy nic.
Każda ustawa, którą przygotowujemy, najpierw Andrzej Duda, teraz obecny
prezydent weto, weto, weto, weto, więc my musimy szukać prawnych
rozwiązań, które są dopuszczalne w ramach naszej Konstytucji i Prawa
Europejskiego, czasem są jakimiś fortelami prawnymi.
No zwróćcie uwagę, jak nam się udało przywrócić Krajową Radę Sądownictwa.
Wydawało się, że to jest beznadziejne, bo na starej ustawie sędziowie,
którzy walczyli z tym, z tą ustawą, nie, nie będą chcieli brać w tym udziału,
ale zrobiliśmy oddolne wybory, sędziowie wybrali swoją reprezentację,
musieli łyknąć pewne gorzkie pigułki, czyli pewne kandydatury opozycji w KRS-ie
się znalazły, ale Rada zaczęła działać. Koleżanka ministra Ziobry, Pani Dagmara,
nazwiska nie wymienię, uważała, że ona będzie tam w tym budynku do końca
świata i jeszcze jeden dzień dłużej, bo że ci niezależni sędziowie zbojkotują
to wszystko, a oni zatrą ręce. Tak zapętliliśmy system, że wy sobie
z tym nie poradzicie, więc my go odpętliliśmy.
Ja podjąłem też bardzo dużo decyzji kadrowych, które mogły być podjęte
wcześniej, prezesi, wiceprezesi sądów, w prokuraturze, rzecznicy
dyscyplinarni, tego się nie widzi na co dzień, o tym się nie mówi,
ale tak naprawdę na tych stanowiskach niezależna kadra, ludzie odważni,
którzy się nie boją, to jest klucz do sukcesu.
To się niestety dzieje wszystko za późno, ale ja mam nadzieję, że my jeszcze
mamy bardzo dużo, ten rok to jest jednak dużo, tylko musimy bardzo ciężko
pracować, więc udał się KRS. Drugim takim sukcesem rzeczywiście to
jest rozpoczęcie odbudowy Trybunału Konstytucyjnego, bo też wydawało się,
że no tak, prezydent wszystko zawetuje, mamy ustawy pisowskie, one się nadają
do kosza, ale nie możemy zrobić nowych, będzie weto prezydenta.
Więc to, że przekonała się koalicja do tego, że odbudowujemy Trybunał,
to, że już wybrano siódemkę, że za chwilę demokratyczna większość
wybierze większość zgromadzenia Trybunału. Oczywiście to jest bardzo misterna,
długotrwała praca, którą każdego dnia robimy i ja widzę już perspektywę tego,
że to się uda. Mamy oczywiście też porażki moi drodzy,
bo przygotowaliśmy na przykład taką ustawę, która dla wielu ludzi miała być
ułatwieniem rozwiązania ich życiowych problemów.
Nie macie małoletnich dzieci, chcecie się rozwieść, idziecie do Urzędu
Stanu Cywilnego, tak jak w wielu cywilizowanych krajach, rozstajecie się,
podpisujecie odpowiednie dokumenty i możecie zacząć nowe życie.
Prezydent wetuje. Ja się spotykam z ludźmi w terenie,
bez względu na to, czy są katolikami, ateistami, jakie mają poglądy na
sakrament małżeństwa, mówią trzeba ludziom ułatwiać życie.
Kilkadziesiąt tysięcy spraw, gdyby nam wyszło z systemu, a czasem rok trzeba
czekać na wyznaczenie rozprawy, bo Ziobro doprowadził do zabagnienia
systemu. Tak jakby wiedział, że ten system go
będzie rozliczał, no to tak zróbmy, że te sprawy będą się toczyć latami.
I te sprawy nie wyszły nam z sądów, więc tych trudnych spraw też nie możemy
przyspieszyć, ale dużo się nam też udało dla młodych ludzi zrobić,
to jest mój osobisty sukces. Mogę teraz o tym, czy później?
No może to za chwilę, bo żebyśmy nie, za chwilę przejdziemy do tego,
co się udało dla młodych, ale zatrzymajmy się w takim razie na chwilę
przy Trybunale Konstytucyjnym, bo Pan w sierpniu mówił, że liczy Pan na to,
że do listopada uda się doprowadzić do szczęśliwego zakończenia,
ale dotarło dzisiaj do mnie od grupy młodych ludzi, którzy brali udział w
warsztatach Polityki Insight, pytanie i skoro już jesteśmy przy tym
Trybunale, to pozwolę sobie w imieniu tych młodych osób, które były w ramach
bonusu zadać je od razu i dotyczy wypowiedzi Pana sędziego Patyry,
którym powiedział, że ma olbrzymie pretensje w związku z sytuacją w
Trybunale i z tymi czterema sędziami, którzy no nie mogą, nie zostali
dopuszczeni do orzekania, którzy nie dostają swoich pensji i młodzi ludzie
tutaj, niektórzy obecni na kampusie mają poczucie, że koalicja ich opuściła.
Czy Pan tak czyta również tę sytuację? No trudno mi powiedzieć, że mam
pretensje do sędziego Patyry, bo ja uważam, że żaden minister czy
prokurator nie powinien mieć pretensji do żadnego sędziego.
Pan sędzia Patyra czekał dosyć długo na to, że prezydent zaprosi go do pałacu,
a mieliśmy różne przekazy medialne. Mogłoby być tak, że Pan sędzia Patyra
mógł się znaleźć w gronie tych, którzy musieliby składać przysięgę
wobec prezydenta, ale w budynku Sejmu. Więc on czekał dosyć długo,
część prawników też się tym niecierpliwiła, doczekał się, ale no nie
na tym to polega, żeby czekać aż prezydent jaśnie oświecony zaprosi do
pałacu. Wydaje mi się, że sędzia Patyra ma
trochę wyobraźni i wie dobrze, że sędziowie ci nowo wybrani nie chcą,
żeby policja wprowadzała ich do budynku. Chcą to zrobić zgodnie z regułami prawa.
Dzisiaj w Trybunale rządzi Pan Święczkowski, ale ma już kilka postępowań
karnych, ludzie, którzy wykonują jego polecenia są przesłuchiwani i prokuratura
zadziała, to wymaga czasu. Samo wejście sędziów do Trybunału nie
oznacza sukcesu tej instytucji, dlatego, że tam musi dojść do pewnego
przełomu, który może spowodować zgromadzenie, zgromadzenie sędziów
Trybunału. Przełomem jest Pan Berek?
Przełomem jest ósmy sędzia. Ja myślę, że Panu Berkowi zrobiono
niewielką krzywdę, prezentując go jako jakiegoś znajomego, czy prawą rękę
bardzo ważnego polityka, czy ważnych polityków.
Ja mogę tylko tyle powiedzieć i uwierzcie mi, widziałem tego człowieka
w akcji, potrafi wytknąć każdemu błędy prawne, jest gigantem prawa,
nigdy nie należał do żadnej partii i nieważne, czy ktoś zje z jakiej partii,
jakiejś partii na rządzie ważnej, mniej ważnej, jeżeli Pan Berek widział,
że prawo jest źle tworzone, to on potrafił to powiedzieć głośno,
jeszcze z wysoką kulturą osobistą. Więc uważam, że to jest człowiek,
który ma sędziowski charakter. Oczywiście jest tak, że my idąc do
zmian mówiliśmy, ale musi być karencja. Nawet jest taki zapis w tej ustawie,
która nie stała się prawem, bo została wysłana gdzieś tam do kosza przez chyba
jeszcze Andrzeja Dudę, przygotowana przez ministra Bodnara, więc tam było tak,
że jest karencja 4 lata dla kogoś, kto był w rządzie.
Ale jestem absolutnie przekonany, że ci, którzy tworzyli ten przepis,
myśleli w kategoriach takiego rasowego polityka, jak była Pani Pawłowicz,
Piotrowicz, którzy byli posłami, należeli do partii i wola partii była
dla nich najważniejsza, bo pamiętamy Panią Piotrowicz, która powiedziała,
ja wiem, że ten przepis łamie konstytucję, ale skoro partia tego wymaga,
to ja tak zagłosuję. Więc Berek to jest człowiek,
który będzie człowiekiem absolutnie niezależnym i trochę mu zrobiono krzywdę,
że powiązano jego kandydaturę z polityką. On rzeczywiście był takim prawnym parasolem
ochronnym w różnych instytucjach, których był, bo był szefem rządowego
centrum legislacji. Ja nie wiem jeszcze jak przebiegnie jego
wybór w Sejmie, natomiast z tych prawników, które znam, to jest wybitna
postać i taki niezależny sędziowski charakter.
Ale oczywiście ja też przyjmuję tą krytykę z tej strony demokratycznej,
że w jakiś sposób może być wiązany, to daje też paliwo przeciwnikom
politycznym. Z formalnego punktu widzenia nie ma
żadnych przeciwwskazań, jeżeli chodzi o jego umiejętności, predyspozycje,
to może być jeden z najlepszych sędziów, jakich trybunał zobaczy.
Natomiast tutaj z sędzią Patyrą pozwolę się nie zgodzić i to świadczy o tym,
że on jakby pomija wszystko to, co rząd robi.
Prawda jest też taka, że ta kwestia wynagrodzenia jest bardzo istotna i
trwają bardzo intensywne prace nad tym, jak zgodnie z prawem wynagradzać tych
sędziów. Bo wiecie moi drodzy, no wyobraźcie
sobie, że macie instytucję i na czele tej instytucji komuś się przewróciło w
głowie i mówi, ja nie będę wypłacał pieniędzy tym, którym się należą,
bo mam jakieś tam swoje uwarunkowania. I czy państwo ma pozostać wtedy
zupełnie bezradne? Więc my podjęliśmy starania i mogę
powiedzieć panu sędziemu Patyrze i wam wszystkim, że jesteśmy w bardzo
zaawansowanym stadium znalezienia prawnego rozwiązania, kiedy nie ten,
który powinien wypłacać, czyli prezes powinien wypłacić, tylko ktoś powinien
znaleźć środki, żeby ci ludzie mieli z czego żyć i żebyśmy mogli skutecznie
wybierać kolejnych sędziów, bo jeszcze ta większość parlamentarna
będzie wybierać w styczniu kolejnego sędziego.
Więc ja bym prosił o cierpliwość, oczywiście gdybym wcześniej został
ministrem, myślę, że te rzeczy byłyby rozwiązane już dzisiaj, ale muszę mieć
ten stan za stany i my go naprawiamy. Dlatego ja się cieszę, że ta akcja
odbudowy Trybunału, przywrócenia obywatelom tej instytucji na razie idzie
według scenariusza. Więc jak ja słyszę, że coś nam się nie
udaje, to odpowiadam tak, bo nie znacie scenariusza.
Ktoś mi mówi, ale jaki jest scenariusz? Ja mówię, no na tym polega przewaga
partii reżimowych nad demokratami, że oni realizują, a my pokazujemy na
dużo wcześniej scenariusze, które później są torpedowane.
Więc ja teraz mówię, scenariusze są zgodne z prawem, ale będziemy je
pokazywać, jak będziemy realizować. Dzisiaj też miałem takie rozmowy z
prokuratorami, a czemu ja nie wiedziałem o tym, że jest przygotowana realizacja,
jakby to mówimy w prokuraturze. Czyli to znaczy, że kogoś trzeba
zatrzymać, zrobić przeszukanie, postawić zarzuty.
Ja mówię nie, nie, nie. To już wiele dobrych akcji
prokuratorów i policji spaliło na panewce, bo były przecieki, więc im
mniej osób wie, decydują prokuratorzy prowadzący, decydują policjanci,
którzy się dowiadują w odpowiednim czasie, jak ma przebiegać akcja.
I wtedy jest szansa, że to będzie przynosić efekty.
Tak mecenas Dubois na początku tego tygodnia powiedział, że prokuratora
jest jak cieknący durszlak. To jest bardzo chyba surowa ocena,
ale. Ale wie Pani co, ja tutaj,
ponieważ mecena stoi po przeciwnej stronie niż prokurator generalny,
ale ja tych przecieków znam bardzo wiele, od momentu, kiedy jestem
prokuratorem i wcześniej. Walczymy z tym, wstrzymamy postępowania.
Ja miałem też takie przecieki w ministerstwie.
Musiało dojść do radykalnych zmian personalnych, przecieki się skończyły.
Więc to często po prostu robią ludzie, którzy są przywiązani do poprzedniego
systemu, albo którzy sobie robią jakieś policy bezpieczeństwa, gdyby się po
wyborach coś zmieniło, to oni powiedzą, ale to my, my, my to wam
pomagaliśmy wtedy. Bo jak ludzie myślą nieprawnie,
a politycznie, to nie powinni wykonywać tego zawodu sędziego ani prokuratora.
Stanawiam się, bo teraz od miesięcy pracujecie i staracie się odwrócić to,
co zadziało się przez osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, ale cel chyba
nie jest tylko, celem chyba nie jest tylko odwrócenie tego, co się zadziało,
ale celem powinno być chyba takie uodpornienie państwa, czy stworzenie
systemu, który byłby bardziej odporny, jeśli znowu by doszli do władzy.
Czy to jest, czy to się da zrobić w demokratycznym państwie?
To jest oczywiście potwornie trudne, bo wiecie, to jest tak jak, nie wiem,
siedzimy w restauracji i nagle widzimy, że jest jakaś bójka, przychodzą kibole,
rzucają krzesłami w gości. I ludzie są sparaliżowani, bo nigdy
nie spotkali się z taką sytuacją. Więc można powiedzieć, że myśmy mieli
dobre prawo, ale ja uważam, że wielu naszych bardzo mądrych prawników nie
było przygotowanych mentalnie na takie powiedzenie niebrutalnej sile
politycznej. Bo zwróćcie Państwo uwagę, jak doszło
do przejęcia Trybunału, słynni dublerzy. Jak ja słyszałem wypowiedzi prezesa
Trybunału ówczesnego, bardzo szanuję tą postać, zrobił bardzo wiele dla
Trybunału, ale ktoś wpuścił tych dublerów do budynku.
W momencie, gdy my mówimy, oni są nieprawidłowo wybrani i nie są
sędziami, później dowiedzieliśmy się to z orzeczenia Kseroflor przeciwko Polsce,
że nie są prawidłowo wybrani, nie mogą tworzyć sądu, ale myśmy wtedy
apelowali, nie wpuszczajcie dublerów do budynku Trybunału, nie wpuszczajcie
neosędziów do budynku Sądu Najwyższego. Jednak fakty były inne.
W momencie, gdy zrywało się konstytucyjną kadencję Krajowej Rady
Sądownictwa, to ja byłem, była kilka osób, które powiedziało,
mamy nie wychodzić z budynku, ale wszystkie osoby powinny wtedy
powiedzieć, nie można zerwać konstytucyjnej kadencji zwykłą ustawą,
bo to jest naruszenie oczywistej i rażącej konstytucji.
Więc nie ma takich zabezpieczeń. Najlepszym zabezpieczeniem jesteście
wy wszyscy. Edukacja i siła organizacji
pozarządowych i społeczeństwa obywatelskiego.
I jeżeli ja dzisiaj na przykład widzę, jak nam bardzo wzrasta w ministerstwie
projekt edukacji w szkołach, edukacji młodzieży, czy spotykania się
z seniorami, mamy też taki program dla seniorów, to ja widzę, że jeżeli
będzie coraz więcej ludzi, którzy rozumieją, że życie w wolności to
życie w demokracji, to jest ustrój, jak to mówił klasyk, najgorszy z
możliwych, ale lepszego nie wymyślono. Jak komuś się nie podoba, niech jedzie na
Białoruś albo do Rosji. Zobaczy wtedy, czy podoba mu się ta
nasza kulejąca demokracja, czy też chce państwa reżimowego.
Więc my musimy budować odporność społeczną, edukować.
I tu słuchajcie, jest ogromna robota dla młodych ludzi.
Musicie być takim kagankiem oświaty, to znaczy w swoich środowiskach,
próbować tłumaczyć ludziom, także w mediach społecznościowych,
jak ważne są takie instytucje, jak właśnie sądownictwo, prokuratura,
ich niezależność od władzy politycznej, bo polityka w różnych formach potrafi
się wyradzać, ale jak mamy silne te instytucje prawne i to chociażby
te kręgosłupy sędziowskie w Trybunale Konstytucyjnym, bo nie wiem,
czy Pani zauważyła, jak zaczęliśmy wybierać tych kandydatów na sędziów,
później oni zostali już wybrani w Sejmie, to nagle podniosło się różne głosy
w świecie prawniczym, a ten to taki, a tu by był lepszy profesor,
a tu by był mądrzejszy. Kilku odmówiło wybitnych naukowców,
ale ja nie, nie smuciłem się z tego powodu, bo ważne jest, żeby to byli
bardzo dobrzy fachowcy, ale żeby to były też bardzo silne kręgosłupy.
I jedno, co mogę powiedzieć, nam się udało z tych dotychczasowych
kandydatów, to zwróćcie uwagę, oni wszyscy są ze sobą jak jedna pięść,
solidarnie trwają przy prawie, mówią jakie są zasady i jak Pan
Święczkowski nie dopuszcza jednego, dwóch, czterech, to pozostali mówią,
nie wyjdziemy na salę, nie wyjdziemy na salę w Trybunale, dopóki wszyscy
legalnie wybrani nie ubiorą tuk. I to jest siła tych charakterów,
więc wydaje mi się, że ważny jest dobór jak najlepszych prawników,
ale właśnie takich, którzy mają mocne charaktery.
Wielu z nich przeszło już ten czas reżimu i nie dało się złamać i to też
jest ważne. Mam jeszcze masę pytań, ale już zaraz
oddaję głos, zanim to jeszcze wiem, pamiętam o młodych.
Chciałem pochwalić się, co nam wyszło dla młodych.
Tak i będzie czas. To króciutko bardzo proszę,
dlaczego jeszcze nosi Pan dwie czapki, ministra sprawiedliwości i prokuratora
generalnego? Jaka logika stoi za tym, że jeszcze nie
doszło do rozdzielenia, bo rozumiem, że to była, to był też jeden z
elementów, tak, które miały być zmienione, ustrojone.
Ja odpowiadam na to, że bardzo bym chciał, żeby pod koniec kadencji,
jeżeli dotrwam, mógłbym powiedzieć, mamy tą ustawę, my mamy ją gotową,
ale ja daję taki przykład. Prokuratura jest jak pacjent po
ciężkiej chorobie, który wyjeżdża z ojomu, musi jechać na salę
pośrednią, tam musi dojść do siebie, żeby mógł być wypisany ze szpitala,
bo jak go od razu z ojomu przewieziemy do wyjścia, to on za progiem się
przewróci. Osiem lat było niszczenia prokuratury
przez ministra Ziobrę awansami, złym prawem, zastraszaniem,
kupowaniem i wielu z tych ludzi jeszcze jest w systemie i nie było rozliczanych
do tej pory. Ja doprowadziłem do zmiany rzecznika
dyscyplinarnego jak przyszedłem, bo zobaczyłem, że Wydział Spraw
Wewnętrznych, który ma rozliczać sędziów, prokuratorów, w połowie składa
się z ludzi Ziobry, takich zaufanych, którzy czekają tylko na jego powrót.
Rzecznikiem dyscyplinarnym, tym, który stawia zarzuty prokuratorom
za ich przewinienia jest człowiek Ziobry.
To nie zostało zmienione, więc mnie się udało to zmienić, więc ja chcę,
żeby ta prokuratura najpierw się wyleczyła i widzę objawy, widzę dobre
objawy. Słuchajcie, te wszystkie zarzuty,
no dam, dam Państwu przykład. Brown dostał zarzuty za kwestionowanie
komór gazowych. Ja już nie chcę mówić, że musiałem
spotkać się z prokuratorem prowadzącym, zapytać go o plan śledztwa i dlaczego tak
długo ściąga to, co cały internet widzi, czyli filmik, kiedy on mówi,
nie było komór gazowych w Auschwitz, to fake, ale on idąc po te zarzuty znowu
naruszył prawo. Dzisiaj już wszczęto mu kolejne
postępowanie, wczoraj naruszył, dzisiaj wszczęte postępowanie,
więc prokuratura dzisiaj pokazuje, że da się działać sprawnie i szybko i to
jest coś, to jest właśnie to, że ludzie poczuli wiarę w to,
że tą instytucję da się uzdrowić. Ja też powiedziałem, że chcę konkursów
na wyższe stanowiska w prokuraturze. Część prokuratorów powiedziała,
no nie, no przecież to tak nie można i widzę bunty, ale wiem, że rzesze
prokuratorów, tych, którzy siedzą w pierwszej linii, najwięcej pracują,
oni chcą przejrzystych zasad awansu. To teraz półtorej minuty na pochwalenie
się i zaraz już przechodzimy. Półtorej minuty to mało.
Słuchajcie, udało się dla młodych zrobić kilka rzeczy, głównie dla młodych
prawników. Otwarliśmy filię Krajowej Szkoły
Sądownictwa i Prokuratury w Gdańsku. 60 młodych ludzi od marca kształci się
tam po to, żeby zostać sędzią lub prokuratorem.
Do tej pory te, ta szkoła była tylko w Krakowie.
Wielu ludzi z Pomorza, także z okolic Olsztyna rezygnowało z tej ścieżki
kariery, bo do Krakowa daleko, a teraz mają w Gdańsku taką możliwość.
Znają w Krakowie wstępny, w Gdańsku filia.
To jest mój sukces wielki. Chcę w przyszłym roku otworzyć taką
samą filię w Poznaniu, bo rzeczywiście w tamtych miejscach po prostu ci ludzie
nie idą później do sądów i prokuratur. Skokowo podniosłem stypendium dla tych
młodych ludzi, bo słuchajcie, Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury
to jest jedyna taka szkoła, do której idziecie po studiach i wam płacą
stypendium, czyli płacą wam za to, że się uczycie, podnosicie kwalifikacje.
Udało mi się przeprowadzić świetną ustawę, gdzie asystentem sędziego może
być student czwartego, piątego roku prawa.
Do tej pory było tak, że jak się kończyło prawo, tak było za moich czasów.
Najzdolniejsi, którzy szukali sobie już miejsca w zawodach prawniczych szli do
kancelarii prawnych, szli do korpo, a w sądzie kim mogli zostać?
Protokolantem, maszynistką. Okazuje się, że ja to chcę zmienić i to
się udało. Prezydent przeoczył, podpisał ustawę
i teraz jak kończycie studia. To było to ogranie prezydenta,
o którym Pan ostatnio mówił. Prezydent tak sypie piach w tryby,
że myślę, że ktoś z kancelarii to przeoczył.
Moi drodzy, mi bardzo na tym zależy, żeby młodzi ludzie, jak kończą studia
prawnicze, żeby myśleli propaństwowo, żeby wiedzieli, że mogą być asystentem
sędziego. Tam jest już fajna pensja, można
pracować oczywiście na część etatu, bo to jest ten przywilej.
Uczycie się, zarabiacie, później możecie iść albo zdawać egzaminy do krajowej
szkoły, albo wybrać aplikację uzupełniającą.
Idziecie na asesora, zostajecie sędzią. Każdy sędzia, który przepracuje 4 lata
nabywa uprawnienia radcy prawnego, adwokata, notariusza.
Więc ja do Was mam apel. Każdy, kto marzy o karierze państwowca,
zapraszamy do Krajowej Szkoły Sądownictw. A teraz Państwa zapraszamy, Was
zapraszamy do zadawania pytań. Pytań jest dużo.
Bardzo dużo.