Stefan Krajewski o eksporcie żywności i ukraińskim zbożu
Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi, podczas konferencji prasowej mówił o rekordowym eksporcie polskiej żywności, wsparciu dla rolników i stanowisku Polski wobec ukraińskiego zboża. Przedstawił także informacje o dopłatach do nawozów i paliwa oraz pomocy dla gospodarstw dotkniętych klęskami pogodowymi.
Minister Stefan Krajewski poinformował, że wartość eksportu polskiej żywności wyniosła 250 miliardów złotych w 2025 roku, a dane za pierwsze półrocze 2026 roku przekroczyły 125 miliardów złotych. Wskazał na rozwój rynków w Japonii, Chinach, Indiach, Korei, Maroku, Uzbekistanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
W wystąpieniu znalazły się zapowiedzi uproszczenia przepisów dotyczących sprzedaży bezpośredniej, zwiększenia limitów i poszerzenia katalogu produktów. Minister mówił również o skracaniu łańcuchów dostaw, wsparciu małych producentów oraz promocji żywności lokalnej i tradycyjnej.
Stefan Krajewski zapowiedział przyjmowanie od 1 października wniosków o pomoc nawozową i paliwową za pośrednictwem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wyjaśnił, że dodatkowe 52 grosze zwrotu akcyzy będą wypłacane na podstawie odrębnego wniosku i ze środków unijnych.
Minister podkreślił, że w sprawie ukraińskiego zboża stanowisko Ministerstwa Rolnictwa pozostaje niezmienne, a Polska nie przewiduje obecnie ustępstw. Wskazał na doświadczenia z lat 2022-2023 i potrzebę wykorzystania w pierwszej kolejności polskich nadwyżek zbożowych.

W konferencji poruszono także temat strat spowodowanych suszą, gradobiciem i nawałnicami, wynagrodzeń lekarzy weterynarii oraz walki z chorobami zakaźnymi zwierząt. Minister zapowiedział rozwój systemu monitorowania suszy, wykorzystanie większej liczby danych i kolejny nabór na bioasekurację. Obejrzyj nagranie i poznaj szczegóły przedstawionych planów.
Eksport polskiej żywności
Minister Stefan Krajewski poinformował, że wartość eksportu polskiej żywności wyniosła 250 miliardów złotych w 2025 roku, a dane za pierwsze półrocze 2026 roku przekroczyły 125 miliardów złotych. Wskazał na rozwój rynków w Japonii, Chinach, Indiach, Korei, Maroku, Uzbekistanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Sprzedaż bezpośrednia i polskie produkty
W wystąpieniu znalazły się zapowiedzi uproszczenia przepisów dotyczących sprzedaży bezpośredniej, zwiększenia limitów i poszerzenia katalogu produktów. Minister mówił również o skracaniu łańcuchów dostaw, wsparciu małych producentów oraz promocji żywności lokalnej i tradycyjnej.
Pomoc dla rolników
Stefan Krajewski zapowiedział przyjmowanie od 1 października wniosków o pomoc nawozową i paliwową za pośrednictwem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wyjaśnił, że dodatkowe 52 grosze zwrotu akcyzy będą wypłacane na podstawie odrębnego wniosku i ze środków unijnych.
Ukraińskie zboże i stanowisko Polski
Minister podkreślił, że w sprawie ukraińskiego zboża stanowisko Ministerstwa Rolnictwa pozostaje niezmienne, a Polska nie przewiduje obecnie ustępstw. Wskazał na doświadczenia z lat 2022-2023 i potrzebę wykorzystania w pierwszej kolejności polskich nadwyżek zbożowych.

Susza, odszkodowania i bioasekuracja
W konferencji poruszono także temat strat spowodowanych suszą, gradobiciem i nawałnicami, wynagrodzeń lekarzy weterynarii oraz walki z chorobami zakaźnymi zwierząt. Minister zapowiedział rozwój systemu monitorowania suszy, wykorzystanie większej liczby danych i kolejny nabór na bioasekurację. Obejrzyj nagranie i poznaj szczegóły przedstawionych planów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Stefan Krajewski o zmianach w prawie drogowym i bezpieczeństwie
Stefan Krajewski: sprzedaż ziemi i losy polskich rolników
Stefan Krajewski składa uroczyste ślubowanie
Stefan Krajewski proponuje dziedziczenie emerytur i wsparcie
Stefan Krajewski krytykuje wywłaszczenia i niski poziom odszkodowań
Stefan Krajewski o problemach uchodźców z zakładaniem kont
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek o sprawie Zonda Krypto i służbach
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz żegna generała Mirosława Różańskiego
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek broni prezydenckiego weta w sprawie ustawy
PiS
PiS proponuje wyższy próg podatkowy. Projekt trafił do Sejmu
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: Paliwo może kosztować 8 zł
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: Piorun hitem eksportowym
Transkrypcja
Dzień dobry, Iwona Pacholska, witam Państwa na konferencji Stefana Krajewskiego,
ministra rolnictwa i rozwoju wsi.
Polski smak, najwyższa jakość, to oczywiście mowa o naszej polskiej żywności.
A więcej o tym pan minister.
Szanowni Państwo, dziś Dzień Polskiej Żywności.
To wyjątkowy dzień, kiedy zwracamy uwagę na to, jak ważne jest po pierwsze produkcja,
po drugie przetwórstwo, a po trzecie promocja i sprzedaż.
Dzisiaj dzięki temu, że zainwestowaliśmy duże pieniądze, od momentu tak naprawdę wejścia Polski
do Unii Europejskiej w rozwój rolnictwa, w rozwój przetwórstwa, padają kolejne rekordy,
jeśli chodzi o eksport polskiej żywności.
250 miliardów złotych to wartość eksportu za rok 2025, ale już dane za pierwsze półrocze
2026 roku pokazują, że to już jest ponad 125 miliardów złotych.
Rośnie wartość eksportu, ale też rozwijamy kolejne rynki, otwieramy kolejne kraje.
To, co w ostatnim czasie już podkreślałem, ale warto przypomnieć, to Japonia, Chiny,
Indie, Filipiny, Korea, ale też Maroko, Uzbekistan, Emiraty Arabskie.
To wszystko, co daje nam możliwość zwiększenia eksportu, to też zatwierdzenie kolejnych zakładów.
212 zakładów kolejnych zostało zatwierdzonych w ostatnim roku, by dać im możliwość sprzedaży.
Na rynki zewnętrzne i tu 75% trafia na rynki Unii Europejskiej, a reszta to rynki krajów trzecich.
I tutaj po to są kolejne targi, w których uczestniczymy poprzez Ministerstwo,
poprzez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, dając szansę wystawiania się polskim podmiotom.
Ale też misje handlowe, w drugą stronę też zapraszamy do Polski przedstawicieli poszczególnych rządów,
instytucji, krajów trzecich, tak żeby mogli ocenić nasze zakłady, żeby mogli zobaczyć,
jak ta produkcja w Polsce wygląda i dzięki temu możemy ten eksport zwiększać.
Ale też stawiamy na sprzedaż w kraju produkt Polski, produkty z biało-czerwoną flagą
i wzrost zainteresowania tymi produktami pokazują, że można stawiać na patriotyzm konsumencki,
można zachęcać Polaków do tego, by sięgać po to, co nasze, po to, co polskie.
Z drugiej strony kupuj świadomie, wspólnie prowadzona przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi
i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, akcja, która ma uświadamiać konsumentów,
jak ważne są decyzje, które zapadają podczas zakupów, co jest wkładane do koszyka,
co trafia na stoły konsumentów i tutaj rozwijamy, podnosimy świadomość konsumentów,
pamiętając o tym, że żywność to wartość, żeby nie marnować żywności, żeby nie wyrzucać żywności,
bo czasem, jeżeli czegoś nam zbywa, warto się podzielić z tymi, którzy potrzebują tej żywności,
działają różnego rodzaju jadłodzielnie, w których możemy te produkty zostawić,
ale też wkładając do koszyka, warto sprawdzić termin przydatności, termin, który jest zawsze
nadrukowany na opakowaniu. Też warto zastanowić się, ile tego potrzebujemy.
No i tutaj staramy się promować te nasze produkty w wielu miejscach.
W tej chwili mamy szczególny czas dożynek, różnych spotkań, festynów, pikników,
gdzie promujemy naszą żywność lokalną, tradycyjną, poprzez koła gospodyń wiejskich,
poprzez Organizację Pożytku Publicznego, ale też lokalnych producentów wspieramy taką akcję promocji,
ale też specjalnie dedykowane wydarzenia, to 13 września Dożynki Polskie w Spale,
gdzie będziemy promować nasze produkty, czy też 19-20 września na Stadionie Narodowym
Festiwal Polskiej Żywności Kupuj Świadomie.
Tutaj wspólnie z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa przygotowujemy to wydarzenie.
Ponad 150 wytwórców, przedsiębiorców, którzy będą swoje produkty prezentować.
I zachęcam przede wszystkim mieszkańców Warszawy, tych, którzy często mają mniejszy kontakt
z tymi miejscowościami mniejszymi, z wsią, z obszarami wiejskimi, do tego, żeby na tym festiwalu
pojawić się i spróbować naszej polskiej żywności, która jest naszą chlubą, naszą marką,
bo z jednej strony spełniamy najwyższe normy jakości, z drugiej strony dbając o walory smakowe,
co jest doceniane w wielu krajach na wielu spotkaniach i też chociażby tutaj w Warszawie
organizując spotkanie dla przedstawicieli poszczególnych ambasad, ambasadorów,
pracowników ambasad, docieramy z naszymi produktami w wiele miejsc, lokalnie, ryneczek,
co środa przed Ministerstwem Rolnictwa, żeby pokazać, jaką mamy tutaj gamę i możliwości
sprzedaży, w ramach sprzedaży bezpośredniej, w ramach rolniczego handlu detalicznego
i też rozwijamy to dalej, zdejmujemy bariery tak, żeby producenci mogli produkować
więcej, swobodniej, żeby te problemy, które doskwierały producentom, rozwiązywać i eliminować
i to kwestia zapisów zmian ustawowych, tak żebyśmy jeszcze bardziej mogli postawić
na taką sprzedaż bezpośrednio. Rozwijają się w ostatnim czasie różnego rodzaju
automaty do sprzedaży, warzywomaty, ziemniakomaty, jabłkomaty, jajkomaty, chlebomaty,
różne urządzenia, które dają też możliwość takiej sprzedaży bezpośredniej, skracamy
łańcuchy dostaw, też przekonujemy konsumentów do takiego kontaktu bezpośredniego
z producentem, nie duże sieci handlowe, nie ci, którym już pomagać nie trzeba,
a właśnie ci najmniejsi producenci, którzy tego wsparcia na starcie potrzebują
i tutaj będziemy dalej to rozwijać, tak jak robiliśmy to w ramach już zakończonej
perspektywy Prawu 2014-2020. Środki z KPO zostały przeznaczone na rozwój
przetwórstwa, na dystrybucję, centra dystrybucyjne, ale w tej chwili plan
strategiczny i planując już nową perspektywę finansową po 2027 roku
chcemy postawić na przetwórstwo, na rolnictwo, tak żeby to rolnictwo i przetwórstwo
było konkurencyjne i odporne na kryzysy.
To ja bym jeszcze tylko przypomniała o tym, że ułatwiamy też, rozwijamy przepisy,
żeby ta sprzedaż bezpośrednia była prostsza i jeszcze bardziej skuteczna.
Dzisiaj poszedł projekt do konsultacji.
Tak, to już wstępnie o tym mówiłem, wykorzystując doświadczenia przetwórców,
producentów i te bariery, które napotykali po drodze, likwidujemy je,
zwiększamy i tutaj nie będzie ograniczeń związanych z odległościami, nowe produkty,
które będzie można w ramach i zwiększenie tych limitów w ramach sprzedaży bezpośredniej.
To wszystko ma na celu właśnie promowanie naszej lokalnej żywności,
lokalnego przetwórstwa, tak żeby też jak najwięcej można było sprzedać
bez dużej ilości uczestników w tym łańcuchu, czyli to, o czym mówimy już od dłuższego czasu,
maksymalne skracanie łańcuchów dostaw.
Dziękuję, zachęcam do zadawania pytań teraz.
Dzień dobry, Dominika Celińska w Polsce 24.
Panie ministrze, proszę o komentarz do słów profesora Czarnka, a ja pozwolę sobie
zacytować. Minister Stefan Merkos Urkajewski złapany na gorącym uczynku rolnikom mówił,
że podwyżka zwrotu akcyzy do 2 zł za litr czeka na zgodę Komisji Europejskiej,
bo w Brukseli trwa przerwa wakacyjna.
Tymczasem Komisja Europejska odpowiada.
Żadnego wniosku z Polski nie dostaliśmy.
Jak się pan do tego wpisy odniesie?
Czy to prawda?
To pierwsze pytanie i kolejne w mediach czytamy, że strona ukraińska naciska na Polskę.
Chce zwiększyć ilość ukraińskiego zboża przepływającego przez polskie porty.
Jakie jest stanowisko rządu w tej sprawie?
Dziękuję bardzo.
Pan poseł Czarnek został złapany na gorącym uczynku, że przekazywał dworki dla swoich,
pałacyki dla swoich zaangażowanych politycznie kolesiów i to jest udowodnione.
Ja na żadnym kłamstwie nie zostałem złapany.
To nadinterpretacja i szukanie sensacji w tym, co padło w jakichś rozmowach w mediach,
bo przygotowywana jest pomoc zarówno nawozowa, jak i paliwowa.
Odpowiednie rozporządzenia zostały już skierowane do Rady Ministrów.
Od 1 października będziemy przyjmować wnioski przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji
Rolnictwa zarówno na jedną tę pomoc, jak i na drugą, jeśli chodzi o nawozy.
Nawozy zakupione od 1 marca do 15 sierpnia, jeśli chodzi o paliwo.
Paliwo od początku lutego do końca sierpnia, więc to są te kwestie, które poruszamy w tej chwili.
I tu jest kwestia przygotowania tych rozporządzeń, konsultacji międzyresortowych i przyjęcia wniosków.
Wzór wniosku jest już w tej chwili przygotowywany przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
w systemach informatycznych agencji.
Są rozmowy robocze z Komisją Europejską, a nie jest to nikomu obce, że tak jak i w Komisji Europejskiej,
i w Polsce, i trwa sezon urlopowy, pracownicy, dyrektorzy poszczególnych departamentów
rozmawiają ze sobą na takich kwestie roboczych ustaleń.
Nie ma potrzeby zgłaszania wniosku do Komisji.
O tym wniosku rozmawialiśmy, kiedy Komisja Europejska nie przedstawiła jeszcze tej kwoty 66,6 miliona euro.
W tej chwili takiego wniosku nie składamy, ale mamy poinformować Komisję Europejską o przygotowanej pomocy.
Więc to wszystko się dzieje, nie ma obawy, zapewniam rolników, że te pieniądze do nich popłyną.
Szanowni Państwo, jeśli chodzi o kwestie Ukrainy, to oczywiście Ukrainie zależy na tym, żeby to z morza wywieźć.
Tu się nic nie zmienia. Obowiązuje zakaz wwozu do Polski produktów, co zostało dużo wcześniej ustalone.
Tu żadnych nie ma. Rozmowy z Ministerstwem Rolnictwa się nie toczą w tym temacie, ale zdanie Ministerstwa nie uległo zmianie.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Infrastruktury prowadzi rozmowy.
Zostały te ministerstwa wskazane, natomiast żadnych ustępstw ze strony polskiej w tej chwili nie ma.
Dzień dobry, Krzysztof Grządzielski, Radio ZET.
Czyli, jak rozumiem, jest takie twarde nie po stronie Ministerstwa Rolnictwa, jeśli chodzi o te rozmowy.
A może inaczej Pan Minister by doprecyzował, czy te rozmowy trwają, czy to może bardziej strona ukraińska naciska na zmianę rozwiązań polskiej stronie, jeśli chodzi o ukraińskie zboże?
Oczywiście stronie ukraińskiej mocno zależy na tym, żeby te zboże, te zapasy wywieźć z Ukrainy, ale mamy swoje doświadczenia z 2022-2023 roku
i nie chcemy do tej sytuacji doprowadzić, jaka była wtedy, że Polska została zalana ukraińskim zbożem.
Wtedy bez żadnej kontroli, wpuszczanym zboże, technicznym zbożem, które nie spełniało żadnych norm jakościowych.
I tutaj właśnie dzisiaj politycy opozycji mocno pytają, jak to będzie wyglądać. Niech się najpierw wytłumaczą z tego, właściwie czego nie zrobili w 2022 roku,
że odpuścili 3,5 miliona ton zboża bez jakiejkolwiek kontroli do Polski.
A czy jeśli byłaby możliwość transferu tego zboża przez porty, bo byłaby taka techniczna możliwość w portach, to rząd dałby zielone światło, czy jakby kategorycznie nadal nie?
Oczywiście w pierwszej kolejności w wywiezieniu naszych nadwyżek, wykorzystaniu polskiego zboża i tutaj to wymaga też szerszej dyskusji, rozmowy. Dzisiaj takie decyzje nie zapadają.
To chciałbym jeszcze zapytać o promocję żywności polskiej, odwołując się do pomysłów panomocniczki rządu byłej ds. Marki Polska.
Jak panu podobał się pomysł promocji, może to dobry pomysł na promocję tradycyjnej chlebowości, czy też bigos lub pierogów? Czy pan byłby za czymś takim podążając w tę stronę pomysłów?
Stawiamy na to, co polskie, co lokalne, co tradycyjne. Mnóstwo konkursów, mnóstwo wydarzeń, które promują, ale też wystawiając się na różnych targach, przygotowując stoisko narodowe, też promujemy te produkty, z którymi Polska jest kojarzona.
To są pierogi, to jest bigos, to jest nasze tradycyjne pieczywo. Wiemy, jak to robić. Ja myślę, że z panią pełnomocnik mógłbym dużo w tym temacie podyskutować, porozmawiać, bo naprawdę to, co robimy jako resort, to jest dobrze odbierane i przynosi, jak widać, efekty.
Ale czy ta tradycyjna chlebowość wbrew pozorom nie zaszkodziła tak mu wizerunkowi?
Tradycyjnie, nowocześnie, tak możemy to też podsumować, bo z jednej strony najnowsze technologie i najwyższe normy jakościowe, które spełniamy w Europie, a z drugiej strony stawiamy na tradycje, na nasze i te systemy jakości europejskie i krajowe,
bo przecież to i system oznaczeń geograficznych i chroniona nazwa pochodzenia, tradycyjna specjalność. To wszystko jest wykorzystywane. Mamy mnóstwo produktów zarejestrowanych na europejskiej liście.
To są nasze oscypki, nasze sery, nasze jabłka krajeńskie, jabłka grójeckie, to są nasze węgliny, oleje, mnóstwo produktów, ponad 50 produktów, które jest zarejestrowanych, do tego krajowe systemy jakości, oznaczenia, tak żeby maksymalnie to promować i tym się móc chwalić.
Dzień dobry, Dagmara Kędzior, Polskie Radio. Mam trzy pytania. Pierwsze dotyczące merkosuru. Czy mamy już jakieś nowsze dane w sprawie tego, jak ten merkosur oddziałuje na polskich rolników, bo mieliśmy wcześniej dane z maja i wstępne z czerwca? Po drugie, czy są też już wstępne informacje dotyczące strat spowodowanych suszą, gradobiciem i tym podobnymi?
I trzecie, to poproszę o doprecyzowanie, tak z perspektywy rolnika. Te dwa złote zwrotu akcyzy, to rozumiem, że rolnik musi złożyć najpierw jeden wniosek do końca sierpnia, by uzyskać złoty 48 za zwrotu za akcyzę i potem musi złożyć drugi wniosek w październiku, by otrzymać pozostałe 52 grosze. Tak pytam z tej perspektywy, bo niektórzy rolnicy po prostu wstrzymywali się z wnioskami, czekając, czy te dwa złote zostaną zaakceptowane, więc co oni mają zrobić?
Tak, pierwsza rzecz, kraje MERKOSUR, te dane, które mamy, one oczywiście będą aktualniane po zakończeniu kolejnego miesiąca i tu przedstawiamy. Na razie, tak jak mówiliśmy, one pokazują, że zwiększamy eksporta, maleje import krajów MERKOSUR i taki trend oczywiście chcemy utrzymać.
Jesteśmy dzisiaj największym producentem drobiu w Europie, pierwsze miejsce, piątym producentem wołowiny, a drugim eksporterem wołowiny w Europie, czwartym pod względem produkcji wieprzowiny, ale tutaj chcemy to zmienić, żeby produkować w oparciu o nasze prosięta, o nasze walchlaki, a nie importowane z Danii.
Do tego jest przygotowywany specjalny program pomocowy, który ma odbudować pogłowie Trzody. Jeśli chodzi o straty, to oczywiście te protokoły cały czas spływają, ale ta sytuacja jest bardzo dynamiczna.
Ostatnie dni przyniosły znowu różnego rodzaju anomalie pogodowe i w związku z tym kolejne straty. Wszystko to, co spływa, jest szacowane, jest sumowane i oczywiście te pieniądze, które mamy zabezpieczone, posłużą temu, żeby wypłacić właściwe odszkodowania wszystkim, którzy ucierpieli na skutek tych klęsk żywiołowych anomalii pogodowych.
I kwestia trzecia akcyza. W związku z tym, że jest inne finansowanie, bo to, co zwrot akcyzy, to są pieniądze zabezpieczone w budżecie krajowym. Jeśli chodzi o te dodatkowe 52 grosze, to są pieniądze unijne, które będziemy wypłacać w oparciu o złożony dodatkowo wniosek.
I te wnioski będą przyjmowane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. To są odrębne wnioski, tak jak doskonale rolnicy znają już z poprzednich lat to rozwiązanie, czyli w gminie składają swoje wnioski o zwrot akcyzy, a tu będą dodatkowe pieniądze, które zostaną wypłacone przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
To jeszcze w sprawie Merkosuru. Rozumiem, że danych za lipiec nie ma.
Pewnie już są w Departamencie, który zajmuje się rynkami. Jeżeli pani redaktor pozwoli, to ewentualnie prześlemy. Jeżeli już jest podliczony lipiec, sprawdzony, to takie dane też przekażemy.
W Inni jesteśmy jeszcze drobne sprostowanie. Tam padło co do paliw i dopłat do paliwa od 1 lutego, a powinno być od 1 marca.
Od 1 marca do 15 sierpnia, jeśli chodzi o nawozy i od 1 marca do końca sierpnia, jeśli chodzi o paliwo.
Ciekawe, kto nabywa palmy, które nawiązują do poprzedniego pytania o susze przymrozki. Czy macie Państwo jakiś kalendarz, wypłat, rekompensat za te szkody?
Bo te szkody w trakcie sezonu wyjątkowo się kumulują i coraz więcej przybywa przymrozki, susza, gradobicia, nawałnice. Być może będzie problem z rozliczeniem tego jakoś wspólnie.
Już od kilku lat mamy ten problem, naprawdę pani redaktor, nie ma co straszyć rolników. Wypłacimy bez zbędnej zwłoki, jak tylko te raporty się pojawią.
Będziemy mieli protokoły, przygotowujemy takie rozwiązania, tak jak w roku ubiegłym dostali rolnicy pieniądze. Będziemy robić, żeby to było jak najszybciej na kontach rolników.
Czy komisje suszowe, czy też te szkodowe mają gdzieś w regionie? Macie Państwo z regionu takie sygnały?
Komisji suszowych nie ma, bo jeżeli chodzi o susze, to jest to na podstawie danych z Jungu przekazywanych i jest ta specjalna aplikacja. Natomiast jeśli chodzi o inne anomalie, tam gdzie była potrzeba, wójtowie, burmistrzowie wnioskowali do wojewodów i te komisje zostały powołane i szacowały, bądź szacują straty.
Eksport żywności to również eksport mięsa. W ostatnim czasie urządowi lekarze weterynarii zgłaszali, że mają duże zaległości co do swoich wynagrodzeń. Łączą to z dużą liczbą ognisk chorób zakaźnych zwierząt, tutaj szczególnie w drobiu, że te koszty w produkcji zwierzęcej się nawarstwiają.
Czy macie Państwo może wiedzę, jak duże są te zaległości, kiedy one trafią na konto lekarzy weterynarii i czy nie odejdą od badań i od swoich procedur?
Tu tymi budżetami dysponują wojewodowie. Sprawdzę, jak to wygląda w poszczególnych regionach. Jeżeli są jakieś zaległości, będziemy robić wszystko, żeby te pieniądze lekarzom wypłacić, bo kontrola jakości żywności jest niezwykle ważna, tak żebyśmy mieli pewność co do jakości tego, co sprzedajemy, czy wewnętrznie, czy zewnętrznie.
A jakieś w zarządzaniu, w ograniczeniu tych chorób Państwo planujecie? W związku też z odbudowaniami dla rolników?
Tak. Zostały zmienione zasady chociażby oceny. Też kolejny nabór na biosekurację się odbywa po to, żeby ograniczyć ilość ognisk, czy to dotyczących afrykańskiego pomoru świń, czy grypy ptaków, rzekomego pomoru w drobiu.
To wszystko oczywiście jest przygotowywane w uzgodnieniu z głównym lekarzem weterynarii, z wojewódzkimi lekarzami, no bo to są też pieniądze, które wypłacamy z budżetu.
I kolejna, ostatnia redakcja.
Radosław Bełkot, Agrobiznes, Telewizja Polska. Panie ministrze, czy my już wiemy, ile z budżetu krajowego dorzucimy pieniędzy do tego funduszu nawozowego, który Komisja Europejska nam zarezerwowała?
Te wnioski, które spłyną do nas, będą sfinansowane, czy to z samego unijnego budżetu, czy jeżeli będzie mało środków, mamy w rezerwie te pieniądze, tak żeby odpowiednie pieniądze wypłacić.
Czyli jeszcze o kwotach nie mówimy z krajowego budżetu.
Na razie o kwotach nie mówimy. Będziemy czekali, jak spłyną wnioski do nas, ale tak jak zapowiedzieliśmy, czyli przy paliwie wiemy, przy nawozach to jest różnica ceny sprzed 1 marca do tej, która została zapłacona za nawozy na fakturach po 1 marca do 15 sierpnia.
Jeszcze o susze chciałbym zapytać, bo niemal każdego roku rolnicy mówią, że ten monitoring suszy, czy ocena skutków suszy nie jest do końca uczciwa. Na czym będzie polegała reforma tego systemu?
Tutaj jeśli chodzi o zarządzanie aplikacją, chcemy to przenieść do agroaplikacji, czyli tej spółki córki Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, tak żeby te wszystkie dane wspólnie wykorzystywać.
Na pewno więcej tych danych potrzebujemy ze względu na to, że te anomalia pogodowe, ale też i susza występuje w bardzo zróżnicowany sposób w zależności od regionów.
Podsumowując nawet zbiory, te pierwsze dane, które pokazują, że zbiory żniwa były mocno niższe od 2025 roku, ale porównywalne z tymi zbiorami z 2024, tutaj trochę kompensują te straty ceny, które rolnicy otrzymują w skupie.
Widzimy, że w porównaniu z poprzednim rokiem ceny rzepaku, zboś, kukurydzy są wyższe niż w 2025 roku, ale też tych danych musi być więcej, żeby wszystkie regiony odpowiednio były zabezpieczone, bo widzimy, że w różnych województwach faktycznie różny stopień natężenia jest tych poszczególnych anomalii pogodowych.
Czyli więcej takich detektorów?
To są też stacje meteorologiczne, które są i sami rolnicy chcą je włączyć w system. Nie tylko radary, nie tylko mapy statylitarne, ale też to, co jest na miejscu.
Dziękujemy bardzo za przybycie.