Razem: mieszkania, bezpieczeństwo i państwo Tuska pod lupą
Partia Razem podsumowuje najważniejsze wydarzenia tygodnia: kryzys mieszkaniowy, nominację Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, spór o bezpieczeństwo państwa oraz eksmisje na osiedlu Maltańskim. Aleksandra Owca przedstawia także propozycje Razem dla Krakowa i kampanię prezydencką w mieście.
Partia Razem wskazuje, że w ubiegłym roku powstało niewiele ponad 4 tysiące mieszkań w społecznym budownictwie czynszowym, podczas gdy na mieszkania komunalne czeka około 120 tysięcy rodzin. Aleksandra Owca przekonuje, że w ciągu jednej kadencji powinno powstać 300 tysięcy mieszkań społecznych, komunalnych i miejskich.
Wśród rozwiązań znajdują się podatek antyspekulacyjny, budowa publicznych akademików, uregulowanie najmu krótkoterminowego oraz samorządowe centra najmu. Partia Razem postuluje również jednolity wzór umowy i możliwość rezygnacji z najmu w ciągu pierwszych 30 dni w przypadku lokali nienadających się do zamieszkania.
W materiale skrytykowano plan powołania Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, wskazując na sprzeczność z wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi odbudowy praworządności. Partia Razem ocenia także, że spory między Donaldem Tuskiem, prezydentem Karolem Nawrockim oraz przedstawicielami rządu osłabiają wiarygodność państwa i utrudniają prowadzenie odpowiedzialnej polityki bezpieczeństwa.
Marcelina Zawisza angażuje się w sprawę osiedla Maltańskiego w Poznaniu, gdzie około 200 rodzin walczy o prawo do pozostania w swoich domach. Partia Razem krytykuje brak zaangażowania władz miasta i zapowiada dalsze wsparcie mieszkańców zagrożonych eksmisją.

Razem sprzeciwia się również sprzedaży terenów w rejonie Doliny Lipinki w Świętochłowicach, sprawdza dostępność stacji kolejowych dla osób z niepełnosprawnościami oraz wspiera inicjatywy mieszkańców w Szczecinie, Otwocku i Wrocławiu. Materiał przedstawia także kampanię Aleksandry Owcy na prezydentkę Krakowa oraz lokalne wydarzenia Razem w całej Polsce.
Kryzys mieszkaniowy
Partia Razem wskazuje, że w ubiegłym roku powstało niewiele ponad 4 tysiące mieszkań w społecznym budownictwie czynszowym, podczas gdy na mieszkania komunalne czeka około 120 tysięcy rodzin. Aleksandra Owca przekonuje, że w ciągu jednej kadencji powinno powstać 300 tysięcy mieszkań społecznych, komunalnych i miejskich.
Propozycje Razem
Wśród rozwiązań znajdują się podatek antyspekulacyjny, budowa publicznych akademików, uregulowanie najmu krótkoterminowego oraz samorządowe centra najmu. Partia Razem postuluje również jednolity wzór umowy i możliwość rezygnacji z najmu w ciągu pierwszych 30 dni w przypadku lokali nienadających się do zamieszkania.
Praworządność i bezpieczeństwo
W materiale skrytykowano plan powołania Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, wskazując na sprzeczność z wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi odbudowy praworządności. Partia Razem ocenia także, że spory między Donaldem Tuskiem, prezydentem Karolem Nawrockim oraz przedstawicielami rządu osłabiają wiarygodność państwa i utrudniają prowadzenie odpowiedzialnej polityki bezpieczeństwa.
Eksmisje i interes mieszkańców
Marcelina Zawisza angażuje się w sprawę osiedla Maltańskiego w Poznaniu, gdzie około 200 rodzin walczy o prawo do pozostania w swoich domach. Partia Razem krytykuje brak zaangażowania władz miasta i zapowiada dalsze wsparcie mieszkańców zagrożonych eksmisją.

Działania lokalne Razem
Razem sprzeciwia się również sprzedaży terenów w rejonie Doliny Lipinki w Świętochłowicach, sprawdza dostępność stacji kolejowych dla osób z niepełnosprawnościami oraz wspiera inicjatywy mieszkańców w Szczecinie, Otwocku i Wrocławiu. Materiał przedstawia także kampanię Aleksandry Owcy na prezydentkę Krakowa oraz lokalne wydarzenia Razem w całej Polsce.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
A. Zandberg: Apel o podpisy i krytyka zaniedbań rządu
Adrian Zandberg: Krytyka 'resetu' i alarm o rynku pracy
Razem: Koniec z likwidacją szkół i prywatyzacją usług publicznych!
Adrian Zandberg krytykuje opóźnienia w transformacji energetycznej
A. Zandberg krytykuje rząd za brak realnej podwyżki płacy minimalnej
Maciej Konieczny o aferze kilometrówek i potrzebie mieszkań
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Tarcza Wschód wzmacnia NATO
Donald Tusk
Wypowiedź Premiera Donalda Tuska przed posiedzeniem Rady Ministrów
Anna Krupka
Anna Krupka OSTRO o rządzie i „Koalicji 13 grudnia”
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Konferencja - pytania dziennikarzy
Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz KONTRA wPolsce24
KKP
KKP wzywa do referendum w sprawie Rafała Trzaskowskiego
Artykuły
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2025: finansowanie NFZ i pytanie, kto zapłaci za leczenie
Transkrypcja
Kolejny tydzień, a w nim Donald Tusk robi po prostu
to samo, co PiS.
Święto Wojska Polskiego. Piękna defilada,
popisowa nawalanka.
Smutne dane o mieszkaniach.
Marnej klasy Western.
Brutalna eksmisja komornicza.
Zyski deweloperów stały nad zdrowiem mieszkańców.
No i znowu błysnęli nasi liberałowie. Wow.
Kandyduję na prezydentkę Krakowa z ramienia partii Razem.
Zapraszam na podsumowanie tego dnia.
Jak słucham Państwa z rządu, którzy są z siebie bardzo zadowoleni,
jeżeli chodzi o budownictwo,
to czasem się zastanawiam, czy my patrzymy na te same liczby.
Za nami 3 lata rządu.
Ten rząd zbliża się już do końca kadencji.
A wiecie ile w zeszłym roku zbudowano mieszkań
w społecznym budownictwie wciążowym?
Trochę ponad 4 tysiące.
To jest niestety margines rynku.
Margines pozbawiony znaczenia na rynku
kompletnie zdominowanym przez deweloperów.
Mieszkań komunalnych więcej się w Polsce
prywatyzuje niż buduje.
A mieszkania współdzielcze? Powstaje ich.
Jak na lekarstwo.
To, co budują dziś samorządy, to jest kropelka w morzu potrzeb.
Na oficjalnych listach ludzi, którzy
czekają na mieszkanie komunalne
jest w tym momencie 120 tys. rodzin.
Setki tysięcy wynajmują mieszkania
na wolnym rynku, bo nie mają
ani szans, ani nadziei na to,
że znajdzie się dla nich mieszkanie od miasta.
Żeby opanować rynek,
żeby pchnąć w dół, istotnie pchnąć w dół
cenę mieszkań, powinniśmy zbudować
300 tys. nowych
mieszkań społecznych, komunalnych, miejskich
w ciągu kadencji. Mieszkań potrzeba
tam, gdzie ludzie przeprowadzają się za pracą.
Więc co możemy zrobić tu i teraz,
skoro ani na samorządy,
ani na wielki program rządowy
nie ma co liczyć? Trzeba działać punktowo.
I to proponujemy.
Po pierwsze podatek antyspekulacyjny.
To uwolni na rynek mieszkania,
które dzisiaj kiszą multimilionerzy
i nie będzie kosztowało budżetu państwa
ani złotówki. Napisaliśmy ustawę
o podatku antyspekulacyjnym, żeby to zmienić.
Ale w tym Sejmie nie ma
chętnych, żeby ją przyjąć. Po drugie
budowa akademików. W największych miastach
studenci to jest znaczna część
klientów, którzy wynajmują na rynku
prywatnym. Muszą, bo w akademikach
miejsc tanich nie ma. Wiecie ilu miejsc w akademikach
brakuje w stolicy, w Warszawie?
Według różnych szacunków około kilkudziesięciu
tysięcy. A ile zbudowano
nowych publicznych akademików?
Okrągłe zero. Budowa nowych akademików
zmniejszy popyt na rynku i obniży
od ręki ceny. Tylko trzeba to
w końcu zacząć robić. Po trzecie
możemy uregulować patohotelarskie biznesy.
Ja jeszcze pamiętam jak
Airbnb wchodziło i była taka
opowieść, że to nie będzie biznes
tylko ekonomia współdzielenia.
Tylko dzisiaj ten najem krótkoterminowy
to jest już zupełnie inna sprawa.
W wielu dzielnicach to się pozamieniało
w kompletny nowotwór.
Imprezownie działające 7 dni w tygodniu,
niszczące życie wszystkich sąsiadów
na klatce, biznesy
i to duże biznesy. Naukowcy poniczyli,
kto tak naprawdę
oferuje te lokale w najmie krótkoterminowym.
No i okazało się, że
przygniatająca większość z nich
jest oferowana przez podmioty,
które mają po kilka, po kilkanaście mieszkań.
A bywa i tak, że są faceci, którzy
mają tych mieszkań po 100 albo po 200.
To jest już po prostu duży biznes.
Najem krótkoterminowy można
uregulować. Razem przedstawiło
odpowiednie propozycje w parlamencie.
Tak, żeby dać lokalnym wspólnotom,
żeby dać mieszkańcom prawo głosu,
żeby to oni mogli decydować,
czy na ich klatce, czy w ich bloku
będzie prowadzone najem krótkoterminowe.
To wyeliminowałoby
część tych najbardziej patologicznych biznesów.
Te mieszkania wróciłyby na rynek.
To zwiększyłoby podaż
i obniżyło ceny. No i wreszcie
trzeba ucywilizować też normalny
rynek najmu. Możemy na przykład
wyeliminować zupełnie niepotrzebnych pośredników.
Zamiast nich stworzyć samorządowe
centra najmu. Bez złodziejskich
prowizji, bez oszustów,
którzy zaludniają dzisiaj serwisy ogłoszeniowe.
Jednolity wzór umowy,
który chroni uczciwych wynajmujących
i uczciwych najemców. Wreszcie
możliwość wyjścia z najmu przez pierwsze
30 dni. Tak, żeby skończyć
z tymi cwaniackimi biznesami,
gdzie wciskają ludziom na rok, na 2 lata
mieszkanie z grzybem, albo
mieszkanie z karaduchami i zmuszają do tego,
żeby płacić za mieszkanie,
chociaż w tym mieszkaniu nie da się mieszkać.
Pod tą ustawą, pod ustawą
Razem, zebraliśmy w Sejmie podpisy,
złożyliśmy ją do Marszałka Sejmu,
można ją przyjąć choćby jutro.
Tylko trzeba chcieć. O to walczymy
w Sejmie, o to walczymy w samorządach.
Chcesz nam pomóc? Dołącz
.partiarazem.pl
A jeśli nie możesz
dołączyć do partii, to zawsze zostaje opcja
druga. Wejdź na stronę
wesprzy.partiarazem.pl
To dzięki Waszej pomocy,
dzięki Waszemu wsparciu możemy skutecznie
walczyć o zmiany, których potrzebuje Polska,
których potrzebują nasze miasta. Razem
damy radę!
Halo Kraków! Pamiętajcie,
rozkręca się kampania Aleksandry Owcy.
W tym momencie trwa zbiórka podpisów.
Nasi wolontariusze, nasze wolontariuszki
zbierają podpisy na ulicach Krakowa.
Można też ściągnąć listę
do zbierania podpisów wśród swoich znajomych,
wśród przyjaciół ze strony
owca2026.pl
A, no i zbieramy środki na kampanię.
Wystarczy ten QR-kod,
czytać go, żeby wejść na stronę
i dowiedzieć się szczegółów, jak można pomóc
kampanii, jak dołożyć swoją cegiełkę.
Każda złotówka się liczy. No to oddaję głosowcy.
W Krakowie trwa kampania wyborcza,
w której kandyduję na prezydentkę
Krakowa z ramienia partii razem.
Śledź moją kampanię, wejdź na moje
social media i zobacz co robimy.
Zobacz naszą akcję jednym głosem,
nasze postulaty programowe i materiały
kampanijne. A już w tę sobotę
od 15.00 zapraszam serdecznie
na spotkanie plenerowe na krakowskich
Błoniach. Będą sety
DJ-skie, występy muzyczne
i świetna okazja, żeby w dobrej
atmosferze porozmawiać ze mną o tym,
jaki Kraków chcemy i możemy
zbudować. Głosujcie na
Aleksandrowce, przekonujcie znajomych,
żeby głosowali na Aleksandrowce,
porozmawiajcie z rodziną, porozmawiajcie z
kuzynami, porozmawiajcie z sąsiadami.
Walczymy o miasto dla ludzi.
O Kraków dla ludzi.
Donald Tusk
postanowił bardzo brzydko
zagrać. Ze swoimi wyborcami,
ze swoimi posłami, ze swoimi
koalicjantami, ale co najgorsze
z państwem polskim. Najpierw
ogłosił, że jego prawa ręka,
Maciej Berek, odejdzie z rządu
i przejdzie do innych zadań.
Potem okazało się, że
te inne zadania, do których
Donald Tusk kieruje Berka,
to jest funkcja sędziego Trybunału
Konstytucyjnego. No i tutaj
oczywiście jest kłopocik, bo obecna
koalicja rządząca
doszła do władzy na hasłach przywrócenia
praworządności. Doszła
do władzy głosami ludzi, którzy walczyli
o wolne sądy,
o apolityczne wyroki,
o przywrócenie apolityczności
zawłaszczonego przez PiS
Trybunału Konstytucyjnego.
Tego samego Trybunału, który bez
żadnego procesu ustawodawczego,
bez żadnej ustawy zaostrzył
prawo aborcyjne. Co więcej,
dwa lata temu już obecna większość
parlamentarna uchwaliła nowelizację
ustawy o Trybunale Konstytucyjnym,
która przewidywała właśnie
m.in. zakaz
objęcia funkcji sędziego Trybunału
Konstytucyjnego przez ludzi, którzy
zasiadali w parlamencie, czy w rządzie
w ciągu ostatnich czterech lat.
Ustawa co prawda nie weszła w życie,
bo ówczesny prezydent Andrzej Duda
skierował ją właśnie do
Trybunału Konstytucyjnego, który ją
zablokował, ale bardzo
słusznie wskazywała przyczyny
tego chaosu prawnego,
jakim obecnie jest Trybunał Konstytucyjny.
A teraz Donald Tusk
robi po prostu to samo,
co PiS. Są miliony ludzi,
którzy głosowali na obecnie
rządzących, bo liczyli na
odbudowę uczciwego państwa.
Liczyli na stworzenie wymiaru
sprawiedliwości, który działa dla ludzi.
A dostali marnej klasy
western, gdzie demokracja
walcząca staje o świcie
naprzeciw obozu patriotów,
a rykoszetem dostają
normalni ludzie.
11 przestępstw, udział
w zorganizowanej grupie przestępczej,
przywłaszczenie 107 milionów
złotych i usiłowanie
przywłaszczenia kolejnych 58
milionów złotych z Funduszu
Sprawiedliwości. To są zarzuty,
które prokuratura stawia byłemu
wiceministrowi sprawiedliwości
z ramienia PiS. Każdy uczciwy
człowiek, który usłyszy coś takiego,
domyśla się od razu, z kim ma do czynienia.
Z kanalią. Bo tak jak dzisiaj
słyszymy o żerowaniu na
publicznych pieniądzach, które przez to nie
trafią do ofiar powodzi, czy do
pacjentów, tak za czasów Prawa
i Sprawiedliwości order za
największą obrzydliwość należał
się organizatorom Funduszu Sprawiedliwości.
W tym przede wszystkim
Zbigniewowi Ziobrze oraz
jego wiceministrowi, a
w końcu dzisiejszemu antybohaterowi
Marcinowi Romanowskiemu.
Fundusz Sprawiedliwości miał pomagać ofiarom
gwałtów, wypadków, czy
przemocy domowej. Zamiast tego pieniądze
szły na laptopy dla
kół gospodyń wiejskich z okręgów wyborczych
polityków suwerennej Polski,
na Pegazusa, czy na fundacje
powiązane z obozem
Zjednoczonej Prawicy. Okazało się jednak,
że Romanowski nie jest zwykłą kanalią,
ale może się okazać być
kanalią wyjątkową.
Do warszawskiego sądu wpłynął
wniosek Romanowskiego o wydanie listu
żelaznego. Z koperty i z pisma
wynika, że przesyłka została nadana
z Naddniestrza, separatystycznego
regionu, który w świetle prawa
międzynarodowego jest częścią
Mołdawii, ale faktycznie
pozostaje pod kontrolą putinowskiej
Rosji. Jeśli te informacje się
potwierdzą, to trzeba sobie powiedzieć
otwarcie. Ucieczka posła
Romanowskiego do strefy wpływów
Putina to ostateczna
kompromitacja dla niego
i dla jego obozu politycznego, który
ma czelność pouczać innych
o patriotyzmie. Patriota
staje przed polskim sądem i dowodzi
swojej niewinności, a nie szuka
schronienia pod parasolem
służb Putina.
Ja naprawdę nie wiem, co się
jeszcze musi stać. Ile ruskich rakiet
musi uderzyć w polskie terytorium,
aby najważniejsze osoby w państwie
w końcu spoważniały. W mijającym
tygodniu obchodziliśmy święto Wojska Polskiego.
Była piękna defilada,
pokaz naszego sprzętu, naszych możliwości
i oczywiście
tradycyjna, popisowa nawalanka.
Naprawdę w nawet tak fundamentalnej
kwestii jak obrona Rzeczpospolitej
prezydent i premier
nie mogą sobie odpuścić. W swoich
przemówieniach na defiladach w Gdyni
i w Warszawie zajmowali się głównie
sobą nawzajem. Czy w takie
święto, święto Wojska Polskiego,
przy takich okolicznościach jak
wojna za naszą wschodnią granicą,
głowa państwa i szef polskiego rządu
nie mogliby schować swojej dumy
i politycznego interesu
na parę godzin do kieszeni?
My naprawdę możemy w nieskończoność robić defilady,
pokazywać nasz nowy sprzęt, chwalić się
polskimi żołnierzami, chwalić się modernizacją,
pokazywać na niebie nowe
Fy 35. No tylko to
nie wygrywa wojen. Sam sprzęt
nic nie da, jeśli najważniejsze osoby w państwie
nie wyjdą ponad swój interes
polityczny i nie wezmą odpowiedzialności
za nasze bezpieczeństwo. Nie mamy
polskiej doktryny obronnej, komunikacja
leży, co pokazała ostatnia sytuacja
ruskiej rakiety na Lubelszczyźnie.
Obywatele nie wiedzą, co mają robić w
sytuacjach kryzysowych, a oni
zamiast działać
kłócą się w mediach, popełniają
kolejne gafy za gafami
i nie mówię tutaj tylko o
obrońcach Monte Cassino prezydenta
Nawrockiego. Wyobraźcie sobie, że
wiceministra obrony narodowej Magdalena
Sobkowiak-Czarnecka wyszła do mediów
i zaczęła rozpowiadać
wszem i wobec na antenie
nasze rzekome plany
przekazywania lub nie przekazywania
Ukrainie rakiet PAK-3.
Rozumiecie to?
Sprawy uzbrojenia, które powinny być tajne.
Obce mocarstwa nie potrzebują
nawet wysyłać szpiegów do Polski, żeby
wydobyć takie informacje. Mogą sobie
po prostu włączyć radio. I po tej serii
gaf, po tym chaosie, który został wywołany
przez ruską rakietę, która uderzyła
na terenie Lubelszczyzny
wychodzi pani wiceminister obrony narodowej
i mówi, że kwestie
powiadamiania kryzysowego obywateli
zostaną rozwiązane już wkrótce
w ciągu dwóch tygodni.
Problem w tym, że o tej rewolucji
wiedziała chyba tylko ona sama.
Bo jeszcze tego samego dnia wiceminister rządu
Krzysztof Gawkowski zapytany o to
w telewizji zaczął rugać
wiceministrę obrony narodowej
i mówić, że jeśli ona ma jakieś konkrety
to niech wyjdzie i powie
o co w tym tak naprawdę chodzi
bo tak naprawdę to jego resort
zajmuje się tymi kwestiami, a nie jej.
I tak to się kręci.
No i co? I czujecie się bezpiecznie?
No ludzie kochani, jak ludzie w kraju mają czuć się bezpiecznie
kiedy w takich sytuacjach
jedyne co widzą w mediach to chaos.
Jedyne co widzą to kłótnie.
Przecież polskich mediów nie oglądają
tylko Polacy. Z kolei prawica
i prawicowe media odlatują już zupełnie
i kontynuują swoją histerię
der safe. Za nic mając to,
że my z sejfu na już
potrzebujemy gigantycznych środków na modernizację
armii i na inwestycje
w nasz przemysł obronny.
Bezpieczeństwo wymaga spokoju, planowania
i powagi, a nie chaosu,
nawalanki i humorków
jednego czy drugiego. A więcej
o odpornym społeczeństwie i bezpiecznej
Polsce możecie poczytać w naszym
programie partiarazem.pl
Musimy opowiedzieć Wam, co wydarzyło się ostatnio na osiedlu maltańskim.
Większość z Was zna już tę sprawę, ale dla tych,
którzy nie wiedzą. Osiedle maltańskie
leży nad jeziorem maltańskim
w miejscu rekreacji poznaniaków.
Od kilku lat mieszkańcy
tego osiedla walczą o swoje domy
i o prawo do mieszkania w nich z Kościołem
katolickim. W styczniu tego
roku Kościół sprzedał ziemię
wraz z ludźmi niczym wkładkę mięsną.
Deweloper kupił to osiedle
za 421 milionów
od archidiecezji poznańskiej.
Przez ostatnie dwa lata
spotykaliśmy się z władzami miasta
ostrzegając urzędników,
ostrzegając miejskich radnych,
że mieszkańcy tego osiedla
będą wyrzucani na bruk
z ich własnych domów. I właśnie
to wydarzyło się w ostatnią środę.
Brutalna eksmisja komornicza nie miała
nic wspólnego z
miłosierdziem i pomocą ubogim,
tak jak naucza Kościół. Jeszcze w czerwcu
tego roku mieszkańcy
słuchali w mediach zapewnień, że nie będzie
eksmisji na bruk. Dwa miesiące
później okazało się to fikcją.
Zresztą jak wszystko co obiecywano mieszkańcom.
Sprawa jest bulwersująca,
bo dotyczy około 200 rodzin,
które na osiedlu maltańskim mieszkają.
I musimy sobie jasno powiedzieć jedną rzecz.
To, że mieszkańcy osiedla
maltańskiego zostali pozostawieni
sami sobie przez władze miasta Poznania
jest skandaliczna. Jacek Jaśkowiak
odmówił spotkania z mieszkańcami
osiedla maltańskiego, gdy
Marcelina Zawisza w trybie interwencji poselskiej
próbowała spotkać się z nim
i porozmawiać na ten temat.
Nie znalazł sobie odwagi, aby spotkać się
z mieszkańcami osiedla maltańskiego wtedy.
Nie znalazł też tej odwagi miesiąc
później, kiedy Marcelina Zawisza ponownie
pojawiła się w Urzędzie Miasta Poznania.
Pełnomocniczka Prezydenta ds.
Lokatorskich nie była obecna
na środowej eksmisji pana Krzysztofa,
a miejscy radni z Koalicji
Obywatelskiej totalnie
olali sprawę i nie było ich,
gdy komornik
wraz z policją łomem wyważali
drzwi do mieszkania pana Krzysztofa.
W Poznaniu, tak jak w każdym mieście w Polsce
praktycznie nie buduje się mieszkań socjalnych
i komunalnych, a to, co obecnie znajduje się
w zasobie, nie odpowiada na potrzeby
mieszkaniowe poznaniaków.
Mieszkańcy osiedla maltańskiego, tak jak wszyscy
inni mieszkańcy Poznania, czekają w wieloletniej
kolejce na przydział do mieszkania, a wielu
z nich nie kwalifikuje się do miejskiego programu.
Są zbyt biedni na własne mieszkanie
lub na najem na rynku, ale jednocześnie
zbyt bogaci, żeby zakwalifikować się do miejskiego
programu. Dla polityków Koalicji
Obywatelskiej to nadal nie jest argument,
aby na poważnie wziąć się za budownictwo
mieszkaniowe. Eksmisja pana Krzysztofa nie jest
ostatnią. W środę,
2 września, odbędzie się kolejna eksmisja
na bruk, tym razem matki z dzieckiem.
Śledźcie na mediach społecznościowych
profil Stowarzyszenia Mieszkańców Maltańskiej
Nasz Dom. Podawajcie dalej
ich materiały, a jeżeli jesteście
z Poznania, przychodźcie na wydarzenia
organizowane przez stowarzyszenie. Tylko dzięki
solidarnemu działaniu jesteśmy w stanie wywrzeć
presję, a dzięki presji
już wiele udało się w tej sprawie wywalczyć.
I pamiętajcie, Maltański
zostaje.
Co słychać wrazem? I od razu
jedziemy na Śląsk, do Świętochłowic.
Trwa tam właśnie spór o sprzedaż
blisko 12 hektarów
miejskich gruntów w rejonie
Ajski i Doliny Lipinki.
Za śmieszną kwotę 9,5 mln zł
miasto chce pozbyć się zielonych
terenów pod patodeveloperkę.
Artur Pankiewicz z mieszkańcami
i Śląska ekipa razem walczą z tymi
planami. Jeszcze postępujący
proces wyprzedaży kolejnych
nieruchomości w mieście. Ajska
to dawna hałda cynkowa, w której
zalegają ogromne ilości ołowiu i kadmu.
Natura przez lata wytworzyła tam
unikalny ekosystem, które te
trucizny wiąże. Jakiekolwiek roboty
ziemne na tym terenie grożą
uwolnieniem tych trucizn. Nie pozwolimy,
by zyski deweloperów stały nad
zdrowiem mieszkańców. Jeśli chcecie
znać więcej szczegółów, zapraszam Was na profile
Razem Śląsk i Artura Pankiewicza.
Na Śląsku sprawdzamy też
dostępność stacji kolejowych
dla osób z niepełnosprawnościami.
Jako partia Razem konsekwentnie dążymy
do tego, aby transport zbiorowy
był w pełni dostępny i przyjazny
dla osób z niepełnosprawnościami
i dla seniorów. W Szczecinie inba
o ulicę Jagiellońską trwa w najlepsze.
Czy powinna stać się deptakiem,
czy powinna zostać otwarta na ruch
samochodowy. Inba trwa już bardzo długo,
a rozwiązań brak.
I tu z rozwiązaniem przychodzi
partia Razem. Radek Kopkiewicz
i Szczecińskie Razem zebrali wymaganą
ilość podpisów, by rozpocząć
w Szczecinie konsultacje społeczne
w tej sprawie. Podpisy udało się zebrać
także w Otwocku. Tamtejsza ekipa
zebrała wymaganą ilość podpisów pod
inicjatywą uchwałodawczą
Bezpieczny Otwock, Nocna Cisza Alkoholowa.
Szczegółów możecie dowiedzieć się na profilach
Razem Mazowsze i Dominika Wasilewskiego.
We Wrocławiu partia Razem
rozpoczęła zbiórkę podpisów pod petycją
Z dala od szpitala, skierowaną do
prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.
Domagamy się skutecznej ochrony pacjentek
i personelu przed zgromadzeniami
Ordo Iuris i im podobnych pod szpitalami.
Czas z tym skończyć.
O petycji możecie przeczytać i
podpisać ją na stronie zdalaodszpitala.pl
No i oczywiście nie zatrzymujemy się.
Spotykamy się z wami w całej Polsce.
Lato z Razem w Warmińsko-Mazurskim.
W ostatni weekend odwiedzone miasta Gołdap, Olecko,
Ełk, Pisz, Rucianenida.
A we wcześniejszych dniach Szczytno,
Mrągowo, Giżycko, Litzbark Warmiński,
Bartoszyce, Kętrzyn, Węgorzewo.
Łał. Razem Lubuskie
kontynuuje swoją wakacyjną trasę
Spotkajmy się razem. W niedzielę widzieliśmy się
w Zulechowie, a w kolejną sobotę
dwudziestego drugiego widzimy się w
Podgorzowskiej Witnicy z okazji
Gminnych Dożynek. W Koninie odbył się
Piknik Równości zorganizowany w ramach
cyklu Tęczowe Lato. Wydarzenie
połączyło rozmowę o prawach osób LGBT
z luźną piknikową atmosferą.
Swoją trasę po wszystkich powiatach
okręgu kontynuuje Razem Śląsk.
W zeszły weekend byliśmy w Żorach
i w Chorzowie. A już w najbliższą niedzielę
dwudziestego trzeciego sierpnia na swój
piknik do Parku Jana Kochanowskiego
zaprasza Razem Bydgoszcz.
Będzie okazja, żeby zbić piątkę, porozmawiać
o programie i o polityce.