Władysław Kosiniak-Kamysz: Polska jest chroniona
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wizyty w rejonie Płocka przedstawił działania na rzecz ochrony polskiego nieba i rozmieszczenia systemów Patriot. Minister obrony narodowej wyjaśnił także zasady działania alertów RCB oraz rozwój wielowarstwowej obrony powietrznej Polski.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił znaczenie rozmieszczenia systemów obrony powietrznej w rejonie Płocka, gdzie znajduje się infrastruktura ważna dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Wskazał, że decyzje o lokalizacji sprzętu podejmowane są na podstawie oceny zagrożeń i wskazań wojska.
Minister obrony narodowej mówił o budowie zintegrowanego systemu obejmującego programy Wisła, Narew, Pilica, Pilica Plus i SAN. W jego ocenie Polska wykorzystuje wszystkie dostępne obecnie systemy, a kolejne elementy obrony przeciwdronowej i przeciwrakietowej będą wdrażane w kolejnych latach.
Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o zmianach w systemie przekazywania informacji o zagrożeniach z powietrza. Alerty RCB mają być wysyłane w sytuacjach związanych z poderwaniem polskich samolotów dyżurnych oraz zagrożeniem wynikającym z ataków na Ukrainę.
W wystąpieniu pojawiło się także odniesienie do decyzji podejmowanych przez wcześniejsze kierownictwo resortu obrony, w tym rozmów dotyczących systemów Patriot. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że obecne działania obejmują zarówno odstraszanie, jak i obronę oraz szybkie przemieszczanie wojsk.

Minister wskazał, że polską przestrzeń powietrzną wspierają również zasoby sojusznicze, a za jej ochronę odpowiadają różne rodzaje sił zbrojnych. Wypowiedź dotyczyła także ochrony Warszawy, Płocka, wschodniej flanki NATO oraz strategicznych obiektów na Mazowszu.
Ochrona Płocka i infrastruktury krytycznej
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił znaczenie rozmieszczenia systemów obrony powietrznej w rejonie Płocka, gdzie znajduje się infrastruktura ważna dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Wskazał, że decyzje o lokalizacji sprzętu podejmowane są na podstawie oceny zagrożeń i wskazań wojska.
Wielowarstwowa obrona powietrzna
Minister obrony narodowej mówił o budowie zintegrowanego systemu obejmującego programy Wisła, Narew, Pilica, Pilica Plus i SAN. W jego ocenie Polska wykorzystuje wszystkie dostępne obecnie systemy, a kolejne elementy obrony przeciwdronowej i przeciwrakietowej będą wdrażane w kolejnych latach.
Alerty RCB i bezpieczeństwo mieszkańców
Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o zmianach w systemie przekazywania informacji o zagrożeniach z powietrza. Alerty RCB mają być wysyłane w sytuacjach związanych z poderwaniem polskich samolotów dyżurnych oraz zagrożeniem wynikającym z ataków na Ukrainę.
Odpowiedzialność za decyzje obronne
W wystąpieniu pojawiło się także odniesienie do decyzji podejmowanych przez wcześniejsze kierownictwo resortu obrony, w tym rozmów dotyczących systemów Patriot. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że obecne działania obejmują zarówno odstraszanie, jak i obronę oraz szybkie przemieszczanie wojsk.

Bezpieczeństwo Polski i NATO
Minister wskazał, że polską przestrzeń powietrzną wspierają również zasoby sojusznicze, a za jej ochronę odpowiadają różne rodzaje sił zbrojnych. Wypowiedź dotyczyła także ochrony Warszawy, Płocka, wschodniej flanki NATO oraz strategicznych obiektów na Mazowszu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Władysław Kosiniak-Kamysz domaga się szybkiego drugiego czytania
Władysław Kosiniak-Kamysz pyta o straty samorządów po restrukturyzacji banku
Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawia kandydaturę Szymona Hołowni
Władysław Kosiniak-Kamysz broni Kidawy-Błońskiej i wzywa powściągliwości
Władysław Kosiniak-Kamysz – Bezpieczeństwo i rozwój przemysłu
Władysław Kosiniak-Kamysz: Apel o koniec wojny polsko-polskiej w Zielonej Górze
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Konferencja z udziałem Premiera Donalda Tuska i kandydatki na Prezydenta Krakowa Moniki Piątkowskiej
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Konferencja - pytania dziennikarzy
Donald Tusk
Donald Tusk o spocie Polski i kampanii Marki Polski
VideoParlament
Edyta Marchelska-Groszfeld o groźbach za lajki na Facebooku
Rozwój Plus
Rozwój Plus: Morawiecki broni polskich przedsiębiorców
Prezydent
Kancelaria Prezydenta o ustawie Lex Szarlatan i karach dla oszustów
Artykuły
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Artykuł
Wrzesień 2021: protest medyków i spór o podwyżki w ochronie zdrowia
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Nawrocki zawetował SAFE - reakcje Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Błaszczaka
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: Wniosek o ukaranie posła Suskiego po wystąpieniu w Radomiu
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, pułkownik Mariusz Czeczko, dowódca 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.
Szanowni Państwo, znajdujemy się w jednym z rejonów, gdzie 3 Warszawska Brygada Rakietowa Obrony Powietrznej
pełni swoje zadania w ramach systemu obrony powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej.
Zadaniem 3 Brygady, w ogóle od tego trzeba zacząć, że 3 Brygada jest jednym z elementów w systemie obrony powietrznej.
Naszymi zadaniami są osłona stref, osłona ważnych obiektów dla bezpieczeństwa państwa oraz osłona obiektów krytycznych.
Z chwilą, gdy za naszą wschodnią granicą rozpoczął się pełnoskalowy konflikt, pojawiły się zagrożenia w domenie powietrznej,
wszystkie pododdziały 3 Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej stanęły do dyżurów.
Praktycznie na dzień dzisiejszy każdy z dywizjonów jest zaangażowany w osłonę naszego polskiego nieba
i na dzień dzisiejszy wszystkie systemy uzbrojenia, wszystkie środki bojowe, jakimi dysponujemy są w ten proces zaangażowane.
W grudniu ubiegłego roku ogłosiliśmy gotowość operacyjną pierwszego systemu Wisła.
Jak widzicie Państwo, ten system nie stoi w garażu, już możecie zauważyć, że stoi w polu
i również jest jednym z elementów kluczowych, który zapewnia osłonę naszego polskiego nieba.
My, żołnierze 3 Brygady, od samego początku bardzo mocno angażujemy się w proces modernizacji,
proces rozwoju zdolności obrony powietrznej przeciwrakietowej i chciałbym zapewnić,
że wszystkie nasze wysiłki są skoncentrowane, aby ta modernizacja przebiegała jak najsprawniej,
aby ten sprzęt, który dzięki wysiłkom całego społeczeństwa przyjmujemy na uzbrojenie,
żeby wycisnąć z niego 100% mocy, aby w chwili, gdzie będzie tego wymagała potrzeba,
żeby tego sprzętu użyć i żeby ten parasol spełnił swoje oczekiwania. Dziękuję.
O zabranie głosu poproszę pana premiera ministra obrony narodowej Władysława Kośniaka-Kamysza. Panie premierze.
Dziękuję bardzo. Panie pułkowniku, szanowni państwo, jesteśmy niedaleko Płocka.
Jesteśmy z uwagi na działania 3 Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej,
37 Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej Państwa, jednego z najlepiej wyszkolonych
i przygotowanych do obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej obrony powietrznej państwa polskiego.
Na wstępie chyba w imieniu nas wszystkich też reprezentantów ziemi płockiej, gospodarzy,
pana marszałka, pana starosty, podziękuję panu pułkownikowi i żołnierzom 37 Dywizjonu 3 Brygady
za to, że służycie nieustannie, nieprzerwanie. Ponad 500 żołnierzy jest cały czas w dyżurze.
Ta rotacja następuje z dnia na dzień. To jest wielki wysiłek dla kilku tysięcy żołnierzy
służących w brygadzie, żeby chronić polskie niebo. Ono ma swoje zadania zlokalizowane
w różnych miejscach Polski. Dlaczego jesteśmy dzisiaj tutaj?
Odpowiadamy też na pytania, które od kilku dni napływają do nas, do Ministerstwa Obrony.
Pytania dotyczące rozmieszczenia systemów obrony powietrznej w okolicach Lublina,
tutaj w okolicach Płocka, nieustannie w okolicach Warszawy czy Rzeszowa.
Wojna na Ukrainie pokazuje, w jak trudnym momencie od kilku lat znajduje się Polska,
państwa NATO. Dzisiejsza noc to po raz kolejny udowadnia. Zmasowany atak na państwo ukraińskie.
Rakiety balistyczne, rakiety manewrujące, drony. Wszystkie systemy walki, które użyte są do tego,
żeby atakować, a Ukraina używa tych, których ma, żeby się bronić.
Dzisiaj znów jeden dron naruszył przestrzeń powietrzną w Sojuszu Północnoatlantyckiego,
rozbił się. W Rumunii też były podrywane pary dyżurne. U nas od godzin około godziny trzeciej
nad ranem zostały poderwane polskie pary dyżurne F-16. Całą noc byliśmy z dowódcą operacyjnym,
z kierownictwem resortu obrony narodowej. Też monitorujemy, podejmujemy decyzje,
jak każdej nocy, kiedy dochodzi do zmasowanych ataków na Ukrainę.
Dzisiaj też, już po zmianach przyjętych kilka dni temu, alerty RCB będą pojawiać się w momencie,
kiedy SMS-y będą przychodzić, w momencie kiedy też polskie pary dyżurne są podrywane,
kiedy jest zagrożenie na zachodnie Ukrainie, Ukraina pali się na czerwono,
czyli jest atak rakietowy, atak balistyczny czy atak dronowy na terytorium Ukrainy,
co zagraża również bezpieczeństwu Polski. Od kilku lat budujemy zintegrowaną
obronę powietrzną państwa polskiego. Ona jest wielowarstwowa i to jest najważniejsze słowo,
które trzeba wielokrotnie powtarzać. Mamy Wisłę, mamy Narew, mamy Pilice i Pilice Plus
i ostatnio wkomponowany w system obrony powietrznej program SAN.
Chodzi o to, żeby chronić polskie niebo jak najbardziej skutecznie.
Jesteśmy w trakcie budowy tego systemu i to chcę powiedzieć bardzo jasno i wprost.
Nie wszystkie elementy przecież są dostarczone. Część zadań będzie wdrażana w życie
w dwudziestym szóstym, później w dwudziestym siódmym, ale niektóre będą w systemy przychodzić
w kolejnych latach. To jest program opowiajający na ponad 200 miliardów złotych.
Nie ma drugiej sfery w polskim bezpieczeństwie, w którą byłoby zainwestowane tak dużo pieniędzy
jak w obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową, przeciwdronową, czyli obronę powietrzną państwa polskiego.
To jest ponad 200 miliardów złotych w różnego rodzaju kontraktach na systemy Patriot,
na systemy do walki z dronami, ostatnio podpisywane w ramach programu SAFE
na ponad 15 miliardów złotych. To pokazuje jak ważne jest dobre rozmieszczenie
tych sił i środków, którymi teraz dysponujemy, bo nie dysponujemy docelową liczbą baterii Patriot.
Nie dysponujemy jeszcze całym systemem NAREF czy wszystkimi pilicami.
Dysponujemy tym co jest dzisiaj możliwe, co zostało już dostarczone i wdrożone do sprzętu,
do pracy, do działania, do służby. Ja w grudniu ubiegłego roku odebrałem
od pana pułkownika zresztą meldunek o pełnej gotowości systemu Patriot.
Kilka miesięcy wcześniej podpisywałem kontrakt na system zarządzania całą obroną powietrzną
IBCS, czyli taki mózg operacyjny, który pozwala na przetwarzanie informacji
i podejmowanie właściwych decyzji. Bo mamy sensory, które obrazują zagrożenie,
mózg, który przetwarza tą informację i efektory, czyli wyrzutnie, które oddziaływują
wraz z rakietami. Jesteśmy w miejscu ważnym dla bezpieczeństwa państwa polskiego.
Ochrona infrastruktury krytycznej wpisuje się w zasady i polskiego i sojuszniczego
bezpieczeństwa. Ochrona takiej przestrzeni, jaką jest rafineria w Płocku,
ochrona całej aglomeracji, ochrona ludności, ochrona infrastruktury krytycznej,
ochrona wojsk własnych. To wszystko ma swoją kaskadę działania.
Podobne systemy są rozmieszczone pod Lublinem, gdzie też 37. Dywizjon Rakietowy
Obrony Powietrznej pełni swoją służbę. Sojusznicze systemy są rozłożone,
rozstawione już od wielu miesięcy. Tym razem to są holenderskie baterie Patriot,
chronią Rzeszowa i lotniska w Jasiące. Mamy ochronę ściany wschodniej,
ochronę Warszawy w zintegrowany sposób, ochronę Płocka, ale również różnego rodzaju
półki przeciwlotnicze są zaangażowane, tak jak w Braniewie, w Gołdapi,
czy na granicy polsko-białoruskiej, do ochrony tych sfer, które są im przynależne.
To pokazuje, że budujemy i jesteśmy w trakcie tej budowy obrony powietrznej.
Wszystkie systemy, które są możliwe do użycia, dzisiaj są w dyspozycji armii,
są zagospodarowane i rozmieszczone według wskazań wojska wynikających
z informacji, które uzyskujemy, z potencjału, którym dysponujemy
i z doświadczeń, które mieliśmy. Dlatego tak wiele tych systemów
jest rozstawionych w województwie lubelskim, w województwie podkarpackim
i w tych miejscach, gdzie ochrona infrastruktury krytycznej, tak jak tutaj w Płocku,
jest kluczowa dla bezpieczeństwa państwa polskiego.
Przed nami kolejne wdrożenia sprzętu, który będzie docierał do Polski.
Pozyskanie nowych umiejętności w systemie SAN. Wszystkie te działania będą już
długotestowane. Rok 2026, 2027 to są kluczowe lata dla wdrożenia do działalności
systemu SAN, systemu obrony przeciwdronowej. Polska musi budować wielowarstwową obronę
skierowaną przeciwko różnego rodzaju zagrożeniom. Bo tak jak na Ukrainie
i czerpiemy z doświadczeń wojny na Ukrainie, widać, że każdy dzień przynosi
inne zagrożenia. To nie są, jakby się wydawało, tylko drony.
To bardzo często są właśnie rakiety balistyczne czy manewrujące.
To jest tak poważne zagrożenie, że wtedy na reakcję są nie minuty, ale są sekundy.
Ta działalność obrony powietrznej państwa polskiego nie jest zlokalizowana
tylko i wyłącznie na lądzie. Ma swoje działania na morzu, jak i w powietrzu.
Czyli wszystkie rodzaje sił zbrojnych biorą udział w obronie powietrznej
państwa polskiego. Dlatego podrywamy często pary dyżurne.
Wczoraj w nocy też bardzo dużo samolotów ukraińskich operowało, ponieważ
z efektorami, z interceptorami, czyli z pociskami do różnego rodzaju systemów
jest już tam bardzo trudno. Więc tym czym się może Ukraina dzisiaj bronić
to są samoloty. Samoloty też są w służbie Polski do obrony powietrznej.
Więc ta integracja jest pomiędzy różnymi rodzajami sił zbrojnych
i ta integracja jest pomiędzy różnymi rodzajami sprzętu.
Jeszcze raz bardzo dziękuję panu pułkownikowi.
Pozwólcie, że teraz przejdziemy do tej części samorządowej,
gdzie też głos zabiorą reprezentanci tutaj ziemi płockiej, gospodarzy.
A nie łącząc tych dwóch funkcji wojskowej i bardziej już politycznej
podziękuję panu pułkownikowi i za rozmieszczenie, za wykonanie tego
postawionego zadania i za pełną gotowość dywizjonu i całej brygady.
Bardzo dziękuję.
Dziękuję panie premierze.
Dziękuję panie premierze. O zabranie głosu proszę pana
wicemarszałka sejmu, pana Piotra Zgorzelskiego.
Szanowny panie premierze, szanowni państwo.
Chciałem wyrazić ogromną satysfakcję z faktu, że decyzje kierownictwa
Ministerstwa Obrony Narodowej i Dowództwa Wojska Polskiego
zbiegły się z oczekiwaniami, obawami i nadziejami mieszkańców ziemi płockiej.
Bo przecież tak jak zostało powiedziane, znajdujemy się w miejscu szczególnym
jeśli chodzi o bezpieczeństwo, bowiem na terenie ziemi płockiej
znajduje się zakład produkcyjny, którego można definicyjnie wpisać
w obiekty infrastruktury krytycznej.
Za to bardzo serdecznie dziękuję jako poseł tej ziemi, ale także wyraziciel
wielu mieszkańców naszego regionu, którzy obserwowali co się dzieje,
patrzyli na działania Wojska Polskiego i dzisiaj mają okazję
do rzetelnej informacji.
Panie premierze, to pana decyzja, że 64. Batalion Piechoty Lekkiej
wrócił do Płocka, bo został zlikwidowany za rządów naszych poprzedników,
to przecież także w dużym stopniu pana decyzja o tym, że nasze niebo
z pewnością będzie bezpieczne. Bardzo za to chciałem podziękować
panu premierowi z prośbą o przekazanie wszystkim dowódcom i tym,
którzy te decyzje podejmowali, bo naprawdę to miejsce jest takim,
które z pewnością na mapie naszych przeciwników nie znajduje się
gdzieś na szarym końcu, tylko wręcz przeciwnie.
Chciałem bardzo serdecznie w imieniu wszystkich mieszkańców naszej ziemi
podziękować za to, że możemy się po prostu czuć dzisiaj bezpiecznie.
Dziękuję panie marszałku.
O zabranie głosu poproszę pana Sylwestra Ziemkiewicza, starosta płockiego.
Szanowny panie premierze, panie marszałku, drodzy państwo.
Dzisiaj to bardzo ważny dzień w kontekście budowania realnego
wzmocnienia bezpieczeństwa zarówno powiatu płockiego, miasta Płocka,
jak i też całego subregionu.
Od dzisiaj nowa ochrona przeciwrakietowa będzie strzegła naszego nieba.
Ważne jest to, że dzisiaj się spotykamy właśnie po to, aby odpowiedzieć
na wiele pytań, wiele zgłoszeń, jakie dostawaliśmy od mieszkańców,
aby wyjaśnić, aby uspokoić.
My dzisiaj wzmacniamy bezpieczeństwo naszego subregionu.
Dokładnie rok temu podpisaliśmy porozumienie, zawarliśmy partnerstwo
z Ministerstwem Obrony Narodowej, w efekcie czego powstała jednostka
Wojsk Obrony Terytorialnej na ziemi płockiej.
Wspieraliśmy też tworzenie jednostki w Gostyninie na terenie naszego subregionu.
A dzisiaj kolejny element, element naszego bezpieczeństwa.
Najnowocześniejszy sprzęt ochrona przeciwrakietowa właśnie znajduje się tu,
na terenie naszego powiatu.
Jest to bardzo ważne, wspomniał też o tym Pan Marszałek.
Nasz powiat, nasz subregion jest jednym z największych w kraju
o złożonej specyfice, jeżeli chodzi o strukturę.
Również złożonej specyfice bezpieczeństwa ze względu na położenie,
ale też i lokalizację strategicznych zakładów, które tak naprawdę dbają
o bezpieczeństwo energetyczne całego kraju.
Dlatego jest tak ważne wzmocnienie bezpieczeństwa właśnie tu.
I za to bardzo serdecznie dziękuję w imieniu naszego samorządu
i naszych mieszkańców.
Dziękuję Panu Premierowi za bardzo dobre decyzje dotyczące właśnie
budowania tego systemu bezpieczeństwa na ziemi płockiej.
Dziękuję Panu Marszałkowi za to, że właśnie ta specyfika czy złożoność,
jeżeli chodzi o strukturę i bezpieczeństwo naszego powiatu,
dzięki Panu Marszałkowi została też dostrzeżona na poziomie krajowym,
na poziomie parlamentarnym, na poziomie rządowym.
Jesteśmy gotowi i chętni do dalszych wspólnych działań,
a to dzisiejsze wydarzenie podkreśla, jak dużo można zrobić
dzięki też dobrej współpracy rządu i samorządu.
Jeżeli są jakieś pytania, to proszę tutaj z mikrofonu.
Na koniec jedno zdanie, komentarza do tych dwóch wystąpień,
za które dziękuję, bo one są wyrazem zaangażowania gospodarzy
ziemi płockiej, powiatu płockiego, mieszkańców, którzy też pomogli
w tym, żebyśmy mogli się szybko rozstawić.
Udostępnienie terenu, tutaj Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa,
ale działania właśnie starostwa powiatowego w Płocku pomiędzy wojskiem,
a też mieszkańcami, właścicielami terenów.
Bardzo za to dziękuję, bez tego byłoby to dużo trudniejsze,
ale też wyciągamy pewne wnioski z operacji, które przeprowadzaliśmy
w ostatnich dniach tutaj, na Mazowszu, na Lubelszczyźnie.
Będą potrzebne zmiany w ustawie o obronie ojczyzny,
żeby szybciej jeszcze móc rozmieszczać różnego rodzaju sprzęt i jednostki
i takie zmiany Ministerstwo Obrony Narodowej przygotuje.
To zapraszam do zadawania pytań w temacie konferencji dzisiejszej.
Dzień dobry, Piotr Dury z Polskiej Radio.
Z pytaniem o alertach RCBN pan premier wspominał.
Chciałem zapytać, jaki obszar one objęły i jak mamy śledzić te komunikaty,
bo tam została taka zawarta śledź komunikaty.
To gdzie w tym momencie w nocy możemy te komunikaty śledzić,
żeby więcej dowiedzieć się niż jest w tym SMS-ie?
W Polskim Radiu te komunikaty powinny być powtarzane za dowództwem operacyjnym.
To jest misja publiczna i liczę, że Telewizja Polska i Polskie Radio
z tej misji publicznej, gdzie monitoring, mam nadzieję u was dyżury też są tak jak u nas,
całodobowe dowództwo operacyjne.
Od kiedy ja jestem ministrem pierwszy raz w grudniu 2023 roku
wprowadza pełne informowanie o zdarzeniach, które mają miejsce,
o podrywaniu statków powietrznych, o obszarze, na którym operują.
Więc bardzo proszę śledzić komunikaty Dowództwa Operacyjnego,
Sztabu Generalnego Ministerstwa Obrony Narodowej
i te komunikaty w mediach, które mają obowiązek przekazywać informacje.
Polskie Radio i Telewizja Polska ustawowo są do tego zobowiązane,
więc liczę tutaj na dobrą współpracę i przekazywanie tych komunikatów.
Jakie to obszary? Najczęściej obszar dotyczy dwóch województw,
województwa podkarpackiego i województwa lubelskiego.
Jeżeli jest zagrożenie z powietrza, to oczywiście instytucje publiczne samorządowe,
które są odpowiedzialne za uruchamianie choćby syren alarmowych,
przekazywanie tych informacji dalej. Mają określone komendy wydawane
ze strony RCB i później te informacje są przekazywane do społeczeństwa.
Ale po ostatnich zdarzeniach na Lubelszczyźnie minister Kierwiński
we współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej, z Dowództwem Operacyjnym
podjął działania zmierzające do jeszcze szerszego informowania.
Stąd raz pierwszy te SMS-y i liczę, że ten standard będzie utrzymany
i będziemy o każdym zdarzeniu związanym z zagrożeniem już tuż przy naszej granicy
po prostu informować. Jest takie oczekiwanie, jest taka potrzeba.
Trzeba wychodzić naprzeciw tej możliwości technologicznej,
którą dzisiaj są SMS-y, ale też różnego rodzaju portale społecznościowe.
Więc bardzo proszę, obserwowanie konta na X na przykład Dowództwa Operacyjnego,
kto jeszcze tego nie robi, polecam serdecznie. Tam jest najwięcej informacji
w najszybszym możliwym czasie przekazywanych.
I poproszę kolejne pytanie, pani redaktor.
Dzień dobry, Katarzyna Rosicka, Polsat News. Panie premierze, mam dwa pytania.
Pierwsze pytanie, te wyrzutnie zostały tutaj przerzucone, przemieszczone kilka dni temu.
Czy jest tutaj jakaś korelacja z tym niedawnym incydentem z rosyjską rakietą
na Lubelszczyźnie, czy to był już przerzut, który był operacyjnie planowany od jakiegoś czasu?
Wszystkim nie mogę powiedzieć, ale jeżeli jest zdolność do przemieszczania się
naszych wojsk, zdolność do rozstawienia, to też ma swoje względy związane
z pewnymi planami, które podejmujemy i w Sztabie Generalnym,
i w Ministerstwie Obrony Narodowej. Nie ma działań przypadkowych.
To wszystko jest zaplanowane, przemyślane, lokalizacje, miejsca po to,
żeby jak najlepiej chronić tym, czym dosponujemy na dzień dzisiejszy,
przestrzeń powietrzną, używać wszystkiego, co możliwe.
Nic nie stoi w magazynach, wszystko jest używane, to co jest możliwe,
więc na pewno doświadczenia wojny na Ukrainie nam pokazują bardzo wiele,
ale też własne doświadczenia, które mamy z ostatnich ponad czterech lat,
dają odpowiedź na to pytanie. To są działania o charakterze nie tylko
odstraszania, ale i obrony, a wymiar ćwiczeń i zdolności do szybkiego
przemieszczania też jest ważny w podejmowaniu decyzji.
To jest plan, który wdrażamy nieustannie w życie.
I drugie pytanie, przepraszam. Wiem, że ministerstwo już wydało
oświadczenie w tym temacie, ale chciałabym zapytać o Pana opinię.
Oczywiście mówię o słowach wiceszefa Agencji Uzbrojenia,
generału Marciniakowi, który powiedział na naszej antenie,
że żadne miasto w Polsce nie jest chronione przed atakiem rakietowym.
To najlepiej pokazuje, gdzie jesteśmy dzisiaj.
Ja mówię o wielowarstwowej obronie powietrznej, która jest nabywana,
która jest wdrażana i te systemy są rozstawione tam, gdzie jest to skierowane
do ochrony kluczowych miejsc w Polsce, tak jak województwo podkarpackie,
województwo lubelskie, Warszawa, czy tutaj znajdują się w okolicach
infrastruktury krytycznej. Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień,
z miesiąca na miesiąc, jak dochodzi więcej sprzętu, to ten sprzęt
będzie wdrażany do użycia. Więc ta nasza ocena sytuacji,
która następuje i też podejmowane decyzje wynikają z zagrożeń,
które występują. Obrona powietrzna to nie tylko baterie Patriot,
to zintegrowany wielowarstwowy system obrony powietrznej.
Wisła, Narew, Pilica, Pilica Plus, San, siły powietrzne,
marynarka wojenna, siły lądowe różnego rodzaju, bo to też śmigłowce
sił lądowych uczestniczą np. w patrolowaniu, ale też w oddziaływaniu
na systemy dronowe, systemy antydronowe nabywane we wszystkich rodzajach wojsk,
półki przeciwlotnicze. Więc to jest system wielowarstwowy.
Polska jest chroniona. Polska jest chroniona i we własnych zasobach
i w zasobach sojuszniczych. Ostatnie dni też pokazują duży ruch
nad Polską, samolotów sojuszniczych trwają ćwiczenia, trwa pokaz możliwości
sojuszu do szybkiego reagowania. Przypomnę, że funkcjonuje operacja
Eastern Sentry, która ma na celu ochronę wschodniej flanki NATO.
Baltic Sentry, która ma na celu ochronę całego akwenu Morza Bałtyckiego.
Więc tutaj jest wiele składowych, wchodzących w skład bezpieczeństwa
państwa polskiego. Rozumiem generała Marciniaka. On jest pełnomocnikiem
moim do wdrażania tego systemu, że chciałby już mieć wszystko na stanie.
Ja też bym chciał mieć jeszcze więcej. Gdyby minister Macierewicz nie zerwał
rozmów na temat systemów Patriot na pewno byłoby o to dużo łatwiej.
Niestety on to zrobił. Popełnił błąd tak jak w sprawie Karkonoszy.
Nie kupił samolotów do tankowania w powietrzu. Nie zapisał nas do tego systemu.
Dlatego dobrze, że jest program SAFE, z którego już mam nadzieję
wszyscy się cieszą po ostatniej defiladzie i będziemy mogli wdrażać w życie
również systemy do tankowania w powietrzu, żeby samoloty mogły operować
dużo dłużej, bo to też jest część obrony powietrznej państwa polskiego.
Czyli stolica Warszawa w tym momencie jest chroniona.
Odebrałem kolejne meldunki w tej sprawie. Pytanie, czy moi poprzednicy,
którzy tak teraz wypowiadają się z otwartością, jak czasem informowali
o rozstawieniu różnych systemów, czy one już były w jakiejkolwiek gotowości.
Nie chcę już tego oceniać, nie chcę wracać do przeszłości,
ale tak, Warszawa ma swój system obrony przeciwlotniczej.
Poproszę kolejne pytanie, panie redaktorze.
Panie premierze, Stanisław Pyżarowski, w Polsce24, kłaniam się nisko.
Mówi pan o słuchaniu komunikatów na przykład w Polskim Radiu
podczas ostatniego incydentu z rakietą Polskie Radio.
Wtedy, kiedy były rozesłane alerty, RCB nadawało liwy Nawida Loka
z całym szacunkiem, ale muszę tutaj też pozytywy wspomnieć.
To znaczy pan rzecznik, pan Sejmej, w noc dronową w ubiegłym roku
odebrał ode mnie telefon po jednej nutce.
I to akurat super, bo udzielił mi rzeczywiście informacji.
Tak, wiem. Dziękuję ślicznie.
Natomiast, panie ministrze, chciałbym zapytać, panie premierze,
chciałbym zapytać o to, jak jest ten jeden centralny punkt.
No bo mamy tak, sztab generalny, dowództwo operacyjne, rzecznika MON-u.
Jak jest ten centralny punkt, gdzie my dziennikarze mieliśmy problem,
żeby znaleźć to jedno źródło informacji.
Tym bardziej, myślę, że taki zwykły, niezwykły Polak miałby problem,
żeby wiedzieć, gdzie szukać tej informacji.
No bo radio i telewizja, z całym szacunkiem, ale nie nadawały na bieżąco.
Nie były w temacie.
I drugie pytanie, chciałbym krótko zapytać, co sprzęt, który pojawił się
na defiladzie w Warszawie, miał wspólnego z Sejw poza nazwą tej defilady?
Dziękuję.
Nie spodziewałem się ze strony Telewizji w Polsce 24 takiej krytyki
moich poprzedników, rządów PiSu.
Wiecie, co nam zostawili państwo w obronie cywilnej, w ochronie ludności?
Nic.
Zlikwidowano ustawę o obronie cywilnej i ochronie ludności.
Propozycje likwidacji Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Brak pieniędzy na budowę obrony cywilnej.
Gdyby nie moja decyzja i przesunięcie środków z Ministerstwa Obrony Narodowej
na rzecz budowy obrony cywilnej,
do dzisiaj byśmy nie mieli żadnej obrony cywilnej,
bo zastaliśmy zupełne zero w tym względzie po przejęciu władzy od naszych poprzedników.
Nie było żadnego dystrybucji komunikatów na temat zagrożeń,
na temat incydentów, na temat zdarzeń.
Nie wspomnę już, a może wspomnę, o rakiecie pod Bydgoszczą,
bo mój szanowny poprzednik tak bardzo z łatwością dzisiaj chce o wszystkim informować, rozmawiać,
jak wygłaszał oświadczenie bez możliwości zadawania pytań.
Kilkaset dni po tym, jak spadła mu rakieta pod Bydgoszczą,
o której nikt nie informował, a Polskie Radio przez te trzy czy cztery miesiące
nadawało od świtu do nocy różne inne piosenki,
nie tylko tą przez pana wymienioną i nie informowało o żadnej rakiecie.
To był chyba duży problem.
Później jeszcze chciał zrzucić winę na wojskowych, a nie brać odpowiedzialności na siebie.
Ja biorę 100% odpowiedzialności na siebie, dlatego wprowadzamy zmiany.
Czy one były od początku we wszystkich możliwych zakresach? Pewnie nie.
Bo każde doświadczenie buduje większą odporność również społeczną i też wprowadzane zmiany.
Stąd te alerty RCB, które są, stąd pełny dyżur rzecznika Janusza Sejmeja,
któremu też bardzo dziękuję, bo stara się ze wszystkich sił w najtrudniejszym dzisiaj czasie
na pierwszej linii frontu udzielać wam wszystkich informacji.
Nie zawsze jest to możliwe od razu.
Dlatego usprawnienie systemu działania RCB, przekazywanie komunikatów o każdym możliwym zagrożeniu,
wysyłanie jeszcze większej liczby smsów, docieranie z informacją i też prośba do każdej stacji.
Ja zwracałem się z wnioskiem do stacji, które są do tego zobowiązane, czyli publiczne,
na które idą publiczne pieniądze.
Ale też bardzo proszę was, ze stacji i z portalu internetowego w Polsce24,
o to, żebyście, jak jest taki dzień, ja rozumiem politykę, znam waszą ocenę
i sympatię do naszego rządu.
Ona się pewnie nie zmieni.
Ale na te momenty trudne, które pewnie będą zawsze nam towarzyszyć jeszcze w najbliższych miesiącach,
takie wspólne działanie jest po prostu potrzebne.
Posługujmy się tym, co mówi Dowództwo Operacyjne, tym, co mówi Sztab,
co mówi Ministerstwo Obrony Narodowej.
Wiem, że chcecie informacji bardzo dużo, w bardzo krótkim czasie.
Nie zawsze jest to możliwe.
Bo najpierw trzeba podejmować decyzje, wprowadzać je w życie w wojsku,
a później o nich komunikować.
Będziemy usprawniać jeszcze bardziej system komunikacji.
Dziękuję za wszystkie uwagi, które w tym zakresie są przekazywane.
Co miało wspólnego z SEJF? Bardzo dużo.
Po pierwsze, miałem okazję też rozszyfrować ten skrót,
bo dla niektórych ta angielska nazwa budziła jakieś przerażenie, nawet zgrozę.
Te pytania padały, latały publicznie, więc to rozszyfrowanie dotyczące
sojuszy, armii, fabryk i Europy jest chyba najlepszym wytłumaczeniem,
czym jest SEJF.
A co było ważne, żeby pokazać?
Ile sprzętu, który jechał, w przyszłości zostanie również dostarczony.
Dokładnie tego, który jechał.
Bo borsuki jechały, które będą kupione około chyba 140 z programu SEJF.
Baobab będzie kupiony z programu SEJF.
Wszystkie wozy towarzyszące do programów kupionych przez moich poprzedników,
z koreańskiego SEJFu, z amerykańskiego SEJFu, będą kupione,
czy już są kupione z programu SEJF.
Więc warto się pochwalić tym, że Polska zainwestowała w polskiej produkcji.
I to nie jest żadna stal tylko i wyłącznie.
Tak jak pan prezydent próbował to przedstawić, że to jest jakaś stal.
To jest ciężka praca ludzi w polskich zakładach zbrojeniowych.
Więc to też był moment, żeby pokazać, że ten sprzęt, który jechał na defiladzie,
w dużej części jest wytwarzany w polskich zakładach zbrojeniowych,
których kupujemy jeszcze więcej z programu SEJF.
Nie ma co się obrażać na programy nawet, które komuś się nie podobają,
jeżeli one służą bezpieczeństwu Polski, a SEJF służy bezpieczeństwu Polski.
I przedostatnie pytanie, pan redaktor Gwardyński.
Dzień dobry, Michał Gwardyński, Republika.
Panie premierze, Czerwieńsk, Leszno, Koszalin, miejscowości,
które znajdują się w pasie zachodnim, tam znajduje się system do ochrony polskiego nieba.
W związku z tym pytanie, czy planowana jest dyslokacja tego sprzętu,
który tam się znajduje, ze względu chociażby na odległość od wschodniej granicy,
ze względu na również powagę ochrony infrastruktury krytycznej,
tutaj chociażby na załączonym obrazku, no bo jednak z całym szacunkiem,
ale chyba petrochemia pełni ważniejszą rolę z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego
i całego nawet chociażby zarządzania kryzysowego niż lotnisko Babimost.
W związku z tym pytanie, czy Ministerstwo Obrony Narodowej ma w planach
po prostu dyslokację tego sprzętu, tych żołnierzy, którzy są w pasie zachodnim,
którzy są również przeznaczeni, dysponowani do ochrony polskiego nieba.
Dziękuję.
Panie Marszałku, Szanowni Państwo, nie spodziewałem się, że dzisiaj
z raczej stacji telewizyjnych, które nie są zwolennikami naszego rządu,
usłyszę tyle dobrych słów, bo właśnie jesteśmy pod Płockiem,
gdzie stoją systemy Patriot do ochrony infrastruktury krytycznej,
których wcześniej tutaj nie było.
Decyzja o tym, gdzie są rozmieszczone systemy, oczywiście podejmujemy w konsultacji
i główną rolą ma wojsko. Ono ma swoją ocenę związaną z zagrożeniami.
Ochrona portów lotniczych, nawet tych oddalonych od granicy z Federacją Rosyjską,
bo przecież Krzesiny nie są blisko granicy z Federacją Rosyjską,
Łask nie jest blisko granicy z Federacją Rosyjską,
czy Powit jest bardzo ważna, jest wręcz kluczowa.
Nie mielibyśmy F-ów 35 w Łasku, gdybyśmy nie mieli tam całego systemu ochrony
w Powidzu, w Krzesinach, na innych lotniskach.
Zresztą doświadczenia naszych zachodnich sojuszników, lotnisko w Kopenhadze,
lotnisko w Kolonii, w różnych miejscach oddalone od granicy z Federacją Rosyjską,
może być również zagrożone. Wszystko jest możliwe.
To wszystko zależy od decyzji Sztabu Generalnego, od oceny zagrożeń
i od wykorzystania tego sprzętu, możliwości tego sprzętu,
który, jak widać, w krótkim czasie potrafimy zainstalować w różnych miejscach.
Więc pełna gotowość, wszystko ma służyć, żeby bronić każdego centymetra Rzeczpospolitej.
I przedostatnie pytanie tym razem.
Dzień dobry, Agnieszka Maruszak, Polskie Radio RDC.
Chciałam zapytać o Mazowsze. System obrony przeciwrakietowej ma Warszawa,
teraz ma Płock. Czy są jeszcze takie strategiczne miejsca na Mazowszu,
które wkrótce doczekają się takiego systemu?
Zasięg tych systemów to nie jest tylko jedna miejscowość.
To jest tak, jak ustawione systemy na Lubelszczyźnie czy na Podkarpaciu.
Nie chronią tylko jednego miejsca. One służą do ochrony określonego obszaru strategicznego
związanego z potencjalnymi zagrożeniami lub z obiektami, tak jak tutaj obiekty infrastruktury krytycznej.
Więc Mazowsze w różnych miejscach ma rozstawione te systemy
i będziemy tutaj kontynuować tę misję ochrony całego, nie tylko województwa mazowieckiego,
ale wszystkich terenów, które są kluczowe, wskazane i mają ten potencjał
związany z odstraszaniem, obroną i gwarancją budowy parasola ochronnego na jak najwyższym stopniu.
I ostatnie pytanie, zapraszam.
Dzień dobry, Czerwieńska Julia z TVP3 w Bydgoszcz.
Stowarzyszenie Pana Morawieckiego zaprezentowało projekt zawierający m.in. referendum w sprawie Schengen.
Jak pan premier się do tego odniesie?
Tu nie trzeba żadnego referendum, bo Polska ma Schengen Plus, można powiedzieć.
Wypowiedzenie prawa do azylu, które zrobił rząd polski jako pierwszy.
Najbezpieczniejsza granica wschodnia, przez którą nie przyszedł żaden nielegalny migrant od początku tego roku.
Najbardziej szczelna granica wschodnia w Unii Europejskiej.
To Schengen Plus wdrożmy w innych państwach i nie trzeba żadnego referendum.
Rozumiem, że to jest polityczna inicjatywa, ale fakty i dowody są takie,
że Polska jest dzisiaj bezpieczna od nielegalnej migracji. Najbardziej w swojej historii.
Dziękujemy, na tym kończymy dzisiejszą konferencję.