Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS: Rząd nie panuje nad kryzysem i porzuca Polaków

PiS: Rząd nie panuje nad kryzysem i porzuca Polaków

Przedstawiciel PiS ostro ocenia działania rządu Donalda Tuska po tragicznym wypadku autokarowym na Węgrzech. Wskazuje na brak kontaktu rodzin poszkodowanych z konsulatem oraz niewystarczające wsparcie polskich obywateli.

Wsparcie dla rodzin


Wypowiedź dotyczy relacji rodzin osób, które zginęły lub zostały poszkodowane w katastrofie. Według przedstawionych informacji rodziny miały mieć problemy z kontaktem z konsulem, uzyskaniem tłumaczenia oraz otrzymaniem informacji o procedurze sprowadzenia zwłok do Polski.

Krytyka MSZ


PiS zarzuca rządowi brak skutecznego zarządzania kryzysem i wskazuje, że pomoc konsularną można było wzmocnić personelem z centrali MSZ lub pobliskich placówek. Krytyka obejmuje także aktywność ministra spraw zagranicznych w mediach społecznościowych.

Spór o pomoc powodzianom


W drugiej części wypowiedzi pojawia się zarzut dotyczący rozdysponowania środków przeznaczonych na pomoc po powodzi. Przedstawiciel PiS kwestionuje twierdzenia, że sytuacja jest dziś lepsza, i odnosi się do doniesień o pieniądzach przyznawanych osobom związanym z Koalicją Obywatelską.

PiS (konferencje prasowe) — migawka z wystąpienia: PiS: Rząd nie panuje nad kryzysem i porzuca Polaków (19.08.2026)

Przypomnienie sytuacji z Dubaju


PiS przywołuje także wcześniejsze problemy Polaków z kontaktem z konsulatami podczas kryzysu w Dubaju. Wypowiedź kończy się apelem o zapewnienie realnej pomocy obywatelom, a nie tylko obecność przedstawicieli rządu na konferencjach prasowych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Chciałabym dopytać o ten chaos informacyjny, jeśli chodzi właśnie o ten wypadek autokarowy z kurczewami. Wydaje mi się, że rząd nad tym nie panuje. I też o wytopienia w Kuchołazach. Marcin Kierwiński mówi, że nie są na 100% przygotowani, ale jest lepiej niż dwa lata temu. Z kolei też rzecznik rządu mówił, że rząd nie może się przygotować na wszystkie sytuacje tutaj, Szanowni Państwo, jeśli chodzi o ten tragiczny wypadek, o katastrofę, do której doszło w nocy z soboty na niedzielę na Węgrzech, no to tutaj doniesienia medialne i relacje rodzin osób, które zginęły lub zostały poszkodowane w tym wypadku, są dramatyczne, są miażdżące dla rządu Donalda Tuska. Proszę zauważyć, my jako opozycja daliśmy rządzącym kredyt zaufania, staraliśmy się czekać na informacje, słuchając również tych zapewnień, że wszystko jest pod kontrolą. Okazuje się, że nic nie jest pod kontrolą, poza tym, że rzecznik rządu maluje trawę na zielono i opowiada Polakom, jak to znakomicie działają, tylko tam na miejscu rzeczywistość temu w stu procentach przeczy. Rodziny mówią, że nie mają kontaktu z konsulem, konsul ich unika, nie mają żadnego wsparcia, nie mają nawet wsparcia jeśli chodzi o tłumaczenie z języka węgierskiego, nie mają informacji o tym, w jaki sposób przeprowadzić procedurę sprowadzenia zwłok do Polski. To jest kompletna kapitulacja państwa polskiego, to jest absolutny skandal. Szanowni Państwo, my nie mamy do czynienia z sytuacją, która dzieje się gdzieś na drugim końcu świata. My mamy do czynienia po prostu z potrzebą wsparcia polskich obywateli, których dotknęła tragedia tuż za naszą miedzą w kraju, do którego można dotrzeć w ciągu kilku godzin z Polski. Nie ma żadnego problemu, żeby wzmocnić służby konsularne, czy to z centrali, z MSZ-u, czy to z sąsiadujących placówek, chociażby z pobliskiej Bratysławy. To, że rząd tego nie robi, jest dowodem na to, że nie panują nad sytuacją, nie potrafią zarządzać kryzysem, no i również zupełnie nie interesują się losem Polaków. Ale symptomatyczny jest tutaj fakt, że Minister Spraw Zagranicznych czym się zajmuje? Nie zajmuje się tym, za co Polacy mu płacą, tylko publikuje w mediach społecznościowych nagrania, jak po knajpach dyskutuje i obgaduje prezydenta Karola Nawrockiego z jakimiś mniej lub bardziej przypadkowymi ludźmi. To niech w końcu przyzna, że się nie nadaje do tej funkcji. Niech zacznie karierę komentatora, czy publicysty i przestanie Polaków swoimi wątpliwymi wykwitami raczyć i niech pozwoli komuś, kto się zna na byciu szefem resortu Spraw Zagranicznych przejąć tę rolę. W sprawie powodzi oddam głos moim kolegom. Mam tylko jedną obawę, pani redaktor cytowała wypowiedzi przedstawicieli partii rządzącej, że w sprawie powodzi jest lepiej niż dwa lata temu. Ja tylko mam nadzieję, że to nie są wypowiedzi osób, które już czekają na szansę rozkradzenia pomocy dla powodzian i zacierają ręce mówiąc, że jest lepiej niż dwa lata temu. Donald Tusk obiecywał, że po powodzi sytuacja zmieni się na dużo, dużo lepszą. Sam rząd mówi, że wydano 8 miliardów zł na różnego rodzaju pomocy powodzianom, czy też na miejscu, na infrastrukturę, na zasiłki itd. A tymczasem słyszymy i widzimy, że te pieniądze tak naprawdę zostały rozkradzione przez działaczy Koalicji Obywatelskiej. Wychodzi pani prezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i mówi, w zasadzie to ja wzięłam i mi się należało i nic wam do tego. Tak dzisiaj działa Koalicja Obywatelska. Pieniądze, które realnie powinny pomóc ludziom w tych dramatycznych sytuacjach, często życiowych sytuacjach trafiły po prostu na konta działaczy Koalicji Obywatelskiej. Z jednej wsi, nawet nie znajomych Króliczka, tylko z jednej wsi, konkretnej wsi, trzech znajomych dostaje pieniądze na pomoc powodzianą. Tak naprawdę w regionie, w którym tej powodzi nie było. Ja mogę tylko, szanowna pani redaktor, nawiązać do tego pierwszego pytania. Mi się tutaj przypomina sytuacja z Dubaju. Absolutnie ta sama sytuacja, gdzie Polki i Polacy zostali uwięzieni na lotnisku w wyniku wybuchu wojny. My jako Prawo i Sprawiedliwość, jako opozycja, państwo dziennikarze, nawoływaliśmy do tego, żeby rząd w ogóle coś zrobił. I dopiero wiele, wiele dni musiało upłynąć, żeby jakakolwiek decyzja była. I przypomnę wtedy niedziałające telefony w konsulatach. Polki i Polacy, którzy mówili, że nie mogą się dodzwonić, że jest tam tylko kilka osób, które odbiera telefony, a w tym samym czasie mamy bodajże siedmiu, nie wiem czy ta liczba jeszcze się nie zwiększyła, wiceministrów spraw zagranicznych. No to jest jakiś kuriozum, że w momencie kryzysu wszyscy lecą, pakują się do samolotu, wszyscy chcą się wyświetlić na konferencjach prasowych i pokazać się, jak oni tutaj zapobiegają, czy już po katastrofie chcą pomagać, ale tej realnej pomocy jednak ci ludzie na miejscu nie mają, co pokazuje również pani telewizja, inne stacje telewizyjne, że po prostu ci Polacy, którzy przyjechali tam do swoich bliskich poszkodowanych, bądź też już odebrać, niestety, z przykrością to mówię, ciała osób, nie mogą się dodzwonić do konsulatu, albo ten konsul po prostu ich zbywa. To jest absolutny skandal.