PiS domaga się dymisji ministra Stefana Krajewskiego
PiS domaga się dymisji ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego po zarzutach dotyczących telefonu do starosty Edyty Marchalskiej-Groszfeld. Andrzej Śliwka i pozostali uczestnicy wystąpienia wskazują, że sprawa została opisana w protokole zarządu powiatu zambrowskiego i ma związek z polubieniem krytycznego wpisu w mediach społecznościowych.
Andrzej Śliwka ocenia, że Stefan Krajewski miał grozić staroście oraz jej rodzinie, a zachowanie ministra określa jako niedopuszczalne. PiS podkreśla, że politycy i osoby publiczne muszą być gotowi na krytykę, a reakcją na poglądy nie powinny być naciski ani groźby.
W wystąpieniu padł apel, aby minister rolnictwa koncentrował się na realnej pomocy polskim rolnikom, szczególnie w czasie żniw, zamiast monitorować aktywność samorządowców w mediach społecznościowych. Poruszono również sprawę pracownika ODR, który miał zostać zwolniony po krytyce polityki resortu dotyczącej umowy Mercosur; według wypowiedzi sąd uznał działania za bezprawne.
PiS skrytykowało także zachowanie marszałka Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy oraz sposób komunikacji ministra Adama Szłapki po tragicznym finale pielgrzymki. W wystąpieniu podkreślono znaczenie wolności prasy, jawności życia publicznego i szybkiej reakcji państwa na sytuacje kryzysowe.

Drugim ważnym tematem była sytuacja na prawicy i działalność środowiska skupionego wokół Mateusza Morawieckiego. PiS apeluje o zjednoczenie prawicy, przedstawianie konkretnych propozycji programowych oraz skupienie działań na odsunięciu rządu Donalda Tuska od władzy.
Zarzuty wobec ministra rolnictwa
Andrzej Śliwka ocenia, że Stefan Krajewski miał grozić staroście oraz jej rodzinie, a zachowanie ministra określa jako niedopuszczalne. PiS podkreśla, że politycy i osoby publiczne muszą być gotowi na krytykę, a reakcją na poglądy nie powinny być naciski ani groźby.
Rolnicy i sprawy wsi
W wystąpieniu padł apel, aby minister rolnictwa koncentrował się na realnej pomocy polskim rolnikom, szczególnie w czasie żniw, zamiast monitorować aktywność samorządowców w mediach społecznościowych. Poruszono również sprawę pracownika ODR, który miał zostać zwolniony po krytyce polityki resortu dotyczącej umowy Mercosur; według wypowiedzi sąd uznał działania za bezprawne.
Wolność mediów i standardy władzy
PiS skrytykowało także zachowanie marszałka Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy oraz sposób komunikacji ministra Adama Szłapki po tragicznym finale pielgrzymki. W wystąpieniu podkreślono znaczenie wolności prasy, jawności życia publicznego i szybkiej reakcji państwa na sytuacje kryzysowe.

Apel o jedność prawicy
Drugim ważnym tematem była sytuacja na prawicy i działalność środowiska skupionego wokół Mateusza Morawieckiego. PiS apeluje o zjednoczenie prawicy, przedstawianie konkretnych propozycji programowych oraz skupienie działań na odsunięciu rządu Donalda Tuska od władzy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tadeusz Woźniak krytykuje opóźnienia ustawy o urlopach macierzyńskich
Piotr Król: Rotmistrzowi po wsze czasy chwała!
Jarosław Krajewski: Dowództwo dronowe, a brak dronów w armii
PiS: czerwony dywan dla działaczy KO w warszawskim SOR-ze
PiS w Łomży: szansa na rozwój i krytyka koalicji 13 grudnia
Jarosław Kaczyński: Alarm w sprawie zakupów dla armii
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Adam Szłapka
Konferencja prasowa Rzecznika Rządu Adama Szłapki
Piotr Wawrzyk
Piotr Wawrzyk ocenia zupę kapuścianą i marchwiaka w Gibach
Donald Tusk
Wypowiedź Premiera Donalda Tuska przed posiedzeniem Rady Ministrów
Andrzej Śliwka
Andrzej Śliwka ostro o wolności mediów i rządzących
Adam Szłapka
Adam Szłapka o Romanowskim: informacje od służb
VideoParlament
Wojciech Zajączkowski o powrocie rannych po wypadku na Węgrzech
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Transkrypcja
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajmuje się zgoła czym innym?
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi pan Stefan Krajewski zajmuje się
szczuciem kobiet, szczuciem samorządowców, szczuciem
pani starosty powiatu z Ambrowskiego, Edyty Marchalskiej-Groszfeld, która
uwaga, polajkowała wpis, który był krytyczny
wobec pana ministra Stefana Krajewskiego.
I wydawać by się mogło, że my idąc do życia publicznego,
ja, pan mecenas i poseł Andrzej Śliwka,
pan Stefan Krajewski oraz inni ludzie, ale również wy państwo, dziennikarze,
powinniśmy się liczyć z tym, że będziemy poddani ocenie,
że będziemy poddawani różnego rodzaju krytyce, że możemy
spotkać się z różnego rodzaju opiniami i powinniśmy te opinie
ustać, bo ludzie są różni,
opinie są różne i każdy ma prawo nas krytykować.
Tymczasem minister rolnictwa i rozwoju wsi pan Stefan Krajewski
podjął decyzję o tym, że w trakcie posiedzenia zarządu powiatu z Ambrowskiego
wykona telefon do pani starosty Edyty Marchalskiej-Groszfeld
i zacznie jej grozić. To wszystko znalazło się w protokole posiedzenia
zarządu powiatu z Ambrowskiego w dokumencie jawnym, który jest już
bądź będzie opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej
powiatu z Ambrowskiego, grożąc bezpośrednio pani staroście,
grożąc bezpośrednio jej rodzinie w niewybrednych słowach.
Nie będę państwu tutaj cytował tych słów, które padły ze z ust
pana ministra Stefana Krajewskiego, bo one nie nadają się do
cytowania. Natomiast szanowni państwo, no dzisiaj rządzący
mówili przed wyborami o tym, że należy się szacunek kobietom,
że kobiety nie powinny być wystawiane na jakąkolwiek krytykę
ze strony rządzących. Tymczasem co robi pan minister Stefan Krajewski?
Pan minister Stefan Krajewski hejtuje, po prostu jest damskim
bokserem w naszej opinii, który wziął telefon i tylko dlatego,
że nie spodobał się jakiś film czy jakiś post, nawet nie
komentarz pani starosty, tylko zwykły lajk, zwykły kciuk w górę
na jednym z portali społecznościowych spowodował ogromną falę
hejtu, która dotknęła Bogu Ducha winnego samorządowca, Bogu
Ducha winną kobietę, która polajkowała jeden wpis. Dzisiaj rolnicy
nie oczekują od ministra Stefana Krajewskiego, że będzie on
siedział na wspólnej trzydzieści z telefonem i scrollował
telefon, sprawdzał, co jaki samorządowiec polubił, co kto kliknął
albo kto gdzie zostawił jaki komentarz, tylko będzie zajmował
się rzetelną, realną pracą, która ma za zadanie pomóc rolnikom
w tym trudnym okresie, w okresie żniw. Dzisiaj oczekujemy
od pana ministra Stefana Krajewskiego nawet już nie przeprosin,
tylko bezpośrednio dymicji po tym hańbiącym ataku, który
spotkał panią Edytę Marchewską-Groszfeld, która na pewno jeszcze
zajmie stanowisko w tej sprawie, bo po prostu jest zdruzgotana
tym, co ją spotkało. Nie była ona jedynym świadkiem tego
zdarzenia. To wszystko, tak jak powiedziałem, jest w protokole
i zapisane w dokumentach urzędowych. Świadkami tego zachowania
pana ministra Stefana Krajewskiego niewybrednego, bardzo
wulgarnego byli pozostali członkowie zarządu powiatu z Ambrowskiego.
Szanowni państwo, najwidoczniej kawa z żołędzi zaszkodziła
panu ministrowi Stefanowi Krajewskiemu, ponieważ to, co
on zrobił, jak się zachował względem kobiety, samorządowca,
względem człowieka jest po prostu niedopuszczalne. Minister,
konstytucyjny minister dzwoni, żeby zrugać samorządowca
tylko i wyłącznie dlatego, że polajkował wpis niezwiązany
z, szanowni państwo, z bieżącą aktywnością, działalnością
tego samorządowca, tylko po prostu, szanowni państwo, dotyczyło
to pewnego aspektu politycznego. To nie pierwszy taki
przypadek, nie pierwszy taki przypadek, kiedy w tym resorcie,
w tym gmachu ten człowiek, który stoi na czele tego resortu,
minister Stefan Krajewski ściga politycznie ludzi, którzy
pracują w instytucjach podległych, ale nie tylko, za wpisy,
za polajkowania. Doskonale znam historię, w której z ODR-u
został zwolniony pracownik tylko i wyłącznie dlatego, że
krytykował politykę pana ministra Krajewskiego, uległą
politykę wobec Unii Europejskiej w zakresie podpisania
umowy z państwami Mercosur. Ta historia z panią starostą
jest o tyle bulwersująca, że pan minister Krajewski bez żadnej
żenady, bez żadnych skrupułów wykonał telefon, którym
groził osobie pełniącą ważną funkcję, mówiąc o tym, że
spotka to się z konsekwencjami dla jej rodziny. My wiemy,
że ta władza nie cofnie się przed niczym. My wiemy, że ta
władza strzela do rolników. My wiemy, że ta władza jest w
stanie zamknąć się na trzy spusty i w swoich limuzynach i
być oderwana od rzeczywistości. Ale to, co miało miejsce
na Podlasiu, tak naprawdę, szanowni państwo, powinno
dzisiaj skończyć karierę polityczną tego politycznego,
damskiego boksera. Stefan Krajewski, jak był politykiem
opozycji, mówił o standardach. Mówił o tym, jak ważne jest
przestrzeganie przepisów. Mówił o tym, że do polityki
się idzie po to, żeby realizować dobro wspólne. Dzisiaj
Stefan Krajewski jest przykładem polityka, który poszedł
tylko i wyłącznie do polityki, żeby załatwiać swoje brudne
interesiki, żeby załatwiać i robić sobie dobrze i swojej
formacji politycznej i swoim ludziom. Tak naprawdę wszyscy
myśleliśmy, że po zmianach w tym resorcie, po odejściu
z totalnie skompromitowanego Kołodziejczaka, poziom w
resorcie rolnictwa i rozwoju wsi, no troszeczkę się podniesie.
Ale nominacja Stefana Krajewskiego, polityka, który jest
skupiony na czubku własnego nosa, jest skupiony tylko i wyłącznie
na tym, żeby, tak jak to mają PSL-owcy w zwyczaju, zadbać o
siebie, a nie o polskiego rolnika. Jest czymś, co tak naprawdę,
szanowni państwo, dzisiaj powinno zostać szybko rozwiązane,
szybko przycięte jedną decyzją. Dymisją. Dymisją ministra
Krajewskiego, bo to jest wstrząsające, że tacy ludzie odpowiadają
za sprawy polskiej wsi. Jak rozmawiamy z polskimi rolnikami
na Warmii Mazurach, Podlasiu, oni jednoznacznie mówią, minister
Krajewski jest oderwany od rzeczywistości. Jest oderwany
od rzeczywistości. Zajmuje się tylko rozdawaniem stołków.
Zajmuje się tylko i wyłącznie niszczeniem swoich przeciwników
politycznych, a nie sprawami, które są ważne dla polskiego
rolnika. W czasie żniw minister rolnictwa powinien być z
rolnikami, wspierać ich i robić wszystko, co w mocy, żeby
za swoją produkcję, za swoją działalność polscy rolnicy
otrzymywali godne wynagrodzenie. Dzisiaj pan minister Krajewski
w tym samym, w tym okresie, zamiast tym się zajmować, zajmuje
się politycznymi połajankami i straszeniem kobiet. Wszyscy
pamiętamy, jak polityczni politycy obecnej koalicji
rządzącej, i ci z PSL-u, i ci z koalicji obywatelskiej, mówili
o piekle kobiet. Wszyscy o tym pamiętamy. To dzisiaj pan
minister Krajewski zgotował takie piekło kobietom. Zgotował
takie piekło pani staroście. Tak naprawdę dzisiaj ta nasza
konferencja prasowa to jest jasny postulat o dymisję ministra
Krajewskiego, politycznego, politycznego damskiego boksera,
bo ludzie, którzy stosują takie gangsterskie metody, jakie
stosuje Krajewski wobec Polek i Polaków, nigdy nie powinni
pełnić tak ważnych funkcji państwowych. Jesteśmy do państwa
dyspozycji. Szanowni państwo, można sobie jeszcze zadać
pytanie, cóż to za demokracja i co to za uśmiechnięta Polska,
jeśli za jeden lajk, za jeden komentarz, za upublicznienie
swojej działalności w mediach społecznościowych spotyka
nas telefon od ministra rolnictwa. To nie ma nic wspólnego
z demokracją, to nie ma nic wspólnego z uśmiechniętą Polską.
Szanowni państwo, to jest czysta Białoruś.
Jesteśmy do państwa dyspozycji.
Dzień dobry, Dominika Kowalska w Polsce24. Ja mam pytanie w
tematyce bieżącej. Po pierwsze, nasza akcja składamy zawiadomienie
w sprawie tłumienia krytyki prasowej w związku z zachowaniem
marszałka Czarzastego wobec dziennikarzy. Tutaj proszę
o komentarz i kolejna kwestia, no tragiczny koniec pielgrzymki,
tragiczny bilans. Tutaj świadkowie mówią o chaosie i braku
informacji, a rzecznik Szłapka uspokaja, że wszyscy zostali
objęci opieką i tutaj też proszę o pan komentarz. To przede
wszystkim w pierwszej kolejności, przede wszystkim
jesteśmy z rodzinami ofiar i osobami, które ucierpiały,
które są hospitalizowane. Modlimy się, trzymamy kciuki za
to, że osoby, które potrzebują jeszcze wsparcia, te wsparcie
otrzymają szybko, dojdą do zdrowia i te wydarzenia, które
miały miejsce z soboty na niedzielę, są wstrząsające i w moim
przekonaniu państwo polskie tutaj powinno działać błyskawicznie
i w każdym aspekcie
dawać pomoc nawet nie na 100%, na 110%. Jeżeli są jakieś
wątpliwości co do jakości tych świadczonych usług, tego
wsparcia ze strony rządzących, to to powinno być błyskawicznie
naprawiane. Pan minister Szłapka, może nie jest to najlepsza
okazja do oceniania jego działalności i tego, w jaki sposób
on prowadzi komunikację, bo państwo wiecie, że my jesteśmy
bardzo krytyczni co do pana rzecznika Szłapki przede wszystkim,
że bardzo oszczędnie gospodaruje prawdą na konferencjach
prasowych, ale jeżeli coś wymaga tam poprawy, to powinno
zostać to błyskawicznie skorygowane. A co do Czarzastego?
Nie dziwmy się tak naprawdę, szanowni państwo, że pan marszałek
Czarzasty tłumi krytykę prasową, nie chce rozmawiać z dziennikarzami
w Polsce 24, Telewizji Republika. Nie dziwmy się, naprawdę
nie dziwmy się, no bo marszałek Czarzasty, jak sam on powiedział
o sobie, to jest cytat, jest starym komuchem wychodzącym
z krypty, w związku z powyższym stosuje te standardy, które
są mu doskonale znane, te w których można powiedzieć dorastał.
Więc jeżeli marszałek Czarzasty decyzją i głosami Polski
2050, PSL-u, Koalicji Obywatelskiej jest wybrany na drugą
osobę w państwie, to on te standardy wprowadza. Zresztą
Czarzasty jasno mówił, że nie jest marszałkiem sejmu.
On jest marszałkiem koalicji 13 grudnia.
On to w swoim pierwszym wystąpieniu powiedział, że on nie
będzie marszałkiem sejmu.
On będzie marszałkiem tej koalicji i pani dziwi się, że
niezależni dziennikarze, którzy zadają mu pytania, pytają
o jego również aktywność, o jego przecież zaangażowanie,
o jego kontakty z ludźmi powiązanymi z Kremlem i biznesy
jego, no to oczywiście, że on będzie nie odpowiadał na pytania.
On będzie używał jakichś wytrychów.
Tak naprawdę dzisiaj w tym systemie Donalda Tuska żyjemy
w takiej naprawdę dziwnej rzeczywistości, że dziennikarze,
którzy przychodzą do pracy i chcą zadawać pytania konkretne
marszałkowi sejmu, on ucieka od tych odpowiedzi.
A z drugiej strony mamy ministra rolnictwa, damskiego, politycznego,
damskiego boksera, który stosuje jakieś gangsterskie metody,
strasząc rodzinę niezależnych samorządowców.
No my żyjemy w państwie, które w swoich standardach zaczyna
przypominać wschodnie reżimy i to jest bardzo niebezpieczne.
My z pewnością, szanowni państwo, będziemy popierali każdy
jeden z działania dziennikarzy, które będą zwiększały możliwość
i pewne spektrum związane z działaniem w ramach właśnie wolności.
My jesteśmy za wolnością.
Zresztą proszę zwrócić uwagę, że zasadnicza różnica między
rządami Prawa i Sprawiedliwości, a rządami obecnej koalicji
13 grudnia jest to, szanowni państwo, że za czasów rządów
Prawa i Sprawiedliwości wszystkie media patrzyły na ręce
Prawa i Sprawiedliwości.
Dzisiaj, jeżeli państwo włączycie sobie reżimowe media, takie
jak TVP w likwidacji, no to są po prostu plany na rzecz koalicji
rządzącej. O niektórych rzeczach się na przykład nie dowiemy.
Na przykład nie dowiemy się, szanowni państwo, że pan minister
Krajewski, wykorzystując swoje stanowisko, groził samorządowcom,
groził pani staroście, mówił o zniszczeniu jej rodziny tylko
i wyłącznie dlatego, że pani starosta dała lajka pod wpisem
krytycznym wobec pana ministra Krajewskiego. I już nie
wspominając o historiach, które naprawdę z mojego terenu
się działy, z Nowego Miasta Lubawskiego, pracownik, który
był zaangażowany, rolnik, który walczył, szanowni państwo,
z tą umową z państwem Merkosur, jako pracownik ODR-u krytykował
działania resortu rolnictwa, został dyscyplinarnie zwolniony,
ale na szczęście sąd jasno stwierdził, że działania Krajewskiego
i jego ludzi podległych, i jemu ludzi podległych były działaniami
bezprawnej.
Prawo i Sprawiedliwość wygrywało wtedy, kiedy było zjednoczone.
W 2025 roku pomimo tego hejtu, między innymi hejtu, który
wylewał się z TVP w likwidacji, zwyciężył pan prezydent
Karol Nawrocki właśnie dzięki temu, że prawica była zjednoczona.
Ja mówiłem to wielokrotnie, ale to powtórzę jeszcze raz, pani redaktor.
Ja z przykrością przyjąłem informację i zachowanie kolegów
o rozbiciu. Ja jestem rozczarowany ich postawą, ale nawet nie
ja. Tu Polacy są rozczarowani postawą kolegów i koleżanek.
Ostatnio miałem spotkanie w Działdowie, w Suszu, na Warmii
i Mazurach, gdzie jasno to padało. Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości
są rozczarowani postawą pana premiera Mateusza Morawieckiego
i kolegów i koleżanek. A powtórzę to jeszcze raz, to są
koledzy, to są ludzie, z którymi ja współpracowałem przez lata
w rządzie, których cenię, których lubię. Tym bardziej jest mi
przykro, że podjęli taką decyzję, która tak naprawdę jest
irracjonalna politycznie. Ona jest skupiona w oparciu o pewne
ambicje, bo spokojnie koledzy i koleżanki z Polski z, przepraszam,
z Rozwoju Plus, z tego Stowarzyszenia, mogliby funkcjonować
w ramach Prawa i Sprawiedliwości, tak jak funkcjonowali przez
lata. To dzięki Prawu i Sprawiedliwości i dzięki decyzji pana
prezesa Jarosława Kaczyńskiego, Mateuszu Morawieckiego,
wicepremierem, premierem, później wiceprezesem partii, później
szefem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
Jakby w tym zakresie naprawdę koledzy i koleżanki mogli
funkcjonować, więc jakby jeżeli słyszę, że oni planują
kolejne transfery, uważam, że najlepszą drogą byłoby
zjednoczenie prawicy i uważam, że w polityce ambicje są ważne,
ale ambicje jednego czy drugiego polityka nie mogą przesłaniać
czegoś ważniejszego. A tym ważniejszym jest, tym najważniejszym
dla polskiego polityka powinna być Polska i jeżeli chcemy
odsunąć Tuska od władzy, to nie musimy, to nie możemy się
dzielić. Musimy się łączyć, to musimy się łączyć i tak jak
w 2015 roku czy 19 udało nam się zwyciężyć.
Szanowni Państwo, no były różne ruchy w Prawie i Sprawiedliwości,
które Prawo i Sprawiedliwość wychodziły z Prawa i Sprawiedliwości
i rozbijały Prawo i Sprawiedliwość, bo myślały, że są
w stanie coś zbudować.
Mateusz Morawiecki zdecydował się, że chce łowić w centrum,
chce łowić w elektoracie progresywnym, w elektoracie PSL-u
Trzeciej Drogi. Jego decyzja. Ale mam taką prośbę do kolegów
i koleżanek, żeby nie atakowali Prawa i Sprawiedliwości.
To jest moja prośba. My ich nie atakujemy, niech oni jakby
nie atakują Prawa i Sprawiedliwości. Dokonali tego rozłamu,
poszli na swoje. To jest ich decyzja, nie nasza. Ich decyzja.
Głęboko wierzę w to, że przyjdzie do nich refleksja.
Przypomnę tylko historię. Część ludzi z Polski jest
najważniejsza, wróciła do Prawa i Sprawiedliwości.
Część ludzi z Solidarnej Polski wróciła do Prawa i Sprawiedliwości.
Cała Solidarna, suwerenna Polska wróciła do Prawa i Sprawiedliwości,
bo w ramach Prawa i Sprawiedliwości możemy funkcjonować
jako naprawdę szeroki, zjednoczony obóz, który wygrywa.
Który wygrywa. Wygrywaliśmy w 15, w 19 roku, w 23 roku
troszeczkę nam zabrakło, ale w 25 roku wyciągnęliśmy wnioski
i naszym kandydatem, naszym kandydatem Prawa i Sprawiedliwości
był pan prezydent Karol Nawrocki, więc nie patrzymy na to,
co koledzy i koleżanki robią. Poszli swoją drogą, chcą łowić
w tym centrum. Mam nadzieję tylko, że to się nie skończy
jakimiś koalicjami z PSL-ami czy innymi jakby formacjami,
bo to po prostu myślę, że nie byłoby za rozsądne, ale przede
wszystkim mam nadzieję, że te działania, które teraz
my podejmujemy, pokazujemy doskonale, że w Prawa i Sprawiedliwości
jest energia, jest siła, jest też zaangażowanie. Przedstawiamy
kolejne propozycje programowe. Koledzy poszli swoją drogą,
tak jak powtarzam jeszcze raz, znaczy to jest rozczarowujące,
ale przede wszystkim rozczarowuje i zawodzi to wyborców
prawicy, bo na prawicy kluczem powinna być jedność.
Pani redaktor, w uzupełnieniu do posła Andrzeja Śliwki,
odbywając spotkania w województwie polaskim, między
innymi w powiecie zambrowskim, w mateczniku pana Stefana
Krajskiego z działaczami, z mieszkańcami powietrza
zambrowskiego, usłyszałem podobne słowa, o których mówi
pan poseł Andrzej Śliwka, czyli wyborcy Prawa i Sprawiedliwości,
wyborcy szeroko rozumianej prawicy nie oczekują tego,
że my będziemy się dzielić i będziemy się kłócić. Wyborcy
dzisiaj oczekują jedności i za to będą nas nagradzać.
Dzisiaj to centrum, w którym kierunku poszedł
Mateusz Morawiecki i jego ludzie może okazać się za małe,
bo mamy Unię, centrum, mamy Polskę 2050, raczej to,
co z niej zostało. Mamy jakąś zapowiedź stworzenia
partii Ryszarda Petru, pana profesora Matczaka, więc
pytanie, gdzie Mateusz Morawiecki widzi dla siebie szansę
i to wrzucanie takie do mediów, że odejdzie jeden senator,
jeden poseł, założymy swoją delegację w europarlamencie,
ma tylko jedno zadanie, podtrzymać zainteresowanie
mediów, zainteresowanie części opinii publicznej tym,
żeby o rozwoju plus się mówiło, bo jest to projekt
tymczasowy, mam wrażenie i życzę kolegom tego, żeby w
ostateczności znaleźli się na listach szeroko rozumianej
prawicy, za co będą nas wyborcy na pewno nagradzać.
Bo jeszcze jedna rzecz, w moim przekonaniu bardzo istotne
to, co pan poseł zauważył. W centrum zaczęły się takie
ruchy, chociaż jeżeli byśmy zastanowili się, czym jest
te centrum, to widzimy, że mamy do czynienia z pewnym
mitycznym centrum. Pan prezydent Karol Nawrocki w wyborach
prezydenckich zdobył 30% w pierwszej turze i to jest,
to było mniej więcej to poparcie Prawa i Sprawiedliwości,
ale także poparcie wyborców Grzegorza Brauna, czy też
wyborców Konfederacji i w moim przekonaniu, w naszym
przekonaniu rolą prawicy jest to, ażeby konsolidować
obóz prawicowy, patriotyczny. My jako Prawo i Sprawiedliwość
ciężko pracujemy i nie chcemy dyskutować o Mateuszu Morawieckim.
My chcemy dyskutować, co zrobić, żeby odsunąć ten zły
rząd Tuska od władzy. Co zrobić? Trzeba dać dobrą ofertę
programową. Dlatego też nasz kandydat na premiera, pan
profesor Przemysław Czarnek mówi o wyjściu z systemu
ETS. Projekt ustawy został złożony. Mówi o kwestiach
związanych z podniesieniem drugiego progu podatkowego.
My jesteśmy w tym wiarygodni. My to robiliśmy jako Prawo
i Sprawiedliwość. Kwestia związana z srebrną pracą, ale
także propozycje dotyczące bezpieczeństwa, rolnictwa.
To wszystko jest na stole. To wszystko to my proponujemy
jako Prawo i Sprawiedliwość i tym się zajmujemy. Zajmujemy
się merytoryczną pracą, ofertą. I taki mój apel także
do kolegów. Uważam, że ta siemiectwa, ta moda na sukces,
która jest teraz przez nich robiona, to nie jest dobry
kierunek. Powtarzam to jeszcze raz. To nie jest dobry
kierunek. Na prawicy potrzeba jedności, a przeciwnik jest
gdzie indziej. Przeciwnikiem jest Donald Tusk, a rolą
polskiej prawicy powinno być danie dobrej oferty programowej
i ciężka praca. I to też my robimy. Jeżeli nie ma więcej
pytań, bardzo dziękujemy. I jeszcze na sam koniec tylko
jedną rzecz państwu powiem. Pytaliśmy, czy jest pan minister
Krajewski w pracy. No i zobaczcie państwo, to jest zwiast
pana ministra. O 8.30 go w pracy nie było. No jest dziewiąte
i pana ministra Krajewskiego w pracy nie ma. Może panie
ministrze Krajewski mniej social mediów, mniej tej kawy
z żołędziami, a więcej pracy. Może wtedy pan nie będzie
miał czasu na to, żeby wydzwaniać po kobietach i je obrażać
i straszyć. Dziękuję.