Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS domaga się dymisji ministra Stefana Krajewskiego

PiS domaga się dymisji ministra Stefana Krajewskiego

PiS domaga się dymisji ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego po zarzutach dotyczących telefonu do starosty Edyty Marchalskiej-Groszfeld. Andrzej Śliwka i pozostali uczestnicy wystąpienia wskazują, że sprawa została opisana w protokole zarządu powiatu zambrowskiego i ma związek z polubieniem krytycznego wpisu w mediach społecznościowych.

Zarzuty wobec ministra rolnictwa


Andrzej Śliwka ocenia, że Stefan Krajewski miał grozić staroście oraz jej rodzinie, a zachowanie ministra określa jako niedopuszczalne. PiS podkreśla, że politycy i osoby publiczne muszą być gotowi na krytykę, a reakcją na poglądy nie powinny być naciski ani groźby.

Rolnicy i sprawy wsi


W wystąpieniu padł apel, aby minister rolnictwa koncentrował się na realnej pomocy polskim rolnikom, szczególnie w czasie żniw, zamiast monitorować aktywność samorządowców w mediach społecznościowych. Poruszono również sprawę pracownika ODR, który miał zostać zwolniony po krytyce polityki resortu dotyczącej umowy Mercosur; według wypowiedzi sąd uznał działania za bezprawne.

Wolność mediów i standardy władzy


PiS skrytykowało także zachowanie marszałka Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy oraz sposób komunikacji ministra Adama Szłapki po tragicznym finale pielgrzymki. W wystąpieniu podkreślono znaczenie wolności prasy, jawności życia publicznego i szybkiej reakcji państwa na sytuacje kryzysowe.

PiS (konferencje prasowe) — klatka z wystąpienia: PiS domaga się dymisji ministra Stefana Krajewskiego (18.08.2026)

Apel o jedność prawicy


Drugim ważnym tematem była sytuacja na prawicy i działalność środowiska skupionego wokół Mateusza Morawieckiego. PiS apeluje o zjednoczenie prawicy, przedstawianie konkretnych propozycji programowych oraz skupienie działań na odsunięciu rządu Donalda Tuska od władzy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajmuje się zgoła czym innym? Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi pan Stefan Krajewski zajmuje się szczuciem kobiet, szczuciem samorządowców, szczuciem pani starosty powiatu z Ambrowskiego, Edyty Marchalskiej-Groszfeld, która uwaga, polajkowała wpis, który był krytyczny wobec pana ministra Stefana Krajewskiego. I wydawać by się mogło, że my idąc do życia publicznego, ja, pan mecenas i poseł Andrzej Śliwka, pan Stefan Krajewski oraz inni ludzie, ale również wy państwo, dziennikarze, powinniśmy się liczyć z tym, że będziemy poddani ocenie, że będziemy poddawani różnego rodzaju krytyce, że możemy spotkać się z różnego rodzaju opiniami i powinniśmy te opinie ustać, bo ludzie są różni, opinie są różne i każdy ma prawo nas krytykować. Tymczasem minister rolnictwa i rozwoju wsi pan Stefan Krajewski podjął decyzję o tym, że w trakcie posiedzenia zarządu powiatu z Ambrowskiego wykona telefon do pani starosty Edyty Marchalskiej-Groszfeld i zacznie jej grozić. To wszystko znalazło się w protokole posiedzenia zarządu powiatu z Ambrowskiego w dokumencie jawnym, który jest już bądź będzie opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej powiatu z Ambrowskiego, grożąc bezpośrednio pani staroście, grożąc bezpośrednio jej rodzinie w niewybrednych słowach. Nie będę państwu tutaj cytował tych słów, które padły ze z ust pana ministra Stefana Krajewskiego, bo one nie nadają się do cytowania. Natomiast szanowni państwo, no dzisiaj rządzący mówili przed wyborami o tym, że należy się szacunek kobietom, że kobiety nie powinny być wystawiane na jakąkolwiek krytykę ze strony rządzących. Tymczasem co robi pan minister Stefan Krajewski? Pan minister Stefan Krajewski hejtuje, po prostu jest damskim bokserem w naszej opinii, który wziął telefon i tylko dlatego, że nie spodobał się jakiś film czy jakiś post, nawet nie komentarz pani starosty, tylko zwykły lajk, zwykły kciuk w górę na jednym z portali społecznościowych spowodował ogromną falę hejtu, która dotknęła Bogu Ducha winnego samorządowca, Bogu Ducha winną kobietę, która polajkowała jeden wpis. Dzisiaj rolnicy nie oczekują od ministra Stefana Krajewskiego, że będzie on siedział na wspólnej trzydzieści z telefonem i scrollował telefon, sprawdzał, co jaki samorządowiec polubił, co kto kliknął albo kto gdzie zostawił jaki komentarz, tylko będzie zajmował się rzetelną, realną pracą, która ma za zadanie pomóc rolnikom w tym trudnym okresie, w okresie żniw. Dzisiaj oczekujemy od pana ministra Stefana Krajewskiego nawet już nie przeprosin, tylko bezpośrednio dymicji po tym hańbiącym ataku, który spotkał panią Edytę Marchewską-Groszfeld, która na pewno jeszcze zajmie stanowisko w tej sprawie, bo po prostu jest zdruzgotana tym, co ją spotkało. Nie była ona jedynym świadkiem tego zdarzenia. To wszystko, tak jak powiedziałem, jest w protokole i zapisane w dokumentach urzędowych. Świadkami tego zachowania pana ministra Stefana Krajewskiego niewybrednego, bardzo wulgarnego byli pozostali członkowie zarządu powiatu z Ambrowskiego. Szanowni państwo, najwidoczniej kawa z żołędzi zaszkodziła panu ministrowi Stefanowi Krajewskiemu, ponieważ to, co on zrobił, jak się zachował względem kobiety, samorządowca, względem człowieka jest po prostu niedopuszczalne. Minister, konstytucyjny minister dzwoni, żeby zrugać samorządowca tylko i wyłącznie dlatego, że polajkował wpis niezwiązany z, szanowni państwo, z bieżącą aktywnością, działalnością tego samorządowca, tylko po prostu, szanowni państwo, dotyczyło to pewnego aspektu politycznego. To nie pierwszy taki przypadek, nie pierwszy taki przypadek, kiedy w tym resorcie, w tym gmachu ten człowiek, który stoi na czele tego resortu, minister Stefan Krajewski ściga politycznie ludzi, którzy pracują w instytucjach podległych, ale nie tylko, za wpisy, za polajkowania. Doskonale znam historię, w której z ODR-u został zwolniony pracownik tylko i wyłącznie dlatego, że krytykował politykę pana ministra Krajewskiego, uległą politykę wobec Unii Europejskiej w zakresie podpisania umowy z państwami Mercosur. Ta historia z panią starostą jest o tyle bulwersująca, że pan minister Krajewski bez żadnej żenady, bez żadnych skrupułów wykonał telefon, którym groził osobie pełniącą ważną funkcję, mówiąc o tym, że spotka to się z konsekwencjami dla jej rodziny. My wiemy, że ta władza nie cofnie się przed niczym. My wiemy, że ta władza strzela do rolników. My wiemy, że ta władza jest w stanie zamknąć się na trzy spusty i w swoich limuzynach i być oderwana od rzeczywistości. Ale to, co miało miejsce na Podlasiu, tak naprawdę, szanowni państwo, powinno dzisiaj skończyć karierę polityczną tego politycznego, damskiego boksera. Stefan Krajewski, jak był politykiem opozycji, mówił o standardach. Mówił o tym, jak ważne jest przestrzeganie przepisów. Mówił o tym, że do polityki się idzie po to, żeby realizować dobro wspólne. Dzisiaj Stefan Krajewski jest przykładem polityka, który poszedł tylko i wyłącznie do polityki, żeby załatwiać swoje brudne interesiki, żeby załatwiać i robić sobie dobrze i swojej formacji politycznej i swoim ludziom. Tak naprawdę wszyscy myśleliśmy, że po zmianach w tym resorcie, po odejściu z totalnie skompromitowanego Kołodziejczaka, poziom w resorcie rolnictwa i rozwoju wsi, no troszeczkę się podniesie. Ale nominacja Stefana Krajewskiego, polityka, który jest skupiony na czubku własnego nosa, jest skupiony tylko i wyłącznie na tym, żeby, tak jak to mają PSL-owcy w zwyczaju, zadbać o siebie, a nie o polskiego rolnika. Jest czymś, co tak naprawdę, szanowni państwo, dzisiaj powinno zostać szybko rozwiązane, szybko przycięte jedną decyzją. Dymisją. Dymisją ministra Krajewskiego, bo to jest wstrząsające, że tacy ludzie odpowiadają za sprawy polskiej wsi. Jak rozmawiamy z polskimi rolnikami na Warmii Mazurach, Podlasiu, oni jednoznacznie mówią, minister Krajewski jest oderwany od rzeczywistości. Jest oderwany od rzeczywistości. Zajmuje się tylko rozdawaniem stołków. Zajmuje się tylko i wyłącznie niszczeniem swoich przeciwników politycznych, a nie sprawami, które są ważne dla polskiego rolnika. W czasie żniw minister rolnictwa powinien być z rolnikami, wspierać ich i robić wszystko, co w mocy, żeby za swoją produkcję, za swoją działalność polscy rolnicy otrzymywali godne wynagrodzenie. Dzisiaj pan minister Krajewski w tym samym, w tym okresie, zamiast tym się zajmować, zajmuje się politycznymi połajankami i straszeniem kobiet. Wszyscy pamiętamy, jak polityczni politycy obecnej koalicji rządzącej, i ci z PSL-u, i ci z koalicji obywatelskiej, mówili o piekle kobiet. Wszyscy o tym pamiętamy. To dzisiaj pan minister Krajewski zgotował takie piekło kobietom. Zgotował takie piekło pani staroście. Tak naprawdę dzisiaj ta nasza konferencja prasowa to jest jasny postulat o dymisję ministra Krajewskiego, politycznego, politycznego damskiego boksera, bo ludzie, którzy stosują takie gangsterskie metody, jakie stosuje Krajewski wobec Polek i Polaków, nigdy nie powinni pełnić tak ważnych funkcji państwowych. Jesteśmy do państwa dyspozycji. Szanowni państwo, można sobie jeszcze zadać pytanie, cóż to za demokracja i co to za uśmiechnięta Polska, jeśli za jeden lajk, za jeden komentarz, za upublicznienie swojej działalności w mediach społecznościowych spotyka nas telefon od ministra rolnictwa. To nie ma nic wspólnego z demokracją, to nie ma nic wspólnego z uśmiechniętą Polską. Szanowni państwo, to jest czysta Białoruś. Jesteśmy do państwa dyspozycji. Dzień dobry, Dominika Kowalska w Polsce24. Ja mam pytanie w tematyce bieżącej. Po pierwsze, nasza akcja składamy zawiadomienie w sprawie tłumienia krytyki prasowej w związku z zachowaniem marszałka Czarzastego wobec dziennikarzy. Tutaj proszę o komentarz i kolejna kwestia, no tragiczny koniec pielgrzymki, tragiczny bilans. Tutaj świadkowie mówią o chaosie i braku informacji, a rzecznik Szłapka uspokaja, że wszyscy zostali objęci opieką i tutaj też proszę o pan komentarz. To przede wszystkim w pierwszej kolejności, przede wszystkim jesteśmy z rodzinami ofiar i osobami, które ucierpiały, które są hospitalizowane. Modlimy się, trzymamy kciuki za to, że osoby, które potrzebują jeszcze wsparcia, te wsparcie otrzymają szybko, dojdą do zdrowia i te wydarzenia, które miały miejsce z soboty na niedzielę, są wstrząsające i w moim przekonaniu państwo polskie tutaj powinno działać błyskawicznie i w każdym aspekcie dawać pomoc nawet nie na 100%, na 110%. Jeżeli są jakieś wątpliwości co do jakości tych świadczonych usług, tego wsparcia ze strony rządzących, to to powinno być błyskawicznie naprawiane. Pan minister Szłapka, może nie jest to najlepsza okazja do oceniania jego działalności i tego, w jaki sposób on prowadzi komunikację, bo państwo wiecie, że my jesteśmy bardzo krytyczni co do pana rzecznika Szłapki przede wszystkim, że bardzo oszczędnie gospodaruje prawdą na konferencjach prasowych, ale jeżeli coś wymaga tam poprawy, to powinno zostać to błyskawicznie skorygowane. A co do Czarzastego? Nie dziwmy się tak naprawdę, szanowni państwo, że pan marszałek Czarzasty tłumi krytykę prasową, nie chce rozmawiać z dziennikarzami w Polsce 24, Telewizji Republika. Nie dziwmy się, naprawdę nie dziwmy się, no bo marszałek Czarzasty, jak sam on powiedział o sobie, to jest cytat, jest starym komuchem wychodzącym z krypty, w związku z powyższym stosuje te standardy, które są mu doskonale znane, te w których można powiedzieć dorastał. Więc jeżeli marszałek Czarzasty decyzją i głosami Polski 2050, PSL-u, Koalicji Obywatelskiej jest wybrany na drugą osobę w państwie, to on te standardy wprowadza. Zresztą Czarzasty jasno mówił, że nie jest marszałkiem sejmu. On jest marszałkiem koalicji 13 grudnia. On to w swoim pierwszym wystąpieniu powiedział, że on nie będzie marszałkiem sejmu. On będzie marszałkiem tej koalicji i pani dziwi się, że niezależni dziennikarze, którzy zadają mu pytania, pytają o jego również aktywność, o jego przecież zaangażowanie, o jego kontakty z ludźmi powiązanymi z Kremlem i biznesy jego, no to oczywiście, że on będzie nie odpowiadał na pytania. On będzie używał jakichś wytrychów. Tak naprawdę dzisiaj w tym systemie Donalda Tuska żyjemy w takiej naprawdę dziwnej rzeczywistości, że dziennikarze, którzy przychodzą do pracy i chcą zadawać pytania konkretne marszałkowi sejmu, on ucieka od tych odpowiedzi. A z drugiej strony mamy ministra rolnictwa, damskiego, politycznego, damskiego boksera, który stosuje jakieś gangsterskie metody, strasząc rodzinę niezależnych samorządowców. No my żyjemy w państwie, które w swoich standardach zaczyna przypominać wschodnie reżimy i to jest bardzo niebezpieczne. My z pewnością, szanowni państwo, będziemy popierali każdy jeden z działania dziennikarzy, które będą zwiększały możliwość i pewne spektrum związane z działaniem w ramach właśnie wolności. My jesteśmy za wolnością. Zresztą proszę zwrócić uwagę, że zasadnicza różnica między rządami Prawa i Sprawiedliwości, a rządami obecnej koalicji 13 grudnia jest to, szanowni państwo, że za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości wszystkie media patrzyły na ręce Prawa i Sprawiedliwości. Dzisiaj, jeżeli państwo włączycie sobie reżimowe media, takie jak TVP w likwidacji, no to są po prostu plany na rzecz koalicji rządzącej. O niektórych rzeczach się na przykład nie dowiemy. Na przykład nie dowiemy się, szanowni państwo, że pan minister Krajewski, wykorzystując swoje stanowisko, groził samorządowcom, groził pani staroście, mówił o zniszczeniu jej rodziny tylko i wyłącznie dlatego, że pani starosta dała lajka pod wpisem krytycznym wobec pana ministra Krajewskiego. I już nie wspominając o historiach, które naprawdę z mojego terenu się działy, z Nowego Miasta Lubawskiego, pracownik, który był zaangażowany, rolnik, który walczył, szanowni państwo, z tą umową z państwem Merkosur, jako pracownik ODR-u krytykował działania resortu rolnictwa, został dyscyplinarnie zwolniony, ale na szczęście sąd jasno stwierdził, że działania Krajewskiego i jego ludzi podległych, i jemu ludzi podległych były działaniami bezprawnej. Prawo i Sprawiedliwość wygrywało wtedy, kiedy było zjednoczone. W 2025 roku pomimo tego hejtu, między innymi hejtu, który wylewał się z TVP w likwidacji, zwyciężył pan prezydent Karol Nawrocki właśnie dzięki temu, że prawica była zjednoczona. Ja mówiłem to wielokrotnie, ale to powtórzę jeszcze raz, pani redaktor. Ja z przykrością przyjąłem informację i zachowanie kolegów o rozbiciu. Ja jestem rozczarowany ich postawą, ale nawet nie ja. Tu Polacy są rozczarowani postawą kolegów i koleżanek. Ostatnio miałem spotkanie w Działdowie, w Suszu, na Warmii i Mazurach, gdzie jasno to padało. Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości są rozczarowani postawą pana premiera Mateusza Morawieckiego i kolegów i koleżanek. A powtórzę to jeszcze raz, to są koledzy, to są ludzie, z którymi ja współpracowałem przez lata w rządzie, których cenię, których lubię. Tym bardziej jest mi przykro, że podjęli taką decyzję, która tak naprawdę jest irracjonalna politycznie. Ona jest skupiona w oparciu o pewne ambicje, bo spokojnie koledzy i koleżanki z Polski z, przepraszam, z Rozwoju Plus, z tego Stowarzyszenia, mogliby funkcjonować w ramach Prawa i Sprawiedliwości, tak jak funkcjonowali przez lata. To dzięki Prawu i Sprawiedliwości i dzięki decyzji pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, Mateuszu Morawieckiego, wicepremierem, premierem, później wiceprezesem partii, później szefem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Jakby w tym zakresie naprawdę koledzy i koleżanki mogli funkcjonować, więc jakby jeżeli słyszę, że oni planują kolejne transfery, uważam, że najlepszą drogą byłoby zjednoczenie prawicy i uważam, że w polityce ambicje są ważne, ale ambicje jednego czy drugiego polityka nie mogą przesłaniać czegoś ważniejszego. A tym ważniejszym jest, tym najważniejszym dla polskiego polityka powinna być Polska i jeżeli chcemy odsunąć Tuska od władzy, to nie musimy, to nie możemy się dzielić. Musimy się łączyć, to musimy się łączyć i tak jak w 2015 roku czy 19 udało nam się zwyciężyć. Szanowni Państwo, no były różne ruchy w Prawie i Sprawiedliwości, które Prawo i Sprawiedliwość wychodziły z Prawa i Sprawiedliwości i rozbijały Prawo i Sprawiedliwość, bo myślały, że są w stanie coś zbudować. Mateusz Morawiecki zdecydował się, że chce łowić w centrum, chce łowić w elektoracie progresywnym, w elektoracie PSL-u Trzeciej Drogi. Jego decyzja. Ale mam taką prośbę do kolegów i koleżanek, żeby nie atakowali Prawa i Sprawiedliwości. To jest moja prośba. My ich nie atakujemy, niech oni jakby nie atakują Prawa i Sprawiedliwości. Dokonali tego rozłamu, poszli na swoje. To jest ich decyzja, nie nasza. Ich decyzja. Głęboko wierzę w to, że przyjdzie do nich refleksja. Przypomnę tylko historię. Część ludzi z Polski jest najważniejsza, wróciła do Prawa i Sprawiedliwości. Część ludzi z Solidarnej Polski wróciła do Prawa i Sprawiedliwości. Cała Solidarna, suwerenna Polska wróciła do Prawa i Sprawiedliwości, bo w ramach Prawa i Sprawiedliwości możemy funkcjonować jako naprawdę szeroki, zjednoczony obóz, który wygrywa. Który wygrywa. Wygrywaliśmy w 15, w 19 roku, w 23 roku troszeczkę nam zabrakło, ale w 25 roku wyciągnęliśmy wnioski i naszym kandydatem, naszym kandydatem Prawa i Sprawiedliwości był pan prezydent Karol Nawrocki, więc nie patrzymy na to, co koledzy i koleżanki robią. Poszli swoją drogą, chcą łowić w tym centrum. Mam nadzieję tylko, że to się nie skończy jakimiś koalicjami z PSL-ami czy innymi jakby formacjami, bo to po prostu myślę, że nie byłoby za rozsądne, ale przede wszystkim mam nadzieję, że te działania, które teraz my podejmujemy, pokazujemy doskonale, że w Prawa i Sprawiedliwości jest energia, jest siła, jest też zaangażowanie. Przedstawiamy kolejne propozycje programowe. Koledzy poszli swoją drogą, tak jak powtarzam jeszcze raz, znaczy to jest rozczarowujące, ale przede wszystkim rozczarowuje i zawodzi to wyborców prawicy, bo na prawicy kluczem powinna być jedność. Pani redaktor, w uzupełnieniu do posła Andrzeja Śliwki, odbywając spotkania w województwie polaskim, między innymi w powiecie zambrowskim, w mateczniku pana Stefana Krajskiego z działaczami, z mieszkańcami powietrza zambrowskiego, usłyszałem podobne słowa, o których mówi pan poseł Andrzej Śliwka, czyli wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, wyborcy szeroko rozumianej prawicy nie oczekują tego, że my będziemy się dzielić i będziemy się kłócić. Wyborcy dzisiaj oczekują jedności i za to będą nas nagradzać. Dzisiaj to centrum, w którym kierunku poszedł Mateusz Morawiecki i jego ludzie może okazać się za małe, bo mamy Unię, centrum, mamy Polskę 2050, raczej to, co z niej zostało. Mamy jakąś zapowiedź stworzenia partii Ryszarda Petru, pana profesora Matczaka, więc pytanie, gdzie Mateusz Morawiecki widzi dla siebie szansę i to wrzucanie takie do mediów, że odejdzie jeden senator, jeden poseł, założymy swoją delegację w europarlamencie, ma tylko jedno zadanie, podtrzymać zainteresowanie mediów, zainteresowanie części opinii publicznej tym, żeby o rozwoju plus się mówiło, bo jest to projekt tymczasowy, mam wrażenie i życzę kolegom tego, żeby w ostateczności znaleźli się na listach szeroko rozumianej prawicy, za co będą nas wyborcy na pewno nagradzać. Bo jeszcze jedna rzecz, w moim przekonaniu bardzo istotne to, co pan poseł zauważył. W centrum zaczęły się takie ruchy, chociaż jeżeli byśmy zastanowili się, czym jest te centrum, to widzimy, że mamy do czynienia z pewnym mitycznym centrum. Pan prezydent Karol Nawrocki w wyborach prezydenckich zdobył 30% w pierwszej turze i to jest, to było mniej więcej to poparcie Prawa i Sprawiedliwości, ale także poparcie wyborców Grzegorza Brauna, czy też wyborców Konfederacji i w moim przekonaniu, w naszym przekonaniu rolą prawicy jest to, ażeby konsolidować obóz prawicowy, patriotyczny. My jako Prawo i Sprawiedliwość ciężko pracujemy i nie chcemy dyskutować o Mateuszu Morawieckim. My chcemy dyskutować, co zrobić, żeby odsunąć ten zły rząd Tuska od władzy. Co zrobić? Trzeba dać dobrą ofertę programową. Dlatego też nasz kandydat na premiera, pan profesor Przemysław Czarnek mówi o wyjściu z systemu ETS. Projekt ustawy został złożony. Mówi o kwestiach związanych z podniesieniem drugiego progu podatkowego. My jesteśmy w tym wiarygodni. My to robiliśmy jako Prawo i Sprawiedliwość. Kwestia związana z srebrną pracą, ale także propozycje dotyczące bezpieczeństwa, rolnictwa. To wszystko jest na stole. To wszystko to my proponujemy jako Prawo i Sprawiedliwość i tym się zajmujemy. Zajmujemy się merytoryczną pracą, ofertą. I taki mój apel także do kolegów. Uważam, że ta siemiectwa, ta moda na sukces, która jest teraz przez nich robiona, to nie jest dobry kierunek. Powtarzam to jeszcze raz. To nie jest dobry kierunek. Na prawicy potrzeba jedności, a przeciwnik jest gdzie indziej. Przeciwnikiem jest Donald Tusk, a rolą polskiej prawicy powinno być danie dobrej oferty programowej i ciężka praca. I to też my robimy. Jeżeli nie ma więcej pytań, bardzo dziękujemy. I jeszcze na sam koniec tylko jedną rzecz państwu powiem. Pytaliśmy, czy jest pan minister Krajewski w pracy. No i zobaczcie państwo, to jest zwiast pana ministra. O 8.30 go w pracy nie było. No jest dziewiąte i pana ministra Krajewskiego w pracy nie ma. Może panie ministrze Krajewski mniej social mediów, mniej tej kawy z żołędziami, a więcej pracy. Może wtedy pan nie będzie miał czasu na to, żeby wydzwaniać po kobietach i je obrażać i straszyć. Dziękuję.