Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz wskazuje filary bezpieczeństwa Polski

Władysław Kosiniak-Kamysz wskazuje filary bezpieczeństwa Polski

Władysław Kosiniak-Kamysz podczas tegorocznych obchodów Święta Wojska Polskiego przedstawił cztery filary bezpieczeństwa Polski: sojusze, armię, fabryki i Europę. W wystąpieniu podkreślił znaczenie rozwoju polskiego przemysłu obronnego, silnej armii i narodowej wspólnoty dla bezpieczeństwa kolejnych pokoleń.

Cztery filary bezpieczeństwa


Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśnił hasło „Polska safe” jako skrót od słów: sojusze, armia, fabryki i Europa. Zaznaczył, że Polska w NATO i Unii Europejskiej nie jest podwykonawcą, lecz państwem, które wnosi do sojuszy własne zdolności i odwagę działania.

Rozwój Wojska Polskiego


Minister obrony narodowej wskazał, że w służbie znajduje się dziś 220 tysięcy żołnierzy, a program Armia 500 zakłada 300 tysięcy żołnierzy służących na co dzień oraz 200 tysięcy rezerwy wysokiej gotowości. Podziękował żołnierzom za codzienną służbę i podkreślił, że mundur Wojska Polskiego łączy Polaków.

Polskie fabryki i miejsca pracy


W wystąpieniu Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o rekordowych wydatkach na bezpieczeństwo oraz znaczeniu produkcji sprzętu wojskowego w Polsce. Wymienił między innymi borsuka, kraba, rosomaka, i gladius, wskazując, że inwestycje w polskim przemyśle obronnym wzmacniają bezpieczeństwo i tworzą miejsca pracy.

Europa i wspólnota


Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił rosnącą rolę Polski w europejskiej polityce bezpieczeństwa, inwestycjach obronnych i ochronie wschodniej granicy. Zwrócił również uwagę, że trwałe bezpieczeństwo wymaga nie tylko sprzętu i sojuszy, ale także współpracy oraz ograniczenia sporów w sprawach strategicznych.

Władysław Kosiniak-Kamysz — moment z wystąpienia: Władysław Kosiniak-Kamysz wskazuje filary bezpieczeństwa Polski (15.08.2026)

Pamięć o bohaterach


Podczas wystąpienia minister zapowiedział odsłonięcie pomnika generała Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego i zwrócił się do prezydenta z prośbą o rozważenie nadania mu Orderu Orła Białego. Władysław Kosiniak-Kamysz przywołał także postać Andrzeja Poczobuta jako przykład odwagi, wierności wartościom i przywiązania do Polski.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wielce szanowny Panie Prezydencie Rzeczpospolitej wraz z małżonką, Panie Marszałku Sejmu, Panie Marszałku Senatu, Panie Premierze wraz z Radą Ministrów, Państwo Ministrowie, Parlamentarzyści, Wielce Szanowni Żołnierze Wojska Polskiego na czele z Szefem Sztabu Generalnego, Panowie Generałowie i Admirałowie, Panie i Panowie Oficerowie, Podoficerowie, Żołnierze Wojska Polskiego, Weterani i Kombatanci, Rodacy. 106 lat temu na przedpolach Radzymina stał młody chłopak bez butów. Miał karabin, 27 naboi i rozkaz – nie cofać się. I się nie cofnął. Nie mówię tego, żeby było tylko uroczyście. Mówię to po to, żebyśmy się zgodzili co do jednego. Polska nigdy nie przegrywała przez brak odwagi. Polska przegrywała wtedy, kiedy odwaga była wszystkim, co mieliśmy. Od kilku lat dzieje się rzecz niezwykła i niezmienna, niezależnie jaki jest rząd, prezydent i parlament. Wspólnie my, naród, dajemy odwadze narzędziom. I można byłoby dziś zapytać, to pytanie przed chwilą padło, dlaczego na tegorocznym święcie Wojska Polskiego stoimy pod hasłem Polska safe, bezpieczna Polska. Zasadne pytanie, dlaczego w 106. rocznicę zwycięskiej bitwy warszawskiej na Wisłostradzie podczas defilady jest to angielskie słowo. To ja odpowiem po polsku. S jak sojusze, A jak armia, F jak fabryki, E jak Europa. Cztery filary, cztery wyrazy, nie na sprzedaż i nie do zastąpienia. Teraz opowiem po kolei o każdym z nich. Sojusze. Polski żołnierz stoi na Łotwie, stoi w Rumunii, stoi w Turcji. Stoi tam, gdzie Europa jest najcieńsza. Stoi na tarczy wschód. Stoi w miejscu, gdzie trzeba największej odwagi. Polskie sojusze dzisiaj to nie jest pytanie państwa polskiego, to nie jest to o co prosimy. Dzisiaj polskie sojusze to co Polska wnosi, to co wnosimy do nich. Bo Polska dziś jest w Sojuszu Północnoatlantyckim, jest w Unii Europejskiej i nie jest podwykonawcą. Jest liderem. Nie tylko wydatków, ale i odwagi w działaniu. Tych sojuszy, tak jak powiedział Pan Prezydent, wtedy nie było za wiele podczas wojny polsko-bolszewickiej. To prawda, pomagali szczególnie Węgrzy, gdzie 22 miliony sztuk amunicji 12 sierpnia dotarło do Skierniewic. One były kluczowe do pomocy, ale takiego realnego sojuszu wtedy jeszcze nie było. Czyli ta odwaga była większa. Dzisiaj Polska i w negocjacjach o bazach amerykańskich, o stałej bazie amerykańskiej najlepiej to widać. Bo to nie jest już pozycja, która o coś prosi. To jest wspólne działanie, to jest wspólna strategia, to jest lojalność sojusznicza udowodniona przede wszystkim przez żołnierza Wojska Polskiego. A jak armia? 220 tysięcy żołnierzy dziś w służbie w Wojsku Polskim. Jeszcze nie tak dawno zawodowych żołnierzy, bo 6 lat temu mieliśmy 110 tysięcy, dziś jest ich 156 tysięcy. Przed nami ambitny cel Armii 500. 300 tysięcy żołnierzy służących na co dzień i tych 200 tysięcy w rezerwie wysokiej gotowości. To nie są plany, to nie są hasła, to jest program rozwoju sił zbrojnych opracowany, przyjęty i wdrażany w życie. Te 220 tysięcy żołnierzy, którym chcę wszystkim podziękować za każdy dzień służby. To jest siła Polski. To są ich rodziny, to są ich bolączki, to są ich radości. To jesteśmy my. Chcę Wam powiedzieć tak jak 5 sierpnia 1920 roku do żołnierzy, którzy przyszli bronić Warszawy mówił premier Witos, premier naszej wolności. Jest z Wami cały naród. Patrzy na Was cała Polska. Patrzy na Was cały świat. A dziś Wam chcę powiedzieć, jesteście dumą Rzeczpospolitej, jesteście jej bijącym sercem. A mundur żołnierza Wojska Polskiego jest wspólnym mianownikiem, który nie tylko łączy scenę polityczną, ale łączy każdą miejscowość w Polsce i każdego Polaka. Cześć i chwała bohaterom tamtych czasów, tamtej bitwy. Ale dzisiaj wielka wdzięczność i szacunek dla każdego, który składa przysięgę żołnierza Wojska Polskiego. Krwi własnej i życia nieszczęść. Dzisiaj ta defilada i armia i wojsko i siły zbrojne, ich pokaz jest po to, żeby nikt Polski nie odważył się użyć. Ta defilada, ten sprzęt jest po to, żebyśmy go zobaczyli tylko teraz, a nigdy nikt z nas, z naszych dzieci i wnuków nie musiał go oglądać w wojnie, która miałaby tu miejsce. Fabryki. Wydajemy w tym roku najwięcej w historii na bezpieczeństwo. Jeszcze 4 lata temu to było około 60 miliardów, dzisiaj to jest 201 miliardów w tym roku. Prawie 5% PKB, ostatnie dane z sojuszu północnoatlantyckiego pokazują, że Polska jest absolutnym liderem. Ale procenty się nie bronią, to nie one służą do obrony. Ale powiem wam, gdzie te procenty pracują. W Stalowej Woli, w Kraśniku, w Nowej Dębie, w Siemianowicach Śląskich, w Grudziądzu, w Gdyni, w Bydgoszczy, w Wielczu Laskowice, w Skarżysku Kamiennej, w Kobyłce i w Ożarowie. Te wydatki na zbrojenia i program Sejf to jest coś, co daje szansę na to, że przed nami nie przejedzie dzisiaj tylko stal. Przed nami przejeżdża czyjaś praca. Bo borsuk jest polski, bo krab jest polski, bo rosomak jest polski, bo warmate, choć inaczej brzmi, jest polski i gladius, bo obaw jest polski, bo ten sprzęt jest wyprodukowany w Polsce. I najważniejszą liczbą z całego programu Sejf jest 89%, bo tyle inwestujemy w polskim przemyśle obronnym, w polskich fabrykach, w polskich miejscowościach, dając polskie miejsca pracy. To jest program, który buduje bezpieczeństwo i tym się różni bezpieczeństwo wyprodukowane od bezpieczeństwa kupowanego, bo bezpieczeństwo kupowane kończy się w momencie, kiedy ktoś przestaje sprzedawać, a bezpieczeństwo wyprodukowane nie kończy się nigdy. Europa. Jesteśmy pierwsi w Europie. Największa allokacja, prawie 190 miliardów, 44 miliardy euro. Pierwsi podpisaliśmy umowę, pierwsi wykorzystaliśmy te środki, zawierając umowy na 120 miliardów w ciągu trzech dni. Więcej niż czasem ktoś potrafił zakontraktować przez 8 lat w polskim przemyśle zbrojeniowym. Europa to dzisiaj Polska, bo Polska wyznacza kierunki działań w Europie. To my piszemy strategię bezpieczeństwa dla nas przede wszystkim, dla Biało-Czerwonych i wierzę, że tą wspólnie wypracowywaną z Panem Prezydentem przyjmiemy już niedługo. Ale piszemy też strategię bezpieczeństwa dla Europy, bo Polska jest liderem w ochronie przed nielegalną migracją, wypowiadając prawo tymczasowo do azylu, bo Polska ma najbardziej szczelną wschodnią granicę w Europie, bo Polska jest liderem zbrojeń i zaproponowała pierwszy ogólnoeuropejski program, który zmienia oblicze Europy pod względem inwestycji zbrojeniowej i budowy przemysłu zbrojniowego. Na wniosek również naszych najważniejszych sojuszników ze Stanów Zjednoczonych. Tak więc mamy sojusze, armię, fabryki i my jesteśmy Europą. Wtedy 106 lat temu tego nie było. Była wielka odwaga. Ale nawet te cztery filiary, które dziś mamy, nie wystarczą do tego, żebyśmy powiedzieli każdemu następnemu pokoleniu – zrobiliśmy wszystko co możliwe, spełniliśmy swój obowiązek, w dobrych zawodach wzięliśmy udział, wiarę uszczegliśmy, zobowiązań dochowaliśmy. Do tego jest potrzebna budowa wspólnoty. I tu się absolutnie z Panem Prezydentem zgadzam. Wtedy z różnych stron przyszli na wezwanie chłopi Witosa, robotnicy Daszyńskiego, legioniści, marszałka Piłsudskiego. Z różnych przecież jeszcze nie tak dawno zaborów, z różnymi emocjami stanęli duchowni ze studentami w jednej walce. To jest przykład cudu zjednoczenia w Polsce. To jest przykład, który musi dać nam do myślenia, żeby nigdy więcej nie popełniać błędów, które niestety kilka lat później przez rozbicie tej jedności zostały popełnione i doprowadziły do klęski 1939 roku. Zbyt dużo było walki i sporów. Ona jest naturalna, ale ona musi mieć swoje granice. Tym zwieńczeniem filarów polskiego bezpieczeństwa jesteśmy my. My naród, wszyscy obywatele Rzeczpospolitej świadomi swoich praw i obowiązków, świadomi i dumni ze swej historii, zobowiązani do budowy wielkiej przyszłości, nadziei na następne jeszcze piękniejsze lata dla najcudowniejszego, najlepszego, najpiękniejszego państwa na świecie, kraju nad Wisłą, naszej ukochanej Polski. Przychodzimy dzisiaj, żeby odrobić kolejną lekcję, że to zjednoczenie jest możliwe, ale żeby to zjednoczenie nie było tylko w momentach, kiedy wróg jest ubrany, żeby ono było w tych rzeczach strategicznych. I wierzę, że ten przykład, który dałem, kontynuacji pierwszy raz chyba w historii, bo nie zawsze tak bywało. Były zrywane kiedyś kontrakty. Nie zerwaliśmy ani jednego kontraktu, setki kolejnych napisaliśmy razem. I zrobimy wszystko, żeby nasz rząd kontynuował misję po 2027 roku. Wtedy na pewno z panem prezydentem te kontrakty dowieziemy do bezpiecznego finału. Przychodzę dzisiaj też nie sam. Przyjechał ze mną na tą uroczystość i to jest ten kolejny symbol, o którym chciałem wam powiedzieć. Oprócz cudu nad Wisłą i zjednoczenia wtedy Polaków, potrzebujemy dzisiaj przykładów osób, autorytetów, kierunków, wektorów, które pokazują, że możemy być zjednoczeni, że możemy wspólnie coś powiedzieć dobrego w tym samym kierunku. Przyjechałem dzisiaj, zaprosiłem na dzisiejszą uroczystość kawalera Orderu Orła Białego, przyznanego przez pana prezydenta Nawrockiego nie tak dawno. Przyjechałem dzisiaj z Andrzejem Poczobutem, człowiekiem, którego serce bije w rytmie Polski, którego serce na wskroź jest biało-czerwone. Człowiekiem, który dzisiaj nam współczesnym pokazuje odwagę, heroizm, że wartości, w które się wierzy są większe niż własne cierpienie, że prawda zawsze zwycięży, że dobro zostaje nagrodzone. I ma uszanowanie pan Andrzej Poczobut zarówno od prawej, od lewej strony i z centrum. Szanują go ci, którzy są publicystami bardzo radykalnymi po prawej stronie i ci, którzy są zupełnie gdzie indziej. Wszyscy mają dzisiaj do niego szacunek, mają zwykli, codziennie go spotykający Polacy. To jest przykład, który powinien nam dać do myślenia, że są nie tylko takie osoby, ale przede wszystkim są wartości, które te osoby reprezentują, które są wspólne dla każdego z nas. My naród, my Polacy, nie ja sam, nie ja jeden, nie ja osobny, ale my wspólni. Jesteśmy siłą nie do zatrzymania. Jesteśmy wielkością, której nikt nie odważy się zaatakować. Dzisiaj to pokażę, świętując w różnych miejscach Polski. Idąc dzisiaj w defiladzie pokażę to 10 tysięcy żołnierzy, którzy ją tworzą i zabezpieczają. Ale jeszcze bardziej dziś ją pokażę 10 tysięcy żołnierzy, którzy chronią granicy, patrolują Bałtyk i ochraniają naszą przestrzeń powietrzną. Pan Prezydent bardzo słusznie mówił, że solą bezpieczeństwa jest człowiek. Nie tylko najlepszy wyprodukowany w Polsce czy kupiony za granicą sprzęt, ale ten, który nim zawładnie, ten, który go opanuje, ten, który go będzie potrafił najlepiej wykorzystać, zagospodarować. Jest żołnierz. Tych dzisiaj współczesnych nagradzamy i awansami generalskimi i admiralskimi, odznaczeniami, honorami i nagrodami. Trzeba też pamiętać o tych wszystkich, którzy byli przed nami. To często się dzieje. Nie byłoby zwycięstwa roku 1920 bez generała Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego. Wśród wielu wymienionych, wśród wielu uhonorowanych, to jest szef i twórca sztabu generalnego w odwracającej się Polsce. To jest szef sztabu generalnego właśnie podczas Bitwy Warszawskiej. To jest człowiek, to był człowiek, ale jego wartość pozostaje do dziś zawsze, który w czasach najtrudniejszych, nigdy nie angażując się w politykę, zawsze stał po stronie wolności i demokracji, nawet w najtrudniejszych próbach roku 1926. Z mojej inicjatywy po 106 latach, wyobraźcie sobie Państwo, powstanie pierwszy pomnik generała Rozwadowskiego. Nie doczekał się go przez ponad wiek. Nie miał takiej możliwości. 25 października w święto sztabu generalnego wspólnie z panem generałem Wiesławem Kukułą, który bardzo towarzyszy i pomaga w tym procesie budowy tego pomnika, realizuje go. Odsłonimy ten pomnik. Ale biorąc za najlepsze słowa pana prezydenta o szacunku dla dzisiejszych żołnierzy, znając historię i umiłowanie nasze wspólne do historii, wnoszę i proszę pana prezydenta o rozważenie, żeby też w tym dniu, kiedy będziemy odsłaniać pomnik, nadać generałowi Tadeuszowi Jordan Rozwadowskiemu Order Orła Białego. Nie doczekał się sprawiedliwości za życia, nie doczekał się honorów wtedy, kiedy to było możliwe. Podczas jego bytności. Dzisiaj trzeba to nadrobić. Wtedy państwo polskie powie, tak spełniliśmy obowiązek wobec każdego żołnierza Wojska Polskiego. Dziękuję wszystkim tym, którzy biorą udział dzisiaj w świętowaniu. Dziękuję, że jesteśmy wspólnie. My naród. Niech te filary polskiego bezpieczeństwa, sojusze, armia, fabryki Europy, nasze serce bijące w jednym rytmie dla bezpieczeństwa. Niech biało-czerwona, która nas jednoczy i mundur żołnierza Wojska Polskiego, który jest naszym powodem do dumy, będą naszym zjednoczeniem, ale będą też najlepszym wyrazem dziękczynienia dla minionych pokoleń. Cześć i chwała bohaterom Bitwy Warszawskiej. Niech żyje Wojsko Polskie. Niech żyje Polska.