Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: każde nadużycie zostanie surowo ukarane

Donald Tusk: każde nadużycie zostanie surowo ukarane

Donald Tusk zapowiedział szybkie i surowe konsekwencje za potwierdzone nadużycia przy pomocy dla powodzian oraz odniósł się do wycieku danych blisko 19 milionów Polaków. Premier wskazał, że śledztwa prowadzą CBA i prokuratura, a cyberatak dotyczył prywatnej firmy współpracującej z placówkami służby zdrowia.

Nadużycia przy pomocy dla powodzian


Donald Tusk podkreślił, że osoby odpowiedzialne za nadużycia będą musiały ponieść konsekwencje, jeśli zarzuty potwierdzą działania CBA i prokuratury. Premier zaznaczył, że sprawą Anny Konieczyńskiej CBA zajmuje się od kwietnia.

Szybka pomoc i kontrola następcza


Premier wyjaśnił, że osiem miliardów złotych przeznaczonych na pomoc po powodzi miało trafić do potrzebujących możliwie szybko. Z tego powodu decyzje rozproszono między różne instytucje, samorządy i organizacje, a kontrola następowała już po wypłacie środków.

Konsekwencje za nadużycia


Donald Tusk zapowiedział analizę każdej sytuacji budzącej wątpliwości. Kontrole mają ujawnić przypadki wykorzystywania systemu szybkiej pomocy przez osoby działające w złej wierze.

Wyciek danych i cyberbezpieczeństwo


Premier zaznaczył, że wyciek danych dotyczył prywatnej firmy, a nie instytucji państwowych. Według przedstawionych informacji śledztwo sprawdza możliwość kryminalnego ataku i próby wyłudzenia okupu, a państwo angażuje służby w celu ochrony bezpieczeństwa osób.

Donald Tusk — ujęcie z wypowiedzi: Donald Tusk: każde nadużycie zostanie surowo ukarane (13.08.2026)

Ochrona danych w prywatnym sektorze


Donald Tusk wskazał, że system cyberbezpieczeństwa jest wzmacniany również w odniesieniu do prywatnych firm dysponujących dużą ilością danych. Podkreślił jednak, że w prywatnym sektorze nie da się zapewnić stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, Dominika Calińska w Polsce 24. Panie premierze, pani Anna Konieczyńska komentując aferę z pieniędzmi dla powodzian powiedziała, nie czuję się winna, jestem ofiarą politycznej nagonki, nie jest mi wstyd. Panie premierze, komu powinno być wstyd w takim razie w związku z tą sprawą? Jak rząd zamierza wyjaśnić tę aferę? I drugie pytanie, rząd mówił o wzmacnianiu cyberbezpieczeństwa i budowie odpornego cyfrowo-państwa. Ma wyciekły dane blisko 19 milionów Polaków. Jak w tej sytuacji Polacy mogą czuć się bezpiecznie? Dziękuję. W sprawie pani Konieczyńskiej wstydzić muszą się ci, ale nie tylko wstydzić, ale też ponieść konsekwencje ci, którzy dopuścili się nadużyć, jeśli działania CBA i prokuratury to potwierdzą. Ja wiem, że to jest apetyczne z punktu widzenia opozycji i niektórych mediów, ale ja o tym już bardzo wyraźnie mówiłem. Każde nadużycie w tej sprawie zostanie wypalone gorącym żelazem. Sprawą pani Konieczyńskiej zajmuje się CBA już od kwietnia. To nie jest żadna nowa rewelacja. I jeśli potwierdzą się zarzuty, no wiele wskazuje na to, że ta sprawa śmierdzi, to oczywiście osoby za to odpowiedzialne poniosą pełną konsekwencje. Mnie deklaracje tej pani w ogóle nie interesują. Mnie interesuje szybki efekt śledztwa CBA i prokuratury w tej sprawie i jeśli się okaże to zasadne, jak najszybsze konsekwencje i to surowe konsekwencje dla każdego, kto dopuścił się jakiejś nadużyć. I jeszcze raz powtórzę, bo chciałbym, żebyście państwo zrozumieli mechanizm, który umożliwiał być może niektórym osobom nadużycia. Mówimy o dziesiątkach tysięcy decyzji, które podejmowały bardzo różne instytucje. To jest czasami powiatowy urząd pracy, to jest czasami agencja typu Krakonowska, Agencja Rozwoju Regionalnego, to są wójtowie, samorządy. Nam zależało na tym, ja oczywiście też za to biorę odpowiedzialność, aby ta pomoc, te osiem miliardów w sumie, jakie poszło na pomoc i na walkę z konsekwencjami powodzi, żeby ona trafiła do ludzi potrzebujących jak najszybciej. Żeby te zasiłki, czy pomoc firmom, które były zagrożone, bo woda zdarła się do firmy, czy pękły łańcuchy dostaw, żeby one dostały tę pomoc maksymalnie szybko. Więc musieliśmy rozproszyć decyzje na różnego typu organizacje. Nie tylko samorządy, ale organizacje, żeby możliwie szybko, bez mitręgi, oceniały wnioski i żeby te pieniądze trafiły jak najszybciej do ludzi. I ludzie to bardzo doceniali. Ja ten mechanizm wprowadziliśmy, jak byłem pierwszy raz premierem. Po trąbach powietrznych. I kiedy się dowiedziałem, że zawsze do tej pory to było tak, że miesiącami czasami ludzie czekali na te parę tysięcy złotych, a woda stała w domu i nie było, jak mieszkać. No więc podjęliśmy tę ryzykowną decyzję, że to są przede wszystkim szybkie procedury, szybkie procesy. I w takiej sytuacji ktoś, kto ma złą wolę i próbuje kombinować, kombinował. Na pewno takie przypadki się zdarzały. Decyzje o tym, żeby dać, podejmowaliśmy szybko. To, co jest kontrolą następczą, będzie trwało trochę więcej czasu. Ale obiecuję, że pochylimy się nad każdą sytuacją, która budzi najmniejsze wątpliwości. Tak, żeby komuś więcej do głowy nie przyszła taka ochota, żeby nadużyć tego typu pomocy. Jeszcze cyberbezpieczeństwo było. Jak państwo wiecie, ten wyciek danych dotyczy oczywiście firmy prywatnej, nie instytucji państwowych. Ale my byśmy bardzo chcieli, ponieważ to nie jest jedyna firma prywatna, która dysponuje, no ta w związku ze współpracą z placówkami służby zdrowia, dysponuje dużą ilością danych. Więc będziemy, my staramy się budować ten system tak, aby również w takich sytuacjach zabezpieczenia były dużo lepsze. I tutaj postęp jest bardzo, bardzo duży. Ale jak państwo wiecie, nigdzie na świecie takiej stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa nie zbudujemy, jeśli chodzi o prywatny sektor. No tutaj śledztwo trwa. Mamy do czynienia chyba z bardzo niestety wyrafinowanymi technikami czy metodami. Motywacja zdaje się jest czysto kryminalna. Wiele na to wskazuje, że chodzi o próbę wyłudzenia okupu od tej firmy. I no oczywiście zaangażujemy wszystkie możliwe służby, no bo tu chodzi też o bezpieczeństwo osób. Ale podkreślam jeszcze raz, my koncentrujemy się na tym, żeby ze strony naszych instytucji nie było, albo żeby jak najmniej nie było wycieków. Ale oczywiście podzielam ten niepokój, no bo to jest masywna rzecz.