Konferencja prasowa Premiera Donalda Tuska
Donald Tusk podczas konferencji prasowej zapowiedział obniżenie VAT na paliwa z 24 do 8 proc. oraz spadek cen o około złotówkę za litr. Premier omówił także zatrzymanie obywatela Rosji podejrzanego o przygotowanie zamachu w Warszawie oraz kandydaturę Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego.
Donald Tusk poinformował, że obniżony VAT na paliwa ma obowiązywać od poniedziałku do 31 sierpnia. Według premiera decyzja powinna przełożyć się na obniżkę cen od 90 groszy do ponad złotówki za litr, a Polska ma znaleźć się w europejskiej czołówce państw z najniższymi cenami paliw.
Premier skrytykował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zablokowaniu ustawy przewidującej specjalny podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Donald Tusk przekonywał, że dodatkowe wpływy mogłyby pozwolić na większą pomoc dla polskich kierowców.
Donald Tusk poinformował, że 7 sierpnia ABW, przy wsparciu Policji, zatrzymała obywatela Rosji zwerbowanego przez rosyjskie służby. Według premiera mężczyzna miał przygotowywać egzekucję na obywatelu amerykańskim i ukraińskim w Warszawie.
Premier wyraził warunkową zgodę na rezygnację Macieja Berka z rządu i jego kandydowanie do Trybunału Konstytucyjnego. Donald Tusk podkreślił, że Berek jest kompetentnym i apolitycznym prawnikiem, a jego zadaniem ma być pomoc w uzdrowieniu sytuacji w Trybunale.

Donald Tusk zapowiedział surowe konsekwencje w przypadku potwierdzenia nadużyć przy wypłacie środków dla powodzian. Odniósł się również do wycieku danych z prywatnej firmy oraz zapewnił, że w sprawie cyberbezpieczeństwa zostaną zaangażowane wszystkie możliwe służby.
Tańsze paliwo dla kierowców
Donald Tusk poinformował, że obniżony VAT na paliwa ma obowiązywać od poniedziałku do 31 sierpnia. Według premiera decyzja powinna przełożyć się na obniżkę cen od 90 groszy do ponad złotówki za litr, a Polska ma znaleźć się w europejskiej czołówce państw z najniższymi cenami paliw.
Zarzut wobec prezydenta Nawrockiego
Premier skrytykował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zablokowaniu ustawy przewidującej specjalny podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Donald Tusk przekonywał, że dodatkowe wpływy mogłyby pozwolić na większą pomoc dla polskich kierowców.
Zatrzymanie podejrzanego o przygotowanie zamachu
Donald Tusk poinformował, że 7 sierpnia ABW, przy wsparciu Policji, zatrzymała obywatela Rosji zwerbowanego przez rosyjskie służby. Według premiera mężczyzna miał przygotowywać egzekucję na obywatelu amerykańskim i ukraińskim w Warszawie.
Maciej Berek i Trybunał Konstytucyjny
Premier wyraził warunkową zgodę na rezygnację Macieja Berka z rządu i jego kandydowanie do Trybunału Konstytucyjnego. Donald Tusk podkreślił, że Berek jest kompetentnym i apolitycznym prawnikiem, a jego zadaniem ma być pomoc w uzdrowieniu sytuacji w Trybunale.

Pomoc powodzianom i bezpieczeństwo danych
Donald Tusk zapowiedział surowe konsekwencje w przypadku potwierdzenia nadużyć przy wypłacie środków dla powodzian. Odniósł się również do wycieku danych z prywatnej firmy oraz zapewnił, że w sprawie cyberbezpieczeństwa zostaną zaangażowane wszystkie możliwe służby.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk - euroterminal Sławków
Donald Tusk: Polska ma być liderem produkcji obronnej
Donald Tusk zapowiada deregulację: Państwo ma pomagać
Donald Tusk – Blok północny i 10 mld na Tarcza Wschód
Donald Tusk: Pomnik Mazowieckiego i Wielki Marsz Patriotów
Donald Tusk: Referendum to ucieczka przed odpowiedzialnością
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek o cenach paliw i sprawie Romanowskiego
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: Trzeba zatrzymać import z Ukrainy
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki o Romanowskim - wysoce naganne zachowanie
Paulina Hennig-Kloska
Paulina Hennig-Kloska skraca trasę koni do Morskiego Oka
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Silna armia, sojusze i społeczeństwo
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki przedstawia program dla polskich rodzin
Artykuły
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Transkrypcja
Dzień dobry państwu, witam na konferencji prasowej premiera Donalda Tuska.
Bardzo proszę, panie premierze.
Trzy sprawy, zanim przejdziemy do pytań i odpowiedzi.
Pierwsza rzecz, na którą Polacy czekali z utęsknieniem,
ja to dobrze rozumiem, jeżdżąc po Polsce,
to decyzja, jaką podjęliśmy wspólnie z ministrem finansów
i ministrem do spraw energii.
O przywróceniu w istotnej części programu CPN,
czyli ceny paliw niżej.
Tak jak to już zapowiadałem, na te krytyczne z punktu widzenia
setek, tysięcy, a może milionów polskich kierowców
krytyczne dni, a więc powroty z wakacji, z urlopów,
powroty do szkół 1 września,
zejdziemy z podatkiem VAT od paliw z 24 do 8%.
Powinno się to przełożyć na obniżenie cen paliw,
mniejszej w zależności od paliwa, od dziewięćdziesięciu groszy
do ponad złotówki za litr, w porównaniu do tego,
co jakby wyglądały ceny, gdyby nie ta obniżka.
Bo my oczywiście nie jesteśmy w stanie przewidzieć,
jak ceny paliw będą się kształtowały na świecie, na rynkach,
ale możemy jedną rzecz powiedzieć na pewno,
że dzięki tej decyzji paliwo będzie tańsze o około złotówki,
niż gdyby nie było tej decyzji.
To także oznacza, i mówię o tym z pełną odpowiedzialnością,
dokładnie w tym miejscu też mieliśmy pewną różnicę zdań
w jednym z państwa redaktorów,
to będzie oznaczało, że Polska będzie w absolutnej czołówce europejskiej,
jeśli chodzi o najniższe ceny paliw.
Będzie ta zasada obowiązywała od poniedziałku do 31 sierpnia włącznie,
a więc także do poniedziałku.
No wiadomo, że wiąże się to z poważnymi kosztami.
Minister Finansów naprawdę dokonywał cudów,
żeby przy tej napiętej sytuacji finansowej,
wszyscy o tym wiecie, że finanse publiczne,
głównie ze względu na wydatki, na zbrojenia,
są naprawdę bardzo wymagające dzisiaj.
Dlatego chciałem podziękować obu ministrom za ten wysiłek.
On byłby mniejszy, a ulga byłaby większa,
gdyby nie fatalna decyzja prezydenta Nawrockiego,
który, jak pamiętacie, zablokował ustawę,
która umożliwiłaby nam obłożenie specjalnym podatkiem koncernów paliwowych.
Jak wiecie, te informacje stały się już publiczne,
koncerny paliwowe nie tylko w Polsce, w Stanach Zjednoczonych też,
osiągają rekordowe zyski, bo tak zawsze jest w sytuacji kryzysowej.
Kiedy brakuje paliwa, kiedy to paliwo jest droższe z powodu wojny,
klęsk naturalnych czy innych wypadków,
to koncerny paliwowe zarabiają, a ludzie tracą.
I myśmy chcieli pomóc ludziom w ten sposób,
żeby obłożyć koncerny paliwowe, nie tylko Orlen,
chodziło o wszystkie firmy działające na tym rynku w Polsce,
takim podatkiem nadzwyczajnym od tych nadzwyczajnych zysków.
Zobaczyliście niedawno, jakie zyski osiąga Orlen w porównaniu do zeszłego roku,
po to, żeby móc więcej pieniędzy oddać polskim kierowcom.
Nadal nie rozumiem, dlaczego taką decyzję podjął prezydent Nawrocki
i dlaczego tak jawnie i bezwstydnie stanął po stronie koncernów,
a nie po stronie ludzi.
Słuchajcie, nawet polityczny idol prezydenta Nawrockiego,
nasz sojusznik, prezydent Donald Trump,
dokładnie to samo zapowiedział, co my robimy,
mówiąc, że kiedy patrzy na zyski szewronu,
szewronu,
Exona, tych największych amerykańskich firm paliwowych,
to jest absolutnie przekonany,
że muszą się podzielić tymi zyskami z ludźmi,
że te nadzwyczajne zyski to nie jest sprawiedliwe.
Stało się.
Chcemy ulżyć na tyle, na ile to możliwe,
ale ja będę naprawdę długo pamiętał,
dlaczego nie możemy dać ludziom więcej
i naprawdę bardzo chciałbym zrozumieć,
dlaczego prezydent Nawrocki zablokował swoją decyzją
możliwość obłożenia podatkiem koncerny paliwowe.
No więc będziemy mieli CPN, radykalnie niższy VAT,
jeden z najniższych cen w Europie, ale ja wiem, ciągle będzie drogo.
Żeby nikt nie wykorzystał tej sytuacji,
podobnie jak wcześniej minister energii, pan minister Motyka,
każdego dnia będzie informował, jaka jest możliwie najwyższa cena
na te paliwa na stacjach benzynowych.
Tak, żeby nikt nie wykorzystał tego obniżenia VAT-u dla siebie,
jeśli chodzi o właśnie koncerny paliwowe,
tylko żeby te pieniądze w tej skromnej,
ale jednak dość wyraźnej formie trafiły do ludzi.
Druga sprawa bardzo bulwersująca
i jeszcze państwo o tym nie wiecie,
to jest kolejny bardzo groźny sygnał.
Dzięki naprawdę błyskotliwej akcji naszych służb,
Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przy pomocy policji,
7 sierpnia zatrzymaliśmy obywatela Rosji,
zwerbowanego przez rosyjskie służby,
którego zadaniem było wykonanie egzekucji właśnie tu w Warszawie.
Na obywatelu amerykańskim i ukraińskim równocześnie.
To jest obywatel, który dysponuje dwoma paszportami.
Był niewygodny z punktu widzenia reżimu Putina
i w ostatniej chwili dzięki akcji ABW i policji
udało się tej egzekucji, temu zamachowi zapobiec.
Dziękuję także za bardzo dobrą współpracę z służbą amerykańskim.
Dlaczego mówię o tym?
Nie jestem upoważniony, żeby ujawniać nazwiska,
ale jest to pierwsza taka sytuacja,
że ktoś na zlecenie rosyjskie
decyduje się na zamach wobec obywatela amerykańskiego
na terenie innego kraju NATO, właśnie na terenie Polski, na terenie Warszawy.
Niestety musimy przyjąć to założenie,
że reżim Putina będzie starał się likwidować ludzi niewygodnych
w różnych miejscach na świecie
i dlatego nasze działania będą niezwykle intensywne w tej sprawie,
tak aby zapobiec ewentualnym kolejnym próbom
wymierzonym w obywateli Polski czy innych krajów na terenie naszego kraju.
Chciałem, już rozmawiałem o tym dłużej z ministrem koordynatorem do spraw służb,
ale bardzo dziękuję wszystkim funkcjonariuszom
Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Policji,
bo wykonali świetną robotę i uniknęliśmy najgorszego.
Ale w przyszłości będziemy z takiej presji pewnie też na poddawanie,
więc czeka nas ciężka bardzo robota, żeby uniknąć właśnie najgorszych scenariuszy.
Sprawa trzecia to plany dotyczące pana ministra Berka,
bo wokół tej sprawy też rozpoczęła się debata.
Tak, pan minister Berek, mówię o tym, zresztą sami o tym piszecie, mówicie,
jeden z najwybitniejszych polskich prawników praktyków,
który ze swojej apolityczności i niepartyjności uczynił taki znak rozpoznawczy.
Też wszyscy wiecie, że nie ma nic wspólnego z żadną partią polityczną.
Jest państwowcem z krwi i kości.
Ja to wiem, obserwuję go od wielu, wielu lat.
Potrafił się ze mną wspierać o kwestie na przykład konstytucyjne.
Dla niego zgodność przepisów prawa czy zgodność działania jakichkolwiek instytucji,
w tym rządu i premiera, zgodność z konstytucją była zawsze rzeczą najważniejszą.
I ja nie znam osoby bardziej, jakby lepiej przygotowanej do tego,
żeby pomóc naprawić tę sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym.
Bo jest człowiekiem kompetentnym, odważnym, bezinteresownym.
Tak, ma tę wadę, że był...
Wadę w cudzysłowie, wiecie o czym mówię, ministrem w rządzie.
Wiem, sam wspierałem ustawę, którą proponowaliśmy, która przepadła,
bo było weto poprzedniego też PiS-owskiego prezydenta,
tak aby w ogóle nie było najmniejszych śladów polityki w Trybunale Konstytucyjnym.
I ja nie zmieniłem poglądu, ale ja nie mogę już dłużej patrzeć,
a minister Berek z takim nastawieniem właśnie przyszedł do mnie i powiedział,
przecież to już nie ma sensu, albo jest weto, albo są działania niezgodne z Konstytucją.
Trybunał, który jest nieuznawany ani w Polsce, ani w Europie.
Trzeba zrobić wszystko, żeby uzdrowić tę sytuację na tyle,
na ile to jest możliwe w aktualnych warunkach politycznych.
Więc ja biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy mogą czuć się...
Czują się jakby rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być.
Ja rozumiem tę zasadę, sam jestem do niej przekonany.
Ale to, co najważniejsze dzisiaj,
to jest praca ludzi maksymalnie kompetentnych, odważnych,
a jedna cecha tutaj jest kluczowa.
Minister Berek jest mistrzem, jeśli chodzi o koordynację działań różnych osób
i egzekwowanie tego, do czego się zobowiązujemy.
Więc wyraziłem taką warunkową zgodę na rezygnację z rządu i na kandydowanie.
Apeluję do wszystkich, którym dobro kraju leży na sercu.
Wiem, proszę bardzo, miejcie do mnie pretensje,
ale pomóżcie nam uzdrowić sytuację w Trybunale.
I to jest kwestia najbliższych tygodni.
Musimy to zrobić.
I ja się nie cofnę.
Wszystkie razy zbiorę, proszę bardzo.
Od tego jestem też premierem
i biorę zawsze na siebie pełną odpowiedzialność
za działania polityczne w Polsce.
W tej konkretnej sprawie nie ulegnę ani szantażom,
ani łamaniu prawa czy konstytucji,
czy to jest prezydent, czy to jest pan Święczkowski.
Sam fakt jego obecności w Trybunale to jest coś kompromitującego
i chyba nie muszę was do tego przekonywać.
Więc skoro z tamtej strony stosuje się metody,
które są niezgodne z konstytucją,
to ja muszę pokazać też determinację
i że nie ustąpimy przed tego typu metodami.
I to jest nasza wspólna z ministrem Maciejem Berkiem motywacja.
I gorąco zwracam się do wszystkich, rozumiem waszą wrażliwość,
ale do wszystkich, którzy to komentują, którzy będą głosowali,
pomóżcie w tej sprawie.
Nie mamy żadnych innych interesów w tej sprawie,
tylko naprawienie Trybunału Konstytucyjnego,
tak aby nie był narzędziem i nie był na smyczy prezydenta czy PiSu,
tylko żeby wykonywał możliwie, obiektywnie swoją robotę.
To jest szczególnie ważne w Polsce,
w której tyle lat łamano albo obchodzono konstytucję.
I nadal ci, którzy mają takie narzędzia,
czy to jest opozycja, czy to jest prezydent,
też starają się w ostatnich dniach, to była kwestia asesorów,
wspólnie prezydent z panem Święczkowskim
wymyślili takie zupełnie kompletnie oderwane od rzeczywistości
interpretacje konstytucji, to musi się skończyć.
Tak że proszę o zrozumienie,
ale ja muszę być w tych sprawach zdecydowany i coraz twardszy.
Dziękuję bardzo, mamy czas na kilka pytań, bardzo proszę.
Dzień dobry, Karolina Bielińska, Polsat News.
Panie premierze, ja dopytam jeszcze w kontekście Macieja Berka,
bo tu właściwie takie dwie kwestie.
Czy ta sprawa była konsultowana z koalicjantami?
Bo kiedy jeszcze wczoraj, kiedy pojawiły się te nieoficjalne doniesienia,
to wielu koalicjantów mówiło, że to jest błąd.
Z Lewicy z Polski 2050 słychać było takie głosy, że obiecaliśmy,
że nie będzie polityków w Trybunale Konstytucyjnym.
Pan zresztą mówił, kiedy mówił o tym,
że Maciej Berek rezygnuje ze swojej funkcji, że jest pana prawą ręką.
I druga kwestia związana już z procesem legislacyjnym,
bo Maciej Berek odpowiadał w ostatnich latach za ten proces legislacyjny.
I jeżeli teraz byłaby zaskarżona jakaś rządowa ustawa
do Trybunału Konstytucyjnego, to Maciej Berek będzie się wtedy wyłączał
z takiej sprawy, jak to miałoby też tutaj wyglądać.
No bo w tym przypadku nie powinien orzekać jako zaangażowany w sprawie.
Tak, w tej drugiej sprawie ja akurat dobrze wiem,
jak przyzwoitym człowiekiem, też w tym wymiarze jakby politycznym
i etyki prawnika, jak przyzwoitym człowiekiem jest Maciej Berek
i on na pewno nie w sytuacji, jeśli zostanie wybrany
i stanie się sędzią Trybunału Konstytucyjnego,
to na pewno będzie wiedział, co robić, żeby nie narazić się
nawet na najmniejsze podejrzenie czy zarzut, że działa stronniczo,
bo był częścią tego mechanizmu, który ustanawiał to nowe prawo.
Z tym, że wiecie, to dotyczy setek, a nawet tysięcy ludzi,
którzy w jakiś sposób uczestniczą w tworzeniu nowego prawa.
Jak wiecie, ten proces angażuje bardzo dużo ludzi.
Ale naprawdę intencją Macieja Berka nie jest wykorzystywanie tej sytuacji
przeciwko takiej i logice, i zdrowemu rozsądkowi, i przyzwoitości.
To nie ja, ale moim zdaniem wy wszyscy, którzy go dobrze znacie
przez te lata, przecież sami za to ręczycie,
że to jest człowiek i kompetentny, i przyzwoity.
I na pewno będzie wiedział, kiedy się wyłączać,
kiedy nie wpływać na decyzję.
To mogę, o tym jestem absolutnie przekonany.
Maciej Berk nie jest moim, czy partyjnym kandydatem.
Ja udzieliłem zgody na to, że wycofuję się z Rady Ministrów.
Kiedy mówiłem o nim z przekonaniem, że był moją prawą ręką,
to mówiłem o państwowcu, który organizował pracę Rady Ministrów
nie dla mnie, czy pode mnie, tylko tak, aby wyniki pracy,
efekty pracy Rady Ministrów były zawsze zgodne z Konstytucją,
że jak zabraliśmy się za deregulację,
to żeby wszyscy ciężko pracowali na rzecz deregulacji przepisów.
Więc to sformułowanie prawa ręka
nie dotyczy w żaden sposób jakiejś politycznej lojalności.
To jest najbardziej hardy urzędnik, z jakim miałem okazję współpracować.
Hardy w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Więc jeśli on podtrzyma tą swoją determinację,
nie jest łatwo, jak sami widzicie, ale znam go,
więc podejrzewam, że podtrzyma swoją determinację,
będzie miał z mojej strony pełne poparcie,
będzie na pewno starał się, ja też, jeśli będę mógł,
przekonywać tych, którzy mają zrozumiałe przeze mnie wątpliwości.
Ale jak wiecie, dopiero dojdzie do zgłoszenia tej kandydatury.
I będzie jeszcze czas i będzie taka potrzeba,
żeby minister Berek, żebyśmy usiedli wszyscy
w ramach całej koalicji rządowej i szukali rozwiązań,
które dadzą nam szansę na naprawienie tej sytuacji.
Mam nadzieję, jestem właściwie przekonany,
że Maciej Berek dysponuje takimi argumentami,
że przekona tych, których wątpliwości,
jeszcze raz powtórzę, ja rozumiem.
Sytuacja jest nadzwyczajna i dlatego wymaga nadzwyczajnych działań.
Ale ja oczywiście będę szanował każdy głos,
a na końcu to głosowanie o tym rozstrzygnie.
Ja sobie zdaję z tego sprawę.
Kolejne pytanie.
Pytanie o doniesienia dotyczące Marcina Romanowskiego.
Wiemy już ze strony jego pełnomocnika,
że przebywa w Naddniestrzu.
Jak pan premier odnosi się do tych najnowszych doniesień?
Mi wygodnie byłoby powiedzieć, tak, oczywiście wierzę
panu pełnomocnikowi czy panu Romańskiemu
i wierzę w to, że jest w Naddniestrzu,
chociaż to rzeczywiście brzmi nieprawdopodobnie.
Znaczy to jest, jak wiecie, wzburzyło to...
Zobaczcie, co się dzieje w mediach czy w sieci.
To prawie 100% Polaków, niezależnie od poglądów politycznych,
prawie wszyscy złapali się za głowy i mówili,
no jak to, wiceminister w polskim rządzie,
wiceminister Odziobry, pan Romanowski,
patriota, czy drugie słowo, Polska, biało-czerwona flaga
i on się schował w takim zaułku,
który jest de facto w dużej mierze pod kontrolą Rosjan.
Jak to jest możliwe?
Ja nie wiem, czy to jest prawda,
ale coś bardzo złego musi dziać się w głowie pana Romanowskiego,
jeśli tam szukał schronienia albo jeśli mówi, że tam jest.
To znaczy, no wiecie, nawet jeśli jest gdzie indziej,
a mówi, że jest w Naddniestrzu, to jak złe rzeczy musi robić,
jeśli szuka takiego... Tworzy takie fejki.
No bo ten wstyd nie zejdzie z niego do końca życia.
Więc my oczywiście działamy dzisiaj z władzami Mołdawii.
Będziemy starali się sprawdzić i działać,
jeśli otrzymamy jakąś wiedzę,
która potwierdzi miejsce pobytu pana Romanowskiego.
Ale proszę mnie nie pytać, czy ja wierzę w to,
co mówi pełnomocnik pana Romanowskiego i pan Romanowski,
bo nie są to ludzie w najmniejszym stopniu godni zaufania.
Więc ja nie mogę powiedzieć, że wierzę.
Ja mogę powiedzieć, że patrząc na to, co wyprawiają ci ludzie,
to każdy najczarniejszy scenariusz jest możliwy.
Ja pamiętam pana Szmyta na Białorusi,
więc ja nie wykluczam, że pan Romanowski
po prostu jest kolejnym przykładem takiej wprost zdrady narodowej
i korzystania z pomocy wrogów naszej ojczyzny.
I to jest wyjątkowo paskudne.
Ja nie mogę tego wykluczyć, ale nie mogę tego potwierdzić.
Jeszcze jedna bieżąca kwestia, jeśli można.
Elon Musk wyklucza poniekąd Polskę z Europy.
Nasi użytkownicy zapłacą więcej za internet.
Jak pan tą decyzję odbiera?
I też czy zgodzi się pan na podatek cyfrowy od wielkich koncernów?
Dziękuję.
W tej drugiej sprawie, jak się domyślacie,
prowadzimy bardzo skomplikowane i delikatne analizy.
I to są analizy zarówno dotyczące samego ewentualnego opodatkowania,
jak i też dokładne analizy,
jak to wpłynie na relacje polsko-amerykańskie.
Znacie mój stosunek do działań,
niektórych działań dzisiejszej administracji w Waszyngtonie.
Czasami jestem krytyczny, mam swoje zdanie w tej kwestii.
Bardzo się różnię tutaj od PiSu, od pana Nawrockiego
i wielu innych przywódców.
I na pewno nigdy na kolanach z nikim nie będę o niczym rozmawiał.
Ale dla mnie dobre relacje polsko-amerykańskie,
szczególnie w tej dzisiejszej sytuacji,
są absolutnie takim też nadrzędnym interesem Polski.
Więc pozwólcie, że będziemy bardzo spokojnie, bardzo merytorycznie badać,
co się Polsce bardziej w tej kwestii opłaca.
Po prostu opłacalność naszych decyzji to musi być coś,
co się opłaca ojczyźnie, a nie tej partii czy temu politykowi.
Więc proszę, daj o cierpliwość.
I znam wszystkie za i przeciw, rozmawiałem o tym z ministrem Gawkowskim,
z panem wicepremierem Gawkowskim, z ministrem Domańskim.
Ale też zastanawiam się każdego dnia,
co mogę zrobić, co powinienem zrobić, żeby było tak, jak należy,
i równocześnie, żeby bezpieczne były nasze relacje.
Wydaje mi się, że to jest dość jasne.
I wiecie, tak jak to, co mówiłem o tych kolanach,
to znaczy nie chcę być złośliwy, ale jak państwo się domyślacie,
ja nie jestem jakimś politycznym pupilem pana prezydenta Trumpa.
Tak naprawdę jakiekolwiek decyzje dotyczące opodatkowania
amerykańskich firm, one musiałyby też mieć
najlepiej publicznie wygłoszoną ocenę czy opinię prezydenta.
Bo jeśli ja miałbym narazić na szwank albo na jakieś napięcia
relacje z Amerykanami, a na końcu pan Nawrocki by i tak zawetował
i byłyby same straty z tego, to też nie ma większego sensu.
Więc jeśli będziecie mieli okazję, nie bójcie się nawet,
jeśli prezydent będzie pochukiwał albo robił jakieś takie hu,
to was zapytajcie go, jak by się zachował,
gdyby rzeczywiście to trafiło do niego na stół, do podpisu.
Decyzje Maska w sprawie starych.
Jak się domyślacie, od razu też chwyciłem za telefon
i pytałem i pana Agawkowskiego, pana Sikorskiego,
obu wicepremierów, żeby oprócz reakcji zrozumiałej, szybkiej,
szczególnie premier Sikorski jest znany z takich ciętych reakcji
w przypadku na X, ale dla mnie jest ważne, co tak naprawdę się stało.
Na tym etapie dostaliśmy zapewnienia z tamtej strony,
że sprawa zostanie jeszcze raz przez nich przeanalizowana.
Żeby uściścić, to jest kwestia roamingu.
Używanie starlinków przez osoby prywatne tutaj w Polsce nie będzie droższe,
ale jeśli ktoś będzie chciał wyjechać, taką informację od nich dostałem.
Jeśli ktoś będzie chciał wyjechać i za granicą korzystać ze starlinku
przywieżonego w samochodzie z Polski tam,
to wtedy ten roaming nie będzie dotyczył Polski.
Strona amerykańska, starlink nie potrafi nam dzisiaj wytłumaczyć,
co takiego się stało. Niektórzy figurują z tamtej strony,
że to jest błąd po prostu i że będą go naprawiać.
Ja bardzo też biorę pod uwagę fakt, bo przecież wy to też dobrze wiecie,
że nie chciałbym, żeby to nam komplikowało naszą pomoc dla Ukrainy.
Wiem, że już nie wszyscy chcą, żeby pomagać Ukrainie.
Akurat Polska pomoc jest do starlinki na Ukrainie.
Ma kluczowe znaczenie też dla bezpieczeństwa Polski,
bo te starlinki pomagają szybciej wykrywać zagrożenie z powietrza.
I też domagam się bardzo precyzyjnej od Amerykanów informacji,
czy to będzie miało negatywny wpływ także na funkcjonowanie starlinków,
tych, które Polska opłaca w Ukrainie.
Na razie otrzymałem odpowiedzi uspokajające,
ale my będziemy dalej te kwestie cisnąć.
Ja naprawdę nie rozumiem, jak mogło do tego dojść,
ale mam nadzieję, że to się uda nam wyjaśnić
i że okaże się to po prostu nieporozumieniem.
Dwa ostatnie pytania, proszę bardzo.
Dzień dobry, Dominika Calińska w Polsce24.
Panie premierze, pani Anna Konieczyńska komentując aferę z pieniędzmi
dla powodzian powiedziała, nie czuję się winna,
jestem ofiarą politycznej nagonki, nie jest mi wstyd.
Panie premierze, komu powinno być wstyd w takim razie
w związku z tą sprawą? Jak rząd zamierza wyjaśnić tę aferę?
I drugie pytanie, rząd mówił o wzmacnianiu cyberbezpieczeństwa
i budowie odpornego cyfrowo państwa.
Na wycieku dane blisko 19 milionów Polaków.
Jak w tej sytuacji Polacy mogą czuć się bezpiecznie? Dziękuję.
W sprawie pani Konieczyńskiej wstydzić muszą się ci,
ale nie tylko wstydzić, ale też ponieść konsekwencje ci,
którzy dopuścili się nadużyć, jeśli działania CBA i prokuratury to potwierdzą.
Ja wiem, że to jest apetyczne z punktu widzenia opozycji
i niektórych mediów, ale ja o tym już bardzo wyraźnie mówiłem.
Każde nadużycie w tej sprawie zostanie wypalone gorącym żelazem.
Sprawą pani Konieczyńskiej zajmuje się CBA już od kwietnia.
To nie jest żadna nowa rewelacja.
I jeśli potwierdzą się zarzuty, no wiele wskazuje na to,
że ta sprawa śmierdzi, to oczywiście osoby za to odpowiedzialne
poniosą pełną konsekwencję.
Mnie deklaracje tej pani w ogóle nie interesują.
Mnie interesuje szybki efekt śledztwa CBA i prokuratury w tej sprawie
i jeśli się okaże to zasadne, jak najszybsze konsekwencje
i to surowe konsekwencje dla każdego, kto dopuścił się jakiś nadużyć.
I jeszcze raz powtórzę, bo chciałbym, żebyście państwo zrozumieli mechanizm,
który umożliwiał być może niektórym osobom nadużycia.
Mówimy o dziesiątkach tysięcy decyzji, które podejmowały bardzo różne instytucje.
To jest czasami powiatowy urząd pracy, to jest czasami agencja typu Krakonowska,
agencja rozwoju regionalnego, to są wójtowie, samorządy.
Nam zależało na tym, ja oczywiście też za to biorę odpowiedzialność,
aby ta pomoc, te 8 miliardów w sumie, jakie poszło na pomoc
i na walkę z konsekwencjami powodzi, żeby ona trafiła do ludzi potrzebujących
jak najszybciej, żeby te zasiłki czy pomoc firmom, które były zagrożone,
bo woda zdarła się do firmy, czy pękły łańcuchy dostaw,
żeby one dostały tę pomoc maksymalnie szybko.
Więc musieliśmy rozproszyć decyzje na różnego typu organizacje,
nie tylko samorządy, ale organizacje, żeby możliwie szybko, bez mitręgi,
oceniały wnioski i żeby te pieniądze trafiły jak najszybciej do ludzi.
I ludzie to bardzo doceniali.
Ten mechanizm wprowadziliśmy, jak byłem pierwszy raz premierem,
po trąbach powietrznych.
I kiedy się dowiedziałem, że zawsze do tej pory to było tak,
że miesiącami czasami ludzie czekali na te parę tysięcy złotych,
a woda stała w domu i nie było jak mieszkać.
No więc podjęliśmy tę ryzykowną decyzję, że to są przede wszystkim szybkie procedury,
szybkie procesy.
I w takiej sytuacji ktoś, kto ma złą wolę i próbuje kombinować,
kombinował.
Na pewno takie przypadki się zdarzały.
Decyzje o tym, żeby dać, podejmowaliśmy szybko.
To, co jest kontrolą następczą, będzie trwało trochę więcej czasu.
Ale obiecuję, że pochylimy się nad każdą sytuacją,
która budzi najmniejsze wątpliwości.
Tak, żeby nikomu więcej do głowy nie przyszła taka ochota,
żeby nadużyć tego typu pomocy.
Jeszcze cyberbezpieczeństwo było.
Jak państwo wiecie, ten wyciek danych dotyczy oczywiście firmy prywatnej,
nie instytucji państwowych.
Ale my byśmy bardzo chcieli, ponieważ to nie jest jedyna firma prywatna,
która dysponuje w związku ze współpracą z placówkami służby zdrowia.
Dysponuje dużą ilością danych, więc my staramy się budować ten system tak,
aby również w takich sytuacjach zabezpieczenia były dużo lepsze.
I tutaj postęp jest bardzo duży, ale jak państwo wiecie,
nigdzie na świecie takiej stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa
nie zbudujemy, jeśli chodzi o prywatny sektor.
Tutaj śledztwo trwa.
Mamy do czynienia chyba z bardzo niestety wyrafinowanymi technikami czy metodami.
Motywacja, zdaje się, jest czysto kryminalna.
Wiele na to wskazuje, że chodzi o próbę wyłudzenia okupu od tej firmy.
Oczywiście zaangażujemy wszystkie możliwe służby,
bo tu chodzi też o bezpieczeństwo osób.
Ale podkreślam jeszcze raz, my koncentrujemy się na tym,
żeby ze strony naszych instytucji nie było albo żeby jak najmniej nie było wycieków.
Ale oczywiście podzielam ten niepokój, bo to jest masywna rzecz.
Dzień dobry panie premierze, Daniel Śmieciński, Republika.
Na początek pytanie, bo Anna Maria Żukowska napisała,
że sami przecież uchwaliliście ustawę, która zakazuje objęcia
także członkom Rady Ministrów posady sędziego Trybunału Konstytucyjnego
przez okres czterech lat, więc jak to ma się do rzeczywistości?
Drugie pytanie, co z oddaniem Ukrainy pocisków do wyrzutni Patriot?
Mówi o tym dzisiaj minister Sopkowiak-Czarnecka.
Skoro jeszcze nie tak dawno mówił pan o tym, że takiej donacji nie będzie.
No i na koniec pytanie jeszcze w aferze powodziowej.
Raz asystentka pana ministra Tomasza Siemoniaka, która też miała bezprawnie
dostać pieniądze, ponad 170 tysięcy złotych na lokal, który nie zalało jej.
I we wtorek pan premier mówił, że z góry zakładaliście,
że pojawią się problemy nadużyć w związku z pomocą powodziową
ze względu na skalę pomocy. Jak więc to ma się do tych słów pana premiera?
Nie, że będziemy mieli do czynienia z jakimiś nadużycielami.
Przepraszam bardzo, ale to nie jest telewizja, dobrze?
Tylko konferencja. Panie premierze, bardzo proszę.
Nic nie słychać.
Dlaczego ja siebie słyszę?
No bo pan tu puszcza, tak.
Że pojawią się problemy, a wcześniej pan mówił,
że tych nadużyć nie będzie. Przed chwilą zacytowałem.
To pana słowa.
A może pan je zacytować w pamięci jeszcze raz?
Mogę panu jeszcze raz puścić. Jeśli nie będzie wyłączany mikrofon,
to spróbuję raz jeszcze panu pokazać.
No to ciekawy jestem pan. Pan taki technicznie zaawansowany widzę.
Zbiórki dla...
Nie zakładam, że będziemy mieli do czynienia z jakimiś nadużycielami.
Naprawdę ludzie są w rzeczywistej potrzebie.
Jak więc to ma się do tych ostatnich słów?
Ja zawsze zakładam, że ludzi dobrych woli jest więcej.
I oczywiście nie zakładałem, że ci, którzy składają wnioski,
bo dotknęła ich powódź, że wśród nich znajdą się ludzie,
którzy będą to starali się wykorzystać.
A to, że zdarzą się takie sytuacje przy tak masowej skali,
no to też jest dość oczywiste.
Nie sami święci chodzą po ziemi.
Dla mnie najważniejsze jest i chciałbym, żebyście,
szczególnie telewizja Republika, żebyście zobaczyli,
na czym polega zasadnicza różnica między poprzednikami a nami.
Tą panią w Karkonoszach zajmuje się CBA.
I nie dlatego, że Republika o tym poinformowała,
tylko to jest od pół roku śledztwo.
W sprawie Nysy postępowanie Powiatowego Urzędu Pracy,
który odpowiadał za te dotacje, przyniosło rezultat negatywny.
To znaczy negatywny w tym sensie, że nie stwierdzono nadużyć.
I tak samo jak w czasie samej powodzi przypadki próby szabru
czy okradania ludzi też były czymś absolutnie wyjątkowym.
Też z wielką dumą mówiliśmy o tym, że ludzie zachowywali się wyjątkowo
i solidarnie, i odpowiedzialnie.
Ale pojedyncze przypadki się zdarzyły.
Ja jestem odpowiedzialny nie za to, żeby w Polsce byli wyłącznie święci.
Ja jestem odpowiedzialny za to, że jeśli komuś wpadnie do głowy pomysł
na takie nadużycia, żeby go państwo prędzej czy później dopadło i ukarało.
I u nas naprawdę nie ma świętych krów pod tym względem.
I to CBA, które ciągle funkcjonuje, chociaż było, jak wiecie,
bardzo upolitycznione, przez nas nie jest używane wobec PiSu
czy wobec prezydenta, tylko wobec ludzi, którzy nawet,
jeśli są z naszych środowisk, robią złe rzeczy.
I tak to powinno działać, a złe rzeczy będą się zdarzały.
To też oczywiste.
I dziękujemy bardzo.
Panie posełze.
Jak państwo wiecie, ustawa, którą przygotowaliśmy,
ona nie została przyjęta przez prezydenta poprzedniego.
Więc nie obowiązuje. Co do istoty, co do zasady, tak, zgadzam się.
Żeby politycy z tym nie uczestniczyli.
Ale my dzisiaj nie mamy normalnego wyboru do normalnego trybunału konstytucyjnego.
My mamy dzisiaj masakrę, bo te instytucje zostały zmasakrowane przez PiS.
I ten masakryczny, ten absolutnie nieakceptowalny stan
jest chroniony przez pana prezydenta Nawrockiego
i był chroniony przez pana prezydenta Dudę.
No i jak widzę, przepraszam, bandyckie metody czasami z tamtej strony,
to ja nie będę udawał, że jestem taka ciotuleńka, która nie jest w stanie oddać.
Znaczy tak nie może być. Zło nie może triumfować.
A to, co działo się i dzieje się do dzisiaj w instytucjach opanowanych przez PiS,
to jest czyste zło.
To jest czyste plucie w twarz Polakom, którzy uważają, że konstytucja coś znaczy.
Więc tak, zgadzam się z panią Żukowską.
Chcemy, żeby inaczej wyglądały trybunały konstytucyjne.
Ale proszę o zrozumienie, że trzeba z tym zrobić porządek.
Bo inaczej to będzie tak wyglądało, jak w tej chwili.
A przecież wszyscy widzicie, kto tam rządzi i na czym polega
ta parodia trybunału konstytucyjnego.
Więc dosyć.
Dziękujemy bardzo.
Ja to już chyba odpowiedziałem.
I my bardzo dużo zainwestowaliśmy, co widać było wczoraj,
w naszą marynarkę wojenną.
I Bałtyk stał się absolutnie kluczowym miejscem, jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo.
Ponieważ przewidziano i ministro obrony narodowej
przejdzie o także tą defiladę o kredytów w Gdyni,
to pomyślałem sobie, po co Warszawie?
Będzie ponad 30 stopni.
Po co 8 przemówień w Warszawie?
Jest prezydent, jest wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Może lepiej będzie, jak ja otworzę tam u siebie w domu nad morzem,
też bardzo atrakcyjną dla ludzi
i ważną z punktu widzenia bezpieczeństwa defiladę okrętów.
Ale będę stamtąd pozdrawiał wszystkich, którzy w Warszawie się zgromadzą
i pozdrowień prezydenta i ministra Kosiniaka-Kamysza.
Ostatnia rzecz, jaka by mi przyszła do głowy,
to unikanie kogokolwiek.
Bo ja generalnie unikam złych myśli i złych pokus,
a ludzi nie unikam i nie widzę żadnego powodu,
żeby ktoś snuł tego typu interpretacje.
Tak że mam nadzieję, niech się pan trzyma, panie prezydencie.
To będzie duże wyzwanie, ten 15 sierpnia dla wszystkich,
ale proszę być dobrej myśli.
Będę wysłał serdeczne pozdrowienia z nad morza
dla wszystkich uczestników defilady warszawskiej.
I przepraszam, bardzo dziękujemy.