Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Mateusz Morawiecki przedstawia program dla polskich rodzin

Mateusz Morawiecki przedstawia program dla polskich rodzin

Mateusz Morawiecki podczas konferencji w Kaliszu przedstawił prorodzinny program Stowarzyszenia Rozwój Plus, obejmujący emerytalną składkę rodzinną i pensję rodzicielską. Propozycje mają odpowiedzieć na kryzys demograficzny, wzmocnić rodziny oraz ograniczyć jego wpływ na gospodarkę, bezpieczeństwo i system emerytalny.

Dwa filary programu


Mateusz Morawiecki wskazał, że część składki emerytalnej mogłaby trafiać na rzecz emerytury rodzica, wzmacniając solidarność międzypokoleniową. Drugim rozwiązaniem ma być pensja rodzicielska dla rodziców opiekujących się dzieckiem do trzeciego roku życia.

Wsparcie dla rodziców


Program zakłada świadczenie w wysokości 3600 złotych na rękę dla rodzica dziecka w wieku od 0 do 3 lat. Szymon Szynkowski podkreślił, że pensja rodzicielska ma być oskładkowana i ułatwiać kobietom pozostanie na rynku pracy lub powrót do zatrudnienia.

Demografia a przyszłość państwa


Mateusz Morawiecki i Szymon Szynkowski wskazali, że spadek liczby urodzeń może dotknąć system emerytalny, ochronę zdrowia, edukację, gospodarkę i obronność. W ich ocenie silna demografia oznacza silną gospodarkę oraz większe bezpieczeństwo Polski.

Koszty i finansowanie


Mateusz Morawiecki przekonywał, że program nie musi oznaczać podnoszenia podatków. Według przedstawionej propozycji jego finansowanie ma być możliwe między innymi dzięki uszczelnieniu VAT, CIT, PIT i akcyzy oraz uporządkowaniu istniejących ulg i dodatków.

Mateusz Morawiecki — moment z przemówienia: Mateusz Morawiecki przedstawia program dla polskich rodzin (13.08.2026)

Samorządy i powrót Polaków


W konferencji uczestniczył prezydent Kalisza, który wskazał na znaczenie wsparcia państwa dla samorządów zmagających się z depopulacją. Mateusz Morawiecki zaapelował także do polskich rodzin mieszkających za granicą o powrót do kraju i zapowiedział przedstawienie raportu dotyczącego migracji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
najważniejszych, o sprawach fundamentalnych dla Polski. A do takich spraw należy na pewno rodzina, demografia, polityka prorodzinna, polityka proludnościowa. Jako Stowarzyszenie Rozwój Plus zaproponowaliśmy naprawdę ciekawy program prorodzinny, pronatalny, proludnościowy. Taki program, który już jest przedmiotem debaty, ale dziękuję bardzo wszystkim mediom, wszystkim państwu za to, że jesteście, że relacjonujecie. Ja powiem o dwóch zrębach. Szymon za chwilkę uzupełni. Jest z nami też pan prezydent Krystian Kinastowski. Są ze mną posłowie Stowarzyszenia Rozwój Plus. Ja powiem o dwóch głównych elementach tego programu. Otóż po pierwsze chcemy utrzymać i wzmocnić solidarność międzypokoleniową. Ma ona polegać na tym, żeby część składki emerytalnej płaconej przez każdego pracującego, ta część, która dzisiaj przypada i tak, i tak na już trafiającą do ZUS-u składkę, żeby ta część była przeznaczona na rzecz emerytury mamy, rodzica, rodziców, po to, żeby po prostu tę więź bardzo mocno uwypuklić, pokazać, że naprawdę ze wszechmiar, nie tylko ze względu na miłość rodzicielską warto mieć dzieci. Że jest to ważne ze względu na trwałość narodu polskiego. Demografia jest naprawdę absolutnie kluczowa. I drugi czynnik to kwestia pensji rodzicielskiej. Pensji przede wszystkim dla mamy. Po bardzo wielu badaniach, analizach, raportach, ekspertyzach doszliśmy do wniosku, korzystając także z doświadczeń krajów nas otaczających, że bardzo skutecznym instrumentem pronatalnym, proludnościowym jest wsparcie rodziców na pierwszym etapie po urodzeniu dziecka, do trzeciego roku życia dziecka. I stąd jest pomysł pensji rodzicielskiej, o której za chwilę też Szymon Szynkowski-Welsęg powie. Ja chciałem podkreślić tylko, że naprawdę silna demografia to silna gospodarka. Silna demografia, młody naród to silna, dynamiczna również nie tylko gospodarka, ale także wszystko to, co się wiąże z bezpieczeństwem. Czyli demografia również równa się bezpieczeństwo. Z tym wiążemy ogromne nadzieje. Pokazaliśmy, że się nie poddajemy z naszymi projektami do tej pory realizowanymi i stąd wychodzimy z kolejnym. A to dlatego, żeby wszyscy w Polsce wiedzieli, że się nie poddajemy w związku z tą bardzo trudną sytuacją demograficzną. Spada, gwałtownie spada liczba ludności, nowych urodzeń, młodych ludzi i to jest dla Polski tragedia, której chcemy uniknąć. Ale jeszcze jedna ważna informacja na koniec. W szczególności ważna dla przedsiębiorców, ale także dla wszystkich tych, którzy niepokoją się, że to może być koszt, który dodatkowo obciąży przedsiębiorców. Otóż, szanowni państwo, mamy to bardzo dokładnie policzone. Po wyeliminowaniu części dzisiaj już udzielanych dodatków, dystrybuowanych różnych ulg, rabatów, dodatków, nie jest to taki koszt, którego nie można pokryć bez podnoszenia podatków. Mamy to policzone. Już dzisiaj w naszych planach uszczelnienia VAT, CIT, Akcyza i PIT, tych czterech głównych danin, wiemy skąd wziąć 40 do 50 miliardów złotych. Ten program jest dużo, dużo tańszy. Wydaje się, że paręnaście milionów, paręnaście miliardów, dwanaście, trzynaście miliardów złotych, który jednocześnie też w dużym stopniu od razu, że tak powiem, wsiąknie w glebę gospodarczą. To znaczy, tam przecież te pieniądze będą wydane na wakacje dla dzieci, na rzeczy, na oczywiście rzeczy pierwszej potrzeby, ale także na edukację, na kształcenie dzieci, na wszystko to, co jest dla dzieci potrzebne, a z tego też państwo z powrotem otrzymuje VAT, PIT, CIT, oby jak najmniej Akcyzy, chyba że z paliwa, to też część z tej kwoty po prostu wraca do budżetu. Podsumowując, bardzo dziękuję tutaj państwu, gospodarzom, którzy są z nami również, za gościnę panu prezydentowi w szczególności. Pan prezydent jest członkiem Stowarzyszenia Rozwój Plus. Mamy bardzo, że tak powiem, dynamicznie działającą ekipę w całej Polsce. Wszystkim się bardzo nisko kłaniam i dziękuję. Chcemy budować taką w dużym stopniu, jak widzicie państwo, trochę ponadpartyjną też płaszczyznę działania. Właśnie takie rzeczy, które są potrzebne dla mieszkańców, o takich też rozmawialiśmy tutaj dzisiaj przy wspaniałym poczestunku, a jako Stowarzyszenie Rozwój Plus koncentrujemy się na tym, co jest dla Polski najważniejsze, dla rozwoju, takiego dynamicznego, mocnego bardzo rozwoju Polski, który zaprowadzi nas tam, gdzie wszyscy Polacy marzą, do życia na poziomie albo ponad poziomem życia mieszkańców Zachodu, ale bez tych błędów, które oni tam popełnili w swojej polityce migracyjnej, proklimatycznej, czy w swoich szaleństwach ideologicznych, które też odkładamy na bok. Chcemy, żeby Polska była krajem bardzo szybko się rozwijającym, bez silnej rodziny, silnej demografii tego nie będzie. Skąd nasza, stąd nasza propozycja. Ja na razie tyle, zaraz będę dostępny też na ewentualne pytania. Proszę bardzo, pan prezydent albo pan poseł, pan minister. Szanowni państwo, w Wielkopolsce ceni się konkret. Nie rzucane na wiatr puste słowa, deklaracje, nie eskalowanie emocji, nie podbijanie bębenka dyskusji publicznej tylko po to, żeby spolaryzować za wszelką scenę dwie czy więcej stron sporu politycznego. Konkret w Wielkopolsce to jest coś, na co szczególnie zwracamy uwagę. Mówię to jako poznaniak, mówię to jako wielkopolanin i praca organiczna nad konkretnymi projektami. Dlatego kładziemy na stole propozycję dotyczącą najważniejszego, stojącego dzisiaj przed Polską, wyzwania demograficznego. Jeżeli nie podejmiemy w tej sprawie zdecydowanych, ale też konkretnych działań i kroków, nie tylko będziemy o tych problemach mówić, ale jeżeli nie przedstawimy i nie wdrożymy konkretnych rozwiązań, katastrofa demograficzna dotknie w zasadzie wszelkie obszary funkcjonowania państwa. Nie tylko system emerytalny. To pewnie w pierwszej kolejności już dzisiaj dopłacamy prawie 100 miliardów złotych do systemu emerytalnego. Tylko jeżeli nic w tej sprawie nie zrobimy, coraz więcej będzie trzeba tych pieniędzy dopłacać, bo pracujących jest dzisiaj 17 miliardów. 17 milionów oczywiście. Jeżeli nic nie zrobimy w 2080 roku, tych pracujących będzie 8 milionów. Więc ponad dwa razy mniej. Ludność Polski dzisiaj 37 milionów, skurczy się do 23 milionów. Zadem system emerytalny tego nie wytrzyma, ale nie wytrzymają też tego systemy opieki społecznej. Będzie bardzo wiele osób starszych, które nie będą mogły liczyć na opiekę, bo nie będzie się miał kto nimi opiekować i nie będzie kto miał tej opieki sfinansować. System opieki zdrowotnej w związku ze starzeniem się społeczeństwa również napotka na te wyzwania. Systemy edukacji również w związku z niżem demograficznym będą musiały ulec znacznemu przeobrażeniu nauczyciele, przebranżowieniu, rozwój gospodarczy w sposób oczywisty. Mniej pracujących, to mniej podatników, to mniejsze PKB. Wreszcie obronność, mniej osób w wieku poworowym. Nie ma w zasadzie takiego obszaru funkcjonowania państwa, który nie zostałby dotknięty katastrofą demograficzną, jeżeli dzisiaj nic nie zrobimy. I dlatego tutaj w Wielkopolsce, tak ceniącej pracę organiczną i konkret, w sposób szczególny akcentujemy przedłożoną przez nas propozycję. Dwa jej filary wspomniane przez pana premiera, to emerytalna składka rodzinna i pensja rodzicielska. W ramach emerytalnej składki rodzinnej, to odprowadzenie jednej czwartej, dzisiaj już odprowadzanej składki, na rodzica, dedykowanej na konto kapitałowe rodzica. Ta propozycja nie jest propozycją kosztowną. Ta propozycja w pierwszych latach funkcjonowania rocznie kosztuje około miliarda, później może kilka miliardów złotych. Natomiast wtedy, kiedy ona zacznie kosztować więcej, ona już przyniesie zyski demograficzne. Ona już będzie widoczna bardzo w współczynniku urodzeń, a więc będzie się w długofalowej perspektywie nie tylko samofinansować, ale nawet pokazujemy to również w prognozach przynosić w perspektywie kilkudziesięciu lat pewne zyski dla budżetu państwa. Drugi filar propozycji naszej raportu demograficznego, który kładziemy na stole, to pensja rodzicielska. To propozycja świadczenia w wysokości 3600 złotych na rękę dla rodzica, dziecka w wieku od 0 do 3 lat. Świadczenia, które jest świadczeniem znacząco wyższym niż dzisiaj, rozsiany system świadczeń 800+, aktywny rodzic, czasami kosiniakowe. W każdym wariancie to, co proponujemy, jest finansowo korzystniejsze dla rodzica w warstwie kwotowym, w warstwie kwotowej. Natomiast też warto jakby powiedzieć, że to świadczenie, ponieważ jest wyższe od państwa, natomiast ono ma jeszcze jedno znaczenie, nie tylko finansowe. Ono ma znaczenie stabilizujące pozycje przede wszystkim pań, bo najczęściej one będą korzystały z tego świadczenia na rynku pracy. To ma być pensja oskładkowana, to ma być pensja, która sprawia, że kobieta nie wypada z rynku pracy. Mało tego, po okresie opieki nad dzieckiem może wrócić do pracy i łączyć pracę i normalną pensję, czy to w pełnym wymiarze, czy to w częściowym wymiarze, właśnie z tą pensją rodzicielską. Dlaczego? Dlatego, że opieka nad dzieckiem w domu to w istocie nie jest żaden urlop. To się nazywa urlop macierzyński, ale ta nazwa naszym zdaniem nie jest trafna. Też docelowo, to kwestia symboliczna, ale też docelowo warto pomyśleć o jej zmianie. To jest de facto etat macierzyński. To jest praca przy dziecku. Praca przy wychowaniu przyszłego podatnika. Więc z punktu widzenia lokalne, że panie dzisiaj wychowujący większą ilość dzieci, czy nawet jedno dziecko, są karane za macierzyństwo. Są karane w taki sposób, że mają często wyrwy w latach pracy i otrzymują, niszczą emeryturę, a przecież one wychowują przyszłego podatnika. Podatnika, który będzie pracował na emerytury przyszłych emerytów. W związku z tym emerytalna składka rodzinna z jednej strony, z drugiej strony pensja rodzicielska wynagradzająca pracę mam, ale oczywiście jeżeli będzie taka decyzja rodziców, również ojców, jest możliwe takie rozwiązanie w domu. Wydaje się czymś absolutnie logicznym i naturalnym. Nie jest żadnym socjalem, szanowni państwo, jak się próbuje czasami nam zarzucać. To nie jest żaden socjal. To jest przywrócenie sprawiedliwości społecznej. Ustabilizowanie pozycji kobiet na rynku pracy. To są te dwa filary najważniejsze. Zachęcamy do tego, żeby zapoznać się z całym raportem, żeby podjąć dyskusję o innych proponowanych rozwiązaniach. Elastyczny żłobek i przedszkole. Także na przykład ograniczenie umów na czas określony na rynku pracy, też żeby stabilizować sytuację pań na rynku pracy, żeby umowy, zlecenia nie były nadużywane, ale również tak zwane family mainstreaming, czyli dotarcie z promocją rodziny, z promocją macierzyństwa, tacierzyństwa do szerokich grup społecznych. Dzisiaj jeżeli państwo wszyscy korzystamy, że tak powiem, i z kultury, i z popkultury, i odbieramy różne narracje, prawda, i w tradycyjnych mediach, i w mediach społecznościowych, bardzo niestety rzadko się zdarza, że rodzina, czy macierzyństwo, czy tacierzyństwo jest tam przedstawiane w sposób pozytywny, zachęcający do tego, żeby posiadać dzieci. Chcielibyśmy, żeby to zmienić, żeby też zwracać uwagę takim pozytywnym przykładem przedstawianym w mediach, że po prostu warto być mamą, warto być ojcem, że to nie jest uciążliwość, że to jest oczywiście odpowiedzialność, ale że to jest coś niesłychanie dobrego w warstwie budowania pewnej wspólnoty, wspólnoty rodzinnej, czyli najmniejszej komórki społecznej, ale też szerzej patrząc, jaki to ma wpływ na całą naszą wspólnotę narodową. Kończąc, kładziemy tą propozycję na stole i zachęcamy wszystkich, żeby tym poważnym tematem się zająć. Słyszymy pewne głosy, czasami też głosy krytyki, oczywiście przyjmujemy tą krytykę, nie zawsze ze wszystkim się zgadzamy, ale też czekamy na konkurencyjne rozwiązania. Od czasu, kiedy przedstawiliśmy ten raport, nie zauważyłem, żeby w przestrzeni publicznej pojawiły się prezentowane przez inne formacje polityczne konkretne rozwiązania, konkretne projekty w tym samym obszarze. My kładziemy na stole konkret, zachęcamy do dyskusji i dziękujemy, że państwo też pomagacie, mówię tutaj do mediów, zwracać uwagę na ten niezwykle ważny dla Polski temat. Dziękuję serdecznie. Dziękuję i pan prezydent. Dziękuję. Szanowni państwo, pan premier Morawiecki i pan poseł dużo już powiedzieli o tym proponowanym dzisiaj programie pro-demograficznym. Ja chciałem tylko powiedzieć, że również dla takich miejsc jak Kalisz, dla samorządów demografia jest olbrzymim problemem i olbrzymim wyzwaniem i my jako wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym problemem sami, dlatego oczekujemy od klasy politycznej i od klasy rządzącej, aby wypracowała odpowiednie rozwiązania. My oczywiście zgodnie z zasadą subsydiarności jesteśmy w stanie działać w samorządzie i robić wszystko to, by w takich miastach jak Kalisz żyło się dobrze, żyło się lepiej, żeby młodzi ludzie chcieli tu mieszkać, rodzić dzieci, pracować i żeby tutaj te dzieci się uczyły. Natomiast potrzebujemy do tego wsparcia. Ja chciałem przypomnieć jeszcze jeden program, który został ogłoszony przez pana premiera Mateusza Morawieckiego, czyli Polska jednej prędkości, to jest powrót do tych programów grantowych, które w poprzednich latach były kierowane do takich samorządów jak Kalisz. Dzięki tym środkom, bezwzrotnym dotacjom byliśmy w stanie realizować inwestycje, które nie powstałyby bez tego wsparcia. Taką inwestycją jest między innymi ta droga, którą państwo tutaj przyjechaliście, która wymagała swojej przebudowy i remontu od 25 lat, była długo oczekiwana przez lokalną społeczność i dzięki wsparciu z rządowego programu tych inwestycji strategicznych byliśmy w stanie te inwestycje przeprowadzić. Także ja chciałem bardzo serdecznie panu premierowi podziękować za tamten program, ale podziękować za to, że udało się stworzyć ramy dla nowego programu, który będzie wspierał takie samorządy jak Kalisz, jak Sieradz, jak Tomaszów Mazowiecki. Niestety w tej chwili szanowni państwo, nie jest to tylko i wyłącznie moje znanie, ale większości samorządowców, główny stłumień pieniędzy płynie do największych 16 metropolii w naszym kraju. W mojej ocenie nie tylko mojej, ale również większości samorządowców prowadzi to do pogłębiania tych wszystkich problemów, które zachodzą w takich miastach chociażby subregionalnych jak Kalisz i bez powrotu do realizacji zasady zrównoważonego rozwoju. Ja przypomnę tylko, że ona wpisana jest do polskiej konstytucji. Problemy demograficzne, jakości życia będą się tylko pogłębiały, także oczekujemy również jak najszybszego powrotu do realizacji idei zrównoważonego rozwoju, czyli wspierania tych ośrodków, które tej pomocy potrzebują interwencji rządowej, a nie kierowania głównego stłumienia środków do największych aglomeracji, które przecież i tak ze względu na własny potencjał mają olbrzymią siłę do tego, by się rozwijać bez tego wsparcia. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Są pytania jakieś? Proszę bardzo. Dzień dobry panie premierze. Grzegorz Kaczor, TVN24. Najpierw chciałbym zapytać o byłego członka pana rządu, Marcina Romanowskiego, który odnalazł się w Naddniestrzu i tam jest pod ochroną służb rosyjskich. Co w zamian pana zdaniem Marcin Romanowski sypie albo opowiada o pana rządzie? Ja nie wiem tak naprawdę gdzie on jest, w związku z tym trudno się w tej kwestii wypowiadać i nie będę tutaj tego wątku ciągnął. Mogę tylko powiedzieć, że generalnie uważam, że brak jest przesłanek do tego, aby liczyć na sprawiedliwy proces u nas w kraju. Natomiast gdyby tak rzeczywiście było i jeśli to się potwierdzi byłoby to skrajnie naganne i nie miałbym tutaj żadnych słów usprawiedliwienia dla czegoś takiego. Zaznaczam, że nie wiem jaka jest dzisiaj rzeczywistość w tym zakresie. Panie premierze, to ja jeszcze dopytam o Rosji Plus i ponoć jest problem organizacyjny w sejmie, że nie będziecie państwo siedzieć koło siebie. Ponoć jest z tym problem i jest problem z oddawaniem państwu pomieszczeń w sejmie przez Prawo i Sprawiedliwość. Potwierdzi to pan premier? Nie ma żadnego problemu. Są normalne rozmowy teraz techniczne bym powiedział z kierownictwem sejmu i jestem przekonany, że dojdziemy tutaj do porozumienia. Nie ma żadnych istotnych problemów. Proszę bardzo. Nie ma problemu, proszę bardzo. Panie premierze, dzisiaj rozpoczął się proces w Gdańsku. Pana pseudonim śledził, którego obronę kiedyś był zaangażowany pan prezydent Karol Nawrocki, będąc jeszcze wtedy dyrektorem muzeum. Czy takie znajomości pana zdaniem obciążają pana prezydenta? Nie wiem o czym pan mówi, tak naprawdę nie wiedziałem, że jakiś proces się dzisiaj rozpoczął w Gdańsku. Chcę tylko powiedzieć, że bardzo bliski, dobry kontakt pana prezydenta ze środowiskiem kibiców jest coś, co jest dla mnie bardzo, bardzo budujące. Ja też uważam, że różne środowiska kibiców, sam jestem kibicem dwóch klubów, jednego w szczególności tego miasta, z którego pochodzę. To jest coś bardzo dobrego i oby polski sport, że tak powiem, świętował jak najwięcej sukcesów. Wtedy kibice będą się bardzo z tego cieszyć. Panie premierze, dzień dobry. Polsat News. Chciałbym zapytać też pana dyrektora propozycji, bo są pojedyncze głosy krytyczne. Chciałem odnieść do tej deklaracji osobnego współpracy z środowiskiem panu premiera Męcena, do którego z kolei on się też bardzo szybko odniósł w mediach społecznościowych, mówiąc, że nie ma mowy o współpracy z ludźmi, którzy chcą, że tak zacytuję, doprowadzić do katastrofy budżetowej ze względu na te większe wydatki właśnie socjalne. Czy taką współpracę z pracownikami widzimy w przyszłości, czy ewentualnie to spojrzenie na to dyskusja nam dodaje dużą przeszkodę? Jak najbardziej widzę taką współpracę, a to dlatego szanowni państwo, że wystarczy podsumować w jaki sposób tą nawę finansową, budżetową prowadziliśmy. I już myślę, że pan przewodniczący, o którym pan wspomniał, będzie, że tak powiem na pewno uspokojony i z lepszą tutaj jakby, z lepszym nastawieniem do współpracy ewentualnie z nami. Otóż panie przewodniczący, ale też szanowni państwo, wszyscy panie redaktorze, po ośmiu latach naszych rządów, kiedy kierowaliśmy finansami publicznymi i po wszystkich naszych programach, także tym, o którym powiedział tutaj przed chwilą pan prezydent Krystian Kinastowski, a który kosztował rzeczywiście około 130-140 miliardów złotych, dług publiczny w relacji do PKB. A wszyscy ekonomiści wiedzą, że to jest główna miara, którą należy się posługiwać. Nie dług w wartościach bezwzględnych, tylko w odniesieniu do PKB. Ten dług zmalał z 51% do 49%. I w tym malejącym długu do PKB zawiera się zarówno nasza polityka społeczna, której wcześniej w tej liberalnej, darwinistycznej Polsce nie było. Zawiera się tam również bardzo duża pula wydatków na bezpieczeństwo. Podnieśliśmy je do 4,5%, blisko 5%. Zawierają się tam obniżki podatków, bo to rząd, którym miałem zaszczyt kierować, obniżył podatki najmocniej w historii III Rzeczypospolitej. I zawiera się również wszystko to, co wiąże się z programami finansowania kultury, rolnictwa, edukacji. Jest tutaj pani poseł Mirosława Stachowiak-Różecka, zajmująca się edukacją. Jest pan poseł Ryszard Bartosik ze mną, zajmujący się rolnictwem w ramach Stowarzyszenia Rozwój Plus. Dobrze pamiętacie, jakie wydatki przeznaczaliśmy na te dziedziny. I mimo tych wielkich wydatków nastąpił spadek długu publicznego w relacji do PKB, a konieczny poziom deficytów budżetowych był całkowicie pod kontrolą na znacząco niższym poziomie niż to, co rejestrujemy teraz. Więc ja podzielam tę troskę pana przewodniczącego Mencena. Ja ją podzielam. Tę troskę dotyczącą stabilne finansy, o budżet, który powinien się dużo lepiej spinać, o nadzór nad wydatkami, o cięcia w administracji. Ja myślę, że tutaj będziemy bliskimi sojusznikami, niezależnie od tego, gdzie nas wybory zaprowadzą, bo to przecież nie mi o tym decydować, tylko Polakom. Jestem przekonany, że będziemy mieli dużo wspólnych mianowników. I nie ma we mnie takiego niepokoju, że tutaj, prawda, jesteśmy na jakichś zupełnie rozbieżnych biegunach, wręcz przeciwnie. Uważam, że głos taki jak pana przewodniczącego, który wskazuje na to, tylko że ja tę wskazówkę odczytuję jako wskazówkę do obecnego rządu. Przy tych dziurach budżetowych jest to wskazówka do obecnego rządu, bo ja pokazałem, jak się zarządza finansami publicznymi, w taki sposób, aby dług publiczny w relacji do PKB, ta podstawowa miara makroekonomiczna, rzeczywiście spadał. Więc i jak gdyby dziękuję za tą uwagę, ale pragnę uspokoić i przekazać, że zdaję sobie sprawę z ryzyk, te ryzyka są dobrze zaadresowane. Proszę bardzo. Pytanie do pana prezydenta Kinastowskiego. Dziękuję bardzo. Przepraszam bardzo, ale ja kieruję tutaj, jeśli pan pozwoli, teraz pani redaktor. Panie prezesie, chciałam zapytać jeszcze o ministra Romanowskiego. Wiemy, że wysłał list żelazny do Sądu Okręgowego w Warszawie. Pytanie. Czy nie lepiej by było, gdyby po prostu przyjechał do Warszawy przed sądem? Ja już w tej kwestii wypowiadałem, szanowni państwo, jeżeli się potwierdzi, że on, że tak powiem,