PiS kontroluje miliardową dotację dla grupy Elemental
Mariusz Gosek i Norbert Kaczmarczyk z PiS zapowiadają kontrolę poselską w Ministerstwie Finansów w sprawie doniesień o dotacji w wysokości 1 miliarda złotych dla spółki powiązanej z grupą Elemental. Politycy chcą ustalić, jak zweryfikowano firmę oraz kto zdecydował o przyznaniu tak dużego wsparcia z pieniędzy publicznych.
Kontrola w Ministerstwie Finansów
PiS domaga się udostępnienia dokumentacji dotyczącej wniosku, procedury przyznania środków, analizy ryzyka i ewentualnych konsultacji ze służbami. Według doniesień medialnych spółka z grupy Elemental miała być powiązana z procederem dotyczącym fikcyjnych lub nierzetelnych dokumentów związanych z transportem i recyklingiem elektrośmieci.
Pytania o publiczne pieniądze
Mariusz Gosek i Norbert Kaczmarczyk podkreślają, że wstrzymanie przelewu nie kończy sprawy. Ich zdaniem kluczowe pozostają pytania o sposób przeprowadzenia weryfikacji podmiotu, istnienie procedury konkursowej oraz odpowiedzialność osób, które dopuściły do podpisania decyzji.
Spór o praworządność
W dalszej części wystąpienia politycy PiS krytykują działania rządu Donalda Tuska wobec Prawa i Sprawiedliwości, w tym kwestie subwencji, postępowań dotyczących Marcina Romanowskiego oraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Wskazują także na spór wokół losowego przydziału sędziów i możliwej kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego.
Bezpieczeństwo i wydatki publiczne
Politycy PiS komentują również chrzest fregaty Wicher, rozwój Marynarki Wojennej RP oraz wykorzystanie robota wyposażonego w kamery, sensory i sztuczną inteligencję na terenie portu wojennego. W ich ocenie sytuacja wymaga wyjaśnienia z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.
Apel o polityczną zmianę

Wystąpienie kończy się apelem o poparcie PiS w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych oraz deklaracją dalszego kontrolowania decyzji dotyczących pieniędzy publicznych.
Kontrola w Ministerstwie Finansów
PiS domaga się udostępnienia dokumentacji dotyczącej wniosku, procedury przyznania środków, analizy ryzyka i ewentualnych konsultacji ze służbami. Według doniesień medialnych spółka z grupy Elemental miała być powiązana z procederem dotyczącym fikcyjnych lub nierzetelnych dokumentów związanych z transportem i recyklingiem elektrośmieci.
Pytania o publiczne pieniądze
Mariusz Gosek i Norbert Kaczmarczyk podkreślają, że wstrzymanie przelewu nie kończy sprawy. Ich zdaniem kluczowe pozostają pytania o sposób przeprowadzenia weryfikacji podmiotu, istnienie procedury konkursowej oraz odpowiedzialność osób, które dopuściły do podpisania decyzji.
Spór o praworządność
W dalszej części wystąpienia politycy PiS krytykują działania rządu Donalda Tuska wobec Prawa i Sprawiedliwości, w tym kwestie subwencji, postępowań dotyczących Marcina Romanowskiego oraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Wskazują także na spór wokół losowego przydziału sędziów i możliwej kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego.
Bezpieczeństwo i wydatki publiczne
Politycy PiS komentują również chrzest fregaty Wicher, rozwój Marynarki Wojennej RP oraz wykorzystanie robota wyposażonego w kamery, sensory i sztuczną inteligencję na terenie portu wojennego. W ich ocenie sytuacja wymaga wyjaśnienia z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.
Apel o polityczną zmianę

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS oskarża prokuratora Ślepokurę o powiązania z KPO
P. Czarnek: KPO zmarnowane na jachty, kluby swingersów i solaria
Anna Paluch ostrzega przed sprzedażą polskich lasów
PiS żąda wotum nieufności dla ministra nauki
M. Gosiewska: wsparcie społeczeństwa obywatelskiego i walka o więźniów
Przemysław Czarnek o karze NFZ dla Pabianickiego szpitala
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Polska staje się morską potęgą
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Operacja Polska to ludobójstwo
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski: PILNE - wyciek danych 19 milionów Polaków
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o przełomie dla Marynarki Wojennej
Donald Tusk
Wypowiedź Premiera Donalda Tuska w PGZ Stoczni Wojennej
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: ORP Wicher wzmocni bezpieczeństwo Polski
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Transkrypcja
Mariusz Gosek i Norbert Kaczmarczyk. Za chwilę wchodzimy do Ministerstwa Finansów z kontrolą poselską.
Czego dotyczy ta kontrola? Chcemy zweryfikować doniesienia medialne o tym,
że Ministerstw Finansów miał zdecydować o dotacji w wysokości 1 miliarda złotych
dla spółki z grupy Elemental. Spółki, o której kilka dni temu dowiedzieliśmy się,
że robiła ogromne przekręty na tzw. elektrośmieciach.
Pobierała pieniądze za każdy transport, ale przewoziła te same śmieci z miejsca na miejsce.
Nie znamy jeszcze skali tego procederu, ale z pewnością można mówić o ogromnych pieniądzach,
pieniądzach oczywiście publicznych. Chcemy zapytać Ministerstwo Finansów,
jak to możliwe, że nie sprawdzono podmiotu, który ubiegał się o dofinansowanie,
nie zweryfikowano, nie przeprowadzono odpowiedniego due diligence,
nie skontaktowano się ze służbami. Czy była procedura konkursowa?
Czy ktoś jeszcze ubiegał się o tego typu środki? Kto z imienia i nazwiska
zdecydował o przekazaniu tak ogromnej kwoty tej firmie?
To tylko część pytań, z którymi wchodzimy do Ministerstwa Finansów.
Szanowni Państwo, Platforma Obywatelska zaczyna kojarzyć się Polakom
wyłącznie ze złodziejstwem. Do tej pory kojarzyła się z kłamstwem
i niedotrzymanymi obietnicami, teraz złodziejstwo wychodzi na plan pierwszy.
KPO i pieniądze dla swoich, ukradzione dotacje dla powodzian,
a teraz decyzja o miliardzie złotych dla firmy z grupy zamieszanej w przekręty.
Na coś takiego nie ma naszej zgody. Jako Prawo i Sprawiedliwość
będziemy to zwalczać i mam nadzieję, że Polacy powiedzą w przyszłym roku
dość tej fatalnej władzy.
Szanowni Państwo, wrócił Donald Tusk, a z nim wróciło to całe zło.
Afera goni aferę i aferom pogania. Jeszcze niedawno afera w Szpitalu Południowym
i innych. Tutaj w województwie mazowieckim, w mieście stołecznym Warszawa wcześniej.
KPO, o tym też trzeba pamiętać. I jachty dla swoich, kluby dla swingersów,
oranżeria dla żony, polityka z Koalicji Obywatelskiej, frędzle na balkonie.
To były te projekty, które uzyskały dofinansowanie i należałoby sprawdzić,
jaka dzisiaj jest sytuacja procesowa osób odpowiedzialnych za przyznanie tych dotacji.
Dzisiaj mamy kolejną aferę, która dotyczy tego, co ujawniły media.
Mamy wiele pytań w związku z tym, że oni już pokonali to słynne przesłanie.
Brakuje nawet czasu, żeby taczki załadować.
Okazuje się, że miały jeździć ciężarówki na pusto, przewozić śmieci z miejsca na miejsce
lub bądź w ogóle tych śmieci nie mieć na swoich furgonetkach.
I w związku z tym miało dojść do wyrządzenia szkody wielkich rozmiarów.
Mało tego, ta firma, jak informowały media, miała dostać miliard złotych dotacji.
Miliard złotych z pieniędzy polskiego podatnika.
I pan minister Domański, jeżeli myśli, że skoro uznaje dzisiaj, że skoro te pieniądze nie popłynęły,
a nie popłynęły dlaczego? Nie dlatego, że ujawniły to służby Donalda Tuska.
Nie trafiły do tej firmy dlatego, że ujawniły to media.
I wstrzymany został przelew na miliard złotych.
Ale mamy kluczowe pytania i w tym zakresie.
Jak wyglądała weryfikacja tego podmiotu? Jak wyglądała analiza ryzyka?
Czy ktokolwiek przed podpisaniem umowy sprawdził informacje dotyczące działalności podmiotów powiązanych?
Czy służby były informowane o jakichkolwiek wątpliwościach w tym zakresie?
Czy ministerstwo miało wiedzę o postępowaniach dotyczących dokumentacji odpadowej?
Problem jest. To nie jest tak, szanowni państwo, że jeżeli przelew ostatecznie został wstrzymany to sprawy nie ma.
To tylko dzięki dziennikarzom ten miliard złotych nie popłynął.
Kolejny miliard złotych na konto tej firmy.
Będziemy do dna wyjaśniali każdą aferę tego rządu.
Którego hasłem przewodnim jest to, że doktryna Neumana, jak funkcjonowała, tak dzisiaj ona jest ciągle żywa.
Dopóki jesteś w Platformie Obywatelskiej, czytaj. Dzisiaj w Koalicji Obywatelskiej będziemy chronić cię jak niepodległości.
Ale czego spodziewać się po ludziach, którzy rozkradali, nawet jak informują media, przedwstępnie środki,
które przeznaczone były dla powodzeń, a trafiać miały na konta osób związanych, czy dystrybuowane były przez osoby związane z Koalicją Obywatelską.
Będziemy każdą z tych afer do dna wyjaśniali.
Szanowni państwo, miliard złotych dla swoich, czyli kolejna afera Platformy Obywatelskiej.
To jest sytuacja wręcz nieprawdopodobna.
W sytuacji, kiedy budżet państwa jest w tragicznym stanie.
W sytuacji, kiedy poszczególne branże, sektorów w gospodarce, w rolnictwie są pozostawione same sobie.
Ci ludzie dalej żerują na pomocy. Żerowali na pomocy po pandemii.
Żerowali na pomocy po kryzysie, wybuchu wojny na Ukrainie.
Żerowali na środkach z KPO.
Najpierw je zablokowali, by zwykli Polacy nie mogli z nich skorzystać.
A potem je odblokowali, by sami sobie mogli przyznać nagrody, że wygrali wybory.
Że ktoś pomógł im obalić rząd Zjednoczonej Prawicy, Prawa i Sprawiedliwości.
I to jest działanie Platformy Obywatelskiej.
Teraz pomoc dla powodzian.
Również na tej pomocy się uwłaszczyli.
To jest kolejna odsłona tego typu afer i tego typu działalności.
Jeżeli znajduje się jakakolwiek pomoc publiczna, to tam swoje łapy kładą ludzie związani z Koalicją Obywatelską.
A należy wspomnieć, że tych afer i problemów zwykłych Polaków jest mnóstwo.
I te zwykłe problemy codzienności są przykrywane kolejnymi aferami finansowymi.
Bo trzeba wspomnieć również, że rząd skapitulował Wrzniwa.
Bo mówiło się, że ta tarcza odsłonowa, jeżeli chodzi o ceny paliw, będzie również obowiązywać dla rolników Wrzniwa.
Rolnicy tankowali swoje maszyny rolnicze powyżej 8 zł za litr Wrzniwa.
I co zrobił Donald Tusk i jego ekipa?
Nic. Wycofali się z pomocy dla rolników, bo musieli się zająć miliardem złotych za elektrośmieci.
Musieli zająć się pieniędzmi dla powodzian.
Rolników zostawili samych sobie Wrzniwa.
Jak to się odbije? Odbije się również na kieszeniach mieszkańców Warszawy.
Bo idąc do sklepu będziemy musieli zapłacić kilkanaście albo kilkadziesiąt procent więcej za żywność.
Bo ta żywność będzie coraz droższa.
Ceny paliw to ceny energii.
Ceny energii odbijają się na każdym produkcie.
Więc tutaj Donald Tusk powinien postawić cały rząd na nogi, by zagwarantować każdemu Polakowi niższe ceny w sklepach i zabezpieczyć interes rolnika.
Oni wolą się bawić, wolą się bawić, rozkradać, niszczyć budżet państwa, a na końcu powiedzą nam, że jedynym ratunkiem jest przyjęcie waluty euro.
No bo jeżeli miliard złotych tu, miliard złotych tam, gdyby nie państwo, gdyby nie dziennikarze, to tych miliardów pewnie byłoby jeszcze więcej.
Szanowni Państwo, dziękujemy Wam za Waszą rzetelną pracę, bo tylko dzięki Wam, dzięki czwartej władzy ten miliard nie trafi na konta środowisk przestępczych.
Albo do śmieci.
Jeżeli są pytania, to zapraszamy.
Panie redaktor, tak proszę bardzo, Panie redaktorze.
Szanowni Państwo, wpłynęło do Sądu Obywatelskiego w Warszawie.
Wytwierdził, że wpłynęło pismo od Marcina Rybańskiego w sprawie listu żelaznego z Naddniestrza.
Prosiłabym o komentarze na ten temat.
Wie Pani, doskonale wiemy, że dzisiaj głównym zadaniem Pana Żurka, które zostało mu postawione przez Donalda Tuska, kiedy wchodził do Ministerstwa Sprawiedliwości,
jest znalezienie jakichkolwiek pretekstów do tego, żeby ścigać opozycję.
Mamy dzisiaj w Polsce sytuację, która niestety jest porównywalna wyłącznie z jakimiś wschodnimi satrapiami czy południowoamerykańskimi huntami.
Mamy do czynienia z prześladowaniem opozycji za pośrednictwem wymiaru sprawiedliwości.
Mamy do czynienia z albo podległymi, albo zaprzyjaźnionymi środowiskami medialnymi, które nie zajmują się w większości,
przed chwilą mówiliśmy o szczytnym wyjątku, działaniami rządzących, ale zajmują się opozycją.
Do tego rezydujący za naszymi plecami minister finansów nielegalnie nie wypłaca Prawu i Sprawiedliwości,
największej partii opozycyjnej należnej każdemu ugrupowaniu z mocy prawa subwencji.
Więc mamy do czynienia z atakami wymierzonymi w opozycję absolutnie na każdej płaszczyźnie.
I tak należy rozumieć wszelkie decyzje prokuratury kierowane wobec Prawa i Sprawiedliwości.
Dlaczego Marcin Romanowski miał wybrać takie miejsce jak nadmierne?
Za to, że przekazywał wozy strażackie, te wozy strażackie, które również w Kłodzku ratowały życie, mienie i zdrowie ludzkie.
Za to, że przekazywane były środki z Funduszu Sprawiedliwości, bo tak stanowiła ustawa.
Na podstawie ustawy, nie na podstawie tego jak rozumie to Donald Tusk, tylko na podstawie ustawy
trafiały również i do szpitali i do jednostek sektora medycznego.
Za to dzisiaj ścigany Marcin Romanowski.
I dzisiaj dokładnie widzimy, nawet dzidzi to widzi, jak skrajnie, do czego doprowadziła władza Donalda Tuska,
najpierw Adam Bodnar, a teraz Waldemar Dżurek.
Trzy warunki, mówiliśmy wprost.
Przywrócenie legalnych prezesów, wiceprezesów sądów.
Wiemy, że przecież zostali odwołani wbrew ustawie.
Przywrócenie, czy inaczej, wpuszczenie do Gabinetu Prokuratora Krajowego
artykuł 14 ust. 1 ustawy Prawo o prokuraturze stanowi jednoznacznie,
że musi być opinia pana prezydenta przy powołaniu prokuratora krajowego,
a przy odwołaniu prokuratora krajowego ta sama dyspozycja cytowanego przepisu stanowi o tym,
że musi być pisemna zgoda pana prezydenta i losowy przydział sędziów.
Czego tak bardzo bał się pan minister Dżurek, czy pan Adam Bodnar, że został zniesiony losowy przydział sędziów?
A może chodziło, żeby już nie powtórzyła się sytuacja z Dariuszem Mateckim,
gdzie na wybory prezydenckie, ku zdziwieniu i ściekłości Donalda Tuska,
Dariusz Matecki wyszedł na wolność i mógł prowadzić i wspierać kampanię prezydencką.
My oczekujemy demokratrzego państwa prawnego, którego model mamy wpisany w konstytucję
i pan minister Marcin Romanowski, który jest ścigany za te wozy strażackie,
który jest ścigany za ten sprzęt medyczny, nie ma mniejszych praw.
Czy dzisiaj pana zdaniem na areszcie tymczasowym nie powinien siedzieć, nie wiem,
milioner Dawidek? Czy tam jest większa obawa mataczenia?
Ten pan do dzisiaj nie został przesłuchany. Jak wygląda zabezpieczenie materiału dowodowego?
Nie widzi pan hipokryzji działania organów ścigania w tej sprawie?
Sytuacja jest jednoznaczna. Pan minister Marcin Romanowski,
czy pełnomocnik reprezentujący pana ministra Marcina Romanowskiego,
korzysta z ustawowych, przewidzianych przepisami prerogatyw
i dlatego wystąpił ten list żelazo. Dziękuję.
A czy partii nie przeszkadza to, że polityk Prawa i Sprawiedliwości
przebywa na terenie kontrolowanym przez rozwiązki?
Pani redaktor, jeśli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość,
ale myślę, że nie tylko nam, ale też milionom Polaków przeszkadza to,
że dziś nie mamy w Polsce praworządności,
że ci, którzy atakowali poprzedni rząd właśnie pod płaszczykiem praworządności,
dzisiaj są tymi, którzy ją łamią.
A jeżeli coś przeszkadza jakiejś partii,
to ja wiem, co na pewno nie przeszkadza koalicji obywatelskiej.
Nie przeszkadza im pan poseł Król, o którego wolność walczyli
jak zwalczyli z ogromną zaciekłością na ostatnim posiedzeniu sejmu.
Pan Król oskarżany przez prokuraturę europejską o łapu w karstwo
we wniosku nie tylko o uchylenie imunitetu, ale zatrzymanie
jest bardzo jasno wyrażona obawa matarstwa.
Ba, nie tylko obawa, ale wręcz dowody i informacje o tym,
że kontaktował się z innymi zamieszanymi w tę sprawę,
próbując ustalać z nimi zeznania.
I kogoś takiego broni koalicja obywatelska,
kogoś takiego bronią rządzący.
To jest prawdziwy skandal i tym wszyscy dzisiaj powinni się zajmować,
a nie tym, że w ramach prześladowania opozycji
rzuca się medium tego typu łakomekonski.
I jeszcze dodam jedną rzecz.
Jak oceniać ugrupowanie polityczne, które samo chciało,
żeby Polska stała się częścią, stała się członkiem prokuratury europejskiej,
a dzisiaj neguje ustalenia tej prokuratury?
Głosuję przeciwko temu wnioskowi.
Czy to jest pierwszy krok do polexitu?
Czy koalicja obywatelska chce nas wyprowadzić z Unii Europejskiej,
negując ustalenia prokuratury europejskiej?
Proszę.
Widzieliśmy te straszne obrazki,
natomiast to wpisuje się w genezę całej koalicji obywatelskiej,
bo kiedy słucham wywiadów medialnych i doniesień w tej sprawie,
tam nie ma mowy o zarzutach, o przestępstwie,
tylko jest mowa o tym, czy ta pani odejdzie z Platformy Obywatelskiej.
Czy to największą karą dla Polaka, dla członka Platformy Obywatelskiej
jest to, że zostanie z niej wyrzucony?
Czyli możemy sobie do pewnego momentu pozwolić,
czyli możemy przytulać pieniądze, możemy kraść,
możemy doprowadzać do sytuacji nadwyrężenia budżetu państwa,
możemy budować dotacje dla swoich, możemy budować programy dla swoich
tylko po to, żeby nakarmić swoich funkcjonariuszy,
a na końcu się okazuje, że najwyższą karą, jaką możecie spotkać,
to wyrzucenie z Platformy Obywatelskiej.
I tej pani nie wyrzucono, tą panią zawieszono.
Jak jest w sytuacji pana Kacprzyka?
To jest patologia państwa, że jedną osobę ściga się po całej Europie
i dziennikarze zadają pytanie, no nie wstyd wam, że nie palą go tutaj na stosie?
No nie wstyd wam, że tutaj nie siedzi sobie w areszcie wydobywczym?
Bo wtedy bylibyście, wtedy nie byłby u Putina, wtedy nie byłby u Orbana itd.
No to jak daleko zajdziemy?
A nie wstyd wam, że krzyczy, kiedy przypalają mu tutaj, wyrywają mu paznokcie?
Takie pytania będą państwo w przyszłości zadawać?
Co my mamy robić w sytuacji, gdzie państwo nie działa,
gdzie losowanie sędziów zostało wyeliminowane,
bo bali się, że Romanowski wyjdzie, tak jak wyszedł Matecki.
Nie mogli go upolować, no bo jeszcze ta praworządność jako tako funkcjonowała.
Odblokowali sobie środki KPO, mówią, że przywracają praworządność,
a zlikwidowali losowanie sędziów, bo chcieli upolować Ziobrę,
chcą upolować Romanowskiego, więc pytanie o to, gdzie jest Romanowski,
dlaczego jest tam, a nie gdzieś indziej, to jest pytanie o tą praworządność.
Czy w Polsce stać nas na uczciwe procesy?
Czy ci ludzie mogą stanąć w prawdzie i mogą zeznać,
tak samo jak strażacy ochotnicy zeznają,
że motopompa czy wóz strażacki nie jest korzyścią finansową
ani polityczną danego posła i na tej podstawie próbowano
i próbuje się i odbiera się pieniądze z subwencji dla największej partii opozycyjnej,
by ją zniszczyć, bo jeżeli zniszczy się opozycję w Polsce,
to nie będzie już żadnych pytań.
Nikt tutaj nie stanie na konferencji prasowej, bo tej opozycji nie będzie
i próbuje się budować koncesjonowaną prawicę,
prawica, która nie będzie zadawać trudnych pytań
i my jako Prawo i Sprawiedliwość na to nie pozwolimy,
dlatego takie sytuacje i takie sprawy będziemy kontrolować.
Panie profesorze, czego dotyczy kontrola poselska dzisiaj?
Dzisiaj, tak jak wspominaliśmy, chodzi o aferę śmieciową,
aferę związaną z grupą Elemental, jak donosi TVN,
która miała wyprowadzać ogromne pieniądze,
fałszując zaświadczenia o odbiorze elektrośmieci,
fałszując zaświadczenia recyklingowe
i jedna ze spółek z tej grupy, czy związana z tą grupą,
wystąpiła do Ministerstwa Finansów o dotację.
Minister Domański miał ją przyznać w kwocie niebagatelnej
jednego miliarda złotych.
Chcemy pytać pana ministra, jak to możliwe, że do tego doszło,
jak to możliwe, że nikt nie sprawdził tej firmy, nie zweryfikował,
nie było konsultacji ze służbami,
dlaczego nie było procedury konkursowej,
czy jeszcze ktoś wstawał do tego projektu.
Mamy cały zestaw kilkunastu pytań.
Chcemy również wnioskować o całą dokumentację,
o wniosek tej firmy, bo coś takiego nie może pozostać w ukryciu.
To trzeba wydobyć na światło dzienne, sprawę wyjaśnić
do samego spodu, a Polacy muszą się dowiedzieć,
jak ta władza szasta ich ciężko wypracowanymi pieniędzmi.
Panie redaktorze, sam pan widzi, nawet sąd w takiej rzeczywistości,
o jakiej przed chwilą mówili koledzy, nie znalazł żadnych podstaw,
żeby tą sprawą się zajmować.
Od samego początku mówiliśmy, że sprawa jest dęta,
że to jest pseudo-afera wykreowana wyłącznie po to,
żeby uderzać w ówczesnego kandydata na prezydenta RP, Karola Nawrockiego.
Dziś pana prezydenta Karola Nawrockiego.
I tak było z każdym atakiem wymierzonym na prezydenta Nawrockiego
w kampanii wyborczej.
Będą państwo to widzieć sukcesywnie.
Żałować tylko należy, że minął rok od wyborów, a od kampanii,
od tego kiedy użyto tych brudnych chwytów, minął już ponad rok
i dopiero mamy wyrok sądu.
Ilu obywateli o tym się dowie?
Na pewno zdecydowanie mniej niż dowiadywało się o tych zarzutach.
Fałszywych, obrzydliwych zarzutach,
z których źródłem często były takie postacie jak słynny postać znana
Jacek Murański cytowany przez Donalda Tuska w wywiadzie dla Polsatu.
Widać, że ta władza boi się utraty jakiegokolwiek przyczółka władzy.
Tak samo bali się Karola Nawrockiego.
Ten rok prezydentury, znakomitej prezydentury pokazuje, że słusznie.
Ale to też jest warte zapamiętania na przyszły rok.
Ta władza nie cofnie się przed niczym.
Przed żadnym kłamstwem, przed żadną obelgą,
przed żadnym brudnym zagraniem,
żeby tylko utrzymać swoje apanaże,
utrzymać swoje stanowiska i utrzymać ochronę
przed dobrze, uczciwie funkcjonującym wymiarem sprawiedliwości.
Więc od razu państwa uczulam, państwa dziennikarzy, obywateli, wyborców
będziemy mieli do czynienia z tego typu wrzutkami
w czasie przyszłorocznej kampanii wyborczej do Sejmu.
Nie dajcie się zwieść, nie wierzcie tym kłamcom,
bo widzicie, sąd nie zostawia na tym suchej nitki.
To wielki dzień dla polskich sił zbrojnych,
dla Marynarki Wojennej RP
i dla wszystkich Polaków, myślę.
Pierwsza z trzech fregata, fregata Wicher
dziś była uroczystość chrztu.
To po raz kolejny pokazuje, że jedynym rządem
i jedynym ministrem obrony, który naprawdę pchnął
polskie bezpieczeństwo i polską armię na nowe tory,
na tory rzeczywistych potrzeb i zapewniania bezpieczeństwa Polakom
było Prawo i Sprawiedliwość.
Był minister Błaszczak, wcześniej pan minister Antoni Macierewicz,
bo ta fregata, decyzja o zamówieniu, o wybudowaniu tych trzech fregat
zapadła przecież w 2021 roku.
Dziś oczywiście do orderów piersi prężą Donald Tusk,
pan minister Kośniak-Kamysz, a w zasadzie chyba minister Kośniak-Kamysz
został schowany do szuflady, bo widziałem, że nowa gwiazda
pani Sopkowiak jest teraz tutaj przyboczną Donalda Tuska.
To każe zadawać pytania, na ile prawdziwe są te plotki
o szykowanej ewentualnej podmiance, skoro tak w obiektywach mediów
ogrzewana jest pani Sopkowiak i oni będą opowiadać Polakom,
chwalić się czym? Dokonaniami rządu Prawa i Sprawiedliwości.
To samo było przy okazji pierwszych F-35, które przyleciały do Polski.
To samo było przy okazji Abramsów. To samo było, pozwolą państwo
na chwilę prywaty, z mojego radomskiego podwórka
przy rozbudowie możliwości produkcyjnych fabryki broni w Radomiu.
Jeśli chodzi o produkcję grotów i za każdym razem, pamiętajcie państwo,
za każdym razem pioruny w mesko świętokrzyskie.
Za każdym razem, kiedy ta władza czymkolwiek się chwali,
to warto sprawdzić, bo w 99 przypadkach na 100
będzie się chwalić dokonaniami rządu Prawa i Sprawiedliwości.
Za kilka dni Święto Wojska Polskiego, za kilka dni Wielka Defilada.
Wszystkie nowoczesne sprzęty, które będziemy mogli oglądać,
to jest zasługa Prawa i Sprawiedliwości.
Mówiliśmy o Święcie Wojsku Polskiego i tutaj proszę o komentarz tego,
że do promocji tego wydarzenia wykorzystano robota humanitarnego,
polskiego robota humanitarnego, gdzie zabroniono wyjazdy
polskich wyjazdów na terenie jednostek wojskowych.
Jak produkujemy te podwójne standardy?
Powiem tak, że brak słów na to, co zobaczyliśmy wczoraj.
Pod ausficjami Ministerstwa Obrony Narodowej, w mediach społecznościowych
Polskie Wojsko chwali się, że wpuściło na teren portu wojennego
rzeczywiście zabawnego, jeśli oglądamy filmy na TikToku, robota,
ale w istocie urządzenie, które jest wyposażone w sensory,
które jest wyposażone w kamery, które jest wyposażone w sztuczną inteligencję,
czyli tak naprawdę urządzenie do zdobywania informacji.
Gdybyśmy byli w sytuacji filmu o Jamesie Bondzie, powiedzielibyśmy,
że jest to urządzenie szpiegowskie, rodem z laboratoriów MI6 na przykład.
I tak, decyzja o zakazie wpuszczania autonomicznych,
czy wyposażonych w wiele rozwiązań nowoczesnych sensorycznych pojazdów
jest decyzją racjonalną. Oczywiście ona powinna pójść dalej,
bo takie samochody przejeżdżające na przykład tuż za ogrodzeniem bazy wojskowej
są równie niebezpieczne jak sytuacje, kiedy byłyby w samej wazie.
No ale co z tego, skoro mamy do czynienia ze skrajną nieodpowiedzialnością,
skrajną niekompetencją i skrajną naiwnością, kiedy wpuszcza się,
otwiera się szeroko wrota bazy wojskowej dla urządzenia,
które zbiera bardzo szeroki zakres danych i może przekazywać je do obcego państwa.
Naprawdę coś takiego nie powinno mieć miejsca i ja oczekuję,
że to zostanie wyjaśnione, a winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.
Jeszcze dopytam o tą aperę śmierciową, dobrze?
Kto zawiózł w tej sprawie?
Czy system, który miał monitorować odpadami jest nieskuteczny?
Trzeba to zmienić?
Gdzie były służby państwa polskiego?
Przecież w Ministerstwie Środowiska i Klimatu w czasach,
znowuż rządów Prawa i Sprawiedliwości,
powstał specjalny departament zwalczania przestępczości na środowisku.
Podniesione, zaostrzone zostały tutaj kary.
No gdzie były służby w tym przypadku?
Z całym szacunkiem, ale to nie media są od tego,
żeby na dzień przed przelewem przestrzegać ministra finansów o tym,
że jednak są wątpliwości i żeby on wstrzymywał się z miliardem złotych.
Gdyby nie media, miliard złotych trafiłby na konto instytucji,
czy firmy, spółki, która zaowywała się w ten sposób,
że prawdopodobnie wyprodukowała, jak twierdzi prokuratura,
kilkaset, bądź nawet kilka tysięcy faktur, suchych faktur.
To jest gigantyczna afera.
Gdzie była Krajowa Administracja Skarbowa w tym wszystkim?
Te pytania będziemy stawiali, bo Polacy mają prawo oczekiwać prawdy.
Jeszcze pytanie z mojej strony.
Mówiliśmy już o praworządności i odnośnie Trybunału Konstytucyjnego.
Zajawiły się informacje, że Maciej Berek ma być członkiem Trybunału Konstytucyjnego.
Miło, że akcja konsulca, akcje rządzące przed wyborami,
mówiły, że Trybunał Konstytucyjny będzie teraz niezależny,
że nie będzie tam polityki i komendacji z prawem.
Co oczywiście nadal nie ma zamiaru dotrzymać.
Ale wracając do Trybunału Konstytucyjnego.
Przede wszystkim pamiętajmy, że u podstaw tego wszystkiego,
co nazywamy szeroko kryzysem związanym z Trybunałem Konstytucyjnym,
leży próba podjęta jeszcze w końcówce rządów Platformy Obywatelskiej w 2014-2015 roku.
Próba nielegalnego na zapas obsadzenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
To jest klucz prawy i to są korzenie tych problemów, które dzisiaj mamy.
Dzisiaj rządzący nie publikują orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego,
ignorują te orzeczenia, nie stosują się do nich.
Co więcej, próbują za pośrednictwem sądów europejskich,
które w żaden sposób nie mają do tego uprawnień,
decydować o polskiej konstytucji, o polskim prawie.
Tam, gdzie nie jest to zagwarantowane traktatami jako kompetencja Unii Europejskiej.
I tu dochodzimy do tych doniesień na temat ministra Berka.
Po pierwsze, ministra, który podczas szumnej rekonstrukcji rządu Donalda Tuska
został obdarzony nadzwyczajnymi kompetencjami, kompetencjami de facto premierowskimi.
Wiemy, że Donald Tusk nie jest człowiekiem, który się pali do roboty,
więc w funkcji PO premiera obsadził pana Berka,
bo miał on odpowiadać za funkcjonowanie Rady Ministrów,
za realizację programu, za koordynację przedłożeń resortowych.
No to czym w zasadzie powinien zajmować się premier.
Więc słyszeliśmy, że bez pana Berka ten rząd w ogóle nie jest w stanie istnieć.
No teraz się okazuje, Berek zrobił swoje, Berek może odejść.
Nagle nie jest potrzebny, bo Donald Tusk już zapomniał o tym, jak go reklamował.
Zapomniał też pewnie o tym, co wówczas we dwóch obiecywali,
że będą regularnie, co miesiąc czy co trzy miesiące,
przepytywać ministrów z realizacji programu.
Jestem bardzo ciekaw, podpowiadam państwu dziennikarzom,
zapytajcie, ile takich przepytek od tamtego czasu się odbyło,
ilu ministrów było na dywaniku u pana Berka, czy u pana premiera,
ile razy ta obietnica została zrealizowana,
bo obstawiam, że raczej nie została zrealizowana.
To jest rzecz pierwsza. Rzecz druga, to dzisiaj o kandydaturze pana Berka
mówią ci ludzie, którzy krzyczeli wcześniej,
że poseł na Sejm nie powinien zostawać sędzią Trybunału.
Poseł, który ma demokratyczny mandat weryfikowany w wyborach,
poseł, który jeżeli głosuje nad ustawą, to jest jednym z 460 posłów,
którzy nad tą ustawą głosują.
On nie ma, pojedynczy poseł nie ma głosu decydującego.
I ci ludzie dzisiaj podobno chcą dać do Trybunału Konstytucyjnego człowieka,
który jednoosobowo, samodzielnie miał wpływ praktycznie na większość przedłożeń rządowych,
na większość legislacji, która od grudnia 2023 roku wychodziła z tego rządu.
I tutaj nie widzą konfliktu interesów, tak samo jak nie widzą swojej własnej hipokryzji.
Jeśli pan radzi liderem wyłączy Trybunału Konstytucyjnego,
to jakie będą spodziewania państwa dzisiaj?
Każdy nominat obecnie rządzącej koalicji, to są opłakane skutki dla państwa polskiego,
niezależnie od tego, czy mówimy o wymiarze sprawiedliwości, o trybunałach i sądach,
o instytucjach publicznych, o ministerstwach.
Wszędzie, niestety, ci ludzie mają niesamowity dar i talent.
Wszędzie są w stanie, jak nie ukraść, to zepsuć.
Jeszcze jedno pytanie.
Projekt programu dotyczący deportacji radajniczych jako koalicjantów
i są już wyniki sondaży przeprowadzonych w spółkach.
Aż 67% dopiera ten projekt,
gdyż aż 50% głosuje w partii rządzącej.
Czy jesteście zaskoczeni takim wyparciem?
Nie jesteśmy zaskoczeni, ponieważ wszystkie propozycje programowe,
które składamy jako Prawo i Sprawiedliwość,
są propozycjami głęboko przemyślanymi, racjonalnymi
i wynikającymi z potrzeb zarówno Polaków, jak i państwa polskiego.
Ale cieszę się, że sondaże potwierdzają, że 2 trzecie Polaków
popiera propozycję Prawa i Sprawiedliwości.
To tylko pokazuje, jak konieczna jest jak najszybsza zmiana władzy,
zmiana władzy na taką, która wie w jaki sposób pracować dla Polski,
która ma doświadczenie, która działa na podstawie przesłanek patriotycznych,
suwerenistycznych i apeluję do wszystkich, żeby w przyszłorocznych wyborach
w związku z tym głosować na Prawo i Sprawiedliwość.
Jeżeli te 67% wyborców by nas poparło, to naprawdę jesteśmy w stanie
bardzo szybko zmieniać Polskę na lepsze.
Odnośnie tego otrzeczka, w partii popierającej się w partii o złudziejszych wyborach,
czy to jest zaskoczenie? Dlaczego aż tak duży procent wyborców
mogło podjść na tę decyzję?
Cieszy, że wyborcy, nawet ci, którzy głosowali dzisiaj na koalicję rządzącą,
widzą już rozmiar kłamstwa, rozmiar oszustwa, rozmiar złudziejstwa,
który im zafundowano. My wierzymy, że zdecydowana większość Polaków
nie będzie chciała poprzeć tego rządu, będzie głosować na Prawo i Sprawiedliwość,
co pozwoli siłom patriotycznym, konserwatywnym, suwerenistycznym
przejąć już w przyszłym roku władzę.
Dziękujemy serdecznie. Wchodzimy realizować kontrolę.