Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS żąda wyjaśnień ws. pieniędzy dla powodzian

PiS żąda wyjaśnień ws. pieniędzy dla powodzian

Parlamentarzyści PiS zapowiedzieli interwencję poselską w Ministerstwie Finansów i Gospodarki w sprawie rozdysponowania środków dla poszkodowanych w powodzi na Dolnym Śląsku. Chcą uzyskać dokumenty dotyczące nadzoru, procedur przyznawania dotacji i beneficjentów wsparcia ujawnionego przez Wirtualną Polskę.

Interwencja w ministerstwie


Dariusz Stefaniuk, Jarosław Wieczorek i Artur Chojecki wskazali na potrzebę wyjaśnienia, dlaczego część powodzian miała miesiącami czekać na pomoc, podczas gdy środki miały trafiać także do osób i podmiotów powiązanych z Koalicją Obywatelską. Politycy PiS zapowiedzieli kontrolę dokumentów oraz procedur obowiązujących przy wypłacie pieniędzy.

Pytania o nadzór i dotacje


Jarosław Wieczorek zwrócił uwagę na skalę deficytu budżetowego i pytał o sposób wydatkowania publicznych środków. Byli wojewodowie zapowiedzieli sprawdzenie procedur wnioskowych, szacowania szkód, terminów wypłat oraz nadzoru nad pomocą dla terenów popowodziowych.

Dolny Śląsk i Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego


W wystąpieniu pojawiły się pytania o rolę Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Ministerstwa Finansów i Gospodarki, Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego oraz samorządów lokalnych. PiS zapowiedział, że kontrole obejmą nie tylko Warszawę, lecz także instytucje działające na Dolnym Śląsku.

PiS (konferencje prasowe) — kadr z przemówienia: PiS żąda wyjaśnień ws. pieniędzy dla powodzian (11.08.2026)

Apel o zgłaszanie nieprawidłowości


Politycy PiS zaapelowali do urzędników i obywateli o przekazywanie informacji o możliwych nieprawidłowościach. Podkreślili, że środki publiczne powinny trafiać do osób poszkodowanych, a sprawa ma zostać wyjaśniona do końca.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy Państwa na konferencji prasowej parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Pana posła Dariusza Stefaniuka, Jarosława Wieczorka, Artura Chojeckiego. Jesteśmy przed budynkiem Ministerstwa Rozwoju i Technologii, gdzie urzęduje Minister Finansów i Gospodarki, pan minister Andrzej Domański, jedna z postaci, można powiedzieć postać znana, ale nie do końca lubiana. Postać, która przyznawała środki organizacjom, które wydatkowały te w sposób niecelowy. Dzisiaj planujemy wspólnie z kolegami parlamentarzystami udać się na interwencję poselską. Będziemy chcieli zadać kilkanaście konkretnych pytań, otrzymać konkretne dokumenty od ministra Domańskiego, ale także od pana wiceministra Jarosa, który jest baronem Dolnośląskim Koalicji Obywatelskiej. Jest politykiem, który tak naprawdę rozdaje na Dolnym Śląsku karty obok pani Wilichowskiej, pana Siemoniaka, pana Grzegorza Schetyny. To są właśnie ci politycy Koalicji Obywatelskiej, którzy tworzą pewien układ polityczny. My będziemy chcieli tutaj właśnie w Ministerstwie Finansów i Gospodarki uzyskać kompleksowe informacje, a tych pytań jest wiele. Bo mamy do czynienia z państwem, które jest silne wobec słabych, a słabe wobec silnych. Mamy do czynienia z bezprecedensową skalą złodziejstwa, która tak naprawdę z dnia na dzień wychodzi na światło dzienne. Co trzeba mieć w głowie? Jakim trzeba być człowiekiem, żeby okradać poszkodowanych na powodzi? 9 ofiar, ponad 240 tysięcy poszkodowanych to są ludzie, którzy powinni błyskawicznie otrzymać pomoc. Oni oczywiście tej pomocy w części nie otrzymali. I za to winny jest Donald Tusk, za to winni są tacy politycy jak Kierwiński i Domański. A beneficjentami wsparcia, którego nigdy nie powinni otrzymać, są politycy Koalicji Obywatelskiej. Jest pani Anna K., nie boję się skrócić jej nazwiska, bo jestem święcie przekonany, że to co opisała wirtualna Polska jest prawdą. Włos jeży się na głowie, jeżeli patrzymy jak wygląda ten system Donalda Tuska, który jest implementowany w każdej części naszego regionu. Województwo Dolnośląskie, tak jak powiedziałem, jest niestety bardzo pokrzywdzone przez działania polityków Koalicji Obywatelskiej. Wszyscy pamiętamy tą aferę wstrętną, odrażającą aferę zoofilsko-pedofilską, gdzie pierwsze skrzypce grali ludzie związani z Koalicją Obywatelską, przyjaciółka pani Wielichowskiej. Ale dzisiaj mamy do czynienia jeszcze z większą aferą, gigantyczną aferą, gdzie środki, które miały trafiać dla poszkodowanych w wyniku powodzi, trafiały do kogo? Trafiały do kieszeni ludzi związanych z Koalicją Obywatelską. Mamy, szanowni państwo, do czynienia z gigantyczną aferą. I ta afera powinna zostać wyjaśniona i my ją wyjaśnimy. Bo nie ma zgody na to, żeby środki były tak dystrybuowane, żeby nie trafiały do powodzian, tylko trafiały do kieszeni ludzi związanych z Koalicją Obywatelską. Donald Tusk zredefiniował i Koalicja Obywatelska zredefiniowała pojęcie wałów powodziowych. Wszyscy kojarzą wały powodziowe jako te, które mają zatrzymywać powódź. Dzisiaj wały powodziowe Koalicji Obywatelskiej to jest po prostu nażarcie się kasą przez ludzi, którzy tak naprawdę nigdy nie zasługują na to, żeby pełnili jakiekolwiek ważne funkcje publiczne. Ciężko ich nazwać hienami cmentarnymi, można ich nazwać hienami powodziowymi. Bo tak naprawdę ci ludzie zrobili wszystko, żeby nie pomagać Polakom, którzy potrzebowali tej pomocy, tylko żeby napchać się kasą. To jest już kolejna afera, której bardzo ważną rolę odgrywa Marcin Kierwiński. Czy jest jakakolwiek afera w Polsce, w której zaangażowani są politycy Koalicji Obywatelskiej, która nie jest związana z Marcinem Kierwińskim? To jest już bardzo ciekawe. My wnioskowaliśmy nie tak dawno o jego dymisję. My wnioskowaliśmy, żeby Marcin Kierwiński przestał być odpowiedzialny za nasze bezpieczeństwo. Dzisiaj Marcin Kierwiński sobie wypoczywa gdzieś tam w Grecji, we Włoszech. Jest zadowolony. Myślę, że wiele osób, które ucierpiało w wyniku powodzi nie są zadowoleni, że takie kacprzyki Koalicji Obywatelskiej, że takie afery, które dzisiaj wychodzą na światło dzienne dzięki działalności niezależnych mediów, one się pokazują. Bo tak naprawdę dzisiejsza Koalicja Obywatelska to jest przykład ludzi całkowicie zepsutych, całkowicie skorumpowanych, którzy powinni zniknąć z życia politycznego. Ale poza tym aspektem politycznym są także aspekty merytoryczne. I o nie będziemy tutaj właśnie w Ministerstwie pytali. Mamy konkretne pytania o działalność Ministra Finansów i Gospodarki. Jak zareagował? Gdzie te środki były dystrybuowane? Dlaczego trafiały do spółek powiązanych z Koalicją Obywatelską? Dlaczego trafiały do ludzi Koalicji Obywatelskiej bez żadnego postępowania przetargowego? Dlaczego nikt nie weryfikował, że te środki trafiały tam, gdzie trafić nie powinny? I o to będziemy pytali. Na tej konferencji prasowej i na tej interwencji poselskiej są z nami dwóch byłych wojewodów, ekspertów od zarządzania kryzysowego. Ludzie, którzy w podobnych sytuacjach potrafili zadziałać w taki sposób, żeby to pieniądze trafiały do osób poszkodowanych, a nie do polityków. I tak to powinno wyglądać w cywilizowanym, demokratycznym państwie. Bardzo proszę pana posła wojewodę Wieczorka o zabranie głosu. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, zanim dwa zdania merytorycznie, to nasuwa się taka najprostsza chyba konstatacja. Czy naprawdę dzisiaj w Polsce trzeba wyłącznie dysponować legitymacją Koalicji Obywatelskiej, aby mieć dostęp do tych podstawowych usług i zasobów publicznych? No bo tak to niestety wygląda. Rozpoczynali od jachtów, gigantyczna afera w szpitalu południowym, no a teraz prawdopodobnie wyprowadzanie pieniędzy, które miały służyć na odbudowę terenów popowodziowych. Tak wygląda realnie dzisiaj państwo polskie w sytuacji jest dramatycznej. A z drugiej strony, dlaczego o tym mówię? Mówię o tym dlatego, że wyobraźcie sobie, szanowni Państwo, że jednego dnia podczas rządów Donalda Tuska i ministra finansów, ministra Domańskiego, w ciągu jednego dnia średnio deficyt budżetu państwa rośnie około 670 milionów złotych. 670 milionów. To jest 7700 złotych na sekundę. Tak szybko rośnie dzisiaj deficyt budżetu państwa. A mimo tego, że wiedzą, że mają absolutną katastrofę w finansach publicznych, no to pozwalają generalnie na defraudację, na nieograniczony odpływ pieniędzy w sposób nieuprawniony. To jest absolutnie nie do przyjęcia. Myślę, że Polacy tego w żaden sposób nie będą w stanie i nie są w stanie zaakceptować. Jesteśmy tutaj dzisiaj po to, żeby również z tą interwencją poselską do ministerstwa wejść. Chcemy uzyskać, mam nadzieję, że je uzyskamy, choć szczerze trochę wątpię, w jaki sposób był sprawowany nadzór, w jaki sposób były wydatkowane środki, jak wyglądały procedury wnioskowe, jak wyglądały procedury nadzoru, jak wyglądały procedury związane chociażby z szacowaniem szkód, jak wyglądały kwestie terminów wypłat podejmowanych określonych decyzji, jak cały elementarz i ten katalog czasowo-formalny był realizowany podczas wypłacania tych środków. To jest dzisiaj nasze zadanie. Natomiast, moi drodzy, konstatacja jest dramatyczna. W zasadzie co kwartał wybucha kolejna afera, Polakami przestali się już interesować. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, zwykli obywatele, którzy ucierpieli podczas powodzi na Dolnym Śląsku, często miesiącami czekali na środki, czasami nie doczekali się ich w ogóle. Były to środki, które daleko nie wystarczały na pokrycie strat, które ponieśli w trakcie tej powodzi pamiętnej, powodzi, która przetoczyła się przez Dolny Śląsk. Z drugiej strony mamy dotacje ujawnione przez Wirtualną Polskę, ale nie wiemy, czy to jest wszystko, czy to jest wierzchołek góry lodowej, które pokazują, że nie trzeba było być poszkodowanym przez powódź, że nie trzeba było mieć firmy na obszarze powodziowym, ale wystarczyło, że było się członkiem Platformy Obywatelskiej, albo należało się do rodziny lub przyjaciół Platformy Obywatelskiej i środki, pieniądze, duże pieniądze, miliony złotych, trafiały do tych, którzy w takiej sytuacji się znajdowali. Mamy więc tutaj do czynienia ze swoistym wiprumem w przyznawaniu dotacji dla poszkodowanych w powodzi na Dolnym Śląsku. I nadzór nad tymi środkami. Tutaj tym szczytem, na którym to się odbywało, było Ministerstwo Rozwoju i Technologii. I dlatego za chwilę udamy się do tego ministerstwa, aby sprawdzić, czy nadzór jakikolwiek w tej sprawie w ogóle był i jak duża jest skala tych nieprawidłowości, które w trakcie przyznawania środków, rozliczania ich i wydatkowania miały miejsce. Będziemy sprawdzali tę kwestię aż do samego spodu. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, trzeba sobie jasno powiedzieć, że ta afera nie ma, tak jak w przypadku pana Kacprzyka, tylko jednego znaczka politycznego. Też pamiętajmy o tym. Pamiętajmy, kto rządzi dzisiaj w tym województwie, kto jest marszałkiem, pod kogo podlegała Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego i to jest PSL, szanowni Państwo. Marszałkiem przecież jest członek PSL-u, pan marszałek Goncarz, Paweł Goncarz. W związku z tym nasuwa się pytanie, czy wszyscy tam już są tak zgnili i tak zdeprawowani, że robią sobie z samorządów, robią sobie z pieniędzy publicznych maszynkę do prania pieniędzy. Te wnioski, które były składane musiały być również opiniowane przez lokalny samorząd, przez wójtów. Co się z tym dzieje? Jakie jest stanowisko samorządu lokalnego? Jakim cudem te śmieszne zdjęcia dwóch płytek i rozpadającego się balkonu mogły być zweryfikowane pozytywnie, że mąż pani wicedyrektor dostaje 200 tysięcy złotych? 200 tysięcy złotych w pożyczce, która jest umarzana w 75% bądź też w 100%, w zależności czy dany obiekt był ubezpieczony, bądź nieubezpieczony. Jak to się dzieje, że tyle po drodze funkcjonariuszy politycznych widzi to i nic z tym nie robią? Jak to się dzieje, że pan Siemoniak robi tournée po mediach i mówi, że wszystko było jasne? Dla nich wszystko było jasne, oni wszystko wiedzieli już od kwietnia. I co zrobili? Przecież tej pani nawet włos z głowy nie spadł. Oni mówią dzisiaj, że są konsekwencje, że oni mają takie działania. I co się stało? Zawiesili, ale dalej pracuje. A czy pokryła te szkody? Czy weryfikacja nastąpiła taka, że dzisiaj jest tam prokurator? Czy będą zarzuty? My tego w ogóle nie wiemy, szanowni państwo. Dlatego te kontrole nie będą tylko w Warszawie, ale będą tam też na miejscu. Nasi posłowie, w tym nasz pan poseł klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, pan Szymon Pogoda, będzie również jako poseł stamtąd pytał o to samorządowców, pytał o to agencje, pytał o to tych ludzi, którzy za to odpowiadają. Jest to absolutny skandal. Tak tylko zachowuje się hiena, która korzysta z tego, że może rozdawać pieniądze, które powinny służyć powodzianom, okradając tych powodzian i nabijając sobie kasę. Nabijając kasę swojej rodzinie, swoim sąsiadom, znajomym, może przychylnym, mediom lokalnym. I to jest, szanowni państwo, wierzchołek Góry Lodowej, bo przecież tam setki milionów złotych poszły, o których dzisiaj nie wiemy. I to będziemy sprawdzać, to będziemy kontrolować. Bardzo dziękuję. Szanowni państwo, jeżeli są jakieś pytania, to oczywiście jesteśmy do państwa dyspozycji, ale jeszcze jedna rzecz. Proszę zwrócić uwagę, dlaczego oni chcieli likwidować Centralne Biuro Antykorupcyjne? Właśnie dlatego, żeby takie sprawy nie wychodziły na światło dzienne. Po to chcieli zlikwidować Centralne Biuro Antykorupcyjne. Żurek, wcześniej Bodnar, mieli dać parasol bezpieczeństwa na to wielkie złodziejstwo, które Koalicja Obywatelska robi w Polsce od 13 grudnia 2023 roku. Kilka dni temu, tutaj w okolicy, przy Pałacu Prezydenckim, była przepiękna uroczystość związana z rocznicą zaprzysiężenia pana prezydenta Karola Nawrockiego. Jaki był atak na kancelarię prezydenta? Jaki był atak na pana prezydenta, że zorganizował dla Polaków tak fantastyczne wydarzenie, gdzie wszyscy polscy patrioci mogli przyjechać do pałacu i spotkać się ze swoim prezydentem. Wtedy liczono każdy grosz. Każdy grosz. Dzisiaj, w momencie kiedy było takie przyzwolenie na to złodziejstwo ze strony polityków Koalicji Obywatelskiej i słusznie zauważył pan poseł Stefaniuk, również Polskiego Stronnictwa Ludowego. Milczenie. Nie ma pana Żurka. Nie ma pana Bodnara. Pan Siemoniak mówi, wszyscy wiemy, że tak było. Jak wszyscy wiedzieliście, to dlaczego nic nie robiliście? Dlaczego dziennikarze muszą was wyręczać w takich sytuacjach? Ta sytuacja miała miejsce wtedy, kiedy Koalicja Obywatelska myślała, że ma przyzwolenie na takie działanie. Dzisiaj takie sytuacje będą wychodziły. Dlatego apeluję do każdego uczciwego urzędnika, do każdego uczciwego Polaka. Jeżeli widzicie takie nieprawidłowości, jeżeli widzicie, że politycy Koalicji 13 grudnia kradną, dawajcie nam sygnał. My będziemy to kontrolowali. My będziemy dbali o to, żeby każdy grosz publiczny był wydatkowany w sposób właściwy. I nie pozwolimy na to, żeby jakakolwiek afera została zawinięta pod dywan. Jeżeli są pytania, to jesteśmy do państwa dyspozycji. Dzień dobry. Ja mam takie pytanie, a właściwie proszę o to, aby pan zadecydował, ponieważ wcześniej wspomniał pan o tym, że rozwoju technologii. Chciałbym zapytać tutaj o to, że proszę panie, no to jest troszeczkę kompromitujące, że TVP w likwidacji wysyła dziennikarza, który jest nieprzygotowany na konferencję, na którą jedzie. Podczas rekonstrukcji, która została zorganizowana przez pana premiera Donalda Tuska jako taka pełna ucieczka do przodu, pan Paszyk stracił stanowisko ministra właśnie rozwoju i technologii i te ministerstwo zostało połączone. Są dwa ministerstwa, jest Ministerstwo Finansów i Rozwoju i Technologii, ale jest jeden minister, minister Domański, który jest ministrem finansów i gospodarki. Działy związane z finansami, ale także z gospodarką są pod panem ministrem Domańskim, który również nadzoruje Bank Gospodarstwa Krajowego, również nadzoruje właśnie wydatkowanie tego typu środków, ale także strefy. W związku z powyższym, no panie, pytanie, rozumiem, przeczytane z telefonu, było po to, żeby złapać nas na jakichś nieprawidłowościach, ale chcę pani powiedzieć, że doskonale wiemy, gdzie jesteśmy, bo też merytorycznie przykładamy się do pracy, zachęcam dziennikarzy TVP w likwidacji do tego, żeby również w taki sposób odchodzić. Jak bardzo pan minister Domański zasiadał na ulicy Wielkopolskiej? Proszę pani, ministrem finansów i gospodarki jest pan minister Domański, który jest ministrem zarówno i w tym budynku, jak i przy ulicy Świętokrzyskiej, a tu jeszcze mamy taką, tak jak powiedziałem, taki smaczek, ponieważ baron dolnośląski, pan Michał Jaros, jest wiceministrem i to on chwalił się, jak te środki właśnie w tej Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego były doskonale wydatkowane, jak dziękował właśnie tym ludziom zamieszanym w tę aferę. No tak naprawdę pan minister Domański, jeżeli nie podejmie żadnych działań personalnych również wobec pana Jarosa, tak naprawdę jest współwinny temu. Nie tylko kierwiński, bo to trzeba sobie powiedzieć, ojczyc wszystkich afer w Koalicji Obywatelskiej, ojczyc Krzysztofa Kacprzyka, prawa ręka Donalda Tuska, ale także pan minister Domański, który będzie tolerował tego typu działania. Dzień dobry, Dominika Czerńska z Polsce 34. No, afera w Koalicji goni kolejną aferę, a premier już w swoim stylu odwiedza plany umowy jednego z zjawisk. Słyszył się nawet kilka komentarzy w stronę prezydenta. Myślę, że pan premier Donald Tusk ma wielki kompleks pana prezydenta Karola Nawrockiego. Tym bardziej, że wybory w ubiegłym roku były referendum. To było referendum i zresztą nie krył to sam pan prezydent Karol Nawrocki, który jasno mówił o tym, że to jest referendum w sprawie rządu Donalda Tuska. Polacy nie chcą Donalda Tuska. Polacy mają dość Tuska i jego złodziejskiej ekipy, mają dość człowieka, który nigdy nie dotrzymuje danego słowa i to, że Donald Tusk przyjechał i tak naprawdę nagrywa jakieś idiotyczne filmiki, to jest kompromitujące państwo polskie. To jest infantylizacja polityki. To jest całkowicie nieodpowiedzialne, ale zarazem to zostało tylko Tuskowi. Znaczy Tuskowi zostało tylko granie marnych ról w serialach i to takich czwartorzędnych ról w różnych serialach, bo tak naprawdę jeżeli przyjdzie do zderzenia tego co robi, tego co mówi i robi pan prezydent Karol Nawrocki i tego co robi i mówi Donald Tusk, to tak naprawdę Polacy już to ocenili i wyraźnie wskazują, że Polacy są za swoim prezydentem. Zresztą mieliśmy, powtórzę to jeszcze raz, znakomitą, piękną uroczystość, na której Polacy przybyli wesprzeć swojego prezydenta, a z drugiej strony mamy Donalda Tuska, który tak naprawdę z dnia na dzień pokazuje, że on już traci kontrolę nad tym, co się dzieje w państwie i jest skupiony tylko i wyłącznie na tym, żeby ta koalicja mu się nie rozpadła, bo to są stołki, są stanowiska, to są frukty dla polityków Koalicji Obywatelskiej. Zresztą już dziś widzimy, że nawet komentatorzy związani z Koalicją Obywatelską krytykują Tuska za to, jak on rządzi, bo tak naprawdę nie mamy do czynienia z rządem, to już jest nierząd i to taki naprawdę, nie chcę używać mocniejszych, nieparlamentarnych słów, ale one naprawdę cisną się na usta, patrząc na te afery, które są w Koalicji Obywatelskiej. Ta afera w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, oszukiwanie, okradanie powodzian, ta sprawa z Sorem, z tym aparatczykiem Kacprzykiem, który był szefem młodzieżówki Tuska, to tylko Tuskowi pozostało. Jedno zdanie. Szanowni państwo, odpowiadając na pytanie pani redaktor, w ogóle ten serial jest związany jako ranczo z Radzyniem Podlaskim. To jest mój okręg wyborczy. Z tego, co wiem, on jest kręcony na Mazowszu, ale też Radzyń tam odgrywa swoją rolę, ponieważ tam jest Pałac Potocki, który teraz ma służyć za Pałac Prezydencki dla pana Kozioła. Być może tam właśnie pojechał Donald Tusk, ale Donald Tusk tam pojechał, szanowni państwo, w roli konsultanta merytorycznego. Merytorycznego. Pamiętajmy, że serial ranczo jest to serial komediowy, który opisuje politykę i wytyka błędy polityków i wytyka błędy władzy. W związku z tym uważam, że Donald Tusk miał tam bardzo dużo do powiedzenia. Być może wpływa na scenariusz kolejnego sezonu serialu ranczo, mówiąc, jak można robić wały w szpitalach, jak można robić wały na sorach, jak można robić wały na powodzianach, jak można okradać państwo. Przecież on tutaj zna się najlepiej. Bardzo dziękuję. Jeżeli państwo macie jeszcze jakieś pytania, jeżeli nie, to podejmiemy się na interwencję poselską. Po interwencji oczywiście także jesteśmy do państwa dyspozycji. Dziękuję.