Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS kontroluje MAP. Chodzi o ceny paliw dla rolników

PiS kontroluje MAP. Chodzi o ceny paliw dla rolników

PiS rozpoczął kontrolę w Ministerstwie Aktywów Państwowych, pytając o ceny paliw, marże Orlenu i pomoc dla rolników w czasie żniw. Politycy zapowiedzieli także kontrolę w Orlenie oraz zawiadomienie do CBA w sprawie 4,5 mln zł przyznanych na Dolnym Śląsku mimo wątpliwości dotyczących skutków powodzi.

Kontrola cen paliw


PiS domaga się wyjaśnień, dlaczego przy spadku hurtowych cen oleju napędowego i benzyny ceny na stacjach nie spadają. Wskazano, że olej napędowy kosztuje ponad 8 zł za litr, a wzrost cen w ostatnich miesiącach oznacza dla małych gospodarstw rolnych dodatkowe koszty rzędu 5-6 tys. zł.

Rolnicy i bezpieczeństwo żywnościowe


Politycy PiS krytykują zapowiedzi zwiększenia zwrotu akcyzy dopiero w 2027 roku i apelują o szybszą reakcję rządu. Wśród postulatów znalazło się zwiększenie zwrotu akcyzy do 2 zł oraz wykorzystanie potencjału spółek Skarbu Państwa i ich dywidend do wsparcia rolników oraz obniżenia kosztów paliw.

Pytania do Orlenu i ministerstw


Kontrola ma objąć Ministerstwo Aktywów Państwowych, Orlen oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. PiS pyta między innymi o marże Orlenu, skutki tak zwanej ustawy o CPN oraz działania podejmowane w związku z cenami paliw w sezonie żniw i wakacji.

Zawiadomienie do CBA


W dalszej części wystąpienia przedstawiciele PiS poinformowali o zawiadomieniu do CBA dotyczącym 4,5 mln zł przekazanych podmiotowi z Dolnego Śląska w związku z powodzią. Zapowiedzieli również kontrolę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz domagali się wyjaśnienia, czy środki trafiły do podmiotów rzeczywiście dotkniętych powodzią.

PiS (konferencje prasowe) — moment z wystąpienia: PiS kontroluje MAP. Chodzi o ceny paliw dla rolników (10.08.2026)

Pozostałe tematy wystąpienia


Politycy PiS odnieśli się także do zasad pobytu młodych Ukraińców w Polsce, wykluczyli koalicję z Grzegorzem Braunem, komentowali rolę prezydenta Karola Nawrockiego, sytuację Szymona Hołowni oraz problemy z systemem kaucyjnym. Głównym tematem kontroli pozostają jednak ceny paliw, sytuacja rolników i bezpieczeństwo żywnościowe Polski.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jesteśmy? Wszyscy? Dobrze. Szanowni Państwo, dzisiaj rozpoczynamy kontrolę poselską w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Ale to tak naprawdę początek serii kontroli, które zaczynamy w różnych instytucjach państwowych oraz agencjach, spółkach nadzorowanych przez Państwo, które mają odpowiedzieć na pytania, które zostały publicznie zadane przez Pana Profesora Przemysława Czarnka w sobotę, podczas spotkania z rolnikami. Jesteśmy w trakcie sezonu żniw. Żniwa trwają tutaj i teraz. Ze strony Ministerstwa Rolnictwa słyszymy zapowiedzi o tym, że być może będzie zwiększony zwrot za akcyzę w 2027 roku. Rolnicy zapowiedziami na 2027 rok nie zatankują dzisiaj ciągników. Olej napędowy za ponad 8 zł, wzrost o 2 zł w ostatnich miesiącach to jest w małych gospodarstwach rolnych często około 5-6 tys. zł, które z tych gospodarstw znika. Dzisiaj jesteśmy tutaj po to, żeby zadać pytania o to jak w Ministerstwie Aktywów Państwowych, jak w Orlenie, ale również w kolejnych dniach właśnie jak w Orlenie, jak w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyglądają te działania, bo mamy do czynienia z czymś niestety zupełnie absurdalnym. Mamy do czynienia z tym, że rolnik zostaje pozostawiony sam sobie podczas gdy rząd, gdy Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Rolnictwa jest jedynie biernym obserwatorem tego, co dzieje się na rynku paliw. Widzimy zyski Orlenu, które w drugim kwartale wystrzeliwują o ponad 400% i komentarze w sprawozdaniu, które mówią, że wynika to z korzystnej sytuacji geopolitycznej. To sprawia, że dzisiaj dla wszystkich na stołach żywność będzie po prostu droższa. To do czego doprowadza ten rząd przez swoją absolutną bierność jest czymś niezwykle skandalicznym. Dlatego jesteśmy dzisiaj tutaj po to, żeby zadać serię konkretnych pytań o to, co robi Ministerstwo Aktywów Państwowych jako podmiot, który nadzoruje Orlen. Jutro będziemy pytać o to w Orlenie, co zostało zrobione z marżami spółki w tej sprawie oraz w Ministerstwie Rolnictwa, jak wyglądają konsultacje i czy są prowadzone rozmowy o zwiększenie zwrotu akcyzu np. do 2 złotych. Tak jak dzisiaj proponują Izby Rolne, na co ministerstwo nie odpowiada. Po ponad dwuzłotowym wzroście kosztów oleju napędowego wzrost zwrotu akcyzy jest ze złotych 46 do złotych 48. Widzimy, że po raz kolejny w momencie, kiedy jest potrzebna interwencja rządu mamy do czynienia z absolutną kapitulacją. Dlatego jesteśmy tutaj dzisiaj i liczymy na to, że ministrowie, dyrektorzy zasiadający w tym gmachu nie są na urlopach, nie są na wakacjach, nie mają jeszcze poniedziałkowego, długiego weekendu, jak często ma Donald Tusk, tylko wezmą się do roboty i dzisiaj, konkretnie tutaj, za chwilę odpowiedzą na te pytania, które im zadajemy. Ale co jeszcze ważniejsze, podejmą działania po to, żeby ulżyć polskiemu rolnikowi i po to, żeby produkcja żywności w Polsce mogła się choć minimalnie opłacać. Chociaż mamy świadomość, że tych problemów jest znacznie więcej niż tylko te ceny paliwa, o które dzisiaj występujemy. Szanowni państwo, dzisiaj kontrolujemy Ministerstwo Aktywów Państwowych i chcemy zadać panu ministrowi konkretne pytanie. Pan minister posiada ponad 49% akcji Orlenu. Dzisiaj, w ciągu tylko tygodnia, cena hurtowa oleju napędowego spadła o 67 groszy na litrze, podczas gdy cena benzyny spadła o 57. Co się dzieje na stacjach? Na stacjach cena benzyny wzrosła o 12 groszy, a olej stoi w miejscu. Dlaczego w środku wakacji, kiedy Polacy korzystają z czasu wolnego, jeżdżą na urlop, spędzają wakacje, podróżują po całej Polsce, dlaczego te ceny paliw nie zostały obniżone? Będziemy dopytywali pana ministra, dlaczego nie reaguje na to, że ceny hurtowe spadają, a na stacjach benzynowych ceny benzyny czy oleju napędowego nie tylko stoją w miejscu, ale również idą do góry. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, będziemy pytali o skutki ostatniej ustawy, która się zakończyła z czerwca, tak zwana ustawa o CPN. Jakie były realne korzyści dla Skarbu Państwa i ile na tym faktycznie Polacy skorzystali? Szanowni Państwo, nie może być tak, że mamy sezon wakacyjny, mamy urlopy, mamy czas wolny, Polacy podróżują i Polacy po prostu płacą za paliwo niebotyczne pieniądze. Podczas gdy Orlen informacja z zeszłego tygodnia odnotowuje rekordowe zyski, to Polacy muszą płacić ogromne pieniądze za koszty podróży swoimi prywatnymi samochodami. Pani Poznań. Rolnictwo to bezpieczeństwo żywnościowe. Energetyka i inwestowanie w spółki energetyczne, czy kupowanie spółek energetycznych, czyli powiększanie majątku i możliwości produkcji energii, jak również poszerzanie działalności np. Orlenu, tak jak to robił prezes Obajtek, to obowiązek spółek Skarbu Państwa. Obecny rząd zamiast rzeczywiście inwestować, bo stać go na to poprzez posiadaną dywidendę, zamiast część tej dywidendy przekazywać i skupić się na tym, aby wykupywać inne spółki, tak jak Solina, tak jak różnego rodzaju rafinerie, lub ostatnio w ręce Ukraińców oddano paczkomaty, a nie mówi się o zakupie np. żabki, która mogłaby również rozwinąć tę sferę działalności, jeżeli chodzi o przesyłki. To znaczy, że ten rząd absolutnie nie skupia się również na rozwoju, który poprzez przyszłe przychody mógłby zagwarantować możliwość obniżenia podatków, VAT-u, akcyzy, ale też wspomożenie rolników, gdzie Prawo i Sprawiedliwość tak właśnie wspomagało rolników poprzez zwrot podatku i niższe ceny paliw. Dochodzi do tego, że to bezpieczeństwo żywnościowe jest zagrożone, bo rolnicy już wcześniej mając problemy z suszą, albo w niektórych rejonach wręcz powodzią, również nie mogli liczyć na wspomożenie ze strony rządu, a opłacalność była zerowa, stąd nasze wycieczki na pole truskawek, jagód i różnych innych owoców, nie tylko miękkich, ale generalnie tego, co wytworzył rolnik. Spółki, które są pod egidą Ministerstwa Aktywów Państwowych, powinny przekazywać część swojej dywidendy właśnie na to, żeby poszerzać działalność, kreować wpływy do budżetu państwa i tym samym móc wspomóc nie tylko przez 10 czy 15 dni niższych cen paliwa w czasie wakacji, ale rozłożyć to nie tylko dla wszystkich, którzy detalicznie zakupują, a również pomóc przedsiębiorcom, których interesują ceny netto. Zauważcie państwo, że rolnicy to też przedsiębiorcy. Ich interesują też ceny netto. To są osoby, które planują jak działalność rozłożyć na cały rok, ale też to zabezpieczenie żywnościowe związane jest normalnie z działalnością gospodarczą. Więc my dzisiaj mamy wiele pytań do rządu, co zrobił, aby poprzez inwestycje, których nie widzimy, albo inwestycje, które wstrzymali, albo inwestycje, które kontynuują, bo rząd Prawa i Sprawiedliwości je rozpoczął, a dzisiaj się chwalą nieswoimi osiągnięciami, co z znaczeniem zysków czy dywidendy właśnie na to, aby wspomóc m.in. rolników, ale również Polaków, bo wakacje, drodzy państwo, nie trwają dwa tygodnie ostatnie sierpnia. To jest cały okres wakacyjny, gdzie rzeczywiście koszty benzyny sprawiają, że tutaj rachunek ekonomiczny jest bezwzględny i niektórzy wręcz rezygnują z wyjazdów. My domagamy się od obecnego rządu opieki takiej, żeby Polacy czuli, że rzeczywiście gospodarczo mogą się rozwijać i że w razie, gdy coś się stanie, mogą mieć jakiekolwiek gwarancje od rządu, że przetrwają do przyszłego roku i że będą mogli zainwestować i będzie to uzasadnione, aby kontynuować swoją działalność. Nie możemy zgodzić się na to, że ministerstwo ma sezon ogórkowy, bowiem w momencie, gdy tak zadłużany jest państwo przed obecny rząd, takie generowany jest zapaść gospodarcza, tutaj powinien 24 na dobę funkcjonować zespół, który by tych rozwiązań szukał i wprowadzał je w życie, żebyśmy my nie musieli robić takich konferencji i przepytywać ministra albo dawać mu kuksańca, tylko po to, żeby się po prostu ruszył do roboty. Stąd te pytania, które zostawimy nie tylko w tym ministerstwie, ale też w spółkach, które podlegają Ministerstwu Aktywów Państwowych i mamy nadzieję, że pan minister albo sam, albo wyznaczy kogoś, kto nam te informacje przekaże, a już na pewno odpowie na piśmie, żebyśmy mieli czarno na białym, czego nie robią, czego nie chcą robić, nie mają zamiaru robić i jak głęboko mają zamiar sięgnąć do kieszeni Polek i Polaków, bo tylko to potrafią robić. Szanowni Państwo, jeśli są jakieś pytania, to jesteśmy do dyspozycji. Na początek tak zwana afera spowodziowa na Dolnym Śląsku 4,5 miliona złotych trafiło do podmiotu w związku z powodzią, której w tych miejscach nie było w tle działaczka Koalicji Obywatelskiej, która rozdzielała to wsparcie. Klub Prawa i Sprawiedliwości składa w tej sprawie zawiadomienie do CBA. Jutro również o godzinie 8 rano będziemy rozpoczynać w tej sprawie kontrolę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Sytuacja jest skandaliczna, bo widzimy to od samego początku, że mamy do czynienia z czymś, co jest po prostu po ludzku obrzydliwe, czyli z tym, że działacze Platformy Obywatelskiej uwłaszczają się na powodzianach, wykorzystują tragedię tysięcy ludzi do tego, żeby zarobić kasę i widzieliśmy to przy tym, jak były przydzielane mieszkania na terenach powodziowych, widzieliśmy to również w tej chwili, że do miejsc, do których powódź nie dotarła, jak się okazuje, działacze Platformy Obywatelskiej pozyskują sobie odszkodowania wieluset tysięczne, czy nawet wielomilionowe, jak w tym wypadku, bo tu mówimy o 4,5 miliona złotych, które trafiły do osób związanych w jakiś sposób czy towarzysko, czy osobiście z Platformą Obywatelską. To jest tworzenie z państwa prywatnego folwarku i rozkradanie go w takim najgorszym stylu. To nie dziwi tylko pod jednym kątem. Mamy do czynienia z ostatnim rokiem rządów Platformy Obywatelskiej. Ja pamiętam dokładnie, co się działo w 2014 roku. Ta taka bezczelność, zepsucie, skorumpowanie tej władzy było na bardzo podobnym poziomie i dzisiaj widzimy dokładnie to samo. Dlatego też rozpoczynamy właśnie tą serię wejścia do ministerstw, wejścia do agencji, wejścia do instytucji podległych temu rządowi, po to, żeby wiedzieli, że ktoś patrzy im na ręce. Że to nie będzie 2014 rok, nie będziemy się zgadzać na to, żeby państwo polskie było w sposób absolutnie bezczelny rozkradane. Ja tylko dodam, że pan redaktor, proszę dobrze, proszę uświadomym sobie, właściwie to aż trudno sobie wyobrazić, jak trzeba być bezczelnym, żeby po tylu aferach, gdzie próbuje się je ukryć, rozmyć już nie mówię, że takim papierkiem ruchmusowym to jest Szpital Południowy, że jeszcze można zrobić coś takiego, jak zarabianie na powodzianach i powodzi osób, które związane są z Koalicją Obywatelską w samorządzie, gdzie zyskują na tym spółki osób powiązanych z tymi osobami i jeszcze nie miały nic wspólnego z powodzią, bo ich to po prostu nie dotknęło. Mało tego, jak trzeba być bezdusznym i naprawdę uważającym, że można zrobić wszystko i nie obchodzi mnie opinia publiczna, że do tej pory powodzianie nie dostali pieniędzy, które im się należą, jak trzeba być bezdusznym i nie myśleć o swojej odpowiedzialności wobec Polaków, wobec ludzi, którzy do dzisiaj nie mają gdzie mieszkać, nie mają wysuszonych domów, wyremontowanych, nie mają odszkodowań i rząd nie wywiązał się ze swoich obietnic. Jak my byśmy byli na miejscu tych ludzi, właściwie nie chcielibyśmy być na ich miejscu, ale jak bezczelny jest ten rząd, że jeszcze po tego typu aferach, w ten sposób działacze samorządowi związani z Koalicją Obywatelską są w stanie połasić je i po prostu rękę wyciągnąć po pieniądze, które im się nie należą. To jest po prostu niewyobrażalne. To jest taka arogancja władzy, że to ich kompletnie dyskwalifikuje. To, że musimy, bo władzy sami nie oddadzą, czekać rok, żeby odsunąć ich od władzy, to jest największa tragedia, jaka się może Polsce zdarzyć. Dlatego, że to świadczy, że oni jeszcze mogą przez ten rok takie procedury właśnie uprawiać. Szanowni państwo, ale tutaj daleko nie szukać, ponieważ to jest dokładnie to samo, co zrobili z pieniędzmi z KPO w programie Choreka. Pieniądze również były dysponowane, rozdysponowane wobec względem własnych znajomych, własnych ludzi, względem osób bardzo blisko związanych zarówno z premierem Tuskiem, z ministrem Jackiem Karnowskim z Pomorza. Program Choreka, który miał wspomagać hotele, restauracje, gastronomię trafił po prostu w ręce, które nie powinno trafić. Tak samo mamy przykład z Powodzianami. Do dzisiaj tej afery KPO nie rozliczono. Mamy nadzieję, że jutrzejsza interwencja w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych przyniesie rezultat. To jest, szanowni państwo, skandal, że pieniądze otrzymują osoby, które nie zostały dotknięte skutkami Powodzi. Dokumentacja została najprawdopodobniej sfałszowana. Mówi się o tym, że była jakaś sala zabaw, na którą przeznaczono 3,2 miliona złotych, gdzie w ogóle tej sali zabaw nie było. W tym miejscu stoi do dzisiaj jakiś sklep. Także jedna wielka afera, ale Donald Tusk jest z tego znany, że publiczne pieniądze rozdaje znajomym, rozdaje osobom związanym z Koalicją Obywatelską, rodzinom osób związanych z Koalicją Obywatelską i ludziom, którzy są po prostu posłuszni i funkcyjni. I dlatego składamy wniosek. Czy mamy jeszcze jakieś pytania? O wyjaśnienie. Jeszcze o Ryszarda Czarzańskiego chciałabym zapytać. O jego zawieszeniu rzecznika dyscyplinarnego. To pytanie do rzecznika dyscyplinarnego. Panie redaktorze, sprawa została skierowana do rzecznika dyscypliny partii i w takim wypadku to oni, to tutaj odpowiednie organy partyjne rozstrzygają. Ja nie wiem i nie chcę się wypowiadać, bo nie wiem czego ta sprawa dokładnie dotyczy. Jakie są zarzuty wobec pana Ryszarda Czarzańskiego? Myślę, że najwłaściwszą osobą naprawdę jest tutaj pan profesor Karski i do niego należy kierować te pytania. Pan profesor na pewno udzieli pełnej informacji. Będziecie Państwo usatysfakcjonowani. Chciałem się poprosić zapytać o pomysł deportacji Ukraińców, którzy nie pracują. Tutaj chyba produkt danych ZUS-u będzie około 5%. Tak przynajmniej przekazuje też MSWiA. Po co właśnie ten pomysł tej deportacji, czy też taki antyukraiński, ta narracja, z którą Państwa Prawo i Sprawiedliwość chcieliby np. pozyskać w wyborcu Konfederacji, czy Nucjana, czy Panie Redaktorze, a co Pan widzi antyukraińskiego w tym, że oczekujemy, że Ukraińcy, którzy mają obowiązek obrony swojego państwa, a przyjechali się tu bawić za pieniądze swoich rodziców, zostaną odesłani do swojego państwa, gdzie będą realizować wobec niego swoje obowiązki. Bo ja nie widzę w tym nic antyukraińskiego. Uważam, że Ukrainie to może tylko pomóc. Ale to jest też taka narracja na pozyskanie wyborców Konfederacji? Panie Redaktorze, to jest coś, co powinno się wydarzyć, bo jest po prostu elementarnie przyzwoite, że jeśli jest się młodym człowiekiem, a swoje państwo jest w trakcie wojny, to się z tego państwa nie ucieka bawić się po warszawskich klubach, tylko się tego państwa broni. A czy nie chcecie państwo pozyskać w taki sposób też wyborców Konfederacji? Panie Redaktorze, jeszcze raz, to jest kwestia elementarnej przyzwoitości i poczucia zobowiązania wobec swojego państwa. Ja rozumiem, że może jest część społeczeństwa, która coś takiego jak myślenie o własnym państwie w sposób poważny i patriotyczny odrzuca. Jestem głęboko przekonany, że Pan Redaktor do takich ludzi nie należy, więc proszę nie zadawać takich pytań, które sugerują, że tutaj są cele wyłącznie o charakterze politycznym. Młodzi Ukraińcy, którzy tutaj są, mają obowiązek wobec Ukrainy. Ukraina jest w stanie wojny. Jeśli przyjeżdżają się tutaj bawić po warszawskich klubach, to nie realizują swoich obowiązków, a my chcemy w ten sposób Ukrainie pomóc. Także, że a propos przyszłorocznych wyborów wakcynackich, taki pomysł się już pojawia w przestrzeni wakcynackich ruchowań. Chciałbym, czy państwo jesteście za takim pomysłem? Czy to taka koalicja z Grzegorzem Braunem? A może ktoś tylko z członkami jego partii jest z nim? Nie wyobrażam sobie żadnej koalicji z Grzegorzem Braunem, który jest politykiem prorosyjskim. My jesteśmy partią, która zawsze stała po drugiej stronie barykady w tych sprawach. Przez Radosława Sikorskiego wielokrotnie byliśmy nazywani rusofobami. Wtedy, kiedy mówiliśmy o rosyjskim imperializmie, który się skończy tym, że właśnie m.in. Ukraina, Gruzja, czy inne państwa europejskie będą atakowane. Wtedy obecna władza nie chciała tego słuchać i sama poruszała się takimi tezami, jak dzisiaj wygłasza Grzegorz Braun. Więc ani z Grzegorzem Braunem, ani z takimi prorosyjskimi politykami jak Radosław Sikorski nie widzę przestrzeni do rozmowy. Ja jeszcze chciałam tylko dodać do pana pytania odnośnie Ukraińców. My się z nikim nie ścigamy. Natomiast, jeżeli my gdzieś wyjeżdżamy, to też są pewne zasady. Ja mieszkam też za granicą. Znajomość języka i zdanie egzaminu. Wikt i opierunek, który trzeba sobie zabezpieczyć, albo pracodawca, który pana zatrudnia. Wizyty na policji, czy pan rzeczywiście mieszka i trzeba było się spowiadać, tak? Gdzie leżą, że tak powiem, spodnie męża, albo gdzie szczoteczka do zębów i tak dalej. No są pewne zasady, że jak pan jedzie gdzieś, to musi respektować zasady państwa, w którym pan ucieka, bo jest komunizm w Polsce, ale idzie pan do pracy, uczy się pan języka, zdaje egzamin i podlega pewnym zasadom. I jeżeli pan będzie je przestrzegał, to okej. Jeszcze jak w dodatku pan będzie łamał prawo, no to tym bardziej pana mogą deportować lub wsadzić do więzienia. Ale w Polsce my otworzyliśmy serca w najgorszym momencie dla Ukraińców. Przyjęliśmy ich do swoich domów, serc, opiekę, daliśmy wikt i opierunek, wszystko. To już jest ileś lat. Pewne zasady trzeba w tej chwili uregulować i też pewne wymagania postawić, więc proszę nie kreować, ja mam serdeczną prośbę, żadnych antyukraińskich takich zdań i tez, bo to jest odpowiedzialność za państwo, odpowiedzialność za bezpieczeństwo Polaków i też liczenie pieniędzy, ile nas to kosztuje w budżecie i na co te pieniądze idą. Jeżeli ktoś pracuje, mieszka, rzeczywiście przyczynia się do wzmacniania naszego PKB, to nie ma problemów. Przedsiębiorcy też występują, gwarantują zatrudnienie, etc. My mówimy o przypadkach, które rzeczywiście są bulwersujące, ale też chcemy, żeby pewne metody, które wykorzystują młodzi Ukraińcy, którzy przyjeżdżają do Polski, zwalniają ich z obowiązku, który powinni u siebie wypełnić, a my dyskutujemy i słyszymy czasem od ministrów, że oni, tak między wierszami, to Polaków może, polskie wojsko, czy polskich żołnierzy, dyskutujemy, czy wysłać na Ukrainę. Pamięta pan, były takie dyskusje, więc ja nie chciałabym takich dyskusji, bo my musimy swoje bezpieczeństwo wzmacniać, zbroić się, bezpiecznie organizować tak pracę żołnierzy, żeby bezpiecznie mogli wykonywać swoje obowiązki, a nie, żeby Donald Tusk gonił po sądach i prokuratorach naszych żołnierzy, którzy bronią granicy i do dzisiaj odwołują się i targają dobre imię żołnierzy, którzy bronią granicy i korzystają z broni, tylko dlatego, że nas przed hordą jakichś nielegalnych imigrantów bronią. No nie wolno, skupmy się na tym, żeby żołnierz miał opiekę, żeby morale było właśnie dlatego, żeby czuł, że my za tym mundurem stoimy, a nie, żeby padały obelgi wobec żołnierzy i prokuratorzy ich skazywali, albo targali po sądach. Są pewne zasady w Polsce, trzeba ich też dla naszego dobra i pana też, państwa bezpieczeństwa przestrzegać. Ja bym chciał też jeszcze jednym zdaniem uzupełnić, panie rektorze, ten temat, który pan profesor Czarnek 6 sierpnia na konwencji programowej poruszył ten temat i panie rektorze, szanowni państwo, to jest bardzo dobry temat i to jest wątek, który powinien być faktycznie wprowadzony. My patrzymy przez pryzmat polskiej racji stanu i faktycznie przez polską gospodarkę. Jeżeli ci młodzi ludzie z Ukrainy nie wnoszą żadnego wkładu do polskiego PKB, do polskiej gospodarki, no to po prostu powinni wrócić skąd przyjechali i powinni, tak jak powiedział pan postał wcześniej, walczyć za swój kraj, a nie po prostu wzbudzać tutaj antyukraińskie nastroje czy tego typu i po prostu Polacy powinni się czuć bezpiecznie. Polacy powinni czuć się bezpiecznie we własnym kraju, a jeżeli młodzi ludzie z Ukrainy nie zamierzają tutaj pracować, nie zamierzają wspomagać polskiej gospodarki, no to powinni po prostu wrócić do swojego kraju. Dziękuję bardzo. Szanowni państwo, widzę, że jeszcze mamy kilka pytań, więc szybkie pytania i szybko odpowiadamy. Przepraszam, jeszcze raz? Słyszymy pana. Panie redaktorze, pan prezydent Nawrocki jest prezydentem wszystkich Polaków. Mimo, że niektórym się wydaje, że wybory nie zostały rozstrzygnięte, ale ja apeluję do tej sekty zebranej wokół Romana Giertycha, żeby zdjęła foliowe czapeczki i uwzględniła to, że rzeczywistość jest jednak inna niż im się wydaje. Pan prezydent daje sygnały, że chciałby realizować... Prezydent ma autorytet, rzeczywiście ma autorytet i mi się wydaje, że jako ekipa, która pracowała, w której zależało, żebyśmy tak wspaniałego prezydenta mieli w Pałacu Prezydenckim, był prezydentem wszystkich Polaków, na pewno z ofert i rozmów z panem prezydentem będzie korzystać. Ale pan prezydent ma program, który chciałby... I bardzo dobrze. Bardzo dobrze. Panie redaktorze, pan prezydent ma przedstawić program, a nie ma program. Bardzo mnie to cieszy, że w przeciwieństwie do kancelarii premiera, kancelaria prezydenta prezentuje jakieś i przygotowuje jakieś rozwiązania dla Polski. Ja mam nadzieję, że za chwilę to samo usłyszymy w tym gmachu. I dlatego się udajemy. Mówił Jarosław Kaczyński o tym patronowaniu przez prezydenta. Ostatnie pytanie od pana redaktora, bo już pan redaktor tutaj... Jarosław Kaczyński mówił o tym, że prezydent powinien patronować jednoczeniu się z prezydentem. No i bardzo dobrze. Ale my mamy naprawdę o czym rozmawiać. Prezydent jest aktywny, kreatywny, super. Panie redaktorze, jeszcze raz. Prezydent jest prezydentem wszystkich Polaków. Został wybrany przez większość narodu. Czy się to komuś podoba, czy się komuś to nie podoba? Jeśli odegra pozytywną rolę dla prawicy, z której się wywodzi, to bardzo dobrze dla Polski, bo to prawica pokazała, że w Polsce można dobrze rządzić. I liczymy na to, że takie dobre rządy po prostu wrócą. Pani redaktor. Tak, właśnie mówiliśmy już o tym. To jest skandal. Jeśli chodzi o Szpital Południowy, to mamy do czynienia już z takim tasiemcem różnych skandali, które powstały wokół instytucji, którą tak zachwalał Rafał Trzaskowski jako swoje dziecko. To pokazuje, jak wyglądają te twory zbudowane przez Platformę Obywatelską. To jest tylko taki wyraz tego, jak bardzo zdegenerowana i skorumpowana jest ta władza. I jak potrafi zrzucać odpowiedzialność na inny. I jeszcze ten wątek, kończąc, pani redaktor, do dnia dzisiejszego główny winowajca, oskarżony, pan Dawid Kacprzyk, nie został przysłuchany. I to jest właśnie skandal. Dobrze, jeszcze tutaj pani redaktor.