PiS kontroluje MAP. Chodzi o ceny paliw dla rolników
PiS rozpoczął kontrolę w Ministerstwie Aktywów Państwowych, pytając o ceny paliw, marże Orlenu i pomoc dla rolników w czasie żniw. Politycy zapowiedzieli także kontrolę w Orlenie oraz zawiadomienie do CBA w sprawie 4,5 mln zł przyznanych na Dolnym Śląsku mimo wątpliwości dotyczących skutków powodzi.
PiS domaga się wyjaśnień, dlaczego przy spadku hurtowych cen oleju napędowego i benzyny ceny na stacjach nie spadają. Wskazano, że olej napędowy kosztuje ponad 8 zł za litr, a wzrost cen w ostatnich miesiącach oznacza dla małych gospodarstw rolnych dodatkowe koszty rzędu 5-6 tys. zł.
Politycy PiS krytykują zapowiedzi zwiększenia zwrotu akcyzy dopiero w 2027 roku i apelują o szybszą reakcję rządu. Wśród postulatów znalazło się zwiększenie zwrotu akcyzy do 2 zł oraz wykorzystanie potencjału spółek Skarbu Państwa i ich dywidend do wsparcia rolników oraz obniżenia kosztów paliw.
Kontrola ma objąć Ministerstwo Aktywów Państwowych, Orlen oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. PiS pyta między innymi o marże Orlenu, skutki tak zwanej ustawy o CPN oraz działania podejmowane w związku z cenami paliw w sezonie żniw i wakacji.
W dalszej części wystąpienia przedstawiciele PiS poinformowali o zawiadomieniu do CBA dotyczącym 4,5 mln zł przekazanych podmiotowi z Dolnego Śląska w związku z powodzią. Zapowiedzieli również kontrolę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz domagali się wyjaśnienia, czy środki trafiły do podmiotów rzeczywiście dotkniętych powodzią.

Politycy PiS odnieśli się także do zasad pobytu młodych Ukraińców w Polsce, wykluczyli koalicję z Grzegorzem Braunem, komentowali rolę prezydenta Karola Nawrockiego, sytuację Szymona Hołowni oraz problemy z systemem kaucyjnym. Głównym tematem kontroli pozostają jednak ceny paliw, sytuacja rolników i bezpieczeństwo żywnościowe Polski.
Kontrola cen paliw
PiS domaga się wyjaśnień, dlaczego przy spadku hurtowych cen oleju napędowego i benzyny ceny na stacjach nie spadają. Wskazano, że olej napędowy kosztuje ponad 8 zł za litr, a wzrost cen w ostatnich miesiącach oznacza dla małych gospodarstw rolnych dodatkowe koszty rzędu 5-6 tys. zł.
Rolnicy i bezpieczeństwo żywnościowe
Politycy PiS krytykują zapowiedzi zwiększenia zwrotu akcyzy dopiero w 2027 roku i apelują o szybszą reakcję rządu. Wśród postulatów znalazło się zwiększenie zwrotu akcyzy do 2 zł oraz wykorzystanie potencjału spółek Skarbu Państwa i ich dywidend do wsparcia rolników oraz obniżenia kosztów paliw.
Pytania do Orlenu i ministerstw
Kontrola ma objąć Ministerstwo Aktywów Państwowych, Orlen oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. PiS pyta między innymi o marże Orlenu, skutki tak zwanej ustawy o CPN oraz działania podejmowane w związku z cenami paliw w sezonie żniw i wakacji.
Zawiadomienie do CBA
W dalszej części wystąpienia przedstawiciele PiS poinformowali o zawiadomieniu do CBA dotyczącym 4,5 mln zł przekazanych podmiotowi z Dolnego Śląska w związku z powodzią. Zapowiedzieli również kontrolę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz domagali się wyjaśnienia, czy środki trafiły do podmiotów rzeczywiście dotkniętych powodzią.

Pozostałe tematy wystąpienia
Politycy PiS odnieśli się także do zasad pobytu młodych Ukraińców w Polsce, wykluczyli koalicję z Grzegorzem Braunem, komentowali rolę prezydenta Karola Nawrockiego, sytuację Szymona Hołowni oraz problemy z systemem kaucyjnym. Głównym tematem kontroli pozostają jednak ceny paliw, sytuacja rolników i bezpieczeństwo żywnościowe Polski.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Polak pyta o dofinansowanie dekoderów przy przejściu na DVB‑T2
PiS alarmuje, że likwidacja rehabilitacji domowej zagraża pacjentom
PiS: Zawiadomienie do prokuratury przeciw podpułk. Maxianowi
PiS o Monice Pawłowskiej: mandat przyjęty, spór prawny
PiS ostro o drenowaniu spółek i poprawie wyników Orlenu
PiS wzywa Niemcy do uchylenia dekretu Goeringa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Włodzimierz Czarzasty
Oświadczenia Włodzimierza Czarzastego i Rusłana Stefanczuka
Michał Kowalski
Michał Kowalski pyta o ceny paliw i zyski Orlenu
KKP
KKP: Koniec planów ogólnych i walka o suwerenność
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: PiS składa projekt wyjścia z ETS
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski o defiladzie i utrudnieniach w Warszawie
Jarosław Kaczyński
Zakłócone wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Transkrypcja
Jesteśmy? Wszyscy? Dobrze.
Szanowni Państwo, dzisiaj rozpoczynamy kontrolę poselską w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
Ale to tak naprawdę początek serii kontroli, które zaczynamy w różnych instytucjach państwowych oraz
agencjach, spółkach nadzorowanych przez Państwo,
które mają odpowiedzieć na pytania, które zostały publicznie zadane przez Pana Profesora Przemysława Czarnka
w sobotę, podczas spotkania z rolnikami.
Jesteśmy w trakcie sezonu żniw.
Żniwa trwają tutaj i teraz. Ze strony Ministerstwa Rolnictwa
słyszymy zapowiedzi o tym, że być może będzie zwiększony zwrot za akcyzę w 2027 roku.
Rolnicy zapowiedziami na 2027 rok
nie zatankują dzisiaj ciągników.
Olej napędowy za ponad 8 zł, wzrost o 2 zł w ostatnich miesiącach
to jest w małych gospodarstwach rolnych często około 5-6 tys. zł,
które z tych gospodarstw znika.
Dzisiaj jesteśmy tutaj po to, żeby zadać pytania
o to jak w Ministerstwie Aktywów Państwowych, jak w Orlenie,
ale również w kolejnych dniach właśnie jak w Orlenie, jak w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi
wyglądają te działania, bo mamy do czynienia z czymś niestety zupełnie absurdalnym.
Mamy do czynienia z tym, że rolnik zostaje pozostawiony sam sobie
podczas gdy rząd, gdy Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Rolnictwa
jest jedynie biernym obserwatorem tego, co dzieje się na rynku paliw.
Widzimy zyski Orlenu, które w drugim kwartale wystrzeliwują o ponad 400%
i komentarze w sprawozdaniu, które mówią, że wynika to z korzystnej sytuacji geopolitycznej.
To sprawia, że dzisiaj dla wszystkich na stołach żywność będzie po prostu droższa.
To do czego doprowadza ten rząd przez swoją absolutną bierność
jest czymś niezwykle skandalicznym. Dlatego jesteśmy dzisiaj tutaj po to,
żeby zadać serię konkretnych pytań o to,
co robi Ministerstwo Aktywów Państwowych jako podmiot, który nadzoruje Orlen.
Jutro będziemy pytać o to w Orlenie, co zostało zrobione z marżami spółki w tej sprawie
oraz w Ministerstwie Rolnictwa, jak wyglądają konsultacje i czy są prowadzone rozmowy
o zwiększenie zwrotu akcyzu np. do 2 złotych.
Tak jak dzisiaj proponują Izby Rolne,
na co ministerstwo nie odpowiada.
Po ponad dwuzłotowym wzroście kosztów oleju napędowego
wzrost zwrotu akcyzy jest ze złotych 46 do złotych 48.
Widzimy, że po raz kolejny
w momencie, kiedy jest potrzebna interwencja rządu
mamy do czynienia z absolutną kapitulacją.
Dlatego jesteśmy tutaj dzisiaj
i liczymy na to, że ministrowie, dyrektorzy zasiadający w tym gmachu
nie są na urlopach, nie są na wakacjach,
nie mają jeszcze poniedziałkowego, długiego weekendu, jak często ma Donald Tusk,
tylko wezmą się do roboty i dzisiaj, konkretnie tutaj, za chwilę
odpowiedzą na te pytania, które im zadajemy.
Ale co jeszcze ważniejsze,
podejmą działania po to, żeby ulżyć polskiemu rolnikowi
i po to, żeby produkcja żywności w Polsce
mogła się choć minimalnie opłacać.
Chociaż mamy świadomość, że tych problemów
jest znacznie więcej niż tylko te ceny paliwa,
o które dzisiaj występujemy.
Szanowni państwo, dzisiaj kontrolujemy Ministerstwo Aktywów Państwowych
i chcemy zadać panu ministrowi konkretne pytanie.
Pan minister posiada ponad 49% akcji Orlenu.
Dzisiaj, w ciągu tylko tygodnia,
cena hurtowa oleju napędowego spadła o 67 groszy na litrze,
podczas gdy cena benzyny spadła o 57.
Co się dzieje na stacjach?
Na stacjach cena benzyny wzrosła o 12 groszy,
a olej stoi w miejscu.
Dlaczego w środku wakacji, kiedy Polacy
korzystają z czasu wolnego, jeżdżą na urlop,
spędzają wakacje, podróżują po całej Polsce,
dlaczego te ceny paliw nie zostały obniżone?
Będziemy dopytywali pana ministra,
dlaczego nie reaguje na to, że ceny hurtowe spadają,
a na stacjach benzynowych ceny benzyny czy oleju napędowego
nie tylko stoją w miejscu, ale również idą do góry.
To jest pierwsza rzecz.
Druga rzecz, będziemy pytali o skutki
ostatniej ustawy, która się zakończyła z czerwca,
tak zwana ustawa o CPN.
Jakie były realne korzyści dla Skarbu Państwa
i ile na tym faktycznie Polacy skorzystali?
Szanowni Państwo, nie może być tak, że
mamy sezon wakacyjny, mamy urlopy, mamy czas wolny,
Polacy podróżują i Polacy po prostu płacą
za paliwo niebotyczne pieniądze.
Podczas gdy Orlen
informacja z zeszłego tygodnia odnotowuje rekordowe zyski,
to Polacy muszą płacić ogromne pieniądze za
koszty podróży swoimi prywatnymi samochodami.
Pani Poznań.
Rolnictwo to bezpieczeństwo żywnościowe.
Energetyka
i inwestowanie w spółki
energetyczne, czy
kupowanie spółek energetycznych,
czyli powiększanie majątku
i możliwości produkcji
energii, jak również
poszerzanie działalności
np. Orlenu, tak jak to
robił prezes Obajtek,
to obowiązek spółek Skarbu Państwa.
Obecny rząd
zamiast rzeczywiście inwestować,
bo stać go na to poprzez
posiadaną dywidendę,
zamiast część tej dywidendy przekazywać
i skupić się na tym,
aby wykupywać inne
spółki, tak jak Solina,
tak jak różnego rodzaju
rafinerie, lub
ostatnio w ręce Ukraińców
oddano paczkomaty,
a nie mówi się o zakupie
np.
żabki, która
mogłaby również rozwinąć
tę sferę działalności, jeżeli
chodzi o przesyłki.
To znaczy, że ten rząd absolutnie nie skupia
się również na rozwoju,
który poprzez przyszłe przychody
mógłby zagwarantować możliwość
obniżenia podatków,
VAT-u, akcyzy, ale też wspomożenie
rolników, gdzie Prawo i Sprawiedliwość
tak właśnie
wspomagało rolników poprzez
zwrot podatku i
niższe ceny paliw.
Dochodzi do tego, że to bezpieczeństwo
żywnościowe jest zagrożone,
bo rolnicy już wcześniej
mając problemy
z suszą, albo w niektórych rejonach
wręcz powodzią, również nie mogli
liczyć na wspomożenie
ze strony rządu, a
opłacalność była zerowa,
stąd nasze wycieczki na
pole truskawek,
jagód i różnych innych
owoców, nie tylko
miękkich, ale generalnie tego, co wytworzył
rolnik. Spółki, które
są pod egidą
Ministerstwa Aktywów Państwowych,
powinny przekazywać
część swojej dywidendy właśnie
na to, żeby poszerzać działalność,
kreować wpływy do budżetu państwa
i tym samym móc
wspomóc nie tylko przez 10
czy 15 dni
niższych cen paliwa w czasie wakacji,
ale rozłożyć to nie tylko dla
wszystkich, którzy detalicznie
zakupują, a również pomóc
przedsiębiorcom, których interesują
ceny netto. Zauważcie
państwo, że rolnicy to też przedsiębiorcy.
Ich interesują też ceny
netto. To są
osoby, które planują
jak działalność rozłożyć
na cały rok, ale też
to zabezpieczenie żywnościowe
związane jest normalnie z działalnością
gospodarczą.
Więc my dzisiaj mamy wiele
pytań do rządu, co zrobił,
aby poprzez inwestycje,
których nie widzimy, albo inwestycje,
które wstrzymali, albo inwestycje,
które kontynuują, bo rząd Prawa
i Sprawiedliwości je rozpoczął,
a dzisiaj się chwalą
nieswoimi osiągnięciami,
co z znaczeniem zysków
czy dywidendy właśnie na to,
aby wspomóc m.in. rolników,
ale również Polaków, bo wakacje,
drodzy państwo, nie trwają dwa tygodnie
ostatnie sierpnia. To jest cały okres
wakacyjny, gdzie rzeczywiście
koszty benzyny
sprawiają, że
tutaj rachunek ekonomiczny
jest bezwzględny i niektórzy wręcz rezygnują
z wyjazdów.
My domagamy się od obecnego rządu
opieki
takiej, żeby Polacy czuli,
że rzeczywiście gospodarczo
mogą się rozwijać
i że w razie, gdy coś się stanie,
mogą mieć jakiekolwiek
gwarancje od rządu,
że przetrwają
do przyszłego roku
i że będą mogli
zainwestować i będzie
to uzasadnione, aby
kontynuować swoją działalność.
Nie możemy zgodzić się na to,
że ministerstwo ma
sezon ogórkowy, bowiem w momencie,
gdy tak zadłużany jest państwo
przed obecny rząd, takie
generowany jest zapaść gospodarcza,
tutaj powinien
24 na dobę
funkcjonować zespół,
który by tych rozwiązań
szukał i wprowadzał je w życie,
żebyśmy my nie musieli robić takich
konferencji i przepytywać
ministra albo dawać mu kuksańca,
tylko po to, żeby się po prostu ruszył do roboty.
Stąd te pytania,
które zostawimy nie tylko w tym ministerstwie,
ale też w spółkach,
które podlegają
Ministerstwu Aktywów Państwowych
i mamy nadzieję, że
pan minister
albo sam, albo wyznaczy kogoś,
kto nam
te informacje przekaże,
a już na pewno odpowie na piśmie,
żebyśmy mieli czarno
na białym, czego nie robią,
czego nie chcą robić,
nie mają zamiaru robić
i jak głęboko mają zamiar
sięgnąć do
kieszeni Polek i Polaków,
bo tylko to potrafią robić.
Szanowni Państwo,
jeśli są jakieś pytania, to jesteśmy do dyspozycji.
Na początek tak zwana afera
spowodziowa na Dolnym Śląsku
4,5 miliona złotych
trafiło do podmiotu
w związku z powodzią, której
w tych miejscach nie było
w tle działaczka Koalicji Obywatelskiej,
która rozdzielała to wsparcie.
Klub Prawa i Sprawiedliwości składa w tej sprawie
zawiadomienie do CBA. Jutro również
o godzinie 8 rano
będziemy rozpoczynać w tej sprawie kontrolę
w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Sytuacja jest skandaliczna,
bo widzimy to od samego początku,
że mamy do czynienia z czymś,
co jest po prostu
po ludzku obrzydliwe, czyli z tym,
że działacze Platformy Obywatelskiej
uwłaszczają się na powodzianach,
wykorzystują tragedię tysięcy ludzi
do tego, żeby zarobić
kasę i widzieliśmy to przy tym,
jak były przydzielane mieszkania
na terenach powodziowych, widzieliśmy to
również w tej chwili, że do
miejsc, do których powódź nie dotarła,
jak się okazuje, działacze Platformy Obywatelskiej
pozyskują sobie odszkodowania
wieluset tysięczne, czy nawet wielomilionowe,
jak w tym wypadku, bo tu mówimy o 4,5
miliona złotych, które trafiły
do osób związanych w jakiś sposób
czy towarzysko, czy osobiście
z Platformą Obywatelską.
To jest tworzenie z państwa prywatnego folwarku
i rozkradanie go w takim najgorszym stylu.
To nie dziwi tylko pod jednym kątem.
Mamy do czynienia z ostatnim rokiem rządów Platformy Obywatelskiej.
Ja pamiętam dokładnie, co się
działo w 2014 roku.
Ta taka bezczelność,
zepsucie, skorumpowanie tej władzy
było na bardzo podobnym poziomie
i dzisiaj widzimy dokładnie to samo.
Dlatego też rozpoczynamy właśnie tą serię
wejścia do ministerstw, wejścia
do agencji, wejścia do instytucji
podległych temu rządowi, po to, żeby
wiedzieli, że ktoś patrzy im na ręce.
Że to nie będzie 2014 rok,
nie będziemy się zgadzać na to, żeby państwo
polskie było w sposób absolutnie bezczelny
rozkradane. Ja tylko dodam, że
pan redaktor, proszę
dobrze, proszę
uświadomym
sobie, właściwie to aż trudno
sobie wyobrazić, jak trzeba być
bezczelnym, żeby po tylu
aferach, gdzie
próbuje się je ukryć, rozmyć
już nie mówię, że
takim papierkiem ruchmusowym to jest Szpital
Południowy, że
jeszcze można zrobić coś takiego,
jak zarabianie na powodzianach
i powodzi osób,
które związane są z Koalicją Obywatelską
w samorządzie, gdzie
zyskują na tym spółki
osób powiązanych z tymi osobami
i jeszcze nie miały nic wspólnego
z powodzią, bo ich to po prostu
nie dotknęło. Mało tego, jak
trzeba być bezdusznym
i naprawdę uważającym,
że można zrobić wszystko i nie
obchodzi mnie opinia publiczna,
że do tej pory powodzianie
nie dostali pieniędzy, które im się
należą, jak trzeba być
bezdusznym i nie
myśleć o
swojej odpowiedzialności wobec
Polaków, wobec
ludzi, którzy do dzisiaj
nie mają gdzie mieszkać,
nie mają wysuszonych domów, wyremontowanych,
nie mają odszkodowań
i rząd nie wywiązał się ze swoich obietnic.
Jak my byśmy
byli na miejscu tych ludzi,
właściwie nie chcielibyśmy być na ich miejscu,
ale jak bezczelny jest
ten rząd, że jeszcze po
tego typu aferach, w ten
sposób działacze
samorządowi związani z
Koalicją Obywatelską są
w stanie połasić je i
po prostu
rękę wyciągnąć
po pieniądze, które im się nie należą.
To jest po prostu niewyobrażalne.
To jest taka arogancja władzy,
że to ich kompletnie dyskwalifikuje.
To, że musimy, bo
władzy sami nie oddadzą, czekać rok,
żeby odsunąć ich od władzy, to jest największa
tragedia, jaka się może Polsce zdarzyć. Dlatego, że
to świadczy, że oni jeszcze
mogą przez ten rok takie
procedury właśnie uprawiać.
Szanowni państwo, ale tutaj daleko nie szukać, ponieważ
to jest dokładnie to samo, co zrobili
z pieniędzmi z KPO w programie
Choreka. Pieniądze również były
dysponowane, rozdysponowane wobec
względem własnych znajomych, własnych
ludzi, względem osób
bardzo blisko związanych zarówno
z premierem Tuskiem, z ministrem
Jackiem Karnowskim z Pomorza.
Program Choreka, który miał wspomagać
hotele, restauracje, gastronomię
trafił po prostu w ręce,
które nie powinno trafić.
Tak samo mamy przykład z Powodzianami.
Do dzisiaj tej afery KPO
nie rozliczono. Mamy nadzieję, że
jutrzejsza interwencja w Ministerstwie
Spraw Wewnętrznych przyniesie rezultat. To jest,
szanowni państwo, skandal, że
pieniądze otrzymują osoby, które nie
zostały dotknięte skutkami Powodzi.
Dokumentacja została
najprawdopodobniej sfałszowana.
Mówi się o tym, że była jakaś
sala zabaw, na którą przeznaczono 3,2
miliona złotych, gdzie w ogóle tej sali zabaw nie było.
W tym miejscu stoi do dzisiaj
jakiś sklep. Także jedna wielka afera, ale
Donald Tusk jest z tego znany, że
publiczne pieniądze rozdaje znajomym,
rozdaje osobom związanym
z Koalicją Obywatelską, rodzinom
osób związanych z Koalicją Obywatelską
i ludziom, którzy są po prostu posłuszni
i funkcyjni. I dlatego
składamy wniosek. Czy mamy jeszcze jakieś pytania?
O wyjaśnienie.
Jeszcze o Ryszarda Czarzańskiego chciałabym
zapytać. O jego zawieszeniu
rzecznika dyscyplinarnego.
To pytanie do
rzecznika dyscyplinarnego.
Panie redaktorze, sprawa została
skierowana do rzecznika dyscypliny
partii i w takim
wypadku to oni, to tutaj
odpowiednie organy partyjne rozstrzygają.
Ja nie wiem i nie chcę się wypowiadać, bo nie wiem czego
ta sprawa dokładnie dotyczy. Jakie
są zarzuty wobec
pana Ryszarda Czarzańskiego? Myślę, że
najwłaściwszą osobą naprawdę jest tutaj pan profesor Karski
i do niego należy kierować
te pytania. Pan profesor na pewno
udzieli pełnej informacji.
Będziecie Państwo usatysfakcjonowani.
Chciałem się poprosić
zapytać o pomysł
deportacji Ukraińców, którzy
nie pracują. Tutaj chyba
produkt danych ZUS-u będzie około 5%. Tak przynajmniej
przekazuje też MSWiA.
Po co właśnie ten pomysł
tej deportacji, czy też
taki antyukraiński,
ta narracja, z którą
Państwa Prawo i Sprawiedliwość chcieliby
np. pozyskać w wyborcu
Konfederacji,
czy Nucjana, czy
Panie Redaktorze, a co Pan widzi
antyukraińskiego w tym, że
oczekujemy, że
Ukraińcy, którzy
mają obowiązek obrony swojego państwa,
a przyjechali się tu bawić
za pieniądze swoich rodziców,
zostaną odesłani do swojego państwa, gdzie będą
realizować wobec niego swoje obowiązki.
Bo ja nie widzę w tym nic antyukraińskiego.
Uważam, że Ukrainie to może tylko pomóc.
Ale to jest też taka
narracja na pozyskanie
wyborców Konfederacji?
Panie Redaktorze, to jest coś, co powinno się wydarzyć,
bo jest po prostu elementarnie przyzwoite,
że jeśli jest się młodym człowiekiem, a swoje
państwo jest w trakcie wojny,
to się z tego państwa nie ucieka bawić się po warszawskich
klubach, tylko się tego państwa broni.
A czy nie chcecie państwo pozyskać w taki sposób
też wyborców Konfederacji?
Panie Redaktorze, jeszcze raz, to jest kwestia
elementarnej przyzwoitości
i poczucia zobowiązania wobec
swojego państwa. Ja rozumiem,
że może jest część społeczeństwa,
która coś takiego jak myślenie
o własnym państwie w sposób poważny
i patriotyczny odrzuca. Jestem
głęboko przekonany, że Pan Redaktor
do takich ludzi nie należy, więc proszę
nie zadawać takich pytań, które sugerują,
że tutaj są cele wyłącznie
o charakterze politycznym. Młodzi
Ukraińcy, którzy tutaj są,
mają obowiązek wobec
Ukrainy. Ukraina jest w stanie
wojny. Jeśli przyjeżdżają się
tutaj bawić po warszawskich klubach,
to nie realizują swoich obowiązków, a my
chcemy w ten sposób Ukrainie pomóc.
Także, że a propos przyszłorocznych
wyborów wakcynackich,
taki pomysł się już pojawia w przestrzeni
wakcynackich ruchowań.
Chciałbym, czy państwo jesteście za takim pomysłem?
Czy to taka koalicja z Grzegorzem
Braunem? A może ktoś tylko z członkami
jego partii jest z nim?
Nie wyobrażam sobie żadnej koalicji
z Grzegorzem Braunem, który jest politykiem
prorosyjskim. My jesteśmy partią,
która zawsze stała po drugiej
stronie barykady w tych sprawach.
Przez Radosława Sikorskiego wielokrotnie byliśmy
nazywani rusofobami.
Wtedy, kiedy mówiliśmy
o rosyjskim imperializmie, który się
skończy tym, że właśnie m.in. Ukraina,
Gruzja, czy inne
państwa europejskie będą atakowane.
Wtedy obecna władza nie chciała
tego słuchać i sama poruszała się
takimi tezami, jak dzisiaj
wygłasza Grzegorz Braun. Więc ani z Grzegorzem
Braunem, ani z takimi prorosyjskimi
politykami jak Radosław Sikorski nie widzę
przestrzeni do rozmowy. Ja jeszcze chciałam
tylko dodać do pana
pytania odnośnie Ukraińców.
My się z nikim nie ścigamy.
Natomiast, jeżeli my gdzieś
wyjeżdżamy, to też są pewne zasady.
Ja mieszkam też za granicą. Znajomość
języka i zdanie egzaminu.
Wikt i opierunek, który
trzeba sobie zabezpieczyć, albo
pracodawca, który pana
zatrudnia.
Wizyty na policji,
czy pan rzeczywiście mieszka
i trzeba było się spowiadać, tak?
Gdzie leżą, że tak powiem,
spodnie męża, albo gdzie szczoteczka
do zębów i tak dalej. No są pewne
zasady, że jak pan jedzie gdzieś,
to musi respektować zasady
państwa, w którym pan ucieka,
bo jest komunizm w Polsce,
ale idzie pan do pracy, uczy się
pan języka, zdaje egzamin i
podlega pewnym zasadom.
I jeżeli pan będzie je
przestrzegał, to okej. Jeszcze jak
w dodatku pan będzie
łamał prawo, no to tym bardziej pana mogą
deportować lub wsadzić do więzienia.
Ale w Polsce
my otworzyliśmy serca w
najgorszym momencie dla Ukraińców.
Przyjęliśmy ich do swoich domów,
serc, opiekę, daliśmy
wikt i opierunek, wszystko.
To już jest ileś lat.
Pewne zasady trzeba
w tej chwili uregulować
i też pewne wymagania
postawić, więc proszę
nie kreować, ja mam serdeczną prośbę,
żadnych antyukraińskich
takich zdań
i tez, bo to jest
odpowiedzialność za państwo,
odpowiedzialność za bezpieczeństwo
Polaków i
też liczenie pieniędzy,
ile nas to kosztuje w budżecie
i na co te pieniądze idą. Jeżeli ktoś
pracuje,
mieszka, rzeczywiście
przyczynia się do wzmacniania
naszego PKB,
to nie ma problemów.
Przedsiębiorcy też występują,
gwarantują
zatrudnienie, etc. My mówimy
o przypadkach,
które rzeczywiście są bulwersujące,
ale też chcemy, żeby
pewne metody, które
wykorzystują młodzi Ukraińcy,
którzy
przyjeżdżają do Polski,
zwalniają ich z obowiązku,
który powinni
u siebie wypełnić,
a my dyskutujemy i słyszymy
czasem od ministrów, że
oni, tak między wierszami,
to Polaków może,
polskie wojsko, czy polskich żołnierzy,
dyskutujemy,
czy wysłać na Ukrainę. Pamięta pan,
były takie dyskusje, więc ja nie
chciałabym takich dyskusji,
bo my musimy swoje
bezpieczeństwo wzmacniać, zbroić się,
bezpiecznie
organizować
tak pracę żołnierzy, żeby bezpiecznie
mogli wykonywać swoje obowiązki, a nie, żeby
Donald Tusk gonił po sądach
i prokuratorach naszych żołnierzy,
którzy bronią granicy i do dzisiaj
odwołują się i targają dobre
imię żołnierzy, którzy bronią
granicy i korzystają z broni,
tylko dlatego, że nas przed hordą
jakichś nielegalnych imigrantów
bronią. No nie wolno, skupmy się na tym,
żeby żołnierz miał opiekę,
żeby morale było właśnie dlatego,
żeby czuł, że my za tym mundurem
stoimy, a nie, żeby padały
obelgi wobec żołnierzy
i prokuratorzy ich
skazywali, albo
targali po sądach.
Są pewne zasady w Polsce,
trzeba ich też dla naszego dobra
i pana też, państwa bezpieczeństwa
przestrzegać. Ja bym chciał też jeszcze jednym zdaniem
uzupełnić, panie rektorze, ten temat, który pan
profesor Czarnek 6 sierpnia
na konwencji programowej poruszył ten temat
i panie rektorze, szanowni państwo, to jest
bardzo dobry
temat i to jest wątek, który powinien być
faktycznie wprowadzony.
My patrzymy przez
pryzmat polskiej racji stanu i faktycznie przez polską
gospodarkę. Jeżeli ci młodzi ludzie
z Ukrainy nie wnoszą żadnego
wkładu do polskiego
PKB, do polskiej gospodarki,
no to po prostu powinni
wrócić skąd przyjechali
i powinni, tak jak powiedział pan
postał wcześniej, walczyć
za swój kraj, a nie po prostu wzbudzać
tutaj antyukraińskie
nastroje czy
tego typu i po prostu Polacy powinni
się czuć bezpiecznie. Polacy
powinni czuć się bezpiecznie we własnym kraju, a jeżeli
młodzi ludzie z Ukrainy nie zamierzają
tutaj pracować, nie zamierzają wspomagać
polskiej gospodarki, no to powinni po prostu wrócić
do swojego kraju. Dziękuję bardzo.
Szanowni państwo, widzę, że jeszcze mamy kilka pytań, więc
szybkie pytania i szybko odpowiadamy.
Przepraszam, jeszcze raz?
Słyszymy pana.
Panie redaktorze, pan prezydent
Nawrocki jest prezydentem wszystkich Polaków.
Mimo, że niektórym
się wydaje, że wybory nie zostały rozstrzygnięte,
ale ja apeluję do tej sekty
zebranej wokół Romana Giertycha, żeby zdjęła
foliowe czapeczki i uwzględniła to,
że rzeczywistość jest jednak
inna niż im się wydaje.
Pan prezydent daje sygnały,
że chciałby realizować...
Prezydent ma autorytet,
rzeczywiście ma autorytet
i mi się wydaje,
że jako ekipa, która
pracowała, w której
zależało, żebyśmy tak wspaniałego
prezydenta mieli w Pałacu Prezydenckim,
był prezydentem wszystkich Polaków,
na pewno z ofert
i rozmów z panem prezydentem będzie
korzystać. Ale pan prezydent ma program,
który chciałby... I bardzo dobrze.
Bardzo dobrze.
Panie redaktorze,
pan prezydent ma przedstawić
program, a nie ma program.
Bardzo mnie to cieszy, że w przeciwieństwie
do kancelarii premiera,
kancelaria prezydenta
prezentuje jakieś i przygotowuje jakieś
rozwiązania dla Polski. Ja mam nadzieję,
że za chwilę to samo usłyszymy w tym gmachu.
I dlatego się udajemy.
Mówił Jarosław Kaczyński
o tym patronowaniu przez prezydenta.
Ostatnie pytanie od pana redaktora,
bo już pan redaktor tutaj...
Jarosław Kaczyński mówił o tym, że prezydent powinien
patronować jednoczeniu się z prezydentem.
No i bardzo dobrze.
Ale my mamy naprawdę o czym rozmawiać.
Prezydent jest aktywny,
kreatywny, super.
Panie redaktorze,
jeszcze raz. Prezydent
jest prezydentem wszystkich
Polaków. Został wybrany przez
większość narodu. Czy się to komuś
podoba, czy się komuś to nie podoba?
Jeśli odegra pozytywną rolę
dla prawicy, z której się wywodzi,
to bardzo dobrze dla Polski, bo to prawica
pokazała, że w Polsce można dobrze rządzić.
I liczymy na to, że takie
dobre rządy po prostu wrócą.
Pani redaktor.
Tak, właśnie mówiliśmy już o tym.
To jest skandal.
Jeśli chodzi o Szpital Południowy, to mamy
do czynienia już z takim tasiemcem
różnych skandali, które powstały
wokół instytucji, którą tak
zachwalał Rafał Trzaskowski
jako swoje dziecko. To pokazuje,
jak wyglądają te twory
zbudowane przez Platformę Obywatelską.
To jest tylko taki wyraz
tego, jak bardzo zdegenerowana
i skorumpowana jest ta władza.
I jak potrafi zrzucać odpowiedzialność
na inny. I jeszcze ten wątek, kończąc,
pani redaktor, do dnia dzisiejszego główny winowajca,
oskarżony, pan
Dawid Kacprzyk, nie został przysłuchany.
I to jest właśnie skandal.
Dobrze, jeszcze tutaj pani redaktor.