Przemysław Czarnek żąda zwrotu akcyzy dla rolników
Przemysław Czarnek podczas spotkania z rolnikami w Szydłowie w gminie Grabica zażądał natychmiastowego podniesienia zwrotu akcyzy na paliwo rolnicze z 1,48 zł do 2 zł za litr. Polityk PiS wskazał na wysokie ceny paliw, niskie ceny zbóż i trzody chlewnej oraz trudną sytuację gospodarstw rolnych.
Przemysław Czarnek ocenił, że olej napędowy kosztujący w wielu miejscach ponad 8 zł za litr nadmiernie obciąża rolników. Zaapelował do Ministerstwa Rolnictwa o objęcie wyższym zwrotem akcyzy także paliwa kupowanego w sierpniu oraz o uproszczenie systemu poprzez wprowadzenie barwionego paliwa rolniczego.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się również do cen pszenicy, które według jego wypowiedzi wynoszą około 700 zł za tonę. Przemysław Czarnek skrytykował odrzucenie projektu dopłat do zboża przez Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe, argumentując, że rolnicy potrzebują doraźnej pomocy w czasie kryzysu.
W wystąpieniu pojawił się także temat kontroli żywności sprowadzanej do Polski, w tym z Ukrainy. Przemysław Czarnek zapowiedział kontrolę ruchu granicznego oraz podkreślił znaczenie systemu SEND i konwojów dla monitorowania transportu zboża.
Przemysław Czarnek zapowiedział prezentację pakietu deregulacyjnego dotyczącego rolnictwa. Wskazał również na potrzebę ochrony prawnej rolników przed wysokimi roszczeniami związanymi z prowadzeniem produkcji rolnej oraz na konieczność procedowania ustawy o ochronie polskich rolników.

Podczas pytań od dziennikarzy Przemysław Czarnek potwierdził, że pozostaje kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera. Podkreślił, że jedność PiS i pokój na prawicy mają być warunkami stworzenia większości parlamentarnej.
Ceny paliw i pomoc dla rolników
Przemysław Czarnek ocenił, że olej napędowy kosztujący w wielu miejscach ponad 8 zł za litr nadmiernie obciąża rolników. Zaapelował do Ministerstwa Rolnictwa o objęcie wyższym zwrotem akcyzy także paliwa kupowanego w sierpniu oraz o uproszczenie systemu poprzez wprowadzenie barwionego paliwa rolniczego.
Ceny zbóż i spór o ustawę
Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się również do cen pszenicy, które według jego wypowiedzi wynoszą około 700 zł za tonę. Przemysław Czarnek skrytykował odrzucenie projektu dopłat do zboża przez Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe, argumentując, że rolnicy potrzebują doraźnej pomocy w czasie kryzysu.
Bezpieczeństwo żywnościowe i import
W wystąpieniu pojawił się także temat kontroli żywności sprowadzanej do Polski, w tym z Ukrainy. Przemysław Czarnek zapowiedział kontrolę ruchu granicznego oraz podkreślił znaczenie systemu SEND i konwojów dla monitorowania transportu zboża.
Deregulacja i ochrona gospodarstw
Przemysław Czarnek zapowiedział prezentację pakietu deregulacyjnego dotyczącego rolnictwa. Wskazał również na potrzebę ochrony prawnej rolników przed wysokimi roszczeniami związanymi z prowadzeniem produkcji rolnej oraz na konieczność procedowania ustawy o ochronie polskich rolników.

Kandydatura i przyszłość PiS
Podczas pytań od dziennikarzy Przemysław Czarnek potwierdził, że pozostaje kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera. Podkreślił, że jedność PiS i pokój na prawicy mają być warunkami stworzenia większości parlamentarnej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Przemysław Czarnek: Alarm budżetowy i kontrole w spółkach
Przemysław Czarnek: Zarzuca TVN atak na prof. Rożkowskiego
Przemysław Czarnek: Unia zagraża tożsamości młodych Polaków
TVN: Hipokryzja OZE-SROZE
Przemysław Czarnek: Skandal w Holandii i oskarżenia o nacjonalizm
Przemysław Czarnek żąda reparacji i wsparcia dla muzeum pamięci
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski o audycie szpitala i Powstaniu Warszawskim
Prezydent
Pierwsza Dama zaprasza kobiety do Juraty
KKP
KKP żąda informacji o pomocy czeladzkiego szpitala dla Ukrainy
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski pyta o chirurgię dziecięcą
KKP
KKP wspomina Andrzeja Leppera i jego ostrzeżenia dla Polski
Artykuły
Artykuł
Czarnek: jestem maszynistą - kandydat PiS na premiera zapowiada twardy kurs
Artykuł
Ceny paliw: Kaczyński zarzuca rządowi celowe podnoszenie cen
Artykuł
Przemysław Czarnek: Wyrzucimy miks energetyczny, wychodzimy z ETS
Artykuł
Spór o Czarnka, OZE i SAFE dla armii - o czym mówiono w Radiu ZET
Artykuł
Mentzen pyta o politykę PiS. Czarnek obiecuje odpowiedź i dialog
Transkrypcja
A jeszcze chyba...
A jeszcze jakieś...
A jakby kompanistę jeszcze trzeba było wyrazić?
Dobrze, że jest ojciec.
Szanowni Państwo,
witamy w Szydłowie
gmina Grabica, powiat
Piotrkowski. Jesteśmy
razem z Przemysławem Czarnkiem.
Gościmy u Pana
Radosława Łaskiego, gospodarza.
Bardzo dziękujemy za tą
gościnę. Dziękujemy wszystkim rolnikom
za spotkanie, za świetną rozmowę
i oddaję głos Panu
Przemysłowi Czarnkowi.
Dziękuję bardzo. Proszę Państwa, dzisiaj
tutaj z Państwem rolnikami
spotkaliśmy się przede wszystkim po to,
żeby omawiać fatalną
sytuację na rynku paliw.
Odrenowanie portfeli,
drenowanie portfeli
rolników, nie tylko
wszystkich innych, ale rolników
w szczególności, przez
dzisiejsze ceny paliw,
które, jak wiemy, przekraczają już
w wielu miejscach 8 zł za litr
oleju napędowego. I to w sytuacji,
kiedy rynki
światowe wskazywałyby na to,
że to paliwo powinno być
przynajmniej w takiej cenie, jak za czasów rządów
Prawa i Sprawiedliwości i za czasów rządów
Daniela Obajcka w Orlenie, czyli po 6 zł
mniej więcej, nie po 8 zł.
Raz jeszcze powiedzmy,
baryłka na cenach,
na rynkach światowych jest
zdecydowanie tańsza, jest poniżej
100 dolarów.
Dolar jest dużo tańszy
niż wówczas, jest poniżej
4 zł.
Świadczą o tym również wyniki finansowe
Orlenu. Jeżeli ktoś dzisiaj tłumaczy
w rządzie, że to są efekty
jakichś wydarzeń
na świecie, konfliktów
wojennych. Jakie konflikty wojenne?
Sam Orlen zarobił
tylko na detalu,
na tym litrze oleju napędowego, tylko
na stacjach benzynowych, na zwykłym rolniku,
bądź innym mieszkańcu Polski
900 milionów złotych.
Tylko na detalu. Nie mówimy o żadnych
innych zyskach.
Sam Orlen zwiększył swoje
koszty zarządu, koszty
korporacyjne o 42%.
To wszystko właśnie z tego, że to paliwo dzisiaj
kosztuje 8 zł, a nie 6, tak jak
powinno kosztować. A do tego
proszę państwa mamy wielki kłopot, jeśli
chodzi o Ministerstwo Rolnictwa.
W 2023
roku, kiedy był kryzys,
wywołany różnymi
czynnikami, rząd Prawa i Sprawiedliwości
z obecnym tutaj również
panem ministrem Robertem Telusem
wprowadził zwrot akcyzy
na paliwo rolnicze
w wysokości 2 zł.
2 zł. Dziś jest ono
utrzymywane na wysokości 1,48 zł.
Zdecydowanie niżej.
Zdecydowanie niżej.
Żądamy zatem objęcia
dzisiaj rolników pomocą
w tej bardzo trudnej sytuacji, jak mówią państwo
rolnicy, jeszcze nie było tak,
żeby już praktycznie nic nie opłacało w rolnictwie,
żądamy od Ministerstwa Rolnictwa,
od pana Krajewskiego, zamiast wyjazdu
do Stanów Zjednoczonych, czy gdziekolwiek indziej,
przeznaczenia środków finansowych natychmiast,
także za sierpień, w wysokości
2 zł do litra
zwrot akcyzy,
co przy tych
ograniczeniach maksymalnych
do hektara
da rolnikom do hektara 60 zł
więcej. Przy tych
ograniczeniach. To jest
jednak przy dużych gospodarstwach
bardzo dużo. Proszę zwrócić uwagę
na gospodarstwo naszego dzisiejszego
gospodarza. 35
hektarów ziemi przy takiej
wielkości gospodarstwa
nasz dzisiejszy
gospodarz spala
średnio 10 tysięcy
do 10 tysięcy litrów ropy
rocznie. W sezonie
2,5 tysiąca. Tylko zwiększenie
ceny w ciągu zaledwie kilku tygodni
o 2-2,5 zł
na litrze ropy
daje większe koszty przy braku
opłacalności produkcji. 5 tysięcy
6 tysięcy złotych tylko w sezonie
żliwnym. Rząd
nie reaguje. Pan Krajewski wychodzi
i mówi, że będzie 2 zł, ale w planach
na przyszły rok. A co z tym rokiem?
Co z rolnikami, którzy zostają bez
pomocy państwa? Rozmawialiśmy także
o innych rzeczach. Jak usprawnić
zwrot akcyzy?
Po co ta cała dokumentacja? Po co
te wnioski? Po co zbieranie wniosków do lipca?
Czekanie na sierpień, później jakieś
zwroty w październiku. Należy
natychmiast wprowadzić to tak zwane
czerwone paliwo po to, również
w sprzedaży hurtowej po to, żeby
ograniczyć całkowicie biurokrację.
Rolnik nie jest od tego, żeby pisać cały czas wnioski.
Rolnik jest od tego, żeby pracować,
produkować żywność dla
Polaków i zabezpieczać bezpieczeństwo żywnościowe.
Także w tym aspekcie suwerenności
naszej,
nasza żywność na naszych półkach.
Inne tematy, które poruszaliśmy, za które
bardzo dziękuję. To jest kwestia, na którą już
odpowiadamy, choćby deregulacja.
Przygotowany pakiet deregulacyjny, który będziemy
prezentować już we wrześniu na kolejnym spotkaniu
wielkim z rolnikami w
Sejmie. Deregulacja, która ma
zdjąć przepisy, które
zdecydowanie gnębią
rolników ze strony służb różnego rodzaju,
w tym i służby jeszcze inspekcji weterynaryjnej.
Często sami
inspektorzy weterynarii są przymuszani
do respektowania przepisów, które są
absurdalne, niepotrzebne i które wprowadzają
tylko i wyłącznie zamieszanie
i obciążenia dla rolników zupełnie
zbyteczne.
Mamy też kłopot
z funduszem gwarancyjnym, który został wprowadzony
za naszych czasów. Tutaj z nami są
hodowcy trzody chlewnej.
Ojciec i syn,
odstawili swoją trzodę chlewną do jednej z
i nie dostali zapłaty
w wysokości łącznie 600 tysięcy
złotych.
Cena żywca 4 złote,
minimalna opłacalność
na tym wszystkim, a do tego jeszcze firma
nie wypłaca 600 tysięcy złotych.
400 tysięcy dla ojca, 200 tysięcy dla syna.
Młodego rolnika,
hodowcy, 28 lat, który
został na wsi i chce pracować.
Odstawia
pierwszą swoją trzodę chlewną
do firmy,
która to skupuje
i nie płaci jej pieniędzy.
Od tego jest fundusz gwarancyjny,
z którego kowr ma wypłacić
tym hodowcom pieniądze
i to kowr ma przejąć z kolei,
przy pomocy swoich prawników,
dochodzenie należności od firmy, która
nie wywiązała się z należności.
Rozmowa była również o tym,
co zrobić, żeby zablokować
dostęp do polskiego rynku
żywności z innych krajów,
już żywności przetworzonej,
wjeżdżającej, jak widzimy również ze strony Ukrainy,
w bardzo dużym stopniu.
Będziemy w przyszłym tygodniu
na granicy będziemy kontrolować tę kwestię,
bo tego wymaga
dobro rolników.
Z dzisiejszego spotkania nasz apel
jednoznaczny. Natychmiastowe podniesienie
zwrotu akcyzy
na paliwo rolnicze ze 1,48 zł
do 2 zł, objęcie tym
zwrotem także bieżących wydatków
żniwnych, co to znaczy, że do 31 lipca
tylko. Przy takim
kryzysie w rolnictwie również to paliwo
dzisiaj kupowane w sierpniu,
kończy się właśnie paliwo w zbiornikach
na podwórzu. Również dzisiaj
to paliwo powinno być objęte
tym większym zwrotem akcyzy
2 zł i nie bajanie, panie Krajewski,
drogi PSL-u w jakimś
przyszłym roku, tu i teraz i dzisiaj
trzeba interweniować, tak jak interweniował
rząd Prawa i Sprawiedliwości,
a na najbliższą przyszłość zrezygnowanie
z tej biurokracji, wprowadzenie
po prostu barwionego paliwa
rolniczego w cenie już bez
akcyzy po to, żeby ograniczyć
biurokrację także w gospodarstwach rolnych.
Dziękuję bardzo.
Drodzy Państwo, jeszcze
jak już słyszycie,
sytuacja w polskim rolnictwie jest
tragiczna i to w każdym rynku,
na każdym rynku. Dziś rozmawialiśmy
o paliwie, bo to jest jakby temat dziś bardzo
ważny, ale również
rozmawialiśmy o cenach zboża.
Pamiętacie, drodzy Państwo, jak cena zboża była
około tysiąca złotych pszenicy,
wtedy dopłacaliśmy
do tony pszenicy
400 złotych, a na końcu
nawet, nie wiem czy pamiętacie,
3050 hektara to dawało
550 złotych dopłaty.
W zeszłym roku, we wrześniu
Grupa Posłów Prawa i Sprawiedliwości
złożyła projekt ustawy
mówiąca
o dopłatach tej
najniższej stawki, którą my wprowadzaliśmy
400 złotych, dziś
zboże, pszenicę mamy w granicach
700 złotych, wtedy było
1000. My zaproponowaliśmy
taką minimalną dopłatę z naszych czasów
400 złotych. Od września
do tego miesiąca ustawa
leżała w zamrażarce.
Nikt jej nie procedował. Myśmy domagali
się cały czas, żeby procedowali
rząd, rządzący nie chcieli
jej procedować. Zmusiliśmy
do tego, żeby procedowali na ostatnim posiedzeniu
Sejmu i drodzy Państwo,
wiecie co się stało?
Głosami Platformy Obywatelskiej
i tutaj chcę podkreślić bardzo mocno to
i Polskiego Stronnictwa Ludowego,
którzy posłowie za chwilę przyjadą
na Dworzynki i będą mówić, jak wiele pomagają,
tą ustawę odrzucono.
I jeszcze jeden z przedstawicieli
partii rządzącej
mówi, rolnicy nie chcą
jałmużny. Drodzy Państwo, my wiemy
o tym, że na tym się systemu
nie zbuduje. Byłem
ministrem i wiem o tym, że na tym się systemu
nie zbuduje, ale są
momenty, w których rząd,
odpowiedzialny rząd, ma
obowiązek interweniować i to jest taki
moment. To jest w tej chwili ten moment,
kiedy pszenica jest po 700 zł.
To wtedy trzeba pomóc. Trzeba
dać, jak jeden z rolników to dzisiaj powiedział,
tą kroplówkę, żeby przetrwać ten czas.
To jest obowiązek.
Obowiązek odpowiedzialnego
rządu, żeby nie myśleć o tym,
żeby sprowadzać produkty
z Merkosur czy z Ukrainy,
bo system SEND, który był sprowadzony
za nasze czasy, już jest zdjęty.
My nie wiemy, jakie produkty płyną
do Polski,
czy z Ukrainy nie płyną, a mamy podejrzenia
wielkie, że płyną również z Ukrainy,
bo ten system dlaczego został zdjęty.
I w takich momentach polski rząd powinien
pomagać, ale ten rząd
robi wszystko, żeby zniszczyć polskiego
rolnika, żeby zniszczyć polskie
rolnictwo. My dlatego dzisiaj tu jesteśmy,
jak widzicie, drodzy państwo,
takim głosem dramatycznym mówimy, głosem
rolników mówimy, bo jesteśmy
tutaj dzisiaj na ratunek polskiego
rolnika. Jesteśmy dzisiaj na ratunek polskiego
rolnictwa, ale również
jesteśmy na ratunek wszystkich konsumentów,
bo chcemy, żeby Polacy
mogli mieć dostęp do żywności naszej
polskiej, a nie z krajów
mertosów. Dlatego to, co się stało
na ostatnim pośredniu, że odrzucili tą
naszą ustawę, ustawę, która już była
wprowadzona za naszych czasów. To nie jest nowość.
To nie jest to, żeby wychrzcić, by się chcieli
mądrzyć, bo jesteśmy w opozycji.
Ten system już był sprawdzony.
Można było dopłacić, żeby
skandalem się
stało, żeby taką ustawę, która
pomaga polskiemu rolnikowi przetrwać
ten rząd.
Polskie Stronnictwo Ludowe i Platforma
Obywatelska odrzucili.
Tam jeszcze Zlewica i Hołownia, nie zapominaj o nich.
Jesteśmy
w miejscu produkcji trzody chlebnej.
Gmina Grabica, powiat
Piotrkowski słynie z produkcji trzody chlebnej.
Wy widzicie Państwo, ile kosztuje teraz świnia?
Tyle, ile 30 lat temu.
4 zł.
4 zł. Do tego jeszcze się nie wypłaca
pieniędzy za świnie rolnikom.
W internecie można spotkać
ogłoszenia o likwidacji gospodarstw.
Sprzedam gospodarstwo, które prowadziłem
30 lat. Czy o to nam chodzi?
Chodzi nam o to, żeby
żebyśmy byli zależni?
Żebyśmy byli zależni od Pani Zachodni,
od Brukseli? Czy też chcemy
mieć polskie rolnictwo?
Czy też chcemy kupować polskie,
polską żywność?
Czas najwyższy Panie Ministrze i Panie Tusku
podać się do dymisji. Inaczej
zniszczycie nasze rolnictwo.
Szanowni Państwo, mamy
rocznicę urzędowania Pana Prezydenta
Karola Nawrockiego i wśród tych ustaw,
które są mrożone w Sejmie jest jedna
z najważniejszych ustaw, które
zostały złożone w imieniu środowiska rolniczego,
czyli ustawa o ochronie polskich rolników.
Ustawa, która uniemożliwia
skazywania rolników
za to, że pracują.
Szanowni Państwo, żyjemy w kraju, w którym rolnicy są
jako jedyna grupa zawodowa narażeni na to,
że mogą dostać pozew, mogą dostać
karę finansową za to, że produkują
żywność. Jeśli komuś, jeśli sąsiadowi
za bardzo brzydko pachnie,
jeśli się kurzy, jest hałas, może go podać
do sądu, rolnika może podać do sądu
i wyciągnąć od niego 120 tys. zł,
tak jak się stało z Szymonem Kluką
ze wsi Grodzisko
koło Łodzi. Stąd
też inicjatywa Prezydenta,
aby odrzucić
to szaleństwo. Jeśli rolnik ma zgody,
jeśli rolnik ma wszelkie
pozwolenie na to, żeby prowadzić produkcję
rolną, a większość takich rolników
zdecydowanie taką zgodę ma, zdecydowana większość,
to wtedy ten
rolnik jest bezpieczny, będzie mógł
dalej tą działalność prowadzić, nie będzie narażony
na oskarżenia o to, że te
emisje tzw. przeszkadzają
sąsiadom, szczególnie tym sąsiadom nowo
wybudowanym, bo to
o to chodzi w tym konflikcie, sztucznym
konflikcie, fałszywym konflikcie, że
nowo wybudowani, nowo
miejsc, nowowiejscy
mieszkańcy danej miejscowości
pozywają od razu swoich sąsiadów,
bo chcą sobie uspokoić
okolice. Nie ma na to zgody. My żądamy
od Marszałka Czarza z tego, żeby
wprowadził wreszcie tą ustawę pod
laskę małszakowską, żebyśmy mogli nad nią pracować,
żebyśmy mogli wprowadzić ją
w życie, ponieważ dzisiaj
bezpieczeństwo żywnościowe zaczyna się również od
bezpieczeństwa rolnika. Czy on ma
bezpieczeństwo prawne, czy on będzie mógł normalnie funkcjonować
i nie będzie narażony na ogromne,
olbrzymie pozwy,
które będą miały na celu tylko i wyłącznie
ściągnięcie z niego kasy i
zaduszenie jego działalności?
Bardzo dziękujemy. Na ratunek
rolnikom jesteśmy tutaj. Będziemy przez kolejne
miesiące. Naszego
szanownego gospodarza zapraszamy na spotkanie
jako przedstawiciela tych wszystkich
rolników, którzy tutaj dzisiaj z nami rozmawiali
bardzo żywo
przez ostatnią godzinę na spotkanie
w drugiej połowie września. To będzie drugie spotkanie
z 50
osobami ze świata
rolnictwa. Na to się umówiliśmy.
Tam będziemy prezentować też ustawę deregulacyjną,
o której tu mówiliśmy, a także
kolejne rozstrzygnięcia, o których także tutaj
rozmawialiśmy u Pana w gospodarstwie. Bardzo za to
dziękujemy i wszystkim Państwu dziękujemy za
poświęcony czas dzisiaj rano. Państwa prosimy
o pytania, najlepiej w temacie
konferencji.
Jestem dalej kandydatem na premiera.
...
Ale jaki polityczny pomysł?
Który? Morawieckiego, Mateusza?
Nigdy nie oglądałem Jagodny, proszę Pania,
no zajmuję się zupełnie czymś innym.
Przygotowywałem się do spotkania z rolnikami. Nie wiem.
Wiem, że pizza była w Jagodnie. No a ja na pizzę
nie byłem. Przyjechałem do rolników, także tyle mogę skomentować.
Ale pojawił się tam pomysł
3600 zł
dla rodziców
przez pierwsze 3 lata. I czy to byłby dobry pomysł?
Bo już mamy odpowiedź np. na cenach,
który powiedział, że na pewno tego nie poprze,
że prędzej ręka mu uschnie.
Proszę Państwa, każdy pomysł, który będzie prowadził
w sposób wyważony do tego, żeby
zwiększyć dzietność w Polsce jest godny poparcia
i to jest zupełnie oczywiste.
Część pomysłów prezentowanych dzisiaj
przez grupę pana Morawieckiego
w ramach tego Rozwoju Plus to są pomysły
z naszej również konferencji
konserwatystów Prawa i Sprawiedliwości,
którą zorganizował
przede wszystkim pan poseł
Bartłomiej Wróblewski. Cieszymy się, że korzystają
także z naszych pomysłów. Będziemy wspierać również
w ich pomysłach każdych, które będą prowadzić do
rozwiązania tego
najtragiczniejszego, najgorszego,
największego problemu, z jakim dzisiaj się w Polsce mierzymy,
czyli zapłaści demograficznej.
To ja mam pytanie. Ten temat pan wywołał,
mówiąc, że dalej jest pan kandydatem.
Czy łatwiej się pracuje?
Nie, nie wywołałem. To ja w świecie dziennikarskim wczoraj,
jak go tworzyłem po pracach do domowych,
internet, to prawie we wszystkich
stacjach widziałem, że jacyś dziennikarze
stwierdzili coś, co
dementował pan prezydent Jarosław Kaczyński, a później ci sami
dziennikarze dementowali, że jednak wiedzą lepiej
niż prezydent Jarosław Kaczyński. No nie wiem.
Rozmawiajmy o czymś innym.
Rolnicy czekają na pomoc.
Mam dwa pytania w temacie konferencji. Jedno do pana
ministra Celusa. Czy dostaje pan sygnały,
że mimo oficjalnego embarga
ukraińskie zboże wjeżdża do Polski?
To jest jedno pytanie. A do pana, panie ministrze,
zwracam się do pana profesora Czarnka.
Mam pytanie dotyczące w ogóle cen paliw.
Jak pan odnosi się do tej retoryki rządowej,
że ceny paliw byłyby niższe,
gdyby pojawił się nowy podatek od tych
superzysków w koncernach paliwowych?
Ja już mówiłem, że ci geniusze Tusk,
Domański, a także
od nas pani Wcisła, która
towarzyszyła mi na jednej z konferencji na stacji benzynowej
niedawno i miała tam z tyłu
takie tekturki, że tam przez ten
podatek, co został zablokowany przez
prezydenta Karola Nowroskiego dzisiaj
paliwo jest droższe, no to są geniusze do
Nobla, dlatego, że nikt na świecie nie wymyślił
jeszcze takiej teorii, której
poprzez podnoszenie podatków
zmniejsza się cena paliwa.
No przecież to jest zupełny absurd.
Zupełnie oczywiste. Jeśli chcą
zmniejszyć cenę paliwa nie poprzez
obniżanie podatku VAT, co my postulujemy
i nie poprzez obniżanie
podatku akcyzowego do cen dostawek
minimalnych, co my postulujemy naszym
projektem ustawy, co zrobili pod naszym wpływem
na kilka zaledwie, na kilkanaście
tygodni, no to niech wezmą z Orlenu.
Niech wezmą z Orlenu. Mają
gotowe pieniądze. Orlen zarobił
na zwykłym rolniku, na zwykłym
mieszkańcu dziewięćset
milionów zysku tylko na sprzedaży detalicznej.
A przy tym zwiększył swoje
koszty korporacyjne, w tym koszty
obsługi zarządu o 42%.
Jakby tylko z tego zdjęli, to ile to jest pieniędzy,
żeby dopłacić
choćby rolnikom do tej akcyzy?
Bardzo dziękuję za to pytanie, bo
ona nam daje okazję, żeby
wyjaśnić tę sprawę zboża, bo bardzo często
niektórzy dziennikarze
mówią, to prawo i sprawiedliwość puściło
zboże do Polski ukraińskiej.
To jest nieprawdą.
Cła zwolniła Ukrainę.
Unia Europejska. To podkreślam.
Cła zwolniła Unia Europejska.
A my, wbrew Unii Europejskiej
w 2023 roku,
15 kwietnia,
wbrew wszystkim lobby, którzy naciskają na nas
z całego świata, zatrzymaliśmy
na wniosek, albo na
decyzję pana premiera
Jarosława Kaczyńskiego.
Zatrzymaliśmy zboże. I co?
Wprowadziliśmy system SEND,
wprowadziliśmy konwoje
i dziś i system SEND,
który został zdjęty ze zboża
i jak również konwoje,
ich nie ma. My dziś tak naprawdę
nie jesteśmy w stanie
w 100% sprawdzić,
skąd zboże wpłynie do Polski.
Nie jesteśmy, bo nie ma systemu SEND.
A ten rząd zaproponował co innego.
Tutaj nawet rolnictwo powiedzieli,
to nie moje słowa, że na skarpetki i na majtki
chcieli założyć system SEND, ale ze zboża zdjęli.
I teraz my nie wiemy,
jakie zboże płynie. Są sygnały,
że do Polski płynie zboże
ukraińskie innymi granicami.
Przez inne granice. Bo one, jak
płynie do Europy, to już jest europejskie.
No, za naszych czasów
zboże kosztowało przynajmniej za 1000 zł,
o którym mówiłem. Dzisiaj kosztuje 700.
Nie ma żadnej pomocy, nie ma żadnych
systemów wprowadzających, żeby kontrolować,
co płynie i skąd płynie i jakie jakości płynie.
Żadnych nie ma.
Dlatego dzisiaj sąd
domniemania, coraz więcej rolników
dzwoni i mówi, że ukraińskie
zboże jest powrotem w Polsce.
I to jest właśnie
dlatego, że nie ma, w 100%
nie możemy sprawdzić,
czy to zboże nie płynie, bo zlikwidowali
system SEND, jak również tranzy.
Znaczy konwoje.
Ale co do przejścia przez samą granicę ukraińską,
zapraszam pana redaktora, tak jak i państwa wszystkich.
W najbliższych dniach będziemy termin wyznaczać.
Już jutro będzie wyznaczony.
Będziemy na granicy kontrolować ten ruch
graniczny, jeśli chodzi o
żywność ukraińską,
także zboże ukraińskie.
To musi być pościsłą kontrolą.
Co do natomiast cen paliw,
nasi posłowie od jutra wchodzą również do
Ministerstwa Rolnictwa, Ministerstwa Aktywów
Państwowych, do Orlenu, po to, żeby
skontrolować i podać państwu
pełne dane na temat tego, jak dzisiaj łupieni
są zwykli rolnicy
i nie tylko zwykli rolnicy w czasach
żniw i w czasach wakacji.
Jeszcze pani coś mówiła tak o Morawieckim
znowu tak, no macko, kochana.
Bardzo przepraszam, panie pośle.
Mateusz Morawiecki, tak jak wspomniałam,
mówi głośno o tym, że chce współpracy z Konfederacją.
Mówi, że Sławomir Mencem jest
częścią obozu
patriotycznego.
Proszę o krótki komentarz. Co to może oznaczać
dla Prawa i Sprawiedliwości?
Dla Prawa i
ja jako kandydat niezmiennie
Prawa i Sprawiedliwości
na Urząd Premiera
od 7 marca poparte
jednogłośnie przez cały Komitet Polityczny.
Taki Komitet Polityczny
obradował także w czwartek po naszej
krótkiej konferencji programowej
i nie było żadnych zmian w tym względzie.
Powtarzam jedno hasło. Jedność PiS
i pokój na prawicy
to są dwa warunki stworzenia wielkiej
większości w Sejmie, być może także konstytucyjnej.
Jeśli w to wszystko Mateusz Morawiecki
ze swoją grupą się będzie wpisywał
w jedność PiS i pokój na prawicy
to na pewno wygramy.
Zapowiedział pan nową jednostkę mundurową.
Straż Prawczyn miałby się zajmować?
Ochroną praworządności.
Dokładnie tym co powiedziałem.
To będzie nowa jednostka
mundurowa, nowa służba mundurowa
państwowa w innej podległości
niż Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
i Administracji.
A sumptem do myślenia
w ogóle o tym rozwiązaniu były te
społeczne wydarzenia z początku
24 roku, kiedy
Policja
w współdziałaniu z Służbą Ochrony
Państwa weszła do Pałacu Prezydenckiego
i wykradła gości
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
głowy państwa urzędujących posłów
na Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej.
Takich skandali, takich afer nie ma
w żadnym cywilizowanym państwie.
To tylko świadczy o tym, że
jest gdzieś pewien
mankament w funkcjonowaniu służb i podległości tych służb.
Tyle mogę na ten temat powiedzieć.
Więcej w kampanii wyborczej. Ona dopiero się zacznie w przyszłym roku.
Pani redaktor, nie mogę już odpowiadać na ten temat.
Pani redaktor, niech pani zwróci uwagę.
Jest pani, ale niech pani zobaczy.
Ściernisko po żniwach.
Nasz gospodarz dzisiejszy
mógłby pani powiedzieć
o opłacalności tego, co tutaj urosło.
3,5 tysiąca złotych z tego
mniej więcej ściągnie. Można z pieniędzy.
3,5 tysiąca złotych, wie pani, z tego kawałka
dużego przecież ziemi. Po to przyjechaliśmy
tutaj właśnie, żeby spotkać się z rolnikami
i porozmawiać o rzeczy fundamentalnej.
O tym, jak zagrożone jest bezpieczeństwo
żywnościowe w aspekcie suwerennościowym.
Nie chodzi tylko o to, że na półce
nam nie braknie żywności. Tylko żeby to
polska żywność była i żebyśmy to my
bazowali na produkcji polskiej, a nie zagranicznej.
A pani mnie pyta o Valdemar'a Budę.
No na litość włoską. Ale to spieniężenie
jeszcze nie pokryje tych kosztów, które robiły wcześniej.
Także przepraszam.
Ale czy spodziewa się pan kolejny podejść
z Prawa i Sprawiedliwości?
Czego?
Nie, nie spodziewam się. Spodziewam się
wielkiej walki Prawa i Sprawiedliwości
o zwycięstwo
w przyszłorocznych wyborach. Dzisiejszy sondaż
poranny w Rzeczpospolitej
świadczy o tym, że nie bardzo
jest do czego odchodzić i nie bardzo po co, skoro
Prawo i Sprawiedliwość,
jak wynika z tego sondażu opublikowanego w Rzeczpospolitej,
jest absolutnie
bezapelacyjnie liderem
opozycji
i tą formacją, która
trasuje merytorycznie po to, żeby obalić
rząd Tuska. Dziękuję państwu bardzo. Jak nie macie
pytań więcej w rolnictwie, to dziękuję bardzo. Wszystkiego najlepszego.
Dziękujemy.