Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Przemysław Czarnek żąda zwrotu akcyzy dla rolników

Przemysław Czarnek żąda zwrotu akcyzy dla rolników

Przemysław Czarnek podczas spotkania z rolnikami w Szydłowie w gminie Grabica zażądał natychmiastowego podniesienia zwrotu akcyzy na paliwo rolnicze z 1,48 zł do 2 zł za litr. Polityk PiS wskazał na wysokie ceny paliw, niskie ceny zbóż i trzody chlewnej oraz trudną sytuację gospodarstw rolnych.

Ceny paliw i pomoc dla rolników


Przemysław Czarnek ocenił, że olej napędowy kosztujący w wielu miejscach ponad 8 zł za litr nadmiernie obciąża rolników. Zaapelował do Ministerstwa Rolnictwa o objęcie wyższym zwrotem akcyzy także paliwa kupowanego w sierpniu oraz o uproszczenie systemu poprzez wprowadzenie barwionego paliwa rolniczego.

Ceny zbóż i spór o ustawę


Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się również do cen pszenicy, które według jego wypowiedzi wynoszą około 700 zł za tonę. Przemysław Czarnek skrytykował odrzucenie projektu dopłat do zboża przez Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe, argumentując, że rolnicy potrzebują doraźnej pomocy w czasie kryzysu.

Bezpieczeństwo żywnościowe i import


W wystąpieniu pojawił się także temat kontroli żywności sprowadzanej do Polski, w tym z Ukrainy. Przemysław Czarnek zapowiedział kontrolę ruchu granicznego oraz podkreślił znaczenie systemu SEND i konwojów dla monitorowania transportu zboża.

Deregulacja i ochrona gospodarstw


Przemysław Czarnek zapowiedział prezentację pakietu deregulacyjnego dotyczącego rolnictwa. Wskazał również na potrzebę ochrony prawnej rolników przed wysokimi roszczeniami związanymi z prowadzeniem produkcji rolnej oraz na konieczność procedowania ustawy o ochronie polskich rolników.

Przemysław Czarnek — ujęcie z wystąpienia: Przemysław Czarnek żąda zwrotu akcyzy dla rolników (08.08.2026)

Kandydatura i przyszłość PiS


Podczas pytań od dziennikarzy Przemysław Czarnek potwierdził, że pozostaje kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera. Podkreślił, że jedność PiS i pokój na prawicy mają być warunkami stworzenia większości parlamentarnej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
A jeszcze chyba... A jeszcze jakieś... A jakby kompanistę jeszcze trzeba było wyrazić? Dobrze, że jest ojciec. Szanowni Państwo, witamy w Szydłowie gmina Grabica, powiat Piotrkowski. Jesteśmy razem z Przemysławem Czarnkiem. Gościmy u Pana Radosława Łaskiego, gospodarza. Bardzo dziękujemy za tą gościnę. Dziękujemy wszystkim rolnikom za spotkanie, za świetną rozmowę i oddaję głos Panu Przemysłowi Czarnkowi. Dziękuję bardzo. Proszę Państwa, dzisiaj tutaj z Państwem rolnikami spotkaliśmy się przede wszystkim po to, żeby omawiać fatalną sytuację na rynku paliw. Odrenowanie portfeli, drenowanie portfeli rolników, nie tylko wszystkich innych, ale rolników w szczególności, przez dzisiejsze ceny paliw, które, jak wiemy, przekraczają już w wielu miejscach 8 zł za litr oleju napędowego. I to w sytuacji, kiedy rynki światowe wskazywałyby na to, że to paliwo powinno być przynajmniej w takiej cenie, jak za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości i za czasów rządów Daniela Obajcka w Orlenie, czyli po 6 zł mniej więcej, nie po 8 zł. Raz jeszcze powiedzmy, baryłka na cenach, na rynkach światowych jest zdecydowanie tańsza, jest poniżej 100 dolarów. Dolar jest dużo tańszy niż wówczas, jest poniżej 4 zł. Świadczą o tym również wyniki finansowe Orlenu. Jeżeli ktoś dzisiaj tłumaczy w rządzie, że to są efekty jakichś wydarzeń na świecie, konfliktów wojennych. Jakie konflikty wojenne? Sam Orlen zarobił tylko na detalu, na tym litrze oleju napędowego, tylko na stacjach benzynowych, na zwykłym rolniku, bądź innym mieszkańcu Polski 900 milionów złotych. Tylko na detalu. Nie mówimy o żadnych innych zyskach. Sam Orlen zwiększył swoje koszty zarządu, koszty korporacyjne o 42%. To wszystko właśnie z tego, że to paliwo dzisiaj kosztuje 8 zł, a nie 6, tak jak powinno kosztować. A do tego proszę państwa mamy wielki kłopot, jeśli chodzi o Ministerstwo Rolnictwa. W 2023 roku, kiedy był kryzys, wywołany różnymi czynnikami, rząd Prawa i Sprawiedliwości z obecnym tutaj również panem ministrem Robertem Telusem wprowadził zwrot akcyzy na paliwo rolnicze w wysokości 2 zł. 2 zł. Dziś jest ono utrzymywane na wysokości 1,48 zł. Zdecydowanie niżej. Zdecydowanie niżej. Żądamy zatem objęcia dzisiaj rolników pomocą w tej bardzo trudnej sytuacji, jak mówią państwo rolnicy, jeszcze nie było tak, żeby już praktycznie nic nie opłacało w rolnictwie, żądamy od Ministerstwa Rolnictwa, od pana Krajewskiego, zamiast wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, czy gdziekolwiek indziej, przeznaczenia środków finansowych natychmiast, także za sierpień, w wysokości 2 zł do litra zwrot akcyzy, co przy tych ograniczeniach maksymalnych do hektara da rolnikom do hektara 60 zł więcej. Przy tych ograniczeniach. To jest jednak przy dużych gospodarstwach bardzo dużo. Proszę zwrócić uwagę na gospodarstwo naszego dzisiejszego gospodarza. 35 hektarów ziemi przy takiej wielkości gospodarstwa nasz dzisiejszy gospodarz spala średnio 10 tysięcy do 10 tysięcy litrów ropy rocznie. W sezonie 2,5 tysiąca. Tylko zwiększenie ceny w ciągu zaledwie kilku tygodni o 2-2,5 zł na litrze ropy daje większe koszty przy braku opłacalności produkcji. 5 tysięcy 6 tysięcy złotych tylko w sezonie żliwnym. Rząd nie reaguje. Pan Krajewski wychodzi i mówi, że będzie 2 zł, ale w planach na przyszły rok. A co z tym rokiem? Co z rolnikami, którzy zostają bez pomocy państwa? Rozmawialiśmy także o innych rzeczach. Jak usprawnić zwrot akcyzy? Po co ta cała dokumentacja? Po co te wnioski? Po co zbieranie wniosków do lipca? Czekanie na sierpień, później jakieś zwroty w październiku. Należy natychmiast wprowadzić to tak zwane czerwone paliwo po to, również w sprzedaży hurtowej po to, żeby ograniczyć całkowicie biurokrację. Rolnik nie jest od tego, żeby pisać cały czas wnioski. Rolnik jest od tego, żeby pracować, produkować żywność dla Polaków i zabezpieczać bezpieczeństwo żywnościowe. Także w tym aspekcie suwerenności naszej, nasza żywność na naszych półkach. Inne tematy, które poruszaliśmy, za które bardzo dziękuję. To jest kwestia, na którą już odpowiadamy, choćby deregulacja. Przygotowany pakiet deregulacyjny, który będziemy prezentować już we wrześniu na kolejnym spotkaniu wielkim z rolnikami w Sejmie. Deregulacja, która ma zdjąć przepisy, które zdecydowanie gnębią rolników ze strony służb różnego rodzaju, w tym i służby jeszcze inspekcji weterynaryjnej. Często sami inspektorzy weterynarii są przymuszani do respektowania przepisów, które są absurdalne, niepotrzebne i które wprowadzają tylko i wyłącznie zamieszanie i obciążenia dla rolników zupełnie zbyteczne. Mamy też kłopot z funduszem gwarancyjnym, który został wprowadzony za naszych czasów. Tutaj z nami są hodowcy trzody chlewnej. Ojciec i syn, odstawili swoją trzodę chlewną do jednej z i nie dostali zapłaty w wysokości łącznie 600 tysięcy złotych. Cena żywca 4 złote, minimalna opłacalność na tym wszystkim, a do tego jeszcze firma nie wypłaca 600 tysięcy złotych. 400 tysięcy dla ojca, 200 tysięcy dla syna. Młodego rolnika, hodowcy, 28 lat, który został na wsi i chce pracować. Odstawia pierwszą swoją trzodę chlewną do firmy, która to skupuje i nie płaci jej pieniędzy. Od tego jest fundusz gwarancyjny, z którego kowr ma wypłacić tym hodowcom pieniądze i to kowr ma przejąć z kolei, przy pomocy swoich prawników, dochodzenie należności od firmy, która nie wywiązała się z należności. Rozmowa była również o tym, co zrobić, żeby zablokować dostęp do polskiego rynku żywności z innych krajów, już żywności przetworzonej, wjeżdżającej, jak widzimy również ze strony Ukrainy, w bardzo dużym stopniu. Będziemy w przyszłym tygodniu na granicy będziemy kontrolować tę kwestię, bo tego wymaga dobro rolników. Z dzisiejszego spotkania nasz apel jednoznaczny. Natychmiastowe podniesienie zwrotu akcyzy na paliwo rolnicze ze 1,48 zł do 2 zł, objęcie tym zwrotem także bieżących wydatków żniwnych, co to znaczy, że do 31 lipca tylko. Przy takim kryzysie w rolnictwie również to paliwo dzisiaj kupowane w sierpniu, kończy się właśnie paliwo w zbiornikach na podwórzu. Również dzisiaj to paliwo powinno być objęte tym większym zwrotem akcyzy 2 zł i nie bajanie, panie Krajewski, drogi PSL-u w jakimś przyszłym roku, tu i teraz i dzisiaj trzeba interweniować, tak jak interweniował rząd Prawa i Sprawiedliwości, a na najbliższą przyszłość zrezygnowanie z tej biurokracji, wprowadzenie po prostu barwionego paliwa rolniczego w cenie już bez akcyzy po to, żeby ograniczyć biurokrację także w gospodarstwach rolnych. Dziękuję bardzo. Drodzy Państwo, jeszcze jak już słyszycie, sytuacja w polskim rolnictwie jest tragiczna i to w każdym rynku, na każdym rynku. Dziś rozmawialiśmy o paliwie, bo to jest jakby temat dziś bardzo ważny, ale również rozmawialiśmy o cenach zboża. Pamiętacie, drodzy Państwo, jak cena zboża była około tysiąca złotych pszenicy, wtedy dopłacaliśmy do tony pszenicy 400 złotych, a na końcu nawet, nie wiem czy pamiętacie, 3050 hektara to dawało 550 złotych dopłaty. W zeszłym roku, we wrześniu Grupa Posłów Prawa i Sprawiedliwości złożyła projekt ustawy mówiąca o dopłatach tej najniższej stawki, którą my wprowadzaliśmy 400 złotych, dziś zboże, pszenicę mamy w granicach 700 złotych, wtedy było 1000. My zaproponowaliśmy taką minimalną dopłatę z naszych czasów 400 złotych. Od września do tego miesiąca ustawa leżała w zamrażarce. Nikt jej nie procedował. Myśmy domagali się cały czas, żeby procedowali rząd, rządzący nie chcieli jej procedować. Zmusiliśmy do tego, żeby procedowali na ostatnim posiedzeniu Sejmu i drodzy Państwo, wiecie co się stało? Głosami Platformy Obywatelskiej i tutaj chcę podkreślić bardzo mocno to i Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy posłowie za chwilę przyjadą na Dworzynki i będą mówić, jak wiele pomagają, tą ustawę odrzucono. I jeszcze jeden z przedstawicieli partii rządzącej mówi, rolnicy nie chcą jałmużny. Drodzy Państwo, my wiemy o tym, że na tym się systemu nie zbuduje. Byłem ministrem i wiem o tym, że na tym się systemu nie zbuduje, ale są momenty, w których rząd, odpowiedzialny rząd, ma obowiązek interweniować i to jest taki moment. To jest w tej chwili ten moment, kiedy pszenica jest po 700 zł. To wtedy trzeba pomóc. Trzeba dać, jak jeden z rolników to dzisiaj powiedział, tą kroplówkę, żeby przetrwać ten czas. To jest obowiązek. Obowiązek odpowiedzialnego rządu, żeby nie myśleć o tym, żeby sprowadzać produkty z Merkosur czy z Ukrainy, bo system SEND, który był sprowadzony za nasze czasy, już jest zdjęty. My nie wiemy, jakie produkty płyną do Polski, czy z Ukrainy nie płyną, a mamy podejrzenia wielkie, że płyną również z Ukrainy, bo ten system dlaczego został zdjęty. I w takich momentach polski rząd powinien pomagać, ale ten rząd robi wszystko, żeby zniszczyć polskiego rolnika, żeby zniszczyć polskie rolnictwo. My dlatego dzisiaj tu jesteśmy, jak widzicie, drodzy państwo, takim głosem dramatycznym mówimy, głosem rolników mówimy, bo jesteśmy tutaj dzisiaj na ratunek polskiego rolnika. Jesteśmy dzisiaj na ratunek polskiego rolnictwa, ale również jesteśmy na ratunek wszystkich konsumentów, bo chcemy, żeby Polacy mogli mieć dostęp do żywności naszej polskiej, a nie z krajów mertosów. Dlatego to, co się stało na ostatnim pośredniu, że odrzucili tą naszą ustawę, ustawę, która już była wprowadzona za naszych czasów. To nie jest nowość. To nie jest to, żeby wychrzcić, by się chcieli mądrzyć, bo jesteśmy w opozycji. Ten system już był sprawdzony. Można było dopłacić, żeby skandalem się stało, żeby taką ustawę, która pomaga polskiemu rolnikowi przetrwać ten rząd. Polskie Stronnictwo Ludowe i Platforma Obywatelska odrzucili. Tam jeszcze Zlewica i Hołownia, nie zapominaj o nich. Jesteśmy w miejscu produkcji trzody chlebnej. Gmina Grabica, powiat Piotrkowski słynie z produkcji trzody chlebnej. Wy widzicie Państwo, ile kosztuje teraz świnia? Tyle, ile 30 lat temu. 4 zł. 4 zł. Do tego jeszcze się nie wypłaca pieniędzy za świnie rolnikom. W internecie można spotkać ogłoszenia o likwidacji gospodarstw. Sprzedam gospodarstwo, które prowadziłem 30 lat. Czy o to nam chodzi? Chodzi nam o to, żeby żebyśmy byli zależni? Żebyśmy byli zależni od Pani Zachodni, od Brukseli? Czy też chcemy mieć polskie rolnictwo? Czy też chcemy kupować polskie, polską żywność? Czas najwyższy Panie Ministrze i Panie Tusku podać się do dymisji. Inaczej zniszczycie nasze rolnictwo. Szanowni Państwo, mamy rocznicę urzędowania Pana Prezydenta Karola Nawrockiego i wśród tych ustaw, które są mrożone w Sejmie jest jedna z najważniejszych ustaw, które zostały złożone w imieniu środowiska rolniczego, czyli ustawa o ochronie polskich rolników. Ustawa, która uniemożliwia skazywania rolników za to, że pracują. Szanowni Państwo, żyjemy w kraju, w którym rolnicy są jako jedyna grupa zawodowa narażeni na to, że mogą dostać pozew, mogą dostać karę finansową za to, że produkują żywność. Jeśli komuś, jeśli sąsiadowi za bardzo brzydko pachnie, jeśli się kurzy, jest hałas, może go podać do sądu, rolnika może podać do sądu i wyciągnąć od niego 120 tys. zł, tak jak się stało z Szymonem Kluką ze wsi Grodzisko koło Łodzi. Stąd też inicjatywa Prezydenta, aby odrzucić to szaleństwo. Jeśli rolnik ma zgody, jeśli rolnik ma wszelkie pozwolenie na to, żeby prowadzić produkcję rolną, a większość takich rolników zdecydowanie taką zgodę ma, zdecydowana większość, to wtedy ten rolnik jest bezpieczny, będzie mógł dalej tą działalność prowadzić, nie będzie narażony na oskarżenia o to, że te emisje tzw. przeszkadzają sąsiadom, szczególnie tym sąsiadom nowo wybudowanym, bo to o to chodzi w tym konflikcie, sztucznym konflikcie, fałszywym konflikcie, że nowo wybudowani, nowo miejsc, nowowiejscy mieszkańcy danej miejscowości pozywają od razu swoich sąsiadów, bo chcą sobie uspokoić okolice. Nie ma na to zgody. My żądamy od Marszałka Czarza z tego, żeby wprowadził wreszcie tą ustawę pod laskę małszakowską, żebyśmy mogli nad nią pracować, żebyśmy mogli wprowadzić ją w życie, ponieważ dzisiaj bezpieczeństwo żywnościowe zaczyna się również od bezpieczeństwa rolnika. Czy on ma bezpieczeństwo prawne, czy on będzie mógł normalnie funkcjonować i nie będzie narażony na ogromne, olbrzymie pozwy, które będą miały na celu tylko i wyłącznie ściągnięcie z niego kasy i zaduszenie jego działalności? Bardzo dziękujemy. Na ratunek rolnikom jesteśmy tutaj. Będziemy przez kolejne miesiące. Naszego szanownego gospodarza zapraszamy na spotkanie jako przedstawiciela tych wszystkich rolników, którzy tutaj dzisiaj z nami rozmawiali bardzo żywo przez ostatnią godzinę na spotkanie w drugiej połowie września. To będzie drugie spotkanie z 50 osobami ze świata rolnictwa. Na to się umówiliśmy. Tam będziemy prezentować też ustawę deregulacyjną, o której tu mówiliśmy, a także kolejne rozstrzygnięcia, o których także tutaj rozmawialiśmy u Pana w gospodarstwie. Bardzo za to dziękujemy i wszystkim Państwu dziękujemy za poświęcony czas dzisiaj rano. Państwa prosimy o pytania, najlepiej w temacie konferencji. Jestem dalej kandydatem na premiera. ... Ale jaki polityczny pomysł? Który? Morawieckiego, Mateusza? Nigdy nie oglądałem Jagodny, proszę Pania, no zajmuję się zupełnie czymś innym. Przygotowywałem się do spotkania z rolnikami. Nie wiem. Wiem, że pizza była w Jagodnie. No a ja na pizzę nie byłem. Przyjechałem do rolników, także tyle mogę skomentować. Ale pojawił się tam pomysł 3600 zł dla rodziców przez pierwsze 3 lata. I czy to byłby dobry pomysł? Bo już mamy odpowiedź np. na cenach, który powiedział, że na pewno tego nie poprze, że prędzej ręka mu uschnie. Proszę Państwa, każdy pomysł, który będzie prowadził w sposób wyważony do tego, żeby zwiększyć dzietność w Polsce jest godny poparcia i to jest zupełnie oczywiste. Część pomysłów prezentowanych dzisiaj przez grupę pana Morawieckiego w ramach tego Rozwoju Plus to są pomysły z naszej również konferencji konserwatystów Prawa i Sprawiedliwości, którą zorganizował przede wszystkim pan poseł Bartłomiej Wróblewski. Cieszymy się, że korzystają także z naszych pomysłów. Będziemy wspierać również w ich pomysłach każdych, które będą prowadzić do rozwiązania tego najtragiczniejszego, najgorszego, największego problemu, z jakim dzisiaj się w Polsce mierzymy, czyli zapłaści demograficznej. To ja mam pytanie. Ten temat pan wywołał, mówiąc, że dalej jest pan kandydatem. Czy łatwiej się pracuje? Nie, nie wywołałem. To ja w świecie dziennikarskim wczoraj, jak go tworzyłem po pracach do domowych, internet, to prawie we wszystkich stacjach widziałem, że jacyś dziennikarze stwierdzili coś, co dementował pan prezydent Jarosław Kaczyński, a później ci sami dziennikarze dementowali, że jednak wiedzą lepiej niż prezydent Jarosław Kaczyński. No nie wiem. Rozmawiajmy o czymś innym. Rolnicy czekają na pomoc. Mam dwa pytania w temacie konferencji. Jedno do pana ministra Celusa. Czy dostaje pan sygnały, że mimo oficjalnego embarga ukraińskie zboże wjeżdża do Polski? To jest jedno pytanie. A do pana, panie ministrze, zwracam się do pana profesora Czarnka. Mam pytanie dotyczące w ogóle cen paliw. Jak pan odnosi się do tej retoryki rządowej, że ceny paliw byłyby niższe, gdyby pojawił się nowy podatek od tych superzysków w koncernach paliwowych? Ja już mówiłem, że ci geniusze Tusk, Domański, a także od nas pani Wcisła, która towarzyszyła mi na jednej z konferencji na stacji benzynowej niedawno i miała tam z tyłu takie tekturki, że tam przez ten podatek, co został zablokowany przez prezydenta Karola Nowroskiego dzisiaj paliwo jest droższe, no to są geniusze do Nobla, dlatego, że nikt na świecie nie wymyślił jeszcze takiej teorii, której poprzez podnoszenie podatków zmniejsza się cena paliwa. No przecież to jest zupełny absurd. Zupełnie oczywiste. Jeśli chcą zmniejszyć cenę paliwa nie poprzez obniżanie podatku VAT, co my postulujemy i nie poprzez obniżanie podatku akcyzowego do cen dostawek minimalnych, co my postulujemy naszym projektem ustawy, co zrobili pod naszym wpływem na kilka zaledwie, na kilkanaście tygodni, no to niech wezmą z Orlenu. Niech wezmą z Orlenu. Mają gotowe pieniądze. Orlen zarobił na zwykłym rolniku, na zwykłym mieszkańcu dziewięćset milionów zysku tylko na sprzedaży detalicznej. A przy tym zwiększył swoje koszty korporacyjne, w tym koszty obsługi zarządu o 42%. Jakby tylko z tego zdjęli, to ile to jest pieniędzy, żeby dopłacić choćby rolnikom do tej akcyzy? Bardzo dziękuję za to pytanie, bo ona nam daje okazję, żeby wyjaśnić tę sprawę zboża, bo bardzo często niektórzy dziennikarze mówią, to prawo i sprawiedliwość puściło zboże do Polski ukraińskiej. To jest nieprawdą. Cła zwolniła Ukrainę. Unia Europejska. To podkreślam. Cła zwolniła Unia Europejska. A my, wbrew Unii Europejskiej w 2023 roku, 15 kwietnia, wbrew wszystkim lobby, którzy naciskają na nas z całego świata, zatrzymaliśmy na wniosek, albo na decyzję pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. Zatrzymaliśmy zboże. I co? Wprowadziliśmy system SEND, wprowadziliśmy konwoje i dziś i system SEND, który został zdjęty ze zboża i jak również konwoje, ich nie ma. My dziś tak naprawdę nie jesteśmy w stanie w 100% sprawdzić, skąd zboże wpłynie do Polski. Nie jesteśmy, bo nie ma systemu SEND. A ten rząd zaproponował co innego. Tutaj nawet rolnictwo powiedzieli, to nie moje słowa, że na skarpetki i na majtki chcieli założyć system SEND, ale ze zboża zdjęli. I teraz my nie wiemy, jakie zboże płynie. Są sygnały, że do Polski płynie zboże ukraińskie innymi granicami. Przez inne granice. Bo one, jak płynie do Europy, to już jest europejskie. No, za naszych czasów zboże kosztowało przynajmniej za 1000 zł, o którym mówiłem. Dzisiaj kosztuje 700. Nie ma żadnej pomocy, nie ma żadnych systemów wprowadzających, żeby kontrolować, co płynie i skąd płynie i jakie jakości płynie. Żadnych nie ma. Dlatego dzisiaj sąd domniemania, coraz więcej rolników dzwoni i mówi, że ukraińskie zboże jest powrotem w Polsce. I to jest właśnie dlatego, że nie ma, w 100% nie możemy sprawdzić, czy to zboże nie płynie, bo zlikwidowali system SEND, jak również tranzy. Znaczy konwoje. Ale co do przejścia przez samą granicę ukraińską, zapraszam pana redaktora, tak jak i państwa wszystkich. W najbliższych dniach będziemy termin wyznaczać. Już jutro będzie wyznaczony. Będziemy na granicy kontrolować ten ruch graniczny, jeśli chodzi o żywność ukraińską, także zboże ukraińskie. To musi być pościsłą kontrolą. Co do natomiast cen paliw, nasi posłowie od jutra wchodzą również do Ministerstwa Rolnictwa, Ministerstwa Aktywów Państwowych, do Orlenu, po to, żeby skontrolować i podać państwu pełne dane na temat tego, jak dzisiaj łupieni są zwykli rolnicy i nie tylko zwykli rolnicy w czasach żniw i w czasach wakacji. Jeszcze pani coś mówiła tak o Morawieckim znowu tak, no macko, kochana. Bardzo przepraszam, panie pośle. Mateusz Morawiecki, tak jak wspomniałam, mówi głośno o tym, że chce współpracy z Konfederacją. Mówi, że Sławomir Mencem jest częścią obozu patriotycznego. Proszę o krótki komentarz. Co to może oznaczać dla Prawa i Sprawiedliwości? Dla Prawa i ja jako kandydat niezmiennie Prawa i Sprawiedliwości na Urząd Premiera od 7 marca poparte jednogłośnie przez cały Komitet Polityczny. Taki Komitet Polityczny obradował także w czwartek po naszej krótkiej konferencji programowej i nie było żadnych zmian w tym względzie. Powtarzam jedno hasło. Jedność PiS i pokój na prawicy to są dwa warunki stworzenia wielkiej większości w Sejmie, być może także konstytucyjnej. Jeśli w to wszystko Mateusz Morawiecki ze swoją grupą się będzie wpisywał w jedność PiS i pokój na prawicy to na pewno wygramy. Zapowiedział pan nową jednostkę mundurową. Straż Prawczyn miałby się zajmować? Ochroną praworządności. Dokładnie tym co powiedziałem. To będzie nowa jednostka mundurowa, nowa służba mundurowa państwowa w innej podległości niż Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. A sumptem do myślenia w ogóle o tym rozwiązaniu były te społeczne wydarzenia z początku 24 roku, kiedy Policja w współdziałaniu z Służbą Ochrony Państwa weszła do Pałacu Prezydenckiego i wykradła gości Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej głowy państwa urzędujących posłów na Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej. Takich skandali, takich afer nie ma w żadnym cywilizowanym państwie. To tylko świadczy o tym, że jest gdzieś pewien mankament w funkcjonowaniu służb i podległości tych służb. Tyle mogę na ten temat powiedzieć. Więcej w kampanii wyborczej. Ona dopiero się zacznie w przyszłym roku. Pani redaktor, nie mogę już odpowiadać na ten temat. Pani redaktor, niech pani zwróci uwagę. Jest pani, ale niech pani zobaczy. Ściernisko po żniwach. Nasz gospodarz dzisiejszy mógłby pani powiedzieć o opłacalności tego, co tutaj urosło. 3,5 tysiąca złotych z tego mniej więcej ściągnie. Można z pieniędzy. 3,5 tysiąca złotych, wie pani, z tego kawałka dużego przecież ziemi. Po to przyjechaliśmy tutaj właśnie, żeby spotkać się z rolnikami i porozmawiać o rzeczy fundamentalnej. O tym, jak zagrożone jest bezpieczeństwo żywnościowe w aspekcie suwerennościowym. Nie chodzi tylko o to, że na półce nam nie braknie żywności. Tylko żeby to polska żywność była i żebyśmy to my bazowali na produkcji polskiej, a nie zagranicznej. A pani mnie pyta o Valdemar'a Budę. No na litość włoską. Ale to spieniężenie jeszcze nie pokryje tych kosztów, które robiły wcześniej. Także przepraszam. Ale czy spodziewa się pan kolejny podejść z Prawa i Sprawiedliwości? Czego? Nie, nie spodziewam się. Spodziewam się wielkiej walki Prawa i Sprawiedliwości o zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach. Dzisiejszy sondaż poranny w Rzeczpospolitej świadczy o tym, że nie bardzo jest do czego odchodzić i nie bardzo po co, skoro Prawo i Sprawiedliwość, jak wynika z tego sondażu opublikowanego w Rzeczpospolitej, jest absolutnie bezapelacyjnie liderem opozycji i tą formacją, która trasuje merytorycznie po to, żeby obalić rząd Tuska. Dziękuję państwu bardzo. Jak nie macie pytań więcej w rolnictwie, to dziękuję bardzo. Wszystkiego najlepszego. Dziękujemy.