Razem: Rząd zawodzi, a Kraków zasługuje na więcej
Razem podsumowuje najważniejsze wydarzenia tygodnia: krytykuje reakcję władz na alarm na Lubelszczyźnie i awarię rządowych serwerów, komentuje wycofanie darmowej kranówki w restauracjach oraz przedstawia kampanię Aleksandry Owcę w Krakowie. W materiale pojawiają się także informacje o publicznej aplikacji dla szkół i lokalnych działaniach Razem.
Razem ostrzega przed emocjonalnym wykorzystywaniem wydarzeń wokół Ceuty i wskazuje, że europejskie państwa powinny reagować na podobne działania solidarnie i bez ulegania internetowej histerii.
W materiale skrytykowano rezygnację z obowiązku oferowania bezpłatnej wody z kranu w restauracjach. Razem ocenia, że argumenty o rzekomym zagrożeniu dla gastronomii pokazują niechęć władz do wprowadzania prostych rozwiązań korzystnych dla klientów.
Ministerstwo Edukacji uruchamia pilotaż publicznej aplikacji do kontaktu rodziców, uczniów i nauczycieli. Razem podkreśla, że takie narzędzie powinno być bezpłatne, bezpieczne, a jego kod źródłowy dostępny publicznie.
Razem krytykuje brak szybkiej informacji dla mieszkańców po uruchomieniu alarmu oraz wysłanie przez RCB wiadomości SMS z linkiem, który doprowadził do przeciążenia rządowej infrastruktury. W materiale pojawia się postulat politycznej odpowiedzialności ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego.

Aleksandra Owca kandyduje na prezydentkę Krakowa. Kampania koncentruje się na dostępnych mieszkaniach, miejscach pracy i spójnym transporcie publicznym. Razem informuje również o działaniach samorządowych dotyczących pustostanów, przedszkoli, transportu, bezpieczeństwa mieszkańców i usług publicznych w wielu miastach.
Bezpieczeństwo i dezinformacja
Razem ostrzega przed emocjonalnym wykorzystywaniem wydarzeń wokół Ceuty i wskazuje, że europejskie państwa powinny reagować na podobne działania solidarnie i bez ulegania internetowej histerii.
Kranówka i decyzje rządu
W materiale skrytykowano rezygnację z obowiązku oferowania bezpłatnej wody z kranu w restauracjach. Razem ocenia, że argumenty o rzekomym zagrożeniu dla gastronomii pokazują niechęć władz do wprowadzania prostych rozwiązań korzystnych dla klientów.
Publiczna aplikacja dla szkół
Ministerstwo Edukacji uruchamia pilotaż publicznej aplikacji do kontaktu rodziców, uczniów i nauczycieli. Razem podkreśla, że takie narzędzie powinno być bezpłatne, bezpieczne, a jego kod źródłowy dostępny publicznie.
Alarm na Lubelszczyźnie i awaria serwerów
Razem krytykuje brak szybkiej informacji dla mieszkańców po uruchomieniu alarmu oraz wysłanie przez RCB wiadomości SMS z linkiem, który doprowadził do przeciążenia rządowej infrastruktury. W materiale pojawia się postulat politycznej odpowiedzialności ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego.

Kraków i lokalne działania Razem
Aleksandra Owca kandyduje na prezydentkę Krakowa. Kampania koncentruje się na dostępnych mieszkaniach, miejscach pracy i spójnym transporcie publicznym. Razem informuje również o działaniach samorządowych dotyczących pustostanów, przedszkoli, transportu, bezpieczeństwa mieszkańców i usług publicznych w wielu miastach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Razem: PiS się rozpada, a Sejm zamraża darmowe posiłki
Razem chce ciepłych obiadów dla każdego dziecka w szkole
A. Zandberg krytykuje zaprzysiężenie Nawrockiego i aferę KPO
Adrian Zandberg krytykuje opóźnienia w transformacji energetycznej
Razem: Koniec z likwidacją szkół i prywatyzacją usług publicznych!
Adrian Zandberg: Nawrocki prezydentem, rząd traci wiarygodność
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki przedstawia plan dla polskich rodzin
Paweł Szefernaker
Kancelaria Prezydenta: CPK musi powstać w pełnym kształcie
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Szkoły bez telefonów i płatnych e-dzienników
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Jagodno symbolem niespełnionych nadziei
Artykuły
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2025: finansowanie NFZ i pytanie, kto zapłaci za leczenie
Transkrypcja
W tym tygodniu pół litra nie będzie,
mamy za to atak hakerski
w wykonaniu ministra spraw wewnętrznych
no i prawicowe pelikany, które łykają
co im Netaniahu podrzuci. Zapraszam
na podsumowanie tygodnia.
Widzieliście te dramatyczne obrazki z CEUT-y?
Politycy polskiej prawicy,
wybitne umysły, pan Matecki,
pan Berkowicz postanowili udowodnić,
że jak jesteś młotkiem, to wydaje ci się,
że wszystko jest gwoździem. No więc
panowie zobaczyli w tym wielką
islamską inwazję, już się szykowali
do bitwy pod Kowadongą,
a prawda jest taka, że
po prostu marokańskie władze ich
rozegrały. Bo w tym całym konflikcie
chodzi o to, że Maroko
ma spór z Hiszpanią. Maroko chciałby
odebrać Hiszpanii CEUT-a.
No i Maroko chciałaby, żeby
świat uznał zagarnięcie przez nich
Zachary Zachodniej. A Hiszpanie
nie chcą uznać aneksji Zachary Zachodniej,
chcieliby utrzymać CEUT-a,
jeszcze w dodatku nawiązali
bliższe kontakty niż dotąd z arcywrogiem
Maroka, czyli z Algerią.
No i jest jeszcze jeden kontekst. Hiszpanie
zaszli za skórę Izraelowi, więc było tak.
Marokańskie władze, policja,
wojsko naganiały ludzi, żeby przekraczali
tę granicę. Izraelscy politycy
i będący pod ich wpływem
influencerzy
zaczęli rozkręcać histerię,
a nasza prawica łyknęła
to wszystko jak polikany.
Na koniec te tłumy, które wszyscy widzieliśmy na filmikach,
które udostępniali pan Matecki
z panem Netaniahu, te tłumy wróciły
z powrotem do Maroka. Natomiast po drodze
cały świat zobaczył, że
Europę bardzo łatwo można
emocjonalnie rozgrywać. Albo będziemy odpowiadać
Maroku, Turcji, Białorusi
na tego typu akcje twardo
i solidarnie, albo po prostu będą
mogli nas rozgrywać. Niestety, okazało się,
że dla wielu polityków, i to nie tylko
u nas, lajeszek na Facebooku dzisiaj
jest ważniejszy od
wspólnego bezpieczeństwa jutro. Więc
już się możemy szykować na kolejne
tego typu akcje. Sterowane, czy to
z Rabatu, czy z Tel Awiwu,
czy z Mińska.
Słuchajcie, to nie są tanie rzeczy.
Taka szklanka wody z kranu
mogłaby kosztować nawet dwa grosze.
Gdyby restauracje musiały
oferować bezpłatną wodę
z kranu dla gości,
to mogłoby zrujnować polską gospodarkę.
Niech żyje wolna Polska przed komuną!
Miało być tak, że restauracje
będą miały obowiązek dać
pół litra kranówki do posiłku
bezpłatnie. Ale po raz kolejny
okazało się, że nic się nie da
zrobić i rząd cichaczem
zrezygnował z tej propozycji.
Jak słucham tych argumentów,
że nie możemy wprowadzić szklanki
bezpłatnej wody w knajpach,
chociaż to rozwiązanie działa w innych krajach,
bo gdybyśmy to zrobili,
to natychmiast wszystkie restauracje
pobankrutują, albo
podniosą zaraz cenę o 100%.
Tak się zastanawiam, czy ci ludzie,
którzy to mówią, mówią to na poważnie?
Naprawdę uważacie, że ktoś uwierzy,
że nie da się w Polsce
spiąć restauracyjnego biznesu,
jeżeli nie będzie się sprzedawało szklanki wody
z kranu za 16 zł?
Podziwiam ludzi, którzy z poważną twarzą
to mówią, tak samo jak tych, którzy twierdzą,
że nie da się prowadzić biznesu bez
śmieciówek. No więc da się.
Mam też informacje dla tych wszystkich niedasiów,
którzy opowiadają, że nic się nie da zrobić.
Są knajpy w Polsce, które zachowują
się w porządku. Nie wyciskają ani
klientów, ani pracowników jak cytryny.
Płacą normalnie i przyzwoicie,
a ich celem nie jest to, żeby klienta
oszukać i żeby ten klient
przyszedł raz, zapłacił jak najwięcej,
sparzył się i nigdy nie wrócił. Tylko, że
wrócił drugi, trzeci, czwarty, piąty raz
dostając jedzenie za przyzwoite
pieniądze i jedząc w przyzwoitych warunkach.
Więc jak ktoś chce robić biznes
nie na jeden sezon, tylko na kilka sezonów,
no to przecież kluczowe jest to, że klienta
przyzwyczaić do tego, że marka jest w porządku.
No to jest naprawdę elementarz.
Ale jedna sprawa to obrażone uczucia
restauratorskie w tej sprawie, a druga
no to przepraszam bardzo, ale jakaś
kuriozalna tchórzliwość władzy.
Serio już się przyzwyczaiłem,
że ta ekipa się boi
każdego, kto jest silny. Że się boją
korporacji, że się boją
spekulantów mieszkaniowych,
że deweloperów się boją. No ale
bać się facetów, którzy
panga jako dorsza sprzedają?
Serio? Dwa grosze.
Dobra.
To dla odmiany coś pozytywnego.
Pamiętacie opowiadałem tutaj kiedyś
o sprawie dzienników elektronicznych.
To jest jakaś kuriozalna
historia, bo
rodzice, żeby móc skontaktować się z
nauczycielami muszą wykupić
płatną aplikację mobilną, żeby
móc wygodnie z nimi korespondować.
I pomiędzy szkołą, uczniem,
a nauczycielem jest
prywatna firma, która mówi płać.
Jak na początku tej kadencji
zwróciłem się w tej sprawie do
Ministerstwa Edukacji, to odpisali mi, że
żadnych zmian nie planują, że żadnych
zmian nie będzie. No i generalnie
proszę się rozejść. Więc mam
dobrą informację. Udało się
namówić Ministerstwo Edukacji
do tego, że zmieniło w tej sprawie
swoje stanowisko i w tym momencie
rusza pilotaż. Rusza
pilotaż publicznej aplikacji,
bo tak jak mówiłem to już wtedy
mamy świetnych ekspertów,
świetnych informatyków, świetnych programistów,
którzy stworzyli M-Obywatela
i nic nie stoi na przeszkodzie, żeśmy
mieli też porządną, wygodną
aplikację do kontaktu
pomiędzy rodzicami, uczniami
i nauczycielami. Tak to działa w innych krajach,
tak powinno też działać w Polsce.
Taka aplikacja powinna być za darmo,
powinna być bezpłatna. To powinna być
oczywista usługa publiczna.
Sytuacja, w której pomiędzy publiczną
instytucję, a obywateli
wchodzi prywatna firma i mówi
płać, to naprawdę nie jest zdrowa sytuacja.
Doceniam tę zmianę stanowiska
ze strony ministerstwa i mam nadzieję,
że uda się także doprowadzić
do tego, żeby to oprogramowanie,
oprogramowanie, które powstanie za publiczne
pieniądze, żeby jego kod
źródłowy był w pełni dostępny.
Tak, żeby nie tworzyły się kolejne
teorie spiskowe, co ta aplikacja robi,
czego nie robi. Tak, żeby
ludzie mogli być pewni,
że jest bezpieczna. Zwróciłem się w każdym razie
w tej sprawie do ministerstwa i mam nadzieję,
że tu też kropla wydrąży
tę skałę.
Jest taka dobra zasada.
Jak rząd wysyła do obywateli
miliony broszur, a w tych broszurach
mówi, że jeżeli będzie
alarm, to
ludzie zostaną poinformowani,
dlaczego ten alarm został ogłoszony,
to warto dotrzymywać słowa.
No, ale ewidentnie
ktoś w rządzie albo nie doczytał
rządowej broszury, albo uznał, że to
nieważne i ludzie na Lubelszczyźnie,
których obudził alarm,
którzy bali się, że zaraz się zacznie bombardowanie,
że coś im spadnie na głowy,
przez wiele godzin nie dowiedzieli się
od państwa polskiego, co się tak naprawdę dzieje.
Nie było informacji w mediach,
w telewizji, w radiu.
Ludzie sami pokątnie
gdzieś w internecie dowiadywali się o tym,
dlaczego właściwie był włączony ten alarm.
Ktoś też szanił po prostu jej udawanie,
że nic się nie wydarzyło, jest zwyczajnie niepoważny.
No, ale pan minister spraw wewnętrznych,
od którego to zależy, on jest zawsze
z siebie zadowolony. Jeszcze mu uśmiech
nie zszedł z twarzy po sprawie szpitala
południowego, teraz też wystąpił
w parlamencie i mówił, że
wszystko jest ok. Jest tak ok,
że następnego dnia miliony
obywateli dostały SMS-a
z RCB. A w tym SMS-ie
linka. W sumie nie wiem, od czego
zacząć. Chyba zacznę od tego,
że nie należy
z kont rządowych
wysyłać do milionów ludzi linków
prosząc, proszę kliknij na linka.
Od lat wszyscy eksperci od bezpieczeństwa
tłukli i słusznie,
że tak się nie robi, żeby nie zachęcać ludzi
do klikania w linki
w SMS-ach, które dostają od
jakichś przypadkowych nadawców, którzy mogą się przecież
podszywać pod państwo.
Zupełnie podstawowa zasada bezpieczeństwa,
o której zresztą rząd wie, bo sam informował,
że RCB linków
nigdy nie będzie wysyłać.
No chyba, że pan Kierwiński ma taką fantazję.
Ale to nie koniec tej serii doskonałych
decyzji, bo ktoś, kto podjął
decyzję, że wysłać tego
SMS-a nie pomyślał o tym, co się stanie,
jak miliony ludzi wejdą
w tym samym momencie pod ten
sam adres. Więc stało się to, że
padły rządowe serwery, padła domena.gov.pl
i ludzie nie tylko nie mogli
znaleźć tych informacji, do których prowadził
link, ale też wielu innych,
których na co dzień tysiące ludzi potrzebują
i szukają na stronach rządowych.
Ja nie wiem, jaki proces
myślowy zaszedł w głowie faceta,
który podejmował te decyzje, ale wiem,
że ktoś, kto takie decyzje podejmuje
nie powinien być ministrem spraw wewnętrznych.
Zwłaszcza w takiej sytuacji, jaką
mamy teraz. Przecież sytuacja międzynarodowa
jest trudna. Mamy tuż za miedzą mucarstwo,
które bardzo chętnie zdestabilizowałby
sytuację w Polsce. No i kogoś, kto
podejmuje decyzje w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych,
w kluczowym Ministerstwie Siłowym
i kto ewidentnie nie myśli
na dwa kroki do przodu.
Na jeden krok do przodu.
Na pół kroku do przodu.
No i chyba też nie słucha ludzi,
którzy się nad tym znają,
no bo każdy naprawdę
nie potrzeba do tego eksperta, kto
miał do czynienia cokolwiek
z infrastrukturą informatyczną wie,
że tak się po prostu nie robi.
Ale pan minister Kierwiński zdaje się być
pewny swego i nie przypadkiem,
no bo skoro afera
szpitala południowego nie zakończyła się dla niego
dymisją, no to taka głupotka jak
położenie infrastruktury informatycznej państwa.
Kto by się tym przejmował?
W tym tygodniu zarejestrowaliśmy
komitet w wyborach na prezydentkę miasta Krakowa.
Dość czekania.
Referendum odbyło się
już dwa miesiące temu.
I od tego czasu Kraków trwa w pewnym
zawieszeniu. Jedyne, czego się
dowiadujemy, to czego nie wyremontujemy,
czego nie wybudujemy,
jakich możliwości nie wykorzystamy.
Kraków zasługuje na więcej.
Teraz przed nami decyzja,
w jakim kierunku pójdzie miasto.
Jaki Kraków zbudujemy
dla naszych rodziców, dla naszych dziadków,
dla naszych dzieci i dla przyszłych
pokoleń. W jakim Krakowie będziemy
mieszkać. Kandyduję w wyborach na
prezydenta Krakowa, bo wierzę,
że razem możemy zbudować Kraków
dla ludzi. Kraków, gdzie można
mieszkać po ludzku, nie w byle
klitce za pół pensji
z niekończącą się imprezą za ścianą.
Kraków, gdzie jest pewna
praca, a władze miasta
aktywnie włączają się
w walkę o miejsca pracy,
szczególnie dla młodych ludzi. Kraków
z nowoczesnym,
europejskim transportem,
gdzie wykorzystujemy w pełni
nasze możliwości. Kolej,
tramwaje, autobusy,
drogi dla rowerów, metro
połączone w jeden, spójny,
wygodny system. Od maja
dołączyły do nas setki wolontariuszy.
Zapukaliśmy już teraz
do tysięcy drzwi, ale to była dopiero
rozgrzewka. Dopiero teraz
wchodzimy w czas pełnej mobilizacji.
Jeżeli jesteś z Krakowa i chcesz
nam pomóc, pamiętaj
owca2026.pl
przez wolontariat możesz robić
tę kampanię razem z nami. A jeśli nie jesteś
z Krakowa, albo masz trochę mniej czasu,
możesz zawsze wspomóc nas
finansowo. Już wkrótce otworzymy
dedykowane konto kampanii,
a do tego czasu tradycyjnie
wesprzyj.partiarazem.pl
Do końca sierpnia zbieramy
też podpisy pod moją kandydaturą.
Jeśli chcesz mi pomóc, zbierz podpisy
wśród swoich znajomych, wśród swojej
rodziny i przynieś podpisy do naszego
krakowskiego biura przy Alei Pokoju
lub zobacz w moich social mediach
i social mediach Razem Małopolska,
gdzie akurat zbieramy podpisy.
W tych wyborach
idziemy po zwycięstwo.
Kraków naprawdę zasługuje
na więcej i razem
możemy te wybory wygrać.
Każdy Wasz lajk, każde podanie dalej
jest super ważne, bo pozwala nam dotrzeć
do ludzi, którzy jeszcze nie znają Razem,
których musimy jeszcze przekonać.
Więc łapka w górę, podaj dalej
i lecimy dalej.
Kolejny tydzień i tym razem już bardziej
wakacyjne. Co słychać w Razem?
Na początek najnowsze wieści z frontu samorządowego.
Dobra wiadomość jest taka,
że Antoni Chwastek dostał się do zarządu
w głosie dla Stare Miasto w Nowym Sączu.
To oznacza kolejnego samorządowca Razem.
Tempa nabiera też kampania
na wójta Mateusza Jarczyńskiego
z gminy Rokietnica. No i co najważniejsze
wiemy już kiedy będą wybory w Krakowie.
27 września oddajcie głos
na Aleksandrę Owcę. A póki co
zbieramy 3000 podpisów, żeby
zarejestrować kandydaturę. Wejdźcie na
owca2026.pl
i dowiedzcie się jak możecie pomóc.
Za to na mapy naszych wakacyjnych spotkań
dołącza Międzyrzecz i Skarżysko Kamienna.
No i oczywiście walczymy o dziesiątki lokalnych spraw.
W Bydgoszczy udało się zebrać
podpisy pod inicjatywą
podatku od martwych mieszkań. Podobne projekty
uchwał składamy w wielu miastach Polski.
Chodzi o to, żeby wysłać rynkowi
jasny sygnał. Żeby nie opłacało się
trzymać pustych, niewynajmowanych
mieszkań, które mogłyby komuś służyć,
mogłyby obniżać ceny na rynku,
a dzisiaj tego nie robią. Teraz piłeczka
po stronie Rady Miasta. Cały czas walczymy też
o przedszkola. Petycja
ograniczenia limitu dzieci w oddziałach przedszkolnych
do 18 pojawiła się już w Pszczynie.
Podpisy zbiera Razem pod Beskidzie.
Podobnie w Kielcach nasze struktury zabiegają
o oddziały dla dzieci
ze specjalnymi potrzebami, z niepełnosprawnościami
w szkołach i przedszkolach.
Dziś w Kielcach oferta edukacyjna dla tych dzieciaków
jest praktycznie zupełnie
sprywatyzowana. Za to w Jonowie Lubelskim
posłanka Marta Storzek wspólnie z
Joanną Sulimą interweniowali
w sprawie placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Mieszkańcy zgłaszali tam listę nieprawidłowości,
w tym zupełnie niepotrzebne
rozdzielanie rodzeń. Na nasz wniosek
rozpoczęły się kontrole w placówkach.
Spraw mieszkańców są dziesiątki.
W Szczecinie zabiegamy o to, by ulica Jagiellońska
była bardziej przyjazna pieszym.
Walczymy o konsultacje społeczne
w tej sprawie. W Opolu interweniowaliśmy
w sprawie zatrutej wody w komorznie.
Przez wiele dni mieszkańcy nie mieli dostępu
do normalnej, pitnej wody.
A w Poznaniu nasze struktury zajmują się
priorytetem dla tramwajów na rondach.
Podobnie w Lesku. Dużo na Augustyn
i Marcelina Zawisza w Sejmie
mówili o głośnych doniesieniach medialnych
dotyczących korupcyjnej afery
ciążącej nad Szpitalnym
Oddziałem Ratunkowym. No i na koniec
jeszcze świeża informacja z Gliwic,
gdzie rozpoczęła się zbiórka podpisów
pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą
dotyczącą nosnej ciszy alkoholowej.
Jeżeli jesteście z Gliwic, koniecznie się podpiszcie.
Na dziś to wszystko.
Wy chroncie się przed upołami i nawadniajcie.
A jak chcecie działać razem z nami,
wejdźcie na dołącz.partierazem.pl