Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lewica podsumowuje rządy i ostrzega przed powrotem PiS

Lewica podsumowuje rządy i ostrzega przed powrotem PiS

Lewica podczas spotkania w Polanicy podsumowuje działania rządu w obszarze mieszkań, polityki społecznej, nauki, transportu i bezpieczeństwa. Politycy formacji przekonują, że najważniejsze pozostają konkretne potrzeby ludzi oraz obrona miejsca Polski w Unii Europejskiej.
Lewica (konferencje prasowe) — migawka z wypowiedzi: Lewica podsumowuje rządy i ostrzega przed powrotem PiS (01.08.2026)

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
rano byliśmy w Bielawie i te wszystkie miejscowości, cała Polska przejechana przez Lewicę przez ostatnie tygodnie to świadectwo tego, że my się rozmawiać nie boimy. My przyjeżdżamy tak jak tutaj widzicie z uśmiechem, z otwartością, żeby podać rękę zwykłemu człowiekowi i powiedzieć jesteśmy dla was w rządzie i jesteśmy dla was na zwykłych spotkaniach. Możecie nas spotkać pewnie często przed telewizorem, ale takie spotkania jak tutaj nie zastąpią niczego, gdzie możemy opowiadać o sukcesach, mierzyć się z trudnymi pytaniami, ale przede wszystkim wam powiedzieć najpierw ludzie, potem ludzie. To lewicowe hasło, które nas ściągnęło do Polanicy, żebyście mogli z nami porozmawiać i żebyśmy my, my mogli wam opowiedzieć, co robimy w rządzie, bo Lewica jest dumna ze swoich osiągnięć w rządzie, bo ta trasa jest o tym, co zrobiliśmy, a masę zrobiliśmy. Oddaliśmy serce zwykłemu człowiekowi. W 2023 roku obiecaliśmy proste rzeczy, które wydawały się niemożliwe do zrealizowania. Będziemy budowali mieszkania na wynajem i budujemy te mieszkania. Będziemy realizowali prawdziwą politykę społeczną, gdzie człowiek jest najważniejszy, gdzie nie mówimy nie biznesowi, ale mówimy nie nieuczciwemu biznesowi. Realizujemy polityki, które dotyczą szczęścia człowieka. Pierwsza decyzja Lewicy w rządzie, pierwsza decyzja parlamentu, którą przyjęliśmy, to było in vitro. In vitro, które dało szansę, że dzisiaj w Polsce kilkanaście tysięcy dzieciaków już się urodziło, że kolejne już niedługo, jutro, pojutrze, za miesiąc będą przychodziły na świat. To jest prawo do szczęścia, o którym nie kto inny, jak pan Rydzyk mówi, że żadna kobieta i mężczyzna w związku czy nie, nie powinien mieć prawa. Takiego księdza mówi to katolik. Trzeba z kościoła wyprowadzać za ucho. Nie ma prawa taki człowiek mówić o szczęściu innego człowieka. I ta trasa jest o tym, co zwykły człowiek otrzymał od Lewicy. Nie ma szans, żebyśmy dzisiaj odpowiedzieli pewnie na wszystkie pytania. Dlatego to spotkanie jest tutaj, a później godzinami w kuluarach. Pamiętajcie, że przyjechaliśmy do was też z prostym przesłaniem. Dzisiaj jesteśmy po trzech blisko latach tego rządu, w którym Lewica codziennie pracuje. Nie jest nam łatwo, ale jesteśmy dumni, bo wiele zrobiliśmy. Dowieźliśmy mieszkania, o których powiedziałem, wolną Wigilię. Wprowadziliśmy wiele zmian, które daje szansę, że wy, tutaj w Polanicy i w każdym innym miejscu w Polsce możecie być dumni. Ale mówimy też, co może nas spotkać za rok. Bo wybory już za rok. Bo brunatna prawica czeka, a kibicuje im nie kto inny jak Karol Nawrocki. Bo oni cały czas myślą o tym, żeby Polskę wyprowadzić z Unii Europejskiej. Oni cały czas myślą o tym, jak wrócić do władzy i niszczyć media publiczne, jak prowadzić politykę, w której prawa kobiet nie są szanowane. Ta brunatna władza stoi i czeka. Czasami myśli, że nie zostanie rozliczona. Ja wam z tego miejsca tutaj w Polanicy po południu w sobotę obiecuję. Nikt, kto łamał prawo w poprzedniej kadencji i przez osiem lat rządu wpisuł, nie będzie chodził po wolności. Oni wszyscy uważają, że ten czas wolności nadchodzi. Że będą mogli sobie ułaskawiać się przez Nawrockiego albo innego polityka gdzieś na świecie, bo ucięgną do Stanów Zjednoczonych. Na każdego ziobrę przyjdzie czas. Jesteśmy też po to, żebyście mieli też pewność co do tego, że widzimy, jakie są dziś problemy. Wiemy, że trzeba dołożyć więcej pracy, żeby naprawić ochronę zdrowia. Mamy świadomość, że w szpitalach czasami dochodzi do patologii, które nie mogą mieć miejsca. Że najpierw ma się liczyć pacjent, a później to, kto ile zarabia i że muszą być jakieś granice rozsądku w tych zarobkach. I dlatego mówimy to z otwartością. My dzisiaj siedzimy w Warszawie, na wiejskie albo w ministerstwach. Ale chcemy o tym rozmawiać, zmieniać to, bo mamy przekonanie, że nie ma dzisiaj mowy na to, żeby ktokolwiek, ktokolwiek mógł czuć, że nie będą sprawy załatwiane, które są ważne dla zwykłego człowieka. Ochrona zdrowia dzisiaj jest najważniejsza, ale nie tylko ona jest tym sercem, które dzisiaj powinno zmieniać Polskę. Nowoczesna edukacja, w takiej, w której nauczyciel, rodzic i dziecko mają swoje prawa i wiedzą są szanowane. Że więcej nauczyciele zarabiają, że więcej możemy przeznaczyć na naukę. To wszystko też się dzieje m.in. dzięki pracy w Ministerstwie Nauki. Krok po kroku zmieniamy też polskie bezpieczeństwo. Jak słuchałem w ostatnich dwóch dniach ministra byłego, Błaszczaka, bo tak trzeba o nim mówić, który opowiadał, że trzeba było szybciej reagować na rakietę, która spadła na Lubelszczyźnie, to pytam, gdzie był przez 130 dni, jak nie mógł znaleźć rakiety pod Bydgoszczą? 130 dni nie wiedział, że tam spadła rakieta. Polskie bezpieczeństwo to dzisiaj priorytet państwa. Priorytet państwa, żeby było bezpiecznie, żeby żaden obywatel nie czuł się, że jest zagrożony, ale też świadomość. Jesteśmy w czasach przedwojennych. Jesteśmy w czasach, w których musimy mieć świadomość, że trzeba rozwijać polską armię. Równie ważne są obszary rozwoju technologicznego, społecznego i tylko w tym jednym wspólnym ekosystemie bezpieczeństwa państwa będziemy mogli powiedzieć, człowiek ma szansę, że będzie się czuł bezpiecznie. Przez lata Polska w tych obszarach była zarzędbana. Opowiadano historię, że się coś zmienia. Zamykano gimnazja, zmieniano szkoły. Mówiono, że jakieś samoloty będziemy kupowali. Nic PiS nie zrobił. My zrobiliśmy jedną podstawową rzecz. Mamy dzisiaj pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy i to jest decyzja Lewicy z pierwszych dni rządu. Pracuje w Polsce 600 miliardów złotych. To są pieniądze, które trafiają tutaj do Polanicy, do województwa dolnośląskiego, do każdego obywatela. My nigdy nie doprowadzimy do tego, żeby ktoś podniósł rękę na Unię Europejską i powiedział Unii Europejskiej, Polska chce wyjść z Unii. Nie ma na to zgody. Miejsce Polski jest w Unii Europejskiej. Ale miejsce Polski jest też w odważnej, europejskiej i cieszącej się tym ojczyźnie, która szanuje każdego człowieka. Szanuje wszystkie wartości. Wierzy osoby, które kochają się i bez względu, czy są parą jednopłciową, czy nie, mają prawa, że mogą poświadczać swoje związki zawarte za granicą i mogą tu mieć aktem małżeństwa. To Lewica do tego doprowadziła. I Lewica dzisiaj z dumą mówi, że już blisko 190 par, czyli blisko 400 osób w kraju może się czuć dumnym, że polskie państwo szanuje konstytucję i szanuje godność każdego człowieka. Polska i nasze wszystkie godności każdego obywatela są równe. O tym jest nasza opowieść i zawsze w rządzie Lewica tego właśnie podstawowego faktu godności będzie broniła. Kochani, przed nami wystąpienia pań i panów minister. Wszystkich, którzy tutaj przyjechali, żeby z wami porozmawiać. Ja widzę, że są głosy i pozytywne, i negatywne. I bardzo dobrze, każdy będzie mógł zadać pytanie, po co tutaj jesteśmy. Każdy będzie mógł swoją kwestię powiedzieć. Ale przychodzi dobry czas, w którym ta duma przelewa się na konkrety. Opowiedziałem wam pewną historię, z której jesteśmy dumni. Ale za tą historią stoją ministrowie, ludzi, którzy dokładają swoją cegłę. I jest z nami grono świetnych ministrów, parlamentarzystów. Ludzi, którzy dla Lewicy, dla człowieka, dla was oddali swoją pracę, poświęcenie i serce. I teraz pozwólcie, że to oni opowiedzą wam o swojej ciężkiej pracy dla Polski. Dziękuję wam bardzo. Jeszcze raz wielkie brawa Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji. A teraz głos zawierze nie inna ministra, jak Agnieszka Dziewianowicz-Bąk, ministra Rzeczypospolitej i Polityki Społecznej. Brawa dla niej. I mikrofon dla Magdaleny Biejat, wicemarszałkini Senatu. Dzień dobry. Dzień dobry kochani. No nie jest łatwo chwalić się dokonaniami z ministrą jednego z najpracowistszych ministerstw w rządzie obecnym, czyli ministrą pracy, rodziny i polityki społecznej. Ale słuchajcie, chciałam wam opowiedzieć w związku z tym trochę o tym, co jest dla nas jako Lewicy ważne. Mówił o tym premier Gawkowski. A ja chciałam nawiązać jeszcze raz do naszego hasła. Odkąd pamiętam, kiedy chodziliśmy na różne lewicowe demonstracje, mówiliśmy zawsze, krzyczeliśmy zawsze jedno z najważniejszych dla mnie haseł najpierw ludzie, potem zyski. I to hasło wzięliśmy w trasę, ale je zmieniliśmy. Przełożyliśmy je na hasło bliższe nam jeszcze bardziej. Najpierw ludzie, potem ludzie. Bo ci, którzy chcą wypracowywać zyski już zadbają o to, żeby je mieć. A naszym zadaniem w rządzie i w polityce jest stać po stronie ludzi. I to państwa stawiać w centrum. Bez względu na to, czy jesteście pacjentami, czy jesteście drobnymi przedsiębiorcami, czy jesteście emerytami, czy jesteście uczniami, kobietami czy mężczyznami. Lewica zawsze będzie was stawiać w centrum i zawsze dla was będzie tworzyć politykę. Czy to w rządzie, czy to w parlamencie. I chciałam wam dzisiaj na konkretnym, bardzo krótkim przykładzie opowiedzieć, jaka jest różnica, jeśli chodzi o między lewicą a prawicą, jeśli chodzi o rodzinę. Ostatnio trafiłam w sieci na wpis posła z PiSu, którego nazwiska nie będę tutaj promować, który postanowił wrzucić do sieci zdjęcie książeczki dla dzieci, które było używane w jednym z przedszkoli w Polsce. Książeczka, którą dzieci dostawały, w której było rysunek dwóch mam i dwóch tatusiów z dzieckiem. I napisał, że to jest obrzydliwe, że takie rzeczy się promuje w polskich przedszkolach i że należy tego zakazać. Pod tym postem były dziesiątki wpisów o tym, jak fani tego posła potraktowali nauczycielki, jak potraktowali dyrektorkę takiego przedszkola, jakby wbili jej z powrotem w gardło tę książkę. To było obrzydliwe. Ale wiecie, co było najbardziej obrzydliwe? To, że pan poseł specjalnie pominął fakt, że w tej samej książeczce były też inne rodziny. Była rodzina tradycyjna, taka z dwójką rodziców i dwojgiem dzieci. Byli rodzice samotnie wychowujący dziecko. Byli rodzice mający rodzinę zastępczą. Byli różni rodzice i różne modele rodziny. I ta książeczka była o tym, że po prostu każde dziecko, niezależnie od tego, w jakiej rodzinie się wychowuje, powinno czuć się bezpieczne i kochane. I my dokładnie tak pojmujemy znaczenie polityki i znaczenie państwa. Nie jest naszym zadaniem mówić wam, jak macie żyć. Nie jest naszym zadaniem decydować, która rodzina jest ważniejsza, a która mniej ważna. Nie jest naszym zadaniem mówić wam, która miłość jest więcej warta, a która mniej. Naszym zadaniem jest doprowadzić do tego, żeby każdy i każda z was czuł się tutaj bezpiecznie. Żeby każdy i każda z was czuł, że to państwo jest dla was. Nie dla polityków, nie dla tych, którzy się potrafili dobrze urządzić. Nie dla tych cwaniaków, którzy umieją wykorzystywać system. Tylko dla każdego i każdej z was. I dlatego na przykład taka mała cegiełka, którą ja dołożyłam jako parlamentarzystka po tym, kiedy swoją robotę wykonała w Sejmie posłanka Katarzyna Uberhan. Wolna Wigilia. Kiedy wszyscy się śmiali, że jak to lewica zajmuje się wolną Wigilią, myśmy walczyli w Sejmie i w Senacie o to, żeby ona przeszła, pomimo narzekań, że za dużo mamy dni wolnych, choć Polacy pracują najwięcej w Europie prawie. Mimo narzekań, kto za to zapłaci. My wiedzieliśmy, że to jest najważniejszy dla wszystkich nas dzień rodzinny, niezależnie od tego, czy jesteśmy katolikami, czy nie. I o niego walczyliśmy i wywalczyliśmy mimo oporów. Bo na tym polega nasza praca. I często ta praca polega na takiej mrówczej pracy w Sejmie i w Senacie, że walczymy o konkretne poprawki albo żeby różni lobbyści nie przyszli do Sejmu i do Senatu i nie wrzucili do dobrych ustaw złych rozwiązań. I chciałam się wam dzisiaj pochwalić właśnie tą wolną Wigilią, bo jest środek lata i pewnie już o niej nie pamiętamy, a to jest coś, co zrobiliśmy my. Zrobiliśmy to jako parlamentarzyści, bo to jest taka, że największą, najbardziej spektakularną robotę odwalają ministrowie i to jest moment, żeby oddać głos Agnieszce Dziemianowicz-Bąk. Kochani, Magda Biejat, wicemarszałkini Senatu i nasza kandydatka w ostatnich wyborach prezydenckich. Naprawdę ogromne brawa, bo mało kto potrafi tak pięknie i tak prawdziwie, tak po ludzku mówić o tym, po co jest polityka. Bo polityka nie jest po to, żeby ten czy inny urządził grilla i zagrał na nosie jakiemuś innemu politykowi czy prezesowi. Polityka nie jest o tym, kto się lepiej kłóci, kto się lepiej urządza, kto wyszarpie taki czy inny kawałek. Polityka jest o budowaniu wspólnoty. Polityka jest o trosce o siebie nawzajem. Polityka jest o tym, nie o tym, żeby umieszczać coś na ulotce wyborczej, tylko o tym, żeby dbać o życie konkretnych ludzi. Naszych babć, naszych dziadków, naszych dzieci, naszych koleżanek, kolegów, po prostu nas wszystkich. Magda Biejat powiedziała, że dla prawicy, dla takich posłów jak ten wymieniony, rodzina to jest ideologia, to jest oręż do walki, że ta rodzina jest dobra, ta rodzina jest zła, ta rodzina ma prawo żyć, ta rodzina nie ma prawa żyć. Taki związek jest okej, taki związek jest związkiem drugiego sortu. Taka jest prawica. Dla nas, dla lewicy definicja rodziny jest bardzo prosta. Rodzina to miłość. Rodzina to troska o to, czy w deszczowy dzień ktoś zabrał ze sobą parasol. Rodzina to pytanie o to, czy babci lub dziadkowi po stracie tej drugiej osoby starczy do pierwszego. Rodzina to jest zastanawianie się, czy dorosły syn podpisze umowę o pracę stabilną, z możliwością urlopu, z możliwością skorzystania z tej wolnej wigilii, dlatego że ma umowę o pracę, czy kolejny raz zostanie wypchnięty na jakąś śmieciówkę, na jakieś zlecenie albo zmuszony do założenia pseudo działalności gospodarczej, bo tak się jakiemuś biznesmenowi bardziej to opłaca, zamiast go zatrudnić, to podpisywać z nim jakieś kontrakty. O tym jest rodzina. O miłości, o trosce wzajemnej, o bezpieczeństwie i o tym, żebyśmy chcieli razem żyć jak najlepiej. Ja patrzę tutaj po państwa twarzach, tutaj w tej pięknej polanicy, tak jak patrzyłam i rozmawiałam z wami, kiedy spacerowaliśmy tutaj po Parku Zdrojowym i ja widzę tutaj bardzo wiele rodzin. Ja widzę tutaj ludzi, co do których jestem przekonana, że macie albo sami korzystacie, albo macie w swoim gronie kogoś, kto pobiera rentę wdowioł, bo dziadek, babcia lub mama lub tata odeszli. Tak to jest w życiu. W pewnym momencie każdego nas to czeka. I ta druga osoba, która została, może korzystać każdego miesiąca z kilkuset złotych więcej do portfela, dlatego, że jest renta wdowia. Po to to zrobiliśmy. Po to uruchomiliśmy ten program. Po to będziemy go rozszerzać już od 1 stycznia, nie 15, a 25% drugiego świadczenia, nie 300, a 600 złotych. A od kolejnych lat będziemy jako Lewica walczyć o jeszcze więcej i jeszcze więcej i jeszcze więcej. Ale nie dlatego, żeby mieć co umieścić na ulotce, tylko dlatego, żeby spotykając na takich spacerach słyszeć o tym, że dzięki temu małemu świadczeniu nie muszę się martwić o wykup leków albo mogłam coś kupić wnuczkowi czy wnuczce. Po to prowadzimy tę pracę w rządzie, w Sejmie, w Senacie, żeby móc patrzeć na mamę, która trzyma na rękach swoją małą, nowonarodzoną córeczkę i mówi, że może ją trzymać dlatego, że państwo w końcu finansuje z budżetu państwa procedurę in vitro, bo ona nie mogła mieć tego dziecka. To dziecko przyszło na świat dlatego, że państwo, rząd, a w tym rządzie także Lewica umożliwiła finansowanie in vitro z budżetu państwa. To jest po to, żeby wiedzieć, że jeżeli tak się trafi i taka dziewczynka albo mały chłopiec przyjdzie na świat nieco wcześniej niż było to planowane. Przyjdzie na świat jako wcześniak. Są takie dzieci, tak się im spieszy do nas wszystkich, że rodzą się przed terminem porodu i mama lub tata muszą spędzić tygodnie, czasami miesiące przy inkubatorze w szpitalu, to żeby ten czas im zwrócić. Dlatego wydłużyliśmy urlop macierzyński dla rodziców wcześniaków. Dlatego zmieniamy prawo pracy, żeby taka mama tej wcześniaczki czy wcześniaczka albo tata nie bał się, że przez ten wydłużony czas opieki nad dzieckiem nie ma gdzie wracać w zasadzie, bo go z dnia na dzień ktoś wyrzucił, bo miał śmieciówkę. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Każda rzecz, nad którą pracujemy, czy to w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, czy w Ministerstwie Cyfryzacji, czy w Ministerstwie Mieszkalnictwa, bo tak naprawdę mamy tu ministra mieszkalnictwa Tomasza Lewandowskiego, który za program mieszkaniowy odpowiada. O każdej tej rzeczy, nad którą pracujemy, myślimy o konkretnych ludziach. I z tymi ludźmi, z wami chcemy rozmawiać. Po to jest Trasa Lewica do Wozi, która przez siedem ostatnich tygodni zjechała całą Polskę. Za moment będzie wielki finał tej jej etapu tutaj na Dolnym Śląsku, ale od września, od jesieni z powrotem wracamy, bo mamy wiele do opowiedzenia, mamy wiele do zrobienia i jestem przekonana, że mamy wiele do wysłuchania od ludzi takich jak wy. Dziękuję serdecznie. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Magda Biejat, wielkie brawa! Kochani, zanim zapowiem naszych następnych wspaniałych mówców, będzie nietypowy przerywnik. Przed wydarzeniem pytałem o te wnuki i wnuczęta, o których mówiła tak pięknie Agnieszka i zgłosił się chyba rekordzista na sali, który ma 13 wnucząt. Wielkie brawa! Proszę wstać, wielkie brawa dla dziadka. A teraz oddam głos dwóm wspaniałym facetom, którzy w rządzie troszczą się o to, żeby lewicowe postulaty były dowożone. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Marcin Kulasek i Ministerstwie Rozwoju od Budowlictwa Mieszkaniowego Tomek Lewandowski. Jeszcze jeśli tylko jedną rzecz mogę dodać, to chciałbym tylko uprzedzić, że w trakcie tego wystąpienia o 17.00 jest możliwe, że będziemy słyszeć syreny z okazji Powstania Warszawskiego. Oddamy wtedy honory, wstaniemy, potem wrócimy. Spróbujemy się zmieścić przed syrenami. Dzień dobry, witam Państwa serdecznie. Szanowni Państwo, mam przyjemność w rządzie 15 października pełnić funkcję Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego i ponieważ ta trasa, jedno z haseł tej trasy jest lewica dowozi, to chcemy się wszyscy pochwalić, co udało się nam jako lewicy przez te dwa i pół roku zrobić. Co jeszcze chcemy zrobić, a co niestety uda nam się dopiero zrobić w przyszłej kadencji i dlatego będziemy prosili Państwa o głosy właśnie na lewicy. Drugie hasło, które używamy, najpierw ludzie, potem ludzie, to jest bardzo dobre hasło, moje koleżanki i kolega premier o tym mówili, ale ja trochę w ramach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego przerobiłem to hasło. Najpierw ludzie, potem ludzie, a później nauka. Bo szanowni Państwo, bez nauki nie byłoby niczego, nie byłoby bezpieczeństwa w obecnej sytuacji geopolitycznej, wiemy jak ważne dla Polek i Polaków jest bezpieczeństwo, ale nie byłoby też rozwoju gospodarczego. Przypomnę, Polska jest dwudziestą gospodarką na świecie. Bez nauki nie byłoby niczego i dlatego w ramach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego namawiamy młodych ludzi, żeby nie chodzili drogą na skróty, żeby pamiętali o tym, że wykształcenie to jest najważniejsza rzecz, że wykształcenie daje później dobrą pracę, a na końcu godną płacę i zadowolenie przede wszystkim. Więc w obecnej sytuacji, w której to zbliża się ogromny nisz demograficzny, w której to coraz więcej młodych ludzi, bo matorzom mówi, a po co mi te studia wyższe? Musimy mieć autorytet, musimy znajdować te autorytety, które będą młodych ludzi namawiać do tego, że nie warto iść drogą na skróty, że warto czasami w siebie zainwestować kosztami rodziny, kosztami wszystkich, ale skończyć studia wyższe. Lewicy dużo udało się zrobić, jeżeli chodzi o Naukę i Szkolnictwo Wyższe. Przede wszystkim po poprzednikach zaczęliśmy dofinansowywać naukę. Przede wszystkim zwiększyliśmy zarobki nauczycieli, w tym nauczycieli akademickich o 30%. To się udało zrobić. Podnieśliśmy stypendia studentom, podnieśliśmy stypendia doktorantom. Wiemy, że tych pieniędzy nie jest wystarczająco i robimy wszystko, żeby zwiększyć budżet na Naukę i Szkolnictwo Wyższe, bo tak jak powiedziałem, bez nauki nie byłoby niczego. To jest robiona, jeżeli chodzi o ustawy, nowelizacja ustawy, tę ustawę, którą kiedyś stworzył 8 lat temu Gowin, to po tylu latach ze względu na zmieniającą się sytuację tej ustawie się to po prostu należy. Kolejna rzecz, ewaluacja jednostek naukowych. To właśnie miałem przyjemność podpisać przez ostatnie decyzje z końcem lipca i one wyszły do tych jednostek po to, żeby w tych rankingach naukowych, w rankingu szanghajskim, te nasze uczelnie, instytuty awansowały. A na końcu, żeby również zaprosić do Polski studentów międzynarodowych, żeby chcieli studiować tu, bo mamy świetnych naukowców, świetnych badaczy i fajnie się u nas studiuje. Szanowni Państwo, trzecia rzecz, którą się naprawdę udało zrobić po kilkunastu latach, to jest nowelizacja ustawy o Polskiej Akademii Nauk. Tego się nie udało nikomu zrobić. To były nasze zobowiązania, to robimy, dowozimy, załatwimy więcej pieniędzy. Ale na koniec chciałem powiedzieć o jednej ważnej rzeczy. Obiecaliśmy jako Lewica, że ułatwimy studiowanie również młodym ludziom. Żeby to ułatwić, musimy zwiększyć ilość akademików. I program, który powstał w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego i Ministerstwa Rozwoju i Technologii, który nadzoruje mój przyjaciel Tomasz Lewandowski, wiceministrę w rozwoju i technologii. Ten właśnie odpowiedzialny za mieszkalnictwo i budowę tanich mieszkań pod wynajem. To w ramach tego programu, szanowni Państwo, i tu się chcę pochwalić, znalazło się 450 milionów na remonty i budowę nowych akademików. W tym roku 3200 miejsc, nowych miejsc w tanich pokojach, w pięknych pokojach, nowo wyremontowanych. I to jest dzięki wspólnej pracy Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Banku Gospodarstwa Krajowego i naszego skromnego udziału Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dziękuję, Tomek Lewandowski, wiceminister. Szanowni Państwo, tych wszystkich programów i sukcesów nie byłoby bez mądrej współpracy. W przypadku akademików macie Państwo świadomość, że wiele ekip rządowych, wiele ekip politycznych dużo mówiło o tym, że trzeba budować akademiki, rzucały jakieś liczby, ale tego absolutnie nie dowiozło. Ten rok jest pierwszym, w którym ruszył remont i budowa 3300 miejsc w akademikach. A tu na Dolnym Śląsku, myślę, że taki przykład bliższy Państwa także sercu, Uniwersytet Wrocławski stworzy 714 miejsc w akademiku. Więc to są być może liczby. Wielokrotnie media te liczby opisują, powołują się na statystyki. Szanowni Państwo, za tymi liczbami stoją ludzie, stoją życiorysy, które albo się napiszą, albo nigdy nie będą miały szansę się zrealizować. Stoją ludzie, którzy mają albo nie będą mieli szans na studia. Tylko dlatego... Tomku, musimy zrobić na minutę przerwę, mamy 17. Powstańmy wszyscy, ucznijmy minutą pamięci. Chwała bohaterom. Powstania Warszawskiego. Dziękujemy. Dziękujemy bardzo. Także za tymi liczbami, za tymi statystykami są ludzie, którym dajemy szansę, albo którzy tej szansy nie będą mieli. Czym się różni podejście Lewicy do mieszkalnictwa od wszystkich innych ekip? Otóż, Szanowni Państwo, już od kilkudziesięciu lat dojrzeliśmy do tego, żeby pewnych dup nie oddawać grze, nie oddawać rynkowej. Przecież dzisiaj nie do pomyślenia byłoby dla nas, żeby prywatny inwestor budował sieci wodociągowe, żeby w zależności od zasobności państwa portfeli sprzedawał albo nie sprzedawał państwu wodę. Nie do pomyślenia jest to, żeby rachunkiem ekonomicznym mierzyć to, czy budujemy drogi, czy nie. Żeby czynić towar z usług medycznych, edukacyjnych, z transportu publicznego, a ciągle niestety się dzieje tak, że to dobro podstawowe, mieszkanie jest traktowane jako produkt inwestycyjny. I tym się różni Lewica od pozostałych partii, że my wiemy, że mieszkanie to nie produkt inwestycyjny. To jest miejsce, w którym się rodzą dzieci, w którym się rodzą relacje. To jest miejsce, które powinno dawać bezpieczeństwo. I jeżeli rynek sobie nie radzi z tym, żeby dostarczyć odpowiednią liczbę mieszkań o dostępnym czynszu, to musi tu wejść państwo, musi wejść samorząd. I inaczej niż inne ekipy polityczne nie dyskutujemy tylko o tym. Pracujemy, w tej chwili jest na biegu, przepraszam za kolokwialiść, 14 ustaw, które w następnym roku staną się prawem, a początek wszystkich rozwiązań mieszkaniowych już działa. Od początku kadencji, szanowni państwo, zakontraktowaliśmy budowę i remont 35 tysięcy mieszkań, 3300 miejsc w akademikach. Pozwalamy ludziom pisać historię, pozwalamy ludziom się rozwijać, tworzymy infrastrukturę społeczną, bo uważamy, że mieszkanie jest taką infrastrukturą, taką samą jak infrastruktura energetyczna, drogowa czy wodociągowa. Dowieziemy ten temat, macie państwo nasze zapewnienie. Dziękuję bardzo. Szanowni państwo, Tomek Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii, nasz lewicowy Bobu Udowniczy. Dzięki niemu powstają tanie mieszkania pod wynajem i tanie akademiki w super aranżacji. A dzięki temu, panu, będziemy mieli więcej ludzi mądrych i wykształconych. Dziękujemy jeszcze raz, brawa do tego duetu. A teraz do głosu poprosimy gospodarza, posła z Dolnego Śląska, przed państwem Arkadiusz Sikora w duecie z posłem Dariuszem Wieczorkiem. Brawa dla tych panów. Słuchajcie, nas łączy odra, bo ja jestem ze Szczecina. Tak jest, dzisiaj przypłynął pod prąd. Ustalaliśmy, kto ma być pierwszy. Prawo gospodarza, czyli zaczniemy od gospodarza. Nie zdążył do Bielawy, ale w Polanicy się pojawił. Tak jest. Słuchajcie, było o rodzinie, pracy i polityce społecznej. Było o nauce, było o cyfryzacji, było o wolności. A ja chciałbym wam powiedzieć o tym, o czym się niewiele mówi, ale wiele się w tej kwestii robi, o gospodarce. Słuchajcie, gospodarka to jest taka dziedzina, która dotyka właściwie każdego z was. Niektórzy mówią, co mnie ta gospodarka obchodzi, ale jak przychodzi do płacenia rachunków, do właściwie pójścia do pracy, do tego, żeby się upomnieć o wynagrodzenie, no to wtedy widzicie sami, że ta gospodarka to jest coś namacalnego. I chcę wam powiedzieć, co myśmy zrobili w ciągu tych ostatnich lat, będąc w rządzie, wspierając ten rząd, jeśli chodzi o gospodarkę. Pamiętacie trzy lata temu, cztery lata temu inflacja? Siedemnaście procent. Siedemnaście procent. To powodowało, że każda wasza kolejne wynagrodzenie, emerytura była mniejsza o te siedemnaście procent. Oczywiście to w skali roku, ale dwa, trzy procent w skali miesiąca to było też dużo. Ale ona nie została. Właśnie dzisiaj doprowadziliśmy do tego, że inflacja wynosi trzy procent. Trzy procent. Słuchajcie, w ubiegłym miesiącu dwa i pół wczoraj GUS ogłosił inflację za miesiąc czerwiec. Trzy procenty. Jaka to jest duża różnica. Druga sprawa to jest produkt krajowy brutto. Takie nie wiadomo co, bo kto to wie z was, co to jest PKB? Oczywiście ci, którzy się interesują ekonomią to wiedzą. Ale to jest właśnie to, co polska gospodarka produkuje w każdym kolejnym miesiącu, w każdym kolejnym roku. I jak przejmowaliśmy władzę w 2023 roku wzrost tego wskaźnika PKB w skali roku to było 0,1%. Czyli nasza gospodarka tak naprawdę stała w miejscu. Dzisiaj po trzech latach nasza gospodarka się rozpędziła i PKB rośnie rok do roku o 3,5%. To jest naprawdę duży skok cywilizacyjny i to jest największy wzrost gospodarki jeśli chodzi o gospodarki europejskie. I to jest to, co wy dzisiaj odczuwacie w swoich kieszeniach. Jak to się stało? Pamiętacie KPO? Myśmy jako lewica w poprzednim rządzie głosowali za tym, że KPO trafiło do Polski. Bardzo wiele osób mówiło, jak to lewica może głosować razem z PiSem. Co myśmy się za to nazbierali? To wiedzą tylko ci parlamentarzyści, którzy za tym KPO głosowali. Ale dzisiaj tak naprawdę dzięki temu, że wtedy głosowaliśmy za KPO, PiS ich nie potrafił ściągnąć, myśmy dowieźli to KPO. I w pierwszym roku naszego rządu trafiło do nas blisko 350 mld zł. To są te pieniądze, które nakręciły gospodarkę. I one dzisiaj pracują, trafiają w każdy zakątek naszego kraju. Dzisiaj byliśmy w Bielawie. Jezioro Bielawskie, Zalew Bielawski został odremontowany w dużej mierze właśnie dzięki tym środkom z KPO. Infrastruktura drogowa, infrastruktura energetyczna, turystyka. Tam wszędzie trafiają do nas pieniądze europejskie, pieniądze z KPO. Ale to nie wszystko, co zrobił ten rząd. Bo my w poprzednim roku byliśmy właściwie taką prezydencją... Byliśmy... Mieliśmy liderami, ambasadorami polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. I dzięki temu, słuchajcie, został stworzony program SAFE. Program SAFE, dzięki któremu już do nas zaczyna trafiać do Polski 185 mld zł kolejnych środków europejskich, które będą budowały naszą gospodarkę. One trafiają wszędzie. Na Dolnym Śląsku te środki trafią do 787 firm. To jest ogromna ilość firm, które zatrudniają dziesiątki tysięcy osób pracujących właśnie w branży głównie zbrojeniowej, ale nie tylko. Największą firmą jest firma Jelcz w Laskowicach, która będzie produkowała dwa tysiące samochodów. I na końcu chcę wam powiedzieć, co my jako Lewica myślimy o gospodarce. Do tej pory, przez 30 lat, gospodarka była nasza oparta o tanią siłę roboczą. Czyli byliśmy taką montownią Europy i w dużej mierze trafiały tutaj inwestycje, ponieważ my mieliśmy tanich pracowników, którzy za niewielkie pieniądze tworzyli tą gospodarkę. Ale my pracujemy nad tym, żeby to zmienić. Chcemy, żeby ta gospodarka nasza transformowała na gospodarkę opartą na wysokich technologiach, na patentach, których jest bardzo dużo, na nowej myśli technologicznej i żebyśmy właśnie na tych naszych pomysłach budowali naszą gospodarkę. Jednym z takich pomysłów jest, słuchajcie, polski samochód elektryczny dostawczy, który powstał pod Zgorzelcem. On jest tutaj, za nami stoi i to nie jest Izera, o której mówił Morawiecki. To jest samochód, który jest, został stworzony i dzięki temu, że mamy tą technologię, nasz rząd, jeśli dosypie troszkę pieniędzy do linii technologicznej, w ciągu dwóch, trzech lat powstanie nowa fabryka samochodów elektrycznych właśnie tutaj na Dolnym Śląsku, która będzie zatrudniała około 800 do 1000 osób tylko przy produkcji tych samochodów. A to spowoduje dodatkowe miejsca pracy wokół tej fabryki. Także Lewica myśli o przyszłości i w najbliższym czasie się bardzo o tym przekonacie. A teraz o energetyce Darek wieczorek. Słuchajcie, gospodarka to też ludzie. I co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Ale też jak słyszę te emocje, tu szczególnie w drugim rzędzie, to wiem jak państwo i my wszyscy podchodzicie, często zresztą rozmawiamy o tym, że być może w Warszawie to trochę wygląda inaczej niż gdzieś tutaj w Polanicy. No bo przecież szczególnie co nas interesuje? Jakie są ceny energii, jakie są ceny paliw, ile płacimy w sklepach, czy drożej, czy taniej. To jest dzisiaj absolutnie kluczowa sprawa i kluczowy problem. I zwracam uwagę na jedną rzecz. Nie będzie tej gospodarki bez taniej energii elektrycznej. I co do tego nie ma żadnej wątpliwości. W związku z czym, jeżeli dzisiaj kogokolwiek słuchacie, kto wam mówi, że to oze stroze trzeba wyrzucić, bo to jest po prostu bez sensu, nie wierzcie w to. Każdy z was, jeżeli ma taką możliwość, powinien dzisiaj inwestować w odnawialne źródła energii, powinien inwestować w magazyny energii, bo dzisiaj polski rząd uruchamia nowy program i namawiam was do tego, żebyście zainteresowali się ci, którzy oczywiście taką możliwość mają. Warto z tego skorzystać. Będą bardzo duże dopłaty do magazynów energii i to jest nasze bezpieczeństwo. To nie jest tylko bezpieczeństwo waszych domów, ale to jest również bezpieczeństwo Polski, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne. Wszystkie te działania mają na celu jedną rzecz, a mianowicie obniżenie cen energii. I to jest ten kierunek, bo jeżeli obniżymy ceny energii, wtedy chleb, wszystkie towary w sklepach, wszystko będzie tańsze, bo dzisiaj, nie wiem, zaproszenie dostałem do huty szkła, no przecież ta huta, mówiąc krótko, korzysta z energii elektrycznej i jak będzie tańsza ta energia, to ten towar będzie też tańszy, jeżeli chodzi o kupienie go w sklepie. Oczywiście ceny paliw. Zwracam uwagę na jedną rzecz. Tu to są rzeczy, które są niezależne od nas, no bo to, co się dzieje, jeżeli chodzi o Bliski Wschód, to wpływa na ceny paliw nie tylko u nas, ale przecież na całym świecie. Ale dlatego idziemy w energię elektryczną, dlatego idziemy w te elektryczne samochody, których się też nie bójcie, z tego względu, że jeżeli wybudujemy elektrownię atomową, wybudujemy farmy wiatrowe na morzu, wybudujemy farmy wiatrowe na lądzie, postawimy fotowoltaiki w różnych miejscach, będziemy mieli tanią energię i będziemy niezależni np. od ropy i od tego, co się dzieje. Kończąc, chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Rząd rzeczywiście dba o to, żeby ograniczać w takim kryzysowym momencie ceny paliw