Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Małgorzata Kidawa-Błońska: Warszawa lekcją bezpieczeństwa

Małgorzata Kidawa-Błońska: Warszawa lekcją bezpieczeństwa

1 sierpnia Małgorzata Kidawa-Błońska, Marszałek Senatu, podczas uroczystości rocznicy wybuchu powstania warszawskiego oddała hołd powstańcom i ofiarom cywilnym. W wystąpieniu wskazała trzy wymiary powstania: barykady, piwnice oraz decyzje podejmowane przez gabinety dyktatorów.

Trzy obrazy powstania warszawskiego


Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła o młodych powstańcach jako o elicie Polski wychowanej w niepodległym państwie. Podkreśliła, że pamięć o ich walce przez kolejne pokolenia podtrzymywała wartości wolności, godności i solidarności.

Los ludności cywilnej


Marszałek Senatu przypomniała, że powstanie warszawskie było także tragedią mieszkańców stolicy. Wskazała na głód, strach, śmierć oraz dramat matek i rodzin ukrywających się w piwnicach.

Decyzje dyktatorów


W wystąpieniu omówiono wpływ decyzji Hitlera i Stalina na los Warszawy. Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła skalę zniszczeń miasta i śmierci ludności cywilnej, a także znaczenie wstrzymania pomocy dla walczącej stolicy.

Małgorzata Kidawa-Błońska — kadr z wystąpienia: Małgorzata Kidawa-Błońska: Warszawa lekcją bezpieczeństwa (01.08.2026)

Lekcja dla współczesnych


Marszałek Senatu zaznaczyła, że odbudowana Warszawa jest symbolem niezłomności, a dla polityków powinna być również przestrogą, że życie i bezpieczeństwo obywateli nie mogą być wystawiane na ryzyko klęski. Zaapelowała o zgodę w sprawach bezpieczeństwa i oddała hołd powstańcom warszawskim. Obejrzyj nagranie i poznaj pełne wystąpienie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Prosimy o zabranie głosu Marszałkinie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, panią Małgorzatę Kidawę-Błońską. Szanowna Pani Marszałek, szanowny Panie Prezydencie, szanowni parlamentarzyści i ministrowie, ale przede wszystkim wy, kochani powstańcy i powstańczynie warszawskie. Dziękuję, że jesteście z nami i dajecie świadectwo prawdzie tego, co wydarzyło się 82 lata temu w Warszawie. Gloria Victis! Chwała zwyciężonym! Co roku, 1 sierpnia powtarzamy te słowa, upamiętniając rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. W godzinę w rozpoczęło się wyjątkowe powstanie i chyba o nim trzeba mówić w trzech wymiarach. Powstanie barykad, powstanie piwnic i powstanie, na które miały wpływ gabinety dyktatorów. Kiedy słuchamy powstańczych pieśni o tych, co na tygrysy mają wisy, widzimy obraz młodych ludzi bohatersko walczących na barykadach powstania. Jest to opowieść o elicie ówczesnej Polski. Jak powiedział profesor Stanisław Pigoń, naszym przekleństwem było to, że musieliśmy strzelać do wroga z diamentów. Tak, powstańcy warszawscy to były nasze najcenniejsze diamenty. Powstanie barykad było powstaniem młodej inteligencji wychowanej w niepodległej Polsce. Byli to piękni młodzi ludzie, piękni wykształceniem, duchem, marzeniami, piękni patriotyzmem. Ten mit powstania pozwalał przetrwać kolejnym generacjom, trwać w oporze przeciwko narzuconej komunistycznej władzy. Pozwolił nam uzyskać niepodległość. Wskazał, że takie wartości jak wolność, godność, solidarność są na stałe wpisane w nasze DNA. Ale było przecież też powstanie warszawskich piwnic. Białoruska noblistka napisała kiedyś przejmujący reportaż Wojna nie ma w sobie nic z kobiety. I kiedy myślę o powstaniu piwnic, przypominam sobie to zdanie, bo powstanie warszawskie było także piekłem ludności cywilnej. Matki ryzykujące życie, by zdobyć kubek wody dla dziecka, głód, strach, koszmar gwałtów na Ochockim Zieleniaku i wszechobecna śmierć. To była codzienność większości mieszkańców Warszawy. Nie da się opowiedzieć, w ilu rodzinach babcie i dziadkowie dopytywali przez wnuk i przez wiele lat nie chcieli wspominać powstania. Tak jakby posłuchali Baczyńskiego. Jedno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne, obraz dni, które czaszki białe toczą przez płonące łąki krwi. Ponad 200 tysięcy ofiar cywilnych to straszliwy bilans powstania, ale w dużej mierze skutek trzeciego wymiaru. To o tym decydował los Warszawy w gabinetach dyktatorów. Hitler wydał na Warszawę, na zbuntowane miasto, wyrok śmierci. Chciał usunąć Warszawę z mapy świata. Niemcy w zbrodniczy sposób, krok po kroku niszczyli domy, mordowali ludność cywilną. A z drugiej strony na Kremlu Stalin podjął decyzję polityczną. Chciał ukarać Warszawę. Dlatego nie było pomocy. Była odmowa zgody na lądowanie aliańskich samolotów po dokonaniu rzutów celowo wstrzymaną sowiecką ofensynę. To było ułatwienie działań Hitlera. A jednak polityczny plan dyktatorów się nie powiódł. Warszawa powstała z ruin, odbudowana wielkim wysiłkiem warszawiaków i całego społeczeństwa. Jest pięknym, nowoczesnym miastem, z którego wszyscy jesteśmy bardzo dumni. Warszawa jest miastem symbolu dla warszawiaków, dla Polski, ale tak naprawdę dla całego świata, że nigdy nie należy się poddawać i zawsze należy stać na straży wartości. A dla nas, dla polityków, powinna być także lekcja, że życie i bezpieczeństwo obywateli nie może być nigdy wystawiane na ryzyko klęski. Mówiąc chwała zwyciężonym, pamiętajmy, że naszym zadaniem jest niedopuszczenie do tego, abyśmy w jakichkolwiek okolicznościach byli zwyciężeni. Dziś, wspominając dramat i tragedię powstania sprzed 82 lat, czerpiąc ze świadectwa powstańców, musimy jasno powiedzieć. W sprawach bezpieczeństwa musimy być zgodni. Oto także upominają się dzisiaj powstańcy, oto apelują do nas. Słuchajmy się w ich głos, weźmy go do serca. Oni dobrze wiedzą, jak łatwo stracić ojczyzny, ale także wiedzą, jak trudno jest ją odzyskać. Cześć i chwała bohaterom. Wieczna pamięć i hołd powstańcom warszawskim.