Barbara Nowacka: Broni małych szkół przed likwidacją
Barbara Nowacka zabiera głos w Sejmie w sprawie ustawy o prawie oświatowym i konsekwencji spadającej liczby urodzeń dla polskiej wsi.
Podkreśla, że państwo musi zapewnić równy dostęp do dobrej edukacji blisko domu, krytykuje politykę PiS-u i przedstawia proponowane rozwiązania wspierające małe szkoły, samorządy i nauczycieli.
Oglądając całe wystąpienie, widz zobaczy argumenty za utrzymaniem lokalnych szkół, praktyczne propozycje konsultacji społecznych i inwestycje mające poprawić jakość nauczania.
Wypowiedź z 13-02-2026 r.
Barbara Nowacka - Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw
https://videoparlament.pl/poslowie/barbara-nowacka
Podkreśla, że państwo musi zapewnić równy dostęp do dobrej edukacji blisko domu, krytykuje politykę PiS-u i przedstawia proponowane rozwiązania wspierające małe szkoły, samorządy i nauczycieli.
Oglądając całe wystąpienie, widz zobaczy argumenty za utrzymaniem lokalnych szkół, praktyczne propozycje konsultacji społecznych i inwestycje mające poprawić jakość nauczania.
Wypowiedź z 13-02-2026 r.
Barbara Nowacka - Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw
Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/barbara-nowacka
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Barbara Nowacka ostro o elitach władzy i hipokryzji
Barbara Nowacka ostro o wicepremierze i wniosek do prokuratury
Barbara Nowacka: Konwencja Krajowa Platformy Obywatelskiej #ŁączyNasPolska
Barbara Nowacka: uszczuplenie podstawy i nowe przedmioty
Barbara Nowacka: żąda działań wobec luki płacowej kobiet
Barbara Nowacka apeluje o uchwałę wdzięczności dla służby zdrowia
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: Weto Nawrockiego szkodzi polskim firmom
Witold Tumanowicz
Witold Tumanowicz: Czy ambasadorzy będą nadzorować Sejm?
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: Projekty PiS i Konfederacji to populizm
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak: Unia wymusi decyzje, Polska straci suwerenność
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska - Prezydent szkodzi Polakom i firmom wetując ustawę!
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa: Prezydent elekt potrzebuje bezpiecznej łączności
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie, ustawa o prawie oświatowym jest niezmiernie ważna z perspektywy budowy silnego państwa. Bo to wielki dylemat, przed którym staje każdy ustawodawca, co robić, żeby zatrzymać niekorzystne procesy demograficzne. Bo tsunami demograficzne, Szanowni Państwo, niestety jest faktem. W 2023 urodziło się 273 tys. dzieci, w 2025 238 tys. dzieci, w 2029 dzieci pomiędzy siódmym a czternastym rokiem życia będzie o około 5% mniej. I teraz obowiązkiem państwa, obowiązkiem odpowiedzialnych polityków jest zadbanie o to, żeby zapewnić równy dostęp do edukacji dzieciom. Bo ta demografia nie uderza równo. Wyludniają się polskie wsie i polskie miasteczka. A sercem życia każdej miejscowości jest szkoła. Szkoła jak najbliżej domu. Szkoła, która gwarantuje dziecku dobrą jakość edukacji. I oczywiście można przyjąć strategię PiS-u, który wiedząc o tym zbliżającym się demograficznym tsunami nie zrobił praktycznie nic. Co zrobili? Zlikwidowali in vitro. Doprowadzili do tego, że przez likwidację gimnazjów zlikwidowali 5 tys. szkół. Przy okazji likwidacji gimnazjów problem szkół podstawowych został przepchnięty i wydłużony. Ale nie znaleźli realnego rozwiązania. Zadbali wyłącznie o to, żeby uprawiać politykę, ale równocześnie zlikwidowali w czasie swoich 8 lat rządów 1400 szkół. Głównie wiejskich. Mieli jaką ofertę społeczną? Żadnej. Dla kobiet mieli ofertę pokoju do wypłakania. Nie mieli realnych programów wsparcia. Zagłodzili nauczycielami słabymi wynagrodzeniami. Dewastowali samorządy, które utrzymują polską oświatę. A jedynym ich rozwiązaniem było nakazanie trzymania pustych szkół. 150 pustych szkół za czasów rządów PiS-u w 2023 roku. Co to daje? Czy to poprawia jakość edukacji? Czy to wspiera kształcenie dzieci w regionach wiejskich dopopulizowanych? Absolutnie nie. Projektem ustawy, który wspiera małe szkoły, który ratuje ich istnienie, są nasze działania zaproponowane w tej ustawie. Ale to nie jest jedyne nasze działanie prodemograficzne. Przywróciliśmy in vitro i dzięki naszym działaniom 10 tysięcy dzieciaków już się urodziło, które za ich rządów nie miałyby szansy się urodzić. Podnieśliśmy świadczenie do 800+. Dzięki temu są większe pieniądze. Co więcej, wiecie państwo na co oni mieli pieniądze w oświacie? Przypomnę. Villa Plus. Na to szły pieniądze. Te same środki przeznaczyliśmy na remont i odbudowę małych wiejskich szkół. Bo oni o wsi tylko mówią. A oferta jaką mieli dla wsi to był zielony ład. Oto ich polityka. Podnieśliśmy nakłady na oświaty. Dzięki temu samorządom łatwiej jest otrzymywać szkoły. Z 65 miliardów w ich czasach do 115 miliardów w naszych czasach. I to wszystko nasze starania. Dzięki premierowi Donaldowi Tuskowi. Odblokowaliśmy środki z KPO. I dzięki temu każda polska szkoła ma szansę na inwestycje również w najnowsze technologie. 12 tysięcy pracowni EI. 4 tysiące pracowni STEM. To wielki rozwój. I tutaj nie ma patrzenia czyj samorząd, tak jak było w waszych czasach. Inwestycje idą równo tam, gdzie są potrzebne, a nie tak, jak wy żeście robili, czyli tam, gdzie są wasi ludzie. Co proponujemy w ustawie o małych szkołach? Przede wszystkim proponujemy to, żeby mała szkoła przy tym niżu demograficznym mogła istnieć jak najbliżej domu. Żeby jeżeli samorządowiec chciałby wykonać jakieś działanie, musi najpierw przeprowadzić konsultacje społeczne. Tego nie było i wobec tego posłowie PiSu nie protestują, bo najpierw musi samorządowiec porozmawiać z rodzicami i zaproponować dzieciom dobre warunki kształcenia, dobre warunki lokalowe. I jeżeli by się zdecydował na wariant, że mała szkoła jest najbliżej domu, czyli dla klas 1, 3, przedszkola, a później starsze dzieci dowożone są do większej szkoły, gdzie, proszę państwa, nauka w takich warunkach po prostu jest lepsza. Dobra sala gimnastyczna to również nasze inwestycje. Warunki nauczania znacznie lepsze. Nauczyciele zatrudnieni bezpiecznie, to samorządowiec musi zapewnić dojazd. Musi zadbać o tę szkołę. Ja opowiem państwu o praktyce polityków PiS. Mało Polska, wasz samorządowiec wiecie co robi? Robi to, co robili czasami czyściciele kamienic. Niszczy szkoły, gdzie nie podobają mu się działania mieszkańców, zamknął jedno piętro, nie robi remontów, nie robi inwestycji, doprowadza do upadku szkoły. I to jest polityka waszych samorządowców. To wasi samorządowcy likwidują szkoły na wsi i to wasi samorządowcy doprowadzają do awantur społecznych. My chcemy tę szkołę uratować, bo wiemy, że dla każdego dziecka najważniejsza jest dobra edukacja blisko domu. Co więcej, rozwiązania, które proponujemy, są korzystne dla nauczycieli, bo mają jedno miejsce pracy, jednego pracodawcę i łatwiej z tym planować grafik. Ale wy nie szanujecie nauczycieli tak samo, jak samorządowców. Ale trzeba sobie zadać tak naprawdę pytanie o esencję działania PiS. Czemu są przeciw? Bo to są rozwiązania dobre, bo doskonale wiedzą, że dla naszego rządu oświata jest priorytetem i widać to i w wynagrodzeniach nauczycieli i widać to w środkach przeznaczonych na oświatę. Bo oni chcą chaosu społecznego, bo oni chcą walki, bo oni chcą upokorzyć wieś, upokorzyć polską wieś, tylko potem, żeby potem przyjść jako wybawcy. Nie zrobiliście nic. Oferta wasza dla dzieci ze wsi była zlikwidujemy gimnazja, a pieniądze zamiast iść na remonty szkoły, damy na wille plus dla swoich kolesiów. Proponujemy odbiurokratyzowanie procesów tak, żeby i nauczycielom pracowało się lepiej, a kuratoria, żeby mogły zająć się tym, do czego są powołane. Oni są przeciwko. Tylko dlatego, że widzą w tym polityczne paliwo. Ale szanowni państwo, państwo, posłowie, każda ręka podniesiona przeciwko tej ustawie jest de facto ręką za głosowanie, za głosowanie, za likwidacją szkół. Za głosowanie, za likwidacją szkół. Oni chcą likwidować szkoły, oni chcą niszczyć, oni chcą niszczyć polską wieś, oni uprawiają politykę partyjną na krzywdzie dzieci. Teraz krzyczą, bo ich to boli, bo wiedzą, że w ich miasteczkach, w ich miejscowościach będą rozliczeni za to, że zadziałają przeciwko polskiej wsi.
---
---