Agnieszka Wojciechowska van Heukelom o funeralnych klikach w szpitalach
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom komentuje sprawę ujawnioną w Szpitalu Południowym w Warszawie i apeluje o sprawdzenie, czy podobny mechanizm nie występuje także w innych szpitalach w Polsce. Poseł wskazuje na problem umów z jedną firmą i na konsekwencje dla rodzin zmarłych pacjentów.
W wypowiedzi pada zarzut, że w dużych miastach mogły powstać „kliki funeralne”, które zdominowały całą branżę. Wojciechowska van Heukelom nawiązuje do sytuacji w Łodzi i do firmy należącej do rodziny marszałek województwa, wcześniej poseł, europosła i wiceprezydent miasta Łodzi, pani Skrzylewskiej.
Poseł mówi o sytuacji, w której po śmierci pacjenta ciało jest „jakby z automatu” przekierowywane do wskazanej firmy, a bliscy muszą potem załatwiać dodatkowe formalności, by je odebrać. Podkreśla, że nie powinno być na to zgody.
Zdaniem Wojciechowskiej van Heukelom sprawa z Warszawy może być najlepszym momentem, by zmierzyć się z problemem szerzej i sprawdzić, czy podobne praktyki nie funkcjonują w całym kraju. Wypowiedź łączy temat zarządzania szpitalami z pytaniem o standardy w branży funeralnej. Obejrż nagranie i dowiedz się więcej.
Szpitale i umowy z jedną firmą
W wypowiedzi pada zarzut, że w dużych miastach mogły powstać „kliki funeralne”, które zdominowały całą branżę. Wojciechowska van Heukelom nawiązuje do sytuacji w Łodzi i do firmy należącej do rodziny marszałek województwa, wcześniej poseł, europosła i wiceprezydent miasta Łodzi, pani Skrzylewskiej.
Konsekwencje dla rodzin
Poseł mówi o sytuacji, w której po śmierci pacjenta ciało jest „jakby z automatu” przekierowywane do wskazanej firmy, a bliscy muszą potem załatwiać dodatkowe formalności, by je odebrać. Podkreśla, że nie powinno być na to zgody.
Warszawska afera jako moment przełomowy
Zdaniem Wojciechowskiej van Heukelom sprawa z Warszawy może być najlepszym momentem, by zmierzyć się z problemem szerzej i sprawdzić, czy podobne praktyki nie funkcjonują w całym kraju. Wypowiedź łączy temat zarządzania szpitalami z pytaniem o standardy w branży funeralnej. Obejrż nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom: oburzenie na opozycję w Sejmie
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom – Weto słuszne blokada Marszałka
PZPRowski aparatczyk Marszałkiem Sejmu? HAŃBA, Panie Tusk! | Agnieszka Wojciechowska van Heukelom
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom - Nie dla pożyczki SAFE
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom: Domaga się dokumentów ws. sprawy gwałtu
Agnieszka Wojciechowska: WAM wraca do Łodzi. Krytyka Lewicy i PSL
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Prezydent
Kancelaria Prezydenta reaguje na skandal w Szpitalu Południowym
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: poparcie dla zmian w ustawie o IPN
Władysław Kosiniak-Kamysz
Konferencja ministra R. Sikorskiego i ministra Wł. Kosiniaka-Kamysza
Fryderyk Kapinos
Fryderyk Kapinos: Tusk nie radzi sobie ze służbą zdrowia
KKP
Konfederacja Korony Polskiej uderza w ustawę „Lex Szarlatan”
Janusz Kowalski
Janusz Kowalski: omyłka w głosowaniu i możliwe konsekwencje
Artykuły
Transkrypcja
W mojej ocenie trzeba sprawdzić, czy we wszystkich szpitalach w Polsce nie ma podobnej sytuacji.
To, co wykryto w Szpitalu Południowym w Warszawie,
to, o czym od dawna wiadomo w Łodzi, że szpitale mają podpisane umowy z jedną firmą
należącą do rodziny
marszałek województwa, wcześniej
posła, europosła,
wiceprezydent miasta Łodzi, pani Skrzylewskiej,
najlepiej świadczy o tym, że
w dużych miastach potworzyły się takie kliki funeralne, które zdominowały
tę całą branżę.
I zwykli ludzie są konfrontowani z sytuacją, w której
osoba umiera w szpitalu i jakby z automatu
ciało jest przekierowane do tej firmy
i trzeba potem dokonywać różnych
formalności, żeby to ciało
zwyczajnie odebrać. Także
na to nie powinno być zgody
i ta okazja,
czyli ta afera, która wybuchła w Warszawie
jest najlepszym momentem na to, żeby z tą sprawą się jakoś zmierzyć.