Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Stanisław Karczewski: szpitalna patologia i upolitycznienie

Stanisław Karczewski: szpitalna patologia i upolitycznienie

Stanisław Karczewski, senator PiS, mówi o nieprawidłowościach w szpitalu i twierdzi, że sygnały o problemach docierały do władz Platformy Obywatelskiej już w ubiegłym roku. W nagraniu odnosi się też do 32 zgłoszeń do prokuratury oraz do zarzutów wokół własnych dyżurów i zapowiada dalsze kroki prawne.

Sygnały z wyprzedzeniem


Karczewski ocenia, że władze miasta zlekceważyły informacje o nieprawidłowościach. Jego zdaniem wcześniejsza reakcja mogła zapobiec obecnej sytuacji w szpitalu.

Spór o sygnalistę


Senator PiS broni lekarza, który zgłosił sprawę jako sygnalista, i podkreśla, że był atakowany przez różne środowiska. Zwraca uwagę, że sygnalista ma sygnalizować problem, a reakcja powinna należeć do dyrekcji, rady nadzorczej i prokuratury.

Polityka w ochronie zdrowia


Karczewski mówi o „olbrzymiej patologii” i upolitycznieniu polskiej służby zdrowia. Wskazuje, że duże pieniądze w systemie nie powinny trafiać do „cwaniaków politycznych”, a rady nadzorcze szpitali mają być zdominowane przez działaczy PSL i Platformy Obywatelskiej.

Stanisław Karczewski — klatka z przemówienia: Stanisław Karczewski: szpitalna patologia i upolitycznienie (24.06.2026)

Zarzuty i odpowiedź


W drugiej części nagrania senator odnosi się do pytań o pozew wobec Szczerby. Odrzuca sugestie, że nie był na dyżurach w szpitalu, nazywa takie twierdzenia kłamstwem i zapowiada reakcję prawną wobec każdego, kto będzie łączył go z „patologicznym systemem”.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Teraz dowiadujemy się, że sygnały o nieprawidłowościach w tym szpitalu dochodziły do władz Platformy Obywatelskiej już w ubiegłym roku. Przed chwilą odbyła się konferencja prasowa, ja uśledziłem pana ministra Żurka. Powiedział o 32 zgłoszeniach do prokuratury, więc coś się w tym szpitalu jednak działo. Uważam, że włodarze miasta zlekceważyli sygnały, które dochodziły do nich o nieprawidłowościach. Gdyby zareagowano wcześniej, być może nie doszłoby do tej sytuacji, z jaką mamy dziś do czynienia. Nie dziwi pana, że lekarz, który jest w tej chwili sygnalistą, sam jest w sporze ze szpitalem południowym i po drugie, gdyby pan wiedział o tym, że ludzie umierają i ktoś fałszuje dokumentację, to nie szedłby pan do prokuratury, nie krzyczałby pan o tej sprawie tylko czeka? Ale pan doktor, który jest w tej chwili przez niektóre środowiska również dziennikarskie bardzo atakowany, jest sygnalistą i zgłosił to dużo, dużo wcześniej. Brak reakcji, brak reakcji. Sygnalista od razu ma przynieść dowody, sygnalista sygnalizuje, mówi, grzmi albo tylko delikatnie sugeruje, natomiast jest rada nadzorcza, jest dyrekcja, no przecież jest tam... No i prokuratura, jeżeli dochodziło do śmierci, bezczyszczenia zwłok. Co jest źródłem tego wszystkiego, co się dzieje w Polskiej Służbie Zdrowia? Ta olbrzymia patologia, która w tej chwili wychodzi, to jest niesamowite upolitycznienie Służby Zdrowia, w której dzięki Prawu i Sprawiedliwości są duże pieniądze, bo to my zwiększyliśmy finansowanie, ale nie po to, żeby żerowali na tym cwaniacy polityczni, a tak to w tej chwili wygląda. Przeglądając rady nadzorcze poszczególnych szpitali, jednostek, widzę samych działaczy albo PSL-u, albo Platformy Europejskiej. To jest chore, to jest absolutnie chore. Ktoś mówi o tym, że Polski system Służby Zdrowia trzeba zmienić, to na pewno trzeba to odpolitycznić, absolutnie odpolitycznić, bo nie może być takiej sytuacji, że nie ma nikogo spoza ścisłego grona takiej bańki politycznej, która w Warszawie, w województwie mazowieckim, czy w innych województwach wytworzyła się. To jest patologia, to jest coś nieprawdopodobnego. Parasol ochronny nad panem doktorem Kasprzyckim został otoczony, został taki, no jeśli Arłukowicz wychodzi, że go nie znał, kłamie, bo przecież na zdjęciach jest z nim. Co, Arłukowicz nie wiedział o tym, co się dzieje w tym szpitalu? Być może nie wiedział, ale tam była sama Platforma Obywatelska, czysta Platforma Obywatelska, politycy również, politycy również, bo radny ze Szczecina były w Radzie Nadzorczym. No to jest po prostu patologia, chory system. Nie chcę się żalić, ale mnie też zwolniają ze szpitala z punktu politycznego, tylko i wyłącznie dlatego, że jestem z PiS-u. No więc to jest po prostu chore i to trzeba na pewno bardzo... Panie marszałku, jeszcze, przepraszam bardzo, sekundkę, tylko chciałam jeszcze dokończyć kwestię dotyczącą wniosku pana Pozwu, który pan skierował do posła Szczerby. Czy to jest prawda, że pan się wycofał z tego Pozwu? To w ogóle nie ma żadnego znaczenia. Bo pan poseł Szczerba twierdzi, że to się stało po tym, jak on doszedł do wniosku, że pan też nie był na tych dyżurach w szpitalu, tylko był pod telefonem. Byłem, pani redaktor, absolutnie. Proszę zapoznać się z moimi informacjami. Jeśli pani sugeruje, że ja... Ja nie sugeruję, ja pytam pana. Ale pani w pytaniu sugeruje... Nie pytam pana, pan poseł Szczerba o to mówi. Pani w pytaniu wprost sugeruje, że ja nie byłem na dyżurach. To jest po prostu świństwo. Nie, że poseł Szczerba tak mówi. Panie pośle, to nie ja mówię, przecież to pani miała pozywać posła Szczerba, a nie ja. Pytam panią, czy pan poseł Szczerba kłamie, mówiąc, że... Kłamie. Kłamie bezczelnie, kłamie. Szczerba kłamał i kłamie. Czyli był pan na tych dyżurach. Absolutnie. Miałem umowę i wszystkie warunki umowy wypełniałem, zgodnie z prawem. Proszę zajrzeć na moje oświadczenie z 2020 roku. Ono już od tamtej pory wisi na mojej stronie internetowej. Również wisi w tej chwili na Iksie, na Facebooku. Wszystko tam było absolutnie wyjaśnione. Jeśli ktokolwiek będzie mnie łączył z tym patologicznym systemem, do którego mamy w tej chwili do czynienia, to będę pozywał do Sony.