Łukasz Mejza: Tusk największym patostreamerem?
Łukasz Mejza w Sejmie wyjaśnia, dlaczego zaprosił Daniela Magikala podczas procedowania ustawy o patostreamingu. Poseł broni dialogu z twórcami internetowymi i jednocześnie oskarża Roberta Biedronia i Donalda Tuska o hipokryzję.
Łukasz Mejza tłumaczy, że zaprosił Daniela Magikala wraz z narzeczoną, ponieważ Sejm proceduje ustawę o patostreamingu i dobrym obyczajem jest prowadzić dialog ze stroną zainteresowaną. Poseł zaznacza przy tym, że nie jest fanem tej twórczości.
Mejza podkreśla potrzebę rozmowy z twórcami internetowymi jako elementu prac legislacyjnych nad regulacją patostreamingu. W wystąpieniu wskazuje, że patostreaming wymaga uregulowania, ale dialog pozostaje ważny.
W przemówieniu poseł zarzuca hipokryzję krytykom zaproszenia - wskazuje na wypowiedzi Roberta Biedronia i oskarża go o brak moralnego prawa do krytyki. Dodatkowo nazywa Donalda Tuska "największym patostreamerem w kraju" i łączy to z zarzutami wobec rządu dotyczącymi paktu migracyjnego, procesu "ukrainizacji" i ocen dotyczących zbrodni wołyńskiej.

Mejza kończy wezwaniem do zdecydowanej walki z patostreamingiem - w mocnych słowach sugeruje odebranie dostępu do internetu i mediów tym, którzy jego zdaniem promują patologie, wymieniając Donalda Tuska jako przykład. W materiale poseł rozwija te tezy i wyjaśnia swoje stanowisko.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
O co chodzi
Łukasz Mejza tłumaczy, że zaprosił Daniela Magikala wraz z narzeczoną, ponieważ Sejm proceduje ustawę o patostreamingu i dobrym obyczajem jest prowadzić dialog ze stroną zainteresowaną. Poseł zaznacza przy tym, że nie jest fanem tej twórczości.
Zaproszenie i argumenty
Mejza podkreśla potrzebę rozmowy z twórcami internetowymi jako elementu prac legislacyjnych nad regulacją patostreamingu. W wystąpieniu wskazuje, że patostreaming wymaga uregulowania, ale dialog pozostaje ważny.
Krytyka hipokryzji
W przemówieniu poseł zarzuca hipokryzję krytykom zaproszenia - wskazuje na wypowiedzi Roberta Biedronia i oskarża go o brak moralnego prawa do krytyki. Dodatkowo nazywa Donalda Tuska "największym patostreamerem w kraju" i łączy to z zarzutami wobec rządu dotyczącymi paktu migracyjnego, procesu "ukrainizacji" i ocen dotyczących zbrodni wołyńskiej.

Postulat regulacji i konsekwencje
Mejza kończy wezwaniem do zdecydowanej walki z patostreamingiem - w mocnych słowach sugeruje odebranie dostępu do internetu i mediów tym, którzy jego zdaniem promują patologie, wymieniając Donalda Tuska jako przykład. W materiale poseł rozwija te tezy i wyjaśnia swoje stanowisko.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Łukasz Mejza wzywa Marszałka do zrzeczenia się immunitetu
Łukasz Mejza: mandat za prędkość, odpiera zarzuty
Łukasz Mejza apeluje o jedność i murem za polskim mundurem
Łukasz Mejza: opozycja gra w pokera politycznego i broni immunitetów
Łukasz Mejza wzywa do poparcia KPO: 770 mld zł dla Polski
Łukasz Mejza: Nitrozyniak zbanowany, żąda zbanowania Donalda Tuska
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PiS
PiS proponuje ustawę chroniącą Ostrów Tumski
Elżbieta Polak
Elżbieta Polak i Barbara Dolniak: Patostreaming wyrzucamy z internetu
Dariusz Piontkowski
Dariusz Piontkowski wzywa: Rzecznik praw dziecka do dymisji
Sławomir Ćwik
Sławomir Ćwik: Mentzen - „Nie chowaj się za immunitetem”
Konrad Frysztak
Konrad Frysztak: Kaczyński to rekin biznesu
Sylwia Bielawska
Sylwia Bielawska: Projekt ma chronić pracowników, nie krępować
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, kochana Polsko, wczoraj i dzisiaj cała Polska mówi praktycznie tylko i wyłącznie o tym, że Daniel Magikal pojawił się w Sejmie.
Tak, to prawda, zaprosiłem Daniela Magikala wraz z narzeczoną, dlatego że Sejm proceduje ustawę o patostreamingu i dobrym obyczajem jest dialog ze stroną zainteresowaną,
nawet jeżeli się z tą stroną nie zgadzamy. Ja też zaznaczyłem od razu, że nie jestem fanem tej twórczości, ale warto na pewno z twórcami internetowymi rozmawiać.
I oczywiście, że patostreaming należy uregulować, natomiast chciałbym zwrócić uwagę na hipokryzję koalicji rządzącej.
Największą krytykę tego wczorajszego zaproszenia usłyszeliśmy ze strony Roberta Biedronia, czyli kogo?
Człowieka, który tłukł własną mamę, człowieka, który nie ma żadnego moralnego prawa, aby krytykować patostreamerów, bo jest jednym z największych z nich.
Do tego na czele polskiego rządu stoi największy patostreamer w kraju.
Bo czym w ogóle jest patostreaming? Jest tworzeniem patologii i transmitowaniem tej patologii.
A czy mamy obecnie w Polsce większą patologię niż pakt migracyjny, który przyjął rząd Donalda Tuska?
Czy mamy większą patologię w Polsce niż stopniowa ukrainizacja naszego kraju i wygładzanie zbrodni wołyńskiej przez Donalda Tuska i jego politycznych kumpli?
W związku z tym, jeżeli naprawdę chcemy walczyć z patostreamingiem, to powinniśmy zabrać dostęp do internetu, zabrać telefon i możliwość organizacji konferencji prasowych Donaldowi Tuskowi.
Dziękuję serdecznie.