Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Prezydent Rzeczypospolitej: Beatyfikacja salezjan to siła wartości

Prezydent Rzeczypospolitej: Beatyfikacja salezjan to siła wartości

Prezydent podczas beatyfikacji dziewięciu salezjan podkreślił znaczenie wartości chrześcijańskich dla wspólnoty narodowej i Europy. W przemówieniu przypomniał poświęcenie męczenników, rolę salesjan w wychowaniu młodzieży i wpływ tej wrażliwości na historię Polski.

Najważniejsze przesłanie


Prezydent zwrócił uwagę, że uroczystość beatyfikacyjna ma wymiar duchowy i narodowy, a życie nowych błogosławionych pokazuje, co oznaczają miłość, miłosierdzie i służba drugiemu człowiekowi. Podkreślił, że wartości chrześcijańskie budują odpowiedzialność za Polskę, Europę i świat.

Historyczny kontekst


Mówca przypomniał o roli salezjan w Polsce od końca XIX wieku oraz o ich oporze wobec niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. W przemówieniu wskazano związki wychowania salezjańskiego z postacią Jana Pawła II i innymi patronami naszej historii.

Przesłanie do młodzieży


Przemówienie odnosiło się bezpośrednio do młodych ludzi: przykład Karola Goldy jako człowieka, który „musi zdążać do góry”, ma być zachętą do patrzenia w kierunku wartości i duchowego celu ponad codziennymi sporami.

Karol Nawrocki — migawka z wystąpienia: Prezydent Rzeczypospolitej: Beatyfikacja salezjan to siła wartości (06.06.2026)

Znaczenie dla wspólnoty


Prezydent dziękował salezjanom za wrażliwość, która wielokrotnie wspierała Rzeczpospolitą, i podkreślił potrzebę pamięci oraz modlitwy o dobro Polski, Europy i świata. To przemówienie stawia akcent na przekazywanie wartości kolejnym pokoleniom.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Eminencio, księże kardynale, metropolito krakowski, wielebny księże generale zakonu salesjańskiego, księże kustoszu tego pięknego sanktuarium świętego wielkiego papieża Jana Pawła II, eminencje, ekscelencje, drodzy duchowni, drodzy wierni, kościoła katolickiego, drogie Polki, drodzy Polacy, wspaniała Polska młodzieży, tak cieszę się, że dzisiaj jesteście tutaj z nami. Nie ma właściwie, drodzy Państwo, słów, którymi można byłoby oddać bogactwo życia, poświęcenia, odwagi i gotowości do walki o swoje wartości dziewięciu beatyfikowanych dziś Salesjan. Nie ma takich słów, które opisałyby ich drogę życia, owoce ich życia i ich wielką odwagę. Dlatego stoję też przed Państwem jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, który chce powiedzieć, że... ... Chcę tak bardzo Państwu powiedzieć, że poza tym najważniejszym, fundamentalnym, wymiarem duchowym, wymiarem kościoła katolickiego, dzisiejsza uroczystość jest także bardzo ważna i fundamentalna dla naszej wspólnoty narodowej, dla nas, dla Polek i dla Polaków, przywiązanych od ponad tysiąca lat do wartości chrześcijańskich. Wspólnoty narodowej, która buduje miłość, miłosierdzie, odpowiedzialność za Polskę, odpowiedzialność za Europę i odpowiedzialność za świat właśnie wokół przywiązania do fundamentu wartości chrześcijańskich. I uczestnicząc w dzisiejszej uroczystości, drodzy Państwo, zadałem sobie pytanie i zadaję je publicznie, szczególnie tym, którzy wątpią, że Polska powinna dbać o wymiar wartości chrześcijańskich. Jeśli ktoś jeszcze wątpi, to powinien odczytać życiorysy dziewięciu błogosławionych dziś salezjan i zobaczyć, co znaczą wartości chrześcijańskie, co oznacza miłość, miłosierdzie, służba drugiemu człowiekowi i gotowość do największych poświęceń w obliczu hekatomby II wojny światowej i dwóch systemów totalitarnych niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. To dobro, które rodziło się w Turynie za sprawą Jana Bosko i wokół tych trzech fundamentów religii, rozumu i miłości wychowania trafiło na tereny Rzeczpospolitej w samej końcówce XIX wieku, gdy Rzeczpospolitej jeszcze nie było. Czterech z dziewięciu salezjan rodziło się przecież w wieku XIX, a cała IX, gdy przychodziła na świat, to nie było wolnej i niepodległej Rzeczpospolitej Polskiej. Choć oratoria salezjańskie zawsze powstawały tam, gdzie ludzie potrzebowali pomocy, gdzie czekała młodzież, czekała na Słowo Boże, na dobrą nowinę i na to, aby usłyszeć, jak mogą pokonać niedostatki tego świata. Mimo tego, że rodzili się jeszcze zanim powstała II i odrodziła się II Rzeczpospolita, to wolnej Polsce przynieśli tu na ziemi, choć myśleli i służyli Panu Bogu, tak wiele dobra. To ludzie wyjątkowi. Nawet w kategoriach ziemskich możemy zobaczyć w nich przecież z jednej strony doktorów filozofii, ludzi tak wprawnych w literaturze, kulturze, poliglotów, ludzi, których potrzebowała Rzeczpospolita do tego, aby czynić dobro i dzielić się dobrem nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. I za to jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej jestem głęboko wdzięczny męczennikom. Za to, że myśląc o Panu Bogu przynosili tak wiele dobra mojej, naszej, ukochanej ojczyźnie. Chcę podziękować Salesjanom za tę wrażliwość, która, drodzy Państwo, wielokrotnie ratowała Rzeczpospolitą. Za tą wrażliwość, która sprawiła, że mieliśmy prymasa niezłomnego, prymasa Hlonda, który w obliczu dwóch systemów totalitarnych stawał się głową nie tylko Kościoła katolickiego, nie tylko duchownych, ale także pozostawał nadzieją dla cierpiącego narodu polskiego. Ta wrażliwość dała nam też największego człowieka w historii XX wieku, świętego papieża Jana Pawła II. O tym słyszeliśmy podczas dzisiejszej liturgii. Ja sam, Jan Paweł II, wielokrotnie odnosił się do tego, iż przez sześć lat, drodzy Państwo, był kształtowany przez wrażliwość salesjańską, choćby tutaj w krakowskim kościele świętego Stanisława Kostki, gdzie przecież przez moment proboszczem był jeden z dzisiaj beatyfikowanych ojciec ksiądz Jan Świerc. Drodzy Państwo, ta wrażliwość salesjańska dała naszej ojczyźnie, naszej wspólnocie narodowej wielkich patronów i wielkie postacie z naszej historii. Za to księże generale, drodzy salesjanie, drodzy księża, z głębi serca jako prezydent Polski dziękuję, wyrazając też wdzięczność że dzisiaj ta wrażliwość dodaje też mi jako prezydentowi Polski za sprawą kapelana księdza profesora Jarosława Wąsowicza wrażliwość do Pałacu Prezydenckiego. Bóg zapłacił. Eminencje, księże kardynale i na sam koniec kilka słów do naszej wspaniałej młodzieży. Jeden z dziś beatyfikowanych męczenników salesjan Karol Golda, drodzy Państwo, człowiek, który urodził się w Tychach, człowiek, który mówił czterema językami, a życie stracił za to, że spowiadał niemieckiego esesmana, został zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, miał swoje życiowe motto, tak proste, tak prozaiczne. On powtarzał zawsze, ja muszę zdążać do góry, ja muszę zdążać do góry, muszę patrzeć w niebo, muszę patrzeć w kierunku Pana Boga. I moglibyśmy te słowa wszyscy odebrać jako piękne wyznanie wiary, dodające nam świadomości tego, że tu na ziemi jesteśmy przez moment. Nieważne, czy jesteśmy prezydentami, czy jesteśmy kardynałami, czy jesteśmy najważniejszymi osobami tu na ziemi, to jesteśmy tu przez moment. I te spory walki, nasze problemy, nasza codzienność, krzyż, który niesiemy każdego dnia przeminie, gdy będziemy, tak jak Karol Goldas, poglądać w kierunku nieba. Ale jako historyk, drodzy Państwo, chcę też powiedzieć, że słowa księdza Karola były też w tamtych czasach szczepionką. Były szczepionką w obliczu dwóch systemów totalitarnych, które niby nie były do siebie tak podobne. A w zwalczaniu wiary, religii i Pana Boga rozumiały się doskonale. Bo i sowiecki komunizm, i niemiecki narodowy socjalizm chciały zniszczyć to, co na świecie najpiękniejsze, czyli fundamenty wartości i wiary chrześcijańskiej. W obliczu tego patrzenie w górę i dążenie do góry, całej dziewiątce naszych nowych błogosławionych dodały tę wyjątkową siłę. Tę wyjątkową siłę zmierzenia się z systemami totalitarnymi i ostatecznie zwycięstwa, w którym mamy wielki zaszczyt i ogromną przyjemność brać dzisiaj udział. Bo zgadzam się z księdzem kardynałem, że dzisiejsza uroczystość jest radosna. Dziewięciu nowych błogosławionych, za ich wstawiennictwem będziemy modlić się o dobro dla Rzeczypospolitej, dla Europy i dla świata. Ich będziemy prosić o to, aby nas prowadzili. I im dziękujemy za to, że swoją wiarą, nadzieją, miłością, miłosierdziem, przywiązaniem do wartości chrześcijańskich na naszych oczach dzisiaj pokonali system niemieckiego nazizmu. Są dzisiaj z nami i będą z nami. Niech Bóg błogosławi Polsce.