Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Spotkanie otwarte z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym

Spotkanie otwarte z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym

Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica) w przemówieniu w Sosnowcu przedstawił priorytety bezpieczeństwa, politykę zagraniczną oraz programy społeczne i gospodarcze. Mówił o konieczności wsparcia Ukrainy, wzmacnianiu obronności, inwestycjach w OZE i energetykę jądrową oraz ochronie publicznej służby zdrowia.

Główne tezy


Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że kluczowe są bezpieczeństwo, system wartości oraz troska o zwykłych ludzi - praca jako godność i mieszkanie jako prawo. Zaznaczył, że „nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy” i wskazał Putina jako oczywiste zło, z którym nie można współpracować.

Bezpieczeństwo i polityka międzynarodowa


Marszałek Sejmu zwrócił uwagę na wpływ polityki zewnętrznej (m.in. polityka Donalda Trumpa) na bezpieczeństwo Europy i Polski. Apelował o szybkie wzmacnianie zdolności obronnych, rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego oraz pogłębianie współpracy w ramach Unii Europejskiej i partnerstw regionalnych.

Energetyka i przygotowanie kraju


Czarzasty argumentował za inwestycjami w odnawialne źródła i elektrownie atomowe jako elementem bezpieczeństwa energetycznego. Krytykował decyzje dotyczące ograniczeń dla farm wiatrowych i podkreślił konieczność zapewnienia niezależności dostaw energii.

Lewica i polityka społeczna


Przewodniczący Nowej Lewicy przypomniał programy socjalne realizowane przez koalicję: budowę mieszkań na tani wynajem, in vitro, rozszerzenie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy, podwyższenie świadczeń i zmiany ułatwiające życie rodzinom. Zapowiedział, że Lewica będzie bronić publicznej służby zdrowia i praw pracowniczych.

Włodzimierz Czarzasty — moment z wypowiedzi: Spotkanie otwarte z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym (01.06.2026)

Konsekwencje i dalsze kroki


Czarzasty krytykował ujawnianie raportów wywiadowczych bez anonimizacji i wetowanie ustaw przez prezydenta, wskazując, że takie decyzje osłabiają bezpieczeństwo i spójność polityczną. Apelował o pragmatyzm, długofalową wizję i odpowiedzialność w podejmowaniu decyzji państwowych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Spotkaliśmy się tutaj nie przez przypadek, spotkaliśmy się tutaj po to, żeby porozmawiać o Polsce, w którą wierzymy i którą wspólnie budujemy. O Polsce, w której praca to godność, a nie walka o przetrwanie do pierwszego. O Polsce, w której mieszkanie jest prawem, nie towarem. O Polsce, która stoi po stronie obywateli i pilnuje ich interesu, a nie po stronie elit biznesu i kleru. Jesteśmy tu razem, żeby porozmawiać o tym, co możemy zrobić, żeby więcej ludzkich spraw załatwić. O tym, co możemy zrobić, żeby nie dać wytrącić Polski z tego kursu, który razem obraliśmy w 2023 roku przez Brunatne Konfederacje i Prawo i Sprawiedliwość. Potrzebujemy naszej wspólnej siły, naszej wspólnej determinacji, żeby to zrobić, ale przede wszystkim chcę zaprosić teraz na tę scenę lidera, który nie lubi półśrodków. Lidera, który potrafi dowozić sprawy dla ludzi. Lidera, który przede wszystkim słucha tych ludzi, a nie robi politykę pod sondaże. To jest marszałek Sejmu, to jest przewodniczący Nowej Lewicy, poseł dokładnie z tego miejsca, przed państwem Włodzimierz Czarzasty, powitajmy go gromkimi brawami! Dzień dobry Państwu. Proszę Państwa, to jest moje pierwsze spotkanie po śmierci Łukasza Litewki. Jeżeli byście Państwo zgodzili się, to proponuję, żebyśmy uczcili chwilą ciszy Łukasza Litewkę. Bardzo proszę. Dziękuję serdecznie. Proszę Państwa, dzisiaj chciałem, dziękuję w ogóle, żeście przyszli, dzisiaj chciałem opowiedzieć o realnej polityce. Chciałem powiedzieć o tym, co determinuje polityków i powoduje, że podejmują takie, a nie inne decyzje. Gdyż mamy taką oto sytuację. Polska nigdy po transformacji nie była tak uzależniona od sytuacji zewnętrznej, która jest w tej chwili na świecie. I nigdy nie była tak uzależniona od systemu wartości, co jest dobrem, co jest złem w podejmowaniu swoich decyzji. Powiem Państwu o tym, opowiem o tych zdarzeniach i opowiem w oparciu o co codziennie rząd, codziennie Sejm, władze poszczególnych partii politycznych podejmują decyzje. Proszę Państwa, dwie największe sprawy, które spadły na Polskę, spadły na świat i na Europę, to są dwa, dwie ważne rzeczy. Po pierwsze Trump, pan prezydent Trump i jego polityka, po drugie sytuacja w Ukrainie. Pogadajmy o tych dwóch sprawach. Pierwsza sprawa jest taka, to znaczy zarówno jedno, jak i drugie zjawisko, Ukraina i Trump, z jednej strony robią według wielu polityków błędy, z drugiej strony są niesłychanie pożyteczne w różnych zjawiskach. Zacznę od Trumpa. Z Trumpem, jak wiecie, mam swoją przygodę. Mam przygodę dlatego, że w pewnej chwili nie poparłem jego kandydatury do pokajowej nagrody Nobla. Powiem szczerze, ta decyzja jest nadal moim zdaniem rozsądna. Znaczy ta polityka, którą pan prezydent Trump prowadzi, nie jest polityką bezpieczeństwa dla świata. Tak uważam. Zresztą za chwilę postaram się to udowodnić. To jest taka miłość własna, która rzutuje na wiele decyzji, które są codziennie podejmowane. To jest polityka siły i to jest polityka transakcyjności, która właściwie odbiega bardzo mocno od polityki wartości. I jest to wielki w tej chwili problem, bo polityka siły dała nam taką sytuację, co się stało w Gazie, co się stało w Iranie. Polityka siły w momencie, kiedy ona wchodzi, pokazuje, kto tak naprawdę rządzi w NATO, czy zadaje pytania, czy ONZ nadal powinno być tą strukturą, którą jest i powinno mieć taką rolę. Czy Unia Europejska nadal tak naprawdę pełni swoją rolę. Jednocześnie pojawia się taka sytuacja, że w ramach tej polityki siły są propozycje, stwórzmy nową Radę Pokoju. No bo została zaproponowana nowa Rada Pokoju, która właściwie nie ma żadnego znaczenia. Ale jest to lider chaosu. Ludzie zaczynają się zastanawiać, państwa zaczynają się zastanawiać, w którą to proszę państwa stronę idzie. I trzeba sobie zadać pytanie takie, czy prezydencie Trumpie, czy po jego kadencji w tej chwili jest tak, że narody czują się bezpieczniejsze, czy społeczeństwa czują się bezpieczniejsze i czy państwa czują się bezpieczniejsze. I tu chcę jasno powiedzieć nie. Nie czują się bezpieczniejsze. W związku z tym pytanie jest takie, co z tym zjawiskiem zrobić. Jakie decyzje podejmować w Polsce, jakie decyzje podejmować w ramach Unii Europejskiej, żeby to bezpieczeństwo do Polski przyszło. Ale jednocześnie przecież ten Trump nam się podoba, bo jest silny, bo tak na razie na dziś jest głównym gwarantem bezpieczeństwa świata, bez względu na to, jakie decyzje podejmuje rano albo jakie decyzje podejmuje wieczorem. I tak naprawdę Trump jest potrzebny Europie, jest potrzebny Polsce, żeby, jeżeli mamy zmieniać politykę, to musimy się uzbroić, przygotować do tego, przygotować do przyszłości. Nie jesteśmy do tego przygotowani, bo wierzyliśmy przez długi czas, że jeżeli będzie potencjalny konflikt w Europie, to Stany Zjednoczone nas obronią. Ale trzeba sobie zadać pytanie takie, a co będzie jak nas nie obronią? Co w tej sprawie, jakie decyzje trzeba podejmować? Druga sprawa to jest Ukraina. Wojna. Wojna tragiczna. Wojna, która jest za naszymi granicami. Mamy dosyć tak naprawdę Ukraińców. Coraz bardziej Polacy odwracają się od Ukrainy. Coraz bardziej Polacy mówią, zobaczcie, tutaj facet jeździ jakimś niesłychanym samochodem, tutaj ci ludzie przyjeżdżają, są bogaci, zabierają nam sprawy socjalne. Są potencjalnie dla nas złem. I chcę wam powiedzieć, że im dłużej ta wojna będzie trwała, im dłużej takie głosy, głosy radykalne będą się pojawiały. Nie mówiąc już o tym, że są błędy robione przez Ukrainę dosyć mocno. Zawsze wracała polityka historyczna, jeżeli chodzi o Ukrainę. Zawsze Wołyń wracał. Nie miał w związku z tym, moim zdaniem, prawa logicznego podejmować prezydent Zeleński z nazwą jednego ze swoich oddziałów wojskowych nazwą UPA. Nie miał. No tylko jest pytanie teraz takie, proszę Państwa, co z tym robić dalej? Bo, bo teza moja jest taka. Teza, byłem w Ukrainie, rozmawiałem z wieloma zdystansowanymi do ludzi politykami i polityczkami. Postawię taką tezę. Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Ta teza może się komuś nie podobać, ale jest prawdziwa. Dlatego, że jeżeli Ukraina zostanie zajęta, to następnym krajem, który będzie atakowany, będzie albo Mołdawia, albo kraje bałtyckie, albo Polska. Ta ostatnia mnie interesuje i was najbardziej. W związku z tym życiowym interesem Polski jest niepodległość Ukrainy. Życiowym interesem. Życiowym interesem Polski jest również wejście Ukrainy do Unii Europejskiej. To jest życiowy nasz interes. I jak to pogodzić w związku z tym, z decyzjami Zeleńskiego. Chcę powiedzieć, że w takim momencie patrzcie na ludzi rozsądnych. Patrzcie na ludzi, którzy mają dystans. Patrzcie na ludzi, którzy widzą nasz kraj i miejsce naszego kraju za 10 lat i za 15, a nie tu i teraz w emocjach. Trzeba na to odpowiedzieć, co zrobił pan Zeleński. Ale czy na pewno najlepszą odpowiedzią jest eskalacja tej sprawy? Czy na pewno najlepszą odpowiedzią jest zabranie Zeleńskiemu orła białego? Czy to jest najważniejsza sprawa w tej chwili dla nas? Co będzie następnym krokiem? Następna kłótnia? Następna radykalizacja nastrojów? Ale przypomnijcie sobie o tym, co mówiłem. Jeżeli jest prawdą, a jest prawdą, że nasze bezpieczeństwo to jest bezpieczeństwo Ukrainy, to takich spraw nie można bagatelizować, ale nie można tracić tej perspektywy 10-15-letniej bezpieczeństwa naszych rodzin, naszych dzieci, naszych wnuków, naszych babć, matek i ojców. I trzeba w tym momencie naprawdę być racjonalny. Ja już nie wspominam o tym, że nikt nie będzie mówił, że Ukraińcy mieszkający w Polsce dają 3% PKB. Nie będę o tym mówił. Nie będę również o tym mówił, że w momencie, kiedy by wyjechali wszyscy, to byśmy mieli w wielu branżach problem z pracownikami. Nie będę o tym mówił. Nie będę o tym mówił, że naród polski 4 lata temu wykazał się rzeczą niesłychaną na świecie. Przyjął milion obcych dzieci na przechowanie. Przyjął milion polskich dzieci na przechowanie. To jest wielki naród, mówię o Polsce. To jest wielka sprawa. I nie dajcie sobie wmówić, że to można rozwalić słowami jednego albo drugiego prezydenta w przeciągu chwili. Bo to nie jest prawdziwa polityka. To są emocje. A w emocji przy braku bezpieczeństwa można źle skończyć. Dobra. Mamy Trumpa, który prowadzi nieprzewidywalną politykę. Mamy Ukrainę, którą mamy rolę bardzo dokładnie sprecyzowaną. Co nam jeszcze w polityce jest potrzebne, żeby podejmować racjonalne decyzje w kategoriach przyszłości naszego kraju? To jest kategoria dobra i zła. Nie lubimy nazywać czegoś wprost dobrem albo złem. Staramy się relatywizować. To może jest tak, może jest inaczej. Ale są rzeczy, które są ewidentnie złem. Złem jest Putin. Putin jest mordercą. Putin napadł inny kraj. Putin może napaść inne kraje. Putin mordował w tych krajach ludzi, dzieci. To jest jasna sprawa. W związku z tym, prosta decyzja, nie rozmawiamy z ludźmi, którzy współpracują z Putinem. Tak po prostu powinno być. Złem jest brak bezpieczeństwa. Złem jest brak stabilności. Co jest dobrem? Dobrym jest system wartości. Ja reprezentuję Lewicę. Wiecie o tym. Jestem socjaldemokratą. Dla mnie jedną z najważniejszych kategorii jest wolność. Wolność dla każdego. Nigdy się nie będziemy pytali jako Lewica i nigdy nie powinniśmy mieć takiego pytania jak kto w co wierzy i kto z kim śpi. Nie ma takiej możliwości. Nie ma takiej możliwości. Wolność to również tolerancja. Wolność to otwartość na inne kultury. Wolność to otwartość na inne historie, na inne religie, a przede wszystkim otwartość na innego człowieka. To jest ważna sprawa. Każdy z was ma prawo tak żyć. Każdy z nas ma prawo tak żyć. Jedni uważają, że życie jest jedno, drugi uważają, że życie jest również po śmierci. Każdy ma prawo tak uważać. Nigdy nie będę się o to pytał, jeżeli chodzi o sferę wiary. Lewica nigdy nie potępiała ludzi wierzących ani wiary. Lewica zawsze potępiała rozpasany, zły, bogaty, arogancki kler. I będziemy to robili, żeby była jasność. Chcemy dobrych usług publicznych, chcemy rozsądku, chcemy bezpieczeństwa. To jest dla nas ważna sprawa. To można nazwać dobrem. Jeżeli to jest dobro, to pod te sprawy trzeba podejmować decyzje. Ale co jest jeszcze na pewno elementem, który w tej chwili w związku z Ukrainą i w związku z prezydentem Trumpem jest dla nas gwarancją bezpieczeństwa? Unia Europejska. Dam wam taki przykład. Pomyślcie sobie o świecie w ten sposób. Są Stany Zjednoczone, jest Rosja, są Chiny, są Indie i jest Polska. Zamiast Polski wróćcie Francję, zamiast Francji wróćcie Włochy. Czy coś w tej układance wam nie pasuje? Ja wam powiem, co wam nie pasuje. To jest pięć bloków, z czego jeden jest blokiem słabym. Ale jeżeli Polskę w tej układance zamienicie Unią Europejską i będzie Rosja, Stany Zjednoczone, Chiny, Indie i Unia Europejska, to to jest wielki sojusz państw średnich. O tym mówił i słusznie premier Kanady. Sojusz państw średnich, w których Polska powinna odgrywać wielką rolę. Dobra, wiemy jaką rolę odgrywa Trump, wiemy jaką rolę odgrywa Ukraina, co jest dobrem, co jest złem. Zaczynamy podejmować decyzje. W związku z tym pierwsza sprawa, co trzeba robić? Wzmacniać Polskę. Wzmacniać Polskę. Z tego punktu widzenia prezydent Karol Nawrocki nie miał prawa zawydować sejfu. Nie miał prawa. To nie była fanaberia koalicji 15 października, że chcieliśmy to zrobić. Bo te pieniądze są potrzebne nam tu i teraz. Nie za dwa lata, nie za cztery lata, nie za osiem lat. Bo każdy kraj w Unii Europejskiej ma za mało uzbrojenia. Każdy kraj ustawia się w kolejce do jakiegoś zakładu, który to uzbrojenie robi. Jeżeli się ustawimy w tej kolejce za dwa lata albo za cztery, to czołgi i wszystkie inne rzeczy dostaniemy ostatni. W związku z tym nie ma co budować zamków na piasku, że będziemy mieli zysk Narodowego Banku Polskiego, jeżeli strata tego banku w tej chwili wynosi 130 miliardów złotych. To są ułudne rzeczy. Wciskanie ludziom kitu. Jeżeli zysk zostanie stwierdzony w Narodowym Banku Polskim kiedykolwiek, to zostanie stwierdzony w styczniu następnego roku, czyli od dziś za pół roku i potwierdzony decyzją Rady Polityki Pieniężnej w maju przyszłego roku. A w międzyczasie wszyscy, co mają kupować uzbrojenia, się uzbroją. To było wielkie kłamstwo, wielka ściema i działanie na niekorzyść narodu polskiego. Sejf. 185 miliardów złotych weszło w tej chwili do Polski. 90% tych pieniędzy zostanie wydane w Polsce na rozwój polskich fabryk po to, żeby produkować uzbrojenie na rzecz polskich żołnierzy. 10%, które pójdzie za granicę, pójdzie do tych fabryk, których w Polsce nie mamy, a uzbrojenie produkowane przez te fabryki są Polsce potrzebne. Dlaczego żeśmy ściemniali? Dlaczego ściemniał w tej sprawie Nawrocki? Nie wiem, ale wiem jedną rzecz. 200 miliardów złotych, które zostało wzięte w kredycie na uzbrojenie przez PiS. I to są fakty, a z faktami trudno dyskutować. Zostały wzięte na prawie 6% opodatkowania i wszystkie te pieniądze zostaną wydane za granicą. W związku z tym, jeżeli ktoś dyskutuje w tej sprawie, to okłamuje naród. Dlatego żeśmy podjęli decyzję Sejfu. Dlaczego? Bo jest Ukraina, bo jest Trump, bo jest kategoria dobra i kategoria zła. Dlatego żeśmy skierowali prawie 5% na uzbrojenia. Ja jako socjaldemokrata wolałbym, żeby te pieniądze poszły na żłobki, na przedszkola, na szkoły, na służbę zdrowia. Ale wiem, że jeżeli Rosja by nas napadła i wiem to, że jeżeli by zginęli ludzie po stronie polskiej, nigdy w życiu, nikt by mi tego jako liderowi socjaldemokracji w Polsce nie wybaczył. Jesteśmy tu i teraz. I jesteśmy w takich realiach politycznych, że podejmujemy takie, proszę Państwa, decyzje. Konsekwencje dalsze. Stawiamy na OZE i stawiamy na budowę elektrowni atomowych. Dlaczego? Dlatego, że boimy się, że na wypadek wojny wszelkie źródła energii mogą zaszfunkować, jeżeli chodzi o sprawy związane z zagranicą. Chcemy wytwarzać energię w Polsce. Dlatego nie rozumiemy tego, dlaczego prezydent Nawrocki zawytował ustawę wiatrakową. I tu jest żadne tłumaczenie, że wiatrak ma być 500 metrów, 700 metrów albo 800 metrów od jakiegoś innego obiektu. Bo to jest kwestia naszego bezpieczeństwa. Stąd decyzje rządu w tej sprawie. Z tego wynikały, z tego, że możemy zostać sami, z tego, że Unia Europejska może zostać sama i z tego, że źródła energii muszą być głównie w Unii Europejskiej robione. Następna sprawa. Nie będzie żadnej zmiany konstytucji. Wiecie dlaczego nie będzie zmiany konstytucji? To znowu wynika z tego, że mamy określoną sytuację polityczną i potrzebujemy bezpieczeństwa. Powiedzcie mi, jaki dzisiaj, wczoraj, tydzień temu, miesiąc temu zdarzył się fakt, który mówi, żebyśmy tu i teraz, w tej chwili zmieniali konstytucję. Kwaśniewski żył w tej konstytucji. Kaczyński żył w tej konstytucji. Wszyscy pozostali prezydenci żyli w tej konstytucji. I nagle jeden mówi, nie dam rady. Chcę wam powiedzieć tak. Nie zmienia się konstytucji z ludźmi, którzy łamią konstytucję. Nie ma takiej możliwości. Nie ma takiej możliwości. Amerykanie by powiedzieli, z terrorystami się nie gada. Mniej więcej wydźwięk jest tego taki sam. W związku z tym chcę jasno powiedzieć, ze względu na spokój i bezpieczeństwo w naszym kraju, w którym wystarczy polaryzacji, w której wystarczy kłótni, w której przy stole wigilijnym, przy stole wielkanocnym kłócą się rodziny, nie wprowadzimy następnego elementu do kłótni. Dlatego konstytucja nie zostanie w najbliższym czasie na pewno zmieniana. Następna, proszę Państwa, sprawa to jest kwestia Trybunału Konstytucyjnego. W momencie, kiedy potrzebne jest nam bezpieczeństwo, chcemy wprowadzić ład w Trybunale Konstytucyjnym. Nie rozumiemy decyzji, dlaczego z sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a za dwa tygodnie będzie siódmy, bo Sejm przegłosuje następną kandydaturę, myślę, że tak będzie, dlaczego dwoje zostało przysiężonych, a przysięga została przyjęta, a czterech nie. I to nie jest kłótnia między Czarzastym a Nawrockim. To nie jest kłótnia między jednym obozem a drugim. To jest potrzeba stabilizacji w kraju. Nam Trybunał Konstytucyjny jest potrzebny. Zobaczcie, Trybunał Konstytucyjny, który jest jednym z najważniejszych organów naszego państwa, jakim kiedyś cieszył się autorytetem, chociaż podejmowali decyzje, które mnie się nie podobały. COL podjął decyzję w sprawie aborcji. Nie podobała mi się ta decyzja, ale ją uznałem, bo uznawałem autorytet organu najważniejszego do wykładni Konstytucji, a w tej chwili wszyscy ten organ mają w nosie. I to nie jest dobre. I porządek musi być w tej sprawie, dlatego że ten porządek to jest bezpieczeństwo wewnątrz naszego kraju, który ten porządek jest bardzo z tych czynników, o których opowiadałem, pożądany. Nie rozumiemy w związku z tym również brak nominacji przez kawał czasu dla wojska oraz dla ambasadorów. Jeżdżę bardzo dużo w tej chwili po świecie. Rozmawiam, zresztą będę mówił, dlaczego to robię. Rozmawiam z ludźmi. Proszę Państwa, towarzyszą mi chargé d'affaires. To nie są ambasadorowie. Patrzą się, ta strona druga na nas patrzy w sposób niezrozumiały. Oni rozumieją, że to jest skomplikowana sytuacja, ale nie ma takiego w kraju, w którym była tak skomplikowana sytuacja, że od roku nie możemy powołać ambasadorów. Czy to nam w tej sytuacji, o której mówiłem, Trumpa Ukrainy, sytuacji międzynarodowej pomaga czy nie? Stąd stanowisko rządu takie, że chcemy mieć tych ambasadorów. Chcemy mieć powoływanych tych wojskowych, bo to jest nasze bezpieczeństwo. To wynika z logiki systemu, a nie z tego, że się Tusk obudził, Kosiniak się obudził albo Czarzasty przewrócili się z boku na bok i tak powiedzieli. Nie. To ma początek i koniec, bo tak powinno być w polityce. Chciałem Państwu powiedzieć, nie zgodziłem się na opinię w sprawie raportu WSI i chcę powiedzieć jasno dlaczego. To samo zresztą zrobiła marszałkini Małgorzata Kidawa-Błońska. Zanonimizowane są w tym raporcie nazwiska. Ponad tysiąc nazwisk. Myślicie Państwo, że jak służby obcych krajów dostaną materiał, to są na tyle głupie, żeby z kontekstu nie wywnioskować, co to są za ludzie? To się stało 20 lat temu. Jak któryś z naszych agentów miał 20 lat, ma w tej chwili 40. Zapomnieliśmy o tym, że jak raport został ujawniony, to studenci arabscy, którzy studiowali w Polsce, zaczęli współpracować z naszym wywiadem, wrócili do swoich krajów. Część z nich została zamordowana. Jaką wiarygodność ma Polska jako państwo w momencie, kiedy pokazuje swoje aktywa w sensie wywiadu? Kto poważny w tym czasie da nam wszystkie tajemnice i dostęp do wszystkich tajemnic, jeżeli nie będzie pewny tego, że za trzy lata nie pozna tych nazwisk albo nie pozna tych działań? Tak się nie robi. I to nie jest fanaberia nasza. Tak się nie robi, bo to jest zabieranie bezpieczeństwa naszemu krajowi. Jeżeli ktoś tego nie zrozumie, to albo robi to na złość, na złość swojemu krajowi, albo jest głupi. I to trzeba jasno i precyzyjnie powiedzieć. To nie jest nasza fanaberia. To jest poważne myślenie, proszę państwa, o przyszłości naszego kraju. Chcę państwu powiedzieć również, że w tym kontekście nie są dla mnie zrozumiałe i teraz będę jechał w sposób bardzo poważny, decyzje prezydenta w sprawach WETA. Dzisiaj czy tam wczoraj miał rocznicę swojego funkcjonowania. 30 ustaw jest zawetowanych. Przez 5 lat w tym tempie zawetuje 150 ustaw. Ja będę musiał przyspieszyć pracę Sejmu, żeby produkować te ustawy po to, żeby on miał co wetować. Pytanie jest takie, gdzie jest rozsądek w tej sprawie? I mówię panu, panie prezydencie, to nie jest moja fanaberia, ale mam pytanie takie. Dlaczego pan zawetował lek Skabilek? Co panu przyszło do głowy? Wie pan jak ten dzieciak umarł? Przecież to prawo ograniczało takie praktyki. Dlaczego pan to zrobił? Żeby się pokłócić? Dlaczego pan, panie prezydencie, zawetował powstanie nowego Parku Narodowego w Dolnej Odrze? Dlaczego? Komu to szkodziło? Wszyscy tego chcieli. Poza panem? Z kim się pan spotkał? Dlaczego ta decyzja? Proszę państwa, dlaczego wspominaliśmy o Łukaszu Litewce? I słusznie. Dlaczego pan zawetował ustawę łańcuchową? Możemy się dowiedzieć, skąd jest ta przyczyna? Jakie są źródła tego? Dlaczego pan, panie prezydencie, zablokował w tej chwili ustawę dotyczącą rozwodów? Rozwodów w urzędzie, nie w urzędzie, w urzędzie stanu cywilnego, a nie w sądzie, polegających na tym, że ludzie, którzy nie mają dzieci, nie mają żadnych sporów majątkowych, idą i mówią chcemy po prostu się rozstać, bo te sprawy trwają w sądach po 10 lat. Argumentacja taka, może się pogodzą. No może się pogodzą, a co będzie, jak się nie pogodzą? To jest jakiś absurd. Ludzie mają prawo żyć, jak chcą. Ludzie mają prawo żyć, jak chcą. W związku z tym to jest rzecz, która bardzo mnie interesuje. Zablokował pan problem związany z internetem. Pornografia, pedofilia, totalny hejt w internecie działa. Była ustawa w tej sprawie. Dlaczego pan to zrobił? Jaki to ma sens? Jeżeli myślimy o bezpieczeństwie, jeżeli myślimy o spokoju, o próbie pogodzenia wszystkich stron, dlaczego pan w takim razie to robi? Wspominałem o wiatrakach. W związku z tym jeszcze powiem o sejfie, który też opisałem. Absurd przy sejfie jest podwójny. Po pierwsze pan to zawetował, a po drugie rząd obszedł pana i te pieniądze sprowadził. To jest po prostu bez sensu. Są proste rzeczy, których w tej sytuacji politycznej się nie robi. One wynikają z założeń i z tego, co mówiłem na początku. Nie ma prawa prezydent Polski jechać do Orbana i się z nim spotykać na tydzień przed wyborami. Wiecie dlaczego? Bo Orban się przyjaźni z Putinem. Putin jest złem. Putin jest mordercą. Po prostu się takich rzeczy nie robi. Byłem na Słowacji i była propozycja, żebym się spotkał z premierem Fico. Ponieważ premier Fico spotkał się z Putinem, powiedziałem, że nie jestem tym zainteresowany. Spotkałem się z szefami parlamentu, bo dbam o rzeczy związane z Grupą Wyszehradzką, ale nie z Fico. Można, tylko trzeba wiedzieć skąd i dokąd się idzie. Trzeba wiedzieć, jaki się ma system wartości. Trzeba wiedzieć, co jest bezpieczeństwem, a co jest brakiem tego bezpieczeństwa. Po prostu tak jest. Chcę również w Sosnowcu opowiedzieć o kwestii związanej z moim wetem marszałkowskim. Proszę Państwa, to nie jest żadna fanaberia. Ja jestem politologiem z wykształcenia. Ja wiem, że żadna ustawa tego nie reguluje. Ale wiem jedną rzecz. Można być pobłażliwy, można być uśmiechnięty, ale nie można w sytuacji partii politycznych zmieniać moim zdaniem poglądów. I chciałem Państwu powiedzieć tak. Nie będzie procedowana żadna ustawa prezydencka, która nie będzie wskazywała źródeł finansowania tej ustawy. I nie ma w tej sprawie dyskusji. Nie ma. Można mnie oskarżyć, zaskarżyć, ale nie zgadzam się na to, że przychodzi ustawa, która mówi tak. Od jutra nasz naród będzie płacił złotówkę za prąd miesięcznie. Idę teraz po bandzie. Ale taka ustawa leży. Podobna. Złotówkę. Każdemu się to podoba. Populiści wyją z radości, z rozkoszy. To jest w ogóle coś cudownego. Kosztuje to, proszę Państwa, 50 miliardów rocznie. I źródło finansowania rząd. No dobra. To ja jestem innym politykiem i się nie zmienię w tej sprawie. Niech powie Pan Prezydent tak. W związku z sytuacją międzynarodową, tymi rzeczami, o których ja mówiłem, dobrem, złem, Trumpem, Ukrainą, tak ma być. W związku z tym zdejmujemy 50 miliardów ze służby zdrowia. Niech to powie. Albo powie Władek, nie będziesz kupował czołgów, nie będziesz kupował dronów, chociaż drony wlatują z Rosji co chwila. Zdejmujemy 50 miliardów z wojska. Niech to powie. Niech powiedzie Mianowicz-Bong, sprawy socjalne są ważne, zabezpieczenie socjalne są ważne, emerytury są ważne, wszystko jest ważne. Zabieramy 50 miliardów. Niech to powie. Bo jeżeli ktoś jest odpowiedzialny i jeżeli ktoś ma w sobie odpowiedzialność, to decyduje i bierze konsekwencje tej decyzji. W związku z tym ja decyduję i biorę konsekwencje tej decyzji na siebie. Takie ustawy nie będą w polskim Sejmie procedowane. Jeżeli prawdą jest to, a jest to prawdą, że chcemy być w Unii Europejskiej, bo jeżeli mamy zabezpieczone bezpieczeństwo swoje, produkujemy już uzbrojenie, jest stabilność, to potrzebne jest ciało, w którym my będziemy silni. Tym ciałem jest Unia Europejska, bo do Unii Europejskiej można różne rzeczy produkować, bo jest niedaleko, bo jest bezpiecznie. Jeżeli tak jest, że to jest ten piąty segment sytuacji międzynarodowej na świecie, to stąd proszę Państwa są takie rzeczy, o których się dowiadujecie w telewizji. Jak? Po pierwsze wznowienie kontaktów w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Jak? Wznowienie kontaktów w ramach Trójkąta Weimarskiego. Jak? Wizyty w parlamencie polskim ludzi z państw bałtyckich. Jak? Wizyty w parlamencie polskim ludzi z państw skandynawskich, bo to jest nasze bezpieczeństwo. Podpisaliśmy traktat niedawno z Francją. Pan prezydent Nawrocki to podpisał. Był pan premier Tusk ostatnio w Anglii. Podobny traktat dający nam bezpieczeństwo, bo nie wiemy, czy możemy na pewno liczyć na Trumpa, bo nie wiemy, czy na pewno możemy liczyć na bezpieczeństwo w ramach NATO. W związku z tym umacniamy bezpieczeństwo Polski w Unii albo w krajach europejskich, gdy Brytania jest poza Unią. Podpisujemy traktat i nagle się dowiadujemy, może pan prezydent go nie podpisze. Z czego to wynika, proszę państwa? Znaczy, jaka logika jest, że ktoś nie chce tego zrobić? Bo ja wam powiem, ta logika może wynikać z innej oceny sytuacji międzynarodowej. Można wierzyć w sposób bezdyskusyjny Trumpowi i jego polityce. Nie chcę robić głosowania na tej sali, ale jakbym poprosił państwa, żebyście podnieśli ręce w takiej sprawie, czy na pewno uwadźcie Trumpowi, czy nie, to obawiam się, że ta sala by raczej była sceptyczna co do zaufania takiego ślepego w ten sojusz. Dlatego to robimy. Boimy się Putina i Rosji. Dlatego to robimy. Dlatego to robimy, bo musimy mieć jak najwięcej sojuszników w godzinie złej, jeżeli ona by przyszła. Ja nikogo nie straszę. Ja nikogo nie straszę, ale uważam, że odpowiedzialni politycy powinni widzieć, co się stanie za 10 lat albo za 20 lat, a przynajmniej mieć taką wizję, taką imaginację tej sprawy. Boimy się o to, że ciągi transportowe, ciągi komunikacyjne, ciągi towarowe zostaną poprzerywane. W związku z tym, jeżeli chcemy się budować w Unii Europejskiej i budować Unię Europejską, to powiedzcie mi, jaki sens ma fobia antyniemiecka? I jaki ma sens? Pytam się w sposób otwarty, jasny i precyzyjny. Znam historię, tak samo jak państwo. Jaki to ma sens? A co będzie, jeżeli nasz naród zaatakowany przez Rosję będzie chciał wywieźć milion naszych dzieci? Dokąd je wywiezie? Do Putina? Nie ma alternatywy w tej sprawie. Jeżeli ktoś mówi, że Unia Europejska jest złem, to jest tylko jeden kierunek, to jest wschód. I mówię wszystkim, proszę państwa, że nasza walka o Unię Europejską nie jest fanaberią. I powiem szczerze, szanuję ludzi za różne poglądy, bo ludzie mają prawo mieć różne poglądy. Ale wielka prośba do wszystkich ultraprawicowych partii. Przemyślcie swoje postępowanie w tej sprawie i w kategoriach filozofii myślenia o przyszłości Polski. Bo są takie momenty, kiedy nie ma alternatywy. Tą alternatywą w tej chwili na pewno dla Polski dobrą jest Unia Europejska. Ostatnia część mojego wstępu dotyczy Lewicy, bo jestem w Sosnowcu. Bo to jest okręg wyborczy. To jest okręg wyborczy mój, moich przyjaciół i rodzinne miasto Edwarda Gierka. Powiem wam, bo widzę dużo rozsądku w państwa oczach. Powiem wam dwa słowa o Łukaszu. Chcę wam powiedzieć taką rzecz. Był lepszy ode mnie. I jeżeli ktoś mówi, że ja się wstydzę tego, że wziąłem od niego mniej głosów, to powiem wam uczciwie. Był bliżej ludzi, bardziej kochał, był bardziej empatyczny. To był naprawdę człowiek, którego do końca nie poznałem. Przestrzegam zresztą, bo widzę, że im dłużej dni śmierci, po śmierci Łukasza, tym więcej się jego przyjaciół pokazuje. To chyba tak nie jest. My nie byliśmy przyjaciółmi, ale to był człowiek wielkiego serca. Naprawdę. Teraz o Lewicy. Może tak jest, że Lewica w tym rządzie, który tak naprawdę jest centrowo-prawicowo, liberalno-centrowo-prawicowy, może Lewica jest po to, żeby centymetr po centymetrze przesuwać wrażliwości w różnych sprawach. Może jest tak po to, żeby się coś nie zdarzyło, żeby ludzie zwrócili na coś uwagę, na coś, co starali się nie zauważać, na coś, co było według nich obok nich. Chcę wam zagwarantować, gdyby Lewicy nie było w rządzie, to prawa pracownicze w wielu przypadkach byłyby zabrane. Gdyby Lewicy nie było w rządzie, byłaby dyskusja na temat wyprowadzenia związków zawodowych z zakładów pracy. Chcę wam również powiedzieć, że gdyby nie Robert Biedroń, nie wyautował się lat temu 6 albo 7, to byśmy o gejach nadal mówili, że są pedałami. Po prostu by tak było. Może to jest tak, że my powinniśmy o wolności, o tych prawach wolności mówić coraz więcej. Może my głównie o tym mówimy. Może po prostu tak jest. Może jest tak, że mówiąc o prawie kobiety każdej do aborcji do 12 tygodnia trzeba to głośno mówić, chociaż nie zawsze mamy siłę, żeby to wprowadzić. Może to jest tak, że trzeba o związkach partnerskich mówić bardzo głośno. Przeprowadziliśmy tę ustawę przez Sejm i chcę wam o tych związkach partnerskich dwa słowa powiedzieć. Każdy utożsamia te związki partnerskie pewnie z naszej winy. Pewnie z naszej winy. Utożsamia z parami homoseksualnymi. Proszę Państwa, 33% dzieci w tej chwili w Polsce rodzi się poza małżeństwami. 33% ludzi. Dzieci. Na ścianie zachodniej, czyli dolnośląskie, lubuskie, zachodniopomorskie to już jest w tej chwili 50%. Co zrobić z tym zjawiskiem? Co zrobić ze zjawiskiem, jeżeli ludzie chcą ze sobą być, a nie chcą mieć ślubu? Co zrobić? Wyrzucić tych ludzi z Polski? Mam dwójkę dzieci. Ma córka, ma ślub i syn, który żyje z partnerką od dziewięciu lat. Kochają tak samo. Przychodzą na obiady, rozmawiamy, kochają tak samo. Nie zauważać tego? Nie dawać im praw? Nie dawać im możliwości rozliczania się i opieki nad sobą nawzajem? Dlaczego to jest prymitywnie w jakiś sposób ograniczane? Dlaczego? Tak nawiasem związków homoseksualnych w tej chwili w Polsce to jest około dwóch milionów ludzi. I co mamy powiedzieć tym ludziom? Nie będziecie mieli praw, bo się inaczej kochacie od kogoś? Według nich inni się kochają inaczej od nich. Każdy ma prawo kochać się jak chce. Bo to jest wolność. Bo to proszę Państwa jest wolność. W związku z tym tak myślimy o sprawach dotyczących tego, co niektórych rzeczy nie załatwiliśmy, ale wiele rzeczy załatwiliśmy. I teraz krótki raport, bo muszę wam ten raport złożyć. Renta wdowia. Milion trzysta tysięcy ludzi w tej chwili bierze rentę wdowią. Ona jest do poprawy. Ona powinna być szersza. Milion trzysta tysięcy ludzi bierze średnio trzysta pięćdziesiąt złotych miesięcznie. Razy dwanaście cztery tysiące złotych rocznie. Była krytykowana. To jest nasza robota od początku do końca jest zrobiona. Państwowa Inspekcja Pracy. Daliśmy instrument Państwowej Inspekcji Pracy, żeby tam, gdzie trzeba, wprowadzać umowy o pracę. Ja wam powiem dlaczego daliśmy ten instrument. Dlatego, że są takie miejsca w Polsce, gdzie rynek pracy jest fatalny. Przychodzi pracownik do pracodawcy i mówi chce u ciebie pracować, chce mieć umowę o pracę. Bo umowa o pracę to możliwość kredytu, to możliwość urlopu, to ubezpieczenie, to wszystkie tego typu rzeczy. To staż pracy wreszcie, prawda? W związku z tym pracodawca mu mówi nie dostaniesz umowy o pracę, tylko umowę zlecenie. Jak ci się nie podoba, to wyjdź. Ale ja nie mam pracy innej w tym mieście, a mnie to nic nie interesuje. I po to są te uprawnienia dla Państwowej Inspekcji Pracy. Bo jeżeli ktoś ma stałe godziny pracy, jeżeli ktoś ma stały zakres obowiązków, jeżeli ktoś jest rozliczany z określonych rzeczy, ma prawo do umowy o pracę. I to właśnie, żeśmy załatwili. Chcę Państwu powiedzieć, że nie ma po transformacji większego programu budowy mieszkań na tani wynajem niż ten, który jest realizowany w tej chwili. W tej chwili budujemy 19 tysięcy mieszkań. Teraz budujemy 19 tysięcy mieszkań. Średni koszt najmu 50-metrowego mieszkania jest 600 zł. Powtarzam, 600 zł. Taka jest sytuacja. Mamy na to przygotowane w tej chwili 48 mld zł. W tym roku to jest 6 mld, w następnym roku będzie 7, 8, 9, 10. Wybudujemy, proszę Państwa, 250 tysięcy mieszkań na tani wynajem. To jest program, który jest realizowany w Wiedniu. Ale to jest program, który również jest realizowany w Dąbrowie Górniczej. To jest program, który jest realizowany w Sosnowcu. We Włocławku w tej chwili oddaliśmy już ponad 1000 takich mieszkań. To spowoduje większą podaż mieszkań. Większa podaż mieszkań spowoduje obniżki cen. Zarówno w mieszkaniach prywatnych, jak ktoś będzie chciał kupić, jak i nająć. Ludzie młodzi pracują raz tu, raz tu, raz za granicą. Zmienia się ten system. Te mieszkania, które budujemy w systemie wynajmu taniego, chcemy docelowo, że jeżeli będą płacone częsze, jeżeli będzie wszystko dobrze robione, żeby one były przekazywane w sensie podpisywania umowy również z rodziną. Z ojca na syna, z matki na córkę. Po prostu tak chcemy. A jednocześnie, żeby był to majątek samorządowców. Widzę prezydenta Dąbrowy Górniczej, panie prezydencie, no nie mogę nie powiedzieć. Maja Chwalińska. Gratuluję. Przeszła do ćwierćfinału. Największy program realizacji mieszkań. Nikt nam tego nie zabierze. Śmiali się z nas, jako z lewicowców, że wprowadzamy wolną Wigilię. Ja wam powiem. Różne rządy będą w przyszłości. Bardziej bądź mniej liberalne. Raz będzie więcej niedziel wolnych, raz mniej niedziel wolnych. Ale nikt nie zabierze w Polsce wolnej Wigilii. Nikt. I chcę powiedzieć, że to jest nasza robota. Tego też nam nikt nie zabierze. Po raz pierwszy wprowadziliśmy ustawowo in vitro. Tak nawiasem chyba wczoraj albo przedwczoraj była druga rocznica wprowadzenia in vitro. Do tej pory były w formie rozporządzenia. Rozporządzenie łatwo cofnąć. In vitro. Urodzą się tysiące dzieci. Bo in vitro to miłość, a nie dzieci z paskiem na czole. Jak niektórzy mądrzy klechowie opowiadali o tym. Po prostu tak jest. To się stało. Wprowadziliśmy, zmieniliśmy definicję gwałtu. To nasza posłanka Anita Kucharska-Dziedzic. Jeżeli myślicie, a nie myślicie na pewno, że to nic nie znaczy, to powiedzcie to kobietom, które zostały zgwałcone. To powiedzcie to kobietom, które zostały zgwałcone. To jest duża sprawa. Aktywny rodzic. 1500 zł na każde dziecko do końca trzeciego roku życia. Zostało to wprowadzone. Przy świadczeniu 800 zł jeszcze poza tym, to jest naprawdę duży zastrzyk dla bezpieczeństwa rodziny, szczególnie jak ta rodzina się zakłada. Jeżeli ta rodzina będzie mogła wynająć mieszkanie 50-metrowe za 600 zł, to to się zaczyna sklejać. Ci ludzie mogą być szczęśliwi. Zwiększyliśmy zasiłek pogrzebową mowy z 4 tysięcy do 7 tysięcy. Zdarzyło się. Staż pracy. Wprowadziliśmy umowy zlecenia i jednoosobową działalność gospodarczą do stażu pracy. Wiecie ile osób w tej chwili złożyło wnioski, żeby im uznać ten staż pracy? A było jęczenia przy tej sprawie godzinami. 600 tysięcy osób złożyło na dziś tyle wniosków. 600 tysięcy osób będzie miało lepiej. A o to chodzi w polityce, żeby był rozwój, żeby było bezpieczeństwo, żeby ludziom było lepiej. To jest ideologia najrozsądniejsza i najspokojniejsza, jaka może proszę Państwa być. Podwyższyliśmy urzędowo płacone alimenty z 500 zł do 1000 zł. Wprowadziliśmy urlop macierzyński, co do wcześniaków, czyli dzieciak do momentu, kiedy jest w szpitalu, to ten czas, kiedy jest w szpitalu, dokładamy do urlopu macierzyńskiego. I tak to zostało zrobione. Jest w tej chwili prowadzony największy pilotaż skróconego czasu. I uwaga, jak patrzę w tej chwili na twarze ludzi, którzy czasami mówią, ale jak skrócony czas pracy? To znaczy, będziemy pracowali godzinę mniej dziennie albo nie będziemy pracowali w piątek? To jest niemożliwe. To jest możliwe. Dlatego, że proszę Państwa we Francji jest 7-godzinny dzień pracy. Jest możliwe. Nie ma problemu. Proszę Państwa, jak ktoś te czasy pamięta, a jest na sali, pamiętacie, jakie mieliśmy święto, jak została wprowadzona wolna sobota? Co się wydawało niemożliwe? Czy ja z nosem przy szybie czekałem na mamę i na tatę w każdą sobotę, kiedy wrócą z pracy. I nagle byli ze mną. Mogliśmy iść do parku, zagrać w piłkę czy nie wiem co. Ludzie mają prawo do krótszego czasu pracy. A my jako Lewica mamy prawo do marzeń, do pokazywania tej perspektywy marzenia, do czego można i trzeba dążyć. Nikt nam tego nie zabierze. Nikt nam tego nie zabierze, bo życie to nie jest praca tylko i wyłącznie. Mówię do młodego pokolenia. To kultura, ukazała się taka książka, kultura zapie... podaję tytuł, cytuję. Mądra książka, która mówi, że człowiek ma prawo do pracy, do godnego zarobku, ale również do wypoczynku, do kultury, do bycia ze sobą. Chcę wam powiedzieć, że jak byłem bardzo młody, to uważałem, że jak dzień i noc pracuję, jestem najlepszym ojcem. Bo pracowałem od 6 do 22. Przynosiłem pieniądze. Żona też pracowała. Ale uważałem, że to jest wszystko co mogę zrobić dla rodziny. I wiecie co? Przestrzega młode pokolenie. Nie pamiętam twarzy swoich dzieci do czwartego roku życia. I już nie będę pamiętał. I już nie będę pamiętał. Nie róbcie tego co ja. Macie prawo do pełnego życia, do pełnego otwartego życia i szczęścia. I to jest wizja warta naprawdę straty pieniędzy albo każdych pieniędzy. Niech sobie każdy mówi co chce. Przeprowadziliśmy transkrypcję. Dwie decyzje sądu. Jeden europejski, drugi polski. Nikomu się nie chciało tego zrobić. Dlatego, że co ludzie powiedzą? Proszę Państwa, czy to jest normalne, że małżeństwo, które jest uznawane w całej Europie, w Polsce, jak się granice przekroczy, to jest nieuznawane? Gdzie tu jest normalność? Już nie mówiąc o tym, że naprawdę, naprawdę, naprawdę ludzie po prostu mają prawo robić ze swoim życiem wszystko co chcą, byleby nie wchodzili w drogę innym, byleby nie łamali prawa. Została ta sprawa załatwiona ostatecznie. Zostały przyjęte związki partnerskie, o których mówiłem. Została również przyjęta ustawa związana z cipowaniem. Prowadził to nasz minister Jacek Czerniak. Została przyjęta i po prostu funkcjonuje. W związku z tym chciałem Państwu powiedzieć tak. Może to jest tak, że ten rząd jest trudny. Może to jest tak, że na pewno jest tak, że robimy wiele błędów. Ale chcę powiedzieć, że lewica w tym rządzie będzie nie tylko dlatego, że boimy się innej alternatywy, innej alternatywy rządów ultraprawicy. Nie tylko dlatego, tylko dlatego, że uważamy, że załatwiamy konkretne sprawy. Jesteśmy w stanie stanąć przed wami i powiedzieć to załatwiliśmy, to, to, to i to. To jest nasz dorobek, a mamy jeszcze półtora roku. Dlatego lewica z tego rządu nie wyjdzie. Będzie w stosunku do tego rządu mądra, lojalnie mądra, chociaż, żeby była jasność, ten rząd widzi błędy, które popełnia. Do momentu, kiedy będziemy widzieli błędy, do momentu, kiedy będziemy wiedzieli, że coś jest robione źle, że będziemy w stanie stanąć obok i z boku popatrzeć na to, co robimy, nie strzoduwa nam niewalnie, nie staniemy się arogancy, to jest szansa potężna na to, w co wierzę, że za półtora roku będziemy władzy dalej sprawowali. Jestem co do tego przekonany. Żeby nie było słodko, wielkim problemem tego rządu jest służba zdrowia. Uważamy to w ramach koalicji 15 października za jeden z najpoważniejszych problemów. Będą w najbliższym czasie podejmowane decyzje w sferze służby zdrowia. One będą mocne, bo muszą być mocne decyzje. Powiem wam, co będzie granicą podejmowania tych decyzji. Granicą podejmowania tych decyzji będzie prywatyzacja szpitali. Nie zgodzi się lewica w żadnym momencie, żeby służba zdrowia w Polsce publiczna została sprywatyzowana. Nie zgodzi się na 100%. I powiem wam dlaczego. Dlatego, że 95% ludzi w Polsce nie będzie stać na służbę zdrowia. I mówię wszystkim partiom, nie zadzierając, nie będę wymieniał nazw. Jeżeli mówicie ludziom, że jak będziecie rządzili zostaną obniżone albo zniszczone podatki, przestańcie kłamać. Bo wojsko, bo policję, bo szpitale trzeba z czegoś utrzymać. Jeżeli mówicie, że jak dojdziecie do władzy, wyprowadzicie Polski z Unii Europejskiej, to przestrzegam Polskę przed taką sytuacją. Z tego względu, o których mówiłem na początku. Nie mówię już o szacunku dla innego człowieka. Bez względu na to, czy jest Żydem, czy jest Niemcem, czy jest Ukraińcem. Bo każdy człowiek zasługuje na szacunek. Każdy. Każdy w świecie siły i w świecie, kiedy pojawia się element kupienia wszystkiego, musi wygrać wcześniej czy później wartość, system wartości, o których Państwu powiedziałem. Proszę Państwa, miałem mówić równo 55 minut. Właśnie tak się zdarzyło. Dziękuję Państwu serdecznie za wystąpienie, za wysłuchanie wstępu. Jestem otwarty na wszystkie pytania. Jak będę miał w sobie tyle mądrości, żeby na nie odpowiedzieć, to dam radę, a jak nie, to pomoże mi Łukasz Michnik, rzecznik prasowy Nowej Lewicy. Wolność, równość, sprawiedliwość społeczna, ale też rozsądek, dystans i ciężka praca. To jest Lewica i to jest Włodzimierz Szerzasty. Jeszcze raz brawa, gromkie brawa dla niego. Bardzo dziękuję, że tyle osób przyszło. Bardzo Państwu serdecznie dziękuję i dziękuję za Wasz czas. A teraz chwilka, chwilka, chwilka. Już tłumaczymy, bo teraz rzeczywiście będzie to, na co przeze mnie wielu z Państwa czekało, czyli część rozmowy, część pytań i za nim poprowadzę ją ja, Łukasz Michnik, ale też poprowadzi ją koleżanka Wiktoria Grelewicz, współorganizatorka tego spotkania, Rodowita Sosnowiczanka i doradczyni marszałka Sejmu. Proszę, brawa dla niej. I teraz kwestia moderacji. Szanowni Państwo, jako że mamy na to część około pół godziny, Was jest bardzo dużo, pytań będzie dużo, prosimy o zwięzłe zadawanie tych pytań. Będziemy podchodzić z mikrofonami. Około 20 sekund proszę, żeby formułować myśli, tak żeby jak najwięcej z Was mogło zadać. Od razu uprzedzam, nie będziemy oddawać mikrofonów, bo zależy nam na tym, żeby jak, jeszcze raz powtarzam, jak najwięcej osób mogło się wypowiedzieć. I Włodzimierz Czarzasty, nasz lider, marszałek Sejmu, jestem przekonany, że niestrudzony odpowie na każde pytanie. Myślę, że tak, myślę, że tak. Więc proszę, ręce do góry. Jedną, dobrze, jedną część sali obsłuży Wiktoria, a drugą ja. Chyba wydawało mi się, że Pan się pierwszy zgłaszał, więc zaczniemy. Proszę. Dzień dobry Panie Marszałku. Dzień dobry. Panie Marszałku, dużo Pan mówił o zbrojeniu, o niebezpieczeństwie, zagrożeniu ze strony wiadomo kogo, o NATO, Unii Europejskiej. Czy nie jest tak, że Europa Polska zaspaliśmy ze zbrojeniem, bo za bardzo zawierzyliśmy NATO? Załóżmy, że z dnia na dzień NATO, Ameryka odchodzi z NATO i wtedy jesteśmy sami sobie. I podejrzewam, że z dnia na dzień, jakby Rosja na nas napadła, nie daj Boże, to my i kraje nadbałtyckie jesteśmy w czarnej. Dziękuję za pytanie. Proszę Pana, od razu Panu odpowiem. Ma Pan rację. Usiłowałem odpowiedzieć na to, opowiadając o tym, co robi Pan Prezydent Trump. Żeby była jasność, jestem za przyjaźnią ze Stanami Zjednoczonymi, za narodem amerykańskim. W Sejmie przyjął uchwałę w sprawie 250-lecia powstania USA, a ambasador Stanów Zjednoczonych wyraził mi podziękowania, chociaż, jak wiecie Państwo, za nobla dla Trumpa zerwał ze mną stosunki pół roku temu. I tak to pewnie będzie. Tak, to, co zrobił Prezydent Trump, moim zdaniem trochę przez przypadek dla Europy, to obudził Europę. Nagle się okazało, że nie ma uzbrojenia, że nie ma fabryk, że sprzęt, na którym pracujemy może być w części wyłączony natychmiast poprzez państwa pozaeuropejskie. Obudził! Tak samo, jak obudził swego czasu i zostanie obudzona Unia Europejska, która przecież nie jest idealna. Ja nie mówię o tym, że któreś z tych ciał jest idealne. Ja mówię, że to trzeba poprawiać i że nie ma w tym samym czasie czasu i sensu tworzenia innych ciał, takich jak np. Rada Pokoju. Zgadzam się z Pana tezą. I proszę Pana, wie Pan, co jest nam w tej chwili potrzebne? Czas. Czas, mądrość i dystans. Dlatego mówię, ja potępiłem to, co zrobił Zeleński w sprawie tej brygady. Tylko jeżeli po tym spotkaniu, jeżeli byście Państwo mieli w swoich głowach takie myślenie, o które Was proszę i zabiegam, że spotkaliście się z racjonalnym, spokojnym, zdystansowanym politykiem, to bym odniósł wielkie zwycięstwo. O tych spokojnych politykach. Czas jest w spokoju. Jak jest niebezpiecznie, ważny jest dystans. Ważne jest myślenie. Ważna jest analiza. Ważne jest myślenie do przodu. Kończę. Ma Pan rację. Za późno. Ale trzeba to nadrobić. I moim zdaniem nadrabiamy. Proszę Państwa, my w tym roku przeznaczymy na dozbrojenie polskiej armii, z czego połowę będzie w polskich fabrykach robione, prawie pół biliona złotych. Prawie pół biliona. 200 miliardów budżet i 188 miliardów...