Udział Premiera Donalda Tuska w konsultacjach "Cyfrowa Przyszłość Młodzieży"
Donald Tusk spotkał się z młodzieżą, by konsultować rozwiązania wobec rosnącego uzależnienia od telefonów, internetu i sztucznej inteligencji. Premier podkreślił, że potrzebne są konkretne, realistyczne działania - zakazy w szkołach podstawowych mają być jednym z elementów pakietu.
Donald Tusk wskazał, że skala korzystania z telefonów i platform cyfrowych u dzieci stała się problemem cywilizacyjnym. Premier zaznaczył, że rozwiązania nie mogą być „spektaklem” bez realnego efektu i zapowiedział prace nad zakazem używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych oraz nad regulacją dostępu do platform.
W dyskusji zabierali głos uczniowie i przedstawiciele młodzieżowych rad, którzy mówili o potrzebie edukacji cyfrowej, warsztatów psychologicznych, kontroli rodzicielskiej oraz odpowiedzialności firm technologicznych. Donald Tusk kładł nacisk na konieczność współpracy młodych, rodziców, nauczycieli i instytucji państwowych przy tworzeniu rozwiązań.
Premier ostrzegał przed fikcyjnymi rozwiązaniami i podkreślał potrzebę precyzyjnych przepisów - np. z wyłączeniami dla sytuacji związanych z bezpieczeństwem dziecka. Dyskutowano też o weryfikacji wieku online, ochronie prywatności oraz o tym, że zakazy muszą iść w parze z edukacją i wsparciem dla rodzin.

Donald Tusk zadeklarował, że pierwsze projekty trafią na rząd w najbliższych dniach, ale podkreślił, że to ma być pakiet działań: edukacja, regulacje wobec platform, wsparcie rodziców i przeciwdziałanie patostreamom oraz negatywnym skutkom AI. Premier zaprosił młodzież do dalszego dialogu przy opracowaniu rozwiązań.
Główne tezy i wnioski
Donald Tusk wskazał, że skala korzystania z telefonów i platform cyfrowych u dzieci stała się problemem cywilizacyjnym. Premier zaznaczył, że rozwiązania nie mogą być „spektaklem” bez realnego efektu i zapowiedział prace nad zakazem używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych oraz nad regulacją dostępu do platform.
Głos młodych i konsultacje
W dyskusji zabierali głos uczniowie i przedstawiciele młodzieżowych rad, którzy mówili o potrzebie edukacji cyfrowej, warsztatów psychologicznych, kontroli rodzicielskiej oraz odpowiedzialności firm technologicznych. Donald Tusk kładł nacisk na konieczność współpracy młodych, rodziców, nauczycieli i instytucji państwowych przy tworzeniu rozwiązań.
Kontekst regulacyjny i praktyczne zastrzeżenia
Premier ostrzegał przed fikcyjnymi rozwiązaniami i podkreślał potrzebę precyzyjnych przepisów - np. z wyłączeniami dla sytuacji związanych z bezpieczeństwem dziecka. Dyskutowano też o weryfikacji wieku online, ochronie prywatności oraz o tym, że zakazy muszą iść w parze z edukacją i wsparciem dla rodzin.

Konsekwencje polityczne i dalsze kroki
Donald Tusk zadeklarował, że pierwsze projekty trafią na rząd w najbliższych dniach, ale podkreślił, że to ma być pakiet działań: edukacja, regulacje wobec platform, wsparcie rodziców i przeciwdziałanie patostreamom oraz negatywnym skutkom AI. Premier zaprosił młodzież do dalszego dialogu przy opracowaniu rozwiązań.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: Poświęcenie i wolność - fundament NATO
Donald Tusk: Marnotrawstwo urzędników = odpowiedzialność karna i majątkowa
Donald Tusk: Rozejm i pokój są celem, pytanie o Rosję
Donald Tusk zwołuje posiedzenie rządu z generałami
Donald Tusk - sztab kryzysowy w Szczecinie
Donald Tusk: Związki partnerskie będą procedowane tej zimy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Polska 2050
Polska 2050: Sejm upamiętnia 25 lat Młodzieżowych Rad
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Zełenski popełnił błąd, bezpieczeństwo ponad polityką
KKP
KKP ostrzega o przeniesieniu 150 mln zł z Małopolskiej Giełdy
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: 17 rad, 500 aktywistów w Kancelarii
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski: 5 mln zł dla Żor na modernizację Młyńskiej
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: Sejm przyjął ważne ustawy, apel do prezydenta
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Szanowni Państwo, dziękuję, że żeście przyszli.
Poprosiliśmy Was o rozmowę dotyczącą wyzwań,
które mają młodzi ludzie w świecie cyfrowym
i chcielibyśmy z Wami skonsultować sensowne rozwiązania,
bo wiemy, że działać trzeba,
a chcielibyśmy to robić też zgodnie z Wami.
Pan premier jest bardzo zainteresowany też głosem młodych,
bo to dla Was robimy te zmiany, stąd taka prośba
i pozwolę sobie od razu oddać głos panu premierowi.
Dziękuję bardzo.
Słuchajcie, nie będę ściemniał, nie chodzi o to,
żeby, niezależnie od tego, że są tutaj kamery,
żebyśmy tutaj z panią minister
i panem wicepremierem Gawkowskim, ministrami,
żebyśmy robili jakiś spektakl,
że wsłuchujemy się w głos młodych,
a tak naprawdę robimy swoje i wiemy lepiej.
Mamy bardzo poważny problem do rozwiązania.
To nie jest tylko problem telefonów komórkowych w szkołach,
szczególnie w szkołach podstawowych,
no bo w szkołach średnich, jak się domyślamy,
choćby ze względu na to, że część uczniów szkoły średniej
to są ludzie pełnoletni,
trudno wprowadzać jakieś takie zakazy odgórne
dotyczące wolności osobistej,
ale wszyscy wiemy i takie mam wrażenie,
że po rozmowach począwszy od najbardziej kameralnych,
rodzinnych rozmów z waszymi rówieśnikami
poprzez różnego typu konsultacje,
sami zabieracie głos,
napisano już tysiące stron na ten temat,
wszyscy wiemy, że istnieje problem
i dla mnie to jest problem wręcz cywilizacyjny,
narastającego uzależnienia od telefonu komórkowego,
od komputera, od gry.
Coraz więcej pytań pojawia się
w związku z tą inwazją sztucznej inteligencji.
Coraz więcej badań pokazuje,
że mamy do czynienia nawet ze zmianami w mózgu tych,
szczególnie najmłodszych,
którzy korzystają tak często z telefonu komórkowego
czy z internetu, z komputera.
Więc to jest problem,
my nie możemy przejść obok tego obojętnie.
Ale bardzo mi zależy na tym,
żeby nie było rozwiązań fikcyjnych.
Znaczy my możemy wprowadzić i nad tym pracujemy
i już kończymy tę pracę,
jeśli chodzi o zakaz używania telefonu komórkowego
w szkole, w szkole podstawowej
i to wydaje się dość bezdyskusyjne.
Znaczy tam trzeba będzie oczywiście znaleźć,
być precyzyjnym, żeby nie wylać dziecka z kąpielą,
ale to jest dopiero początek drogi.
No bo mamy problem też dostępu do rozmaitego typu platform,
ludzi młodych, bardzo młodych i dzieci.
Platform, gdzie zarówno treści,
jak i sam fakt korzystania z nich,
nie chodzi tylko o czasami bardzo złe treści,
przed którymi chcielibyśmy chronić najmłodszych,
ale sam fakt uzależniania właśnie od tych platform
sam w sobie też wymaga kontroli.
Jak dobrze wiecie, nie chcę mówić za was,
ale mogę mówić za siebie nawet.
Zaczyna to wyglądać groźnie,
jeśli tak sobie robimy analizę
i nam wychodzi 5, 6, 7 godzin dziennie przed telefonem,
no to wszyscy czujemy, że to jest coś nienormalnego.
A do tego dochodzi to, co oglądamy w tym telefonie
i to też nie zawsze jest coś,
z czego byśmy mieli powód się cieszyć.
I ostatnie zdanie,
dlaczego tak ważna jest wasza obecność w tym procesie?
Tego nie można robić przeciwko użytkownikom.
Znaczy, tak jak nie znajdziemy sposobu na ochronę przed wymi treściami
albo na działanie, żeby za dużo czasu nie spędzać przed ekranem,
bez pełnej współpracy dzieci, młodych ludzi,
rodziców, nauczycieli, instytucji państwowych
i to musi być absolutnie wspólnota takiego przekonania,
że chcemy razem się z tym uporać.
Jeśli my wymyślimy jakieś prawo i ono będzie jakby obok was
albo będziecie mieli poczucie wy czy wasi rodzice,
że to jest przeciwko wam, to nic z tego nie wyjdzie.
Żadne państwo nie będzie w stanie kontrolować, wiecie,
tak przemocowo tego, co robi człowiek ze swoim telefonem czy komputerem,
jeśli nie będzie to taka wspólna potrzeba i wspólna intencja,
żeby chronić nas wszystkich świadomie
przed nadmiernym spędzaniem czasu.
I tak za dużo już gadałem.
Umówiliśmy się z inicjatorką spotkania, panią minister
i z premierem Gawkowskim, ministrem odpowiedzialnym za cyfryzację,
że każdy z was zabierze głos.
Podsumuję naszą dyskusję pan premier Gawkowski.
A ja jeszcze tylko mogę obiecać, że na pewno w ciągu kilku dni
tak czy inaczej na rządzie projekt się znajdzie,
ale będziemy cały czas z wami pracować,
żeby był możliwie do zaakceptowania.
Bardzo dziękuję, panie premierze.
Propozycja jest taka.
Jesteście państwo przygotowani do dynamicznej rozmowy,
więc proszę, dawajcie znać, kto chce mówić.
Mniej więcej wystąpienie około minuty.
Moja wielka prośba, przedstawiajcie się.
Mówcie, skąd jesteście, z jakiej szkoły, jak macie na imię,
czy co uważacie za istotne, żeby samych siebie przedstawić.
Trzymamy czasu.
Pan minister Maciej Berek, pan premier Gawkowski,
pan premier Donald Tusk i ja słuchamy.
Dzięki, kto pierwszy?
O, gratulacje, proszę bardzo.
Dzień dobry, to ja jestem Szymon, jestem ze szkoły w Warszawie
i jak dla mnie ważne jest rozwiązanie tego problemu,
tylko chciałbym, żebyśmy nie działali na przyczyny,
znaczy na skutki, tylko na przyczyny.
Bo jak dla mnie, jakiekolwiek uzależnienia,
w tym od social mediów, to jest efekt tego,
że uciekamy od problemów.
I te problemy mogą być różne
i to zależy bardzo od sytuacji osoby,
ale na przykład można wprowadzać różne warsztaty psychologiczne,
czy jakieś przedmioty w szkole,
które pomagają sobie radzić z emocjami,
żeby dziecko nie pakowało te emocji w social media.
Ale też można na przykład wprowadzić,
znaczy uważam, że powinien być zakaz do 10 czy 12 roku życia,
a później ścisła kontrola rodzicielska,
czyli na przykład blokowanie niektórych hasztagów,
wglądu o historii, co dziecko ogląda,
czy kontrola z kim rozmawia,
i myślę, że to jest dla mnie też najważniejsze.
Bo są też przypadki, gdzie social media bywają pomocne,
pomagają odnaleźć jakieś społeczności.
Nie ma to samego zła.
I jeszcze jedna rzecz,
myślę, że warto, żeby też firmy technologiczne
były pociągane do odpowiedzialności za to,
jakie są u nich treści.
Bo te filtry, które one mają, nie działają
i to nie działa celowo, bo są bardziej przyciągające.
Bardzo panu dziękuję, panie Szymonie.
Następna osoba.
To panią poproszę.
Dzień dobry, Hanna Kari z Młodzieżowej Rady Warszawy.
Ja absolutnie zgadzam się z tym, co powiedział kolega przede mną,
natomiast chciałabym też rozszerzyć jego refleksję
na sztuczną inteligencję, która sięje spustoszenie
szczególnie wśród młodszych użytkowników,
bo wszyscy tutaj my, zgromadzeni,
wychowaliśmy się jeszcze bez czata GBT.
A teraz, jak wykazują nie tylko badania,
ale też takie na przykład moje empiryczne obserwacje
wśród jego młodszego rodzeństwa,
czat GBT i to, że dzieci z niego korzystają,
bo nie wiedzą, z jakimi zagrożeniami się on łączy,
to sprawia, że wśród młodszych użytkowników tego narzędzia
zanika taka podstawowa zdolność do formułowania komunikatów pisanych,
do myślenia krytycznego.
Więc uważam, że to też jest coś, na co powinniśmy zwrócić uwagę.
Nawet jakieś regulacje narzucić, to ktoś może to interpretować,
że to mogą być pewne ingerencje w wolności,
natomiast moim zdaniem w tym wypadku ważne
bierzemy pod uwagę dobro dzieci
i ich prawidłowy rozwój w przyszłości.
Dziękuję.
Dziękuję, pani Hanno.
Ktoś się tu z państwa zgłaszał.
Pan.
Szanowni państwo, nazywam się Xaver Makles,
jestem tutaj ze szkoły w Warszawie
i chciałbym coś wypowiedzieć się na ten właśnie temat,
który właśnie tutaj pan premier oraz pani minister tutaj narzucili
i mówiąc coś...
Zaproponowali.
Zaproponowali, dokładnie, przepraszam.
Co chciałbym dodać od siebie?
Mianowicie zapoznałem się mniej więcej, jak wygląda właśnie program,
że tam ograniczenie mediów społecznościowych do 15 roku życia.
Uważam ten pomysł za bardzo słuszny
i mógłbym powiedzieć tyle, że jest to dobre
i myślę, że w dalszym celu jest to dobre dla nowej młodzieży,
właśnie, która będzie się teraz kształtować tutaj.
Jednakże według mnie pomysł ten może mieć niektóre wady właśnie,
bo z tego, co sprawdzałem, to liczy się też w jaki sposób
byśmy weryfikowali wiek, który właśnie te młode osoby właśnie,
w ogóle wszyscy obywatele, żeby potwierdzić swoją tożsamość w internecie,
trzeba by było zweryfikować wiek,
a właśnie wtedy ta tożsamość w internecie
by była lekko nadszarpnięta, nawet nie lekko, nawet trochę bardzo
i przez to właśnie mam co do tego wątpliwości,
bo ta jednak anonimowość jest bardzo dla nas ważna,
obywateli, według mnie przynajmniej
i właśnie tak chciałem wypowiedzieć
i podpinam się też pod wypowiedzi moich poprzedników.
Też uważam, że po prostu pomysł jest bardzo słuszny.
Pan minister Berek z Krótką Interwencją.
Mam pytanie do pana, pani Egzabery.
Powiedział pan, popieram ograniczenie social medów do 15 roku.
Jak pan rozumie i będzie ograniczenie?
Popróbujemy precyzyjnie zrozumieć to, co to jest państwa pomysłem,
na te rozwiązania.
Pan co, akurat nie przygotowywałem się do tego,
żeby odpowiadać na pytania, natomiast według mnie osobiście...
Chodzi mi o to, czy ograniczenie rozumie pan w ten sposób,
że osoby do 15 roku mają nie mieć dostępu,
czy mają mieć na przykład limitowany dostęp,
w tym sensie ograniczony dostęp.
Bardziej tak postawione pytanie mi chodzi.
Jeżeli chodzi o limitowany dostęp,
osobista moja opinia odnośnie tego jest taka,
że to najlepiej, żeby rodzic decydował o tym
i po prostu, żeby tak mniej więcej zasiać wśród rodziców takie słowo,
żeby to rodzice umieli zadecydować, jakich pociechy korzystają.
To, że niektórzy rodzice właśnie nie do końca potrafią
lub właśnie robią tak za bardzo, to jest tylko i wyłącznie ich wina.
Natomiast jeśli chodzi o państwo, jeśli chodzi o ustawy i tak dalej,
to według mnie właśnie ograniczenie, jeśli chodzi o sprecyzowanie,
to ciężko mi jest wypowiedzieć się po prostu na ten temat.
Dziękuję.
Tutaj pan jest zgłoszony i potem pani.
Dzień dobry państwu, ja się nazywam Krzysztof Paluch
i reprezentuję dzisiaj Stowarzyszenie Precedens,
ale też jestem uczniem jednego z warszawskich liceów.
Ja na początku rzeczywiście zgadzam się tutaj z tezą postawioną przez pana premiera,
że zmiany i w ogóle kontrola tutaj jest istotna i bezdyskusyjne jest to,
że w szkołach podstawowych te telefony powinny zostać ograniczone
tak naprawdę w sposób zupełny.
Natomiast ja też bym chciał rozróżnić trochę to,
jak właśnie te media społecznościowe, ten telefon wiąże nasz czas,
a z drugiej strony, co w tym telefonie oglądamy.
No bo z jednej strony, jeśli mamy właśnie zakaz mediów tutaj wcześniej wspomniany
do 15 roku życia, to oczywiście wtedy ograniczamy tak naprawdę
różnego rodzaju negatywny wpływ na media,
ale już może niekoniecznie musimy mówić o tym,
że jest to w jakiś sposób wiążący nasz czas.
Bo tutaj, jak pan premier wspomniał często, ten czas przed naszym ekranem
to jest 7, 8, nawet 9 godzin czy też więcej.
I rzeczywiście tutaj też myślę, że przy wdrażaniu takiej polityki,
kiedy my rzeczywiście chcemy odnieść jakiś sukces,
bardzo dużo badań wskazuje na to, że czas przed telefonem
jest niestety głównie czasem spędzonym w czasie wolnym,
czasie pozaszkolnym.
I oczywiście wśród młodszych dzieci da się to kontrolować poprzez rodziców,
którzy rzeczywiście wtedy jeszcze mają dosyć duży wpływ na to.
Chociaż rzeczywiście też należy zaznaczyć,
że myślę, że generalnie młodzi ludzie coraz częściej,
i to też nawet wczoraj, jak byłem na jednym z paneli
o zdrowiu psychicznym właśnie młodych ludzi w dobie internetu,
coraz częściej orientują się, że tego czasu spędzają coraz więcej.
I myślę, że celem właśnie tutaj strony rządowej, strony państwa,
czy to poprzez tutaj rząd centralny, czy przez samorząd,
powinno być to, żeby uczniowie właśnie w szkołach
byli tak naprawdę informowani, co mogą zamiast tego robić,
zamiast tego telefonu, jak mogą spędzać kreatywnie czas wolny.
I myślę, że to powinien być rzeczywiście taki priorytet,
którym powinniśmy się kierować, nie tylko zakazując,
ale też bardzo mocno edukując, pokazując negatywne strony
właśnie korzystania z mediów społecznościowych
i w ogóle nadużywania telefonów.
Bardzo panu dziękuję.
Pani przekaże głos.
Szanowny panie premierze, szanowni państwo ministrowie.
Ja nazywam się Aleksandra Więckowska, na co dzień jestem artystką,
ale też działam społecznie.
Chciałam poruszyć taki problem, ponieważ to, że my ograniczymy te telefony,
to znajdą się dzieci, które na pewno wyszukają sobie jakiegoś obejścia,
aby do tych telefonów jednak zajrzeć.
Wydaje mi się, że nie jesteśmy w stanie kompletnie uchronić dzieci
od tego, co jest w tym internecie, ale powinien powstać organ,
na przykład Polimisterstwo Edukacji,
gdzie młodzi ludzie tworzą grupę, która natychmiast reaguje na to,
co dzieje się w internecie.
I to muszą być młodzi ludzie, dlatego że to właśnie nasze pokolenie
porusza się w tym internecie bardzo naturalnie
i my naturalnie wiemy, co się dzieje, w którym momencie,
oglądamy to na co dzień i możemy reagować.
I wiemy, jak reagować i nie tworzymy sztucznej próby pomocy,
tylko realnie znamy się na tym problemie,
realnie znamy twórców, których mogą nie znać starsi ludzie
w naszej polityce chociażby, czego już mieliśmy parę razy w Sejmie,
więc wydaje mi się, że taki organ byłby nam bardzo potrzebny,
stworzony głównie z młodych ludzi, dla młodych ludzi,
które byłyby po prostu interwencją natychmiastową
w kontekście różnych zachowań, które się dzieją w internecie,
a wiemy, że jest ich coraz więcej, są one niebezpieczne
i warto będzie rozważyć taką propozycję.
Dziękuję ślicznie.
Dziękuję bardzo Panie Aleksandrze i kolejna Pani Aleksandra.
Dzień dobry, ja nazywam się Aleksandra Komiago
i jestem radną Młodzieżowej Rady Warszawy, Miasta Społecznego Warszawy
i dzisiaj chciałabym porozmawiać na temat właśnie tego,
jakie są przewidywane skutki psychologiczne i społeczne
wykluczania młodzieży z przestrzeni cyfrowej,
w której dziś toczy się życie wiecznicze,
ponieważ jak wiemy, już młodzi od nawet ósmego roku życia
po raz pierwszy raz logują się na swoje media społecznościowe,
kreują jakąś swoją postać w nich i już są po prostu wychowywani
razem z mediami i uważam, że też pomysł nagłego, natychmiastowego
zablokowania tych mediów dla osób poniżej właśnie 15 roku życia
mógłby być też trochę dla nich krzywdzący
i uważam, że powinniśmy coś zrobić w kierunku,
aby ci młodzi jakoś już powoli się przyzwyczajali z tą myślą,
a nie po prostu rzucić ich na głęboką wodę,
bo wiemy, jako uczniowie też szkół,
że po prostu ludzie są bardzo już przyzwyczajeni do swoich telefonów
i będzie ciężko, ponieważ już od najmłodszego są przekonywani,
że to właśnie super, jak są wdrożani w te media społecznościowe
8 lat, nawet dziesięciolatki aktualnie nagrywają bardzo dziwne treści
na przykład na mediach społecznościowych typu jakieś krótkie filmy,
które potem odbijają się na nich w przyszłości negatywnie
i jak właśnie rząd postanawia sobie jakoś poradzić z tym,
aby po prostu te dzieci zaakceptowały tą zmianę.
Dziękuję bardzo, to proszę teraz pan.
Dzień dobry, ja nazywam się Ignacy Różański, jestem z liceum z Pońska
i ja bym chciał jeszcze raz zwrócić do tematu sztucznej inteligencji,
ponieważ sztuczna inteligencja tak wpływa na nas,
że przez czat GPT powszechnie znany,
duża część uczniów czy młodszych, czy starszych
zamiast pomyśleć samemu i raz samemu rozwiązać problem,
w kilka sekund może go rozwiązać dzięki właśnie sztucznej inteligencji
i co sprowadza się do tego, że uczniowie po prostu nie myślą samodzielnie
i też do najmniejszej linii oporu, jeżeli chodzi o edukację,
co później będzie się przyczyniało na przykład problem taki,
jak problem z czytaniem, z zrozumieniem
i to już jest coraz bardziej powszechne.
Później rodzice muszą wydawać duże pieniądze na korepetycje,
aby nauczyć dziecko chociażby z polskiego myśleć.
No i nie chcemy chyba, żeby nasze społeczeństwo,
które właśnie od małego już ma takie problemy,
które będzie w przyszłości już miało takie właśnie problemy.
Dziękuję.
Dziękuję bardzo. Proszę bardzo.
Dziękuję bardzo za głos. Ja uważam, że zakaz telefonu
w szkołach podstawowych jest jak najbardziej dobrym pomysłem,
jednak nie możemy tego wprowadzić bez ówczesnych przygotowań,
bo będzie to tylko zarzewie kolejnego konfliktu.
Uważam, że powinniśmy edukować najmłodszych i ich rodziców,
bo to rodzice są największymi autorytetami dla dzieci
i to oni budują cyfrową higienę w domu,
ale powinniśmy przygotowywać ich do tego zakazu,
budować u nich samoświadomość, jakie konsekwencje niesie za sobą
nadmierne używanie social mediów.
Uważam, że powinniśmy też w jakiś sposób przez nauczycieli języka polskiego
zastępować czas przed ekranem na czas z książką.
Można to robić chociażby przez to, że nauczyciel wprowadzi ucznia
w świat literatury z wielkim sercem i pasją,
jednak nie możemy tego zrobić bez odpowiedniego wynagradzania ich.
Nie demonizowałbym też tej sztucznej inteligencji, wręcz przeciwnie,
wprowadziłbym ją do zakresu nauczania z informatyki.
Wprowadził inżynierię promptów, obcowanie z sztuczną inteligencją,
bo to ona w przyszłości może dawać przywagę na rynku pracy.
Jednak również edukowałbym dzieci o konsekwencjach nadużywania jej,
bo tak jak powiedział mój przedmówca, może to tylko wpłynąć negatywnie na nich.
I dziękuję to wszystko.
Dziękuję. A ja mam jeszcze do Pana prośbę, jakby Pan się nam przedstawił.
Kociński Bartosz reprezentuje technikum Złowicza.
Dziękuję. I teraz mam tylko takie pytanie, bo większość z Was w szkołach podstawowych
pewno miała zakazy telefonów komórkowych. Możecie podnieść rękę,
kto miał ograniczony telefon komórkowy.
No właśnie.
Bez przepisów nawet już były te ograniczenia.
Dobra. Lecimy dalej. Kto dalej?
Kto następny?
Proszę bardzo.
Dzień dobry. Ja nazywam się Alicja Grabowska.
Jestem z zespołu szkół numer jeden w Łodzi.
I chciałabym przedstawić swoją opinię, jak i opinię całej naszej szkolnej społeczności,
gdyż została też przeprowadzona w naszej szkole ankieta dotycząca zakazów
tego telefonu w szkołach podstawowych, gdzie też wypowiadali się uczniowie
z szkoły podstawowej, którzy sami zauważyli, że ich czas przed ekranem telefonów
jest jednak niebezpiecznie zbyt duży.
I uważamy wszyscy, że taki zakaz powinien się pojawić,
żeby potem wspomóc te dzieci właśnie w rozwoju swojej kreatywności
i lepszej socjalizacji się ze sobą.
Tak samo, jeśli chodzi o zakaz social mediów,
uważam, że powinien on zostać wprowadzony powoli,
żeby właśnie takie dzieciaki, które już mają w tym momencie konta na social mediach,
nie po prostu nie popadły w jakąś rozpacz
i żeby nie pojawiły się takie bardzo mocne konflikty na linii dziecko-dorosły,
który mówi mu od teraz nie możesz, to trzeba powoli prowadzać.
Dlatego też uważam, tak jak to już kilka moich przedmówców wspomniało,
że edukacja w zakresie bezpieczeństwa w internecie,
tego jak powinno się korzystać z możliwych uzależnień,
powinna być wprowadzana tak samo u uczniów,
jak i możliwie u ich rodziców,
którzy teraz są niektórymi bardzo młodymi rodzicami
i sami też mogą mieć takie problemy.
Żeby ten problem był rozwiązywany na podwójnej linii,
żeby potem w przyszłości móc zapobiec możliwym konsekwencjom.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję serdecznie pani Alicjo.
Kolejne zgłoszenia.
Proszę bardzo.
Dzień dobry. Szanowni Państwo.
Ja nazywam się Michał.
Przyjechałem tutaj dzisiaj z Technikum Informatycznego z Warszawy,
więc blisko problemu.
Jestem za tym, żeby nie zakazywać całkowicie tych telefonów,
tylko edukować.
Wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej.
Jak wszyscy dobrze wiemy, myślę, że koledzy i koleżanki tutaj,
którzy mieli zakaz telefonu w szkole podstawowej,
zgodzą się, że pomimo tego zakazu korzystali z tych telefonów.
Gdzieś u kratkiem i tak dalej.
Więc jestem za tym, żeby edukować, ograniczać na zasadzie kontroli rodzicielskiej,
żeby wszystkie na przykład nowe posty, które chcą dodać ich dzieci,
musiały przejść przez rodziców, tak samo ze znajomymi.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję. A u Pana w szkole był zakaz?
Tak, był zakaz, no tylko egzekwowany był,
no tylko zawsze młodzi ludzie znajdą sposób, żeby obejść taki zakaz.
Ale miał wymiar edukacyjny mimo wszystko.
Tak.
Dobra, dzięki.
Słuchajcie, każdy ma przestrzeń do wypowiedzenia się.
Proszę bardzo.
Dzień dobry Państwu, nazywam się Olaf Darul,
jestem uczniem pierwszego liceum uczącącego w Łodzi.
Chciałem opowiedzieć się na temat właśnie tych mediów społecznościowych,
ponieważ osobiście niepokoi mnie to, jak ta sytuacja wygląda,
w jaki sposób ma wpływ na moje otoczenie, co jestem w stanie zaobserwować.
I uważam, że przede wszystkim w tej sytuacji kluczowy jest kontakt,
kluczowa jest rozmowa, kluczowy jest przede wszystkim kontakt z rodzicami,
jeśli chodzi o przyszłość młodzieży.
Uważam, że najlepiej jest zadbać o to, żeby rodzice mieli również narzędzia,
w jaki sposób mogą egzekwować swoje własne domowe zakazy,
ponieważ myślę, że dzieci biorą największy przykład z rodziców
i to z domu właśnie wynoszą pewne nawyki.
Przykładowo wydaje mi się, że dobrym pomysłem mogłyby być
zorganizowanie warsztatów prowadzonych przez specjalistów,
którzy wiedzą o czym mówią, którzy uczyliby, w jaki sposób mogą stawiać granice,
w jaki sposób mogą przeprowadzić rozmowę.
Możą uświadomić, jaki realny wpływ długoterminowy mogą mieć media społecznościowe
i treści w nich zawarte na ich użytkowników.
Bardzo dziękuję, Panie Olafie. Kto już się zebrał na siłę, żeby zabrać głos?
Nie ma przymusów.
Ale jest taka szczera zachęta z naszej strony płynąca.
Dzień dobry, ja nazywam się Zofia Pietrowska i jestem z I Liceum w Łodzi również
i chciałabym zwrócić uwagę na pewien problem.
To znaczy w tych rozwiązaniach bardzo skupiamy się na dzieciach,
jednak te dzieci kiedyś osiągnął ten wiek tej bariery i kiedyś ukończął to 15 lat
i zastanawiam się po prostu, czy kompletne odcięcie tych właśnie dzieci
od platform nie doprowadzi do tego, że gdy już osiągną ten wiek tych 15 czy 16 lat,
to sprawią, że nie będą miały one kontroli i rozwagi, aby korzystać z tego odpowiedzialnie.
Dlatego uważam, że kompletne odcięcie dzieci od social mediów nie byłoby dobrym rozwiązaniem,
w szczególności jeżeli miałyby być one przeprowadzone bez edukacji
na temat tego, jak utrzymać odpowiednią higienę cyfrową.
Uważam, że ważne jest też danie rodzicom możliwości kontrolowania treści,
które mają ich dzieci, jak i pociąganie do odpowiedzialności korporacji,
które tworzą mechanizmy w tych aplikacjach tak, aby one były uzależniające,
ponieważ to one tworzą ten problem tak naprawdę. Dziękuję bardzo.
Bardzo Pani dziękuję. Tu się Pan zgłaszał, dobrze pamiętam? Tak, proszę bardzo.
Dzień dobry, nazywam się Wojciech Golec, jestem również uczniem I ISU
ogólnokształcącego w Łodzi imienia Mikołaja Kopernika.
Również zauważam problem nadużywania telefonów komórkowych,
szczególnie w szkołach podstawowych. Jednak uważam, że podstawą ograniczenia
tego nadużywania telefonów komórkowych niekoniecznie powinien być zakaz,
lecz tak samo jak moi przedmówcy zauważą, że ważnym aspektem byłaby
edukacja rodziców, a także dzieci, która właśnie mogłaby następować
na lekcjach, na godzinach wychowawczych lub po prostu występować
w postaci warsztatów, na których dzieci mogłyby poznać jak odpowiednio
zachowywać się w sieci, jak bezpiecznie i jak skutecznie ograniczać
i samemu kontrolować też czas, jaki spędzają przed ekranami.
Zauważam również, że tak jak wspomniała moja przedmówczyni,
kompletny zakaz social mediów po pierwsze byłby ciężki do wyegzekwowania,
ponieważ dzieci i młodzież zawsze znajdą jakiś sposób, żeby go obejść.
Szczególnie na przykład przykłady takich zachowań można na przykład
zauważyć w Australii, w której wprowadzono zakaz social mediów,
ograniczono te social media i tam ta weryfikacja wieku polegała
na sprawdzeniu przez pewien algorytm zdjęcia lub głosu i to jest właśnie takie,
dzieci i młodzież zawsze znajdą sposób, żeby obejść takie proste zabezpieczenia
i także uważam, że zakazy nie do końca dobrze wpływają na młodzież,
ponieważ przez to, że dzieci i młodzież będą znajdować się w takim sztucznym,
ograniczonym mocno środowisku, nie wyrobią sobie pewnych zachowań
i pewnych instynktów, które normalnie by sobie wyrobiły i kiedy już ten zakaz
przestanie obowiązywać, okaże się, że są one kompletnie nieprzygotowane,
aby żyć w tym cyfrowym świecie.
Bardzo panu dziękuję. Pozwólcie, że was jeszcze spytam,
a mieliście jakieś zajęcia dotyczące bezpieczeństwa w internecie
w trakcie swojej edukacji w szkole podstawowej?
Kto nie miał? W ogóle nic? Na informatyce, jak się bezpiecznie poruszać w sieci?
Dobra, to przechodzimy. Pan chciałby zabrać głos. Super.
Juliusz Jędrzejewski, I Liceum Ogólnokształcącego w Pumysku.
Pytanie, panie minister, właśnie jest takie, że ja odpowiadam,
że nie było takich zajęć. Chyba w liceum miałem jedną lekcję,
gdzie połączyliśmy bloczki w jakiejś przeglądarce, na stronie jakiejś.
I to było tyle tak naprawdę z tej edukacji.
Ale zacznijmy od tego, że wszystkie zachowania, tak jak ludzie postępują,
wynosimy z domu. Więc zacznijmy w domach rozmawiać o emocjach,
o tym, jak sobie radzić z tym. Wiadomo, rodzice może nie będą umieli
też o tym rozmawiać, więc dajmy im też jakieś wsparcie.
Warto rozmawiać o emocjach, bo to kształtuje nas, to jacy jesteśmy,
jakie podejmujemy decyzje, jak zachowujemy się.
Patostreaming w internecie też jest również, powinien zostać zwalczany.
Poseł, właśnie tutaj pan poseł Biedroń bardzo dobrze, uważam,
sprawuje się w tym i udało mu się już zająć się tym.
I uważam, że każdy właśnie poseł również powinien brać przykład
z tego, jak postępować wobec patostreamingu, bo jest to źródło
jakiejkolwiek nienawiści w internecie i trzeba coś z tym zrobić.
Dziękuję.
Bardzo serdecznie panu dziękuję. Pani się zgłasza po raz drugi,
to dam pani głos. A ktoś się zgłasza po raz pierwszy, tak.
To najpierw damy pani po raz pierwszy, potem...
Witam serdecznie, ja nazywam się Wiktoria Grudzińska
i reprezentuję Młodzieżową Radę Miasta Stołecznego Warszawy.
I ja mam taki apel, bo każdy z nas, myślę, tutaj ze zgromadzonych
zgadza się z tym, że potrzebna jest edukacja na temat tego,
jak bezpiecznie korzystać z internetu i tego, jakie konsekwencje
może nieść ze sobą ten internet. Natomiast proszę, nie wprowadzajmy
nowego przedmiotu, który, no jak wiemy, jak wszyscy młodzi ludzie wiedzą,
przysyt tego materiału, który jest w szkołach, jest ogromny
i żeby na przykład robić to w ramach właśnie przedmiotu informatyka.
Więc to jest taka prośba ode mnie, jak od uczennicy liceum,
żeby po prostu nie iść w tą stronę, tak. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję. To wyjątkowo cenna dla mnie uwaga. Proszę bardzo.
Dzień dobry państwu. Nazywam się Mikołaj Mierzo.
Jestem uczniem technikum informatycznego w Warszawie.
I ja chciałbym zauważyć, że chociaż faktycznie social media są,
często mogą wywierać negatywny wpływ, to mają też jednak bardzo dużo
pozytywnych stron, szczególnie w aktualnych czasach, gdzie duża część
kontaktu między rówieśnikami dzieje się właśnie w internecie,
gdzie ten kontakt nie może być często rozwijany chociażby w szkole
ze względu na kiepską klasę, kiepskie umiejętności interpersonalne,
które niestety są zaburzane przez social media, ale jak już są
w niedobrym stanie, to ciężko je naprawić. I brak takiego kontaktu,
zabranie możliwości właśnie, żeby zapoznawać się z innymi ludźmi
właśnie w swoim wieku albo ze swoimi pasjami, myślę, że może być też
bardzo negatywny i żeby szukać łagodniejszych rozwiązań,
ograniczenia oczywiście dążyć do jak największego, ale powoli,
ponieważ zabranie takich możliwości bardzo szybko może skończyć się
po prostu w bardzo kiepski sposób dla młodzieży, żeby też w szkołach
zaczęto promować alternatywy, zaczęto promować książki,
tak jak powiedział wcześniej mój przedmówca, promować ruch,
aktywność fizyczną, promować jakiekolwiek inne zainteresowania,
żeby one też nie zanikły, ponieważ zainteresowania też właśnie
przez kontakt z rówieśnikami mogą być rozwijane w sieci.
I to w zasadzie tyle. Dziękuję.
Dziękuję. Jak pan mówi o ograniczeniu dla młodzieży,
to pan ma na myśli w jakim wieku młodzież?
Mam na myśli młodzież w wieku mniej więcej od około 13-12 roku życia,
ponieważ sam w takim wieku zacząłem korzystać z social mediów
i rozwijać właśnie zainteresowania z rówieśnikami w internecie.
A siedmiolatki?
To moim zdaniem akurat o wiele za wcześnie i w takich przypadkach
powinny być po prostu zakazy jak największe.
Bardzo serdecznie dziękuję.
Teraz mam zgłoszenia ponowne, prawda?
Dobrze, to zaczniemy od pani, potem pan się zgłasza
i potem pan, dobrze? A ci, którzy jeszcze nie zabrali głosu,
niech się zbiorą w sobie, bardzo zachęcam.
To ja jeszcze raz przypominam, Aleksandra Komiago,
jestem radną Młodzieżowej Rady Miasta Stołecznego Warszawy.
Chciałam jeszcze wrócić do tematu edukacji do spraw cyberbezpieczeństwa
oraz bezpieczeństwa w sieci. Uważam, że ta edukacja powinna być
przede wszystkim przeprowadzana w klasach wczesnoszkolnych,
w klasach 1-3 podstawówki, ponieważ te dzieci dopiero się kształcują
i wtedy najwięcej do nich informacji dociera.
Potem niestety ich zdanie jest często też zmieniane przez opinię środowiska
i ona nie jest już taka jednoznaczna.
Do tego uważam, że edukacja do spraw bezpieczeństwa
często już jest lekceważona, jeżeli jest dopiero przeprowadzana w liceach,
ponieważ ludzie już raczej wiedzą, z czym to się je
oraz czego nie powinni robić, a nawet jeżeli nie wiedzą,
to już mniej raczej przeprowadzane jakieś zajęcia na ten temat.
Powtarzanie tego niestety nie do końca im uświadamia to,
że to, co robią w internecie złego, może się wiązać z tym,
że to są tak naprawdę te zasady, które są im wpajane od dziecka.
I właśnie dlatego uważam, że edukacja wczesnoszkolna
jest właśnie najważniejsza, dlatego bo wprowadzanie edukacji
właśnie do spraw cyberbezpieczeństwa i bezpieczeństwa w sieci
w tych latach najwcześniejszych może nam najwięcej dać
i ludzie najbardziej wtedy zrozumieją informacje,
które chcemy im przechadzać. Dziękuję.
Dziękuję.
Ja bym chciał sobie też odnieść to, co powiedział kolega tutaj przed chwilą
o tych zainteresowaniach i ogólnie o czasie wolnym.
Bardzo dużym problemem jest to właśnie, że młodzież
spędza większość czasów właśnie w social mediach,
co sprowadza się do tego, że po prostu nie mają swoich zainteresowań.
Tak jak to było 20 lat temu, 10 lat temu, kiedy nie było mediów społecznościowych,
można było zauważyć, że ludzie po prostu mieli zainteresowanie,
interesowali się czy to sportem, czy to historią, czy innymi różnymi rzeczami.
Trzeba to promować, trzeba pokazać też, że czas wolny można spędzać
w inny sposób, a nie tylko przez scrollowanie TikToka
lub inne aktywności w internecie. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Dobra, proszę bardzo. Zacznijmy od pani.
Ja już mówiłam, natomiast przypomnę, jestem Hanna Kary
z Młodzieżowej Rady Warszawy i ja się tutaj chciałam odnieść trochę
do osi tej dyskusji, że my cały czas dyskutujemy o edukacji.
To wiadomo, to jest ważne i kluczowe, natomiast my mówimy o osobach
bardzo młodych, tak? Więc jak tutaj też padają argumenty,
że nie ma sensu tego robić, bo i tak młodzież znajduje sposób.
No ale tak jest z każdym prawem, że każde prawo można obejść,
tylko my nie żyjemy teraz w nihilistycznej rzeczywistości,
bo są pewne normy, które regulują egzekwowanie tego prawa.
Także uważam, że przy osobach bardzo młodych do 13 roku życia
jednak powinniśmy podjąć takie stanowcze kroki,
które zapewnią im bezpieczny rozwój bez takich bodźców właśnie
jak nadmiar użycia czatu GBT oraz jak wspomniał jeden tutaj z kolegów,
bez patostreamerów, bo uważam ja jako osoba, która jest w sieci online,
uważam, że jest to bardzo duży problem, który dotyka, no nie dotyka,
bo mimo tego, że nie jestem już bardzo młodą osobą,
natomiast treści, które są tam prezentowane są skrajnie destrukcyjne,
także nie mogę sobie wyobrazić, jaki to może mieć wpływ na młodszych użytkowników.
Zatem podsumowując, ja przede wszystkim podjęłabym stanowcze kroki
dotyczące ograniczenia narzędzi wpływających destruktywnie na rozwój młodych osób
oraz właśnie w przypadku wspomnianych już patostreamerów,
którzy robią krzywdę nie tylko osobom, z którymi występują w internecie,
ale również swoim widzom. Dziękuję.
Dziękuję. Teraz Pana kolej.
Ponownie Krzysztof Paluch, Stowarzyszenie Precydencji.
Ja mam pytanie do Pani Minister, bo też jedną właśnie z osi dzisiejszej dyskusji,
dzisiejszych konsultacji jest właśnie zakaz w szkołach podstawowych.
Mimo, że one oczywiście są jakąś niszą, ale też mówiliśmy o frustracji,
mówiliśmy właśnie o tym takim równościowym podejściu i pytanie,
czy w tą stronę też idziemy, bo rzeczywiście jeśli chcemy rzeczywiście
zakazywać tego w szkołach podstawowych, no to moim zdaniem
powinniśmy to robić całościowo. I tutaj takie pytanie.
To pozwolę sobie odpowiedzieć. Bardzo Panu dziękuję za to pytanie,
bo też jest to dylemat, który przed nami stoi.
Słyszymy różne głosy. Z jednej takiej jak Pan, tak jak Pański,
żeby raczej myśleć w kierunku sprawiedliwości, z drugiej autonomia
szkół niepublicznych. Ja wiem, że tu jest ktoś ze szkoły niepublicznej.
Czy są uczniowie ze szkół niepublicznych? O, to zadam Panu pytanie.
W podstawówce też Pan był niepublicznej? Nie.
A co Pan uważa? Publiczne i niepubliczne traktowane tak samo?
Ja uważam, że szkoły publiczne i niepubliczne mimo wszystko
powinny być traktowane tak samo, ponieważ prędzej czy później
wszyscy uczniowie wychodzą na ten sam świat, na tą samą Polskę
i tak samo będą szukać pracy, zakładać rodziny, więc myślę,
że jednak to, czego nauczymy się i czego doświadczymy w młodym wieku
tak rzutuje na przyszłość, że trzeba zachować wobec wszystkich
sprawiedliwość. Podzielacie to zdanie?
No rzeczywiście, tak. Dziękuję. No właśnie.
Moja opinia była taka, żeby szkół nie różnicować i żeby ten sam zakaz
był w szkołach publicznych i niepublicznych, natomiast też głosy
ze strony szkół niepublicznych podnoszą ich autonomię i konstytucyjne
prawo do kształtowania szkół niepublicznych trochę inaczej,
ale z drugiej strony też mam takie poczucie pewnej niesprawiedliwości społecznej,
że oto, i to mówiąc szczerze, z niekorzyścią dla dzieci w szkołach niepublicznych,
bo uczciwie mówiąc, ci, którzy będą mieli większą higienę cyfrową,
będą w znacznie lepszym zdrowiu. Ale pozwoli Pan Premier, że wrócę
do pytania, to uważacie Państwo, że w szkołach niepublicznych
też powinien być zakaz podstawowych telefonu komórkowego?
Kto tak uważa? Proszę, niech podniesie mi rękę do góry.
Prawie wszyscy. Dobra, dziękuję. Teraz przeniosę się do Pana,
bo Pan jeszcze nie mówił, a potem do Pana, który się zgłosił ponownie.
Dzień dobry, nazywam się Błażej Słowiński, jestem uczniem
Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego w Sołaczywie.
Ja na początku chciałbym odnieść się do zakazu telefonu komórkowego
w szkołach podstawowych. To tak, jako iż sam byłem dotknięty takim zakazem,
to chciałbym podzielić się moimi uwagami. Ze względu na to,
iż miałem ten zakaz, to każdy kontakt z rodzicem musiał odbywać się
poprzez telefon w sekretariacie. I w takim wypadku musiałem
każdą moją sprawę załatwiać przy Pani Sekretarce.
Co nie było dla mnie zbytnio komfortowe, patrząc na to,
iż jest to dla mnie jednak obca osoba. Jednakże pomijając mnie,
mojej rówieśnicy, i tak znajdowali sposoby na to, żeby ten zakaz obchodzić.
Po prostu chowali telefon za plecakiem, czy chodzili do łazienki
i używali tam telefonu. Dlatego uważam, że ten zakaz z jednej strony
ma swoje pozytywne skutki, czyli uczniowie nie będą tylko
siedzieć z głową w telefonie, ale również może to ograniczyć
kontakt rodzica z dzieckiem. Teraz chciałbym przejść
do ograniczenia mediów społecznościowych. Nie jestem zwolennikiem
tego zakazu w pełnym wymiarze, ponieważ uważam, że najważniejsze
będzie uświadamianie rodziców, którzy to przecież przekazują
swoim pociechom smartfony. Przecież dziecko siedmioletnie
nie kupi sobie samo tego telefonu. A jeśli byłoby jakiekolwiek
ograniczenie w mediach społecznościowych na zasadzie sprawdzania wieku,
to sam rodzic mógłby ten wiek potwierdzić. Jest to również
problematyczne nie tylko dla tych nieletnich, ale też dla pełnoletnich,
ponieważ będą oni musieli podawać w jakiś sposób swoje dane osobowe,
co mogłoby spowodować, iż będą mogli poczuć, że ograniczona
jest ich prywatność. Dlatego uważam, że nie bez przyczyny wiele dorosłych
na przykład na Facebooku podaje fałszywe dane osobowe
czy datę urodzenia. Dziękuję.
Bardzo panu dziękuję. Wracamy do pana. Zostało nam około 10-12 minut
spotkania, więc jeżeli ktoś z państwa się jeszcze nie zmobilizował,
to teraz jest ten moment, w którym mógłby.
Jeszcze odwołam się do tego patostreamingu właśnie, że młodzi ludzie
to oglądają i naśladują postawy, które prezentują ci patostreamerzy
na tych streamach, więc kontrolowanie tego i usuwanie ich z internetu
jest uważam bardzo potrzebne. Ale też nie tylko patostreaming,
bo dorośli ludzie używają sztucznej inteligencji do obrażenia innych.
To nie jest patostreaming, ale to jest dalej patologia,
która jest w internecie. I nie tylko młodzież, tylko właśnie rodzice,
dorośli ludzie robią takie rzeczy, a potem ich pociechy naśladują
te postawy. Dziękuję. Dziękuję. Czy pani już się namyśliła?
Tak, super. Dzień dobry. Mam na imię Katia. Jestem także
z zespołu szkół imienia Marcina Kasprzaka i chciałabym właśnie
dodać co do korzystania i omawiania w domach na temat korzystania
z telefonów, żeby to nie było tak, że mamy zawężony zakres,
jakby inaczej. Rozmowa nie powinna tylko być w domu,
ale także w szkołach, żeby to nie było tak, że się patrzymy
na jedną stronę, ale także na bardziej szerszą perspektywę,
na przykład na godzinach wychowawczych, gdzie to każdy będzie mógł
się wypowiedzieć, w jaki sposób to widzi. Pani dziękuję.
Mamy zgłoszenia jeszcze tu od pana i od pani.
Szanowni Państwo, chciałbym się wypowiedzieć, bo odwołać się
do wypowiedzi właśnie tutaj pana Bartosza oraz do tutaj po lewej