Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun: Chcą ograniczyć prawo posłów do interwencji

Grzegorz Braun: Chcą ograniczyć prawo posłów do interwencji

Grzegorz Braun komentuje przebieg rozprawy sądowej i ostrzega, że toczy się przeciwko niemu polityczna nagonka, która może ograniczyć prawo posłów do interwencji. W wystąpieniu poseł krytykuje prokuraturę, wskazuje na wycofywanie świadków i apeluje o ochronę mandatu poselskiego.

Najważniejsze ustalenia


Grzegorz Braun przekonuje, że każda kolejna rozprawa i zeznanie ujawniają kompromitujące fakty wobec osób publicznych, wskazując bezpośrednio na Morawieckiego i Tuska. Poseł podkreśla, że sprawa choinki i rekwizytów ma charakter polityczny i nie można jej traktować jako drobnego incydentu.

Zarzuty wobec prokuratury i sądu


W wystąpieniu Braun zwraca uwagę, że prokuratura wycofuje świadków, co - jego zdaniem - podważa rzetelność oskarżenia. Poseł krytykuje też działania służb i wskazuje na ryzyko „autokompromitacji państwa” oraz na niejasne praktyki procesowe.

Ryzyko dla mandatu poselskiego


Grzegorz Braun ostrzega, że ewentualny wyrok nie będzie miał znaczenia tylko dla niego, lecz może zniechęcić innych posłów do aktywnych interwencji. Wskazuje, że obrona wolności i godności obywateli wymaga pełnej swobody działania parlamentarnego.

Obrońcy, dalsze terminy i lokalne inicjatywy


Poseł dziękuje swoim obrońcom i zapowiada kolejne wystąpienia oraz rozmowy (wspomina termin 19 czerwca). Wypowiedź łączy krytykę instytucji z zapowiedzią dalszych działań i mobilizacją lokalnych środowisk, m.in. w sprawie reprezentacji Podhala.

Grzegorz Braun — klatka z wystąpienia: Grzegorz Braun: Chcą ograniczyć prawo posłów do interwencji (28.05.2026)

Znaczenie dla debaty publicznej


Przemówienie Grzegorz Braun wpisuje się w szerszą dyskusję o granicach interwencji poselskich, roli prokuratury i sądu oraz o tym, jakie standardy proceduralne są dopuszczalne w sprawach dotyczących przedstawicieli życia publicznego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie prezesie, zapraszamy do usługi. Słucham się. Słucham się. Nie ruszaj. Dobrze miałem. Tak, mówimy. W sprawach wolności, w sprawach sprawiedliwości, przepraszam za słowa. Szanowni Państwo, prawdę mówiąc, tak powiedziałem przed kwadrancem moich obrońców, z którymi nie miałem rzadką okazję spotkania i konsultacji i omówienia w realu, a nie na komunikatorze, więc korzystamy z tej okazji bo jedne wnioski są składane, inne rozpatrywane przez sąd, niektóre już oddalone, niektóre wnosi prokurator, więc też i musimy to wszystko analizować na bieżąco i skorzystałem z tej okazji. Ale też powiedziałem moim adwokatom, że mówiąc między nami, sądziłem, że w miarę jak ten proces będzie postępował, to będziemy się wszyscy coraz bardziej nudzili. Z rozprawy na rozprawę, tak mi się zdawało, będzie mowa o materii no już jednak szeroko opisanej, omówionej, przedyskutowanej, przetweetowanej. No i cóż, myślę, że ci, którzy słuchali i przypatrywali się temu, co działo się przez poprzednich pięć godzin w sądzie, rozumieją, że bardzo się pomylimy. Nie jest nudno, jest coraz ciekawiej. Jak zagłębiamy się w materię choinek plastikowych, boblek pobitych, nie jest to nudne, nieciekawe, trywialne, ale jest to coraz poważniejsza sprawa przeciwko państwu postbrylowskiemu, eurokompozowemu. To państwo samo tutaj stawia się wobec oskarżenia, bo każdy dzień rozprawy i właśnie każde kolejne zeznanie świadka, każde kolejne pytanie zadawane przez moich obrońców kompromituje państwo Morawieckiego i Tuska. I Żurka z Bodnarem i Ziobry z Kamińskim i Bąsikiem. Ponieważ wychodzą na jaw, no one już dawno wyszły w toku moich interwencji postępskich, ale tutaj zostały opisane, zaprotokomowane fakty kompromitujące nie tylko wymiar niesprawiedliwości, nie tylko sędziów europedrastów, klimatystów, hanukowych, tęczowych z Sądu Okręgowego w Krakowie, nie tylko marszałków rotacyjnych i nierotacyjnych, hanukowych, sejmowych, nie tylko konkretnych ministrów COVIDowych czy kłamców poświęcińskich takich jak Grabowski i Ed Konsaltes. Tutaj mamy kompromitację rozległą i można powiedzieć kompletną autokompromitację państwa, które ciągle jeszcze nie może zerwać z przyszłością sowiecką, a już zabrnęło tak głęboko w przyszłość eurosowiecką. To państwo, którego służby, prokuratorzy, także niestety funkcjonariusze policji, dziś jeden sprawiedliwy, zdaje się, stawał jako świadek zdalnie z Krakowa, funkcjonariusz ochrony. Funkcjonariusz ochrony, który zachował się jak trzeba, to znaczy wezwany przez posła, co do którego tożsamości nie miał wątpliwości, gdyż, jak wiadomo, na prawo i lewo wszystkim się nie tylko przedstawiałem werbalnie, maszczowo, cytując klasyka, ale pokazywałem polegitymację poselską. Ten funkcjonariusz ochrony, przybrany przeze mnie do czynności, to jest wezwany do tego, żeby był świadkiem naocznym umieszczania tej pato choinki z bombkami ukropolińskimi, euroko-uchodzowymi i tęczowymi, żeby wiedział, że tą choinką zrobię i żeby był świadkiem tego, jak ląduje ona na śmienniku historii, czyli w miejscu najbardziej stosownym. Po prostu to wezwanie podjął, zrealizował i to zaświadczył dzisiaj przedsąd, żeby inaczej policjanci, którzy nawet już w zeznaniach, które składali przed prokuratorem, już, można powiedzieć, wczuwali się w rolę rzeczników interesu reżimu, wyżej już przeze mnie zdefiniowanego. Dlatego zwracałem uwagę wysokiemu sądowi na to, że materia tej sprawy prowadzić będzie, wniknięcie w tę materię, prowadzić będzie sąd do wniosków, do tego ostatecznego wniosku, jakim będzie wyrok i będzie to wyrok nie na mnie i tylko, najmniej, ale będzie to wyrok z prawie wszystkich posłów, wszystkich osób publicznych, dlatego, że od tego, jaki wyrok tu zapadnie, będzie ściśle zależne to, w jakim zakresie posłowie będą czuli się zdolni, czyli mówiąc krótko, będą mieli śmiałość, żeby w ogóle podejmować interwencję poselską. Zwróćcie uwagę wysokiemu sądowi, że gdyby nawet, gdyby nawet sąd miał dojść do wniosku, że moja ocenna sytuacja była błędna. Nie była błędna. Znowu stwierdzam, była w pełni prawidłowa, trafna, ale gdyby nawet, gdyby nawet. No, to jaka jest właściwa procedura? Właściwa procedura jest taka, że poseł interweniuje, nikt nie przeciwdziała, bo byłoby to godzenie w samą instytucję mandatu posełskiego, immunitetu posełskiego i następnie, jeżeli to się go właśnie podoba, jeżeli ktoś dowodzi do wniosku, że nastąpiło złamanie prawa, no to jest procedura, sejm, postępowanie dyscyplinujące wobec posła, potem ewentualnie sądy prokuratury, ale tak naprawdę werdyktem, któremu podlegamy, któremu wszyscy podlegamy, patrzę na moich kolegów, przyjaciół posłów i niektórych posłów, daj Boże, w nieodległej przyszłości, my podlegamy i mamy podlegać werdyktowi naszych wyborców, naszych rodaków, Polaków. Oni kiedy tylko zechcą, mogą nas, wolą podziękować za służbę, gdyby tę służbę uznali za niewłaściwie sprawowaną. I to jest ten werdykt i żaden poseł nie powinien się obawiać tego, że kiedy podejmuje pilną interwencję, upominając się o wolność, godność współobywateli, na przykład nękanych przez reżim covidowy, kiedy upomina się o powagę sądu, więc i godność najjaśniejszej Rzeczpospolitej, kiedy się upomina o powagę sejmu i godność naszej ojczyzny i naszego narodu, czy to protestując przeciw Róbowadzom, szarującym nas, regującym zbrodnie niemieckie poprzez przysyp przypisywania ich Polakom, czy to właśnie bezczeszczącym polską przestrzeń publiczną, poprzez ekspozycje rekwizytów istotnych dla niemiennego, dzikiego, rasistowskiego kultu talmudycznego, chanukowego poseł, jeśli będzie stał wobec realnej groźby, że zastąpi mu drogę jakiejś, przepraszam z samym szacunkiem, jakiejś cieci, jakiejś nawet i policji, jakiejś jakiejś portie dzienne czy nocne, no to czy i potem jeszcze ten poseł będzie musiał, no niestety nie wykluczać, że się znajdzie na lata pod premierzem mediów reżimowych, które zrobią z niego czarny charakter i wroga publicznego, a potem wyląduje na długie miesiące, kwartały, może lata w sądzie, no to który poseł się zdecyduje w ogóle interweniować? Który poseł ponosząc takie ryzyko nie machnie ręką, nie przymknie oka, nie odwróci głowy i nie przejdzie obo, tego, że seryjni dzieciobójcy mordują dzieci, tego, że chamukowi entuzjaści przemieniają sejm Polski w jaskinie zbójców, rasistów, ludożerców dalmodycznych. Kto nie przejdzie obojętnie wobec sejmu i tak dalej kto nie machnie ręką, kto nie odwróci wzroku i kto skoro nie zrezygnuje z integracji, no bo mandat posecki zostanie zregradowany. Gdyby tu miały w zapasie jakiekolwiek wyroki skazujące mnie, gdyby, mówię, no to mandat posecki zostanie zrezygnowany do jakiejś funkcji reprezentacyjno- dekoracyjnej, poseł stanie się paprodką, a jednak tych posłów wymieramy. Jednak chyba chcemy, żeby nas reprezentowali, bo znowu, gdybyśmy mieli przyjąć taki tok rozumowania, że okej, poseł przychodzi, widzi nieprawość, błędy, działania nielegalne, no to wraca do domu i smaruje tam list na piśmie, domaga się wyjaśnień, odpowiedzi. Dlaczego chcecie, żeby poseł działał wyłącznie jako maszynista i korespondował z całym światem? Kto z nas doczekał się satysfakcjonującej odpowiedzi od policji czy innej służby? Kto doczekał się satysfakcjonującego, a zatem pilnie wydanego wyroku przywracającego poczucie sprawiedliwości? Komu się to ostatnio zdarzyło? Komu się to ostatnio zdarzyło? Myślę, że jeśli nawet, to byłyby to raczej wyjątki od ruchu. I dlatego potrzebujemy pełnowymiarowej, pełnoscalowej, że tak powiem, swobody posłów, a skupowania mandatu, wykonywania mandatu także w zakresie interwencji poselskich. Co sąd zrobił? Sąd zapowiedział, że ogłosi nam decyzję w sprawie świadków, a wyłączenia niektórych z nich domaga się prokuratury. I to jest chyba, może nawet z całego dzisiejszego dnia najbardziejszy skandal i znowu autokonfrontacja prokuratury. Prokuratura, która zbombardowała sąd dziesiątkami świadków i opinia publiczna została zwiedziona i posłowie uchylającymi immunitet i tu w Sejmie w Warszawie i tam w Brukseli niewątpliwie działali pod wrażeniem tego, że tu są dziesiątki świadków oskarżonych. I ci wszyscy świadkowie oskarżenia powiedzą, jak jest złym człowiekiem i jak strasznie naruszyłem, złamałem i ogłosiłem prawo. Otóż teraz prokuratura tych świadków wycofuje. Wniosła tych świadków tutaj do sądu, i wycofuje. To znaczy, szanowni Państwo, że jeśli sąd miałby ten wniosek uwzględnić, to by znaczyło, że przyznaje, że prokuratura postąpiła, powiedzmy, w niezgodzie ze sztuką i zawracając nim pod swójmi głowy wysokiemu sądowi w zeszłym roku wnosząc ten akt oskarżenia do sądu. Jak to będzie ciągle, to nastąpi następne dwie rozprawy terminy na czerwiec. Pan mecenas Krzysztof Łopatowski się uśmiecha. Tak, jest to uśmiech człowieka doświadczonego. Praktyka moich obrońców daje tutaj imponujące owoce. Bardzo Państwa proszę, jeśli tego jeszcze dzisiaj nie zrobiliście, nagródźcie brawami moich obrońców. Pan mecenas Łopatowski jest obecny i panowie mecenasi Radajczak i Andrzej Wielicz. Jest to wspaniały klient. Jest trzech takich moskieterów, jakich sądy nie widziały i długo nie zobaczą. Mam nadzieję, że nie zobaczą, bo mam nadzieję, że będziemy musieli już więcej trwonić czasu i odłasu i że najjaśniejsza rzecz w Oswolita nie będzie kosztów nagonek politycznych, którym nadano przydał procesu sądowego. Bo to jest nagonka polityczna. To jest sprawa czysta, polityczna. W tej sprawie, kto jest nie tylko moim oskarżycielem, prokuratorem, ale też i samozwańczym sędzią i nawet kadrem wykonującym medialny wyrok śmierci cywilnej, to są marszałkowie rotacyjni, Hanukowi, to są ministrowie. Sędzia Żurek został tutaj przez świadka wymieniony jako jeden z tych, co to plastikowe drzewko pseudohoinkowe dekorował tymi teczowymi, eurokołchozowymi, ukropoliniackimi bombkami, tak? Zobaczymy notabene, czy są docelni wniosek o powołanie ministra niesprawiedliwości Żurka na świadka w tej sprawie. Czyż potrzebne lepsze dowody na to, że to jest proces polityczny? Nie, nie potrzebne, ale będzie ich jeszcze sporo. Więc do zobaczenia w ciągu dalszej nastąpienia. Z Panem Bogiem bardzo Wam dziękuję. Zapraszam na interwencję Artykułu Rzeczypospolitej Bezpieczeństwa. Podhale materializuje się w Warszawie. Na razie szczególnie intensywnie na prawym brzegu Wisły, ale pracujemy nad tym, żeby był była silniejsza reprezentacja Podhala, także na lewym brzegu Warszawy, w śródmieściu najlepiej przy wiejskiej. Serdecznie dziękuję. Dziękuję. Drodzy Państwo, jeszcze informacja przed zdjęciem. Kolejna rozmowa 19 czerwca. Serdecznie zapraszam i śledźcie nasze media społecznościowe, abyście byli Państwo cały czas na bieżąco. Ja dziękuję i serdecznie pozdrawiam. Do zobaczenia. Napisy stworzone przez społeczność Amara.org