PiS: 3% PKB dla nauki - Schreiber i Warchoł żądają zmian
PiS (Łukasz Schreiber i Marcin Warchoł) przedstawił projekt zwiększenia nakładów na naukę do 3% PKB w perspektywie 8 lat oraz zapowiada konkretne zmiany w systemie finansowania. Politycy wskazali na spadek wydatków na B+R i zaapelowali o natychmiastowe działania wobec problemów płacowych i infrastrukturalnych.
PiS proponuje wzrost nakładów na naukę do 3% PKB w ciągu ośmiu lat, z pierwszorocznym wzrostem o 0,3%. Łukasz Schreiber i Marcin Warchoł podkreślili, że to realny plan możliwy do zrealizowania przez rząd, mający na celu przywrócenie godności polskiej nauce.
Politycy wskazali, że nakłady na B+R spadły z poziomu powyżej 1,5% do 1,36% PKB. Skrytykowano też deklarowane przez rząd podwyżki jako niewystarczające i jedynie zapobiegające płacom poniżej minimalnej krajowej. W wystąpieniu pojawiły się bezpośrednie zarzuty wobec Donalda Tuska i obsad kadrowych w instytutach badawczych.
W ramach pakietu PiS wymienia trzy kluczowe cele: urealnienie progów dochodowych (także dla pracowników administracyjnych i bibliotek), remonty akademików oraz systematyczne zwiększanie subwencji dla jednostek naukowych zamiast polegania wyłącznie na grantach. Postulowane jest też powiązanie wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym z dochodami w sektorze przedsiębiorstw państwowych.

Politycy przypomnieli o konferencji programowej na Politechnice Bydgoskiej i zapowiedzieli dalsze prezentacje konkretnych rozwiązań legislacyjnych w kolejnych tygodniach. PiS deklaruje gotowość do pracy nad zapisami ustawowymi, jednocześnie alarmując o konsekwencjach braku działań ze strony rządu Donalda Tuska.
Główne założenia projektu
PiS proponuje wzrost nakładów na naukę do 3% PKB w ciągu ośmiu lat, z pierwszorocznym wzrostem o 0,3%. Łukasz Schreiber i Marcin Warchoł podkreślili, że to realny plan możliwy do zrealizowania przez rząd, mający na celu przywrócenie godności polskiej nauce.
Diagnoza i krytyka rządu
Politycy wskazali, że nakłady na B+R spadły z poziomu powyżej 1,5% do 1,36% PKB. Skrytykowano też deklarowane przez rząd podwyżki jako niewystarczające i jedynie zapobiegające płacom poniżej minimalnej krajowej. W wystąpieniu pojawiły się bezpośrednie zarzuty wobec Donalda Tuska i obsad kadrowych w instytutach badawczych.
Priorytety legislacyjne
W ramach pakietu PiS wymienia trzy kluczowe cele: urealnienie progów dochodowych (także dla pracowników administracyjnych i bibliotek), remonty akademików oraz systematyczne zwiększanie subwencji dla jednostek naukowych zamiast polegania wyłącznie na grantach. Postulowane jest też powiązanie wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym z dochodami w sektorze przedsiębiorstw państwowych.

Kontekst i dalsze kroki
Politycy przypomnieli o konferencji programowej na Politechnice Bydgoskiej i zapowiedzieli dalsze prezentacje konkretnych rozwiązań legislacyjnych w kolejnych tygodniach. PiS deklaruje gotowość do pracy nad zapisami ustawowymi, jednocześnie alarmując o konsekwencjach braku działań ze strony rządu Donalda Tuska.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS: CPK to rewolucja komunikacyjna - żąda przywrócenia planu
[PiS]: pytania [RARS, rosyjski dron, PKW, konsultacje Tuska, rosyjski agent, "Biała Księga", SN]
Dariusz Matecki: ostro krytykuje projekt znoszący karę więzienia
Rzecznik PiS odpiera zarzuty ws. wpłat i broni transparentności
PiS zapowiada wsparcie dla rodzin 3+ i waloryzację 800+
PiS: Kompas Jutra 2026 zagraża polskiej szkole
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Urszula Koszutska
Urszula Koszutska: Związki partnerskie to sprawa godności
Iwona Krawczyk
Iwona Krawczyk pyta o prawa uczniów i obciążenie nauczycieli
Michał Kowalski
Michał Kowalski: Banki opóźniają sprawy frankowe?
Alicja Łuczak
Alicja Łuczak: Rzecznik praw ucznia nie zagraża szkołom
Sławomir Skwarek
Sławomir Skwarek: Wara wam od małżeństwa i dzieci
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec: KO popiera ustawę frankową, domaga się zmian
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Transkrypcja
Jesteśmy razem z Panem Posłem, Panem Profesorem Marcinem Warchołem. Chcemy Państwu powiedzieć parę słów o naszym projekcie, projekcie Klubu Prawo i Sprawiedliwość,
projekcie, który tak zacytułowałem moda na naukę, ale tak naprawdę chodzi o przywrócenie godności polskiej nauce. 3% PKB w 8 lat, do średniej unijnej, czyli do poziomu 2,2% w 4 lata dochodzimy.
To jest realny program, to jest realny plan do zrealizowania dla obecnego rządu. To jest w pierwszym roku wzrost nakładów na naukę o 0,3%, czyli tyle w ile Tusk zadłużał w kwietniu w ciągu 9 dni Polskę.
To jest skala, można powiedzieć, taki obrazowy sposób tego, o co chodzi w tym projekcie. Proszę Państwa, to oczywiście jest pierwszy z takich projektów, które przedstawiamy dotyczących polskiej nauki.
To jest pokłosie także konferencji programowej, którą organizowaliśmy w sprawie nauki już w kwietniu, na początku kwietnia na Politechnice Bydgoskiej, czyli zanim ten protest, który dziś będzie miał miejsce pod Sejmem został ogłoszony.
I wówczas już o tych rozwiązaniach mówiliśmy. One są pierwsze, ale to nie są jedyne rozwiązania, które będziemy proponować, bo aby rzeczywiście to miało sens, aby taki wzrost nakładów mógł przynieść coś dobrego, za tym muszą pójść bardzo poważne zmiany, o których będziemy mówili, które będziemy przedstawiali w ciągu najbliższych tygodni, miesięcy.
Przez najbliższy rok tak naprawdę chcemy pokazywać, jakie mamy pomysły dotyczące polskiej nauki, już bezpośrednio przełożone na zapisy projektów ustaw.
Dziś słyszeliśmy z ust Ministra Nauki ogromne samozadowolenie, no w zasadzie wszystko idzie w znakomitym kierunku. Proszę Państwa, jest tak dobrze jego zdaniem, że oni się zbliżają do 2%, a w realnie to zbliżamy się, ale do 1% i jest to ruch jedynie w dół.
Nakłady na B plus R, bo to jest też jakaś teza, że było fatalnie, a on coś poprawia. No to jak to wygląda faktycznie? Nakłady na B plus R, które były ponad 1,5% kiedy kończyliśmy i oddawaliśmy rząd, dziś spadły do poziomu 1,36%.
Każdy może odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy było lepiej, a kiedy gorzej, a ta słynna podwyżka, którą się tak chwalą o 30%, to po prostu podwyżka, która zapobiega temu, żeby naukowcy zarabiali poniżej minimalnej krajowej, co jest zupełnie niezgodne z prawem.
Także tak to wygląda w sposób realny, a teraz też parę słów od Pana posła, ministra, Pana profesora. Bardzo proszę.
Bardzo dziękuję. Nauka jest inwestycją, a nie kosztem. Inwestycją w przyszłość, inwestycją w rozwój, w gospodarkę, w silne państwa. Tymczasem dla rządu Donalda Tuska nauka jest niechcianym bagażem.
Jest problemem, jest niestety to polityka upokarzania, bo jak inaczej nazwać zarobki 19 złotych powyżej średniej dla doktora asystenta na uczelni wyższej. Jak inaczej nazwać zarobki na poziomie 3,4 w sektorze przedsiębiorstw dla adiunkta z tytułem doktora.
To są absolutnie upokarzające sytuacje i my jako Prawo i Sprawiedliwość od samego początku alarmujemy o zwiększenie takich wydatków. Składaliśmy poprawki do budżetu, które zostały odrzucone.
Przypomnę, dopominaliśmy się już w budżecie zwiększenia finansowania i teraz powtarzamy to w ustawie zaprezentowanej przez pana ministra Łukasza Schreibera. Do 3% PKB, absolutnie to jest kluczowe.
I domagamy się realizacji, oprócz tego finansowania w ramach tego pakietu powinny być zrealizowane trzy bardzo ważne cele. Po pierwsze urealnienie progów dochodowych, objęcie również tymi realnymi progami dochodowymi tych, którzy pracują na dobro polskiej nauki, ale często są niewidoczni na drugim planie.
To są pracownicy bibliotek, to są pracownicy administracyjni. Ja jako pracownik Uniwersytetu Warszawskiego od 2004 roku spotykam się z ogromnym niezadowoleniem właśnie pracowników administracyjnych, którzy są upokarzani, którzy muszą częstokroć dorabiać, wyjeżdżać na różnego rodzaju prace za granicę po to, żeby dorabiać sobie, bo nie są w stanie niestety z tej pensji wyżyć.
I to jest pierwsza kwestia. Druga sprawa, domy akademiki, domy studenckie akademiki wymagają bezwzględnie naprawy. Ja przypomnę, co Donald Tusk mówił w swoich stu konkretach, które dzisiaj się okazały stoma kłamstwami. Akademik za złotówkę. Pamiętacie Państwo jeszcze? Tak było rzeczywiście.
Ile te akademiki kosztują? To niestety widać, a zamiast tego te akademiki niestety dzisiaj niszczeją. Nie są remontowane. Również powinny być odpowiednie nakłady na domy studenckie, na akademiki.
Kolejna kwestia badania. Proszę Państwa, granty nie mogą zastępować subwencji, więc domagamy się zwiększenia subwencji dla jednostek naukowych, systemowego, planowego zwiększania tej subwencji, żeby uczelnie miały tę poduszkę bezpieczeństwa, a nie musiały łatać najpilniejszych potrzeb właśnie z grantów, bo granty temu nie służą.
Na badania podstawowe, badania wdrożeniowe powinna być właśnie regularnie, systematycznie podnoszona subwencja, tak żeby uczelnie wiedziały z czego mogą finansować te swoje badania za pół roku czy za rok.
W badaniach się nie przeprowadza badań z dnia na dzień, tylko z wyprzedzeniem często nawet rocznym dwuletnim. I wreszcie ta ostatnia kwestia, o której mówiłem. Trzeba bezwzględnie powiązać wynagrodzenia w szkolnictwie wyższym z dochodami w sektorze przedsiębiorstw państwowych.
Tego się również domagamy. W ramach tego pakietu, który zwiększy dochody na naukę, mamy nadzieję do 3% PKB i te wszystkie trzy cele, o których wspomniałem, zostaną dzięki temu zrealizowane.
Tak jest. No i ostatnia sprawa. Niestety to upokorzenie, które obserwujemy polskiej nauki, nie ma tylko wymiaru finansowego. Ma także wymiar taki czysto ludzki można powiedzieć.
Dokonano skoku na naukę, potraktowano polską naukę jako łup partyjny dla jednego z koalicjantów. Ale za to odpowiedzialność nie ponosi tylko lewica. Za to odpowiedzialność ponosi Donald Tusk, który na to absolutnie pozwala oraz politycy lokalni wszystkich opcji, którzy poobsadzali instytuty badawcze.
To jest po prostu wstyd i hańba i z tym należy bezwarunkowo, natychmiastowo skończyć. A już to, że minister nauki, wprawdzie już zdymisjonowany, nie ma pojęcia, że Polska jest republiką, no to już jest tylko taka wisienka na torcie można powiedzieć.
A wiceminister nie wie ile jest województw.
Ale będzie wiceministrem sportu i turystyki. Także tak to wygląda. Jeżeli macie Państwo jakieś pytania, nie macie, dziękujemy bardzo.
Wszystko wchodzi w grę, natomiast to niestety było widać także przy zmianie poprzedniego ministra. Nic się nie zmieniło. To znaczy jeden działacz lewicy zastąpił drugiego. Tamten z tylnego siedzenia dalej wszystkim kieruje, a z punktu widzenia polskiej nauki nie ma żadnego zysku.
Także tutaj tak naprawdę potrzebna byłaby dymisja całego rządu, żeby coś się miało zmienić, ale jak mówię, my wychodzimy naprzeciw. Jeżeli to co oni mówią jest także prawdą, no to zechcą pracować nad tymi rozwiązaniami.