Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Fritz: 20 lat rejestru chorych to szaleństwo

Roman Fritz: 20 lat rejestru chorych to szaleństwo

Roman Fritz (Konfederacja Korony Polskiej) w wystąpieniu w Sejmie ostro skrytykował projekt druku 2499, zarzucając rządowi Donalda Tuska wprowadzanie centralnego rejestru osób leczonych substytucyjnie i nadmierny rozrost biurokracji. Poseł zgodził się co do potrzeby leczenia substytucyjnego, ale sprzeciwił się 20-letniemu przechowywaniu danych oraz sankcjom wobec legalnych producentów konopi włóknistych.

Główne zastrzeżenia


Roman Fritz podkreślił, że państwo powinno pomagać osobom uzależnionym - większy dostęp do leczenia substytucyjnego i buprenorfiny jest słuszny. Jednocześnie ostrzegł, że projekt wprowadza centralny wykaz pacjentów i kartę identyfikacyjną, co oznacza przetrzymywanie danych wrażliwych przez dwie dekady.

Rejestr i ochrona danych


Poseł nazwał propozycję „karteczką policyjną”: krytykował przechowywanie danych przez 20 lat i określił to rozwiązanie jako zagrożenie dla prywatności i powrót do ewidencji chorych. Zwrócił uwagę na ryzyko utrudnień w życiu osób, które wychodzą z nałogu i chcą normalnie funkcjonować.

Mieszanie tematów w jednej ustawie


Fritz skrytykował też zakres ustawy, wskazując, że do jednego projektu wrzucono kwestie leczenia, wojska, służby więziennej, policji, kodeksu morskiego oraz konopi włóknistych, co jego zdaniem ma na celu zamieszanie i ograniczenie rzetelnej analizy w Sejmie.

Skutki dla rolników


Poseł alarmował, że pod pretekstem walki z narkotykami ucierpią legalni producenci konopi włóknistych - rolnicy, którzy legalnie uprawiają, płacą podatki i tworzą miejsca pracy, mogą zostać dotknięci restrykcjami zamiast prawdziwi dealerzy.

Roman Fritz — moment z przemówienia: Roman Fritz: 20 lat rejestru chorych to szaleństwo (27.05.2026)

Żądania i stanowisko


Konfederacja Korony Polskiej, reprezentowana przez Romana Fritza, domaga się wycofania projektu lub usunięcia mechanizmów inwigilacji, lepszej ochrony danych pacjentów i jasnych zapisów chroniących legalny biznes rolny. Obejrzysz nagranie i dowiesz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, rząd Donalda Tuska kolejny raz robi to samo, to zawsze, czyli pod przykrywką dobrego celu wciska nam kolejne państwo inwigilacji i rozrostu biurokratycznego. Projekt omawiany, druk 2499, niby ma pomagać ludziom uzależnionym i mówiąc uczciwie, w tym jednym punkcie mogę się zgodzić. Państwo powinno dawać realną szansę tym, którzy chcą wyjść z nałogu. Leczenie substytucyjne, większy dostęp do buprenorfiny, ok. Rozmawiajmy o tym, jak rozsądni ludzie, ale nie na takich warunkach. Bo pod hasłem pomocy rząd wciska nam centralny wykaz osób objętych leczeniem substytucyjnym. Rejestr ludzi, którzy leczą się z uzależnienia, dane wrażliwe, karta identyfikacyjna. I co najważniejsze, 20 lat przechowywania tych danych. 20 lat, szanowni państwo. To jest szaleństwo. Człowiek wychodzi bowiem z uzależnienia, chce normalnie żyć, znaleźć pracę, założyć rodzinę, a państwo przez dwie dekady trzyma go w kartotece. To nie jest żadna opieka zdrowotna. To jest policyjna ewidencja danych. Ewidencja chorych. Do tego wrzuciliście do jednej ustawy wszystko. Leczenie, wojsko, służbę więzienną, RARS, policję, kodeks morski i na dodatek konopie włókniste. Klasyczna metoda premiera Donalda Tuska. Zamieszać, zamotać, żeby izba nie zdążyła wszystkiego przeanalizować. A najgorsze jest to, co robicie z polskimi rolnikami. Bo znowu pod pretekstem walki z narkotykami chcecie dokręcać śrubę legalnym producentom konopi włóknistych. Zamiast ścigać prawdziwych dealerów, każecie uczciwych ludzi, którzy uprawiają to legalnie, płacą podatki i dają pracę na wsi. Typowa logika tego rządu. Jak coś nie działa, to uderzmy w zwykłego Polaka. A my mówimy jasno i nie owijamy w bawełnę. Leczenie uzależnionych tak, pomoc człowiekowi w potrzebie tak, ale centralny rejestr chorych na 20 lat absolutnie nie. Biurokratyczna pętla na szyi lekarzy i podmiotów leczniczych nie. Dusze nielegalnych polskich rolników absolutnie nie. Projekt bardzo szeroko deleguje kompetencje, zwiększa uznaniowość i rozbudowuje kompetencje wykonawcze organu. A my chcemy wycofania tego projektu, usunięcia nadmiernych mechanizmów inwigilacji, ochrony danych pacjentów i jasnych zapisów, że legalny biznes rolny nie będzie ponosił konsekwencji za nieudolność państwa. Szanowni Państwo, Polakowi, który chce wyjść z nałogu, trzeba podać rękę, ale nie kajdanki. Konfederacja Korony Polskiej jasno opowiada się za pomocą człowiekowi uzależnionemu, ale nie zgadzamy się na budowę państwa kartotek, rejestrów i cyfrowego nadzoru pod pretekstem bezpieczeństwa i zdrowia publicznego. My mówimy zawsze to samo, wolność tak, państwo policyjne nie. Dziękuję serdecznie za uwagę. Dziękuję.