Paweł Szefernaker: Prezydent nie zgodzi się na związki partnerskie
Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta, na briefingu 27 maja 2026 r. przedstawił stanowisko pałacu wobec projektu ustawy o statusie osoby najbliższej, który jego zdaniem de facto legalizuje związki partnerskie. Wyjaśnił, że prezydent sprzeciwi się przepisom, które zrównują przywileje małżeńskie z nowym statusem bez obowiązków.
Paweł Szefernaker podkreśla, że w Sejmie procedowane są dwie ustawy - jedna definiująca umowę o wspólnym pożyciu, druga wprowadzająca zmiany w przepisach. Zaznaczył, że regulacja zmienia ponad 200 ustaw i jego zdaniem prowadzi do de facto zrównania związku partnerskiego z małżeństwem.
Szefernaker wskazał na ryzyko rozmycia instytucji małżeństwa: projekt dopisuje „osobę najbliższą” tam, gdzie dziś mowa o małżonku, przyznając szerokie przywileje bez odpowiadających obowiązków. Zwrócił uwagę na możliwe nadużycia, m.in. wykorzystanie umów dla korzyści podatkowych.
Szef gabinetu przytoczył przykłady uprawnień, które jego zdaniem zostaną rozszerzone: wspólne rozliczanie podatkowe, zwolnienia spadkowe, świadczenia emerytalne i renty rodzinne, prawa pracownicze, uprawnienia migracyjne oraz przywileje w służbach mundurowych.
Szefernaker powtórzył deklarację prezydenta o poparciu dla rozwiązań ułatwiających życie codzienne - np. dostęp do informacji medycznej, prawo do odwiedzin w placówkach medycznych czy pełnomocnictwa do organizacji pochówku - ale wyraźnie sprzeciwił się projektowi, który jego zdaniem tworzy quasi‑małżeństwa.

W części pytań Szefernaker odniósł się także do kwestii bezpieczeństwa, zatrzymań po falach fałszywych alarmów, wolności mediów oraz postulatu 3% PKB na naukę. Zaznaczył, że prezydent będzie analizował ostateczny tekst po procedurze legislacyjnej.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Kontekst legislacyjny
Paweł Szefernaker podkreśla, że w Sejmie procedowane są dwie ustawy - jedna definiująca umowę o wspólnym pożyciu, druga wprowadzająca zmiany w przepisach. Zaznaczył, że regulacja zmienia ponad 200 ustaw i jego zdaniem prowadzi do de facto zrównania związku partnerskiego z małżeństwem.
Główne zastrzeżenia
Szefernaker wskazał na ryzyko rozmycia instytucji małżeństwa: projekt dopisuje „osobę najbliższą” tam, gdzie dziś mowa o małżonku, przyznając szerokie przywileje bez odpowiadających obowiązków. Zwrócił uwagę na możliwe nadużycia, m.in. wykorzystanie umów dla korzyści podatkowych.
Konsekwencje prawne i przykłady
Szef gabinetu przytoczył przykłady uprawnień, które jego zdaniem zostaną rozszerzone: wspólne rozliczanie podatkowe, zwolnienia spadkowe, świadczenia emerytalne i renty rodzinne, prawa pracownicze, uprawnienia migracyjne oraz przywileje w służbach mundurowych.
Alternatywna propozycja prezydencka
Szefernaker powtórzył deklarację prezydenta o poparciu dla rozwiązań ułatwiających życie codzienne - np. dostęp do informacji medycznej, prawo do odwiedzin w placówkach medycznych czy pełnomocnictwa do organizacji pochówku - ale wyraźnie sprzeciwił się projektowi, który jego zdaniem tworzy quasi‑małżeństwa.

Pytania i dalsze tematy
W części pytań Szefernaker odniósł się także do kwestii bezpieczeństwa, zatrzymań po falach fałszywych alarmów, wolności mediów oraz postulatu 3% PKB na naukę. Zaznaczył, że prezydent będzie analizował ostateczny tekst po procedurze legislacyjnej.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Paweł Szefernaker proponuje wygaszanie ustawy po 30 czerwca
Paweł Szefernaker: Zmiana kodeksu wyborczego to projekt poselski
Paweł Szefernaker o przejściu od pomocy humanitarnej do systemowej
Paweł Szefernaker apeluje o przedłużenie ustawy pomocowej
Paweł Szefernaker o SMS-ach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa
Paweł Szefernaker przedstawia wniosek o referendum klimatyczne
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Monika Rosa
Monika Rosa o 'ściek homofobiczny': prawa rodzin tęczowych
Donald Tusk
Konferencja prasowa Premiera Donalda Tuska przed wylotem do Wielkiej Brytanii
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak: Upokorzenie naukowców. Gdzie są pieniądze?
Urszula Koszutska
Urszula Koszutska: Związki partnerskie to sprawa godności
Anna Cicholska
Anna Cicholska: Modlitwa za jedność i pokój w Sanktuarium
Alicja Łepkowska-Gołaś
Alicja Łepkowska-Gołaś: Ustawa uwolni psy z łańcuchów
Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie. Szanowni Państwo, witamy na briefingu prasowym poświęconym inicjatywie rządu.
Ustawie, która nosi tytuł ustawy o statusie osoby najbliższej, ale tak naprawdę jest to ustawa o związkach partnerskich.
O szczegółach stanowiska prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej opowiedzą szef gabinetu pana prezydenta, pan minister Paweł Szefernaker,
a także doradca pana prezydenta, pani minister Barbara Socha. Jako pierwszego proszę o zabranie głosu pana ministra Pawła Szefernakera. Bardzo proszę.
Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, w parlamencie jest procedowana ustawa wprowadzająca de facto w Polsce związki partnerskie.
Są dokładnie dwie ustawy. Wczoraj nadzwyczajna komisja przyjęła obie ustawy. Dziś będzie drugie czytanie.
Jeszcze w tym tygodniu jest planowane głosowanie w trzecim czytaniu w Sejmie tych dwóch ustaw.
Obie ustawy de facto wprowadzają związki partnerskie do polskiego prawa.
Chciałbym w imieniu pana prezydenta wskazać na to, o czym pan prezydent mówi od samego początku.
Nie ma i nie będzie zgody pana prezydenta na wprowadzenie na legalizację związków partnerskich.
Te ustawy, które dzisiaj są procedowane de facto wprowadzają instytucje związku partnerskiego.
Jedna ustawa to jest ustawa, która definiuje tą umowę.
A druga ustawa to jest ustawa, która wprowadza do całego systemu prawnego Rzeczpospolitej instytucje związku partnerskiego i partnera.
Jest to ustawa, która de facto zmienia ponad 200 innych ustaw.
Czyli zmienia cały system prawa w Polsce, dostosowując ten system do zrównania małżeństwa, małżonka ze związkiem partnerskim i z partnerem.
De facto w tej ustawie, która zmienia ponad 200 ustaw w Polsce, wszędzie tam gdzie jest mowa o małżeństwie, wszędzie tam gdzie jest mowa o małżonku, dopisuje się związek partnerski i partnera.
Więc zrównuje się te dwie instytucje.
Ta ustawa wprowadza szereg rozwiązań, które są tożsame dla związków partnerskich z tymi, które dziś są dedykowane jedynie dla małżeństw, choćby możliwość wspólnego rozliczania się.
O szczegółach będzie za chwilę mówiła pani minister Barbara Socha.
Szanowni Państwo, mamy także pewien kontekst tych działań dzisiaj koalicji parlamentarnej, tych, którzy mają dzisiaj większość w parlamencie rządu.
Mamy kontekst także próby siłowego wprowadzenia niekonstytucyjnego, transkrypcji związków partnerskich, które de facto za granicą nazywane są małżeństwami jednopłciowymi, transkrypcji do polskiego prawa, do polskiego ustroju.
Wiemy, że dziś zgodnie z polskim prawem, zgodnie z konstytucją, zgodnie z ustawą o aktach stanu cywilnego nie ma możliwości zgodnie z prawem realizacji takich transkrypcji.
Ale w kontekście także tej ustawy, tych dwóch ustaw, które są dzisiaj w parlamencie procedowane, wprowadza to de facto możliwość tego, aby te przywileje, które są przywilejami dziś dla małżeństw w polskim prawie,
były realizowane dla związków jednopłciowych. Na to również nie ma zgody pana prezydenta.
Tak jak mówił pan prezydent w kampanii wyborczej, pełniąc funkcję prezydenta przez te dziewięć miesięcy, pierwszym krokiem jest wprowadzenie związków partnerskich, drugim krokiem jest transkrypcja tego, co za granicą, w innych państwach jest małżeństwem jednopłciowym.
A następnie prowadzi to do kolejnych kroków, taka polityka małych kroków do przysposobienia do adopcji dzieci. Pan prezydent idąc po prezydenturę mówił o tym, że nie będzie jego zgody na takie rozwiązania. Nie będzie zgody prezydenta na wprowadzanie quasi małżeństw do polskiego prawa.
Jednocześnie pan prezydent w kampanii wyborczej mówił o chęci wsparcia Polaków, ułatwienia codziennego funkcjonowania. Mówił o tym, że będzie chciał życzliwie spojrzeć na rozwiązania, które wprowadzą status osoby bliskiej.
Takie rozwiązania mogłyby pomóc Polakom w codziennym funkcjonowaniu, w codziennym życiu. Każdy ma prawo żyć tak jak chce. Państwo powinno wprowadzić takie rozwiązania właśnie dotyczące osoby bliskiej i pan prezydent będzie wspierał takie działania, które będą dążyły do tego,
aby to codzienne życie Polaków, którzy chcieliby w taki sposób właśnie w ramach umowy z osobą bliską podpisać umowę, która ułatwi im codzienne funkcjonowanie. Takie działania tak jak mówił w kampanii pan prezydent będą przez pana prezydenta wspierane,
ale nie ma mowy o legalizacji związków takich, które dzisiaj wprowadza, próbuje wprowadzić większość parlamentarna, większość rządowa. Nie ma zgody na związki partnerskie, jest chęć ułatwienia Polakom życia, jest chęć rozmowy i wsparcia rozwiązań o osobie bliskiej,
ale te rozwiązania, które dzisiaj są w parlamencie to de facto jest legalizacja związków partnerskich, na które pan prezydent się nie zgodził.
To nieprawda panie ministrze. Bardzo proszę panie minister. To za chwileczkę będziemy kontynuować. To jeszcze nie koniec, panie redaktorze.
Szanowni państwo, nie mamy tutaj do czynienia z techniczną regulacją. Mamy do czynienia z procedowaniem dwóch ustaw, z których jedna jest tą ustawą zwaną ustawą o statusie osoby najbliższej u umowie o wspólnym pożyciu.
Natomiast ważniejsza jest ta druga ustawa, ustawa, która wprowadza ustawę o statusie osoby najbliższej, czyli przepisy wprowadzające, które jak powiedział pan minister, wprowadzają zmiany w ponad 200 ustawach.
To znaczy, że ta regulacja ma wprowadzić instytucję, która jest tak naprawdę równorzędną do małżeństwa. Ta zmiana w związku z tym wpływa na cały nasz porządek prawny i dzieje się to z pominięciem
modelu zdefiniowanego, modelu małżeństwa w konstytucji w artykule 18 przypomnę i dzieje się to bez rzetelnej debaty o takiej redefinicji małżeństwa, czyli jest to próba wprowadzenia fazy małżeństw poprzez tę regulację.
W większości ustaw, które zmieniają przepisy wprowadzające do wszelkich uprawnień, do wszelkich przywilejów małżeńskich dołączana jest właśnie ta osoba najbliższa i zwracam również uwagę na to, że to jest przekazanie czy zrównanie tych nowych związków, tego nowego statusu ze wszystkimi uprawnieniami i przywilejami małżeństw bez wprowadzenia jednoczesnego jakichkolwiek obowiązków.
Dlatego, że ustawa przewiduje różne obowiązki, ale na zasadzie dobrych chęci, to znaczy osoby, które będą podpisywały taką umowę o wspólnym pożyciu mogą do niej wprowadzić obowiązki, ale nie muszą. Mogą również wprowadzić zapisy o tak zwanym jednostronnym rozwiązaniu tej umowy, co rodzi również obawy o łatwe wykorzystywanie tych przywilejów w celu nadużyć.
Bo nie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której dwie osoby podpisują taką umowę chociażby po to, żeby skorzystać z przywilejów podatkowych.
Żeby Państwu trochę unaocznić skalę tych uprawnień, które przepisy wprowadzające, zmieniając ponad 200 ustaw wprowadzają, to wymienię kilka takich przykładów. Po pierwsze właśnie te wspomniane przywileje podatkowe, czyli zmiany w prawie podatkowym, w myśl których najbliższe osoby mające status osoby najbliższej mają prawo do wspólnego rozliczania,
czy do zwolnienia od podatków i spadków. Druga rzecz, w systemie zabezpieczenia społecznego mają prawo do renty rodzinnej, do wszelkich świadczeń emerytalnych, również do gromadzonych oszczędności w takich miejscach jak konta IK, IGZ czy PPK.
W prawie pracowniczym, w prawie pracy to jest dostęp do wszelkich świadczeń i ochrony pracowniczej, która dzisiaj przysługuje tylko i wyłącznie małżonkom. W prawie dotyczącym cudzoziemców mamy również uprawnienia dotyczące migracji, praw pobytowych, również dzisiaj zarezerwowane tylko i wyłącznie dla małżeństw.
Bardzo wielu, w całym szeregu ustaw dotyczących służb mundurowych, Straży Granicznej, Policji i innych służb mundurowych, gdzie również mamy do czynienia z szeregiem uprawnień, które dzisiaj są zarezerwowane dla małżeństw. A zatem ta zmiana to nie jest zmiana techniczna, to jest zmiana ustrojowa, która prowadzi do rozmycia małżeństwa, bo jeszcze raz podkreślę, dając wszelkie przywileje i uprawnienia, które dzisiaj przysługują małżonkom,
jednocześnie nie wprowadza żadnych obowiązków wobec tych osób. Co więcej, ta ustawa właśnie powoduje to, że łatwość jej rozwiązania daje duże pole do nadużyć. Zgodnie z tym, co pan prezydent komunikował w czasie kampanii wyborczej,
pan prezydent jest otwarty na rozwiązania, które ułatwią Polakom funkcjonowanie w tzw. życiu codziennym, w czynnościach życia codziennego. My jako doradcy pana prezydenta również postulujemy wprowadzanie takich rozwiązań, które umożliwią Polakom ułatwienie w tych czynnościach.
Natomiast musi to być konstrukcja oparta na umowie, nie ingerująca w ustrój państwa. Konstrukcja, która będzie się charakteryzowała zdefiniowanym katalogiem konkretnych czynności, które te osoby bliskie czy najbliższe będą mogły w imieniu swoim tych czynności dokonywać.
Jako przykład oczywiście to są takie kwestie jak dostęp do informacji medycznej, możliwość odwiedzania się w podmiotach leczniczych, to są sprawy związane z tzw. zwykłym zarządem czy uprawnienia dotyczące organizacji pochówku.
To są wszystko konkretne kwestie związane z wprowadzeniem życia codziennego, które chcemy w ten sposób uregulować, ale chcemy też zwrócić uwagę na to, żeby te ułatwienia były dostępne dla wszystkich naszych obywateli, którzy chcieliby z takich rozwiązań skorzystać. Bardzo dziękuję.
Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, teraz czas na pytania. Bardzo proszę, kto pierwszy? Bardzo proszę, pani redaktor. W temacie, okej, proszę bardzo.
Dotyczące tego, co Pan mówi. Ciężko jest jednocześnie zarzucać temu rozwiązaniu, które szykuje rząd, że jest to de facto zrównanie małżeństw i związków partnerskich, a jednocześnie mówienie, że małżeństwa są trwałe, a tutaj np. nie ma takiego obowiązku przeprowadzania rozwodu w sądzie, w urzędzie stanu cywilnego takich związków się nie zawiera.
Jest jeszcze tysiące różnych innych różnic, które odróżniają te związki partnerskie od małżeństw. Więc to szalenie jest zrównanie jednego z drugim.
Dzisiaj są tylko i wyłącznie zarezerwowane dla małżeństw. Są także wpisane jako przywileje do związków partnerskich. My przedstawiamy filozofię funkcjonowania instytucji osoby najbliższej.
To są dwie różne filozofie i chcemy ludziom pomóc w codziennym funkcjonowaniu, ale nie tworzyć prawa, które pozwoli na to, żeby de facto powstały związki, które mają te same przywileje, które mają małżeństwa.
Mówiła pani minister podając szereg przykładów, a nie mają obowiązków, bo wtedy panie redaktorze nie ma potrzeby małżeństwa w Polsce. Wtedy nie będzie potrzeby małżeństwa. Czym się będzie różnić małżeństwo od związku partnerskiego?
Całą masą różnych rzeczy będzie się różniło. Panie redaktorze, właśnie nie będzie się różniło, jeżeli przywileje wynikające dzisiaj z małżeństwa, które jest chronione przez konstytucję jako związek kobiety i mężczyzny, będą zapisane również w związkach partnerskich.
Bo jeżeli będą same przywileje, a nie będzie obowiązków, które wynikają dzisiaj z małżeństwa, to nie ma potrzeby instytucji małżeństwa. To jest de facto likwidacja instytucji małżeństwa. Konstytucja gwarantuje ochronę prawną małżeństwa. Chcemy pomóc w codziennym funkcjonowaniu Polaków poprzez wprowadzenie statusu osoby bliskiej.
Takie rozwiązania prezydent będzie popierał, ale nie ma zgody na wprowadzenie kwasu i małżeństwa.
Panie ministrze, nie mam pytania odnośnie konferencji. Jeżeli dobrze zrozumiałem, będzie weta prezydenta i będzie projekt prezydencki?
Dziś ta ustawa jest w Sejmie, będzie jeszcze w Senacie, wróci do Sejmu. Jeżeli ta ustawa na koniec będzie wyglądała tak samo jak dziś, czyli jeżeli nie będzie gruntownej zmiany tej ustawy, będzie wprowadzała związki partnerskie, to powiedziałem i pan prezydent też o tym wielokrotnie mówił, że nie ma zgody pana prezydenta na wprowadzenie związków partnerskich.
Analiza tej ustawy ostatecznie i decyzja będzie po tym, jak ona wpłynie do pana prezydenta po całym procesie legislacyjnym. Ale dziś, w związku z tym, że ona już jest w Sejmie i jest procedowana, w takim kształcie ta ustawa nie jest do zaakceptowania przez pana prezydenta.
Jeżeli nie będzie zmian w tej ustawie, jeżeli nie będzie zmiany filozofii myślenia, czyli dalej będzie filozofia myślenia o związkach partnerskich, o kwadzi małżeństwach, a nie o statusie osoby bliskiej, to wtedy będziemy informować o kolejnych działaniach.
Jak pan ocenia działania służb w sprawie fałszywych alarmów? Wiemy, że pierwsze osoby zostały zatrzymane. Premier dzisiaj mówił także, że będą kolejne zatrzymania.
Pani redaktor, prezydent oczekuje stanowczego działania służb, oczekuje wyjaśnienia tych wszystkich działań, które miały miejsce w ciągu ostatnich dwóch tygodni, tych wszystkich incydentów. Jak rozumiem, to są pierwsze działania służb.
Czekamy na kolejne. Jedno z tych zatrzymań miało miejsce przed incydentem w Gdańsku. Pan prezydent jasno przedstawił swoje oczekiwania. Przekazałem je także panu ministrowi Marcinowi Kierwińskiemu w nocy z soboty na niedzielę podczas spotkania w MSWiA.
Będziemy obserwować, jakie będą kolejne działania służb, kolejne skutki tych działań i czy wszystkie osoby, które biorą udział w tych działaniach, będą zatrzymane. Trzeba czekać chwilę na efekty tych zatrzymań.
Kolejny temu dziennikarz w Polsce 24, Wojciech Biedroń, ujawnił informację o możliwych torturach wobec księdza Olszewskiego. Dziś dziennikarz jest ścigany przez osobę z otoczenia Waldemara Żurka. Czy to kolejna próba zastraszania mediów?
Na pewno media nie powinny być zastraszane. Działania wobec dziennikarzy nie powinny być podejmowane, jeżeli wskazują oni na to, jak działa władza. Ja dokładnie tej sprawy nie znam, ale wszelkie działania wobec dziennikarzy, bez względu na to, kto rządzi i których dziennikarzy to dotyczy, wtedy kiedy ujawniają działania władzy, nie powinny być podejmowane.
Jak prezydent ocenia działania teraz rządu w sprawie bezpieczeństwa? Wicepremier w Kanadzie podpisał list intencyjny. Współpraca z Kanadą, będą kupować polskie drony, też w ramach programu SAFE to jest możliwe. Druga sprawa, dzisiaj premier Tusk w Wielkiej Brytanii będzie podpisywał traktat.
Pan prezydent wielokrotnie mówił o tym, że bezpieczeństwo to jest priorytet prezydenta Karola Nawrockiego. Bezpieczeństwo także powinno być wyjęte poza ten codzienny spór polityczny, szczególnie jeżeli za naszą wschodnią granicą jest wojna.
Dobre działania rządu dotyczące bezpieczeństwa na pewno pan prezydent będzie je wspierał i wspiera je od dziewięciu miesięcy pełniąc funkcję prezydenta.
Bardzo państwu dziękujemy.
W poprzednim prezesie sądu najwyższego prezydent powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego, ale spotkało się to z krytyką polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Pani redaktor, każdy ma prawo mieć własne zdanie w tej sprawie. Pan prezydent miał przedstawionych przez zgromadzenie ogólne pięciu kandydatów na to stanowisko.
Uznał, że pan sędzia Kapiński jest najlepszym kandydatem z tych, którzy zostali przedstawieni. Pan prezydent także wielokrotnie odnosił się do kwestii związanej z procesem lustracyjnym Lecha Wałęsy, kiedy był szefem IPN-u, prezesem IPN-u.
Wielokrotnie się do tego odnosił. Stanowisko prezydenta w tych sprawach jest znane od lat. Dziś prezydent miał możliwość wyboru z tej piątki i uznał, że pan sędzia Kapiński jest najlepszym kandydatem z tych, którzy zostali przedstawieni.
Jeszcze jedno pytanie, jeśli można. 3 proc. PKB na naukę, to jest postulat protestujący dzisiaj pod sejmem, czy pałac prezydencki, kancelaria popiera ten postulat?
W XXI wieku nie można ciąć i tak małych środków na szkolnictwo wyższe, także na pewno doradcy pana prezydenta rady będą analizowali skąd te działania rządu i nie będzie zgody pana prezydenta na to, aby obniżać środki na funkcjonowanie szkolnictwa wyższego.
Na pewno postulaty związane z tym, aby więcej środków wydawać na naukę, szkolnictwo wyższe, na rozwój w XXI wieku są zasadne.
Bardzo państwu dziękujemy. Miłego dnia życzymy. Do widzenia.