Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Briefing Szefa BPM Marcina Przydacza.

Briefing Szefa BPM Marcina Przydacza.

Kancelaria Prezydenta informuje, że Prezydent wyrusza w dwudniową wizytę oficjalną do Szwajcarii, skupioną na promocji polskich interesów gospodarczych, współpracy naukowej i kwestiach bezpieczeństwa. Spotkania obejmą rozmowy z Radą Federalną, z Prezydentem Szwajcarii, spotkania z biznesem oraz wizytę na Politechnice w Lozannie.

Gospodarka i promocja inwestycji: W centrum wizyty leżą rozmowy gospodarcze i spotkania z przedstawicielami biznesu zarówno z Polski, jak i ze Szwajcarii. Kancelaria podkreśla wagę sektorów zaawansowanych technologii, start-upów i finansów, które mają zwiększyć wymianę handlową między obu krajami.

Nauka i współpraca badawcza: Prezydent odwiedzi Politechnikę w Lozannie, by rozmawiać o współpracy naukowej i wymianie doświadczeń. Szwajcaria jest wskazywana jako przykład znaczących wydatków na badania i rozwój - temat istotny dla rozwoju polskiej gospodarki i wzrostu innowacji.

Bezpieczeństwo i obecność sojusznicza: W agendzie znalazła się także kwestia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Kancelaria wskazuje na trwające prace planistyczne w Pentagonie oraz oczekiwanie, że dodatkowe 5 tys. żołnierzy zostanie rozlokowane w Polsce, przy jednoczesnym dążeniu do trwałej obecności sił sojuszniczych.

Sprawy międzynarodowe i G20: Prezydent będzie zabiegać o wsparcie Szwajcarii wobec polskiej obecności w pracach Grupy G20 i poruszy temat sankcji wobec Federacji Rosyjskiej i Białorusi, zwracając uwagę na rolę Szwajcarii w przepływach finansowych.

Marcin Przydacz — klatka z przemówienia: Briefing Szefa BPM Marcina Przydacza. (27.05.2026)
Kwestie krajowe i bezpieczeństwo publiczne: W wystąpieniu Kancelaria odnosi się także do bieżących tematów krajowych - decyzji personalnych w sądownictwie, procedury obsady wakatu w Trybunale Konstytucyjnym oraz zatrzymań w sprawie fałszywych alarmów. Przedstawiciel Prezydenta krytycznie ocenił sposób prowadzenia niektórych rządowych działań i brak merytorycznych konsultacji przy ważnych umowach międzynarodowych, m.in. przy traktacie z Wielką Brytanią.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, Szanowni Państwo, Pan Prezydent już za chwilkę udaje się z wizytą oficjalną do Szwajcarii, do naszego jednego z ważniejszych partnerów handlowych, ale także i politycznych w Europie. Szwajcaria w jednym roku realizuje dwie ważne, duże wizyty oficjalne i w tym roku jedną z takich wizyt będzie realizował Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Pokazuje to też, jak ważną rolę dzisiaj Polska odgrywa, także i z perspektywy szwajcarskiej. Dla nas oczywiście to jest ważny partner i inwestycyjny i handlowy i to ta tematyka gospodarcza tak naprawdę zdominuje rozmowy dzisiejsze i jutrzejsze, bo dziś Pan Prezydent będzie spotykał się z Radą Federalną, ale także oczywiście z Szefem Państwa Szwajcarskiego, jak wszyscy wiemy jest tam Kolegialna Głowa Państwa, natomiast także i tą kolegią ma swojego Prezydenta, więc rozmowy z Prezydentem, ale także wydarzenia dodatkowe natury politycznej. Jutro ważne wydarzenie, czyli wizyta Pana Prezydenta na Politechnice w Lozannie. Będzie Pan Prezydent rozmawiał o kwestiach współpracy naukowej. Szwajcaria bardzo dużo swoich środków finansowych przeznaczała i nadal przeznacza na naukę w ten sposób oczywiście także i osiąga odpowiednie wyniki. Pan Prezydent też jako człowiek pochodzący ze świata nauki jest tutaj wielkim zwolennikiem wzrostu wydatków na naukę. Wiem, że dzisiaj także i w Warszawie odbywają się protesty w tej sprawie, odbywają się odpowiednie wydarzenia, które mają na celu podniesienie świadomości, jeśli chodzi o wydatki na naukę. Z całą pewnością dobrze by było dla polskiego rozwoju, dla polskiej gospodarki, abyśmy wzorowali się chociażby tutaj na Szwajcarii jako państwie, które rzeczywiście sporo swoich pieniędzy przeznacza na rozwój naukowy. Więc wizyta na Politechnice w Lozannie, ale zanim wizyta na Politechnice w Lozannie to spotkanie z biznesem, które jest dla Pana Prezydenta niezwykle istotne jako element promocji polskiej, element promocji polskich interesów gospodarczych, realizowanej dyplomacji gospodarczej. W związku z tym na pokład oczywiście zostaną zabrani tutaj z Warszawy przedstawiciele polskich przedsiębiorstw, ale także i tam na miejscu w Szwajcarii będą przedstawiciele i polskiego, i szwajcerskiego biznesu. Więc to są trzy takie ważne wątki w tej wizycie. I czwartym istotnym wątkiem tej wizyty jest także i dyskusja w ramach Grupy G20. Polska w tym roku na zaproszenie Stanów Zjednoczonych będzie brała udział pełnoprawnie w obradach Grupy G20. Szwajcaria nie jest członkiem pełnoprawnym Grupy G20, ale jest zapraszana także z uwagi na swoją pozycję gospodarczą, zwłaszcza w świecie finansowym, więc tu wymiana doświadczeń, wymiana opinii, no i też oczekiwanie wsparcia co do polskiej obecności w przyszłych latach w Grupie G20 zostanie wyartykułowana przez Pana Prezydenta. Mamy nadzieję, że nasi szwajcarscy przyjaciele będą nas w tym zakresie popierać. I wreszcie wątek piąty, niezwykle także istotny w ramach dyplomacji publicznej, kulturalnej, w ramach przypomnienia historii Polaków funkcjonujących w Konfederacji Szwajcarskiej. Z jednej strony Pan Prezydent Duda Siedomorsz, to jest tam to miejsce, w którym znajduje się Izba Pamięci Ignacego Paderewskiego, ale z drugiej strony przywoła Pan Prezydent nie tylko tę emigrację polityczną do Szwajcarii, ale także i polskich bohaterów. Bohaterów w postaci ambasadora Ładosia i konsula Konstantego Rokickiego, to są te dwie ważne postaci z czasów II wojny światowej. Polscy dyplomaci, za sprawą których uratowano życie dziesiątek i setek tak naprawdę obywateli, najczęściej Polski, ale nie tylko, także i innych państw zachodnich od śmierci w komorach gazowych, od śmierci w Holokauście. Wszyscy znamy ten proceder, jaki realizował głównie Konstanty Rokicki za sprawą decyzji ambasadora Ładosia wydawania fałszywych paszportów, ale paszportów, które dawały szansę na przeżycie społeczności żydowskiej w okupowanej Europie przez nazistowskie Niemcy i to bohaterstwo zostanie także i podczas tej wizyty przywołane. Więc taki jest cel wizyty na najbliższe dwa dni, jutro Pan Prezydent wraca do Warszawy i będzie realizował kolejne działania już tutaj w stolicy Rzeczypospolitej. Powiedział Pan, że to wizyta skupiona w dużej mierze na gospodarce, a więc to co tutaj tak szczegółowo byśmy chcieli uzyskać od Szwajcarii, przedstawiciele jakichś branż, jakichś przedsiębiorstw tej delegacji prezydentskiej? To co dla Prezydenta jest niezwykle ważne to są oczywiście branże o zaawansowanych technologiach. Akurat Szwajcaria w tym zakresie ma bardzo dużo do powiedzenia jeśli chodzi właśnie o najwyższe technologie, ale też nie oszukujmy się Szwajcaria jest ważnym inwestorem chociażby w start-upy, chociażby w tego typu inicjatywy naukowo-biznesowe. Więc tutaj o tym będzie także i rozmowa. Szwajcaria jest ważnym elementem ogniw finansowych. Będziemy także rozmawiać o kwestiach sankcji nakładanych na Federację Rosyjską i częściowo także i na Białoruś, ale tutaj rola Federacji Rosyjskiej jako destabilizatora bezpieczeństwa w Europie Środkowej z całą pewnością będzie ważnym tematem. Szwajcaria jest państwem neutralnym, ale w tych przepływach finansowych odgrywa swoją niemałą rolę, więc w tym temacie również będzie Pan Prezydent podnosił te sprawy. No i oczywiście będziemy zachęcać do inwestowania w polską gospodarkę tam gdzie to może się okazać korzystne obopólnie dla jednej i dla drugiej strony. Ta trajektoria wzrostu wymiany handlowej jest pozytywna. Każdym kolejnym rokiem wymiana handlowa pomiędzy Polską a Szwajcarią rośnie. Zdaje się, że to jest teraz 8 miliardów, z czego 4 miliardy to jest nasz eksport do Szwajcarii, a 3 z kawałkiem szwajcarski do Polski. Czyli mamy tutaj nadwyżkę, no i na pewno będziemy starali się poprzez promocję konkretnych sektorów także i w ramach tej wizyty zwiększać ten potencjał do wymiany handlowej produkcyjnej. Polska nie jest tylko producentem żywności, choć jest i oczywiście jesteśmy z tego dumni, ale mamy także i wiele różnych innych ofert w zakresie wymiany handlowej, ale o tym już podczas rozmów biznesowych z przyjemnością podzielę się później ewentualnymi efektami tychże rozmów. Czy Pan Prezydent rozmawiał z Prezesem Kaczyńskim po nominacji dla Pana Sędziego Kapińskiego na Prezesa Sądu Najwyższego? No i czy ta decyzja kładzie się jakościeniem, czy położy się jakościeniem na relacji Pana Prezydenta z obozem Prawa i Sprawiedliwości? Najszersza odpowiedź, jaką mogę Panu przekazać, to nie wiem, czy taka rozmowa miała miejsce, ale szczerze mówiąc nie wydaje mi się, nie słyszałem o tym, aby w ostatnich godzinach czy dniach dochodziło do jakichś pilnych kontaktów. Natomiast jasnym jest, że my jako środowisko Kancelarii Prezydenta mamy tutaj bieżące kontakty z szeroko pojętym obozem prawicy, głównie oczywiście z Prawem i Sprawiedliwością, ale także i z innymi środowiskami, które popierały Pana Prezydenta w wyborach. Także i z Prezesem Kaczyńskim w ostatnim czasie odbywało się szereg rozmów, bo to jest zupełnie naturalne. Proszę nie szukać tutaj jakichś niesamowitych wydarzeń. Ja rozumiem, że Pan Prezes Jarosław Kaczyński miał inną opinię co do Pana Sędziego Kapińskiego. Pan Prezydent oczywiście rozumie tego typu opinie, słyszał także z innych ust różne opinie, jedne bardziej pozytywne, inne mniej pozytywne dla Pana Sędziego Kapińskiego. Natomiast ustawodawca i ustrojodawca tworząc Polską Konstytucję przewidział konkretne zadanie, kompetencje dla Prezydenta i Prezent ma obowiązek podejmować pewne decyzje. W tym wypadku musiał wybrać z piątki wskazanych przez zgromadzenie ogólnych sędziów Sądu Najwyższego jednego kandydata na pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. I zdecydował patrząc na walory i merytoryczne i moralne i dotychczasowe doświadczenie Pana Prezesa Kapińskiego, że to on będzie pełnił na najbliższe lata funkcję pierwszego Prezesa. I jestem przekonany, że większość Polaków rozumie ten wybór, ale jestem też przekonany, że nie wzbudzi to wbrew pewnym oczekiwaniom części środowiska liberalno-lewicowego jakiś napięć pomiędzy Panem Prezydentem a główną dzisiaj partią opozycyjną jaką jest Prawa i Sprawiedliwość. Do Pałacu Prezydenckiego dotarły jakieś informacje bardziej szczegółowe dotyczące obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Mamy ten post Prezydenta Donalda Trumpa a propos wysłania 5 tysięcy dodatkowych do żołnierzy planów takich, ale czy coś więcej na ten temat już wiadomo? Tak jak wskazywaliśmy także w ostatnim czasie trwają prace w ramach Pentagonu i to Pentagon tak naprawdę powinno się to odbywać także w kontakcie z Ministerstwem Obrony Narodowej. Ja mam głęboką nadzieję, że ten kontakt na poziomie niższym niż tylko prezydencki, polityczny odbywa się pomiędzy ministerstwami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo z Amerykanami. Trwają prace planistyczne jak ma wyglądać obecność amerykańska w Europie. Nie jest to żadną tajemnicą, że Amerykanie co do zasady chcieliby nieco ograniczyć w Europie obecność swoich wojsk. Mają też inne teatry zaangażowania, mają też oczekiwania wewnętrzne, aby ta liczba wojskowych powracających z Europy do Stanów Zjednoczonych raczej rosła niż malała. Dla nas najważniejszym zadaniem jako dla dyplomacji prezydenckiej i dla samego Pana Prezydenta było przekonanie polityków w Waszyngtonie, aby te ograniczenia nie dotykały wschodniej flanki NATO, aby nie dotykały Polski i na poziomie politycznym mamy już nie tylko zapewnienie w bezpośrednich rozmowach, ale mamy publiczną deklarację, że dodatkowe 5 tysięcy wojsk amerykańskich będzie wysłanych, rozlokowanych do Polski. Przez najbliższe myślę, że 5-7 tygodni te działania planistyczne będą realizowane w Pentagonie, a później już przekuwane na konkretne decyzje i obecność amerykańską. Na tym etapie tyle mogę powiedzieć. Na pewno będziemy pilnować tego tematu, na pewno będziemy pilnować, aby te ograniczenia w żaden sposób nie dotyczyły Polski. Jeśli Pan Premier Tułski, Pan Marszałek Czarzasty nie będą przeszkadzać swoimi nieodpowiedzialnymi komentarzami, to jestem w stanie zagwarantować, że uda nam się ten temat doprowadzić do szczęśliwego końca. Natomiast celem zasadniczym pozostaje dla nas wszystkich, dla Polski, aby ta obecność zmieniała swój charakter z rotacyjnej na obecność stałą, tak jak to udało się załatwić jeszcze za poprzedniego rządu i poprzedniego prezydenta. W Poznaniu stała obecność dowództwa V Korpusu, to stała obecność jest naszym celem w polityce zagranicznej i będziemy to starać się realizować. Jeśli Ministerstwo Obrony Narodowej będzie chciało pomóc, to bardzo dobrze. Czy my już mamy pewność, że to łącznie będzie 15 tysięcy amerykańskich żołnierzy w Polsce? Czy owszem, przyjedzie 5 tysięcy, ale te 4 tysiące, za które z Teksasu nie przyjedzie kontyngent, wrócą? I teraz wszystkie ręce na pokład, by przekonywać na poziomie Pentagonu, że słowo additional to znaczy dodatkowe, prawda? Więc jestem przekonany, że te dodatkowe 5 tysięcy przyjedzie, a jednocześnie trwa oczywiście tam dyskusja, czy ta rotacyjna brygada, która częściowo się zrelokowała do Polski, bo przecież jej sprzęt przypłynął, a żołnierze zostali czasowo wstrzymani. Na pewno istnieje takie także i lobby w ramach Pentagonu, które chciałyby utrzymać wstrzymanie tej brygady 4-tysięcznej. Mam nadzieję, że Ministerstwo Obrony Narodowej przekona swoich kolegów z Departamentu Wojny, aby jednak ta rotacja doszła do skutku, więc w minimalistycznym scenariuszu będziemy mieć 11 tysięcy, czyli tak zwiększenie o 1 tysiąc w stosunku do poprzednich decyzji, w maksymalistycznym. A taki trzeba sobie zakładać i taki powinien być cel dla nas na przyszłe miesiące i lata. Chcielibyśmy, aby to było 15 tysięcy. Wracając do sądownictwa, pod koniec czerwca kończy się kadencja kolejnego sędziego Trybunału Konstytucyjnego i tutaj do końca tego tygodnia jest zgłaszanie kandydatur. Według arytmetyki sejmowej wydaje się, że tutaj kandydat profesor Sławomir Patyra będzie wytypowany jako ten nowy sędzia. Mamy inną sytuację niż wcześniej. Jest konkretny termin, konkretny sędzia, wiadomo za kogo. Czego my się tutaj możemy spodziewać ze strony Pałacu Prezydenckiego? Czy nie będzie problemu z przyjęciem ślubowania? Pani redaktor, to jest wszystko na razie tylko zapowiedź. To się ma wydarzyć za kilka tygodni. Zobaczymy w jakiej formule to się wydarzy, czy będzie to zgodne z prawem. Czy będzie tak jak przy poprzednich wyborach sędziów Trybunału Konstytucyjnego w ostatnich miesiącach, gdzie nie była wskazana konkretna kadencja, nie wiadomo było za kogo. Trybunał przez ostatnie miesiące, a w zasadzie półtora roku był lekceważony i nie było obsadzane wakaty, więc dzisiaj możemy sobie gdybać co się wydarzy pod koniec szerwca. Jak się wydarzy, będziemy oczywiście na to reagować. Natomiast na tym etapie Pan Prezydent czeka na rozstrzygnięcie, zgodnie z Polską Konstytucją, sporu kompetencyjnego. A jedynym organem władnym do rozstrzygnięcia takiego sporu jest Trybunał Konstytucyjny, który za sprawą decyzji Pana Prezydenta o przyjęciu ślubowania dwóch sędziów może dzisiaj w pełni funkcjonować, bo pełny skład wymaga obecności 11 sędziów. Dzisiaj rzeczywiście Trybunał ma tych 11 sędziów. Czekamy na to rozstrzygnięcie. Czy ślubowanie, tak jak mówi przepis, wobec Prezydenta zdaniem Trybunału Konstytucyjnego ma się odbyć właśnie w obecności Pana Prezydenta, czy wobec Prezydenta, to znaczy w obecności Pana Marszałka Czarzastego i przypadkowego notariusza. Ja mam tutaj swoją opinię. Myślę, że każdy zdrowo, rozsądkowo myślący człowiek czytając przepis wie, że to się powinno odbywać w obecności Prezydenta, wobec Prezydenta, a Pan Marszałek Czarzasty według mojej najlepszej wiedzy, a sprawdzałem parę minut temu, nie jest Prezydentem Rzeczypospolitej jeszcze i mam nadzieję, że nigdy nie będzie. Więc wobec niego nie można składać ślubowań, ale czekamy tutaj na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Dzisiaj Polska i Wielka Brytania mają podpisać traktat o bezpieczeństwie, o wzmocnionej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności. Jak Pałac Prezydencki zapatruje się na ten traktat? My jesteśmy przede wszystkim związani traktatem waszyngtońskim, traktatem powołującym organizację Paktu Północnoatlantyckiego, natomiast jak Pan wie, podobny traktat dwustronny o dwustronnych gwarancjach został nie tak dawno wynegocjowany i podpisany z Republiką Francuską. Z Francją traktat z Nancy i Pan Prezydent podpisał tamten traktat. Tutaj jest kolejne rozwiązanie prawne, dwustronny bilateralny traktat z Wielką Brytanią. Mogę Panu powiedzieć, że niezrozumiałe było tylko podejście polskiego rządu, który w żaden sposób nie konsultował i nie rozmawiał ze Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych w sprawie tego traktatu. Ja oczywiście byłem w kontakcie ze stroną brytyjską i od strony brytyjskiej. Częstokroć miałem dużo szersze informacje na temat tego, jak przebiegają negocjacje, jak wyglądają konkretne zapisy. Nie świadczy to profesjonalizmie polskiego rządu, że unika rozmów merytorycznych na temat tak ważnych spraw, jakim jest bezpieczeństwo państwa polskiego w sytuacji, w której ten traktat musi przejść tak zwaną dużą ratyfikację. Czyli to prezydent musi podpisać to za zgodą wyrażoną w ustawie, czyli podwójnie prezydent najpierw podpisuje ustawę, a później jeszcze kwestia samej ratyfikacji umowy. Wydaje się, że to zachowanie polskiego rządu w tym kontekście było dalekie od profesjonalizmu i dalekie od dobrego smaku i też dobrego poczucia interesu państwa polskiego. Ostatnie trzy osoby dzisiaj zatrzymane w sprawie tych fałszywych alarmów. To jeszcze co prawda nie dotyczy tego alarmu w mieszkaniu rodziny prezydenta, no ale dużo ostatnio słyszeliśmy o kompromitacji służb rządzących, postulaty o dymisję. Nie wiem czy tylko słyszeliśmy, chyba widzieliśmy nawet. Więc teraz komentarz do tych zatrzymań. Czy prezydent kontaktował się z panem premierem? Bardzo dziękuję. Widzę, że pani redaktor dzisiaj dominuje tutaj kwestię zadawania pytań, ale z chęcią na to odpowiem. Jeśli chodzi o kwestię tych fałszywych alarmów, no dotychczas słyszeliśmy, że to jest tak bardzo skomplikowana sprawa, że to są jacyś nieuchwytni hakerzy, najpewniej pochodzący z drugiego końca świata. To jest absolutnie niemożliwe, żeby ich zlokalizować i złapać. Nie to co starszą panią, która napisała nieprzychylny komentarz o Jurku Owsiaku, tą można było zatrzymać już następnego dnia rano. Nie to co młodego człowieka w Kłodzku, który coś napisał nieprzychylnego o telewizji polskiej w likwidacji, już następnego dnia został zatrzymany. Tutaj sprawa miała być tak bardzo skomplikowana, że aż niemożliwa do realizacji. Po czym okazuje się, że jeśli cała Polska się tym zainteresowała i wskazywała na kompromitację pana Kierwińskiego i pana Siemoniaka, to już dwa dni później, już następnego dnia słyszymy o zatrzymaniach. Nie można było tego zrobić wcześniej, nie można było tego zrobić wtedy, kiedy pojawiły się pierwsze tego typu kompromitujące państwo polskie i pokazujące jak bardzo z dykty to państwo polskie dzisiaj jest kreowane przez Donalda Tuska. Nie można było tego zrobić wtedy, kiedy jeden z redaktorów naczelnych ważnej polskiej telewizji był poddawany tego typu prowokacyjnym działaniom albo kiedy były szef BBN-u. Trzeba było czekać aż sprawa dotknie mamy prezydenta i jego domu rodzinnego. Wydaje mi się, że rząd dotychczas po prostu lekceważył tę sprawę, obśmiewał to, próbował kreować medialne wrzutki o tym kto w co był ubrany, a nie to, że ktoś paraliżuje państwo polskie, że ktoś kompromituje polskie służby. Niestety później zaufanie do tych zwykłych chłopaków ze straży, policji, którzy po prostu wykonywali swoje działania będzie spadało za sprawą nieudolności takich ludzi jak aparatczyk Siemoniak czy aparatczyk Kierwiński. Więc finalnie jeśli są jakieś zatrzymanie, jeżeli służby się wzięły do roboty to dobrze. Czekamy oczywiście jakie będą dalej efekty, czy zostanie im to udowodnione, czy będą konkretne wyroki w tej sprawie. Bo ja nie wykluczałbym sytuacji, w której nagle dostali sygnał funkcjonariuszy, żeby kogokolwiek zatrzymać i być może zatrzymali trzy osoby, które wcześniej były na tak zwanym rekordzie na jakiejś liście właśnie takich żartownisiów. Nie znam tutaj akt sprawy, natomiast moje zaufanie do tych nieudolnych urzędników spod znaku Kierwiński i Siemoniak jest tak ograniczone, że ja nie wierzę, że oni są w stanie poważnie budować państwo polskie i poważną reakcję na tak kompromitującą dla nich i niestety dla całego państwa polskiego sytuację. Czy jest taka możliwość wobec tego, że pan prezydent nie ratyfikuje tego traktatu polsko-brytyjskiego, bo pan mówi, że on ma to zrobić. Wszystko co miałem w tej sprawie, panie redaktorze, do powiedzenia powiedziałem. Zapraszam na następną konferencję prasową. Będziemy wtedy mogli kontynuować i rozmawiać dalej. Dziękuję bardzo.