KKP domaga się wyjaśnień w sprawie 35 mln euro na Giełdę Rolną
Konfederacja Korony Polskiej (KKP) w Krakowie wystąpiła wraz z rolnikami przeciwko realokacji 35 mln euro przeznaczonych na Małopolską Giełdę Rolną. Posłowie Grzegorz Braun, Roman Fritz i Sławomir Zawiślak podkreślili zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego i wezwali do szybkiej realizacji inwestycji.
KKP domaga się od samorządu wyjaśnień dotyczących decyzji o przesunięciu środków przeznaczonych na budowę giełdy rolnej oraz natychmiastowego wznowienia prac nad Małopolską Giełdą Rolną. Posłowie wskazali, że brak tej inwestycji ogranicza możliwości sprzedaży produktów lokalnych i osłabia sieć dystrybucji żywności.
W wystąpieniach przedstawiono obawy dotyczące napływu taniej żywności z zewnętrznych rynków (w dyskusji wymieniane były kraje Ameryki Południowej oraz produkty „z Ukrainy”) i negatywnego wpływu na polskich producentów. KKP podkreśliła konieczność ochrony rolnictwa, kontroli wydatkowania środków i wsparcia grup producenckich.
Posłowie Konfederacji zapowiedzieli monitoring procedur w sejmiku województwa, żądanie przejrzystości w zarządzaniu funduszami oraz poszukiwanie alternatywnych źródeł finansowania dla giełdy. Wskazano, że inwestycja ma znaczenie dla zaopatrzenia instytucji, małych sklepów i stabilności lokalnego rynku.

KKP wykorzystuje spotkanie, by wzmocnić przekaz o suwerenności żywnościowej i krytyce polityki handlowej, którą uważa za niesprawiedliwą wobec polskich rolników. W wystąpieniach padły także wezwania do szerszej refleksji nad polityką UE i umowami handlowymi, które - zdaniem mówców - zagrażają lokalnej produkcji rolnej.
Główne żądanie
KKP domaga się od samorządu wyjaśnień dotyczących decyzji o przesunięciu środków przeznaczonych na budowę giełdy rolnej oraz natychmiastowego wznowienia prac nad Małopolską Giełdą Rolną. Posłowie wskazali, że brak tej inwestycji ogranicza możliwości sprzedaży produktów lokalnych i osłabia sieć dystrybucji żywności.
Kontekst i zagrożenia
W wystąpieniach przedstawiono obawy dotyczące napływu taniej żywności z zewnętrznych rynków (w dyskusji wymieniane były kraje Ameryki Południowej oraz produkty „z Ukrainy”) i negatywnego wpływu na polskich producentów. KKP podkreśliła konieczność ochrony rolnictwa, kontroli wydatkowania środków i wsparcia grup producenckich.
Postulaty i działania
Posłowie Konfederacji zapowiedzieli monitoring procedur w sejmiku województwa, żądanie przejrzystości w zarządzaniu funduszami oraz poszukiwanie alternatywnych źródeł finansowania dla giełdy. Wskazano, że inwestycja ma znaczenie dla zaopatrzenia instytucji, małych sklepów i stabilności lokalnego rynku.

Znaczenie polityczne
KKP wykorzystuje spotkanie, by wzmocnić przekaz o suwerenności żywnościowej i krytyce polityki handlowej, którą uważa za niesprawiedliwą wobec polskich rolników. W wystąpieniach padły także wezwania do szerszej refleksji nad polityką UE i umowami handlowymi, które - zdaniem mówców - zagrażają lokalnej produkcji rolnej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
KKP: Alarm o Mercosur - apel o obronę polskiej wsi
KKP: Pakt migracyjny to zagrożenie - domagają się polexitu
KKP staje w obronie wolności słowa wydawców
KKP: Prośba o kontrolę ABW po oskarżeniach o związki z Rosją
KKP: Goście z USA o "Niewygodnym badaniu" i Lex Big Pharma
KKP: Konin stracił szansę na atom. Domagają się wyjaśnień
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska: Profilaktyka to filar ochrony zdrowia
Lewica
Lewica: Nowelizacja uczelni - Rzecznik, mediacje, Straż Akademicka
Prezydent
Kancelaria Prezydenta: Zbigniew Kapiński pierwszym prezesem SN
VideoParlament
Lech Wałęsa ostro o Kaczyńskim
Donald Tusk
Wypowiedź Premiera Donalda Tuska przed posiedzeniem Rady Ministrów
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Samorząd to wolność i głos narodu
Artykuły
Transkrypcja
Bardzo dziękuję rolnikom, którzy nas wspierali,
dlatego tutaj jeździliśmy na komisję rolniczą.
No i widzieliśmy, co się dzieje.
I dlatego też w tym dzisiejszym jesteśmy tutaj,
żeby zaoferować do władz samorządu.
Przekazuję głos pani Marcin Żegud,
sekretarzowi generalnemu Konfederacji Narodowej Polskiej
i przewodniczącej naszego okręgu nr 15.
Bardzo dziękuję. Szczęść Boże, drodzy Państwo.
Kilka słów.
Przede wszystkim myślę, że od nas wszystkich
wszelkie wyrazy uznania i gratulacje
za odwołanie nieudolnego prezydenta Krakowa
Aleksandra Miszawskiego.
Brawo, brawo Krakowiecy.
Jestem w Unii Okręgowej bardzo bliskie,
sama jestem krakowianką, ale z racji stacjonowania
w okręgu 15. tam jestem już w rejestrze wyborców,
dlatego jeszcze raz gratuluję,
ale cała moja rodzina w Krakowie głosowała za odwołanie.
Także wielki bóg zapłać, mam nadzieję,
że dzisiaj jest drugi dzień Zielonych Świątek,
że ten duch powieje i tych wszystkich nieudolnych
samorządowców z Platformy Obywatelskiej,
z Koalicji Obywatelskiej, po prostu,
no odwołamy, że muszą i tak.
I nie tylko. Dokładnie.
Muszą inne miasta.
Także niech ten duch dobrych znań powieje.
Drodzy rolnicy, jesteśmy tutaj dzisiaj dla was,
ponieważ bardzo chcemy, żeby taki udział powstał.
Będziemy patrzeć władzy na ręce,
będziemy pilnować finansów.
Ja wiem, że te 150 milionów
bardzo było wam potrzebne.
I zdaję sobie sprawę z tego, że lokalizacja
giełdy w Krakowie byłaby to obsługa
i całej Małopolski,
i całej Polski Południowej.
Tu pan Roman Frisco
bardzo dobrze określił cele takiej giełdy.
My doskonale wiemy,
że jesteśmy tym, co jemy
i chcemy jeść zdrowo.
Nie chcemy jeść chleba ze zboża z Ukrainy,
ani wołowiny z...
Argentyny.
Argentyny, tak, albo z Brazylii
z pysznymi hormonami.
Więc, drodzy rolnicy,
jesteśmy z wami, Konfederacja Koreny Polski
stoimy za wami murem.
Mimo, że jest nas niewiele,
mam nadzieję, że to się zmieni,
że będziemy wspierać polskie rolnictwo,
bo tu jest Polska i Polak w polskim gospodarze.
Także przekazuję głos
prezesowi, bardzo proszę,
Polski Posłu do Parlamentu Europejskiego,
Grzegorz Braun.
Pan poseł Zawiśla.
Pan poseł Zawiśla,
w naszym parlamencie
cieni przewodniczący Komisji
Rolnictwa i Rozwoju Sił.
Przewodniczący, nie, jest
inny prezes.
Słyszałem bardzo dobrze, że nazwisko zostało
dodane.
Również, proszę pana, szanowni państwo, natomiast
rzeczywiście dzisiaj jesteśmy
w
Krakowie z bardzo
poważnego powodu.
Szanowni państwo,
Konfederacja Korony Polskiej ma
najlepszy program dla Polski,
który można sobie przeczytać
na stronie internetowej
naszego grupowania i on jest
opublikowany już
sześć lat.
Ten program dotyczy także segmentu
rolnictwa, a też
powiązanego z rolnictwa
przemysłu rolno-spożywczego
i wszelkiej działalności gospodarczej.
Nasze
ugrupowanie także
organizuje
wydarzenia, które dotyczą
rolnictwa z bardzo ważnym panelem
na Kongres Inicjatyw Narodowych
Gospodarczych i Samorządowych w Łukowie.
Był panel rolniczy,
podczas którego
tak zwanym świeżym okiem
pokazywaliśmy kil rozwiązania
i problemy rolnictwa, ale
Konfederacja Korony Polskiej
różni się od innych
ugrupowań tym, że
my unikamy posiedzeń
w klimatyzowanych salach
pod konferenturami rozmów o rolnictwie,
tak ustawionych jak ostatnio
chociażby forum rolnicze
w jezionce. Dzisiaj
wiceprzewodniczący sejmiku
województwa rumuńskiego
w taki, a nie inny sposób,
aż by się chciało krwiście powiedzieć,
niesprawiedliwie podchodził do pewnych spraw,
mówiąc o tym w tej
rozmowie z rolnikiem, a kto nie, ale my wiemy,
że rolnikiem nie jest prezes PSL-u,
z krwi i kości. Nie wiem, czy
kosło umie kosić, jak prezes Braun
umie kosić kosło.
To była wypowiedź przedstawiciela
partii spod znaku tęczowej
koniczynki.
W związku z tym na to
taka, a nie inne
wystąpienie pan prezes
Braun bardzo koncyliacyjnie
się odniósł, bo przecież wyborcy
to potrafią ocenić.
Wracamy Państwa do oceny
tego, co się działo na sejmiku.
Możecie nasze wypowiedzi obejrzeć.
Nasz, szanowni Państwo,
co interesuje? Interesuje nas
kontakt z rolnikami. Bardzo
silnisko kłaniamy wszystkich tym rolnikom,
reprezentujący grupy
producenckie, także części
działaczy rolniczych,
którzy wiedzą, w jaki sposób
trzeba pomóc rolnikom i podjęli
decyzję współpracy z Konfederacją
Koronii Polskiej za to, że
nam przekazują sygnały,
gdzie są problemy,
wysiadamy do stołu, rozmawiamy,
jak je rozwiązać i właśnie
dzisiaj jesteśmy tutaj przed Urzędem
Województwa Małopolskiego,
przed sejmikiem,
na wniosek rolników
oburzonych faktem
nierealizowania
inwestycji
budowy czy uruchomienia
giełdy rolniczej na
naszym terenie. Cóż się dzisiaj dowiedzieliśmy?
Dowiedzieliśmy się dzisiaj,
że sejmik
troszczy się o ten kierunek,
dowiedzieliśmy się,
że decyzja podejmuje
zarząd sejmiku, dowiedzieliśmy się,
że Przewodniczący Rozumu Komisji
Rolnictwa nic nie wiedział
o tym, co się stało
z tymi pieniędzmi, które w sumie
zostały odebrane
i nie będzie na ten moment realizacji
tego zadania inwestycyjnego.
To niech on
niech on niepokoi. Natomiast my
powiedzieliśmy jedno, że
bezpieczeństwo ludnościowe
naszego kraju
wymaga od wszystkich,
zaproponowaliśmy radnym
sejmiku wujództwa
Małopolskiego współpracę,
wymaga od nas wszystkich
właśnie takich działań, wspólnych działań,
żeby polskiemu
rolnikowi pomóc.
Polski rolnik zagrożony umową Merkosur
przyjęto przy ubiegłości
skandalicznej rządu, ale też
zapoznawciawie mają poprzednicy.
Też
ten temat już na końcu
się nazywanie tej umowy zagrożonego
kwestią importu żywności Ukrainy
biednością państwa polskiego
musi znaleźć
nasze wsparcie. I sejmik
województwa małopolskiego, który
dysponuje też możliwościami, środkami,
skoro takie zamierzenia są
widoczne, tak naprawdę
zapewniali, że widzą taką
potrzebę, powinien jak najszybciej
tę inwestycję
zrealizować. My będziemy pytali, w jaki
sposób procedowana
ten temat i dlaczego
odsuniętą tę decyzję będziemy
tak jak prosiliśmy
prosili o to, żeby poszukać
środków w innych źródłach
i żeby ten cel zrealizować.
Interes rolników
ponad wszystko. Ja zadałem retoryczne pytanie
rolnikowi, przepraszam,
radnym, czy oni nie wyobrażają
sytuacji w kontekście
braku pomocy
z naszej strony.
W takiej oto sytuacji, że rolnik
zamyka gospodarstwo,
bo nie opłaca mu się nic
produkować, nie mamy polskiej żywności,
jesteśmy uzależnieni
od globalnych
linii transportowych
niezdrowych, zresztą, że właśnie to już
prasa pokazała
z zewnątrz i gdyby te
połączenia transportowe się
urwały, to zostajemy, jak to mówią
z ręką w nocniku. Nie możemy sobie
pozwolić jako poważne państwo na to,
żeby rolnictwo zlikwidować,
bo jeżeli rolnictwo zlikwidujemy,
będzie znów druga sytuacja,
rolnik wyniesi tabliczkę
sprzedam i zadałem pytanie,
kto kupi tę ziemię? Jedno
z ostatnich srebrnych
naszych polskich.
Przecież nie ci, którzy
będą zniszczeni, bo nie będą
mogli produkować, tylko pewnie
przejmieją tę ziemię
obcokapitał, bo zresztą
widać wyraźnie ze sprawy
ministra spraw rolniczych i administracji, jak
w kontekście ustawy o
sprzedaży nieruchomości wcroczywiarcowi,
jak wcroczywiarcy coraz bardziej wchodzą w rynek,
polski wykupują różnego rodzaju aktywa.
Nie odpuścimy tego tematu.
Drodzy rolnicy tutaj, którzy
jesteście z Małopolski,
każdy i inni, którzy mają
pragnienie, żeby realizować cenę
przyjazne rolnikom, jesteśmy z wami.
Myślę, że
są z wami także
obowiary Rzeczypospolitej Polskiej,
z tych właśnie powodów, o których wcześniej powiedziałem.
Wszyscy musimy
zadbać o swoje dobro, czyli o zabezpieczenie
dobrej zdrowia i polskiej żywności.
Szanowni Państwo, wspierajmy
rolników tak z Małopolski,
ale też rolników z całej Polski.
Konfederacja Kolony Polskiej odzyska
tę podległość na polskiej ziemi.
Dziękuję.
Tym, którzy żywią i bronią
okłopom polskim szczęść Boże.
To jest piękna, stara formuła.
Najwyższy szacunek
dla polskich gospodarzy rolnych,
dla polskich rolników.
Tutaj,
na wsi, nie ma
znaczenia, czy świątek,
czy piątek, czy niedziela,
bo do krów
trzeba wstać bardzo wcześnie rano
i pole obronić.
To jest bardzo ciężka,
codzienna
haruwa.
Kto tego nie wie,
niech się w ogóle nie wypowiada
na te tematy.
I powodem naszego przyjazdu
tu, do stołecznego,
niegdyś królewskiego miasta,
Krakowa,
jest wieść
o zmianie,
o realokacji
środków Unii
w wysokości 35 milionów euro.
To jest na okrągło licząc
150 milionów złotych,
które miały być wydatkowane
na powstanie
Małopolskiej Giełdy Rolniczej.
A jak się okazuje,
ma być to przeznaczone na
zwrot, zdrażenie
odporność
Krakowa?
Małopolska.
Co to znaczy, odporność Małopolska?
Jest ktoś, kto wie, może
i odpowie? No chyba nie.
To może znaczyć absolutnie wszystko.
I nic. Dowiadujemy się,
że być może
tutaj chodzi o
jakieś kwestie
wspomagania naszego
wschodniego sąsiada w wojnie,
przeciwko Rosji,
ale dzisiaj tam się dowiedzieliśmy
na posiedzeniu sejmiku,
że tu chodzi też o wodę,
o dostęp do rozwój
wodociągów, sieci wodociągowej.
Zobaczymy, co z tego wszystkiego wyniknie.
Niemniej jednak
coś jest, proszę Państwa, na rzeczy.
Pan radny sejmiku
Bogdan Pękla, znany przecież wszystkim,
wieloletni parlamentarzysta,
członek Sejmu, Senatu,
wieloparlamentu,
chyba on powiedział, od 1993 roku,
powiedział szczerze,
że on nie wie,
kto podjął tę decyzję,
że w sumie
dobrze się stało, że przyjechaliśmy
i
pewnego rodzaju ferment,
który się wytworzył
na samym początku,
będzie fermentem ożywczym.
Polska potrzebuje
giełd rolno-spożywczych,
jak kaniaczczu.
To jest kwestia bycia albo nie bycia
dla wielu polskich gospodarzy rolnych,
dlatego, że kluczem do powodzenia
całego systemu
zaopatrzenia w żywność
jest oczywiście dystrybucja.
Brak
giełd
powoduje dwie
w zasadzie konsekwencje.
Albo
przesiadywanie rolnika
na targowiskach,
no co nie ma czasu.
I sprzedawanie detalu,
no nie ma na to czasu,
zwłaszcza w miesiącach letnich.
Albo w powierzenia całości
sieci dystrybucji,
jak ja to nazywam najczęściej
czteroliterowym niemieckim dyskontem.
Bo tam
preferują
wytwórców niemieckich
i Państwo się nie dziwcie,
że wchodząc do takiego sklepiku widzicie
głównie niemieckie wyroby,
zwłaszcza, że niemiecki farmer
dostaje za eksport jeszcze
dodatkowe wynagrodzenie
od Państwa, właściwie od samorządu.
To jest, proszę Państwa,
niesprawiedliwe.
Natomiast powstanie
giełdy sprawiłoby
drastyczne
ułatwienie
w kooperacji pomiędzy
wytwórcą, czyli
polskim farmerem, a klientem.
Zwłaszcza, że tutaj chodzi o furt.
To jest zaopatrzenie od razu
do instytucji,
do wojska, do szkół,
gdziekolwiek.
Oraz
wszystkich małych sklepików,
przysłowiowych, osiedlowych
warzywniaków,
które w ten sposób powinny
się zaopatrywać. No i druga
strona medalu, jakżeż ważna,
być może nawet ważniejsza, to jest kwestia
bezpieczeństwa żywnościowego,
zdrowej żywności,
polskiej żywności.
Tutaj absolutnie nie ma
żadnego porównania z krajami
żywności z krajów merkosów,
o czym donosimy media ostatnio.
80% mięsa
z Brazylii trafiło do Grecji,
wskażone to mięso
w salmonello. Gdzieś tam
hormony, gdzieś pestycydy,
pleśnie, odpady weterynaryjne,
no włos się na głowie jeży.
I to wszystko
w imię
poprawy
sytuacji Niemiec,
mówiąc wprost.
Dlatego, że niemiecka
wielka chemia przebiera
nóżkami. Jako
główny dostawca do krajów
Ameryki Łacińskiej środków
ochrony roślin. Ale nie tylko to,
przecież niemieckie maszyny rolnicze
i samochody, możecie sobie
Państwo wyobrazić, jakie to pieniądze wchodzą
w grę. A na Ameryce
południowej się nie skończy.
Czekają Indie, czeka
Afryka i w zasadzie
cały świat.
My, polscy
rolnicy, muszą zatem
stawić czoła z jednej strony
krajom Nerkosów,
a z drugiej Ukrainie.
Ukrainie i tutaj ja też
to powiedziałem podczas
krótkiego przemówienia
tutaj
obok, w sejmiku małopolskim,
że to
nawet nie możemy mówić,
że to są produkty rolno-spożywcze
ukraińskie,
ale z Ukrainy.
To jest ważne rozróżnienie,
ponieważ
struktura właścicielska to nie są
Ukraińcy najczęściej, to są
ponadnarodowe koncerny
z wiodącym kernelem,
chyba ma siedzibę w Luksemburgu,
gdzie Latyfun
to jest Latyfun,
to jest ponad 600 tysięcy hektarów.
Polski rolnik nie może z czymś takim kompetować.
Jeszcze
zupełnie inna jakość
gleby, czarnoziemy,
ekonomia skali, no i nie
potrzeba dla tamtych firm
spełniać tych
dragońskich unijnych norm sanitarnych,
czego
polski rolnik doświadcza aż
na wstęp. A więc
płody pod nogi. I jeszcze raz,
teraz już była szansa,
światełko w tunelu, zielone światło.
Dla
powstania giełdy małopolskiej
okazuje się być problematyczne,
że oni będą
teraz znowu dyskutować kolejne lata nad tym,
że owszem jest to potrzebne,
ale kiedy? Na święty nigdy chyba.
Także proszę Państwa,
wspieramy jako Konfederacja
Korony Polskiej, ale chyba tutaj
nieważne są małe trzy dypartyjne.
Jako Polacy wspieramy
polskich gospodarzy rolnych,
polską zdrową żywność. Bardzo
dziękuję.
Szczęść Boże
polskiej wsi i miastu,
zwłaszcza w dniu dzisiejszym
zaakcentujmy miastu,
jak gdyś stałecznemu,
grodowi krakowskiemu,
królewskiemu.
Miejmy nadzieję,
że tu właśnie
odwraca się trend.
Miejmy nadzieję, że tu właśnie
Polacy
wstępują na ścieżkę
odzyskania
niepodległości,
odzyskania kontroli
nad własnym życiem, zdrowiem,
majątkiem. Jakże to charakterystyczne,
że w Krakowie
Kazus Belli
motywem,
który
doprowadził
obywateli,
rodaków Polaków w tych stronach
do szerskiej pasji
była,
jest w dalszym ciągu
tak zwana strefa czystego
powietrza. To charakterystyczne
Szanowni Państwo.
Nawet nie terror,
zamordyzm covidowy,
segregacja sanitarna
pandemiczna. Nawet
nie zawłaszczenie
polskiej przestrzeni publicznej
poprzez ukrainizację,
judaizację.
Nie.
To dopiero strefa czystego
transportu połączyła
wszystkich,
którzy mają
Boga w sercu
i zdrowy rozsądek w głowach.
I to dotyczy również
sprawy produkcji
równospożywczych. Bo jak wspomniał Pan poseł
Fritz, po to ta giełda,
żeby miała się gdzie zaopatrywać
tutejszy zieleniak.
Ale uwaga! Ten zieleniak
również nie przetrwa,
również padnie, nie wytrzyma
strefy czystego transportu,
nie wytrzyma
KSED, nie wytrzyma
SEND, czyli systemu
monitorowania
wszystkich i wszystkiego
systemu inwigilacji,
systemu, który w istocie
blokuje
polską przedsiębiorczość.
Proszę Państwa,
Szanowni Państwo,
cóż,
być może to są właśnie konsekwencje
zielonego ładu.
Wpadło zasilanie
elektryczne. Być może
właśnie,
być może właśnie
jesteśmy świadkami
tego
upadku
systemu, który sztucznie
zawyża ceny energii,
sztucznie zawyża ceny pracy,
utrudnia i uniemożliwia
prowadzenie
przedsiębiorczości
i komplikuje
życie ludzkie do takich granic,
że życie odechciewa,
nie tylko polskiemu rolnikowi,
ale także polskiemu konsumentowi.
Cieszę się, że nasze
tutaj przybycie
w dniu dzisiejszym,
że no jednak
wywołało
reakcje u niektórych
zdziwienia, u innych oburzenia.
Na półtorej godziny
skupiła się uwaga Sejmiku
Wojewódzkiego Małopolskiego,
Szanownych Radnych,
Pani Panów
Zarządu
Województwa.
Ich uwaga skupiła się na kwestii
niedoszłej, nieistniejącej
wirtualnej od dziewięciu lat,
jak to zostało ogłoszone,
niedochodzącej do skutku
inwestycji, prostej przecież,
banalnie prostej inwestycji,
którą byłaby
Giełda Rolna Małopolska.
No i mam nadzieję,
że to nie potrwa następnych dziewięciu lat.
Bo za dziewięć lat, Szanowni Państwo,
już po prostu nie będzie wyboru.
A każdy Polak,
czy w Krakowie, Małopolsce,
czy w innych okolicach,
jak ma wybór schabowy,
czy świerszczowy, no wiadomo, że wybiera
schabowego.
Każdy człowiek
potrzebuje bezpieczeństwa
żywnościowego. Wszystkie inne
rzeczy mogą być dla niektórych
abstrakcją, niektórzy,
co tu dużo mówić,
już nie bije we wszystkich
polskie serce i nie wszyscy
polskim rozumem ogarniają rzeczywistość,
ale
potrzeby elementarne,
biologiczne, zdrowotne,
więc właśnie żywnościowe,
bo to się na kondycję naszego
zdrowia, stan przekłada
bezpośrednio, to interesuje
wszystkich. Wspomniał Pan
Poseł, że płyną
do Europy już kolejne
transporty w ramach umowy
NERKOSUR, że właśnie
Grecy dostali jakieś tam
nieświeże odpady
mięsne,
ale przecież Panie Pośle, pamiętamy
jak na posiedzeniu Komisji
Zespołu Parlamentarnego
prowadzonego
przez Pana Posła Fritza,
jak mówiła Pani Profesor Cicho, że
jeśli nawet to wszystko
będzie pierwszej świeżości,
no to po wędrówce
przez ocean trwającej
Bóg wie ile dni,
tygodni, to po prostu
nie jest już ta żywność,
która nasze dzieci
na naszych stołach nie tylko
od świeta zaopatruje
w zdrowe,
zapewnia tak zwane wartości
odżywcze, więc Szanowni Państwo,
żebyśmy nie dali
się tutaj zemknąć
po raz kolejny do narożnika,
że przez dziewięć następnych lat
się będzie dzielić włos na czworo,
będzie się cyzelować projekt,
będzie się prowadzić konsultacje społeczne
z wszystkimi gminami
województwa małopolskiego
i znowu nic z tego nie wyjdzie
i nie dajmy się
przeciwnikowi wciągnąć
w bagno rozważań,
niuansów
projektu MERKOSUR,
czy też dyktatu Unii Europejskiej,
mocą którego
produkcja z Ukrainy
jest do Polski wprowadzana
po prostu na preferencyjnych,
nieuczciwych wobec tego, na przykład
wobec polskiego rolnika warunkach.
Nie dajmy się wciągnąć
do Polski grunt, dlatego, że
między nami mówiąc bystrzy ludzie,
a ich tutaj nie brakuje,
także i po ciemnej stronie mocy,
nie brakuje bystrych ludzi,
więc oni zawsze znajdą jakieś przekonujące
argumenty, żeby mówić,
że nie teraz, że się nie da,
no że to już jednak zapadło,
że rajski reżim von der Leyen
ma tutaj głos decydujący.
Szanowni Państwo,
gdyby tak rozumowali
nasi poprzednicy,
nasi rodacy, często
nasi bliscy, jeszcze w pokoleniach
wojennych, w pokoleniach
okupacyjnych, no przecież
wtedy także nie brakowało ludzi,
którzy gotowi byli przyznać,
że siła złego na jednego
i nie ma co wjeżdżać
przeciwko ościeniowi, nie da się zmienić
sytuacji. I wtedy też przyjeżdżali,
o, na przykład do Krakowa, niemieccy
przedsiębiorcy z sukcesem
tutaj prowadzili swoje biznesy.
Jeden taki Schindler się nazywał,
prawda? I na parę lat