Odprawa Premiera Donalda Tuska z ministrami i przedstawicielami służb
Donald Tusk (Prezes Rady Ministrów) ostrzega przed falą fałszywych zgłoszeń dotyczących pożarów i zagrożeń życia, które trafiają do straży pożarnej i policji. W wystąpieniu w parlamencie wezwał do pilnej identyfikacji sprawców, przeglądu procedur służb i surowszego stosowania prawa, by przeciąć spekulacje i chronić bezpieczeństwo.
Donald Tusk zwrócił uwagę na serię spektakularnych prowokacji polegających na fałszywych zgłoszeniach do straży pożarnej i policji, które kończą się dramatycznymi interwencjami - wyważaniem drzwi i dużym dyskomfortem ofiar. Podkreślił, że takie działania uderzają nie tylko w rodziny poszkodowanych, ale też w poczucie stabilności państwa.
Premier podkreślił konieczność maksymalnych wysiłków służb w identyfikacji i zatrzymaniu sprawców tych prowokacji. Zaznaczył też, że priorytetem służb musi pozostać ochrona ludzi, dlatego jednocześnie trzeba przeanalizować procedury, by były mniej podatne na fałszywe alarmy.
Donald Tusk wskazał, że istniejące sankcje za fałszywe zgłoszenia są na papierze surowe - w skrajnych przypadkach grożą latami więzienia - lecz w praktyce rzadko odstraszają sprawców. Zaapelował o przegląd stosowania prawa i zastanowienie się, dlaczego dotychczasowe regulacje nie działają skutecznie.
Premier zaapelował o powściągliwość w wykorzystywaniu sprawy do politycznej gry i o szybką, spójną komunikację państwa, aby przeciąć spekulacje i dezinformację. Informował o kontakcie z Kancelarią Prezydenta oraz zapowiedział pełne informacje od ministra Kierwińskiego i szefów służb.

Wystąpienie zapowiada przyspieszony przegląd procedur służb ratunkowych i policji oraz analizę praktyk stosowania prawa. Donald Tusk podkreślił, że kluczowe jest szybkie wyjaśnienie spraw i ochrona reputacji służb oraz bezpieczeństwa rodzin dotkniętych prowokacjami.
Najważniejsze ustalenia
Donald Tusk zwrócił uwagę na serię spektakularnych prowokacji polegających na fałszywych zgłoszeniach do straży pożarnej i policji, które kończą się dramatycznymi interwencjami - wyważaniem drzwi i dużym dyskomfortem ofiar. Podkreślił, że takie działania uderzają nie tylko w rodziny poszkodowanych, ale też w poczucie stabilności państwa.
Apel o działania służb
Premier podkreślił konieczność maksymalnych wysiłków służb w identyfikacji i zatrzymaniu sprawców tych prowokacji. Zaznaczył też, że priorytetem służb musi pozostać ochrona ludzi, dlatego jednocześnie trzeba przeanalizować procedury, by były mniej podatne na fałszywe alarmy.
Prawo i konsekwencje karne
Donald Tusk wskazał, że istniejące sankcje za fałszywe zgłoszenia są na papierze surowe - w skrajnych przypadkach grożą latami więzienia - lecz w praktyce rzadko odstraszają sprawców. Zaapelował o przegląd stosowania prawa i zastanowienie się, dlaczego dotychczasowe regulacje nie działają skutecznie.
Kontekst polityczny i komunikacja
Premier zaapelował o powściągliwość w wykorzystywaniu sprawy do politycznej gry i o szybką, spójną komunikację państwa, aby przeciąć spekulacje i dezinformację. Informował o kontakcie z Kancelarią Prezydenta oraz zapowiedział pełne informacje od ministra Kierwińskiego i szefów służb.

Konsekwencje
Wystąpienie zapowiada przyspieszony przegląd procedur służb ratunkowych i policji oraz analizę praktyk stosowania prawa. Donald Tusk podkreślił, że kluczowe jest szybkie wyjaśnienie spraw i ochrona reputacji służb oraz bezpieczeństwa rodzin dotkniętych prowokacjami.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: Jedna linia państwa w sprawie bezpieczeństwa
Donald Tusk: Mieszkanie Plus zawiodło, domaga się natychmiastowych działań
Donald Tusk: Za przedłużeniem przepisów odmowy wniosków azylowych
Donald Tusk: CPK jako symbol oczyszczenia państwa i ambitne 300+
Donald Tusk pyta o kontrakt na rosyjski prąd
Donald Tusk o ujawnionych nagraniach i działaniach prokuratury
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Dzień dobry, chciałem tylko poinformować, że za chwilę będziemy musieli poprosić media o opuszczenie pomieszczenia,
ponieważ Minister Spraw Wewnętrznych będzie miał do przedstawienia informacje zastrzeżone,
ale tytułem wyjaśnienia, chociaż chyba wszyscy wiedzą dlaczego dzisiaj się spotykamy,
mamy do czynienia z, może jeszcze nie z falą, ale z kilkoma bardzo spektakularnymi prowokacjami,
polegającymi na zgłoszeniach do Straży Pożarnej, do Policji, zagrożenia życia związanego z pożarem,
zagrożenia życia dziećmi i okazują się to prowokacje, ale one skutkują tym, że tak jak w ostatnim przypadku,
kiedy dotyczyło to mieszkania rodziny prezydenta Nawrockiego, dochodzi do interwencji, zamknięte drzwi, wyważanie drzwi,
to wszystko sprawia fatalne wrażenia, już nie mówiąc o tym, że mamy do czynienia z ewidentnym przestępstwem
i z narastającym poczuciem zagrożenia, bo wiadomo, że są to sytuacje bardzo, co najmniej dyskomfortowe
dla tych, którzy są ofiarami takiej prowokacji.
Jak chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że wszystkie służby podległe paniom, panom
powinny dołożyć maksymalnych wysiłków, żeby dokonać identyfikacji osób, które się tym zajmują i tymi prowokacjami
i jak najszybciej doprowadzić do ich zatrzymania.
Z tego względu, że niestety tego typu zdarzenia to ostatnie jest szczególnie dotkliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.
Co prawda nie mamy do czynienia z mieszkaniem pana prezydenta, on tam nie mieszka,
ale jednak jest to mieszkanie rodziny i prowokacja ma wyjątkowo paskudny charakter.
Jest to uderzenie nie tylko w poczucie bezpieczeństwa rodziny, głowy państwa,
ale to uderza też w samo poczucie stabilności i bezpieczeństwa państwa jako takiego.
Drugi powód, dla którego tutaj działać trzeba bardzo szybko, to narastająca fala spekulacji,
takich czysto politycznych i spiskowych, jedna głupsza od drugiej, ale niestety są bardzo nośne.
Czy są to politycy opozycji, którzy mówią, że rząd organizuje te pseudo zamachy,
czy są to jacyś aktywiści, którzy uważają, że ofiary tych prowokacji same na siebie organizują te prowokacje.
Jedno i drugie nie za mądre, ale jednak coraz częściej powoduje takie poczucie niepewności o co chodzi
i kto stoi za tego typu zamachami.
Słowo zamach jest za dużo powiedziane, ale za tego typu prowokacjami.
Ja sobie zdaję sprawę, że to nie jest tak prosto ustalić szczególnie kogoś,
kto jest biegły w tego typu niebezpiecznych zabawach.
Zdaję sobie sprawę z tego, że fałszywych zgłoszeń sam otrzymuję codziennie de facto z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Informacje o fałszywych zgłoszeniach, o podkładanych bombach w szkołach, w elektrowniach, w szpitalach etc.
To jest rzeczywiście plaga.
Musimy się w związku z tym zastanowić.
Pierwsza rzecz, tak jak powiedziałem i to musi być priorytet, możliwie szybka.
Wiem, że to jest trudna identyfikacja i zatrzymanie tych, którzy odpowiadają za te ostatnie szczególnie nieprzyjemne prowokacje.
Dwa, przegląd wszystkich procedur.
Ja sobie zdaję sprawę od czasu, kiedy doszło do tej pierwszej prowokacji.
Dyskutujemy nieustannie nad tym bardzo poważnym dylematem.
I tutaj zwracam się do wszystkich, nawet jeśli jest to zapiekła opozycja, żeby nikt nie próbował nawet atakować czy oskarżać straży pożarnej czy policji,
bo oni wykonują swoje zadanie w taki sposób, w jaki wykazują ich doświadczenia, ale też nakazują ich doświadczenia i procedury.
Nikt nie zaryzykuje ze straży pożarnej czy z policji, że zginie dziecko czy spłonie mieszkanie czy dom.
Muszą reagować natychmiast i nie mają czasu i narzędzi, żeby umieć natychmiast coś zidentyfikować, czy taki alarm jest fałszywy czy nie.
Dla nich zawsze priorytetem będzie natychmiastowe ruszenie do akcji.
Ale musimy się zastanowić, czy rzeczywiście wszystkie procedury mają sens.
Czy istnieje jakaś przestrzeń zmian procedur tak, aby straż pożarna, policja, pogotowie były bardziej odporne na tego typu fałszywe zgłoszenia.
Poproszę także o przegląd stosowania prawa w Polsce.
Te potencjalne sankcje za fałszywe zgłoszenia są na papierze bardzo ostre.
Tam jest nawet, Janku przypomnij, do 15 lat, do 16 lat więzienia w przypadkach skrajnych.
Tutaj mamy do czynienia już z przypadkami właściwie skrajnymi.
Natomiast nie wydaje się, aby praktyka działania państwa, i to mówię o wielu latach,
polegała na tym, żeby rzeczywiście surowo karać te wykryte i zidentyfikowane, jeśli chodzi o sprawców, przypadki.
Więc trzeba się zastanowić, dlaczego prawo, które jest teoretycznie bardzo surowe, nie odstrasza sprawców takich prowokacji.
To jest szczególnie ważne pytanie, bo przygniatająca lwia część tych fałszywych zgłoszeń to są głupie dowcipy bardzo często nieletnich.
Ja nie mówię o tych ostatnich zdarzeniach, ale o tym, z czym borykasie każde państwo na świecie.
Więc tym bardziej musimy się zastanowić nad i prawnymi, ale także technicznymi sposobami, jak możliwie skutecznie nie ulegać takim prowokacjom.
No i bardzo prosiłbym wszystkich, żeby każda informacja na temat działań państwa w tej sprawie, jeśli nie musi być tajna,
żeby była skutecznie przez państwa skomunikowana, tak aby właśnie przecinać możliwie szybko falę spekulacji i niemądrych przypuszczeń.
Ja byłem jeszcze w nocy w bezpośrednim kontakcie z panem prezydentem, minister Kierwiński, także rozmawiał z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta.
Umówiliśmy się, co innego praktyka oczywiście, że nikt nie będzie robił z tego polityki, bo tu chodzi i o ochronę ludzi,
i o ochronę potencjalnych ofiar takich prowokacji, ale też o ochronę dobrego imienia straży pożarnej czy policji.
Więc chciałbym na koniec zwrócić się do wszystkich tych najbardziej gorliwych uczestników tej debaty,
żeby powstrzymali się od szukania politycznego kontekstu i żeby nie włączali takiej typowej partyjnej walki w te kwestie,
bo tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi i reputacje najważniejszych służb państwowych.
Będę prosił o informacje pana ministra Kierwińskiego.
Są z nami wicepremierzy Władysław Kosiniak-Ambrz, Piotr Szafkowski.
Wiadomo, chodzi o bezpieczeństwo i o cyfrę przestrzeń.
Minister Szymoniak, szefowie służb.
Także będziemy mieli, mam nadzieję, pełny obraz zdarzeń.
Dziękuję bardzo.