Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Sławomir Cenckiewicz: Karol Nawrocki gwarant relacji z USA

Sławomir Cenckiewicz: Karol Nawrocki gwarant relacji z USA

Sławomir Cenckiewicz podczas wystąpienia podkreślił rolę prezydenta Karola Nawrockiego jako kluczowego gwaranta relacji polsko‑amerykańskich i wezwał do pilnego wdrożenia koncepcji bezpieczeństwa przygotowanej przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Były szef BBN krytykował politykę rządu Donalda Tuska jako prowadzącą do antyamerykanizmu oraz wskazał na konieczność aktualizacji dokumentów obronnych i budowy nowych zdolności wojskowych.

Podkreślenie roli prezydenta


Sławomir Cenckiewicz wskazał Karola Nawrockiego jako centralną postać polsko‑amerykańskich relacji i gwaranta współpracy wojskowej z USA. Zdaniem mówcy prezydent, jako zwierzchnik Sił Zbrojnych, stoi u podstaw geopolitycznego konceptu sojuszu i powinien wykraczać poza spory partyjne.

Krytyka rządu i antyamerykanizmu


Cenckiewicz skrytykował działania rządu Donalda Tuska, które - jak ocenił - mają wymiar symboliczny, propagandowy i praktyczny, prowadząc do osłabienia proamerykańskich nastrojów w Polsce. Wypowiedź odniosła się m.in. do wykluczenia amerykańskich firm z programu SAFE oraz do administracyjnych ograniczeń zakupów sprzętu amerykańskiego.

Stan dokumentów obronnych i potrzeba modernizacji


Mówca przypomniał, że prace nad aktualizacją hierarchii dokumentów strategicznych były prowadzone w BBN i nazwał obecną sytuację „paradoksem”, wskazując na przestarzałe koncepcje obronne powstałe przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę. Apelował o szybkie wdrożenie nowych strategii i reorganizację sił zbrojnych.

Historia współpracy z USA i stała obecność wojskowa


Cenckiewicz przypomniał o zasługach Lecha Kaczyńskiego dla stałej obecności amerykańskiej (m.in. w Redzikowie) oraz o znaczeniu szczytu NATO 2016 roku. Zwrócił uwagę, że uprzywilejowany charakter relacji przekłada się nie tylko na zakupy, lecz także na możliwość pozyskiwania konkretnego sprzętu.

VideoParlament  — klatka z wypowiedzi: Sławomir Cenckiewicz: Karol Nawrocki gwarant relacji z USA (23.05.2026)

Wezwanie do działań politycznych i wojskowych


Analiza zakończyła się apelem o zapewnienie wsparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego oraz o powołanie rządu zdolnego do realizacji planów modernizacyjnych i budowy zdolności głębokich uderzeń, z nawiązaniem do „planu generała Kukuły”. Cenckiewicz wyraził nadzieję, że rolę wykonawczą w przyszłości wypełni m.in. prof. Przemysław Czarnek.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Teraz głos zabierze były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, historyk badający czasy współczesne, historię najnowszą, znawca służb, wojska, człowiek, który bada również na dokumentach polskie bezpieczeństwo i kwestie funkcjonowania polskich służb i polskiej armii. Bardzo proszę, pan minister Sławomir Cenckiewicz. Dziękuję bardzo. Jest dla mnie zaszczytem występować u boku czołowych przedstawicieli obozu politycznego, który nie tylko zawsze był antyrosyjski, ale od początku można powiedzieć wolnej Polski reprezentował kierunek atlantycki. Pan premier i współpracownicy wiceprezesi pana premiera wspomnieli tutaj, czy powiedzieli, przedstawili całą periodyzację dziejów, można powiedzieć historii idei atlantyckiej w Polsce i jak to, jak to wyglądało, więc nie ma potrzeby, żebym ja o tym wszystkim mówił. Chciałem tylko niejako podsumować tą dyskusję, którą zainicjowali panowie, ale muszę jako no do niedawna minister, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zaakcentować przede wszystkim tutaj rolę prezydenta Karola Nawrockiego. Szanowni państwo, dzisiaj prezydent Rzeczpospolitej, zwierzchnik Sił Zbrojnych jest, można powiedzieć, w centrum relacji polsko amerykańskich, jest gwarancją dobrych relacji polsko amerykańskich i można powiedzieć, że na nim zasadza się jakby cały koncept polityczny czy geopolityczny naszego sojuszu polsko amerykańskiego. To jest niezwykle ważne, to jest dla nas wszystkich, to powinno wykraczać poza polityczne, polityczne kontury, poza polityczne spory. Prezydent powinien być dla nas wszystkich w tej sytuacji, zwłaszcza zagrożenia rosyjskiego i w tej sytuacji, w której polski premier rządzący Polską od dwóch i pół lat nie jest w stanie w ogóle załatwić sobie nawet spotkania w Białym Domu. W tej sytuacji prezydent Karol Nawrocki jest naprawdę dla nas, dla Polski wielką wartością. Chciałem jakby z tej mównicy, z tego miejsca również zaapelować o to, żeby wszystko to, co wychodzi od pana prezydenta i z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, jeśli chodzi o nową koncepcję strategii bezpieczeństwa, o wizję, można powiedzieć, reorganizacji sił zbrojnych czy aktualizacji całej hierarchii dokumentów strategicznych, obronnych, żeby to jak najszybciej wdrożyć. Przypomnę państwu, że dwa i pół roku temu, kiedy rząd, kiedy rząd Donalda Tuska się ukonstytuował, a w pierwszych tygodniach swoich rządów w Ministerstwie Obrony Narodowej wicepremier Kosiniak-Kamysz, no właśnie, stawiał pierwsze kroki, to krytykował siedzącego tutaj wiceprezesa Mariusza Błaszczaka o to, że zastał tam rzekomo nieaktualne plany obrony Polski. Minęło dwa i pół roku, nic się pod tym względem nie zmieniło. Mogę państwu powiedzieć, że w okresie, kiedy byłem szefem BBN-u, zresztą te prace są kontynuowane, nad tą aktualizacją najważniejszych dokumentów, właśnie całej hierarchii dokumentów strategicznych, obronnych pracowaliśmy. To po prostu paradoks, że Polska ma tak przestarzałe koncepcje obrony. One sięgają okresu jeszcze sprzed ataku Federacji Rosyjskiej, tej pełnoskalowej, na Ukrainę. Warto wspomnieć właśnie o tej dewastacji relacji polsko-amerykańskich. Ona, można powiedzieć, ma kilka wymiarów. Ona oczywiście ma wymiar symboliczny. Wszyscy państwo znacie te zdjęcia, te głupie wypowiedzi, te głupie żarty, które ze strony, czy nawet zapisy w książkach Donalda Tuska, wszystko to jest znane również za oceanem i buduje pewną symboliczną otoczkę tych relacji. Ale to niestety na tym nie poprzestało i dewastacja tych relacji ma jeszcze, można powiedzieć, inny wymiar. Ma wymiar również propagandowy, który moim zdaniem zmierza do tego, żeby tak huśtać nastrojami antyamerykańskimi w Polsce, żeby zmienić to, co było w jakimś sensie naszym atutem od 35 lat, czyli generalnie społeczeństwo polskie było proamerykańskie. To się w jakimś sensie zaczyna zmieniać, ale to się zmienia dlatego, że Donald Tusk dokonuje tej, jak powiedziałem, huśtawki tych nastrojów i stara się jakby w swojej propagandzie, propagandzie rządowej wskazywać na wszystkie, w cudzysłowie, ciemne strony Stanów Zjednoczonych. W tym sensie również to chcę bardzo wyraźnie podkreślić i niejako powtórzyć. Prorosyjska polityka, albo inaczej, prorosyjska polityka Donalda Tuska z lat 2007-2014, szerzej można powiedzieć 2015, ale powiedzmy do 2014 roku, do czasu uderzenia rosyjskiego na Kreml, która była wypadkową jego polityki europejskiej, przede wszystkim proniemieckiej, jest dzisiaj, można powiedzieć, skorygowana, jest w jakimś sensie uzupełniona czy zmieniona, przebrana po prostu w jakiś rodzaj antyamerykanizmu. I na to po prostu chciałbym bardzo mocno zwrócić uwagę. Jest jeszcze trzeci wymiar, można powiedzieć, praktyczny, z którym się zderzyłem, z którym się konfrontowałem, będąc ministrem, będąc ministrem w Kancelarii Prezydenta, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, to jest, można powiedzieć, praktyczny antyamerykanizm. On jest Państwu najbardziej znany, zresztą za to byłem bardzo mocno krytykowany, kiedy powiedziałem, że no, co do sejfu mam pewne wątpliwości, widzę pewne plusy, ale również widzę ten wielki minus, który jest związany z taką a prioryczną eliminacją możliwości zakupu sprzętu amerykańskiego. Wtedy się na moją głowę posypały po prostu niewyobrażalne obelgi, no ale to my mieliśmy rację, to ja miałem w tamtym sporze rację. Możecie Państwo sięgnąć do wypowiedzi sekretarza Rubio, chyba z wczoraj albo sprzed wczoraj, kiedy on wskazał na szczycie ministrów spraw zagranicznych NATO również tę okoliczność, że z programu europejskiego SEJF Amerykanie zostali wyeliminowani. Wcześniej był jeszcze list ambasadorów amerykańskich w tej sprawie. Nie ma co tego przypominać, ale widzicie Państwo kilka wymiarów antyamerykanizmu, który w jakimś sensie jest rytualną koncepcją obecnego rządu kierowanego przez Donalda Tuska i tym bardziej, wracam jakby do swojej pierwotnej wypowiedzi, wartością w tych relacjach polsko-amerykańskich największą jest oczywiście prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Karol Nawrocki. Jeśli Amerykanie mówią o nas, że Polska jest modelowym sojusznikiem, to dziś w tych warunkach, o których tutaj w bardzo skrótowy sposób opowiadam, gwarancją tej modelowości sojuszu jest przede wszystkim prezydent Karol Nawrocki. Można powiedzieć, że on te wszystkie tradycje, o których mówili tutaj pan premier i panowie ministrowie, on po prostu dzisiaj jest dziedzicem oczywiście całej tej historii atlantyzmu w Polsce, czy można powiedzieć tej diagnozy zasadniczej, czyli że z Rosji jest zagrożenie, a tymi, którzy nas mogą realnie wesprzeć, są Amerykanie. Dzisiaj dziedzicem tego i gwarancją tego modelowego sojuszu polsko-amerykańskiego jest Karol Nawrocki. Oczywiście historia tego została tutaj już przedstawiona, ale bardzo ważne jest podkreślenie tego, że w okresie prezydentury Lecha Kaczyńskiego realna obecność Amerykanów w Polsce była nie tylko postulowana, ale została zrealizowana i to nawet to bardzo, bardzo ważne i chcę to podkreślić, że jeśli w Polsce jest realnie stała obecność, to ona jest w Redzikowie. Cała inna obecność wojsk amerykańskich w Polsce jest rotacyjna. To jest zasługa Lecha Kaczyńskiego. I teraz ważnym jest przypomnienie, że z tą koncepcją stałej obecności, którą, że tak powiem na sztandarach, w swoim programie politycznym miał świętej pamięci Lech Kaczyński, walczyła ekipa, która dzisiaj rządzi. Ja przypomnę Państwu, że zanim nawet w 2007 roku ekipa Donalda Tuska po raz pierwszy objęła stery, to na łamach Washington Post, jeśli się teraz nie mylę, w lutym 2007 roku Radosław Sikorski napisał, że koncepcja amerykańskiej tarczy anterakietowej realizowana w Polsce i w Czechach, czy postulowana w ramach realizacji w Polsce i w Czechach jest rodzajem wykręcania rąk sojusznikom z Europy Środkowo-Wschodniej. I do tego i oczywiście pojawiały się różne prześmiewcze argumenty, że przecież rakiety irańskie nie zagrażają Europie Środkowo-Wschodniej. To zupełnie niebywałe, ale to niezwykle istotne, żeby o tym pamiętać. Oczywiście szczyt NATO w Warszawie w 2016 roku, który organizował minister Antoni Macierewicz i to wszystko, co się później wydarzyło. No przecież cała idea rotacyjnej obecności, my byśmy chcieli stałej obecności Amerykanów, wojsk amerykańskich w Polsce, to jest okres po roku 2016. My nie możemy sobie jako prawica tego po prostu nigdy odebrać. A to się oczywiście, to się oczywiście dzieje. I teraz charakter tej modelowej współpracy sojuszniczej, o której mówią dzisiaj Amerykanie, można powiedzieć nieustannie o tym wspominają. On również przekłada się na uprzywilejowany charakter relacji i one są widoczne przede wszystkim nie w zakupach jako takich, tylko w ogóle w możliwości zakupywania konkretnego sprzętu. To jest oczywiście głównie zasługa pana ministra Błaszczaka, ale gdybyśmy my nie byli postrzegani, niezależnie od różnych administracji rządowych, prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, jako ten modelowy sojusznik, który dba o swoje bezpieczeństwo, wydaje pieniądze, jest solidarnie jakby nastawiony do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Przypomnę Państwu, że Polacy bronią po prostu konkretnych rejonów wschodniej flanki NATO, nie tylko naszej ojczyzny, więc w jakimś sensie dzielimy się tym bezpieczeństwem. To jest niezwykle istotny wkład w to. I teraz, żeby to wszystko utrzymać, to z jednej strony potrzebujemy wsparcia dla prezydenta Karola Nabrockiego, a z drugiej strony to jest oczywiście banalne, co powiem, to już zostało zresztą dzisiaj powiedziane. My potrzebujemy rządu, który nie tylko podtrzyma ten model sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, który rozwinie właśnie uprzywilejowany charakter relacji polsko-amerykańskich i w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i poza tym sojuszem. Do tego jest potrzebny rząd. Szanowni Państwo, Polska potrzebuje nowych zdolności wojskowych. Polska potrzebuje zdolności głębokich uderzeń w przeciwnika. Polska potrzebuje realizacji planu, który przeszedł już do historii jako plan generała Kukuły. Ale żeby to zrealizować, nie wystarczy mieć tylko prezydenta, musimy mieć również rząd. I wierzę w to, że w niedalekiej przyszłości, chociaż ten czas ucieka, ten zegar tyka i niestety można powiedzieć, że ten czas przyśpiesza, czy waga tej zmiany jest po prostu niezbędna coraz bardziej. Wierzę w to, że taki rząd, który te wszystkie elementy uzupełni i zrealizuje, stworzy w przyszłości Pan Profesor Przemysław Czarnek. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję Panie Ministrze.