Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Mateusz Morawiecki: Wara sędziom z zagranicy ws. małżeństw

Mateusz Morawiecki: Wara sędziom z zagranicy ws. małżeństw

Mateusz Morawiecki odnosi się do transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych i ostrzega przed konsekwencjami prawnymi i konstytucyjnymi. Twierdzi, że ingerencja zagranicznych sądów i rozszerzanie definicji małżeństwa zagrażają porządkowi prawnemu i kulturowemu Polski.

Główne tezy


Poseł Mateusz Morawiecki krytykuje projekt transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych. Argumentuje, że zaakceptowanie takich rozwiązań oznaczałoby narzucenie obcych norm prawnych i podważenie suwerenności decyzji dotyczących tego, kogo uznajemy za rodzinę.

Konstytucja i prawo


Morawiecki powołuje się na konstytucję, przypominając, że małżeństwo w polskim porządku prawnym jest określone jako związek kobiety i mężczyzny. Ostrzega przed kolejnymi krokami prowadzącymi rzekomo od uznania małżeństw jednopłciowych do prawa do adopcji przez takie pary.

Kontekst społeczny i geopolityczny


Wypowiedź odwołuje się także do szerszych obaw o tożsamość kulturową i porządek europejski; krytyka wymierzona jest w działania instytucji z Brukseli oraz w praktyki prawne zagranicznych sądów. Morawiecki apeluje o zachowanie tradycji, zdrowego rozsądku i prawa naturalnego.

Mateusz Morawiecki — ujęcie z wystąpienia: Mateusz Morawiecki: Wara sędziom z zagranicy ws. małżeństw (22.05.2026)

Polityczne konsekwencje


Poseł ostrzega, że akceptacja transkrypcji i rozszerzanie instytucji małżeństwa mogą mieć dalsze skutki legislacyjne, w tym w zakresie adopcji. Wskazuje też na strategie polityczne, które według niego prowadzą „krok po kroczku” do zmiany porządku prawnego.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie premierze, pytanie jeszcze o transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych. Czy rząd zmierza w dobrą stronę? Rząd zmierza w fatalną stronę, jeśli chodzi o tę transkrypcję. Z dwóch podstawowych względów. Po pierwsze dlatego, że myślę, że większość Polaków, jeśli by sobie to uświadomiła, że mamy do czynienia z takim zjawiskiem, nie chciałaby, aby obce sądy narzucały nam nasze prawo w tak fundamentalnych sprawach jak ta. Kogo uznajemy za małżeństwo? Kto jest tak naprawdę rodziną? Kto spełnia definicję rodziny? I to jest po pierwsze. Precz z obcymi sądami, które próbują uzurpować sobie prawo do narzucania obcych praw naszemu narodowi. To jest pierwsza sprawa. Ale jest też druga, panie redaktor. Otóż to jest bardzo niedobra rzecz, bo to łamie naszą konstytucję, która określa małżeństwo jako związek między kobietą i mężczyzną. I niech tak zostanie. Naprawdę przestańcie szaleć tam w tej Brukseli w momencie, kiedy cały porządek geopolityczny sypie się jak domek z kart. Przestańcie zajmować się 17. płcią, 29. płcią, małżeństwem tego typu, o jakich tutaj pani redaktor mówi, a może za chwilę jeszcze małżeństwem 5 osób razem, prawda? No bo jeśli jest dopuszczalne coś takiego, to dlaczego nie 5 osób razem? No niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego nie? Dlaczego nie? Arabowie będą przyjeżdżać zaraz tłum, jeszcze bardziej tłumnie po polityce Herzlich Willkommen do Niemiec. Oni tam mają po kilka rząd. To też będzie się za chwilę zatwierdzać, tak? To nie jest porządek świata chrześcijańskiego. Nawet jeżeli ktoś jest niewierzący, szanowni państwo. Postchrześcijański to nie jest nasz europejski porządek. Szanujmy naszą kulturę, szanujmy nasze tradycje, szanujmy normalność, zdrowy rozsądek. Ja jestem absolutnie za tym. Niech sobie dwoje ludzi żyje ze sobą, jeśli nikogo innego nie krzywdzą. Jeśli nikogo innego nie krzywdzą. Niech sobie żyją jak chcą. Ale od naszej konstytucji wara sędziom z zagranicy. Dobrą państwo, projekt ustawy zakazującej adopcji przez pary jednopółczołe? Oczywiście, że tak. Jak najbardziej jestem z gruntu przeciwny temu, żeby taka para miała jakiekolwiek prawo do adopcji dzieci. Szanowni państwo, to się w głowie nie mieści. Ale to jest właśnie ta taktyka rabieja trzaskowskiego Tuska. To jest ta taktyka. Chyba w wywiadzie z Robertem Mazurkiem sprzed kilku lat. Taktyka polegająca na tym kroczek po kroczku. Najpierw zaakceptujemy małżeństwa jednopłciowe, potem adopcja i tak dalej i tak dalej. My w Polsce nie chcemy tego. Chcemy zachować nasz porządek. Porządek naprawdę zgodny z prawem naturalnym.