Krzysztof Gawkowski: Trump potwierdził 5 tys. żołnierzy w Polsce
Krzysztof Gawkowski komentuje decyzję Donalda Trumpa o rozmieszczeniu około 5 tys. żołnierzy USA w Polsce. Poseł podkreśla trwałość sojuszu z USA i rolę kontaktów polskich władz z administracją amerykańską.
Krzysztof Gawkowski przypomina, że sojusz transatlantycki między Warszawą a Waszyngtonem „trwał i będzie trwał”. Komentuje deklarację Donalda Trumpa dotyczącą obecności ok. 5 tys. żołnierzy i ocenia ją jako potwierdzenie lojalności sojuszniczej.
Poseł wyjaśnia, że rotacje wojsk amerykańskich w Europie i w Polsce są sprawą długotrwałą i zmienną w czasie, a decyzje o liczbach i zadaniowości oddziałów należą do administracji i dowództwa. Zwraca uwagę, że ostatnie deklaracje nie wskazują na osłabienie współpracy z USA.
Gawkowski wyróżnia działalność premiera Kosiniaka-Kamysza oraz dobre kontakty prezydenta Karola Nawrockiego i rządu Donalda Tuska jako istotne w utrzymaniu relacji z administracją amerykańską. Podkreśla, że rozmowy i kontakty dyplomatyczne przynoszą wymierne efekty.

Zdaniem posła obecność amerykańskich sił w Polsce jest powodem do zadowolenia i stabilizuje debatę publiczną na temat bezpieczeństwa narodowego. Gawkowski apeluje o wspólne działanie rządu i prezydenta w tej sprawie.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Podsumowanie
Krzysztof Gawkowski przypomina, że sojusz transatlantycki między Warszawą a Waszyngtonem „trwał i będzie trwał”. Komentuje deklarację Donalda Trumpa dotyczącą obecności ok. 5 tys. żołnierzy i ocenia ją jako potwierdzenie lojalności sojuszniczej.
Rotacje i obecność wojsk
Poseł wyjaśnia, że rotacje wojsk amerykańskich w Europie i w Polsce są sprawą długotrwałą i zmienną w czasie, a decyzje o liczbach i zadaniowości oddziałów należą do administracji i dowództwa. Zwraca uwagę, że ostatnie deklaracje nie wskazują na osłabienie współpracy z USA.
Rola polskich polityków
Gawkowski wyróżnia działalność premiera Kosiniaka-Kamysza oraz dobre kontakty prezydenta Karola Nawrockiego i rządu Donalda Tuska jako istotne w utrzymaniu relacji z administracją amerykańską. Podkreśla, że rozmowy i kontakty dyplomatyczne przynoszą wymierne efekty.

Znaczenie dla bezpieczeństwa
Zdaniem posła obecność amerykańskich sił w Polsce jest powodem do zadowolenia i stabilizuje debatę publiczną na temat bezpieczeństwa narodowego. Gawkowski apeluje o wspólne działanie rządu i prezydenta w tej sprawie.
Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Gawkowski wzywa do dyscypliny posłów podczas obrad
Krzysztof Gawkowski: Wnioskuje o omijanie rządu przy funduszach UE
Krzysztof Gawkowski krytykuje rewaloryzację i domaga się wyrównań
Krzysztof Gawkowski o dezinformacji w debacie gospodarczej
Krzysztof Gawkowski: Apel o edukację drogową w szkołach
Krzysztof Gawkowski wzywa do debaty o COVID i informacji ministra
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak: Tusk blokuje przesunięcie żołnierzy USA
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Rząd pozoruje działania ws. kryptowalut
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun: Opcja zerowa wobec zdeprawowanego sądownictwa
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun wyrzucony z posiedzenia sądu
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak: Miszalski to fatalny prezydent Krakowa
PiS
PiS: Nawrocki naprawił to co Tusk zepsuł
Transkrypcja
Dzień dobry, Klaudia Aremowicz, TVP Info. Panie Ministrze, ja w nieco innym temacie, ale też zdecydowanie ważnym, chciałam poprosić o komentarz do decyzji Donalda Trumpa o tym, że do Polski ma trafić 5 tys. żołnierzy.
No i zapytać też o komentarz do tego, co mówi opozycja, która przypisuje ten sukces wyłącznie polityce prezydenta Karola Nawrockiego.
Mówi, ponieważ padły tam nawet takie słowa, że polityka rządzących, w tym premiera Donalda Tuska, jest polityką antyamerykańską.
Sojusz transatlantycki Warszawy i Waszyngtonu trwał i będzie trwał. Nigdy nic nie wskazywało, że będzie on się załamywał, albo że będzie jakaś korekta w postaci innego widzenia Pentagonu na Polskę,
czy prezydenta, czy administracji prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych na zasoby wojskowe.
Takie sprawy, które dotyczą obecności, nieobecności wojsk, różnego rodzaju rotacji są elementem, który jest od lat podobny.
To znaczy amerykańskie wojska, żeby wszyscy obywatele to wiedzieli, którzy nas oglądają, w Polsce rotowały i będą rotowały.
Te funkcje, ilości żołnierzy przez lata się też zmieniały. Ja bardzo się cieszę z tego, że pan prezydent Trump powiedział dzisiaj jasno i wyraźnie,
że ilość wojsk w Polsce będzie podobna, że te 5 tys. żołnierzy będzie w Polsce, że te rotacje europejskie, niemieckie nie dotyczą Polski,
że będziemy mieli duże stanowisko tutaj zadaniowe, które związane jest z amerykańskimi oddziałami na terytorium Polski.
To wszystko bardzo mnie cieszy. Rząd premiera Donalda Tuska w tej sprawie zawsze miał jasne stanowisko.
Będziemy wspierać wszystkie nasze działania, żeby w sprawach bezpieczeństwa narodowego wspólnie z prezydentem działać i dobre relacje z administracją amerykańską też budować.
Myślę, że my największe słowa uznania powinniśmy dzisiaj położyć i powiedzieć, że to działalność pana premiera Kosiniaka-Kamysza też w ostatnich godzinach i dniach
miała olbrzymi wpływ na to, że te wojska się znajdą. Rozmawiał osobiście z najwyższymi urzędnikami administracji przez ostatnie miesiące.
Telefonicznie w ostatnich dniach rozmawiał pan premier Kosiniak-Kamysz z najważniejszymi dowódcami amerykańskiej armii.
Rozmawiał nie raz, tylko wiele razy z sekretarzem wojny amerykańskim. Dzisiaj to skutkuje. Polska ma dobre relacje z Amerykanami.
Amerykanie widzą w Polsce lojalnego sojusznika. Potwierdza to Donald Trump. Cieszmy się wszyscy i oczywiście powinien się z tego cieszyć też pan prezydent Nawrocki.
Dobrze, że prezydent Nawrocki, tak jak i politycy rządu z premierem Donaldem Tuskiem mają dobre kontakty z administracją amerykańską,
bo to skutkuje temu, że możemy przeciąć spekulacje, czy wojska amerykańskie w Polsce będą czy nie. Cieszmy się, bo będą.