Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun wyrzucony z posiedzenia sądu

Grzegorz Braun wyrzucony z posiedzenia sądu

Grzegorz Braun wniósł o wyłączenie prokuratora Macieja Młynarczyka, zarzucając mu stronniczość i instrumentalne prześladowania członków Konfederacji Korony Polskiej. W wystąpieniu odniósł się także do wezwań do prokuratury działaczki z Rzeszowa i interwencji poselskiej w sprawie symboliki na urzędzie.

Najważniejsze ustalenia


Grzegorz Braun oskarżył Macieja Młynarczyka o stronniczość, agresję i manipulację faktami, określając go jako "patoprokuratora" reprezentującego, jak mówił, "ukropoliniacki reżim". W związku z nowymi okolicznościami złożył wniosek o powtórne wyłączenie prokuratora.

Przebieg wystąpienia


Braun powoływał się na informacje o wezwaniach do prokuratury, które dotarły do niego z Rzeszowa, wskazując, że jedną z wezwanych jest będąca w ciąży działaczka Konfederacji Korony Polskiej. Wspomniał też o swojej interwencji poselskiej dotyczącym symboliki na urzędzie samorządowym oraz o roli drabiny przy zgromadzeniu w Białej Podlaskiej.

Kontekst i zarzuty


Poseł zarzucił prokuratorowi, że działa na rzecz interesów reżimu, a nie sprawiedliwości, i że instrumentalizuje organy ścigania wobec polskich patriotów i działaczy Konfederacji Korony Polskiej. W trakcie wystąpienia doszło do napięć z przedstawicielami sądu, w tym upomnień i przerw w wypowiedzi.

Grzegorz Braun — kadr z przemówienia: Grzegorz Braun wyrzucony z posiedzenia sądu (22.05.2026)

Konsekwencje


Wystąpienie może wpłynąć na dalsze procedury procesowe związane z wnioskiem o wyłączenie prokuratora. Sprawa przyciąga uwagę z powodu zarzutów o wykorzystywanie prokuratury wobec działaczy politycznych oraz obecności wątków osobistych, jak wezwanie ciężarnej działaczki.

Materiał prezentuje stanowisko Grzegorza Brauna i jego ocenę działań Macieja Młynarczyka oraz ich wpływu na członków i działalność Konfederacji Korony Polskiej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wierzyk formalny o wyłączenie patoprokuratora Młynarczyka dał on popis swojej bezczelnej, butnej skłonności do manipulacji kłamstwa. Zaprezentował się wysokiemu sądowi jako skrajnie stronniczy, agresywny, napastniczy, rzecznik nie interesu publicznego, nie sprawiedliwości, której wyroki mają być ferowane w majestacie Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Ten banderowski patoprokurator reprezentuje reżim aktualny, ukropoliniacki reżim, który ciąga po prokuratorach i przed sądy polskich patriotyków. Nowa okoliczność spraw, która pozwala mi na ponowienie wniosku o wyłączenie patoprokuratora Młynarczyka. Jest to wiadomość o zainicjowaniu przezeń, prześladowań moich współpracowników, towarzyszy walki i pracy, członków mojej partii, Konfederacji Korony Polskiej. Takie wiadomości dotarły do mnie z Rzeszowa, gdzie właśnie w ostatnich dniach, będąca notabene przy nadziei matka w ciąży, będąca jednocześnie działaczem Konfederacji Korony Polskiej, jest wzywana do prokuratury właśnie z inspiracji, z poduszczenia patoprokuratora Macieja Młynarczyka, który, szanowni rodacy i wysoki sądzie, zleca zadawanie jej pytań, tu wykażę się moimi zdolnościami telepatycznymi, ja po prostu powziąłem wiedzę o tym, że takie pytania są zadawane. Dlaczego podejrzana w czasie audycji, bo chodziło o publiczne wypowiedzi, chwaliła mieszkańców Białej Podlaskiej, którzy sprowadzili drabinę na miejsce zgromadzenia? Chodzi o moją interwencję poselską sprzed roku, chodzi o przywrócenie powagi Urzędu Władzy Samorządowej, który był oflagowany barwami obcego państwa. Na wniosek, na wezwanie mieszkańców Białej Podlaskiej dokonałem takiej interwencji, w czym rzeczywiście pomocna była drabina, która na szczęście znalazła się na miejscu i za wyrażenie aprobaty dla debanderyzacji, jak wyraża się moja towarzyszka i współpracownica Karolina Pikuła, debanderyzacji Białej Podlaskiej, za to pato prokurator... Przerwę Pan w ten moment. ...mój narczyk. Jeśli Pan się czuje tymi słowami w tym określeniu urażony, ja opomnę oskarżonego, żeby go nie używał. Ależ dlaczego miałby się czuć... Proszę mi nie przerywać. W sądzie ja mam służbową grupą skóry, a oskarżony nie jest w stanie mnie znieważyć z różnych względów, również podmiotowych. Natomiast zwracam uwagę na inną okoliczność, mianowicie niech lujność retoryczna oskarżonego, na którą i sąd zapewne zwrócił w tej chwili uwagę, przekracza granice, które określają przepisy dotyczące powagi sądu. I dzieje się to już po raz co najmniej trzeci w tym postępowaniu, mimo kierowanych przez sąd upomnienia. Dlatego, mając na uwadze, że upomnienia wysokiego sądu nie są przyswajane przez oskarżonego Brauna, wnoszę o zastosowanie wobec niego na podstawie artykułu 375 paragraf 1 podejścia o postępowanie arnego środka polegającego na wydaleniu go z sali rozpraw na 10 minut. Jak podnosi się o rzecznictwie sądów i z nauki o prawach, środek ten służy uspokojeniu uczestnika postępowania. Jak patrzę na oskarżonego Brauna, nie mam wątpliwości, że zasługuje on w tej chwili na to, żeby dać mu czas na uspokojenie. Proszę Pana, ostatnie ostrzeżenie. Proszę w dalszej wypowiedzi nie używać żadnych określeń pejoratywnych lub w ogóle jakichkolwiek stron postępowania. Proszę kontynuować swój wniosek. To pouczenie nie podlega dyskusji. Wysoki sąd nie ma prawa dyktować mi ani sformułowań, ani słów, których używam broniąc się przed atakiem, który przypuszcza na mnie tak, banderowski, ukropoliniacki reżim reprezentowany tutaj przez patoprokuraturę w osobie im. Proszę opuścić salę rozpraw na pół godziny. Od tego momentu Pana nie ma na rozprawie, nie udzielam Panu głosu. Proszę opuścić salę rozpraw na pół godziny na podstawie ułożonych 375 paragrafów 1 kpk. To nie podlega dyskusji. Proszę opuścić salę rozpraw na pół godziny. Łamię sąd prawo. Od dziesiątej. Łamię sąd prawo. Od dziesiątej możemy wrócić na salę. Łamię sąd prawo.