Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Ociepa: Tusk szkodzi sojuszowi polsko‑amerykańskiemu

Marcin Ociepa: Tusk szkodzi sojuszowi polsko‑amerykańskiemu

Marcin Ociepa, poseł, krytykuje wypowiedzi Donalda Tuska w Financial Times i chwali działania prezydenta Karola Nawrockiego w relacjach z USA. Ostrzega, że podważanie lojalności amerykańskiej i wyłączanie przemysłu USA z zakupów zagraża polskiej obronności.

Główne tezy


Marcin Ociepa wskazuje, że słowa Donalda Tuska kwestionujące znaczenie artykułu 5 i lojalność Stanów Zjednoczonych szkodzą bezpieczeństwu Polski. Podkreśla rolę Karola Nawrockiego w naprawianiu relacji oraz konsekwentną politykę prowadzoną wcześniej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Skutki antyamerykanizmu


Poseł argumentuje, że mechanizmy wykluczające amerykański przemysł i systemy uzbrojenia z procesów zakupowych działają na niekorzyść polskiego interesu narodowego. Ostrzega przed efektem samospełniających się przepowiedni i potencjalną presją w Waszyngtonie prowadzącą do przesunięcia zainteresowania USA poza Europę.

Kontekst i dowody historyczne


Ociepa przypomina, że za rządów Zjednoczonej Prawicy i ministra Mariusza Błaszczaka relacje z Waszyngtonem były intensyfikowane: liczba żołnierzy amerykańskich na terytorium Polski wzrosła z około 500 do 10 tysięcy, a Polska weszła do grona najważniejszych partnerów w zakupach systemów, takich jak F-35, Patriot

Marcin Ociepa — moment z przemówienia: Marcin Ociepa: Tusk szkodzi sojuszowi polsko‑amerykańskiemu (22.05.2026)

Postulat polityczny


Poseł podkreśla potrzebę jednolitej polityki państwa zapraszającej amerykańskie wojska na terytorium Polski oraz apeluje, by rząd porzucił retorykę antyamerykańską. Wskazuje, że prezydent Karol Nawrocki potrzebuje partnera po stronie rządowej, by utrzymać i rozwijać obecność USA w regionie.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, prezydent Karol Nawrocki naprawił to, co Donald Tusk zepsuł. To wypowiedzi Donalda Tuska w Financial Times niezwykle szkodliwe o tym, że wątpi w artykuł 5, wątpi z zaangażowaniem i lojalności Stanów Zjednoczonych. To sejf skonstruowany w taki sposób, żeby wyłączać przemysł amerykański i amerykańskie systemy uzbrojenia z procesów zakupowych w Polsce. To wiele przykładów na ten antyamerykanizm, o którym powiedział pan premier Błaszczak, kosztem polskiego interesu narodowego po to, żeby wpisywać się w niemiecki czy francuski interesy. Działa na szkodę polskiego państwa, działa na szkodę polskiej obronności i to widzimy gołym okiem. Sytuacja, w której groziło nam wycofanie wojsk amerykańskich, cały czas w jakimś sensie nam grozi. Musimy mieć tego świadomość, że jest w Ameryce presja, pojawiają się nurty izolacjonistyczne, my musimy temu przeciwdziałać. Przede wszystkim musimy mówić jednym głosem z Polski, że amerykańscy żołnierze są mile widziani w Polsce, że potrzebujemy więcej tych żołnierzy. Też trzeba mieć świadomość, że amerykańskie wojsko w Niemczech to jest pozostało zimnej wojny, a mówiąc precyzyjnie żelaznej kurtyny. To wówczas granica między światem wolnym a Sowietami przebiegała przez środek Niemiec. Ostatecznym zerwaniem żelaznej kurtyny w Europie byłoby przeniesienie niemieckich wojsk na terytorium Polski, bo to dzisiaj Polska graniczy z Rosją, Polska graniczy z uzależnioną od Rosji Białorusią i jest granicą wolnego świata i nie ma żadnych powodów, żeby wojska amerykańskie właśnie były na terytorium Niemcy. One powinny być przesuwane sukcesywnie na terytorium Polski, ale do tego jest potrzebny rząd, potrzebna jest linia polityczna państwa polskiego, która będzie zapraszać tych żołnierzy, która będzie podtrzymywać tą amerykańską obecność w Polsce i w regionie. Mamy prezydenta Karola Nawrockiego, który reprezentuje jednoznacznie takie stanowisko, natomiast nie mamy takiego rządu. Ja chciałbym przypomnieć, że przez 8 lat rządów Zjednoczonej Prawicy, pan premier Mariusz Błaszczak osobiście, nasi ministrowie gościli wielokrotnie w Waszyngtonie i wielokrotnie gościliśmy i prezydentów Stanów Zjednoczonych i odpowiednika sekretarza obrony, więc podtrzymywaliśmy te relacje i nie było przez ten okres żadnego takiej sytuacji, takiego nieporozumienia jak wycofanie czy groźba wycofania wojsk amerykańskich z terytorium Polski. Odwrotnie, w 2015 roku, kiedy my przyszliśmy do władzy, wojsk amerykańskich na terytorium Polski było około 500 żołnierzy. Kiedy oddawaliśmy władzę, już było ich 10 tysięcy. Więc to pokazuje, ten skokowy przyrost pokazuje konsekwentną politykę rządu Prawa i Sprawiedliwości, wzmacniania relacji transatlantyckich, wzmacniania relacji polsko-amerykańskich. I każde wypowiedzi Donalda Tuska i jego ministrów kwestionujące lojalność i znaczenie Sojuszu Polsko-Amerykańskiego po prostu działają na szkodę naszego bezpieczeństwa i rezonują w Waszyngtonie. I są przywoływane jako przykład na to, że są politycy w Europie, tacy jak właśnie w Niemczech, we Francji, ale nawet w Polsce Donald Tusk, który nie chce tej współpracy, nie chce tych relacji i poddaje wątpliwości znaczenie Sojuszu. Dlatego dzisiaj bardzo mocno trzeba podkreślić, że bez tej konsekwentnej polityki wieloletniej, to jest bardzo ważne, na co zwrócił uwagę pan premier Błaszczak, bez względu na to, jak się zmieniały administracje w Waszyngtonie. My na czele z panem premierem Błaszczakiem prowadziliśmy taką politykę, że można było wzmacniać liczebnie obecność amerykańską na naszym terytorium, a także dokonywać zakupów systemów uzbrojenia do tej pory zarezerwowanych dla innych, bliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych. To myśmy weszli do tej ligi najważniejszych sojuszników amerykańskich, czego przykładem jest przecież to, że F-35 dzisiaj przylatują do Polski. To nie jest przykładek. Amerykanie nie wszystkim sprzedają F-35. Tak samo dotyczy to Patriotów, Highmarsów i wielu innych systemów uzbrojenia. Jednym słowem, my potrzebujemy dzisiaj, jako państwo polskie, żeby prezydent Karol Nawrocki, niezwykle skuteczny w relacjach polsko-amerykańskich, miał także partnera w postaci rządu. Więc niech ta sytuacja, ta groźba wycofania wojsk amerykańskich będzie przestrogą dla rządzących, że antyamerykanizm może się skończyć źle, bo jest ten efekt samospojeniających się przepowiedni. Im bardziej będziecie podważać to znaczenie sojuszu polsko-amerykańskiego, tym więcej będzie głosów w Waszyngtonie, że może nie warto być w Europie, może warto przesuwać tę obecność na Indo-Pacyfik. Dzisiaj jest niezwykle potrzebne to, żeby ta presja, o której mówił pan premier Błaszczak, była bardzo silna na rządzących, żeby porzucić język antyamerykański, na który nas po prostu nie stać. To jest luksus polityków francuskich i niemieckich, którzy są oddaleni od Rosji, żeby dywagować na temat zdolności do obrony Europy bez Amerykanów. My rozumiemy, że obecność amerykańska jest po prostu tutaj niezbędna. Naszym zadaniem jest przekonywać też Polki i Polaków do tego, że Polska zasługuje i może mieć rząd, który będzie prowadził tę politykę w sposób odpowiedzialny, z myślą nie o słupkach sondażowych, nie o poklepywaniu po plecach przez polityków niemieckich, tylko po prostu kierując się polskim interesem narodowym. Dziękuję.